Dodaj do ulubionych

hostoria nas potraktowala...

13.09.05, 01:12
Takie zdanie znalazlo sie w jednej z wypowiedzi.Takie zdania i myslenie
zdominowalo mozgi stare i nowe a konsekwencja tego wlasnie myslenia jest
upatrywanie winnych wsrod narodow swiata za wyboje na polskiej
drodze,zwlaszcza tych ktorzy w imieniu narodow podpisywali jakies tam
dokumenty spisujac na straty niewielki kraik na peryferiach Azji czy
Europy.Polskie przyslowie powiada "glupis bos biedny,biednys bos glupi".Juz
Mieszko a przed nim Popiel nie mogli odwrocic prawd zawartych w tym
dwuwierszu.Jednego zezarly madrzejsze myszy a drugiego ekspansywne zapedy.I
tak przez stulecie Polska targowano,sprzedawano,dzielono a wszystko ponad
glowami gromadki ludzi mieszkajacych nad brzegami Wisly i jej
dorzecza ,przeswiadczonych o swej wyjatkowosci.Historia uczy ,madrzy
wykorzystuja doswiadczenia ,ale nie mozna tego powiedziec o spadkobiercach
popielowych myszek.Prawdziwe jest to polskie zdanie "glupis bos biedny ..." i
nie chodzi tu o dobra materialne.
Obserwuj wątek
    • 0kowita Re: hostoria nas potraktowala... 13.09.05, 17:08
      jarmulka napisał:

      >przeswiadczonych o swej wyjatkowosci.


      Ludzie żyjący w dorzeczu Wisły i Jasiołki są tacy sami jak i gdzie indziej.
      Są tu i święci i zwyrodniali zboczeńcy... jak wszędzie
      • ouimet Re: historia nas potraktowala... 13.09.05, 20:35
        ba,ale tlumacz babie...
        • zuzanna6 Re: historia nas potraktowala... 13.09.05, 20:52
          hmmm musimy tu zyć, mimo wszystko albo własnie dlatego...są tacy co emigrują i
          nie wiedzą, czy szpanować, czy przyznać się do tęskonty

          dobrze, że mamy wybór, ja zostaje

          martwi mnie to, że ta cała historia tak mało nas nauczyła, znowu teraz rurę z
          ropą nad głowami nam chca pociągnąc, hmmm znowu dziwny układ, mnie to się zle
          kojarzy
          • inny.obserwator Re: historia nas potraktowala... 13.09.05, 21:00
            Gdyby polski rząd chciał, to by tej rury - moim zdaniem - nie było. Gdyby
            rządziła lubiana przez Ouimeta LPR to tej rury na pewno by nie było. Jest na to
            szereg argumentów i ekspertyz znawców prawa międzynarodowego. Oczywiście jeśli
            wywalczylibyśmy (co jest możliwe), że rury na polskiej strefie ekonomicznej nie
            zbudują, to mogliby ją jeszcze poprowadzić po szwedzkiej stronie. Ale to
            jeszcze bardziej zwiększyło by koszty i mało prawdopodobne, aby Szwedzi, którzy
            zwracają olbrzymią uwagę na ekologię, zgodzili się na ruskie rury koło siebie...

            I przeprasza za off-topic ale sprawa rury ostatnio barzdo mnie interesuje =]
            • zuzanna6 Re: historia nas potraktowala... 13.09.05, 21:05
              ta rura tez mnie wkurza
              ale nie tylko LPR jest przciwko niej
              przeciez juz rząd Buzka rozpoczął nwgocjacje o dostawty gazu z północy, to
              obecny rząd je zaprzepaścił

              to Ouimet lubi Giertycha? A to ciekwe...
              • ouimet Re: historia nas potraktowala... 13.09.05, 21:19
                zuzanna6 napisała:
                to Ouimet lubi Giertycha? A to ciekwe...

                mnie tez chlopaczek ...zaskoczyl ujawnieniem moich zamilowan.
                ale mlodziutki jest.Lepiej niech teraz popelnia gafy niz w przyszlosci ,jako
                "startujacy z listy..."Moze przypomni sobie "staruszkow" profilujacych jego
                spojrzenie?I usmiechnie sie w dal...Niebosklon- do Nas?Moze...
            • ouimet Re: historia nas potraktowala... 13.09.05, 21:13
              inny.obserwator napisał:

              Gdyby rządziła lubiana przez Ouimeta LPR ...

              chlopcze,a lekcje juz odrobiles?I zostaw reszte piwa w szklance- starszym...

              jak domniemywam jestes za SLD/poprzednio PZPR/Zawsze "rzucali" haslo twojego
              typu:zamiast obwodnicy- plebania,zamiast szkoly -kosciol/klasztor,zamiast
              burdelu -zwykla kawiarenka...I Narod glosowal na np.Aleksandra/PZPR + UB/ ...
              • zuzanna6 Re: historia nas potraktowala... 13.09.05, 21:35
                eee, aż tak go nie besztaj, dobry z niego chłopak i na pewno czerwonych nie
                lubi, może tylko cos mu się pomyliło z tym LPR- em, zaprzeczyłes, że to nie
                twoja obcja i ok, daj spokój
                • ouimet Re: historia nas potraktowala... 14.09.05, 01:04
                  zuzanna6 napisala: zaprzeczyłes, że to nie twoja obcja i ok, daj spokój...

                  zuzanno6-i tak Cie lubie...
                  moze i mnie troszeczke polubisz?pozniej?kiedys?
                  ps.akceptuje Okowite-wiec powinienem byc Twoim kumplem...
                  takiej 2-giej 'zolzy" nie znajdziesz w Jasle ...
                  ps2Okowito-tez Cie lubie....
                  • 0kowita Re: historia nas potraktowala... 14.09.05, 07:45
                    ouimet napisał:

                    > ps.akceptuje Okowite

                    Akceptujesz Okowitę ????????????????????????????!!!!!!!!!!!!!!!!
                    Tylko akceptujesz ?????????????????????!!!!!!!!!!!!!
                    A ja głupia myślałam, że Ty mnie.........
                    baaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaardzo lubisz.
              • inny.obserwator Do zuzanny 13.09.05, 21:35
                Tak, rząd Buzka negocjował z Norwegami, ale wielu ekspertów twierdziło, że
                złoża gazu w tamtej części Europy nie są tak duże, jak się początkowo wydawało.
                Poza tym budowa tej rury pochłonęła by duże środki, a wtedy jeszcze nie
                mieliśmy szans na finansowanie budowy rury ze srodków UE. Istniał też problem
                umowy z Rosjanami, która to w tamtym czasie tak była skonstruowana, że wysyłali
                nam o wiele więcej gazu, niż nam było potrzebne. Dopiero rząd Millera to
                zmienił, chociaż bardzo nieudolnie i wiele szczegółów zaniedbano.

                Teraz Niemcy będą się starały pozyskać środki na budowę rury z UE i m.in.
                Polska najprawdopodobniej się na to nie zgodzi. Ale jest jeszcze o co walczyć i
                nie wiadomo jak to bedzie po wyborach. Rokita w niedzielę w Radiu Zet,
                wypowiedź kanclerza Niemiec pod adresem Kwaśniewskiego nazwał "chamską".

                W każdym razie sprawa jest ciekawa =]
                • zuzanna6 Re: Do zuzanny 13.09.05, 21:53
                  dzieki za wyjasnienie, tez mnie to interesuje
        • 0kowita Re: historia nas potraktowala... 14.09.05, 07:38
          ouimet napisał:

          > ba,ale tlumacz babie...


          Jarmulka to CHŁOP i to jaaaaaki !!!!!.............................♥

          A w ogole to miałam tu dłuższy wywód wypisac ale mi przerwano
          a dziś już nie chce mi się dyskutowac.
          Tylko zapytam Jarmulkę... gdzie to wyczytałeś, że uważamy się za naród
          wybrany ?
          • jarmulka Re: historia nas potraktowala...Okowita 14.09.05, 14:27
            Jest tylko jeden narod wybrany i bez watpienia nie sa to Polacy.Pisalem o
            narodzie przeswiadczonym o swej wyjatkowosci.
            • 0kowita Re: historia nas potraktowala...Okowita 14.09.05, 14:31
              Toteż tak własnie pytałam.... kto z Polaków wierzy iż należy do narodu
              wybranego ? Ja się z takim zdaniem nie spotykam.... hmm pewnie to w jakiś
              ksiazkach, których nie przeczytałam.
              • zuzanna6 Re: historia nas potraktowala...Okowita 14.09.05, 17:27
                jarmulka to facet? zawsze myslałam ze kobitka, awanturowała sie wczesniej jak
                kobitka, zreszta niewazne

                mysle ze o tym narodzie wybranym to jakis slogan
                historia nas nie oszczędza, to fakt, ale jak możemy los brac w swoje ręce to
                zawsze cos spieprzymy
                • 0kowita Re: historia nas potraktowala...Okowita 14.09.05, 17:38
                  Jarmulka się nie awanturuje. On przedstawia wszystko w krzywym zwierciadle...
                  taka to Jego tu rola (niemniej... czasem wyprowadzi mnie z równowagi).
                • inny.obserwator Re: historia nas potraktowala...Okowita 14.09.05, 17:54
                  zuzanna6 napisała:

                  > historia nas nie oszczędza, to fakt, ale jak możemy los brac w swoje ręce to
                  > zawsze cos spieprzymy

                  Zawsze? A rok 1918, 1980, 1989, 2004? Nie zawsze, są sprawy, w których jesteśmy
                  zgodni...
            • 0kowita Re: historia nas potraktowala...Okowita 14.09.05, 18:11
              Fajnie wygląda ten tytuł "historia potraktowała nas.. okowitą".
              No tak...jesli chodzi o spożycie okowity to faktycznie jesteśmy narodem
              wybranym.
              • zuzanna6 Re: historia nas potraktowala...Okowita 14.09.05, 18:32
                hi hi hi no tak bez okowitki nie rozbierzesz

                a te wzne daty to jak własnie bralismy sprawy w swoje ręce, zgodni,
                patriotyczni...a potem zawsze coś spieprzylismy
                • zuzanna6 Re: historia nas potraktowala...Okowita 15.09.05, 17:53
                  chciałoby się dodać - Boże chroń Tuska, niech tym razem sie uda
                  • inny.obserwator Re: historia nas potraktowala...Okowita 15.09.05, 17:57
                    Albo: Boże, chroń przed Kaczorem =]

                    Wiem, że w tym momencie niektórzy dokładnie czytający forum pomyślą, że
                    zaprzeczam sam sobie =]
                    • zuzanna6 Re: historia nas potraktowala...Okowita 15.09.05, 18:22
                      a masz prawo do każdej mysli, nawet sobie zaprzeczać, jesli masz ochotę

                      Kaczory też są ok, chciałbym zeby dogadali sie z Tuskiem
                      • inny.obserwator Re: historia nas potraktowala...Okowita 15.09.05, 18:26
                        Mi tam Kaczor i jego socjalistyczny plan gospodarczy jakoś nie wyglądają dobrze
                        =]
                        • republican Re: historia nas potraktowala...Okowita 15.09.05, 20:44
                          Kochani
                          Jak wiecie mieszkam poza krajem od lat.
                          Z wlasnego doswiadczenie wiem ze nie przyjalbym dzis Rodaka do pracy.
                          Jestesmy super zdolni i polotliwi (stad 1918, `1956, 1980 etc...) ale
                          rownoczesnie zawistni , skloceni ze swiatem i mamy ograniczone podejscie do
                          zycia.
                          Moze to genetyczne od pokolen ktore cierpialy od wiekow?
                          Przykro mi ze to pisze ale niestety tak to jest
                          • zuzanna6 Re: historia nas potraktowala...Okowita 16.09.05, 21:30
                            yhy, wszystko prawda

                            kazdy ma rózne doświadczenia

                            ale tez nie mozna uogolniać

                            w innych nacjach tez jest wiele skor....synow

                            za duzo biadolimy, za duzo mamy kompleksów

                            za mało mowimy o cudownych Polakach

                            nie jest tak żlem wezmy się wszyscy do roboty i szanujmy sie wszyscy i
                            pamietajmy co by na to Papiez powiedział...zawsze pamietajmy jak zjednoczyła
                            nas wszystkich papięz, to ważne

                            cmokam was
                            • jul.s Re: historia nas potraktowala.. 22.09.05, 13:32

                              .....to nie historia nas potraktowała - raczej myśmy się sami potraktowali
                              -padliśmy w takie miejsce na mapie - zimno,daleko do centrum europy ,daleko
                              było od Cezarów nie chcieli nas podbijać - ale są miejsca na ziemi gorsze
                              geopolitycznie -->dlatego jezeliktos ma pretensje do historii to pewnie sie
                              myli powinien mieć pretensje do siebie

                              .....ale ,ale każdy naród uważa się za wyjątkowy i zgódźmy się z tym , nie
                              jesteśmy wcale "specjalni" -

                              .....powiedzmy sobie jasno !! to właśnie inny naród określił siebie narodem
                              wybranym !!!!!! kto "wierzy ,--> to wierzy" że to właśnie Bóg ten wybór
                              uczynił - i ten właśnie naród bardzo pilnuje swojej specjalnej pozycji
                              systematycznie o tym przypominając ,czyniąc przy tym z tego podstawową pożywkę
                              swego funkcjonowania .

                              ....a polacy ? - całkiem dobrze sobie ostatnio radzą w europie i na świecie
                              też ,-jeżeli jednak ktoś pisze że nie zatrudnia polaków bo.... sam sobie wydaje
                              opinię !!!! jaką ? --> najgorszą !!!

                              ...pozdrawia julek...
                              • zuzanna6 Re: historia nas potraktowala.. 22.09.05, 20:54
                                duzo w tym racji Julek...

                                ech, oby gorzej nie było, jak patrze na te wony, na huragany, na
                                zamachy....ech...mamy wolną Polskę, nie dajmy jej zmarnować
    • 0kowita Do Republicana 23.09.05, 16:53
      Narodowość to nie to samo co rasa np. psia. Wiadomo czym różni się jamnik
      szorstkowłosy od długowłosego.... wiadomo jakie ma cechy charakteru. Nie jest
      wiadomym (nikt chyba tego nie udowodnił) jakie cechy charakteru ma Polak.
      Zresztą..... kto to jest Polak ? Nasze prababki kochały się i Turkami,
      i ze Szwedami i Bóg jeszcze wie z kim a przede wszystkim z tymi ze wschodu
      i ....z Niemcami.
      Nikt nie ma czystego pochodzenia z nad Wisły i Jasiołki.
      Genetyczne pochodzenie ???
      A może moim przodkiem jest jakiś zboczony krzyżak ?
      Może wędrowny cygan lub zdziczały kozak ?

      Jacy jesteśmy ? Jesteśmy różni. Każdy jest kimś innym.
      Wspólne cechy to .... tradycja.
      Tradycja wynika z wychowania... z tego co poznaliśmy w dzieciństwie.
      Jesteśmy zawistni ? Może. Ale wskaż mi tę narodowość, która nie jest zawistna.
      No proszę.......jacyż to obywatele któregoś tam państwa nie znają co to
      zawiśc????????




      • republican Re: Do Republicana 24.09.05, 03:05
        Wiesz ze moze masz racje, to wina naszych babek ktore dawaly turkom, szwedom i
        mongolom.
        Moze jestesmy nacja kundlow a nie rasowych psow?
        PS
        Byla tez Wanda o ktorej Wieszcz pisze:

        Z tamtej srony Wisly jest Wandy mogila
        Dupy dac nie chciala, wiec sie utopila
        • 0kowita Re: Do Republicana 24.09.05, 06:20
          Oczywiście, że jesteśmy kundlami (jedna Wanda wiosny nie czyni).
          W Europie jedyną nacją nieskundloną są Cyganie (aby nie obrazic...Romowie)
          Oni przez wieki najmniej mieszali się z innymi.

          Jesteśmy kundlami pospolitymi.... każdy z nas jest inny.
          To źle ?
          • jul.s Re: Do Republicana 01.10.05, 10:38
            ...ludzie co Wy piszecie ,- w ten sposób można wszystko zrelatywizować !!!

            -nie będzie narodu ,będzie tylko język angielski , wszyscy będziemy kopulować
            ze wszystkimi --> i wtedy będziemy wolni , -, w świecie są jakieś idee !!
            jakieś normy !!
            • 0kowita Re: Do Republicana 01.10.05, 20:13
              Julek coś Ty za daleko w tych rozumowaniach doszłeś.
              Aż mi włosy na głowie jeżem staneły... tak mnie zrozumiałeś ??!!
              Gdzie ja pisałam o kopulowaniu wszystkich z wszystkimi ?
              Ja tylko pisałam innymi słowy.. że jesteśmy mieszańcami bo przez wieki narody
              przemieszczały się i mieszały więc nikt nie ma czystego genetycznie jedynie
              Polskiego pochodzenia.
              To, ze jesteśmy kundlami nie oznacza, że nie mamy zasad etycznych,
              tradycji ....Narodowości, Ojczyzny.
              To oznacza tylko, że nie jesteśmy wszyscy jednakowi.
              • jul.s Re: do okowity 03.10.05, 11:55

                ...przepraszam tak się jakoś rozhulałem ...
                ale przyznaj masz ciągoty do relatywizowania , do spłaszczania określeń ,
                sporów nie chcesz ?
                • 0kowita Re: do okowity 04.10.05, 06:39
                  Aż musiałam sprawdzic w encyklopedii......

                  "relatywizm
                  [łac.], filoz. pogląd, wg którego określone lub wszelkie wartości mają
                  charakter względny; r. teoriopoznawczy głosi względność prawdy; r. etyczny i
                  estet. — względność ocen i norm etycznych i estet.; przeciwieństwo absolutyzmu."

                  Tak, tu się zgadzam ..... wszystko jest względne.
                  Wszystko na tym świecie oprócz matematyki jest względne.


                  • jul.s Re: do okowity 04.10.05, 09:06
                    ..droga okowito ..
                    ..relatywizm kiedyś modny kierunek dziś odchodzi - to znaczy - ludzie
                    zrozumieli ze prowadzi do absurdu , do odrzucenia podstawowych wypracowanych
                    przez tysiaclecia wartości moralno - etycznych .!!!!

                    ..nie mozna mówić że nie ma złych ludzi bo wszystko jest względne , że nie ma
                    dobrych ludzi bo wszystko jest względne , nie mozna mówić że ten obraz jest
                    piękny bo to jest ze cz gustu itd.

                    ..nie przyjmowanie jasnych postaw , jasnych ocen jest nie do przyjęcia --
                    absolutnie trzeba zajmować jasne stanowiska ,- bo inaczej tracimy cechy które
                    wyróżniają nas ze świata zwierzęcego !!!!

                    ..jednoznacznie wybierał Jan Paweł II , ten kierunek odrzucenia relatywizmu
                    przyjmuje Ratzinger - Francuzi ,Niemcy - europa -zaczynają odchodzić od
                    relatywizmu jako kierunku który doprowadza do tragicznego w skutkach skundlenia
                    człowieka /to Twoje określenie / - nie jest to żadne przesłanie wiary - lecz
                    czysto niezależne stwierdzenie . / i nie ja to absolutnie wymyśliłem/

                    ..julek..
                    • 0kowita Re: do okowity 04.10.05, 09:36
                      Moim zdaniem wszystko jest względne (nie tylko gusta)i w ogóle nie rozumiem
                      dlaczego zmiana oceny jakiegoś zjawiska ma doprowadzic do odrzucenia wartości
                      etyczno-moralnych. Rozumiem gdybym zmieniła zdanie co do np.morderstwa.
                      Ale jest tysiące różnych spraw, ktorych ocenę zmienia każdy w miarę życia.
                      W miarę postępu nauki ludzkośc zmienia oceny pewnych zjawisk..

                      Ale cóż.... nie znam szczegółów. Nie wiem o jakie postawy tam chodzi, czego
                      dotyczą. Może i kierunak był modny ale mnie wiadomośc
                      o tej modzie jakoś omineła. Skoro ludzkośc go odrzuca to cóż mnie się mądrzyc.

                      Przypominam raz jeszcze, że ja mowiąc o skundleniu nie miałam na myśli żadnych
                      postaw. Mowiłam wyłącznie o wrodzonych cechach charakteru..... psy rasowe mają -
                      kundle nie mają.
    • zuzanna6 Re: hostoria nas potraktowala... 02.10.05, 12:14
      mozna by jeszcze dodać, że historia, historią

      geny, genami

      a najwazniejsza swiadomość i praca nad sobą

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka