Dodaj do ulubionych

25 lat Solidarności

22.08.05, 16:49
a zaczęło sie od
21 postulatów "Solidarności"

21 postulatów Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego, który później
przekształcił się Niezależny Samorządny Związek Zawodowy "Solidarność",
sformułowano w nocy z 16 na 17 sierpnia 1980 r.

Listę 21 postulatów stworzyło wspólnie osiemnaście osób. Pracowali nad nią
całą noc. Najpierw bowiem postulatów było kilka tysięcy - każdy zakład
przyłączający się do strajku przesyłał swoje. Potem zostało ich tysiąc i
wreszcie, po negocjacjach - 21.

Drewniane tablice z 21 postulatami trafiły w 2003 roku na światową listę
dziedzictwa kulturowego UNESCO "Pamięć Świata". Znajdują się na niej
najważniejsze zabytki dokumentalne w dziejach ludzkości.

Poniżej, zgodnie z oryginalna pisownią, postulaty zapisane 18 sierpnia 1980
r. na drewnianych tablicach przez członków Ruchu Młodej Polski Arkadiusza
Rybickiego i Macieja Grzywaczewskiego:

1. Akceptacja niezależnych od partii i pracodawców wolnych związków
zawodowych wynikających z ratyfikowanych przez PRL Konwencji nr 87
Międzynarodowej Organizacji Pracy dotyczących wolności związków zawodowych.

2. Zagwarantowanie prawa do strajku oraz bezpieczeństwa strajkującym i osobom
wspomagającym.

3. Przestrzegać zagwarantowanej w Konstytucji PRL wolności słowa, druku i
publikacji, a tym samym nie represjonować niezależnych wydawnictw oraz
udostępnić środki masowego przekazu dla przedstawicieli wszystkich wyznań.

4. Przywrócić do poprzednich praw

a. ludzi zwolnionych z pracy po strajkach w 1970 i 1976 r., studentów
wydalonych z uczelni za przekonania,

b. zwolnić wszystkich więźniów politycznych (w tym Edmunda Zadrożyńskiego,
Jan Kozłowskiego, Marka Kozłowskiego),

c. znieść represję za przekonania.

5. Podać w środkach masowego przekazu informację o utworzeniu
Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego oraz publikować jego żądania.

6. Podać realne działania mające na celu wyprowadzenie kraju z sytuacji
kryzysowej poprzez: a. podanie do publicznej wiadomości pełnej informacji o
sytuacji społeczno-gospodarczej, b. umożliwienie wszystkim środowiskom i
warstwom społecznym uczestniczenie w dyskusji nad programem reform.

7. Wypłacić wszystkim pracownikom biorącym udział w strajku wynagrodzenie za
okres strajku jak za urlop wypoczynkowy, z funduszu Centralnej Rady Związków
Zawodowych (CRZZ).

8. Podnieść zasadnicze uposażenie każdego pracownika o 2 tys. zł na miesiąc
jako rekompensatę dotychczasowego wzrostu cen.

9. Zagwarantować automatyczny wzrost płac równolegle do wzrostu cen i spadku
wartości pieniądza.

10. Realizować pełne zaopatrzenie rynku wewnętrznego w artykuły żywnościowe,
a eksportować tylko nadwyżki.

11. Znieść ceny komercyjne oraz sprzedaż za dewizy w tzw. eksporcie
wewnętrznym.

12. Wprowadzić zasady doboru kadry kierowniczej na zasadach kwalifikacji, a
nie przynależności partyjnej oraz znieść przywilejów Milicji Obywatelskiej,
Służby Bezpieczeństwa i aparatu partyjnego poprzez: zrównanie zasiłków
rodzinnych, zlikwidowanie specjalnych sprzedaży itp.

13. Wprowadzić na mięso i jego przetwory kartki - bony żywnościowe (do czasu
opanowania sytuacji na rynku).

14. Obniżyć wiek emerytalny dla kobiet do 55 lat, dla mężczyzn do 60 lub
przepracowanie w PRL 30 lat dla kobiet i 35 dla mężczyzn bez względu na wiek.

15. Zrównać renty i emerytur starego portfela do poziomu aktualnie
wypłacanych.

16. Poprawić warunki pracy służby zdrowia, co zapewni pełna opiekę medyczną
osobom pracującym.

17. Zapewnić odpowiednią ilość miejsc w żłobkach i przedszkolach dla dzieci
kobiet pracujących.

18. Wprowadzić urlop macierzyński płatny przez okres 3 lat na wychowanie
dziecka.

19. Skrócić czas oczekiwania na mieszkania.

20. Podnieść diety z 40 do 100 złotych i dodatek za rozłąkę.

21. Wprowadzić wszystkie soboty wolne od pracy. Pracownikom w ruchu ciągłym i
systemie czterobrygadowym brak wolnych sobót zrekompensować zwiększonym
wymiarem urlopu wypoczynkowego lub innymi płatnymi dniami wolnymi od pracy.
Obserwuj wątek
      • ciupazka Re: 25 lat Solidarności a teraz postulaty SLD?Ech 22.08.05, 17:11
        Widzisz, ja to przeżyłam , ciągnę wątek o tych wydarzeniach,
        wspomnieniach, bo warto, pozwolisz, ze ja Ci przypomnę. Ile miałeś lat wtedy
        w sierpniu 80 -tego roku??? Mnie się nawet brzydko bekło za uczestnictwo
        w strajkach.


        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=170&w=9647451&a=27708626
          • ciupazka Re:25 lat Solidarności a teraz postulaty SLD?! Ech 22.08.05, 17:47
            Hehe... Mój mieły, mocny, kany, ka ta jo przy Tobie, wnęńcku,
            hehe....tak, tak... Juz mi tu 110 roków nieftorzy nalicyli, hehe...Dobre!
            Copka z głowicki przy mnie, hehe... nie bój nic, ukwaluje nom sie dobrze,
            he? Hale nie dziwota, bo jo z taki całe zycie narobiała i miałak ś
            nimi wspólny jezyk .A moze mi sie ino widzi abo zdawało? Ftoz wie?
            Jedno wiym: Ino na Wos mozno licyć jesce!!! Na Wos licył i J.Paweł II. Moze
            sie nie zawiedzie, dej Boze!Jamynt!
              • ciupazka Re:25 lat Solidarności a teraz postulaty SLD?! Ec 22.08.05, 18:12
                a te 25 rokow nazod.... jo z rodzinkom na urlopie w Poroninie ( u matki
                i rodziny), W Gdańsku ruchawka, wceśniyj jom przezyłak w Lublinie...
                (lipiyc). Radio Wolna Europa non ston a my i usy przy nim, w Zokopanym
                kansi wywalyli lokomotywe, transparenty, ulotki, niepokoj, ludziska z
                dzieciskami wyjyzdzali, no niewiada co bedzie... strak nos obleciol
                tyz, Z Gdańska przyjechala Poronianka oblepiono pod katanami ulotkami,
                wiezła w Polske to co sie tam dziolo, bo nase radio mulcało. I tak dziyń
                za dniym ,jaze do finału! Ale syćka popiyrali wte tym zryw! Piykne to
                było. Kieby tak teroz...Roz a dobrze! Moze????
                      • ciupazka Re:25 lat "Solidarności - Program obchodów GDAŃSK 23.08.05, 16:15
                        Plac Solidarności podczas obchodów 25-lecia (WP) temu

                        » 25-lecie "Solidarności"

                        Główne uroczystości związane z 25. rocznicą powstania NSZZ „Solidarności”
                        odbędą się na Placu Solidarności w Gdańsku. Uroczystości przed pomnikiem
                        Poległych Stoczniowców rozpoczną się o 9.00 od złożenia kwiatów przez delegacje
                        regionów, branż, organizacji społecznych i politycznych.

                        Przed mszą św. kwiaty przed pomnikiem złożą delegacje sygnatariuszy porozumień,
                        Komisję Krajową NSZZ „Solidarność”, zarządy regionów Gdańskiego, Pomorza
                        Zachodniego, Śląsko-Dąbrowskiego, władze miasta Gdańska i województwa
                        pomorskiego oraz delegacje zagraniczne.

                        Uroczysta msza św. rozpocznie się o 12.30. Będzie jej przewodniczył ks. abp
                        Stanisław Dziwisz, osobisty wysłannik Ojca Świętego Benedykta XVI. W
                        uroczystości uczestniczyć będą przedstawiciele NSZZ „Solidarność”, organizacji
                        społecznych, prezydenci i premierzy z wielu państw europejskich.

                        Po południu około 16.30 przy Bramie nr 2 Stoczni Gdańskiej kwiaty złożą
                        uczestnicy konferencji "Od Solidarności do wolności" i "Solidarność dla
                        przyszłości". Około 17. zostanie podpisany akt powołania Europejskiego Centrum
                        Solidarności w Gdańsku.

                        Uroczystości 31 sierpnia zakończą się koncertem pod tytułem „Ku Drodze
                        Wolności”. Podczas koncertu zostanie wykonana kompozycja Jana A.P. Kaczmarka
                        napisana specjalnie z okazji XXV rocznicy powstania „Solidarności”. Utwór
                        zostanie wykonany przez Orkiestrę Symfoniczną Polskiej Filharmonii Bałtyckiej
                        im. Fryderyka Chopina w Gdańsku pod dyrekcją Michała Nestorowicza.

                        • dupekzoledny Re:25 lat "Solidarności - Program obchodów GDAŃSK 23.08.05, 20:42
                          jednym z elementó obchodó ma być palenie opon , i wydanie 21 postulatów-tych
                          spełnionych.
                          postulat nr.16 poprawić warunki pracy służby zdrowia,co apewni pełną opieke
                          medyczną osobom pracującym.
                          realizacja fantastyczna.
                          postulat mr.17 zapewnić odpowiednią ilość miejsc w żłobkach i przedszkolach dla
                          dzieci konbiet pracujących.-kobitki pracujące już płaca za to tyle ile
                          zarabiają.
                          poastulat nr.18wprowadzic urlop macierzyński płatny oprzez okres 3 lat na
                          wychownie dziecka.
                          za mateńki komuny wprawadono takie urlopy-azliokwidowano je za demokracji-miodz
                          io.
                          postulat 21.wszxystkie wolne soboty.
                          no fktycznie są. ale kupa ludkó ma wolne również piątki,czwartki,środy wtorki i
                          poniedziałki.

                          ciupazko -jak chcesz mnjie rozsmieszyć to napisz ze to całe zło to ta wstretna
                          komuna na złość zrobiła.
                            • ciupazka Re:25 lat "Solidarności - Program obchodów GDAŃSK 26.08.05, 14:55
                              qwint napisał:

                              > a ja czekam na koncert w stoczni. niezapomniane widowisko napewno bedzie
                              szkoda
                              >
                              > tylko ze tvp da tylko krotkie relacje :(

                              Hmmm...Tylko koncert, a niektórzy nie jadą...


                              "Nie jadę do Gdańska..."

                              Rozmawiała Aleksandra Klich i Józef Krzyk 25-08-2005, ostatnia aktualizacja 25-
                              08-2005 18:27

                              Rocznica powstania "Solidarności" to powinno być święto robotników. Tych,
                              którzy wywalczyli wolność. Ale tam nie ma dla nich miejsca - mówi senator,
                              reżyser i pisarz Kazimierz Kutz

                              Aleksandra Klich, Józef Krzyk: Dlaczego nie jedzie Pan na uroczystości 25-
                              lecia "Solidarności" w Gdańsku?

                              - Bo to dla mnie ważny, ale intymny moment. Wolę przeżywać go prywatnie,
                              wspominając tych, którzy wywalczyli "Solidarność", np. górników poległych w
                              kopalni Wujek.

                              Czy jednak Pan, wicemarszałek Senatu, nie powinien pojawić się w chwili i
                              miejscu tak ważnym dla wielu ludzi?

                              - To chwila ważna dla tych, którzy wywalczyli "Solidarność" - zwykłych prostych
                              robotników. To powinno być ich święto. Ale dla nich tam nie ma miejsca, wielu z
                              nich jest na bezrobociu, zmaga się z biedą, nawet nędzą. Nie dla nich takie
                              imprezy.

                              Każdy takie historie przeżywa na własną miarę. Moja miara jest prosta, śląska,
                              proletariacka. Dlatego wolę zostać w domu.

                              Moim zdaniem te uroczystości powinny być skromniejsze. Są pompatyczne, z
                              zadęciem, bo zostały zawłaszczone przez komercję. Będziemy świadkami kolejnego
                              medialnego, pompatycznego show, które do rzeczywistości ma się jak pięść do
                              nosa.

                              25 lat temu wyzwoliła się w ludziach energia, którą przekuto na nową
                              rzeczywistość. To powód do radości, nie do marudzenia...

                              - Dla mnie to była również rewolucja społeczna, ja się utożsamiałem z Sierpniem
                              rozumianym jako zryw robotniczy. Za szczytnymi ideałami wolności, demokracji
                              stały proste, zwyczajne hasła, żądania godziwych zarobków, poszanowania
                              godności pracownika. O to walczyli robotnicy i to ich energia rozsadziła PRL-
                              owski system. Bez stoczniowców, a potem górników, inteligenci mogli sobie gadać
                              o ideałach jeszcze z 500 lat i nic by z tej gadaniny nie wyszło. Partia się
                              nigdy z nimi nie liczyła, bała się robotników i to robotnicy rozwalili tamten
                              system. I to jest istota rewolucji Sierpnia.

                              Nikt o tym nie zapomina...

                              - Teoretycznie. W praktyce zapomnieli wszyscy. 25 lat "Solidarności" to święto
                              tych, którzy najwięcej zyskali na przemianach - najcwańszych, inteligentnych,
                              tych co się odnaleźli w polskim drapieżnym kapitalizmie. Ja na pewno nie będę
                              się identyfikował ani z takimi ludźmi, ani z takim świętem. Ci, którzy harowali
                              na "Solidarność", najwięcej stracili na zmianach. Proszę spojrzeć, mamy 20-
                              procentowe bezrobocie, somalijską nędzę w wielu regionach kraju, a państwo
                              udaje, że nie ma sprawy.

                              Sądzi Pan, że bezrobocie i nędza to wynik przemian w kraju?

                              - Nie. To efekt fatalnie przeprowadzonych reform społecznych. Ich podmiotem
                              powinien być człowiek - ten prosty robotnik, dzięki któremu
                              wygrała "Solidarność". Przyszedł Balcerowicz, kopnął gospodarkę - i to dobrze,
                              bo skierował ją na nowe tory. Ale powinien przyjść też ktoś, kto pomyśli, jak
                              połączyć tę nieodzowną potrzebę reform z minimalnym, zdroworozsądkowym
                              zabezpieczeniem bytu ludzi. Nikt taki się nie pojawił, a praktyczna realizacja
                              reform dostała się w ręce teoretyków, dla których ważny był model, system i
                              cyfry, nie ludzie. Człowiek był dla nich abstrakcyjnym przedmiotem, nie mieli w
                              ogóle żadnego społecznego czucia.

                              Ci reformatorzy zza warszawskich biurek stracili kontakt ze społeczeństwem. Czy
                              widział ktoś urzędnika z Warszawy, który zanim podejmie ważne dla jakiegoś
                              regionu decyzje, wyjedzie wpierw na rekonesans, by poznać ten region,
                              sprawdzić, jak tam naprawdę jest, jak żyje się ludziom? Ja nie widziałem.

                              Czyja to wina?

                              - Elit. To ich obowiązkiem było lepiej i mądrzej przeprowadzić zasadnicze
                              reformy w państwie, wykorzystać tę wielką, fenomenalną energię, która wyzwoliła
                              się w Sierpniu. Energię robotników, ale i energię płynącą z niezwykłego
                              zjawiska zjednoczenia mas z intelektualistami. Boską energię! Szkoda, że
                              zaprzepaszczono wielką szansę.

                              Jest Pan niesprawiedliwy. W tamtych czasach przecieraliśmy ścieżki, nie
                              mieliśmy od kogo się uczyć, więc uczyliśmy się na własnych błędach.

                              - Raczej automatycznie powielaliśmy wzorce z Zachodu, gdzie były zupełnie inne
                              warunki. A można było samemu pogłówkować. Doprowadzono do sytuacji, gdy na
                              naszych oczach rozgrywa się wielka współczesna tragedia społeczna. Niedawno
                              obejrzałem film "Ballada o kozie". Nakręcili go młodzi ludzie, Bartek Konopka i
                              Piotr Rosołowski, uczniowie mistrzowskiej szkoły reżyserii Andrzeja Wajdy. To
                              historia kóz podarowanych mieszkańcom biednej wioski przez wrocławską uczelnię,
                              film o tym, jak wygląda Polska poza Warszawą i wielkimi miastami, jak wyglądają
                              miejsca biedy totalnej, całkowitej, jak żyją ludzie porzuceni i zapomniani
                              przez państwo. Ten film mną absolutnie wstrząsnął. Nie wolno było do takiej
                              nędzy, degradacji dopuścić. Po prostu nie wolno było.

                              Czy państwo ma tak jak w czasach PRL prowadzić ludzi za rękę? Marzy się Panu
                              państwo opiekuńcze?

                              - Nie chodzi o to. W Polsce "Solidarności" nie ma solidarności między ludźmi, a
                              państwo porzuca swoich obywateli, pozwala na ich zmarginalizowanie, zapomina o
                              nich. Ci porzuceni żyją niby w Polsce, ale w rzeczywistości gdzieś poza nią, na
                              innym lądzie. Tymczasem ci ludzie naprawdę zasłużyli na to, żeby w 25. rocznicę
                              Sierpnia czuć wspólnotę z tą resztą społeczeństwa, której się powiodło. Nie
                              czują, bo elitom, które narzucają tempo przemian, zabrakło społecznego
                              instynktu. Elity identyfikowały się z ideami wolności, niepodległości - bo
                              identyfikacja z abstrakcyjną ideą jest łatwiejsza i prostsza niż utożsamienie
                              się z prostym, biednym człowiekiem. I tak ten człowiek im umknął.

                              Reformowanie to nie literatura, tylko rzeczywistość. Odbywa się nie na
                              papierze, ale w życiu. Oprócz bilansów liczbowych, trzeba robić bilanse
                              ludzkie. W Polsce się tego nie bierze pod uwagę i to podstawowy feler naszego
                              państwa.



                              • ciupazka Re:25 lat "Solidarności - Program obchodów GDAŃSK 26.08.05, 14:58
                                Nie jadę do Gdańska (2)






                                Kazimierz Kutz
                                Fot. Igor Morye / AG





                                Najbardziej z tej tragedii zdawał sobie sprawę Jacek Kuroń. Do końca męczył się
                                ze świadomością, że tak fatalnie to wszystko się potoczyło.

                                Ktoś musi ponieść społeczne koszty reform. W socjologii istnieje nawet termin
                                określający pokolenie stracone, spisane na straty - takie, które trzeba
                                poświęcić, by następna generacja mogła konsumować dobre skutki reform.

                                - Tak, ale na Boga, nie tak wielu ludzi! Rozumiem, że może być kilkuprocentowe
                                bezrobocie pod kontrolą państwa, ale nie tak olbrzymie jak dziś, nad którym w
                                dodatku nikt nie panuje.

                                Nie może być tak, że państwo pozwala, by życie przypominało wyścig szczurów.
                                Wygrywają najsilniejsi, najbardziej zdeterminowani, a gdzieś na zakręcie
                                porzucani są ci, nie biegną tak szybko do sukcesu jak pozostali, którzy gdzieś
                                tam sobie drepczą. Bo są prości, niewykształceni, bo są tylko górnikami,
                                stoczniowcami. Oni zapłacili największą cenę za rewolucję "Solidarności" i
                                nadal ją płacą.

                                Państwo powinno działać tak, że jeśli coś się rozwala, to straty społeczne
                                powinny być jak najmniejsze. Czy reformator może być generałem, który wydaje
                                rozkazy, nie licząc, ilu ludzi padnie? To potworny paradoks, że w tak
                                chrześcijańskim kraju jest tak niewiele miłosierdzia.

                                Nie wierzy Pan, że reformy przyniosą wreszcie efekty?

                                - Nie wierzę, że poprawi się w Polsce los biednych ludzi. A to z tego powodu,
                                że o biednych się nie mówi. Macha się ręką: jakoś to będzie. O biedzie się nie
                                mówi, bo nie jest medialna. W Polsce ma być bogato i pogodnie. Nędza jest
                                niefotogeniczna, nie chcemy jej oglądać. Slumsy to taka rzeczywistość, która
                                nie powinna zakłócać nam dobrego samopoczucia.

                                Mógłby Pan podać przykład źle przeprowadzonej reformy?

                                - Oczywiście. Ktoś kiedyś wymyślił, żeby dać każdemu górnikowi, który odejdzie
                                z kopalni, po 50 tys. zł. Część ludzi zainwestowała te pieniądze, jedni lepiej,
                                drudzy gorzej, część w ogóle szybko je roztrwoniła i dziś zaludnia slumsy. A
                                można było inaczej i mądrzej. Wystarczyło dwa lata przed zwalnianiem górników
                                dać pieniądze przeznaczane na odprawy gminom górniczym, oczywiście pod kontrolą
                                państwa. Samorządy pomogłyby w stworzeniu miejsc pracy dla zwalnianych górników
                                w oparciu o porządną analizę potrzeb w regionie. Kopalnie by się spokojnie
                                restrukturyzowały, górnicy mieliby pracę, a gminy by kwitły. Nie byłoby
                                cierpienia, nędzy, strachu przed przyszłością i demonstracji w Warszawie.
                                Należało też systemowo zainwestować w edukację dzieci grupowo zwalnianych
                                robotników. Ale państwowi reformatorzy woleli wydać te pieniądze, nie
                                inwestując w przyszłość, a oglądając się tylko na natychmiastowe skutki swoich
                                kroków dla budżetu. W dodatku przymykali oczy na topienie pieniędzy w układach
                                kopalnianych, pozwalano zarabiać dziwnym spółkom węglowym.

                                Jednak górnicy to specyficzna grupa. Potrafią zadbać o swoje interesy. Niedawno
                                wywalczyli przywilej - możliwość odejścia na wcześniejszą emeryturę.

                                - Czy można się dziwić, że ludzie boją się o swoją przyszłość? Oni nie mają
                                zaufania do swojego państwa, więc walczą o swoje prawa siłą. Oczywiście, lepiej
                                byłoby, bardziej sprawiedliwie, gdyby ustawa o emeryturach była kompleksowa,
                                dotyczyła wszystkich uciążliwych zawodów. Skoro jednak sprawa tej ustawy wlokła
                                się już od lat 90., to górnicy widocznie uznali, że dłużej nie będą czekać, aż
                                reformatorzy zza biurek podejmą jakieś decyzje w ich sprawie, i postanowili
                                sami wziąć sprawy w swoje ręce.

                                Inna rzecz, że przy okazji emerytur wyszła na jaw jeszcze jedna sprawa:
                                potwornie wycwaniony aparat związkowy, który gra o swoje interesy.
                                A "Solidarność" w tej grze uczestniczy. Przykład: "S" była współorganizatorem
                                demonstracji w Warszawie w obronie wcześniejszych emerytur. Gdy górnicy dostali
                                to, co chcieli, a poinformował o tym Cimoszewicz podczas spotkania z górnikami
                                w Katowicach, jeden z liderów górniczej "S" stwierdził, że podpisanie ustawy
                                przez prezydenta to gra wyborcza. Przecież to zagrywka w guście Leppera! Niech
                                przywódcy związkowi zdecydują się, kim chcą być: działaczami, którzy walczą o
                                interesy ludzi, czy politykami grającymi przed wyborami. Górnicy powinni
                                takiego lidera wywalić ze stołka!

                                Co więc dał Polakom Sierpień? Uważa Pan, że same cierpienia?

                                - Nie, skąd. To byłaby bzdura. Wiadomo, że to wiekopomne wydarzenie. Jesteśmy
                                wreszcie wolni i to jest fantastyczne. Dlatego na przykład teraz mogę mówić, co
                                myślę. Ale chcę zwrócić uwagę, że idee nie mogą być pustymi słowami i nie mogą
                                służyć tylko wybranym. Robotnik, który walczył 25 lat temu o demokrację, a dziś
                                traci pracę, to choć ma paszport w kieszeni, nie może nigdzie wyjechać, bo nie
                                ma pieniędzy. A wolność słowa? Daje mu tyle, że może sobie pogadać. Powtarzam:
                                nie wolno było dopuścić do zmarnowania tej ogromnej energii wyzwolonej 25 lat
                                temu. Ja patrzę na świat z proletariackiej perspektywy. I widzę tych, co
                                zyskali na rewolucji "Solidarności" i bardzo wielu tych, których energię
                                zmarnowano. Teraz, po 25 latach, myślę o cenie tych wszystkich reform i wcale
                                nie jest mi do śmiechu.


                                Może Ci , którzy tylko koncert widzą niech zobaczą coś więcej.

                          • ciupazka Re:.... 25 lat " Solidarności ".... 24.08.05, 11:17
                            Czyżunia napisala:
                            "ciupazko -jak chcesz mnjie rozsmieszyć to napisz ze to całe zło to ta wstretna
                            komuna na złość zrobiła."

                            Hehe..., a ja Ci godom , ze syćko, syćko normalnieje, pracujys , jesteś kimś ,
                            to nie boj sie o robote i jesce musić fcieć pracować. Ci co majom Pn, wt, Sr
                            czw, pt, so i ndz wolne, to sami tego fcom , dowodów na to dość , po
                            prostu wolom siedzieć na rzyci i brać zasiłki,kcącemu nie dzieje sie
                            krzywda... W tym troske wina i śp. Jacka Kuronia , choć z całym
                            szacunkiem dlo niego! W płacak tyz widać juz zmiany , syćko tu tyz bedzie
                            dobrze z casym, pomalućku a wse, a wse . Ty rod widzis se mnom pohandrycyć
                            sie, jo o tym dobrze wiym . Idzie ku lepsemu! I do przodka!!! Co nos ciesy, a
                            ze po dródze jesce nie roz , nie dwa , sie syćka wykopyrtniymy? Domy se
                            rade i wstaniymy i na dwók nozkak zaś podziymy, haj!!! Jo w to wierze! A
                            qwintowi ino muzycka w głowicce???? He??? Telo mu juz dobrze!!!
                            Hehe...Widzis Czyżuniu? Nie jest źle! Komune ino trza hetki wygnać.
                            POmału i SLD to zrozumiało i za to, ze tak wolno myśli , to teroz płaci
                            frycowe, nie inacyj. Hej!

                            • ciupazka Re:.... 25 lat " Solidarności "..oferty pracy 24.08.05, 11:42
                              I popatrz czyżuniu, czy nie mas miejsc pracy, dla fachowcow są:

                              www.dziennik.krakow.pl/nr180/?Podhale/17/17.html ( to cytat z Dz. P.),
                              ktory jest dostępny tylko za opłatą w internecie! I słusznie. Nie ma darmo!
                              Skończyło się. Szanujmy się wzajemnie.

                              Oferty urzędów pracy

                              POWIATOWY URZĄD PRACY ( w każdy wtorek - oferty pracy)

                              Nowy Targ, ul. Szpitalna 14, tel. (18) 266 56 91; fax: 266 98 97, e-mail:
                              pup@nowytarg.pl

                              BUDOWNICTWO

                              * kamieniarz - teren Podhala; wykszt. podstawowe

                              * murarz cieśla - Nowy Targ; wykszt. podstawowe, zawodowe; staż 2 lata

                              * stolarz - Nowy Targ; wykszt. podstawowe/zawodowe, staż 2 lata

                              * robotnik budowlany - Nowy Targ; wykszt. zawodowe, staż 3 lata

                              * murarz - Piekielnik; wykszt. podstawowe, staż 1 rok

                              * tynkarz - Piekielnik; wykszt. podstawowe, staż 1 rok

                              * stolarz budowlany - Lipnica Wielka; wykszt. podstawowe

                              * robotnik budowlany - Nowy Targ; wykszt. podstawowe, staż 2 lata

                              * murarz - cieśla - pow. nowotarski; wykszt. podstawowe, staż 1 rok

                              * stolarz - Maniowy; wykszt. zawodowe, staż 1 rok

                              * kamieniarz - Mizerna; wykszt. podstawowe, staż 3 lata

                              * stolarz budowlany - Nowy Targ; wykszt. zawodowe

                              * elektryk - Nowy Targ; wykszt. podstawowe

                              * stolarz - Chyżne; wykszt. zawodowe

                              * pracownik fizyczny - Chyżne; wykszt. podstawowe

                              * stolarz - Skawa; wykszt. zawodowe

                              * projektant - Raba Wyżna; wykszt. średnie/wyższe, znaj. języka angielskiego

                              * tynkarz, murarz, fliziarz - teren Podhala; wykszt. podstawowe/zawodowe

                              * robotnik drogowy - teren Podhala; wykszt. podstawowe/zawodowe, staż 1 rok

                              * operator koparki - teren Podhala; wykszt. podstawowe/zawodowe, staż 1 rok,
                              uprawnienia kat. II

                              GASTRONOMIA

                              * pomoc kuchenna - Rabka; wykszt. zawodowe gastronomiczne, staż 1 rok

                              * kucharz - Rabka; wykszt. zawodowe gastronomiczne, staż 1 rok

                              * piekarz - Jabłonka; wykszt. zawodowe, staż 1 rok

                              * kelner - Niedzica; wykszt. zawodowe gastronomiczne, staż 1 rok

                              * cukiernik - Nowy Targ; wykszt. zawodowe

                              * piekarz - Zubrzyca Górna; wykszt. zawodowe

                              * cukiernik - Piekielnik; wykszt. zawodowe, staż 2 lata

                              * piekarz - Lipnica Wielka; wykszt. podstawowe

                              * masarz wędliniarz - Jabłonka, wykszt. podstawowe/zawodowe, staż 2 lata

                              * kucharz - Nowy Targ, wykszt. zawodowe - gastronomiczne, staż 5 lat

                              HANDEL

                              * sprzedawca - Czarny Dunajec; wykszt. zawodowe/średnie, staż 1 rok, obsługa
                              kasy fiskalnej

                              * sprzedawca magazynier - Nowy Targ; wykszt. zawodowe, obsługa komputera, prawo
                              jazdy

                              * sprzedawca - Czarny Dunajec; wykszt. średnie

                              * sprzedawca - przedstawiciel handlowy - Nowy Targ; wykszt. podstawowe, staż 2
                              lata

                              * sprzedawca - Nowy Targ; wykszt. średnie; obsługa komputera

                              * sprzedawca - Krościenko nad Dunajcem, wykszt. zawodowe/średnie

                              * magazynier - Jabłonka, wykszt. podstawowe/zawodowe, staż 2 lata

                              PRACA BIUROWA

                              * księgowa - Zakopane; wykszt. wyższe; samodzielne stanowisko

                              * pracownik ds. marketingu - Zakopane; wykszt. wyższe, staż 1 rok, znajomość
                              jęz. angielskiego

                              * psycholog - Szczawnica, wykszt. wyższe

                              * pracownik biurowy - Nowy Targ, wykszt. średnie

                              INNE

                              * fizjoterapeuta - Rabka; wyższe magisterskie, prawo jazdy kat. B

                              * elektronik - Nowy Targ; wykszt. średnie kierunkowe

                              * pracownik fizyczny - Szaflary; wykszt. podstawowe

                              * pracownik fizyczny - Nowy Targ, wykszt. podstawowe

                              * ślusarz spawacz - Nowy Targ; wykszt. zawodowe

                              * lakiernik samochodowy - powiat nowotarski; wykszt. podstawowe, staż 2 lata

                              * funkcjonariusz policji - powiat nowotarski, wykszt. średnie/wyższe

                              * ślusarz spawacz - Raba Wyżna; wykszt. podstawowe

                              * pracownik fizyczny - Rabka; wykszt. podstawowe

                              * pracownik fizyczny - Szaflary; wykszt. podstawowe

                              * pracownik fizyczny - Nowy Targ; wykszt. podstawowe

                              * mechanik samochodowy - Nowy Targ; wykszt. zawodowe, staż 1 rok

                              * elektromechanik - Rabka; wykszt. średnie techniczne, staż 1 rok

                              * kierowca kat. C - powiat nowotarski; wykszt. podstawowe, staż 2 lata

                              * mechanik samochodów ciężarowych - Tylmanowa; wykszt. zawodowe/średnie, staż
                              pracy 3 lata

                              * kierowca kat. C i E - Nowy Targ, wykszt. zawodowe /średnie, staż pracy 1 rok

                              * kierowca kat. C i sprzedawca - Nowy Targ, wykszt. zawodowe/średnie, staż
                              pracy 1 rok

                              * krojczy - Ochotnica Dolna; wykszt. średnie odzieżowe

                              * obuwnik przemysłowy - Nowy Targ; wykszt. zawodowe - obuwnicze, staż 5 lat

                              * krojczy - Nowy Targ; wykszt. podstawowe

                              * krawiec - Nowy Targ; wykszt. podstawowe

                              * szwaczka - Spytkowice; wykszt. podstawowe

                              * krawiec - Waksmund; wykszt. podstawowe, staż 1 rok

                              * krojczy - Nowy Targ; wykszt. podstawowe, staż 3 lata

                              * krawiec - Nowy Targ; wykszt. podstawowe, staż 3 lata

                              * krawiec - Ostrowsko; wykszt. zawodowe, staż 3 lata

                              * krojczy - Ostrowsko; wykszt. zawodowe, staż 3 lata

                              * szwaczka -Nowy Targ; wykszt. zawodowe

                              * szwaczka - Nowy Targ; wykszt. podstawowe

                              OŚWIATA

                              * nauczyciel jęz. angielskiego - Zubrzyca; wykszt. wyższe

                              * nauczyciel matematyki - Gronków; wykszt. wyższe

                              * nauczyciel jęz. angielskiego - Sromowce Niżne; wykszt. wyższe kierunkowe,
                              przygotowanie pedagogiczne

                              * nauczyciel jęz. włoskiego - Rabka; wykszt. wyższe kierunkowe

                              * nauczyciel jęz. niemieckiego - Rabka; wykszt. wyższe

                              * nauczyciel jęz. angielskiego - Rabka; wykszt. wyższe

                              * nauczyciel jęz. angielskiego - Jabłonka; wykszt. wyższe kierunkowe
                              magisterskie, uprawnienia oligofrenopedagogiki

                              * nauczyciel informatyki - Jabłonka; wykszt. wyższe kierunkowe magisterskie

                              * nauczyciel muzyki - Jabłonka; wykszt. wyższe kierunkowe magisterskie

                              * nauczyciel geografii - Jabłonka; wykszt. wyższe kierunkowe magisterskie

                              * nauczyciel fizyki - Jabłonka; wykszt. wyższe kierunkowe magisterskie

                              * nauczyciel chemii - Jabłonka; wykszt. wyższe kierunkowe magisterskie

                              * nauczyciel jęz. angielskiego - Czarny Dunajec; wykszt. wyższe kierunkowe

                              * nauczyciel matematyki - Czarny Dunajec; wykszt. wyższe pedagogiczne

                              * nauczyciel ekonomii - Krościenko nad Dunajcem; wykszt. wyższe

                              * nauczyciel prawa - Krościenko nad Dunajcem; wykszt. wyższe

                              * nauczyciel jęz. niemieckiego - Raba Wyżna; wykszt. wyższe, staż 2 lata

                              * nauczyciel matematyki - Bańska Niżna; wykszt. wyższe

                              * nauczyciel matematyki - Nowy Targ; wykszt. wyższe

                              * nauczyciel jęz. angielskiego - Nowy Targ; wykszt. wyższe

                              * nauczyciel techniki - Bór Szaflary; wykszt. wyższe

                              * nauczyciel muzyki - Bór Szaflary; wykszt. wyższe

                              * bibliotekarz - Bór Szaflary; wykszt. wyższe

                              * nauczyciel praktycznej nauki zawodu - Szczawnica; wykszt. wyższe

                              * nauczyciel matematyki - Maruszyna Górna; wykszt. wyższe

                              * nauczyciel fizyki - Maruszyna Górna; wykszt. wyższe

                              * nauczyciel techniki - Maruszyna Górna; wykszt. wyższe

                              * nauczyciel wychowania fizycznego - Rabka-Zdrój; wykszt. wyższe

                              * nauczyciel jęz. niemieckiego - Rabka-Zdrój; wykszt. wyższe

                              * nauczyciel nauczania początkowego - Łapsze Wyżnie; wykszt. wyższe

                              * nauczyciel jęz. angielskiego - Łapsze Wyżnie; wykszt. wyższe

                              * nauczyciel wychowania fizycznego - Łapsze Wyżnie; wykszt. wyższe

                              * nauczyciel chemii - Czarny Dunajec; wykszt. wyższe

                              REJONOWY URZĄD PRACY

                              Zakopane, ul. Stolarczyka 14, tel. (18) 201 50 61; 201 54 79

                              * elektryk - Zakopane, wykszt. zawodowe, praktyka

                              * kuśnierz - Zakopane, wymagana praktyka w zawodzie

                              * kucharz - Zakopane, wykszt. zawodowe, praktyka

                              * kaletnik - Zakopane, wymagana praktyka

                              * mechanik samochodowy -Zakopane, wykszt. zawodowe

                              * serwisant urządzeń grzewczych -Zakopane, wykszt. zawodowe

                              * kierowca kat. C - Zakopane, wykszt. zawodowe

                              * nauczyciel wiedzy o kulturze -Zakopane, wykszt. wyższe

                              * nauczyciel przysposobienia obronnego -Zakopane, wykszt. wyższe

                              * nauczyciel technologii gastronomii, Zakopane, wykszt. wyższe




      • ciupazka Re:<> 25 lat Solidarności <> Album z J.Pawlem II 24.08.05, 15:00
        "Nie ma solidarności bez miłości" - taki jest tytuł nowego albumu z papieskiej
        serii wydawnictwa "Biały Kruk".

        Wydany z okazji 25-lecia NSZZ "Solidarność" zawiera ponad 100 tekstów Ojca
        Świętego Jana Pawła II, w których zmarły papież nawiązuje do szczególnie sobie
        bliskich wartości: solidarności i miłości. Znajdują się tam również teksty (w
        tym listy, telegramy, orędzia), w których Jan Paweł II daje wyraz swojej
        radości z powstania NSZZ "Solidarność", a w okresie stanu wojennego podtrzymuje
        na duchu jej członków.

        W albumie zamieszczono ponad 130 zdjęć papieskiego fotografika Arturo Mari.
        Można na nich zobaczyć czołowych liderów NSZZ "Solidarność" sprzed 25 lat, a
        także Jana Pawła II w niecodziennych sytuacjach, np. podczas spotkania z
        włókniarkami z Łodzi.

        • ciupazka Re:<> Zjazd Małopolskiej "Solidarności - 25 lat" 24.08.05, 15:05
          Co będzie najważniejszym akcentem piątkowych uroczystości?

          - Uświadomienie, jak wielką rolę "Solidarność" odegrała w ostatnich 25 latach.
          Na co dzień nie zdajemy sobie z tego sprawy, ale przecież gdyby nie "S", nie
          nastąpiłaby zmiana systemu w Polsce i innych krajach bloku sowieckiego.
          Oczywiście, nie doszłoby do tego, gdyby nie Jan Paweł II, jego nauka i siła,
          która pomogła "S" w chwilach zwątpienia. Myślę, że potrzeba jeszcze wielu lat,
          by rola "S" i Ojca Świętego w historii Europy została właściwie oceniona.

          W piątek, oprócz delegatów pojawi się także ponad 300 gości, związanych
          z "Solidarnością". Zjazd będzie szansą na refleksję: przed laty cała siła
          związku polegała na solidarności między zakładami pracy, między poszczególnymi
          grupami zawodowymi. Postaramy się odpowiedzieć na pytanie: co z tego zostało?

          - Często słychać, że dzisiejsza "Solidarność" to już nie ta "S" sprzed 25 lat.
          Jednak, czy ona powinna być taka? Czy jest to w ogóle możliwe?

          - To bardzo trudne pytanie. W sensie międzyludzkim byłoby dobrze, aby była taka
          sama. Jednak rzeczywistość stawia przed nami inne zadania. Dziś wymaga się od
          działaczy profesjonalizmu, skutecznego występowania w sądach w obronie członków
          związku, dobrego rozeznania w kwestiach prawnych i ekonomicznych. Musimy mieć
          świadomość, że blisko 80 proc. gospodarki jest sprywatyzowane, co przed
          związkiem zawodowym stawia inne wyzwania niż przed 25 laty.

          - Od lat dyskutuje się nad celowością odpolitycznienia "S". Czy dziś "S" jest
          nadal organizacją polityczną?

          - Związek nie jest polityczny, ma określone zapisy w statucie, które to
          uniemożliwiają. Natomiast jest faktem, że nie wypracował przez te lata
          skutecznego modelu dochodzenia swoich racji poprzez reprezantację
          parlamentarną. Przyczyn tego jest bardzo wiele. Na pewno nie jest łatwo
          zrealizować koncepcję, w myśl której określona partia polityczna skutecznie
          walczyłaby o postulaty związku, m.in. dlatego, że żadna partia polityczna w
          Polsce nie może samodzielnie rządzić. Czy związek może być całkowicie
          apolityczny? To chyba niemożliwe.

          - Wielu Polaków, przede wszystkim ci, którzy nie mają pracy lub żyją w
          niedostatku, winą za swą porażkę obciążają "Solidarność".

          - Skomentuję to bardzo krótko: co by się stało, gdyby nie nastąpiły zmiany
          zapoczątkowane przez "S"? Wystarczy popatrzeć za naszą wschodnią granicę na
          kraje, które pozostały w systemie totalitarnym, np. na Białoruś. Pamiętajmy, że
          bezrobocie i rozczarowania zależą też od ludzi i polityków, którzy nie zawsze
          myślą o lepszej organizacji życia publicznego, tworzeniu miejsc pracy i
          porządkowania kraju.

          - Wielu ludzi obciąża AWS i elity postsolidarnościowe współwiną za patologie,
          korupcję itp., które trawią dziś nasz kraj.

          - Po pierwsze - każdy powinien uderzyć się we własne piersi, jeśli do takiej
          winy się poczuwa. Po drugie - każda ekipa popełnia błędy. Jeśli jednak
          popatrzymy na skalę błędów z perspektywy tamtych czterech lat, kiedy u władzy
          była AWS i mijającego właśnie czterolecia rządów postkomunistów, to wnioski
          nasuwają się same.

          Rozmawiała z Wojciechem Grzeszkiem DOROTA STEC-FUS
          • dupekzoledny Re:<> Zjazd Małopolskiej "Solidarności - 24.08.05, 17:02
            ciupazko-fktycznie-rozśnmieszyłaś mnie.
            to te 5 mln bezrobotnych w polsce to te lenie co nioe chce im się robić.???
            raptem 1000 osób zatrudnuiony w przepraszam za wyrażenie "kolebce", gdzie
            statki budowało 20tys.osób-i mieli co robić. o lenie -statków im się nie chce
            budować.albo na sweiecie zaczeto pływac na dłubankach i statki już nie są
            potrzebne.
            raptem lenie z dawnycvh pegerów rozgrabionych nie wzięli spraw we własne ręce.
            raptem 20tys.ludzi budujących traktory w ursusie straciło chęci do
            produkcji.widać chłopy się przestawili na ekologiczną uprawe przy uzyciu wołu i
            konika. nuie chca traktorów.no tu to prawa do wypoczynku dka robotników z
            ursusa wywalczył niezapomniany zyguś wrzodak.

            roz
            • dupekzoledny Re:<> Zjazd Małopolskiej "Solidarności - 24.08.05, 19:20
              fajne. w dotkniętym bezrobociem wałbrzychu/tym do biedaszybów/ coś chyba 40
              proc. zakład energetyczny premiuje donoszących na sąsaiadów podbierających prąd.
              ciupazko ci w tuych biedaszybów-bezrobotni to leniuchy-czy złdzieje schowanego
              węgla??? wszystko normalnieje.śmiało odpowiedz.
                • ciupazka Re:<> Zjazd Małopolskiej "Solidarności - 24.08.05, 20:12
                  A co? Jo mom utrzymywać nierentowne kopalnie, syćkie zakłady złodziejskie
                  PGR-y tyz nierentowne, jeździyłak z młodzieżom do nik na praktyki i wiym
                  co my robiyli za ruble transferowe: robiyło sie jak woły za grosze i dlo
                  kogo tyz wiymy i z napisami : sdełano w CCCP do Czechosłowacji a stamtąd
                  ruscy dalyj wysyłali na zachód. Ech, nie wadź sie se mnom, ni mom zdrowio.
                  Ty swoje wiys, a jo swoje. Brygadziści z robolami najymnymi spici lezeli
                  pod drzewami w sadzie, a 90 studentów( 309 Polokow, 30 Niymców z NRD wte, i 30
                  ruskik zaiwaniało bez 3 miesiące za nik a dostawało grose plus byle
                  jakie jedzynie. A praca na trzy zmiany... Pgr musialy paść i padly, a
                  cwaniaki z dyrekcji ozkradli co było0 do wzięcio, a pote Funduszu Ziymi
                  sie uwłaszczali tyz za grose. Znom takik. W pierony z takom gazdówkom . A
                  nobarzyj sie narobiyli wojskowi bez te 50 rockow, nawywijali szabekom w
                  Czechoslacji, pote w Polsce(1981)... teroz Iran ( tyz po cholere). Miałak
                  przyjymność mieć szwagra ppłk to wiym co i kie robiył, kasyno i chlał.
                  Bozia wreście pokorała, 3 zawały i kaput w wieku 43 rocków. A co my sie
                  nawadziyli po stanie wojennym, nawet bez telefon nie doł mi spokoju,
                  dopiyro "rozmowa kontrolowana" przerywała nasom dyspute. Nie godajęcy we
                  Warsiawce, ka siedzioł, zwada była okropna...Niek mu ziymecka lekućkom
                  bedzie. A tak, fajny był szwagierek. Nie docekoł niestety rocku 1998.
                  Ciekawe jak by pieprzył teroz, pewnie tak jak Ty czyżuniu...
                  Telo.Dość
                  • dupekzoledny Re:<> Zjazd Małopolskiej "Solidarności - 24.08.05, 20:21
                    łojezuniu ciupazko,konkretnie cię zapytałem otych leni co to w biedaszybach
                    kopią węgiel.czy uny tak chcą czy tak dla sportu sie tam zabawiają.przecież
                    mogli by pójść do normalnej roboty, a nie gdzieś dłubać w ziemi

                    rz-plita po przełomie 89 jakoś zqaniedbała mechanizmów antyzłodziejskich.i tu
                    jest problem że elity dzisijsze/od lewej ściany-do prawej /są tu winne. a wy
                    się zastanawiacie czy cimoszka,tusk,czy kaczor.oni wszyscy powinni być wywaleni
                    na zbity pysk wszak to oni w tym wszystkim mieszali od 89.są umocowani w
                    polityce i nic ich nie ruszy. może ich ruszyć albo ulica, albo frekwencja
                    wyborcza w granicach 10proc.
                    • Gość: Ciupazka Re:<> Zjazd Małopolskiej "Solidarności - IP: *.it-net.pl 24.08.05, 20:41
                      To do 100 jancykrystów kogo ty przy tyk "korytak" teroz widzis, moze
                      somsiadów, he? Stare mechanizmy tak sie zakorzeniyly jak borsc Sosnowskiego.
                      A nosiynie tyk co kradli, to bedzie inkse? Nie wozne cy biyda-szyb, cy
                      państwowo gazdowka , wsędy kradli i to kielo roków a teroz uc ik porządku i
                      porządnyj roboty przez następne 50 roków. A skąd te partie bierom dudki
                      na te kampanie , he? Z nasyk podotków? Cęść zwolnionyk mogła sie
                      przekształcić, dudki wziyni i przejedli... Papiyr syćko wytrzymoł? A ustawy
                      cały cos sprzyjały tyz temu. Nie wozne cy w budownictwie, cy kopalni, cy w
                      budżetówce. I co winowatyk jak widać po procesak ni ma! I nie bedzie, i Ci
                      sami, tacy sami do koryta warciućko sie garnom. A ludziska juz nikomu nie
                      uwierzom. A skóre na niedźwiedziu zaś fcom syćka dzielić.
                        • ciupazka Re:<> Zjazd Małopolskiej "Solidarności - 24.08.05, 22:57
                          A Prezio Kwach wystrasył sie górników i emerytury im podpisoł... a my
                          beemy płacić ze swojyj kiesonki, i zaś typowe komusze dzialanie... A jom to
                          głeboko w śtyrok literak, po 43 rokak pracy i rokak nieskladkowyk i z tytułami
                          wies kielo mom brutto? zgadnij. Fce mie ślag trefić, a młodzi tyz teroz
                          tyrajom za g...o i jesce sie musom dzielić z górnikami...Syćkim sie beknie
                          to kadzenie przed wyborami a zamierzonego efektu przy wyborak SLD nie
                          przyniesie, bees widzioł. Nie bees klon? Precki z komuchami! Roz kozie
                          śmierzć! Wrzod na rzyci tnie sie roz i radykalnie, a nie ozkłado na pore
                          dziesiątków roków, tak samo z reformom systemu! 25 roków minyno i co??? jesce
                          mało??? Ozp... tyn "Solidarność" i ozp...reforme, cy jako?
                          • dupekzoledny Re:<> Zjazd Małopolskiej "Solidarności - 25.08.05, 08:24
                            no to pretensje do stolzmana są raczej nie na miejscu. najpiew te ustawę
                            uchwalili nasi ukochani wybrańcy w sejmie i w senacie. i dopiero po nich
                            stolzman.
                            jakos tak jest płącimy nie tylko za emerytury górników.płącimy pieniąchy dla
                            bezrobotnych te ich kuroniówki,utrzymujemy rzesze urzędników. w momencie
                            śmierci mateńki komuny urz ędy centralne zatrudniały ok 40 tys.pracowników.
                            dziś,gdy mmy demokrację jest ich ok 150tys.i jeszcze kompjutry mają.a główny6m
                            producentem etatów, nie odpbierając nic komuchom były rządy niejakiego buzka-
                            reprezentującego tę hucznie fetowaną,wstyd wymówić to słowo-solidarność.
                            płacimydarmozjadom z licznych agend pozarządowych-gdzie pieniądze są poza
                            wszelką kontrolą. płacimy kościołowi przedewszystkim katolickiemu-przewodniej
                            sile narodu. tak ze te dopłaty do górników tylko dołożą nowych darmozjadów.
                            • ciupazka Re:<> Zjazd Małopolskiej "Solidarności - 25.08.05, 08:45
                              A w tym roku kóńcom sie stypendia dlo dzieci PRG-owców i juz sie mortwiom ,
                              co ś nimi? Do djabła, to kielo one majom roków, jesce nie wydorośleli i
                              tyz ręke wyciągajom po gros z budżetu, a moze do roboty juz cas?Abo
                              robić, abo ucyć sie nie laska, bo i po co , kie "państwo" do! A "państwo"
                              to MY i ni mo!!!. A kie cytom, ze ostatnio wzrosła oszczędność Poloków, to
                              pytom sie, skąd telo tyk dudków majom, a kie pojrzys pod blokiym jakimi
                              samochodoami młodzież" bezrobotno" jeździ, i kielo aut bez te 25 roków
                              przybyło, kielo nowyk domów, kielo korzyusto z wyjazdów na urlop za
                              granice, to mom prawo sie spytać ka tom biyde czyżuniu widzis. Nie
                              godom, ze ni momy biydoków, ftorym trza pomoc, hale przestońmy syćka
                              dziadować. WAdliwie funkcjonuke system pomocy socjalnyj i tu trza roz a
                              dobrze porządek zrobić, mom przykladow duzo, ci Co duzo majom , jesce ręke
                              wyciągajom i tak w zakladfak na zebrankach pilnujom, coby im Broń Boze a
                              to karty turystycznyj nie uszczknąć, a to difinansowania do wczasow,
                              kolonii dla dzieci itp itd. Kiedy z tym porządek i fto zrobi? A tam ka
                              faktycznie biyda i moze trza byłoby dać świadcynie darmo, to haj nie, bo
                              komuszy system przydzielania pomocy nadal funkcjonuje,, niestety tak jest.
                              • ciupazka Re:<> " A my nie chcemy uciekać stąd..." 25.08.05, 10:13
                                Stanął w ogniu nasz wielki dom
                                Dym w korytarzach kręci sznury
                                Jest głęboka, naprawdę czarna noc
                                Z piwnic płonące uciekają szczury
                                Krzyczę przez okno, czoło w szybę wgniatam
                                Haustem powietrza robię w żarze wyłom
                                Ten co mnie słyszy ma mnie za wariata
                                Woła
                                - Co jeszcze świrze ci się śniło?
                                Więc chwytam kraty rozgrzane do białości
                                Twarz moją widzę, twarz w przekleństwach
                                A obok sąsiad patrzy z ciekawością
                                Jak płonie na nim kaftan bezpieczeństwa
                                Lecz większość śpi, przez sen się uśmiecha
                                A kto się zbudzi nie wierzy w przebudzenie
                                Krzyk w wytłumionych salach nie zna ech
                                Na rusztach łóżek milczy przerażenie
                                Ci przywiązani dymem materacy
                                Przepowiadają życia swego słowa
                                Nam pod nogami żarzą się posadzki

                                coraz gęstszy obcy ktoś się wdziera
                                A my wciśnięci w najdalszy sali kąt
                                Tędy! -krzyczy -
                                Niech was jasna cholera!
                                A my nie chcemy uciekać stąd!
                                A my nie chcemy uciekać stąd!
                                Krzyczymy w szale wściekłości i pokory
                                Stanął w ogniu nasz wielki dom!
                                Dom dla psychicznie i nerwowo chorych!

                                1980 Jacek Kaczmarski - tak wtedy śpiewał....
                                • ciupazka Re:<> Cimoszewicz o rocznicy "SOLIDARNOŚCI 25.08.05, 10:27
                                  Cimoszewicz o rocznicy "Solidarności"

                                  Marszałek Sejmu Włodzimierz Cimoszewicz powiedział, że sesja Sejmu i Senatu z
                                  okazji 25-tej rocznicy Porozumień Sierpniowych nie będzie w sensie formalnym,
                                  posiedzeniem obu izb.

                                  Marszałek wyjaśnił, że posiedzenie Sejmu i Senatu można zwołać jako posiedzenie
                                  Zgromadzenia Narodowego tylko w przypadkach przewidzianych konstytucją.
                                  Rocznica Porozumień Sierpniowych do takich przypadków nie należy, a więc
                                  uroczysta sesja będzie zgromadzeniem posłów i senatorów.
                                    • ciupazka Re: 25-lecie Sierpnia 80 25.08.05, 10:42
                                      Oooo, hatra na uroczystościach sierpnia 80? Razem z X Jankowskim? To
                                      ciekawe... X Jankowski rozrabiacz?. Poznali się już na nim?!

                                      Obchody pełne złości
                                      16.08.2005 06:19 (aktualizacja 24.08.2005 19:36)

                                      Nie wszyscy chcą brać udział w uroczystościach / INTERIA.PL
                                      Liderzy stoczniowej "S" nie chcą uczestniczyć w oficjalnych obchodach 25.
                                      rocznicy Sierpnia '80. Wspólnie z ks. Jankowskim zorganizowali swoje.

                                      Jak informuje "Gazeta Wyborcza", stoczniowa "S" rozpoczęła obchody w niedzielę
                                      mszą w św. Brygidzie. Odprawił ją ks. Henryk Jankowski. "W wyniku działań
                                      brukselskich komisarzy i waszyngtońskich guru ekonomicznych Polsce grozi utrata
                                      tożsamości i suwerenności" - grzmiał kapelan pierwszej "S". "Zgroza ogarnia,
                                      gdy narzucane nam są prawa wymyślone w gabinetach wrogich katolikom masonów,
                                      żydowskich bankierów czy ateistycznych socjalistów z piekła rodem" - mówił.

                                      Po nabożeństwie stoczniowcy z ks. Jankowskim przeszli pod historyczną bramę nr
                                      2. Tak jak przed 25 laty powiesili na niej spisane na drewnianej tablicy
                                      postulaty. Dotyczą one wyłącznie ich zakładu, a nie tak jak w Sierpniu '80
                                      zmian dla wszystkich Polaków. Stoczniowcy domagają się m.in.: wydzielenia
                                      Stoczni Gdańskiej z Grupy Stoczni Gdynia SA i uzyskania przez Stocznię Gdańską
                                      pełni samodzielności; przekazania przez Stocznię Gdynia pakietu akcji Stoczni
                                      Gdańskiej, a także sprawiedliwego i obiektywnego rozliczenia przez prokuraturę
                                      i sądy afer związanych z zakupem i zarządzaniem Stocznią Gdańską -
                                      relacjonuje "Gazeta Wyborcza".

                                      Pod adresem Tadeusza Mazowieckiego i Bronisława Geremka, którzy kilkadziesiąt
                                      metrów dalej oglądali wystawę poświęconą Sierpniowi '80, poleciały niewybredne
                                      okrzyki, z których najdelikatniejsze brzmiały: "Grabieżcy Solidarności". "To
                                      dziwna sytuacja, że święto 'S' obchodzimy niesolidarnie" - skomentował zajście
                                      Andrzej Wajda. "Niestety, Polakom tylko kilka razy w historii, m.in. w
                                      Sierpniu, udało się być razem. Zazwyczaj zawsze byliśmy podzieleni" powiedział
                                      reżyser "Gazecie Wyborczej". (PAP)
                                        • ciupazka Re: 25-lecie Sierpnia 80 25.08.05, 10:47
                                          ciupazka napisała:

                                          > link do Hiobowych wiadomości:
                                          >
                                          >
                                          > fakty.interia.pl/solidarnosc25/news?inf=656429


                                          I faktycznie, robi się smutno, gdzie są tamte dni???:


                                          fakty.interia.pl/news?inf=655729
                                          • ciupazka Re: 25-lecie Sierpnia 80 - USA uczci rocznicę 25.08.05, 10:50
                                            Amerykanie uczczą "Solidarność"
                                            25.08.2005 06:44
                                            Prezydent Stanów Zjednoczonych, George W.Bush ogłosił w środę wieczorem skład
                                            oficjalnej amerykańskiej delegacji na obchody 25 rocznicy
                                            powstania "Solidarności".

                                            Jak podał na swej stronie internetowej Biały Dom, na czele delegacji stanie
                                            były sekretarz stanu James A.Baker III. Był on szefem dyplomacji USA za rządów
                                            George'a W. Busha, prezydenta w latach 1989-1993 r., czyli w okresie upadku
                                            komunizmu w Polsce i całej Europie środkowowschodniej.

                                            W skład delegacji weszli także: dyrektor ds.Europy w Departamencie Stanu,
                                            Daniel Fried (ambasador USA w Polsce w latach 1997-2000); obecny ambasador w
                                            Warszawie, Victor Ashe; były senator z Colorado, Hank Brown, przyjaciel Polski
                                            w Senacie, autor inicjatyw na rzecz jej przyjęcia do NATO; i Irena Kirkland,
                                            wdowa po byłym przewodniczącym federacji związków zawodowych AFL-CIO, Lane
                                            Kirklandzie, który pomagał "Solidarności". (PAP)
                                          • dupekzoledny Re: 25-lecie Sierpnia 80 25.08.05, 17:23
                                            ale buduje się sporo nowych murów.
                                            są wygrodzone osiedla bogatych żebyczasem w ramach solodarności bydło nie
                                            pchało sie z brudnymi butami.czyto o tychmurach któretrzeba burzyć piszesz
                                            ciupazko.???
                                            • dupekzoledny Re: 25-lecie Sierpnia 80 25.08.05, 17:36
                                              i tak się w ramach tej solidarnośći porobiło w tej naszej ojczyznie,że też w
                                              ramach tej solidarności mamy dwie polski-też wramach tej solidarności.
                                              polske bogatą.odzieloną,chybateż w ramach tej
                                              solidarności,tymimurami,parkanami,ochroniarzamiod tej drugiej polski
                                              biednej,polski tych upadłych pegerów.polkski z której młodzież już na starcie
                                              sk azana jest na życie w tej drugiej,w ramach tej solidarności,biednej polsce.
                                              fajnioe,nie?
                                              • hatra Re: 25-lecie Sierpnia 80 26.08.05, 11:11
                                                dupekzoledny napisał:

                                                > i tak się w ramach tej solidarnośći porobiło w tej naszej ojczyznie,że też w
                                                > ramach tej solidarności mamy dwie polski-też wramach tej solidarności.
                                                > polske bogatą.odzieloną,chybateż w ramach tej
                                                > solidarności,tymimurami,parkanami,ochroniarzamiod tej drugiej polski
                                                > biednej,polski tych upadłych pegerów.polkski z której młodzież już na
                                                starcie



                                                e-politicus.net/viewtopic.php?t=361&start=4665
                                                >
                                                > sk azana jest na życie w tej drugiej,w ramach tej solidarności,biednej polsce.
                                                > fajnioe,nie?
                                                  • ciupazka Re:... 25-lecie Sierpnia 80 26.08.05, 12:17
                                                    Hatra, cy to juz nie napatliwość z Twojyj strony? A Wies co nom grozi
                                                    za napatliwość, he? Pocytoj se:

                                                    Art. 117.
                                                    § 1. Kto wszczyna lub prowadzi wojnę napastniczą,
                                                    podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 12, karze 25 lat
                                                    pozbawienia wolności albo karze dożywotniego pozbawienia wolności.

                                                    § 2. Kto czyni przygotowania do popełnienia przestępstwa określonego w § 1,
                                                    podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3.

                                                    § 3. Kto publicznie nawołuje do wszczęcia wojny napastniczej, podlega karze
                                                    pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

                                                    Dej pokój. Jo juz nie fce tego cytać, wyłącom media, kie o nik gwara i
                                                    mom spoko! Tyś tyz upierdliwo, nie inacyj.
                                                    Telo.Pozdr.
                                                  • dupekzoledny Re:... 25-lecie Sierpnia 80 26.08.05, 20:23
                                                    ciupazko już chiba juliusz cezar albo kto inny mądry zauważył ze pieniądze NIE
                                                    MAJĄ KOLORKU POLITYCZNEGO.

                                                    A SOLIDARNOŚĆ WTEDY TEŻ NIE BYŁA SOLIDARNOŚCIĄ wszystkich zewszytskimi.
                                                    już wetdy były różbne interesy i interesiki.
                                                  • ciupazka Re:. 25 lat Solidarności.. Koncert Jarre -GDAŃSK 27.08.05, 12:28
                                                    To, co się stało 25 lat temu zapoczątkowało ważne zmiany , które otworzyły
                                                    wiele możliwości nam wszystkim! Uczyniły nas przede wszystkim i nareszcie
                                                    wolnymi... To bardzo ważne, dziwne ,że niektórzy tego nie dostrzegają
                                                    (hatra też?).
                                                    Inna rzecz jak z tego skorzystaliśmy i jak potrafiliśmy to zagospodarować :(.
                                                    Niestety, byli tacy, którym na tym dalej zależało, aby nas zniewalać i
                                                    walczyć z "Solidarnością" podłymi , perfidnymi metodami, ba do dzisiaj
                                                    ośmieszać "Solidarność". Czemu inni widzą i oceniają ten czas przemian
                                                    w Polsce lepiej i dodatnio sie o nim wyrażają ba, widzą słuszność tego
                                                    ruchu. Nestety byli, byli... i są "nieciekawi" i "cwaniaczki" w ruchu i może
                                                    im zawdzięczamy to, co później stawało się na naszych oczach. Stan wojenny
                                                    też swoje dokonał...
                                                    Koncert - dla mnie - piękny- i trzeba podziękować za to ,że mogliśmy go
                                                    wszyscy obejrzeć. Napewno ten dzień inaczej odbiera młode pokolenie ,
                                                    urodzone po wydarzeniach, obserwuję obojętność, co smuci, a my z łezką w oku
                                                    wspominamy te strajki, kazdy z nas przeżył to osobiście, uczesticzył w nich ,
                                                    walczył o WOLNOŚĆ ba, poniósł za to konsekwencje, niektórzy bardzo
                                                    dotkliwe, ale mimo wszystkiego, warto było!

                                                    Telo.Pozdr.
                                                  • ciupazka Re:. 25 lat Solidarności.. Koncert Jarre -GDAŃSK 27.08.05, 16:52
                                                    Jarre nie ma obiekcji

                                                    Za to wielkie postaci kultury masowej - takie jak francuski muzyk Jean Michel
                                                    Jarre - bez zastrzeżeń zaoferowały swoją popularność obchodom w Polsce.
                                                    Przypomina się wsparcie, jakie przed laty w trudnych momentach dawali
                                                    Solidarności Yves Montand czy Jane Fonda. Dla kręgów opiniotwórczych świata
                                                    zachodniego Solidarność to nie tylko związek zawodowy, ale wciąż najmocniejszy
                                                    ze znaków firmowych nowoczesnej Polski. Po śmierci Jana Pawła II to Lech Wałęsa
                                                    okazuje się najbardziej znanym w świecie Polakiem.

                                                    Dla zachodu rocznica porozumień to święto demokracji. 25-lecie stwarza szansę,
                                                    by - zgodnie z prawdą historyczną - polski sierpień zaczął być przez
                                                    historyków, analityków i politologów wymieniany jednym tchem ze zburzeniem muru
                                                    berlińskiego jako symbol zmian ustrojowych i powrotu demokracji w naszej części
                                                    świata. Nawet niemieccy politycy przyznają, że zjednoczenie ich kraju nie
                                                    byłoby możliwe bez gdańskich stoczniowców. Jednak wielu zachodnim turystom
                                                    brama Stoczni Gdańskiej wciąż myli się z... berlińską Bramą Brandenburską,
                                                    wielu nie odróżnia radzieckiej pierestrojki od rewolucji Solidarności.

                                                    Zapomina się o wadze tamtego czasu, o tym, że to Solidarność spowodowała
                                                    pierwszy wyłom w komunizmie. I brawo jej za to.
          • ciupazka Re:<> Zjazd Małopolskiej "Solidarności -"Tygiel" 01.09.05, 15:08
            Jarosław Szarek. "Kryptonim "Tygiel"
            Instytut Pamięci Narodowej i "Dziennik Polski" przypominają

            "U tiebia kontra, nada wziat za mordu, my pomożem" - miał radzić Leonid
            Breżniew, sowiecki gensek, Edwardowi Gierkowi w czasie sierpniowych strajków na
            Wybrzeżu w 1980 r.

            Kierownictwo PZPR podzielało sowiecką ocenę, że strajki mają
            charakter "antysocjalistyczny", jednakże determinacja strajkujących i ich
            liczba były zbyt wielkie, aby można było stłumić protesty siłą. Minister spraw
            wewnętrznych Stanisław Kowalczyk stwierdzał, że dysponuje planami zdobycia
            portów, ale "nie obejdzie się bez rozlewu krwi, praca nie ruszy, bo kto
            uruchomi urządzenia? Wojsko lub MO tego nie zrobi".

            Z kolei Gierek mówił: "Mamy doświadczenia z 1956 r. i innych lat, kiedy wiele z
            wyprowadzonych na ulice czołgów zostało spalonych, że żołnierz w czołgu jest
            skuteczny tylko gdy strzela. To są Polacy i dziś nawet nie wiemy, czy żołnierze
            strzelaliby do robotników. Nastawiamy się na mobilizowanie aktywu".

            W takiej sytuacji PZPR pozostały tylko ustępstwa. "Musimy się wycofać, bo
            inaczej wpadniemy w przepaść. Musimy przystać na utworzenie niezależnych i
            samorządnych związków zawodowych. Nie mamy innej drogi znormalizowania
            sytuacji, a użycie siły jest niemożliwe. Dokonując taktycznego odwrotu,
            będziemy mogli przegrupować i przygotować się do działań ofensywnych" -
            przekonywano sowieckiego ambasadora w Warszawie.

            Przygotować kontrnatarcie

            Przywódcy PZPR, podpisując ze strajkującymi porozumienia i godząc się na
            powstanie wolnych związków zawodowych, wybierali rozwiązanie polityczne, ale z
            pełną świadomością, iż ich istota ma "wymowę antysocjalistyczną", a "osiągnięty
            kompromis będzie najprawdopodobniej tymczasowy".

            Podobną ocenę przedstawiło 3 września 1980 r. sowieckie
            politbiuro: "Porozumienie Gdańskie jest w rzeczywistości legalizacją opozycji
            antysocjalistycznej. Obecnie rodzi się pytanie, jak przygotować kontrnatarcie i
            odzyskać utraconą pozycję partii w klasie robotniczej i społeczeństwie".

            Jednym ze sposobów zachowania kontroli nad tworzącym się nowym ruchem
            związkowym była próba przejęcia go przez aktyw PZPR, ale szybko zakończyła się
            niepowodzeniem. "Zaleciliśmy członkom partii wejść do nowych związków
            zawodowych. Ale powstaje pytanie, czy mamy członków partii w >Solidarności<,
            czy >Solidarność< w partii?" - pytał Kazimierz Barcikowski, członek Biura
            Politycznego KC PZPR.

            W takiej sytuacji pozostawały jeszcze Milicja Obywatelska i Służba
            Bezpieczeństwa. Jak zapewniał szef MSW Stanisław Kowalczyk, funkcjonariusze MO
            i SB "zawsze spełniali, spełniają i spełniać będą służebną rolę wobec partii".
            Wspólnie z ludowym wojskiem mieli "przygotowywać kontrnatarcie". Do działań
            przystąpiła również krakowska bezpieka.

            Wrogi MKZ

            W sierpniu 1980 r. w Małopolsce strajki były nieliczne i miały ograniczony
            zasięg. Ponadzakładowa struktura nowych związków powstała dopiero w połowie
            września, kiedy w sali Teatralnej ówczesnej Huty im. Lenina (HiL)
            przedstawiciele 134 zakładów pracy wybrali Międzyzakładowy Komitet
            Założycielski Niezależnych Samorządnych Związków Zawodowych (MKZ NSZZ). Na jego
            czele stanął Stanisław Zawada z HiL, a wiceprzewodniczącymi zostali Mieczysław
            Gil (HiL) oraz Andrzej Cyran z Biprostalu.

            Dwa dni później reprezentanci krakowskiego MKZ wzięli udział w spotkaniu
            delegatów z całej Polski w Gdańsku, na którym postanowiono, iż ogólnopolski
            Niezależny Samorządny Związek Zawodowy przyjmie nazwę "Solidarność".

            Gdy pod koniec października w Małopolsce, szybko wyrastającej na jeden z
            najprężniejszych regionów w Polsce, entuzjastycznie witani byli przywódcy
            sierpniowych strajków na czele z Lechem Wałęsą, Andrzejem Gwiazdą, Anną
            Walentynowicz, Aliną Pieńkowską, Marianem Jurczykiem, na biurkach krakowskiej
            Służby Bezpieczeństwa od tygodnia leżał już gotowy plan działań operacyjnych
            przeciwko liderom miejscowej "Solidarności". Autorem planu, któremu nadano
            kryptonim "Tygiel", był naczelnik Wydziału III-1 ppłk S. Szafarski.

            Głównym celem podjętych przez SB działań miało być m.in. "niedopuszczenie do
            przenikania w sferę działalności MKZ NSZZ osób o postawach
            antysocjalistycznych", "rozpoznawanie ich zamierzeń i przeciwdziałanie im".
            Wobec masowego poparcia dla "Solidarności" PZPR nie mogła występować przeciwko
            całemu ruchowi. Dlatego oddzielała "nurt zdrowej odnowy od politycznych graczy"
            i atakowała tych ostatnich.

            Podział, z jednej strony na "siły antysocjalistyczne i kontrrewolucyjne", które
            opanowały kierownictwo "Solidarności", a z drugiej - na wielomilionową rzeszę
            ludzi pracy popierających "zdrową odnowę" życia politycznego, był jednym z
            głównych elementów propagandy po Sierpniu '80 i stosowanej przez władze
            taktyki, mającej służyć osłabieniu i rozbiciu solidarnościowego ruchu.

            Po pierwsze - dezintegracja

            Służba Bezpieczeństwa zakładała w swych zamierzeniach "wykorzystywanie różnic
            poglądów i koncepcji działania lokalnych komisji zakładowych oraz
            niereprezentatywnego dla środowiska robotniczego kierownictwa MKZ do
            dezintegracji i osłabienia wpływów członków nowego ruchu związkowego
            sympatyzujących z ugrupowaniami antysocjalistycznymi".

            Podkreślano, że "MKZ Kraków jest podporządkowany i ściśle współpracuje z
            ośrodkiem gdańskim, uważając Lecha Wałęsę za przywódcę NSZZ w skali całego
            kraju" i "od momentu założenia w różnej formie i zakresie korzysta on z pomocy
            elementów antysocjalistycznych, głównie rekrutujących się ze środowiska
            krakowskiego SKS".

            Już w pierwszych tygodniach działalności małopolskiej NSZZ "Solidarność"
            krakowska bezpieka podjęła działania mające doprowadzić do podziałów w gronie
            MKZ oraz "osłabienia wpływów, bądź wyeliminowania" z jego grona członków,
            uważanych przez SB za najbardziej wpływowe.

            Głównym instrumentem wykorzystywanym do osiągnięcia tych celów była
            agentura. "Wprowadzić sprawdzone osobowe źródła informacji: t[ajny] w
            [spółpracownik] ps. >Sowa<, >Jan<, >Stanisław<, >Róża<, k[ontakt]o[peracyjny]
            >St.W.< do MKZ z zadaniami pogłębiania rozpoznania, ograniczenia wpływu osób
            niewygodnych z operacyjnego punktu widzenia, a w perspektywie włączenia się do
            działań realizowanych przez MKZ w celu kształtowania pozytywnych tendencji i
            kierunków".

            Akcję wprowadzania do MKZ agentury koordynowano z bezpieką w Nowym Sączu,
            Tarnowie i Bielsku-Białej.

            Agentura w działaniu

            Zamierzano na przykład "poprzez tw. ps. >Sowa< - długoletniego współpracownika
            Stanisława Zawady (przewodniczącego MKZ, reprezentującego Hutę im. Lenina) -
            inspirować go do tonowania radykalnych działań, wskazywać zagrożenia, jakim dla
            NSZZ jest współpraca z elementami antysocjalistycznymi, wpływać na zamierzenia
            i koncepcje, pomoc w ich realizacji".

            Wszystko zatem wskazuje, że przebieg wydarzeń, które rozegrały się w
            listopadzie 1980 r., został w znacznej części nakreślony przez SB. Bowiem to
            wtedy Zawada podjął próbę usunięcia z MKZ kilku najaktywniejszych ludzi pod
            nieprawdziwym pretekstem ich członkostwa w Konfederacji Polski Niepodległej.
            Jego akcja została jednak zablokowana przez innych działaczy "Solidarności". W
            ich wyniku Zawada został usunięty z funkcji przewodniczącego.

            Innym sposobem na osłabienie i rozbicie "Solidarności" przez władze były próby
            jej podziału na branże. W tym celu usiłowano wykorzystywać te najsilniejsze,
            m.in. na Górnym Śląsku - górników. Okazały się one jednak nieskuteczne.
            Natomiast w ramach akcji "Tygiel" podobne działania podjęto wobec kolejnego
            reprezentanta HiL w MKZ, Jerzego Kuczery, wokół którego wykorzystano liczną
            agenturę, m.in. tw. "Górnika", tw. "Magdę", tw. "Stalownika", tw. "Molibdena",
            tw. "W", tw. "S".

            Zadaniem agentów było "ustalenie osób inspirujących Kuczerę do działalności
            niezgodnej z zawartymi porozumieniami". Służba Bezpieczeństwa założyła
    • ciupazka Re: 25 lat Solidarności - kto jeszcze psioczy 28.08.05, 15:17
      "Psioczy kiep wystraszony". J.Tuwim

      Psioczy kiep wystraszony - a wczoraj piał hymny
      Pieje dureń gorliwy - a wczoraj sobaczył!
      "Przejrzał"! Może kto sądzi, że prawdę zobaczył?
      Gdzie tam. On - "Prawdę" przejrzał - i od dziś jest "inny".

      A wezwać by tę bandę skrybentów, skrobaczy,
      Zamieszajów, lizusów, rebów, jezuitów,
      Zdumionych neofitów Wielkiej Pięknej Sprawy
      Wezwać tam, gdzie należy (dom w Centrum Warszawy)
      I powiedzieć do słuchu bractwu owych typów,
      Że dosyć ich bełkotu - i że ich się zwalnia
      Od pseudomarksistowskich miarek i odsypów.

      (Cytat z "Księgi humoru polskiego od Kasprowicza do Tuwima" s.566), niestety
      przykro, że to jeszcze aktualne....




      • ciupazka Re: 25 lat Solidarności - żeby była Polską! 28.08.05, 17:27
        Nie pytaj o Polskę

        To nie karnawał ale tańczyć chcę
        I będę tańczył z nią po dzień
        To nie zabawa ale bawię się
        Bezsenne noce, senne dnie

        To nie kochanka ale sypiam z nią
        Choć śmieją ze mnie się i drwią
        Taka zmęczona i pijana wciąż
        Dlatego nie, nie pytaj więcej mnie

        Nie pytaj mnie, dlaczego jestem z nią
        Nie pytaj mnie, dlaczego z inną nie
        Nie pytaj mnie, dlaczego myślę że
        Że nie ma dla mnie innych miejsc

        Nie pytaj mnie, co ciągle widzę w niej
        Nie pytaj mnie, dlaczego w innej nie
        Nie pytaj mnie, dlaczego ciągle chcę
        Zasypiać w niej i budzić się
        Te brudne dworce, gdzie spotykam ją
        Te tłumy, które cicho klną
        Ten pijak, który mruczy coś przez sen
        Że póki my żyjemy ona żyje też
        Nie pytaj mnie, nie pytaj mnie
        Co widzę w niej

        Nie pytaj mnie, dlaczego jestem z nią...

        Nie pytaj mnie, co ciągle widzę w niej...


        Autorem jest Grzegorz Ciechowski
        • ciupazka Re: 25 lat Solidarności - bilans 29.08.05, 11:15
          Dzięki solidarnościowemu zrywowi odzyskaliśmy wolność i suwerenność,
          ułatwiliśmy odzyskanie wolności innym narodom zniewolonym i zmieniliśmy
          polityczną geografię świata. Weszliśmy do NATO i Unii Europejskiej.
          Zbudowaliśmy demokratyczne fundamenty państwa prawnego z jego wszystkimi
          instytucjami. Uwolniliśmy gospodarkę od gorsetu planowania centralnego i
          stworzyliśmy warunki jej unowocześniania i rozwoju. Znieśliśmy wszelkie formy
          cenzury, umożliwiając swobodny dostęp do światowej skarbnicy myśli, wymianę
          poglądów i argumentów, z której nikt nie jest wykluczony. Jesteśmy u siebie i
          możemy o sobie stanowić.

          Oczywiście wiele jest w Polsce problemów, bolesnych i
          drażniących. "Solidarność" i jej ludzie ich nie rozwiązali w III
          Rzeczpospolitej, ale najważniejsze jest przecież to, że to oni przynieśli nam
          swobodę rozstrzygnięć. Wybieramy na prezydenta kogo chcemy, decydujemy o tym,
          kto będzie stanowił w parlamencie prawo i kto będzie konstytuował rząd. To od
          nas wszystkich, od naszych zachowań i opcji politycznych zależy, jaka jest
          Polska od 15 lat i jaka będzie w przyszłości. To właśnie
          zawdzięczamy "Solidarności".

          • ciupazka Re: 25 lat Solidarności - Tablice pamięci 31.08.05, 08:56
            Tablice(repliki) ze słynnymi 21 postulatami postulatami Międzyzakładowego
            Komitetu Strajkowego z sierpnia 1980 r. można obejrzeć przed głównym wejściem
            do Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie. Tablice upamiętniają 25. rocznicę
            narodzin "Solidarności".

            21 postulatów spisanych w sierpniu 1980 roku w Stoczni Gdańskiej przez
            strajkujących robotników to jeden z najważniejszych dokumentów XX w.

            W 2003 r. zostały one wpisane na Listę Dziedzictwa Kulturowego UNESCO
            pt. "Pamięć Świata".

            Oryginały tablic znajdują się w Stoczni Gdańskiej na wystawie "Drogi do
            wolności".

            Wielkoformatowe fotografie tablic naturalnych rozmiarów ustawiło przed pałacem
            powstające w Warszawie Muzeum Komunizmu. Obrazom będą towarzyszyć dźwięki.

            - Z głośników ustawionych obok instalacji można od wtorku wieczorem usłyszeć
            reportaż radiowy Janiny Jankowskiej "Polski Sierpień", nagrodzony w 1981 r.
            prestiżową nagrodą Prix Italia. Po raz pierwszy reportaż ten nadało Polskie
            Radio w sierpniu 1981 r. - powiedziała Maja Raczyńska z Biura Koordynatora ds.
            Budowy Muzeum Komunizmu "SocLand".

            Wystawę przed pałacem można oglądać do 5 września.

            Oryginalne tablice zawisły na bramie nr 2 Stoczni Gdańskiej 18 sierpnia 1980 r.
            Umieścili je tam Arkadiusz Rybicki i Maciej Grzywaczewski.

            (PAP)
      • ciupazka Re: 25 lat Solidarności"Piosenka dla córki" 02.09.05, 10:40
        Gość portalu: adam napisał(a):

        > www.se.com.pl/se/index.jsp?place=subMenu&news_cat_id=1735&layout=1


        Dziękuję!!! Tak, to jest to, co czują ci, którzy w3 tym
        uczestniczyli....To było piękne przeżycie. Wierzyliśmy w to, co robiliśmy i
        dla kogo! Dla Polski.
            • Gość: hatra Re: 25 lat Solidarności" IP: *.arcor-ip.net 03.09.05, 11:59
              Pamietajmy o zdradzie !




              31 sierpnia 2005 w sali NOT w Gdansku Krzysztof Wyszkowski w swoim wystapieniu
              zawarl bolesna prawde o strajku Sierpnia 80. Mowil o udziale w nim sluz
              bezpieczenstwa podczas samego strajku i wejsciu esbekow do struktur zwiazku. W
              stoczni caly czas mialam odczucie, ze chodza wsrod nas, ze pilnie obserwuja,
              posluchuja. Lekarz stoczniowy potwierdzil mi, ze prawdopodobnie do kawy
              podsypuja nam srodki psychotropowe. Nie przypuszalam jednak, ze do podpisania
              Porozumien Gdanskich wybrani zostana wrogowie Polski i Polakow. We srode
              podczas obchodow rocznicowych spotkalam ludzi, ktorych nie widzialam 25 lat,
              dowiedzialam sie, ze Florian Wisniewski - jeden z sygnatariuszy by esbekiem. W
              siedzibie pierwszej "Solidarnosci" w kazdej komisji bylo ich przynajmniej po
              trzech. Poznalam nazwiska niektorych. To wstrzasajaca dla mnie wiedza, gdyz
              wlasnie wtedy rzucano podejrzenia na mnie, ktora byla chyba najbardziej
              bezinteresownie oddana sprawie stoczniowcow, robotnikow, gdyz znalam ich trudne
              zycie i pamietalam, jak zbrodniczo zostali skrzywdzeni w Grudniu 80.

              Podczas oficjalnych obchodow udzial wzieli ci, ktorzy sa dla mnie do dzisiaj
              symbolem sowieckiego zniewolenia - Walesa - haniebny zdrajca nas wszystkich
              Polakow, Kwasniewski, Cimoszewicz, Belka, Suchocka, Mazowiecki i wielu innych.
              Wszyscy oni oddali Polske w niewole zsowietyzowanej unii europejskiej, ktora z
              premedytacja niszczy narody Europy !

              Najwieksza pogarde odczuwam jednak dla przedstawicieli Kosciola - Dziwisza,
              Goclowskiego, ktorzy w obludnych slowach dalej oklamuja Polakow, sprzymierzeni
              z obecnymi wlodarzami udreczonego Narodu Polskiego.

              Elzbieta Gawlas

              Hamburg

              3 wrzesnia 2005


              e-politicus.net
              Sierpniowe wspomnienia

              (Forum polityczne Najciekawsze tematy)



              -----------------------------------------------
                  • ciupazka Re: 25 lat Solidarności" 03.09.05, 12:43
                    Wies, nie wytrzymuje tyj E.G.-hatry, ptasi umysł i juz. Ekipa Gwiazdy i
                    Walentynowicz, po kiego grzyba tu sie pcho? Niek se ś nimi sztame trzymo!
                    tak nifto jyj i im nie klasce, haj. Wałęsa nawet teroz, po tyk 25 rokak
                    pokozoł klase! On mioł razym z Papiyżym siódmy zmysł politycny i juz. Hej!
                    Dość zek juz napisała, he? Hehe....
                    Telo.Pozdr.
                        • dupekzoledny Re: 25 lat Solidarności" 03.09.05, 20:48
                          jakoś kużden co nie pomysli nejmedrszej we wsi ciup[azki to ptasi móżdzek ignor
                          jeszcze jakoś.
                          ciupazko w temacikach pozapolitycznych wykazujesz rozsądek a jak przychodzi do
                          pollityki i przygłupa wałęsy-zakładasz klapki na oczeta,wiesz takie jak koniki
                          maja zeby na boczki gapiły się. ZASTANAWIAJĄCE.
                                      • ciupazka Re: WON Z KOMUNĄ RAZ NA ZAWSZE 05.09.05, 11:01
                                        pawelkukizpiersi.mp3.wp.pl/

                                        "Wirus SLD"P.Kukiza? Refrenik do cudu piykny!

                                        "(...)
                                        Opasłe mordy, krzywe ryje
                                        Ku..two wszędzie tam, gdzie wy
                                        Jak ja was, ku.., nienawidzę
                                        Jak do was bym z kałacha bił
                                        A nawet jak wam plunąć w twarz
                                        To wy mówicie, że deszcz pada
                                        Je..a wasza partia mać, co mi ojczyznę okrada
                                        Nadejdzie kiedyś taki czas
                                        Za wszystko, ku.., zapłacicie
                                        W helikoptery wsadzą was i nigdy już tu nie wrócicie"
                                          • dupekzoledny Re: WON Z KOMUNĄ RAZ NA ZAWSZE 06.09.05, 19:31
                                            w ramach tej SOLIDARNOŚCI znalazłem fajna firmę.
                                            dawna spnia ogrodnicza w okoloicu wierzbicy niedaleko wyszkowa.kilkadziesiąt ha.
                                            pomidiory warzywa. łyknął to jakis przedsiębiorczy. i w ramach tej solidarności
                                            zgadnijcie ile płaci pracownkowm-raczej pracownicom. no nie zgadliście. a taka
                                            jest ta SOLIDARNOŚĆ I TA RZ-PLITA.
                                                  • Gość: hatra Re: WON Z KOMUNĄ RAZ NA ZAWSZE IP: *.arcor-ip.net 07.09.05, 21:45
                                                    Krupińskizmy - wiersze i nie tylko 2005-09-07 (17:10) Wirtualna Polonia



                                                    Krzywoprzysięstwo Wałęsy

                                                    W wątku www.wirtualnapolonia.com/teksty.asp?TekstID=9508 Stanisław
                                                    Michalkiewicz przytacza publiczne oświadczenie Lecha Wałęsy (cytat niżej). To
                                                    które ja sam też widzialem w polskim programie telewizyjnym „Kalejdoskop”
                                                    pokazywanym w Australii:

                                                    "Wobec Boga, wszystkich świętości i całego świata oświadczam, że żadna
                                                    manipulacja czy zdrada nie miała miejsca. Że nikt, żadna inna siła nie została
                                                    dopuszczona do decyzji podejmowanych w mojej obecności przez naszą wolnościową,
                                                    a potem solidarnościową stronę" - oświadczył Lech Wałęsa w Sejmie podczas
                                                    uroczystego "spotkania" parlamentarzystów 29 sierpnia br.

                                                    * * *

                                                    Same zaistnienie Okrągłego Stołu i poprzedzające go konspiracyjne geszefty z
                                                    szefem SB Kiszczakiem i reprezentacją PZPR w Magdalence (detale utrzymywane
                                                    byly wtedy w tajemnicy przed społeczeństwem) temu oświadczeniu przeczą, czyniąć
                                                    z niego krzywoprzysięstwo, a z Wałęsy krzywoprzysiężcę.

                                                    Rozwalenie pierwszej „S” aby nie przeszkadzała w szwindlach, bezprawne
                                                    prowadzenie pertraktacji z PZPR w niereprezentatywnym składzie (czterech
                                                    zachowanych „swoich” członków KK ze 100-osobowego jej składu, plus gromada
                                                    antypolskich doradców nie mających do tego żadnego mandatu społecznego),
                                                    późniejsze „podpieranie” współokradajacej Polskę „lewej nogi” - wszystko to
                                                    jest dowodem krzywoprzysięstwa rzekomego (jak z faktu publicznego
                                                    krzywoprzysięstwa wynika) „katolika” Lecha Wałęsy.

                                                    Ze swojej strony dorzucam, jako dowód iż jest to krzywoprzysięstwo, informacje
                                                    przekazane mi wiosną 1983 roku, w więzieniu w Łęczycy, przez Frasyniuka -
                                                    namawiającego mnie do udziału we wspólnym wraz z komunistami i
                                                    czerwonymi „doradcami” skoku na władzę. Ten bełkot Frasyniuka, opisany w mojej
                                                    książce „Zaulki Zbrodni”, potwierdzony został przez zachowanie Wałęsy w czasie
                                                    mojego ostatniego z nim spotkania bezpośrednio po moim wyjściu z więzienia, w
                                                    dniu 18 września 1983 roku. Kiedy składałem mu wtedy relację z ujawnionych
                                                    przez Frasyniuka zamiarów zbiorowej zdrady – Wałęsa kilkakrotnie zmieniał
                                                    temat, unikając dyskusji. Całe jego zachowanie wskazywało wtedy że o detalach
                                                    planu wie i że jest tego planu uczestnikiem.

                                                    Te detale planów i namów Frasyniuka z wiosny roku 1983, które ujawniane przeze
                                                    mnie w obecnośsci świadka tak speszyły Walese we wrześniu 1983 roku, w pełni
                                                    pokrywały się
                                                    z późniejszą Magdalenką.

                                                    Mirosław Krupiński

                                                    P.S. Pan Michalkiewicz słusznie dostrzega że rolę skrzyżowanych za plecami
                                                    palców mogą w tym oświadczeniu spełniać pokrętne sformułowania użyte przez
                                                    krzywoprzysięgającego. Ja też nie wykluczam że nad doborem słów mógł pracować
                                                    cały zespół ekspertów od bezpiecznego krzywoprzysięgania. No ale pierwsze
                                                    zdanie cytowanego oświadczenia jakoś wymknęło się ich kontroli – bo pomijając
                                                    już niemile zapewne zaskoczoną Bozię i nieświadomy detali wałęsowskich
                                                    manipulacji i zdrad Świat – który z Polaków i Polonusów w to pierwsze zdanie
                                                    jeszcze uwierzy...

                                                    Natomiast względem „obecności” – to już szczera prawda. Nasz honoris causa
                                                    prawdomówca zapewne bywał wtedy nieobecny duchem, zajęty liczeniem w myślach
                                                    korzyści z planowanej i popełnianej zdrady.

                                                    Jak już jestem przy P.S.owaniu – inna myśl mi po łepetynie błądzi: - podziw dla
                                                    genialnego pomysłu Unii Europejskiej ratującej wciąż mogącego się przydać Unii
                                                    Wałęsę & Co - stworzenia obszernego i dobrze zaopatrywanego żłobu w Gdańsku –
                                                    czyli Instytuta Solidarności. Bo przecież te wszystkie kłótnie, opozycje i
                                                    antywałęsizmy to mogą wynikać z czystej zazdrości odepchniętych od żłobu.
                                                    Jeżeli więc każdy malkontent, po nawróceniu się, będzie mógł swój... hmmmm...
                                                    dziob w tym wielgachnym żłobie zamoczyć – to może się pogodzą i jakiś nowy
                                                    Okrągły Stół (Okrągły Żłób?) da się zmontować...

                                                    Z wrodzoną wrednością zaczynam więc tropić ewentualne zmiany postaw, jakieś tam
                                                    wezwania do pojednania, jednoczenia się przy Wałęsie (i superżłobie), do
                                                    zapominania grzechów, do zaniechania lustracji, do przyznawania się
                                                    do „zaślepionych gniewem pomyłek” i zachecania do następnej grubej krechy.

                                                    Upraszam PT Czytelników o zgłaszanie takich symptomów, bo sam wyłapać
                                                    wszystkiego nie wydolę – człowiek czasem na ryby też musi wyskoczyć, żeby z
                                                    nadmiaru proponowanego nam szczęścia nie zwariować...

                                                    Pomożecie? :)

                                                    M.
                                                  • ciupazka Re: Jesce sie pchajom 04.03.06, 15:50
                                                    i...podpiyrajom , jako mogom roz lewom , roz prawom nogom. Precki to
                                                    małopedzieć, trza by cym spryskać... Zjednoczenie lewicy ...nom grozi.

                                                    e-politicus.hostingpro.pl/forum/index.php
    • Gość: Anty wybory Re: 25 lat Solidarności IP: *.crowley.pl 11.09.05, 21:48
      Wspominacie jak było, a czy wiecie że jest realna szansa by jeszcze raz można
      było odstawić rządzacych od koryta. Taka szansa są wybory do Sejmu. Należy pójść
      do urn i ODDAĆ GŁOS NIEWAŻNY. Będzie przez komisję policzony i podany w
      protokóle. Posłowie zostaną oczywiście wybrani nawet gdyby było 99% głosów
      nieważnych,ale nie mieli by mandatu społecznego. Jeszcze w żadnym kraju nikt nie
      zrobił politykom takiego numeru! Zastanówcie się czy ma to szansę na
      rozpowszechnienie wśród niezadowolonych z 15-letnich rządów.
      Na Prezydenta wiadomo na kogo głosujemy. Sejm jest jednak najważniejszy, dlatego
      tak obrzucają się błotem.
          • Gość: Anty wybory Re: 25 lat Solidarności IP: *.crowley.pl 13.09.05, 00:37
            Mnie nie chodzi o wybory prezydenckie, gdzie głosuje sie na jednego kandydata, a
            poza tym Prezydent ma mało władzy, ale o wybory do Sejmu. Chodzi o to, że
            zgodnie z obowiazującą ordynacją możesz oddać głos nieważny, który musi być
            policzony przez komisję. To jest szansa dla tych co chcą zostać w domu, aby
            ruszyć tyłek i pokazać politykom, że nie damy się ponownie wykiwać. Jeśli głosów
            nieważnych będzie więcej, to zrobi się z tego referendum i wyjdzie na to, że
            posłowie nie mają mandatu społecznego. Oczywiście zostaną wybrani jeśli nawet
            99% byłoby głosów nieważnych, bo wybierze ich stały elektorat, co czerpie
            korzyści z ich rządów, ale byłaby z drgiej strony policzona siła tych obywateli
            co maja dość tego bałaganu. Co dalej by było to zostawiam do myślenia.
            Pomagamy Ukrainie, Białorusi a u siebie zapomnieliśmy co zrobiła Solidarność w
            znacznie trudniejszych warunkach. Metoda jest w zasięgu ręki i trzeba tylko
            chcieć ją rozpowszechnić, bo media ją bojkotują.
            • qwint Re: 25 lat Solidarności 13.09.05, 08:52
              ktos napisal to co od dawna chce zrobic i na prezydenta i do parlamentu dam
              glos nie wazny !! zaznacze kogos kto niema szans na przejscie a obok napisze
              cos w stylu: "glosuje na niego bo nie przejdzie, a pozostalym nie ufam". glos z
              dopisanym czy,s jest nie wazny ale do wyborow pujde. niech sie zastanowia
              politycy co zrobic zebym nastepnym razem oddal wazny glos :))))))
          • Gość: Anty wybory Re: 25 lat Solidarności IP: *.crowley.pl 13.09.05, 01:28
            Ja nie mówię o wyborach Prezydenckiech, gdzie głosujesz na osobę, a nie na
            partię. Głos nieważny musi być policzony. Jak takich będzie więcej, to politycy
            będą mieli problem, bo oni tylko z siłą się liczą. Tym razem mogą dostać
            kopniaka od nas, za nasze obolałe tyłki.
            Głos nieważny lepszy niż siedzenie w domu.
                  • ciupazka Re: 25 lat Solidarności 21.09.05, 07:58
                    W imie Ojca i Syna, Boze ratuj nos przed Gabrielem Janowskim i jego
                    ozruśnikiym, hehe... Dzieci jego trzoskom a Gabriela loskom!!!
                    A Ty Hatra! Wstydź sie swojego ciynia! Widać, jako z Tobie patriotka,
                    hehe... kónicki nawet z tego patriotyzmu Twojygo rzom! Ło Jezusicku !
                    Ratuj nom hatre!
                          • ciupazka Re: 25 lat potem 04.03.06, 15:52
                            billy.the.kid napisał:

                            > cupazko-DEMOKRATKO. fajne-jak któs zapodaje temaciki tak jak ty se życzysz-to
                            > patriota, a jak inaczej -to na smietnik. oj.pasuje wam dyktataura gażdzino?


                            Bajako, jak kozdyj babie, hehe...
                            • ciupazka Re: 25 lat potem 17.06.06, 21:40
                              A moze by sie juz przydała jako monarchia, te partyje syćkie do rzyci sie
                              nawet nie b nadajom, dzisiok imieniny Lecha Wałęsy, a my fort w stanie
                              wojennym sami ze sobom. A ka ta nasa wymarzona i wyśniona, krwią okupiona
                              POLSKA?

                              www.medianet.pl/~naszapol/0519/0519rogi.php
                              • Gość: Ciupazka Re: 26 rocznica porozumień sierpniowych IP: *.it-net.pl 29.08.06, 12:57
                                Prezydent Lech Kaczyński, w związku z 26. rocznicą popisania Porozumień
                                Sierpniowych, odznaczy ponad sto osób, w tym m.in. bardów "Solidarności":
                                Przemysława Gintrowskiego, Zbigniewa Łapińskiego i Jana Krzysztofa Kelusa oraz,
                                pośmiertnie, Jacka Kaczmarskiego.

                                Wśród odznaczanych w środę i w czwartek w Szczecinie i Gdańsku będą także m.in.
                                przedstawiciele Wolnych Związków Zawodowych, twórcy prasy podziemnej,
                                uczestnicy strajków w Lublinie i Świdniku, członkowie Międzyzakładowego
                                Komitetu Strajkowego w stoczni Gdańskiej i Międzyzakładowego Komitetu
                                Robotniczego w Szczecinie oraz doradcy i prawnicy wspomagający strajki.

                                Wśród trzech osób, które otrzymają Krzyż Wielki Orderu Odrodzenia Polski,
                                pośmiertnie wyróżniony zostanie mec. Władysław Siła- Nowicki.(Źródło
                                informacji: PAP)

                                "Rycerze okrągłego stołu"
                                (autor Jacek Kaczmarski)

                                Noc bez gwiazd nad Camelotem.
                                Żywi modlą się lub drwią.
                                Wampir ziemi zlany potem
                                Śpi, opity ludzką krwią.
                                Przeszły - wojna, głód i dżuma.
                                Sama nędza w nędzy, łka.
                                Ruchu ust niewarta - duma,
                                - Dogmat! - woła się na psa.

                                Ale przyszłość w ślepych gwiazdach;
                                Spokój - trumna tylko da.
                                Więc możliwość jeszcze każda
                                Prawo do istnienia ma.

                                Siedzą przy Okrągłym Stole
                                Ramię w ramię i bok w bok.
                                Na ich tarczach lśnią symbole:
                                Orzeł, Krzyż, Czerwony Smok.
                                Ukarani, czy bezkarni -
                                Ciemność im na nerwach gra.
                                Bezimienni, legendarni -
                                Omawiają przyjście dnia.

                                Ale przyszłość w ślepych gwiazdach...

                                Milczy z dala - winowajca
                                Merlin: mag człowieczych wad;
                                Z Lancelotem Mordred zdrajca
                                Grać zmuszeni za pan brat
                                A namiestnik maga - Artur
                                Wie, że z niego tu się drwi,
                                Ale woli żądło żartów
                                Od widoku własnej krwi.

                                Przyszłość w niewiadomych gwiazdach...

                                Jak ruinę się ocala -
                                Wierzy każdy z nich, że wie,
                                Może oprócz Percevala,
                                Który znaleźć Graala chce.
                                Ciąży na nich ciemny zaciek:
                                Wierność cieniom zgubnych złud,
                                A tu - ze sztandarów - gacie
                                Szyje umęczony lud.

                                Przyszłość w niewiadomych gwiazdach...

                                Więc uzgodnią, że najwyższe
                                Dobro, co prowadzi w dal,
                                To ojczyzna. Symbolicznie
                                Przyjmą nazwę - Święty Graal.
                                Ruszą szukać: głębin, mielizn,
                                Szczytów, ziaren, grot i plew,
                                Żeby dać ludowi Kielich,
                                W którym schła męczeńska krew.

                                Ale przyszłość w ślepych gwiazdach,
                                Spokój tylko trumna da.
                                Więc możliwość jeszcze każda
                                Prawo do istnienia ma.

                                Śmiać sią będą z nich współcześni,
                                A potomni będą kląć.
                                Lecz przetrwają w mrocznej pieśni,
                                Warto po to w wieczność brnąć.
                                Może nawet i pociecze
                                Płyn, na który ceny brak;
                                Może wieczne średniowiecze
                                Wreszcie kiedyś trafi szlag.

                                Przyszłość w niewiadomych gwiazdach,
                                Spokój - niech się w każdym tli,
                                Kto nie raz na sobie zaznał
                                Co kosztują cudze sny.



                                • Gość: Ciupazka Re: 26 rocznica porozumień sierpniowych IP: *.it-net.pl 29.08.06, 13:02
                                  "Pięć sonetów o umieraniu komunizmu"
                                  (Jacek Kaczmarski)

                                  A kiedy będzie komunizm umierał,
                                  (W końcu okrutny garbus z urodzenia)
                                  Czy zstąpi Człowiek pełen przebaczenia,
                                  By pot mu z czoła śmiertelny ocierał?
                                  Może przedwcześnie mówić o tym teraz,
                                  Skoro wciąż żyje w spoconych wspomnieniach
                                  Czasów, gdy odniósł zwycięstwa garbate
                                  Nad ludźmi - wierząc szczerze, że nad światem;
                                  Świat pragnął kary, szukał rozgrzeszenia
                                  I grzebał szczodrą łapką po kieszeniach,
                                  Bo wszystkie grzechy mają swą opłatę...
                                  Opłatą miał mu być pokuty kierat.
                                  Więc, kiedy będzie komunizm umierał -
                                  Zali opłata starczy na opłatek?

                                  II

                                  Czy - kiedy umrze - będą płakać po nim
                                  Ci tylko, którzy zań za życia zmarli?
                                  Czy w tych, co z objęć jego się wydarli
                                  Karłem się jakimś odrodzi po zgonie?
                                  Nawet jeżeli płód ten się poroni -
                                  Mogą zachować go ludzie ?normalni"
                                  I przetrwa w słoju, jak człowiecze strzępy,
                                  Którymi karmił swe eksperymenty
                                  W laboratoriach łagrów i sypialni.
                                  Więc - kiedy umrze - wskrzeszą go bezkarni,
                                  Bezmyślni - myśląc, że jest niepojęty
                                  I wychuchają czule w konchach dłoni
                                  Wierząc, że - dla nich wraca, a nie - po nich
                                  I może znowu go ogłoszą świętym!

                                  III

                                  Chyba, że umrze, jak umiera krater,
                                  Który nie cierpi w śmierci samotności;
                                  Na stosie idei - płoną ludzie prości,
                                  Jak dowiódł faszyzm, który był mu bratem.
                                  Czy więc zamykać mu powieka zatem,
                                  Gdy - rozpalone oczy do białości?
                                  Chce kartezjańska Europa wierzyć,
                                  Że jest skazańca wolą - żyć lub nie żyć,
                                  A ziemię wszędzie użyźniają kości
                                  Tych, co nie mieli - woli możliwości.
                                  Więc, jeśli śmierć ta ma się tak rozszerzyć,
                                  Że będzie ślepym, oszalałym katem.
                                  Co szczodrą rzezią żegna się ze światem -
                                  Kto ma powitać ją i przy tym - przeżyć?

                                  IV

                                  A może będzie tak, jak pisał Miłosz
                                  O końcu świata - (A to śmierć potwora):
                                  Staruszek grzebie w młodych pomidorach,
                                  A nam się żyje tak, jak nam się żyło.
                                  Na takiej stypie nieźle by się piło,
                                  Gdyby nie pogrom, co zaledwie - wczoraj
                                  I pod nogami grunt, jak ciało miękki:
                                  Trawy dotykasz, jakbyś dotknął ręki
                                  Co, chociaż martwa - wciąż do pieszczot skora.
                                  Jest w tym dotyku nieprzyjemny morał
                                  Apolityczne wzbudzający lęki.
                                  Umarł - pomyślisz - i co się zmieniło?
                                  - A gdzie jest Wiara, Nadzieja i Miłość? -
                                  Nowo-nazwane stare drwią udręki.

                                  V

                                  A gdy komunizm w śmierci się nie zmieści
                                  Gryząc nas w oczy, jak brudne pazury -
                                  Z tych, co się skarżą, czy znajdzie się który,
                                  Co go dobije na łożu boleści?
                                  Wiem, że myśl o tym z czułością się pieści,
                                  Lecz gdy realne kroją się kontury,
                                  Gdy stal się staje sekatorem skóry
                                  Zabić - i przy tym siebie nie zbezcześcić
                                  To niemożliwe. Kwadratura koła.
                                  Bezbronność zasad i zaśpiew Chochoła
                                  (Chyba, że tylko jako temat pieśni...)
                                  Szkoda nas wszystkich do tej walki zgoła;
                                  Tam, gdzie jest człowiek, zawsze będą szczury
                                  I krew, co wieczne spryskuje marmury.
                                  (Nam tylko stawić, lub - pochylić czoła...)


                                  • ciupazka Re: 26 rocznica porozumień sierpniowych 31.08.06, 09:14
                                    Niepodległościowy zrywu z 1980 roku dla Polski i Europy oraz potrzeba pamięci o
                                    wydarzeniach sprzed 26 lat w Szczecinie był przypomniany przez prezydenta
                                    Lecha Kaczyńskiego podczas obchodów 26. rocznicy podpisania porozumień
                                    sierpniowych.

                                    Ciekawe wspomnienia niektórych, którym wcale nie było wtedy źle:

                                    "25 lat temu
                                    Rok 1981, wyjezdzam na kontrakt do Kuwejtu.
                                    W Polsce jest mi calkie dobrze chociaz zaopatrzenie w zywnosc daje
                                    sie we znaki i w pracy ostatnio zupelny zastoj.
                                    Ale poza tym, mam wszystko czego dusza moze zapragnąć:
                                    zone, 2 dzieci, mieszkanie 66 m kw, malucha. Nie boje sie utracic pracy,
                                    nie mam zadnych dlugow. Tyle ciekawych rzeczy w kinach, teatrach, filharmonii.
                                    Kuwejt to bedzie przygoda. Moze ostatnia, przeciez mam juz 40 lat.
                                    Praca w zupelnie nowym srodowisku. Nowa technologia - jestem infomatykiem.
                                    No i troche odlozonych pieniedzy. Gdybym tak odlozyl $5000 przez 2 lata
                                    to wystarczy nam na kupienie dobrego sprzetu hi-fi, moze na wycieczke
                                    maluchem gdzies po Europie. Wiecej odlozyc bedzie trudno bo centrala
                                    handlowa zabierze mi ponad 70% zarobkow. Ale nie o to chodzi, chodzi
                                    o te przygode. Dlatego zalatwialem ten wyjazd na zupelnym luzie.
                                    Moze dlatego udalo mi sie zalatwic.
                                    13:12, pharlap , Historia"
                                    kangurwpolsce.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?240830
            • ciupazka Re: 13 grudnia ...roku pamiętnego..1981. 09.12.06, 19:36
              Trudno zapomnieć tę datę... Znalazłam w "bibule" z tego czasu, którą
              skrzętnie przechowuję, kserokopię wiersza napisanego 31 grudnia 1981 roku w
              Białołęce Dworskiej(niestety, nie wiem kto jest jego autorem) pt.:

              " Dziękujemy"

              Za słowa kłamstwem splugawione,
              Za mundur bratnią krwią splamiony,
              Za ręce siłą rozłączone,
              Za oczy dziecka przerażone -
              Obnoś swój triumf w partyjnej chwale
              Naród dziękuje Ci - generale.

              Za pogrom braci, bez litosci,
              Za honor wojska zbeszczeczony,
              Za męke strasznej bezsilności,
              Za ból rozłąki z mężem żony,
              Za łzy i rozpacz samotności -
              Ciesz się, żeś działał tak wspaniale
              Naród dziękuje Ci - generale.

              Za połamane pałką kości,
              Za koszmar walki brata z bratem,
              Za nienawiści siew i złości,
              Za to, że żołnierz stał się katem,
              Za znow zdławeiony świt wolności,
              Pomnik twych zasług wzniosłeś trwale,
              Naród dziękuje Ci - generale.

              Za założone znów kajdany,
              Za zbrodnię łagrów w polskiej ziemi,
              Za fałsz przemówień wyświechtany,
              Za podłość zdrajców między swymi,
              Za język prawdy zakazany -
              Wypnij na Kremlu pierś po medale,
              Naród dziękuje Ci - generale.

              Naród śle swe podziękowania,
              Żeby Ci legły jak kamienie,
              Przyjmij je śpiesznie, bez wzdrygania,
              Może obudzą Twe sumienie?

              Bo generale nie znasz godziny,
              Gdy przed Najwyższym Dowódcą staniesz,
              Złożysz ostatni raport za swe czyny,
              Z piętnem Kaina - krwią swego brata.


              Ten wiersz oddaje to, co czuliśmy wszyscy uczestniczący w tym zrywie
              wolności, po wprowadzeniu stanu wojennego 13 grudnia 1981 r. przez
              generała Wojska Polskiego i zdławieniu naszego polskiego zrywu "Solidarności"
              Liczyliśmy na to, że żołnierze odmówią wykonania rozkazu. O naiwni...I tak
              zwycięzyliśmy! Chwała tym którzy zginęli.

              Czy ktoś zna autora tego wiersza?


              • ciupazka Re: 13 grudnia ...roku pamiętnego..1981. 09.12.06, 22:12
                Białołeka...Areszt Śledczy i Zakład Karny na warszawskiej Białołęce był jednym
                z wielu w kraju, przez który przeszli internowani i aresztowani po wprowadzeniu
                13 grudnia 1981 r. stanu wojennego. To tam internowano czołowych
                przywódców "Solidarności" - poza umieszczonym w Arłamowie Lechem Wałęsą.

                W Ośrodku dla Internowanych, utworzonym w obrębie Aresztu Śledczego i Zakładu
                Karnego na Białołęce, przebywało w latach 1981- 82 ok. 600
                działaczy "Solidarności".

                Internowani mogli widywać swoje rodziny raz, dwa razy w miesiącu - chyba, że
                dostawali karę np. za bunty, protesty. W styczniu 1982 r. prowadzili głodówkę w
                dwóch cyklach: siedmio- i jedenastodniową - celem było uzyskanie oficjalnej
                informacji o powodzie odosobnienia. Na widzenie trzeba było czekać sześć,
                siedem godzin. Kobiety i dzieci stały na mrozie, bez możliwości skorzystania z
                toalety.

                Internowani byli traktowani nieco inaczej niż kryminaliści. Nie musieli nosić
                więziennego ubrania, początkowo izolowano ich od więźniów kryminalnych, ale w
                pewnym okresie do cel, w których mieszkali, zaczęto przydzielać zwykłych
                skazanych spodziewając się, że dojdzie między nimi do konfliktów - tymczasem
                osiągnięto porozumienie. "Kartą przetargową" okazały się papierosy, których
                brak najbardziej doskwierał normalnym więźniom.

                Papierosy "przemycano" do więzienia różnie: czasem w paczkach, czasem w
                kurtkach osób odwiedzających - często także dzieci internowanych. W zamian za
                papierosy więźniowie wspierali internowanych podczas buntów - nie chodziło o
                wsparcie siłą, lecz o wyrażające to oklaski czy okrzyki.

                Codzienność internowanych to także przepełnione cele, ocenzurowane listy, karty
                do gry zrobione z pudełek po papierosach "Kosmos", i nadawane przez radiowęzeł
                co kilkadziesiąt minut przemówienia Wojciecha Jaruzelskiego.

                Były jednak także "wydawnictwa" - najczęściej kartki pocztowe, ostemplowane
                wykonanymi przez nich pieczątkami, np. z napisem "bez kontroli uboli",
                albo "200 dni niewoli", czy okolicznościowe napisy tzw. solidarycą o
                treści "Wielkanoc'82 Białołęka". Były i "banknoty" - wykonane na wzór starej
                pięćdziesięciozłotówki, z karykaturalnym wizerunkiem ówczesnego rzecznika rządu
                Jerzego Urbana, datą emisji 22 lipca 1982 oraz nominałem "1 guan". Takie
                eksponaty gromadzi dziś Ośrodek Karta.

                Najważniejsi z zatrzymanych siedzieli w pawilonie IV: Jacek Kuroń, Adam
                Michnik, Andrzej Gwiazda, Karol Modzelewski, Janusz Onyszkiewicz, Jan Rulewski,
                Seweryn Jaworski, Lech Dymarski, Marcin Król, Anatol Lawina, Antoni Tokarczuk,
                Andrzej Sobieraj, Grzegorz Palka i Bogdan Pietkiewicz. Aż do 1986 r.
                podziemna "Solidarność" ukrywała kilku ważnych liderów ruchu: Zbigniewa Bujaka,
                Bogdana Lisa, Władysława Frasyniuka, czy Bogdana Borusewicza.

                Pozostali - m.in. Jan Lityński, Henryk Wujec, Władysław Bartoszewski, Andrzej
                Drawicz, Jan Krzysztof Kelus, Józef Ruszar, Konrad Bieliński, Jarosław Guzy,
                Piotr Ikonowicz, Jan Dworak, Marek Nowicki i Gabriel Janowski - byli ulokowani
                w wieloosobowych celach razem z innymi internowanymi, liderami "Solidarności" z
                różnych zakładów pracy.

                Marek Nowicki, nieżyjący już prezes Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, mówił
                pięć lat temu na spotkaniu internowanych zorganizowanym na Białołęce, że wtedy
                opozycjoniści nie wiedzieli czym skończy się ich działalność. Popychało nas do
                niej poczucie obowiązku bez śladu szans na wygraną. My nie walczyliśmy o
                zwycięstwo, my walczyliśmy, bo to było naszym obowiązkiem, a okres, który
                spędziłem w tym więzieniu, był dla mnie okresem dużego poczucia godności
                osobistej - powiedział.

                Inny nieżyjący już opozycjonista Anatol Lawina wspominał na tym samym
                spotkaniu, że na Białołęce internowanych nie traktowano źle i strażnicy
                więzienni się przy nich "ucywilizowali".

                Obok za murem przebywali kryminaliści, oni byli traktowani znacznie gorzej.
                Ważne jest to, że pozbawiono nas wolności. Mogę nawet powiedzieć, że pobyt
                tutaj to było specyficzne sanatorium w porównaniu z tym, co musiały przeżywać
                nasze rodziny i przyjaciele, zmagający się z życiem na zewnątrz. Oni nie tylko
                walczyli o swoje przetrwanie, ale także pomagali nam. Za moją działalność
                zapłaciły moje dzieci - dodał.

                Biskup Bronisław Dembowski, organizujący w stanie wojennym pomoc dla
                internowanych, wspominał nawet jak pewnego dnia dyrektor białołęckiego
                więzienia poskarżył mu się, że przez tych opozycjonistów jego funkcjonariusze
                mają kłopoty psychologiczne, bo nie wiedzą, kto ma rację - internowani, czy ci,
                którzy ich tam umieścili.

                Bronisław Geremek prowadził w pralni uniwersytet więzienny czyli - jak to
                określił - "lekcje historii przy dźwięku ballad". Uprawiałem też mój zawód
                belferski - czasem uczyłem historii, a najczęściej języka francuskiego, co
                bardzo bawiło zwłaszcza strażników - powiedział.

                Dla solidarnościowych działaczy ten czas był bowiem okresem niespotykanej w
                innych warunkach możliwości słuchania zorganizowanych przez starszych
                opozycjonistów wykładów z historii Polski, wiedzy o polityce i działalności
                społecznej, ale także matematyki czy fizyki.

                wiadomosci.wp.pl/kat,1342,statp,cG93aWF6YW5l,wid,8637099,wiadomosc.html
                wiadomosci.wp.pl/kat,44114,raportSpecjalny.html
                wiadomosci.wp.pl/kat,44114,wid,8637114,wiadomosc.html
                wiadomosci.wp.pl/kat,44114,wid,8637116,wiadomosc.html
                      • Gość: Ciupazka Re: 13 grudnia ...roku pamiętnego..1981. IP: *.it-net.pl 10.12.06, 15:25
                        Cemu tak godos, pracujom w UE , majom prawo wreście wybrać se miyjsce pracy
                        i płacy. Jo ni mom im tego za złe. Kiebyk była młodso, tyz byk z tego dobra
                        skorzystała. To som jest konsekwencje wstąpienio nasego państwa do UE. Ni ma
                        granic w wyborze miyjsca zycio i pracy, kształcenia sie , podrożowania, tego
                        my syćka włosnie w 1981 roku fcieli. I dobrze, ze pracujom. Naucom sie
                        pracować, cenić zarobione przez sie dudki i sanowac robote. Ni mom nic na
                        prociw, kie to jest lege artis. A cemu Ty billy mos?
                          • Gość: Ciupazka Re: 13 grudnia ...roku pamiętnego..1981. IP: *.it-net.pl 10.12.06, 19:34
                            25 lat temu jo fciała tyz sp... i mi nie dali, nie lzja i nie nada i nie
                            było wozmożno. Moze teroz uwidzis tom roźnice. A dzisiok ka fcom, to se
                            jadom, jo tyz i g... kogo to obchodzi, ka! Robić moge choćka i za lepsom
                            płace jako tu. I nie wybrzydzoj, tyn chwyt i jojcynie z powodu wyjazdu
                            młodyk z kraju psu na bude i do rzyci. Oni se kwolom. Z niejednym
                            ukwalowałak. Ni majom za złe ani se nie krzywdzom z powodu, ze roboty trza
                            sukać za granicom, bądź co bądź, w Europie, nie w Azji, traktujom to jako
                            przygode i do tego okno na świat, ftorego nom nie było dane ćwierć wieku
                            temu. Za dobrze pewne sprawy boce , jako i co było. "Mniodzik
                            komunistycny". Precki s nim! Ty billy fórt swoje... Ty tyz sie nawojowł???
                            Ciekawość o co? Cy z kim? A moze w tyj wojnie polsko-polskiej. Przecytoj se
                            ksiązke: "Wojna polsko-polska"..Stefan Maciejewski.

                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=170&w=33168184&a=53583256
                            • Gość: Ciupazka Re: 13 grudnia ...roku pamiętnego..1981. IP: *.it-net.pl 10.12.06, 22:05
                              A teroz przyboce :
                              "List otwarty do Sejmu Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej"

                              Oburzeni dotychczasową praktyką nieujawniania informacji i wyników badań na
                              temat:
                              - stanu zdrowia społeczeństwa
                              - skażenia żywności
                              - skażenia i dewastacji środowiska naturalnego
                              - zagrożenia narodu alkoholizmem
                              - zagadnień społecznych i demograficznych
                              - dziedzictwa historycznego narodu

                              ż ą d a m y ...wydania ustawy zakazującej kwalifikowania materiałów i
                              dokumentacji na te tematy jako tajnych albo poufnych. Istniejącą praktykę
                              uważamy za przestępstwo przeciwko narodowi, który bez znajomosci zagrożeń nie
                              może im przeciwdziałać.

                              Ogólnopolska
                              Komisja Porozumiewawcza Nauki
                              NSZZ " Solidarność" Pionu Instytutów Naukowych

                              Warszawa 7 stycznia 1981

                              źródło: Solidarność Uniwersytecka UMCS ( Solidarność na Wydziale Ekonomicznym)
                              nr.11 z dnia 20 stycznia 1981 roku.


                              I co? Negocjacje, postulat "Solidarności" został w całości odrzucony przez
                              Komisję Rządową. Rząd nie zgodził się ani na ujawnianie wyników badań
                              naukowych ani na działalność autentycznych samorządów naukowych , których
                              znajomość jest dla prawidłowego funkcjonowania społeczeństwa niezbędna."

                              Tak było!
                                • ciupazka Re: 13 grudnia ...roku pamiętnego..1981. 11.12.06, 21:54
                                  Gdzie tam te same. Nie będę Cię przekonywać. Wierz w to, co chcesz. Gruźlica
                                  powiadasz? Trzeba ludziom lepiej płacić, złe odżywianie, tu problem a ludzi
                                  karmią aferami w mass nmediach. A wiesz jaka kasa na to idzie?

                                  Obejrz sobie na Discovery 13 grudnia o 21.00 "Solidarność" początek
                                  rewolucji (1) polsko-angielski serial dokumentalny,
                                  12 grudnia TVP 2 godz. - 21.30 Requiem pro pace
                                  12 grudnia TVP 1 - "Orła wrona nie pokona" - noc stanu wojennego, film
                                  dokumentalny.
                                  • ciupazka Re: 13 grudnia ...roku pamiętnego..1981. 13.12.06, 00:06
                                    Obława
                                    (wg W. Wysockiego)
                                    Skulony w jakiejś ciemnej jamie smaczniem sobie spał
                                    I spały małe wilczki dwa - zupełnie ślepe jeszcze
                                    Wtem stary wilk przewodnik co życie dobrze znał
                                    Łeb podniósł warknął groźnie aż mną szarpnęły dreszcze
                                    Poczułem nagle wokół siebie nienawistną woń
                                    Woń która tłumi wszelki spokój zrywa wszystkie sny
                                    Z daleka ktoś gdzieś krzyknął nagle krótki rozkaz: goń -
                                    I z czterech stron wypadły na nas cztery gończe psy!


                                    Obława! Obława! Na młode wilki obława!
                                    Te dzikie zapalczywe
                                    W gęstym lesie wychowane!
                                    Krąg śniegu wydeptany! W tym kręgu plama krwawa!
                                    Ciała wilcze kłami gończych psów szarpane!


                                    Ten który rzucił na mnie się niewiele szczęścia miał
                                    Bo wypadł prosto mi na kły i krew trysnęła z rany
                                    Gdym teraz - ile w łapach sił - przed siebie prosto rwał
                                    Ujrzałem małe wilczki dwa na strzępy rozszarpane!
                                    Zginęły ślepe, ufne tak puszyste kłębki dwa
                                    Bezradne na tym świecie złym, nie wiedząc kto je zdławił
                                    I zginie także stary wilk choć życie dobrze zna
                                    Bo z trzema naraz walczy psami i z ran trzech naraz krwawi!


                                    Obława! Obława! Na młode wilki obława!
                                    Te dzikie zapalczywe
                                    W gęstym lesie wychowane!
                                    Krąg śniegu wydeptany! W tym kręgu plama krwawa!
                                    Ciała wilcze kłami gończych psów szarpane!


                                    Wypadłem na otwartą przestrzeń pianę z pyska tocząc
                                    Lecz tutaj też ze wszystkich stron - zła mnie otacza woń!
                                    A myśliwemu co mnie dojrzał już się śmieją oczy
                                    I ręka pewna, niezawodna podnosi w górę broń!
                                    Rzucam się w bok, na oślep gnam aż ziemia spod łap tryska
                                    I wtedy pada pierwszy strzał co kark mi rozszarpuje
                                    Pędzę, słyszę jak on klnie! Krew mi płynie z pyska
                                    On strzela po raz drugi! Lecz teraz już pudłuje!


                                    Obława! Obława! Na młode wilki obława!
                                    Te dzikie zapalczywe
                                    W gęstym lesie wychowane!
                                    Krąg śniegu wydeptany! W tym kręgu plama krwawa!
                                    Ciała wilcze kłami gończych psów szarpane!


                                    Wyrwałem się z obławy tej schowałem w obcy las
                                    Lecz ile szczęścia miałem w tym to każdy chyba przyzna
                                    Leżałem w śniegu jak nieżywy długi długi czas
                                    Po strzale zaś na zawsze mi została krwawa blizna!
                                    Lecz nie skończyła się obława i nie śpią gończe psy
                                    I giną ciągle wilki młode na całym wielkim świecie
                                    Nie dajcie z siebie zedrzeć skór! Brońcie się i wy!
                                    O, bracia wilcy! Brońcie się nim wszyscy wyginiecie!


                                    Obława! Obława! Na młode wilki obława!
                                    Te dzikie zapalczywe
                                    W gęstym lesie wychowane!
                                    Krąg śniegu wydeptany! W tym kręgu plama krwawa!
                                    Ciała wilcze kłami gończych psów szarpane!

                                    Jacek Kaczmarski


                                      • ciupazka Re: 13 grudnia ...roku pamiętnego..1981. 13.12.06, 18:08
                                        Zachorowalność na grużlicę wzrasta, bo picie , narkomania palenie tytoniu
                                        też wrasta, zamiast ludziska wydawać pieniądze na żywność to wydają na
                                        używki. Coć za coś. A organizmu nie oszukasz, osłabiony łapie wszustko, a
                                        najłatwiej gruźlicę. No, a poza tym w temacie, nawet GW uczciła 25
                                        rocznicę stanu wojennego 13 grudnia 1981 eoku. I bardzo ładnie Pan Prezydent
                                        powiedział we Wrocławiu:

                                        "Już sam dekret o stanie wojennym, nie opublikowany wcześniej, wydany, gdy nie
                                        było przerwy w obradach Sejmu, był sprzeczny z prawem. Chciałbym to dzisiaj
                                        podkreślić: nawet w świetle komunistycznego prawa, to co się stało w nocy z 12
                                        na 13 grudnia (1981 r.) było nielegalne. Było bezprawnym pozbawieniem wolności,
                                        a ówczesny komunistyczny kodeks karny za takie przestępstwo przewidywał karę" -
                                        mówił prezydent.

                                        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3790467.html

                                        www.gazetawyborcza.pl/0,77062.html
                                        • billy.the.kid Re: 13 grudnia ...roku pamiętnego..1981. 13.12.06, 18:17
                                          nielegalny dla tych dla których to wygodne. a artykuł o stanie wojennym w
                                          konstytucji w onym czasie móił wyrażnie ze stan wojenny zarządza rada państwa.
                                          żadnego warunku w odniesieniu do sejmu NIE BYŁO.

                                          a gruzlica jest ewidentym efektem NĘDZY W POLSKIM SPOŁECZEŃSTWIE.
                                          ARgumenty typu ze picie. q...a komuna rozpijała połeczeństwo-a gruzlicy nie
                                          było.

                                          no i miłę jest to ze po rokosowskich i innych agentach ruskich dzis w polskim
                                          rzadzie mamy agenta cia-sikorski czy jakoś tak. tak wie ta wolność jest o tyle
                                          pozorna -o ile se popiszemy w kompjutrach."głos luidu" wynikający z tego
                                          pisania NIKOGO NIE OBCHODZI.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka