marta_urszula
09.12.03, 21:42
Dziekuje Wam wszystkim za takie mile powitanie. Serdecznosc nie powinna mnie
dziwic bo nowosadeczanie tacy wlasnie sa. Ja sie urodzilam i wychowalam w
Krakowie ale kazde wakacje, swieta, ferie spedzalam w Saczu.
Co do lyzeczek na Lwowskiej w coctail-barze - sa one takie aluminiowe,
kiepskiej jakosci - takie jak pamietam sprzed 20 lat. TAk mi sie wydaje ze w
Nowy Saczu zatrzymal sie czas...