aleks44
12.06.04, 20:01
Nachodzi mnie na psa,mialem boksera przez 9 lat,ale niestety choroba XX wieku
nowotwory ,dotyka nie tylko ludzi,ale i zwierzeta.Musialem go uspic.
Wczoraj na innym forum zobaczylem zdjecie ,takiego samego bokserka jak ja
mialem i wrocily wspomnienia.Wiem ,ze pies to obowiazek,ale to nie o to chodzi
tylko problem tkwi w tym ,ze ja pracuje,a pies przez polowe dnia bylby sam.A
Ja mieszkam w bloku i zadaje sobie sprawe,ze pies pozostawiony bez opieki
dawalby powody do niezadowolenia sasiadow,zreszta w cale sie nie
dziwie,przeciez kazdy ma prawo do spokoju.Tamten byl tak nauczony,ze
pozostawal sam i nie rozrabial,ale mlody piesek dopuki sie nie nauczy,a to
potrwa jakis czas dawalby w kosc.Taki mam dylemat,czy Wy macie psy i jak
sobie radzicie z nimi ,podczas nieobecnosci