Dodaj do ulubionych

Każdy święty

09.05.02, 07:22
Patrząc po wypowiedziach każdy z nas to narcyz szlachetności i cnót wszelkich
a może ktoś coś ma na sumeniu i nie boi się tego tutaj powiedzieć .
Obserwuj wątek
    • gadacz Re: Każdy święty 09.05.02, 08:04
      To chyba nie będzie najdłuższy wątek na tym forum....
      • jepat Re: Każdy święty 09.05.02, 08:10
        Moze sie rozkręci.Zaczne od siebie ,jak byłem mały to zgniatałem biedronki
        • gadacz Re: Każdy święty 09.05.02, 08:15
          Może się mylę i będie długi??? Ok kiedy Jepat zgniatał biedronki ja wyrywałem
          muszką skrzydełka...
    • georghe Re: Każdy święty 09.05.02, 09:14
      No toście się po byku wychylili. Kto nie obrywał robalom skrzydeł ??
      Dajcie jakieś cięższe sprawki i niekoniecznie z dzieciństwa.
      • jepat Re: Każdy święty 09.05.02, 09:46
        Świerzo po zrobieniu prawka cofałem na parkingu i przodem zaczepiłem
        wartburga ,wyszła kobiecina powiedziała że idzie po meża i poszła a ja
        odjechałem.Miałem wtedy 18-19 lat
        • georghe Re: Każdy święty 09.05.02, 10:00
          Kiedyś miałem takie odchylenie, że jak wychodziłem "strzelony" z knajpy po
          imprezie, kupowałem browara na drogę i wychodziłem z pełnym kuflem. Kilka
          przyniosłem do domu.......
    • Gość: Piotrek Re: Każdy święty IP: 207.30.78.* 09.05.02, 18:57
      Kilka razy mnie łapały gliny za prędkość (także w USA), ale nie zostałem jak do
      tej pory ukarany. Dobry bajer to klucz do sukcesu.
    • shadok Re: Każdy święty 09.05.02, 19:32
      A pirackich płyt nie macie? To też nie jest ok.
      • Gość: Piotrek Re: Każdy święty IP: 207.30.78.* 09.05.02, 21:22
        Fakt, zapomniałem mam i to całkiem sporo.
        • gadacz Re: Każdy święty 10.05.02, 08:37
          Mam też kilka oryginałów, ale tylko kilka...
          • Gość: Piotrek Pytanie natury prawnej? IP: 207.30.78.* 10.05.02, 14:13
            A gdy sobie nagrasz piosenkę z radia na CD to jest to piractwo czy nie? Ciekawe.
            • gadacz Re: Pytanie natury prawnej? 10.05.02, 16:46
              Moją skromnym zdaniem wszystko co zachowujesz dla siebie i nie publikujesz albo
              nie odsprzedajesz komuś jest do nagrania np. z radia na płytkę czy z płytki na
              kasetę . Ostatnio pojawiła się nawet teza że możesz mieć nielegalną płytkę
              bylebyś nie miał tylko okładki... pewnie to bzdurka ale może jest w tym troszkę
              prawdy...
            • shadok Re: Pytanie natury prawnej? 10.05.02, 19:48
              Nagranie piosenki z radia nie stanowi piractwa, pod warunkiem że muzyka ta nie
              jest przekazywana dalej. Zresztą stacje radiowe prawie nigdy nie puszczają
              piosenek w całości. Zawsze ktoś się wchrzania ze słowem mówionym przek końcem.
              Prawnie jest też dopuszczalne zrobienie sobie kopii z oryginalnej płyty, którą
              wczesniej kupiliśmy. Oczywiście musi być zachowana zasada: w naszej kolekcji
              jest oryginał i kopia.
              To, że wystarczy mieć okładkę i wszystko jest ok, to nieprawda. Jaki byłby
              sens takiego przepisu?
              • gadacz Re: Pytanie natury prawnej? 10.05.02, 21:23
                chyba nie zrozumieliśmy się... słyszałem taką wypowiedź ostatnio - uważam ją za
                bzdurną ale być może się mylę - że jeśli posiadasz płytę bez np. skserowanej
                okładki i ( tu mój dopisek- pewnie bez adnotacji o prawach autorskich na
                niej)- to nikt nie ma prawa zażucić Ci łamania ustawy o prawach autorskich.
                Wydaje się jednak że to nie adnotacja na okładce ale ustawa chroni swoją
                treścią prawo autorskie i tu właśnie ta teza dla mnie upada .
                Pomimo tego przyznaję się bez bicia że mam więcej piratów niż oryginałów - ale
                interesuje się muzyką i pewnie gdybym wszystkie płyty które posiadam chciał
                kupić w wersji oryginalnej to musiałbym nie jeść do 2009 r. :)
                Zresztą kupno płyty nowej czy starej w naszej anormalnej rzeczywistości nie ma
                znacznia. Piotr chyba potwierdzi tutaj przeceny starych tytułów w USA - weź
                choćby nawet Led Zeppelin I z 1969 r. kosztuje praktycznie tyle samo co nowa
                płyta - paranoja. I jak tu nie kupować piratów ???
    • kwirynna Re: Każdy święty 10.05.02, 16:44
      Mam taką pracę , której wykonywanie wprawia bliźnich w stress.
      • gadacz Re: Każdy święty 10.05.02, 16:53
        Jej co robisz ???
      • Gość: Piotrek Re: Każdy święty IP: 207.30.78.* 10.05.02, 21:20
        Polski stress to jest stres. A może stresS to stres Super? Napisz coś więcej,
        czym stresSujesz bo zapowiada się ciekawie....

        Pozdrowionka
        Piotrek
        • m.a.r.y.s.i.a Re: Każdy święty do Piotrek 12.05.02, 09:51
          Gość portalu: Piotrek napisał(a):

          > Polski stress to jest stres. A może stresS to stres Super? Napisz coś więcej,
          > czym stresSujesz bo zapowiada się ciekawie....
          >
          > Pozdrowionka
          > Piotrek
          Piotrek ,litości !!!!! Nie poprawiaj błędów . Ja ich robię masę i będę się bała
          pisać.
          Ps też napisałabym stress

          • Gość: Piotrek Re: Każdy święty do Marysi IP: 207.30.78.* 13.05.02, 15:00
            Ja się czepiam błędów ale "amerykanizacji" polskiego języka. Wszystko
            jest "olrajt" "okej", zlecenia mój kolega bierze z "dispacza", nie wspominając
            o polskim "łikendzie". Kilku z bełkoczących kumpli niestety nie wiedziało co to
            jest słowo "lajnhol" którym posługiwali się co chwilę.
            Dlaczego znajomi Polacy w USA mówią piękną polszczyną, a znajomi po studiach w
            Polsce nie potarfią wymówić "r"? Ten nasz prowincjonalizm w doganianiu
            uciekającego gospodarczo świata jest naprawdę śmieszny...

            ############### Dodatek 1 ##################
            > Żargon pracowników Coca-Coli. Przedstawiamy scenkę rodzajową,
            > dotyczącą
            > firmowej nowomowy w Coca-Coli. Ten przejaskrawiony nieco przykład
            > uświadamia, jak bardzo zaawansowani jesteśmy w tworzeniu językowego
            > folkloru
            >
            > Piotr: Haj Jan, hoł ar ja? (Hi Jan, how are ya?)
            > Jan: Ajm fajn (I'm fine.)
            > Piotr: Jak volumen?
            > Jan: Brakuje mi paru kesjów (cases).
            > Piotr: Musisz się sfokusować na dużych outletach.
            > Jan: Zrobię budget, ale muszę zapdejtować (update)
            > dane. Potrzebuję
            > zielonkę od Sławka.
            > Piotr: Dobra, "sczekuj" wszystko i daj mi feedback.
            > Jan: A co z kasą na displeje (displays) na endcupach?
            > Piotr: Cała forsa poszła na przygotowanie LPE dla OTC na
            > podstawie
            > SBP.
            > Jan: No tak, ale ja mam EMS w SGS do korekty PRMS.
            > Piotr: Nie przeginaj, możesz wykorzystać POSy.
            > Jan: Ale jak?
            > Piotr: Normalnie, wstawiasz Coolera albo Racka,
            > przyczepiasz stickerem
            > shelftalkera albo polesigna przy promo package i masz
            > additional display.
            > Jan: Łatwo ci mówić, tylko, że przy takich out of stockach w
            > outletach nie pomagają żadne commitmenty.
            > Piotr: Wyślij KO do Pawlaka, niech "sczekuje" deliverki, czy
            > dispatcher dobrze wklepał.
            > Jan: OK, aha chcę zrobić sampling z giftami - buy 3
            > get 3 for free
            > plus 2 to you too, ale brakuje mi point 33.
            > Piotr: A masz to w Activity Calendar?
            > Jan: Oczywiście, ostatni call report z meetingu z
            > customerem o tym
            > mówi.
            > Piotr: OK, zholduję telefon i pogadam z HR-em.
            > Agnieszka? Cześć mówi
            > Piotr, potrzebujemy supportu w postaci paru casów z internal
            > consumption i
            > kilku helperów.
            > Agnieszka: Czy wiesz, że Personnel Requisition jest not
            > approved i za dużo
            > masz overtimeów?
            > Piotr: Agnieszko błagam, możemy mieć President Cup, ale goni nas
            > Wednesday Śląska.
            > Agnieszka: Dobrze, masz mój agreement.
            > Piotr: Obiecuje, że zrobie follow up i dam ci feedback,
            > cześć. Jan,
            > masz approval, ale pilnuj Break Pointu action planu. Masz gotową
            > prezentację?
            > Jan: Tak, zrobiłem slinky na overhead, bo flipchart
            > jest zepsuty.
            > Piotr: A co z Dealer Loader Program?
            > Jan: Zrobiliśmy leaflet i spodziewamy się impactu, message
            > znajdziesz w Internal Memo.
            > Piotr: Thank you from the mountain Jan.
            >
            >
            ############### Dodatek 2 ##################
            List motywacyjny
            Szanowni państwo.
            Zdecydowałem się odpowiedzieć na Wasze ogłoszenie w sprawie pracy, ponieważ
            uważam, że spełniam wszystkie kryteria.
            Karierę rozpocząłem 3 lata temu podejmując pracę w zoo na stanowisku Key
            Managera.
            Otrzymałem klucz od składzika ze szczotkami i do moich obowiązków należało
            wydawanie szczotek i wiaderek sprzatającym. Potem awansowałem na stanowisko
            Control Assistanta sprawdzającego przepustki przy wejściu. W wyniku
            reorganizacji i restrukturyzacji zostałem przeniesiony do działu sprzedaży
            bezpośredniej. Sprzedawałem napój firmowy bezpośrednio z automatu. Następnie
            dostałem się do kręgu pracowników wewnętrznych i jako Area Clean Manager
            sprzątałem klatkę hipopotama. Moi przełożeni docenili, że mam wykształcenie
            wyższe, dwa fakultety i mówię płynnie w ośmiu językach w związku z czym objąłem
            stanowisko Terenowego Menedżera ds Zasobów Ludzkich. Oprowadzałem po zoo
            wycieczki. Niedawno zdobyłem dyplom z rehabilitacji i otrzymałem posadę Fitness
            Trenera. Zajmuję się giglaniem żółwi. Jest to niezwykle odpowiedzialne zajęcie,
            bowiem odpowiednio wygiglany żółw jest szczęśliwy, więcej je i dłużej żyje.
            Obecnie szukam jednak nowej pracy w pełni odpowiadającej moim aspiracjom i
            możliwościom. Dlatego zdecydowałem się odpowiedzieć na Państwa ogłoszenie.
            Sądzę, że moje doświadczenie z zoo pomoże mi uzyskać posadę, o której marzyłem
            całe życie - Creative Transport Managera, czyli tak zwanej mrówki.

            Z poważaniem
            Jaś Kowalski


            Pozdrawiam, NIE CHCIAŁEM NIKOGO URAZIĆ
            Piotrek
            • m.a.r.y.s.i.a Re: Każdy święty do Marysi 13.05.02, 19:06
              Pierwszego dodatku (jako, że nie znam angielskiego) nie zrozumiałam .Drugi
              owszem zabawny.Zgadzam się , że dbałość o język jest bardzo ważna ale tej
              amerykanizacji chyba nie da się powstrzymać.Czytałam kiedyś wywody jakiegoś
              językoznawcy , który twierdził, że za dwieście - trzysta lat cała ludność
              świata będzie mówiła tym samym językiem ( wywodzącym się głównie z
              angielskiego).
              PS Jak wg Ciebie nazwać po polsku wolną od pracy sobotę i niedzielę ?
              • Gość: Piotrek Re: Każdy święty do Marysi IP: 207.30.78.* 13.05.02, 19:14
                m.a.r.y.s.i.a napisał(a):

                > Pierwszego dodatku (jako, że nie znam angielskiego) nie zrozumiałam

                I to właśnie dowodzi jak ten bełkot przenika do języka mówionego.


                > PS Jak wg Ciebie nazwać po polsku wolną od pracy sobotę i niedzielę ?

                A jak było kiedyś?, przed "złykendowaniem", kto pamięta? Może ogłosimy
                nieustający konkurs na najładniejszą nazwę?
                • m.a.r.y.s.i.a Re: Każdy święty do Marysi 13.05.02, 19:42
                  Innej nazwy nie pamiętam i łykend już chyba zostanie. Wszyscy się do niego
                  przyzwyczaili.
      • millenik1 Re: Każdy święty 11.05.02, 09:54
        takie zawody tez sa potrzebne...
    • millenik1 Re: Każdy święty 11.05.02, 18:41
      a jak ktos ma tylko to ze zakosil pare kartek z biblioteki...to sie
      liczy???
      • jepat Re: Każdy święty 11.05.02, 23:54
        Nie liczyłem na mordy i gwałty ale konkretów tutaj mało.....
        • gadacz Re: Każdy święty 14.05.02, 10:42
          jepat napisał(a):

          > Nie liczyłem na mordy i gwałty ale konkretów tutaj mało.....

          No to Jepat daj jakieś konkrety... kogo zabiłeś a kogo zgwałciłeś ?

          • jepat Re: Każdy święty 14.05.02, 22:50
            gadacz napisał(a):

            > jepat napisał(a):
            >
            > > Nie liczyłem na mordy i gwałty ale konkretów tutaj mało.....
            >
            > No to Jepat daj jakieś konkrety... kogo zabiłeś a kogo zgwałciłeś ?
            > Nie dało się gwałcić bo one zawsze zdążyły się wcześniej oddać dobrowolnie :-)))

    • jepat Re: Każdy święty 12.05.02, 02:11
      Niespotykanie spokojni ludzie z was :-)))
    • m.a.r.y.s.i.a Re: Każdy święty 12.05.02, 09:47
      Ja nie będę się tu wypowiadać bo nie lubię długich postów.
      • Gość: kóniu Re: Każdy święty IP: 2.3.STABLE* / 10.1.1.* 12.05.02, 17:53
        ja łapałem mrówki do opakowania po tik-takach i uż\ądzałem walki:)
        a ostatnio strasznie dużo przeklinam i musze z tym skończyć ale coś mi nie
        wychodzi:(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka