Dodaj do ulubionych

Hej są na forum wędkarze?

19.04.05, 08:52
Witam wszystkich, szczególnie wędkarzy.
Co tam na Wróblowej i Siepietnicy, Ja siedziałem prawie dwa dni i nie
złapałem nic. Łapałem na robaki, kukurydze i makaron. Podobno karp choruje i
dlatego nie bierze. Macie jaakies inne informacje na temat .Zapraszam.
Obserwuj wątek
    • adas49 choroby karpia 19.04.05, 14:49
      Tak sie sklada, ze wiem nieco wiecej na temat chorob karpia. Sa to infromacje
      poufne, ale dla przyjaciela Pierdziela zrobie wyjatek.
      Otoz polskie karpie choruja na cos w rodzaju przewleklych zaparc i niemocy
      motorycznej. Odkad ludzie przestali uzywac do nawazania pol obornika tylko
      masowo przerzucili sie na nawozy sztuczne wody gruntowe w naszej okolicy maja
      wiekszy ciezar atomowy. Dlatego opadaja na dno stawow i mul w jakim taplaja sie
      karpie robi sie niestrawny. Karpie osiadaja ociezale na dnie i nie maja juz ani
      sily, ani ochoty by podplywac pod powierzchnie wody.
      Dlatego radze uzywac dluzszych wedek i jakichs wiekszych przynet: myszy, swiezo
      wyklutych pisklat, chomikow - w ostatecznosci moga byc kabanoski, byle cielece
      i zwiazane w petelke...
      Zycze obfitych polowow!
      • ouimet Re: choroby karpia 19.04.05, 17:00
        he,he,he.Super.szczegolnie kabanosik "w petelke":)))
        • adas49 Re: choroby karpia 20.04.05, 13:45
          ouimet napisał:
          > he,he,he.Super.szczegolnie kabanosik "w petelke":)))

          Czasami kabanosy nie bardzo chca dac sie wiazac na petelke, sa jakies kruche i
          suche. Wtedy nalezy przez kilka godzin moczyc je w wywarze z siemienia lnianego
          dla nabrania sprezystosci.
          • ouimet Re: siemie lniane... 20.04.05, 22:19
            ale sie moja ucieszy...Zaczynam moczyc.
      • pierdziel1 Re: choroby karpia 21.04.05, 08:27
        Cieszę sie niezmiernie że jesteś wędkarzem mój przyjacielu Adasiu49.
        Zrobiłem jak napisałeś, kupiłem wędkę tak długą , że jak stoimy z kumplem na
        przeciwległych brzegach stawu to szczytówkami mozemy sobie w nosach grzebac ,
        zobacze czy to pomoże,
        przynety proponowane przec Ciebie stosowałem wczesniej ale wyłącznie do połowu
        waleni, rypani i pirani. Karpie na to nie idą, są wybredne.
        ale poznałem tajemnice braku brań, otóż jakiś piekarz z Jasła miał kumpla
        wiceministra sskarbu RP i chciał skubnąć skarbówkę w Limanowej na jakieś 360
        tyś. złotych bo myślał że może nie płacic akcyzy za wino marki a la Platon
        które to biedaczysko produkował w Mszanie Dolnej.
        Jak mu to poszukali to on szybciutko aby usunąć ślaby przekrętu wylał to winsko
        do naszych stawów i od tego czasu ryby pływaja naprane zdrowo i mają gdzieś
        nasze wędki. Tak więc brania sie zaczna jak ryby wytrzeżwieja a piekarza
        skarbówka jednak oskubie. Na razie to ten biedaczek podobno nie ma nic i syn
        musi go utrzymywać. Nieudacznik jakiś czy co? Poczekamy.
        • adas49 Re: choroby karpia 21.04.05, 13:33
          Patrzccie, patrzcie...kolejny cud w Jasle...zamiana wody w wino!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka