Wrocilam

09.12.03, 21:42
Dziekuje Wam wszystkim za takie mile powitanie. Serdecznosc nie powinna mnie
dziwic bo nowosadeczanie tacy wlasnie sa. Ja sie urodzilam i wychowalam w
Krakowie ale kazde wakacje, swieta, ferie spedzalam w Saczu.

Co do lyzeczek na Lwowskiej w coctail-barze - sa one takie aluminiowe,
kiepskiej jakosci - takie jak pamietam sprzed 20 lat. TAk mi sie wydaje ze w
Nowy Saczu zatrzymal sie czas...
    • elp1 musiałaś usłyszeć, że Cie przywołuje myślami. 10.12.03, 00:58
      Wrzeszczałam, że aż z NS do Ciebie slychac było ehehehe :)
      P.S.
      Wcale nie jestem rozdarta, ale chciałam, żebys wróciła OT CO!
    • ellenai Re: Wrocilam 10.12.03, 02:21
      w saczu, kochana marto ,zatrzymal sie ten nalepszy czas:) ci swietni ludzie
      ciagle tam sa:)) jak cudownie kiedys bedzie odwiedzic te miejsca i tych ludzi:))
      przez samo to warto wyjechac:)ja ten bar musze sprawidzc o ktorym mowisz:)
      Marto ciesze sie ze wrocilas:)))bardzo:))))
    • adam.67 Witaj 10.12.03, 08:30
      Pozwól, że i ja się przyłączę do powitań, widzę pokrewną duszę (ja też
      urodziłem się w Krakowie, i też wakacje, ferie, a nawet weekendy w NS lub
      Dolinie Popradu.

      A łyżeczki... i coctail-bar, to - nie zawaham się napisać - kultowy obiekt,
      perełka mininej epoki, z dzieciństwa pamiętam wystrój, personel, łyżeczki,
      pucharki deserowe z epoki nieboszczyka Gomółki, lody z bitą śmietaną i parę
      innych atrakcji gastronomicznych... nie byłem tam dawno, może będzie jeszcze
      okazja zanim zamkną ten lokal (może nie zamkną? może w całości przeniosą do
      skansenu? Qrcze, skansen w końcu jest w Falkowej czy Gołąbkowicach??? nigdy
      tego nie wiedziałem.

      Wszystko wskazuje, że możemy być dość zbliżonym pokoleniem, ale mogę się
      mylić...
      • marta_urszula Re: Witaj 10.12.03, 23:48
        Dzieki Adam, dzieki elp i dzieki Ellenai.

        Adam, ja moglabym sie podpisac Marta65 - wiec tak pokolenie podobne! I chyba
        moglibysmy sie dokadac odnosnie naszej przeszlosci w Krakowie. Ja jestem
        absolwentka VI LO a potem PK.

        Tak, tak rocznik 65! Ale sie nie przejmuje, jeszcze cala druga polowa zycia
        przede mna! No i uszlam wczoraj calo z wypadku na waszyngtonskim Beltwayu,
        poteznie mnie stuknela ciezarowka, wiec samochod mam skasowany. ALE ZYJE!!!!!
        No i takie mnie refleseksje nachodza jak to sie cieszyc trzeba kazda minuta
        zycia. No to draluje teraz do metra i bardzo WAS pozdrawiam.

        A z coctail-baru na Lwowskiej to pamietam kawe mrozona najlepiej. PYCHA!!! I
        faktycznie jest to skansen.

        • adam.67 Dobrze, że nie zapytałem... 11.12.03, 08:27
          wprost o Twój wiek, bo kobiety są czułe na takie pytania ;) ale skoro sama z
          wolnej i nieprzymuszonej woli, to OK.

          Istotnie, potwierdzam, że Adam.67 to imię+końcówka roku urodzin, a także dzień
          i miesiąc :) bo moja data urodzin to 6.7.1967 :))
          Jak chodzi o życiorys, to kończyłem "dwójkę" (Sobieski), potem AE.

          Też się nie przejmuję wiekiem, póki czujemy się młodo to jesteśmy młodzi.

          Cieszę się, że nic Ci się nie stało!!! sam niedawno przeżyłem coś podobnego,
          też cudem uszedłem z życiem, ale to inna historia.
          Dopiero wtedy człowiek uzmysławia sobie, jak bardzo kruche jest nasze życie,
          jak niewiele potrzeba...
    • elp1 małe sprostowanie 11.12.03, 08:58
      Coctail Bar przy ul. Lwowskiej, Skansen na Falkowej, a w Gołąbkowicach -
      miejsce wiecznego spoczynku tj. "nowy" cmentarz
    • elp1 i gdzie się znowu schowałaś? 25.02.04, 20:54

Pełna wersja