Dodaj do ulubionych

jak zmienić nauczyciela???

19.09.09, 23:06
Czy ktoś z Was, drodzy forumowicze, wie jaka jest procedura zmiany
nauczyciela w gimnazjum, chodzi o belfra, który niczego dzieci nie
uczy, a tylko je stresuje ... dzieciaki przygotowały petycję, mają
już setkę podpisów, do kogo mają wysłać tą petycję, proszę o
informację w ich imieniu.
Obserwuj wątek
    • afjoasia Re: jak zmienić nauczyciela??? 19.09.09, 23:20
      W zasadzie to nie wiem, ale doświadczenie podpowiada, że jedyne
      możliwe rozwiązanie to walki z dyrekcją (musieliby zainternwniować
      wszyscy lub zdecydowana większość rodziców). To, że "dzieciaki
      przygotowały/podpisały petycję" z pewnośćią nie ma żadnego znaczenia.
      • zibi-pruszkow Re: jak zmienić nauczyciela??? 19.09.09, 23:25
        chwilunia, ale ten belfer, znęca się psychicznie nad dzieciakami, to
        jest gimnazjum, a więc nie mamy do czynienia z małolatami, tylko
        ludźmi po 14-16 lat, którzy biorą swój los w swoje ręce.
        • afjoasia Re: jak zmienić nauczyciela??? 19.09.09, 23:38
          Ja go nie bronię, skoro się znęca to rodzice, a przede wszystkim
          trójka klasowa, powinny przystąpić do działania.

          Wiek 14-16 to niestety z punktu widzenia prawa właśnie małolaty.
    • zwierz.alpuhary Re: jak zmienić nauczyciela??? 20.09.09, 00:31
      Stresuje? A może po prostu wymaga? Zasadniczo to te "dzieci" też mają się czegoś uczyć, gimnazjum to nie przedszkole, żeby głaskać po główkach. Potem np. moja znajoma korepetytorka musi się użerać z takimi umysłowymi zerami z "dobrych domów", które chcą zdać maturę a nie wiedzą, kto to był Kościuszko ani wymienić jednego utworu Słowackiego.
      • afjoasia Re: jak zmienić nauczyciela??? 20.09.09, 08:54
        Dokładnie. Warto przeanalizować z czego dokładnie się ten stres
        bierze. I zastanowić się. Miałem kiedyś bardzo stresującego
        nauczyciela, o którego odwołaniu marzyła większość klasy. Gdyby go
        odwołali, nie znałbym dzisiaj biegle angielskiego.
        • zibi-pruszkow Re: jak zmienić nauczyciela??? 20.09.09, 09:26
          zapewne mielibyście rację, gdyby ne mały szczegół, inicjatywa wyszła
          od uczniów posiadających od kilku lat śwadectwa z czerwonym paskiem,
          oni poprostu chcą się uczyć, a ta baba serwuje im stres ... nie
          wtajemniczałem się w cały proceder, jednak obiecałem dzieciakom, że
          zorientuję się w temacie i przekażę im informację, co mogę zrobić i
          tylko o to proszę w tym temacie.
          • luka80 Re: jak zmienić nauczyciela??? 20.09.09, 09:41
            Poza rozmową z dyrekcją nic nie można zrobić. Zwłaszcza, jeśli są jakieś
            przesłanki do zwolnienia dyscyplinarnego.

            Stresowanie uczniów raczej takim powodem nie jest. I na jakiej podstawie dzieci
            twierdzą, że ich nauczyciel nic nie uczy?
            Jakoś nie mogę sobie tego wyobrazić, że jednocześnie je stresuje i nie uczy. To
            czym je stresuje?
            A może te dzieci z czerwonym paskiem, te dobre oceny miały dotąd za nic i są w
            szoku, że teraz muszą się naprawdę postarać? Nie każdego nauczyciela trzeba
            lubić. I czy to jest powód do jego zwolnienia?
    • wfe416n Re: jak zmienić nauczyciela??? 20.09.09, 10:29
      Niech zaczną chodzić do psychologa szkolnego, tylko wszyscy bo jeden dzieciak nic nie znaczy. Psycholog powinien zaalarmować dyrekcję że jest problem.
      • algaria Zibi - odpowiadam 20.09.09, 11:39
        Niw wnikam czy nauczyciel zły czy dobry odpowiem na pytanie Zibiego.
        Z inicjatywą zmiany nauczyciela zawsze wystepują rodzice w imieniu
        dzieci. To oni piszą petycję i podpisują (do 18 roku życia są
        prawnymi opiekunami swoich dzieci)Mogą do podania dołączyć petycję
        napisaną przez dzieci Najpierw jednak rozmawiają z wychowawcą np na
        zebraniu (sami rodzice lub z dziećmi - pamietajcie że rodzice
        również mogą poprosić o organizację zebrania w trybie innym niż
        przyjętym w szkole kiedy sprawa jest bardzo pilna), mogą również
        poprosić na to zebranie dyrekcję szkoły i najpierw ustnie
        przedstawić problem, następnie powinni złożyć pisemną petycję do
        dyrekcji szkoły ( na pismo rodzice muszą dostać odpowiedź pisemną w
        trybie ustawowym od której można się odwołać czyli korespondencja
        między szkołą a rodzicami). Proszę nieliczyć że dany nauczyciel
        nagle zostanie zmieniony może to nastąpić dopiero z półroczem (ale
        mało prawdopodobne) ewentualnie z nowym rokiem szkolnym. Kiedy limit
        korespondencji ze szkołą się wyczerpie można wysłać pismo do
        kuartorium. (co jest ostatecznością czego szkoły nie lubią a co musi
        byc poparte solidnymi dowodami przeciw nauczycielowi - chyba że
        któryś z rodziców ma znajomych w kuratorium :) )
        W skrócie:
        -Rodzice muszą znać problem swoich dzieci i poprzeć ich w "walce" z
        nauczycilem - Raczej na zasadzie próśb niz rozkazów wobec szkoły
        tryb postępowania:
        wychowawca, dyrekcja, kuratorium (nigdy odwrotnie)
        Pozdrawiam i życzę wytrwałości w dążeniu do celu
        p.s. Nam rodzicom udało sie zmienić 2 nauczycieli i znam jeszcze
        kilka podobnych też udanych przypadków z pruszkowskich szkół.
        • zibi-pruszkow Re: Zibi - odpowiadam 20.09.09, 18:50
          dziekuje za informację, to jest wyczerpująca odpowiedz na zadane
          przeze mnie pytanie.
          • pestki1 Re: Zibi - odpowiadam 21.09.09, 09:03
            zgadzam się z ostatnią wypowiedzią..."umysłowe zera z dobrych
            domów"? halo! a czyja to jest wina, że te "zera" są "zerami"? nie
            rodziców przypadkiem???
            • zibi-pruszkow [...] 21.09.09, 10:22
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • zibi-pruszkow do admina 21.09.09, 13:02
                hey, admin, nie badz taki do przodu, bo Ci z tylu zabraknie ... jak
                przyglup obraza dzieciaki to jest cacy, a jak sie jemu mowi, zeby
                raczek z nocnika nie wyciagal, to juz jest beee
            • alicja_easy Re: Zibi - odpowiadam 22.09.09, 09:24
              Jak można oceniać czyjeś dzieci i to w taki sposób jak "umysłowe
              zera z dobrych rodzin"
              Zerami i debilami są ludzie co takie rzeczy piszą!!!
              To są dzieci, które chcą o coś zawalczyć, i nie jest ich pięcioro
              czy dziesięcioro.
              • pestki1 Re: Zibi - odpowiadam 22.09.09, 10:09
                święta racja!
                • zibi-pruszkow Re: Zibi - odpowiadam 22.09.09, 14:14
                  Peski weź się w końcu określ, bo jak na razie miotasz się na prawo i
                  lewo jak ta ....
                  • pestki1 Re: Zibi - odpowiadam 23.09.09, 15:51
                    Wypraszam sobie! Napisałam, że zgadzam się z ostatnim zdaniem, czyli
                    że "algaria" dała wyczerpującą odpowiedź na pytanie otwierające
                    wątek... Po czym nastąpił wielokropek, a kolejnego zdania nie
                    rozpoczęłam wielką literą, ale napisałam, że to poniekąd wina
                    zaniedbań rodziców, że mamy "umysłowe zera z dobrych domów" (tu biję
                    się w piersi, bo powinnam rozwinąć myśl a nie używać skrótów
                    myślowych - ale po pierwsze nie miałam na to czasu, a po drugie dla
                    mnie oczywistym jest fakt, że dzieciaki nie są winne temu, że
                    nieudolnie same zapełniają sobie czas wolny).Napisałam też "święta
                    racja" do wypowiedzi "alicji easy", że nie powinno się tak nazywać
                    dzieciaków - tyle.
              • zwierz.alpuhary Re: Zibi - odpowiadam 22.09.09, 10:59
                Można, jeśli ma się z nimi do czynienia. Nie pisałem tego w odniesieniu do autorów tej petycji.
                • zibi-pruszkow Re: Zibi - odpowiadam 22.09.09, 14:16
                  Zwierzu racz przyjąc najszczersze wyrazy współczucia, z powodu
                  niedorozwoju dzieci, mam nadzieję, że nie własnych ... a swoje
                  poglądy racz zachować dla siebie, bo możesz nimi obrazić i nie
                  równego sobie człowieka, ale niewinne dziecko.
                  • alicja_easy Re: Zibi - odpowiadam 22.09.09, 16:04
                    Panie Zwierzu pana wywody są naprawdę żenujące, gdyż żadnego dziecka
                    nie powinno się wyzywać, czy się go zna czy też nie.
                    • zwierz.alpuhary Re: Zibi - odpowiadam 22.09.09, 16:48
                      to rzeczywiście nieładnie z mojej strony, że opieram się na doświadczeniach z życia a nie na pustych teoriach z książek. Obiecuję, że już więcej się tego nie dopuszczę.
                      • zibi-pruszkow Re: Zibi - odpowiadam 22.09.09, 17:19
                        doprowadzasz mnie do łez Zwierzu, chyba zaloze jakies kolko wsparcia
                        dla biedaka otoczonego niedorozwinietymi intelektualnie dziecmi,
                        racz przyjac biedaku najszczersze wyrazy wspolczucia, z powodu tak
                        wielkiego cierpienia ... nie osadzaj dzieciakow, po pierwsze nie
                        znasz ich, wiec generalizujesz, a jak wiesz - albo i nie wiesz, wiec
                        Cie oswiece - ogolniki bywaja mylace, po drugie internet jest juz
                        dzis wszechobecny, te dzieci zapewne to przeczytaja, i jak myslisz
                        co sobie pomysla? czy nie sadzisz ze czuja sie ocenione? pozostaje
                        miec nadzieje, ze podobnie jak Ty je osadzasz, tak i one Ciebie
                        osadza, ze jakis przyglup to pisal, szkoda tylko ze przyglup jest
                        adminem tego forum, taka funkcja, pomimo tego, ze spoleczna, do
                        czegos zobowiazuje.
                        • zwierz.alpuhary Re: Zibi - odpowiadam 22.09.09, 17:38
                          a teraz przeczytaj jeszcze raz mój post i pokaż mi miejsce, w którym osądzam/oceniam w ten sposób autorów rzeczonej petycji. Nawet ci to ułatwię, napisałem o nich w tym zdaniu:
                          "Zasadniczo to te "dzieci" też mają się czegoś uczyć, gimnazjum to nie przedszkole, żeby głaskać po główkach".
                          No i?
                          • zwierz.alpuhary Re: Zibi - odpowiadam 22.09.09, 17:48
                            aha, już rozumiem o co biega zibiemu. Jeśli komuś się wydaje, że stawiam znak równości między podmiotem z jednego zdania a podmiotem drugiego zdania, to jest absolutnie w błędzie. Ani przez chwilę nie było to moim zamiarem. Wydawało mi się to całkiem jasne, ale teraz widzę, że ktoś mógł odnieść inne wrażenie.
                            • swistak133 Re: Zibi - odpowiadam 22.09.09, 18:19
                              Dziecko można jeszcze ukształtować, nawet to mniej bystre, czy pozornie niezainteresowane nauką, i wyprowadzić na prostą.

                              Gorzej, gdy "umysłowym zerem" okazuje się nauczyciel.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka