cyborg.jr
17.06.09, 18:55
Pisałem dziś gdzieś tam o jakiej polskiej profesor wariatce i
napisałem , że us’rać się można i automat-cenzotr mi to wymazał …
Otóż polskie kato-taliby przestańcie się hańbić swoją pseudo
katolicką moralnością i estetyką…
W niemieckim Bundestagu takie słowa jak scheisse (gó...) ,
anscheissen (przys’rać) , bescheissen (os’rac) są w obiegu i
nikogo nie rażą , należą do folkloru językowego w wszystkich
urzędach i towarzystwach niemieckich ..
Gady raz chciałem z helmutowego banku podjąć pewną kwotę,
oficer(ka) bankowa powiedziała , że to wymaga jeszcze
sprawdzenia , powiedziałem o ! scheisse ! ich habe keine zeit
…..uśmiechnęła się do mnie …
A polaky , rydzyky głupa grają , a na płotach takie choje piszą , że
aż uszy opadają , nie mówiąc o qrwach …
Pruderia narodu …kwiat katolicyzmu …
Język nigdy dla mnie nie był niecenzuralny ..jest instrumentem
komunikacji słownej ..i by nadać pewien emocjonalny akcent jakiemuś
słowu to musimy powiedzieć zamiast „ on mnie zdenerwował” on
mnie ‘wqu...ł” … to nadaje wyższą rangę emocjonalno-znaczeniową…
qrwa , aparat państwa zachowuje się jak głuchoniemy …qrwa słuchać
trzeba palanty , no chciałem powiedzieć hoje ……
A w ogóle , ja pier’dolę Polskę …