Dodaj do ulubionych

ogrodzone osiedla

25.02.05, 11:56
co myslicie o ogrodzonych (odgrodzonych) osiedlach
ja własnie bardzo chciałam na takim mieszkać i nie ukrywam, że super by było
gdyby "Prus" był ogrodzony.
ale nie jest...
Obserwuj wątek
    • altu Re: ogrodzone osiedla 25.02.05, 12:10
      Ja wychowalam sie na sporym blokowisku. bylo budowane jeszcze w PRL-u (lata
      70.) i wtedy nikomu do glowy nie przychodzilo, ze mozna budowac takie ogrodzone
      osiedla. ogrodzone byly tylko posesje domkow jednorodzinnych i kompleks
      segmentu. ale to chyba bardziej dlatego, zeby kwiatkow i innych ogródków nikt
      im nie deptał.
      Teraz jak widze te duze osiedla, ogrodzone, z kartami czipowymi, garazami na
      piloty, anonsowaniem gosci i wilczymi szańcami wokół.. to mi się przewraca. po
      prostu wole wolne przestrzenie, bez kontrolowania, kim jestem i w jakim celu
      ide i do kogo. (nb gdybym nie miala celu i okreslonej osoby, to bym tam nie
      szla, logiczne.)
      a i tak, z tego co rozmawialam z ludzmi, ktorzy tam mieszkaja, to potem sa
      problemy np. z dojazdem karetki czy strazy, bo drozki osiedlowe sa wąskie i
      malo funkcjonalne, a z reguly zastawione przez samochody..
    • stary.prochazka Re: ogrodzone osiedla 25.02.05, 12:48
      przez całe życie mieszkałem w bloku, nikt tego nie ogradzał i było dobrze. Teraz
      już nie jest tak dobrze (bezpieczeństwo) ale myślę, że należy to w inny sposob
      rozwiązywać tzn. powinna się tym zająć policja a nie spółdzielnia mieszkaniowa.
      Rodzina mojej lubej mieszka na takim ogrodzonym osiedlu i w zasadzie każdy może
      tam wejść wiec jakby nie spełnia to swojej funkcji a zwiększa koszty. Na tle
      tych płotów reszta miasta wyglada jak slamsy.
      Na moim osiedlu niedawno stanął ogrodzony budynek i wygląda trochę żałośnie bo
      zabezpieczenie sprowadza sie do tego że wygrodzili sobie potężnym płotem malutki
      skrawek podwórka i wygląda to jak spacerniak w więzieniu:-)
      • uasiczka Re: ogrodzone osiedla 25.02.05, 13:31
        moze i racja - moja koleżanka "z ogrodzoenego" buli co miesiąc 80 na ochronę,
        która ma i tak wszystko w nosie i nie jest to ochrona tylko "ciecie" którzy
        bramę otwierają
        • stary.prochazka Re: ogrodzone osiedla 25.02.05, 13:46
          rodzina mojej lubej nawet się procesuje ze spółdzielnią bo stwierdziła, ze nie
          będzie płacić za ochronę skoro ochrona pilnuje tylko domów zarządu spółdzielni.
      • erleusortok Re: ogrodzone osiedla 25.02.05, 13:45
        > już nie jest tak dobrze (bezpieczeństwo) ale myślę, że należy to w inny sposob
        > rozwiązywać tzn. powinna się tym zająć policja
        No właśnie. Policja, straż miejska i .. mieszkańcy. Jakby się znali, uważali za jedną społeczność ze wspólnym za przeproszeniem interesem którego trzeba pilnować, to byłoby bezpieczniej, nieprawdaż ?
        A tak w ogóle - w ogrodzonym, strzeżonym budynku przez miesiąc mogą leżeć zwłoki i nikt nie zauważy. Najbezpieczniej jest chyba na wsi z otwartymi drzwiami w chałupach (i staruszkami w oknach)....
        • cat_s Re: ogrodzone osiedla 25.02.05, 17:39
          uasiczka napisała:

          > co myslicie o ogrodzonych (odgrodzonych) osiedlach
          > ja własnie bardzo chciałam na takim mieszkać i nie ukrywam, że super by było
          > gdyby "Prus" był ogrodzony.
          > ale nie jest...

          Osobiście na "chronionym" nigdy nie mieszkałem. Znajomy mieszka od 2 lat na
          takim (daleki Ursynów) - nie narzeka, poza niejakimi problemami parkingowymi,
          ale to chyba kwestia odpowiedniego zaplanowania struktury.

          Za to od roku-dwóch (?) kibicuję po cichutku i bezinteresownie mieszkańcom
          Zielonego Zacisza w Warszawie
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=10541&s=0
          Z "internetowego" rzutu okiem - bywa na takim osiedlu różnie, na przykład:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10541&w=20187583
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10541&w=20063932
          Ale zauważyłem, że ostatnimi czasy coraz częście trafiają się wątki jak
          najbardziej pozytywne:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10541&w=20145784
          ...więc to chyba kwestia "dotarcia sie" mieszkańców.

          Pozdrawiam
          cat_s
          • feng_szuja Re: ogrodzone osiedla 25.02.05, 19:05
            > Za to od roku-dwóch (?) kibicuję po cichutku i bezinteresownie mieszkańcom
            > Zielonego Zacisza w Warszawie

            he he - to forum to moja lektura obowiązkowa.
            Ciekawe czy oni zdaja sobie sprawę z tego ilu ludzi w internecie interesuje się
            ich sprawami?
            Mogliby sobie jeszcze kamerki internetowe założyć ;-)

            --
            Feng Szuja
            • stary.prochazka Re: ogrodzone osiedla 25.02.05, 21:46
              na ZZ nie dotarłem ale przez jakiś czas obserwowałem Forum Sulejówek
              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=447
              wam też polecam, ale tylko jako ciekawostkę na zasadzie "nie róbcie tego w
              domu". Nie wiem skąd w ludziach może być tyle złości, jakiejś frustracji,
              nienawiści czy czegoś tam jeszcze.
              a tak wracając do dyskusji i do myśli erleusortoka - myślę że pierwszym krokiem
              do jakiejś integracji mieszkańców mogłoby być forum internetowe, niekoniecznie
              nawet na Gazecie, można je machnąć w kilka minut za pomocą choćby i takiego
              phpbb (notabene:w UM bardzo chętnie korzystają z darmowych licencji typu GNU ale
              tego jeszcze jakoś nie odkryli).
              Na takim osiedlu Staszica mieszka z kilkadziesiąt tysięcy ludzi, na pewno
              mieliby o czym rozmawiać. Obecnie chyba każde nowobudowane osiedle ma forum,
              nawet jeszcze zanim mieszkania zostaną oddane do użytku (nie mówiąc np. o koncie
              e-mailowym w domenie dewelopera, które jest wliczone w cenę mieszkania, bo z tym
              też się spotkałem;).
              Nie bez powodu istnieje medioznawcza teoria, że pojawienie się internetu
              bardziej niż na globalizację wpłynęło na integracje lokalnych spoleczności:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka