Dodaj do ulubionych

Józefów śmierdzi

13.11.12, 22:38
Pytam jako przedstawiciel ludności napływowej - czy to tradycja, że w Józefowie śmierdzi jesienią jak wędzarni? Wieczorem w okolicach stacji MIchalin i na zachód, w okolicach Sp2 siwe dymy, smród jak w indiańskim tipi przy rozpalonym ognisku.

Tak ma być?
Obserwuj wątek
    • wrotek0 Re: Józefów śmierdzi 14.11.12, 07:54
      Podobno tego chcą mieszkańcy. I radni uchwalili zgodę na palenie pozostalości roślinnych. Niektórzy na tym forum nawet twierdzili, że to taki miły klimat jest.
      • maryshaa Re: Józefów śmierdzi 14.11.12, 09:10
        Upraszczając sprawę - zawsze można zamieszkać w Warszawie. Takie uroki mieszkania w małej miejscowości, gdzie przeważają domki jednorodzinne. Dziwne, bo ja niby "przyjezdna" a nigdy mi te "smrody" nie przeszkadzały. Ale jak tak obserwuję momentami mocno sfrustrowane forum J. to niedłgugo strach będzie pukać obcasami bo chodniku, żeby ktoś nie naskoczył, że jest za głośno.
        • indygo05 Re: Józefów śmierdzi 14.11.12, 10:05
          Dokładnie, czasami mam wrażenie, że na formum siedzą wiecznie mocno znudzeni i sfustrowani ludzie, którym wszystko wszędzie przeszkadza i cały czas wyszukują i wymyślają, co jeszcze może im przeszkadzać. Właśnie, nikt nikogo nie zmusza, aby tu mieszkać, można się przeprowadzić do większego miasta, bez smrodu dymu (którego i ja jakoś tu nie wyczułam do tej pory, dopiero z forum dowiedziałam się jaki to problem !!!) albo na wieś, gdzie jest cisza i martwica, jedynie ptaszek zaspiewa i może piesek zaszczeka, jest wybór.
          • polawyr Re: Józefów śmierdzi 14.11.12, 10:23
            właśnie obejrzałem w tvn program o tzw.słoikach- u nas widocznie też tacy się zaczynają panoszyć. jestem z Michalina właśnie z okolic szk p.nr2 nigdy nie przeszkadzał mi zapach palonych liści jesienią i wiosną zawsze coś obwieszczał . proponuje niezadowolonym wrócić na swoje wioski i wąchać "milsze zapachy". najbardziej zawsze wybrzydzają Ci którzy nie są związani z danym miejscem. w Warszawie "słoiki" a u nas "wąchacze'. uwielbiam zapach palonych liści bo uwielbiam swój MICHALIN
            • zuzakm Re: Józefów śmierdzi 14.11.12, 11:56
              uwielbiam ten zapachsmile serio.
              właśnie mi się dymi na podwórkusmile
              • mikes33 Re: Józefów śmierdzi 14.11.12, 12:08
                Chrzy na astmę też uwielbiają ten zapach sad
              • wrotek0 Re: Józefów śmierdzi 14.11.12, 13:00
                Zapach może i fajny, ale w poniedzialek po południu w rejonie stacji w J. widoczność na drodze była mocno ograniczona. Nie ma wiatru i to wszystko stoi. Lepiej by było bawić się w piromana w dni, kiedy choć trochę dmucha i dym się szybciej rozwiewa.
                Z ustawy o odpadach:
                Dopuszcza się spalanie zgromadzonych pozostałości roślinnych poza instalacjami i urządzeniami, jeżeli na terenie gminy nie jest prowadzone selektywne zbieranie lub odbieranie odpadów ulegających biodegradacji, a ich spalanie nie narusza odrębnych przepisów.
                Trwają konsultacje społeczne, z tego co wiem, odpady z ogrodow (trawa i liście) mają być zbierane selektywnie w ramach opłaty wnoszonej przez m-ców, więc może trochę mniej będzie tego palenia....
                • surmia Re: Józefów śmierdzi 14.11.12, 13:49
                  Dajcie spokój! Palone liście nie śmierdzą. I nie utrudniają życia. Mówię to ja - osoba o codziennym kontakcie z astmą. I mówię to z pełną świadomością.

                  To co śmierdzi, to jakieś opakowania, resztki szmat, dziwny opał, mokre drewno, węgiel i inne "przyjemności" palone przez właścicieli pieców "węglowych" i kominków.
                  I może nawet wszystkie te rzeczy są w porządku, tzn. nie są to stare kalosze i plastikowe butelki, ale smród czuć. Potężny smród.
                  I tyle.
                  • jozefow512 Re: Józefów śmierdzi 14.11.12, 14:10
                    Podobno stare opony i stare ubrania są tańsze niż węgiel....

                    Do tego wszyscy twardo obstają, że 4 osoby to jeden mały pojemniczek śmieci na miesiąc. smile
                    • jozee Re: Józefów śmierdzi 14.11.12, 14:19
                      Wiecie co, mi też coś śmierdzi.Otóż już drugi tydzień na wiadukcie słup wisi na drutach.
                    • dj.rydzyk Re: Józefów śmierdzi 14.11.12, 14:48
                      dziękuję za oświecenie - czyli według józefowskiej logiki każdy komu przeszkadza smród w domu jest słoikiem, albo wręcz - o zgrozo "wąchaczem".

                      Piszę "w domu" bo mimo zamkniętych okien i szczelnej wentylacji smrodek dostaje się do wnętrza. Na stacji Michalin między 17 a 20 z jednego końca stacji nie widać końca drugiego, tyle sztucznej mgły. Prawie jak w Zakopanem w czasie mroźnego wyżu.

                      W Józefowie śmierdzi . To jest fakt i to chyba nie jest powód do dymu, wróc..., do dumy, skoro zasłona dymna pojawia się wieczorami. Za dnia, kiedy jasno, dymu jakoś,mniej, nikt się nie chwali. Nie chodzi chyba o liście, bo te można palić od października, a syf zrobił się dopiero teraz.








                      • maryshaa Re: Józefów śmierdzi 14.11.12, 14:57
                        A może to nie dym, a może to mgła była zła... Wczoraj około 21 w Józefowie było dość gęsto...
                        A tak na marginesie to ja bym zakazała nie tylko palenia liści, ale i trawy (eee to już chyba zakazane) palenia głupa, palenia w piecu, palenia gum. Najlepiej w ogóle zakazać wszystkiego i nic już nie będzie. A Kononowicz na burmistrza...
                        Pomijam palenie opon i folii różnej maści itp ale palenie odpadów zielonych uważam za coś normalnego, co pojawia się TYLKO dwa razy do roku i na litość boską ludzie, nie macie większych problemów? Dym się kładzie bo zarówno jesienią jak i na wiosnę ciśnienie często spada i wtedy dym się niestety kładzie.
                        Czasami mnie zadziwia jak ludzie lubią sobie wyszukiwać tematy do marudzenia, jątrzenia, umartwiania się i robienia z siebie męczennika.
                        • chiste Re: Józefów śmierdzi 15.11.12, 11:49
                          "Czasami mnie zadziwia jak ludzie lubią sobie wyszukiwać tematy do marudzenia, jątrzenia, umartwiania się i robienia z siebie męczennika".

                          O Maryjo!
                      • surmia Re: Józefów śmierdzi 14.11.12, 15:01
                        Na wieczór każdy chce mieć ciepło w domu, więc daje w piec co mu wlezie pod ręce. Posiadacze kominków także się dogrzewają czym popadnie.
                        Taki smrodek wieczorny panuje w każdej małej miejscowości z przewagą domów jednorodzinnych. Józefów się na tym polu niczym szczególnym nie wyróżnia.

                        A co to znaczy "szczelna wentylacja"?
                        • dj.rydzyk Re: Józefów śmierdzi 14.11.12, 15:17
                          Wentylacja grawitacyjna z blokadą kanału wentylacyjnego. Czyli brak wymiany powietrza. W dzień wietrzę, wieczorem zamykam. Co generalnie też obniża jakość powietrza.

                          Oczywiście nie chodzi mgłę, która z tego co pamiętam jest bezwonna. Ani o charakterystykę zabudowy jednorodzinnej, bo na Wawrze takich objawów zasmrodzenia przez lat wiele nie zaobserwowałem.

                          Widzę, ze zaczynam robić za kosmitę więc się wyłączam smile W pierwszym poście postawiłem tezę (że śmierdzi) i zadałem pytanie (czy tak ma być?). Za wszystkie kulturalnie udzielone odpowiedzi dziękuję.
                          • jozefow512 Re: Józefów śmierdzi 14.11.12, 16:04
                            dj.rydzyk napisał:

                            Oczywiście nie chodzi mgłę,

                            Oczywiście, że chodzi o mglę, która wzmaga zjawiska związane z zanieczyszczeniem powietrza. A wczoraj to nie była mgła tylko smog
                            pl.wikipedia.org/wiki/Smog
                            W szczególności mgła potęguje działanie toksycznych substancji. Jeśli chodzi o efekty zdrowotne to polecam ten fragment
                            en.wikipedia.org/wiki/Great_Smog_of_1952#Health_effects
                            Te 4000 osób, które zmarły miały wcześniej problemy zdrowotne związane z oddychaniem, jednak zmarły w wyniku smogu.

                            Zgadzam się - smród w Józefowie jest okropny. W okresach smogu, jeśli otworzy się okno wieczorem, to w pokoju śmierdzi, jakby wcześniej było tam stado palaczy.

                      • alcobar Tak, Warszawscy przeprowadzili się 14.11.12, 22:57
                        i odpalają w swoich nowych rezydencjach kominki, tak bliżej natury i romantycznie. Wpychają tam wilgotne drewno i przykręcają szyber żeby EKONOMICZNIE się spalało - czytaj dymiło...hahah
                  • jozefow512 Re: Józefów śmierdzi 14.11.12, 16:14
                    surmia napisała:

                    Dajcie spokój! Palone liście nie śmierdzą. I nie utrudniają życia. Mówię to ja
                    - osoba o codziennym kontakcie z astmą. I mówię to z pełną świadomością.


                    Palenie liści, zwłaszcza przy takiej pogodzie, jaką mamy (mgła i brak wiatru) jest niezwykle groźne dla układu oddechowego. Większość osób nie pali liści tylko je wędzi (mokre liście, niska temperatura), co powoduje powstawanie całej masy szkodliwych węglowodorów. Gdyby to spalanie odbywało się w dużym płomieniu (spore ognisko) to tych związków byłoby mniej (w wysokiej temperaturze liście spaliłyby się do ditlenku węgla i wody).

                    Nie smród przy liściach jest najważniejszy, ale szkodliwe związki, które podczas takiego palenia powstają. Jeśli uważasz, że nie są one szkodliwe, to poproszę o jakąś publikację. Smog jest niezwykle szkodliwy dla astmatyków, więc kompletnie nie rozumiem, na jakiej podstawie (naukowej) to piszesz.
                    • surmia Re: Józefów śmierdzi 14.11.12, 17:24
                      Piszę na podstawie własnych doświadczeń (jeszcze nie zaczęłam badań naukowych na ten temat - ciągły brak czasu).
                      Gdyby w Józefowie dym pochodził wyłącznie ze spalanych liści, nikt nawet by go nie zauważał. Bo taki dym nie śmierdzi chemią, którą śmierdzi wieczorami Józefów.
                      Smród i dym wieczorny pochodzi od spalanych w piecach i kominkach różności uwalniających trujące związki chemiczne.
                      Gdyby porównać trujące substancje powstające w wyniku palenia liści i np. kolorowych kartonów, czy syntetycznych tkanin, to jak myślisz, które substancje byłyby daleko bardziej szkodliwe?
                      Tak rozumując, należałoby wyciąć wszystkie sosny, bo okazało się, że jednak uczulają jak nie wiem co, i astmatycy raczej nie powinni przebywać w ich towarzystwie, jak pylą.

                      Generalnie uważam, że liści czy innych odpadów ogrodowych nie powinno się palić, bo znacznie lepiej je kompostować. Mam ogród i liści czy trawy nigdy za wiele.
                      Jak dla mnie spokojnie może być zakaz palenia zielonego.
                      Ale nawet zakaz palenia odpadów ogrodowych nie zakończy smrodu i dymienia. Należałoby zakazać kominkowania i palenia niby węglem. O ognisku i grillu nie wspominając.
                      A to raczej nie wchodzi w grę.
                      • jozefow512 Re: Józefów śmierdzi 14.11.12, 20:56
                        Nie udało mi się na szybko znaleźć artykułu nt. składu chemicznego dymu z wędzonych mokrych liści. Gdyby osoby wypalające liście robiły to jakoś z głową (duży płomień i suche liście) to szkodliwość nie byłaby duża. Jednak - niestety - większość wypala liście zakopcając okolicę. I nie jest to ładny zapach.

                        Owszem - nie jest to swąd palonych tworzyw sztucznych. Tym niemniej spalanie liści w niskiej temperaturze powoduje tworzenie dioksyn. Wystarczy, że wpiszesz w google "dioksyny palenie liści". Polecam lekturę.

                        I tak przy okazji - zarówno tworzywa sztuczne jak i liście to związki organiczne. Przy nieodpowiednim spalaniu powstaje masa węglowodorów aromatycznych, które mają fatalny wpływ na zdrowie.
                        • em-kwadrat Re: Józefów śmierdzi 14.11.12, 21:20
                          "A co ze spalaniem liści w przydomowych ogródkach? Niestety spalanie większości substancji w zbyt niskiej temperaturze powoduje powstawanie różnego rodzaju niebezpiecznych związków. W przypadku spalania liści mogą powstawać węglowodory aromatyczne – związki o silnym działaniu rakotwórczym. Palenie liści jest więc, podobnie jak spalanie odpadów, bardzo szkodliwe zarówno dla ludzi jak i dla przyrody, wokół której żyjemy."
                          www.eko-fani.pl/artykul/79/Najgorszy-na%C5%82%C3%B3g-Polak%C3%B3w-Palenie-%C5%9Bmieci.html
                          • marc_gg Re: Józefów śmierdzi 15.11.12, 12:31
                            Ale co to za potwierdzone informacje ? Z jakiegoś portalu eko-terrorystów. W artykule obok piszą, żeby 1 listopada nie używać normalnych zniczy tylko na baterie bo są bardziej ekologiczne smile większej bzdury nie widziałem. Tak samo jak ekologiczne samochody na ekologiczny prąd z ekologicznego węgla. Porównują spalanie liści i gałęzi do spalania odpadów w piecu.
                            • em-kwadrat Re: Józefów śmierdzi 15.11.12, 12:39
                              To może profesor Lucjan Pawłowski, dziekan Wydziału Inżynierii Środowiska Politechniki Lubelskiej i przewodniczący Komitetu Inżynierii Środowiska Polskiej Akademii Nauk?
                              sobieszow.pl/index.php?menu=strona&stronaid=105
                              • marc_gg Re: Józefów śmierdzi 15.11.12, 12:55
                                em-kwadrat napisała:

                                > To może profesor Lucjan Pawłowski, dziekan Wydziału Inżynierii Środowiska Polit
                                > echniki Lubelskiej i przewodniczący Komitetu Inżynierii Środowiska Polskiej Aka
                                > demii Nauk?
                                > sobieszow.pl/index.php?menu=strona&stronaid=105

                                Ale to jest to samo drugi raz, pewnie pierwsze jest cytatem drugiego. Przez ten jeden dzień palenia liści pewnie umrze pół Józefowa na raka smile
                                Ps. Jeszcze nie paliłem liści ale jak będzie dobra pogoda i liście będą suche to w sobotę poprodukuje toksyczne diksyny z liści igałęzi.
                                • jozefow512 Re: Józefów śmierdzi 15.11.12, 13:12
                                  marc_gg napisał:

                                  Ps. Jeszcze nie paliłem liści ale jak będzie dobra pogoda i liście będą suche to w sobotę poprodukuje toksyczne diksyny z liści igałęzi.

                                  Nie rób z siebie idioty.

                                  Nikt tutaj nie ma problemów z paleniem suchych liści i gałęzi.

                                  Problem jest z wędzeniem mokrych liści przy wilgotności 100% i gęstej mgle.

                                  Rozumiesz różnicę? To jak już zrozumiesz to zacznij się wtedy wypowiadać. Problemem jest kopcenie (bo to nie jest palenie) mokrymi liśćmi podczas mgły.

                                  Przez ten jeden dzień palenia liści pewnie umrze pół Józefowa na raka smile

                                  Nie jest to jeden dzień. W Londynie umarło 4000-12 000 osób (smog był przez kilka dni, 5-9.12.1952).
                                  en.wikipedia.org/wiki/Great_Smog_of_1952#Health_effects
                                  Palenie liści przy dzisiejszej pogodzie jest zgodnie z uchwałą nielegalne (pozostałości roślinne powinny być suche, warunki sprzyjające). Widać, że niektórzy mieszkańcy nie dorośli to tego, by byli sami w stanie ocenić warunki - sta też sugestia, by zakazać palenia w ogóle.

                                  • marc_gg Re: Józefów śmierdzi 15.11.12, 13:39
                                    Jeżeli chodzi o robienie z siebie idioty to chyba nie doceniasz siebie. Jeżeli porównujesz smog w Londynie który zabił 12000 ludzi do dymu z paru ognisk w Józefowie to chyba faktycznie coś z toba nie tak.
                                    Druga sprawa to trochę kultury, nie rzucja sie jak wesz na grzebieniu na wszystkich co mają inne poglądy niż ty. Nie ty decydujesz kto i jak ma sie wypowiadac na tym forum.
                                    • jozefow512 Re: Józefów śmierdzi 15.11.12, 14:28
                                      Podałem smog w Londynie jako przykład na to, że smog jest szkodliwy. Niektórzy podnoszą, że w Józefowie smog jest nieszkodliwy i jest naturalnym elementem życia w Józefowie i nie chcą z niego zrezygnować.

                                      dymu z paru ognisk w Józefowie to chyba faktycznie coś z toba nie tak.

                                      Ciągle brniesz w zaparte. Nie mam nic przeciwko ogniskom. Ale zadymianie mokrymi liśćmi to nie jest palenie ognisk. Uporczywie zmieniasz temat. Porozmawiajmy o paleniu mokrych liści podczas mgły.
                                      • marc_gg Re: Józefów śmierdzi 15.11.12, 15:35
                                        Uczepiłeś się tych ognisk, głównym problemem to nie jest pare ognisk z liściami tylko pewnie paręset pieców w których pali się co popadnie. Z tym nie wygrasz bo po prostu część ludzi nie ma pieniędzy na gaz, który jest kilkukrotnie droższy niż węgiel/buty i stare opony. Te ogniska to typowy problem zastępczy.
                                        • jozefow512 Re: Józefów śmierdzi 15.11.12, 16:34
                                          marc_gg napisał:

                                          > Uczepiłeś się tych ognisk,

                                          Jeszcze raz powtarzam - to nie są ogniska. Mam sąsiada, który pali liście i nie ma z tym problemu. Ale mam też sąsiadów, którzy dymią liśćmi (oni ich nie palą, oni uruchamiają zadymiacze, które tlą się całymi dniami).

                                          Problem z piecami jest oddzielnym problemem - także do rozwiązania. Jest trudniejszy, bowiem wymaga sprawdzenia komina. Palenie tworzyw sztucznych można wykryć.
                                • em-kwadrat Re: Józefów śmierdzi 15.11.12, 16:58
                                  > Ale to jest to samo drugi raz, pewnie pierwsze jest cytatem drugiego. Przez ten
                                  > jeden dzień palenia liści pewnie umrze pół Józefowa na raka smile

                                  Może przejedź się do Centrum Onkologii Dziecięcej w IMiD na Kasprzaka, może wtedy sobie coś uświadomisz...
                                  Żadne zakazy nie przyniosą efektu, jeśli twarde argumenty nie będą przyjmowane przez rozum. Po prostu można palić, ale się nie zaciągać sad
                                  • marc_gg Re: Józefów śmierdzi 16.11.12, 11:10
                                    I te nowotwory u dzieciaków to od palenia mokrych liści na działce podczas mgły ?
                                    • em-kwadrat Re: Józefów śmierdzi 16.11.12, 11:52
                                      Jeśli uważasz, że ta choroba jest zakaźna jak ospa wietrzna (nomen omen), to nie.
                        • doomi A ja przyłączam się do autora wątku!!! 14.11.12, 21:33
                          I moje dziecko też.

                          Dzisiaj z powodu tego smrodu o 16,15 dostałam telefon od dziecka, że się dusi. Dusiło się dosłownie, ledwo oddychała, wręcz świstała do słuchawki. Pędziliśmy do domu na złamanie karku, wcześniej ściągając do domu dziadków i POGOTOWIE. Nigdy nie czułam gorszego strachu.

                          Dojechaliśmy na miejsce, dziecko po dwóch zastrzykach, spuchnięte, nadal świszczące, z kiepską saturacją, pogotowie w szoku, bo jak wysiedli z karetki sami poczuli ten cholerny swąd palonej gumy i śmieci. Pogotowie przyjechało z Międzylesia, pracownicy stwierdzili, że sami mieszkają pod Warszawą, ale czegoś takiego jeszcze nie widzieli/nie czuli.

                          Córce na szczęście się polepszyło, nie potrzebna była hospitalizacja, ale mimo że nie jest astmatyczką mam stracha co będzie jutro, czy pojutrze, bo jak mniemam smród nie jest tymczasowy.

                          I naprawdę dziwię się reakcjom niektórych ludzi właśnie na tym forum, bo temat który poruszył autor jest naprawdę z tych z gatunku poważnych, bo jakoś nie chce mi się wierzyć, że moje dziecko jest jedyną ofiarą "jesiennego" smrodku.

                          I nie, nie wyprowadzę się z Józefowa - takie gadanie jest żenujące!
                          • jozefow512 A może jednak całkowity zakaz palenia 14.11.12, 21:48
                            A może jednak całkowity zakaz palenia ognisk, wypalania liści, "suchych" pozostałości roślin.

                            Skoro ludzie nie potrafią robić tego w należyty sposób (nieuciążliwy) to może całkowity zakaz pomoże.

                            Tak, wiem, w piecach też palą. Ale od czegoś trzeba zacząć. A dzisiaj jak wracałem to minąłem pojedyncze podpalane kupy mokrych liści (akurat zmierzchało). Ludzie czekają aż będzie ciemno, żeby trudniej było odkryć, kto pali.
                            • em-kwadrat Re: A może jednak całkowity zakaz palenia 14.11.12, 22:26
                              Sądzę, że większość osób na forum romantycznie ustosunkowanych do wiszącego w powietrzu dymu, sami wnoszą wkład w fundowanie sąsiadom wędzarni. A słoiki rzeczywiście są potrzebne, żeby móc zawekować ten specyficzny smrodek i upajać nim się przez cały rok...
                              Ja tam wolę świeże powietrze.

                              Warto to sobie sumienie zaśmiecać?
                              www.youtube.com/watch?v=rrbRAzy0bcY&feature=related
                            • hanelorka Re: A może jednak całkowity zakaz palenia 14.11.12, 22:41
                              Odkąd ludzie nauczyli się rozniecać ogień, palą części roślin. Gałęzie, liście, igliwie, szyszki. Ludzie, czy was pogięło z tym pomysłem zakazu palenia? Po jakiego grzyba zamieszkaliście pod Warszawą, gdzie prawie każdy, poza blokersami, ma ogródek? Faktycznie, przenieście się do miasta, bo przecież spaliny, miejskie ścieki wlewane do Wisły na Powiślu, kuchenne wyziewy z knajp i barków pachną o wiele przyjemniej niż dym z ogniska. A jakie przy tym są zdrowe, zwłaszcza jak zadymi jakiś zdezelowany dostawczak! Podobnie jak kilka osób piszących wcześniej, uwielbiam zapach palonych liści jesienią i dymu z kominków zimą (o ile pali się w nich drewnem, a nie wszelkim domowym śmieciem). I nie ma takiej opcji, żeby ktoś zakazał mi spalania w ogródku gałęzi czy suchych resztek roślin. Liści co prawda nie palimy (właśnie dlatego, że są wilgotne), trawy z tych samych powodów również nie. Ale z palenia ogniska na własnej działce na pewno nie zrezygnujemy. A tak swoją drogą, nasz syn dusi się, jak pylą brzozy. Uważacie, że powinno się je wszystkie wyciąć w pień?
                              • jozefow512 Re: A może jednak całkowity zakaz palenia 15.11.12, 12:08
                                hanelorka napisała:

                                > Odkąd ludzie nauczyli się rozniecać ogień, palą części roślin. Gałęzie, liście,
                                > igliwie, szyszki. Ludzie, czy was pogięło z tym pomysłem zakazu palenia?

                                Problem polega na tym, że ci ludzie nie palą liści tylko je wędzą. Do tego wędzą mokre liście a jeszcze jeśli jest mgła to robi się to bardzo uciążliwe.

                                Nie rozumiesz albo udajesz, że nie rozumiesz.

                                > Ale z palenia ogniska na własnej działce na pewno nie zrezygnujemy.

                                Nie mieszaj tematów. Nie pisałem o paleniu ognisk (suche gałęzie palące się płomieniem) tylko o wędzeniu mokrych liści.

                                Nie wiem, z czego to wynika, ale ludzie (którzy często siedzą cały dzień w domu, czekają do wieczora i wtedy zaczynają kopcenie (gdy jest ciemno i jest mgła). Gdyby oni przynajmniej rozpalili solidne ognisko i spalili te liście w normalnych warunkach....
                          • alcobar No współczuję, jak bedziesz jeżdziła z dzieckiem 14.11.12, 23:02
                            do Warszawy musisz zaopatrzyć je w maskę. Np często spotykane w Japonii
                            • jozefow512 Re: No współczuję, jak bedziesz jeżdziła z dzieck 15.11.12, 13:15
                              alcobar napisał:

                              > do Warszawy musisz zaopatrzyć je w maskę. Np często spotykane w Japonii

                              I tu jest problem. W taką pogodę w Warszawie jest lepsze powietrze niż w Józefowie. Wysiadam na stacji i zaczynam kaszleć. Ale to pewnie "efekt psychologicznych", a nie "podrażenienie górnych dróg oddechowych smogiem".
              • alcobar Re: Józefów śmierdzi 14.11.12, 22:52
                Zgadzam się z Tobą. Ten zapach to mimo wszystko coś bardzo naturalnego jak pory roku. W przyrodzie w lecie od piorunów zapalały się lasy dzięki czemu ziemia dostawała zastrzyk minerałów i stawała się żyzna. W warszawie nic nie pachnie poza smrodem spalin....
                • jozefow512 Re: Józefów śmierdzi 15.11.12, 12:12
                  alcobar napisał:

                  > Zgadzam się z Tobą. Ten zapach to mimo wszystko coś bardzo naturalnego jak pory
                  > roku. W przyrodzie w lecie od piorunów zapalały się lasy dzięki czemu ziemia d
                  > ostawała zastrzyk minerałów i stawała się żyzna. W warszawie nic nie pachnie po
                  > za smrodem spalin....

                  A coś merytorycznego w temacie smrodu w Józefowie?
                  • alcobar No Twój problem polega na tym 15.11.12, 20:24
                    że należysz do tych, którym śmierdzi to co innym zwyczajnie pachnie palonymi roślinami. Zapach palonych roślin jest starszy niż istnienie człowieka na ziemi natomiast zapach spalin samochodowych ma najwyżej 100 lat...... dalej chcesz coś merytorycznego?
                    • jozefow512 Re: No Twój problem polega na tym 15.11.12, 21:06
                      alcobar napisał:

                      > że należysz do tych, którym śmierdzi to co innym zwyczajnie pachnie palonymi ro
                      > ślinami. Zapach palonych roślin jest starszy niż istnienie człowieka na ziemi n
                      > atomiast zapach spalin samochodowych ma najwyżej 100 lat...... dalej chcesz coś
                      > merytorycznego?

                      Tak, poproszę o pierwszy merytoryczny argument.

                      Chyba, że sugerujesz, że wiek związku chemicznego jest związany z jego zapachem
        • alcobar Re: Józefów śmierdzi 14.11.12, 22:49
          Zgadam się z Tobą. Dodałbym, że wolę smrodek (naturalny) palonych liści niż smrodek spalin samochodowych. Gdybym był złośliwy napisałbym, że napływowi z Warszawy zasmradzają mi Józefów spalinami bo przecież nadal dojeżdżają do swojej pracy w Warszawie.
          Są ludzie notorycznie niezadowoleni ze wszystkiego. Zabraknie zapachu palonych liści znajda inny problem - ICH PROBLEM bo dla innych nie.
          • em-kwadrat Re: Józefów śmierdzi 14.11.12, 23:03
            alcobar napisał:
            ICH PROBLEM bo dla innych nie.

            Dziękuję za puentę. Zgodnie z tradycją: NA ZDROWIE!
            www.youtube.com/watch?v=2gdXnltqbPg
          • jozefow512 Re: Józefów śmierdzi 15.11.12, 12:15
            alcobar napisał:

            > Zgadam się z Tobą. Dodałbym, że wolę smrodek (naturalny) palonych liści niż smr
            > odek spalin samochodowych.

            Smrodek spalin generują osoby dojeżdżające do dalszych miejscowości. Masz pomysł jak to wyeliminować? Ograniczmy prędkość na Piłsudskiego/Sikorskiego do 30km/h?

            > Są ludzie notorycznie niezadowoleni ze wszystkiego. Zabraknie zapachu palonych
            > liści znajda inny problem - ICH PROBLEM bo dla innych nie.

            A masz coś merytorycznego w temacie? Czy będziesz jechał personalnie o problemach innych?
    • alcobar Mniej więcej miesiąc temu oglądałem film na 14.11.12, 23:17
      National Geographic o pożarach lasów. Mówiono w nim, że to jest odwieczny, naturalny cykl, który wyjałowioną przez wysysające z gleby drzewa i rośliny użyźnia dając bogaty w odżywcze składniki popiół. Cykl się zamyka. Użyźniona po pożarze gleba jest doskonałym podkładem dla nowego, bujnego życia przeróżnych roślin. Sporo jest na ten temat w internecie - NIE MYLIĆ ZE SPALANIEM TRAWY KTÓREJ POPIÓŁ NIE MA ŻADNYCH WARTOŚCI.
      "Popiól drzewny zawiera składniki odżywcze potrzebne roślinom do życia. Podczas spalania drewna azot i siarka zmieniają sią w gazy, zaś wapń, potas i magnez w śladowych ilosciach, pozostają w popiele. Popiół przydatny jest do wapnowania gleby, podnosząc jej pH i zapobiegając jej nadmiernemu zakwaszeniu. Jesli posiadasz kwaśną glebę z niedoborem potasu, skorzystaj z popiołu drzewnego. Jednak jesli chcesz uprawiać rośliny kwasolubne, takie jak jagody, borówki, różaneczniki czy azalie, popiół drzewny nie bedzię dla Ciebie najlepszym rozwiązaniem.

      Popiół drzewny szybko i całkowicie rozkłada się w ziemi, dzięki jego drobnemu uziarnieniu. Dla większości gleb w ogrodzie 10kg (około 20l) popiołu może być bezpiecznie stosowana każdego roku na powierzchni 1000 metrów kwadratowych. Jest to tyle samo ile wynosi zastosowanie 6kg wapnia na tej samej powierzchni. Najlepszym czasem do stosowania popiołu drzewnego jest wiosna, kiedy gleba jest sucha i nie uprawiana. Ilość popiołu uzależniona jest od rodzaju spalanego drewna. Z drewna drzew liściastych powstaje trzy razy więcej popiołu, niż z iglastych.

      Warto zastosować popiół drzewny na kompostowniku, gdyż stwarza on idealne środowisko do rozwoju mikroorganizmów glebowych. Jest to szczególnie dobre rozwiązanie gdy kompostujesz dębowe liście lub igły sosnowe.

      Popiół drzewny można także wykorzystać do zwalczania ślimaków. Popiół pozbawia ślimaki wody. Należy nim posypać podstawy roślin. Niestety po deszczu traci on swoje właściwości.

      Popiół działa korzystnie na rośliny, ale należy dawkować go rozważnie.
      • maryshaa Re: Mniej więcej miesiąc temu oglądałem film na 15.11.12, 09:49
        A ja tu zaczynam widzieć dwa oddzielne temty - palenie odpadów zielonych w ogródkach jesienią i na wiosnę, i drugi - palenie w piecach domowych i w ogniskach (przy okazji liści) odpadow nieorganicznych - folii, plastików, lakierowanych dech itp. Może zaczniecie podchodzić do tych tematów oddzielnie. Mi palone liście jesienią i wiosną nie przeszkadzają zupełnie i dla mnie ten dym nie śmierdzi a marudzenie na to uważam za czepialstwo, nie każdy chce mieć kompost na podwórku. Co innego palenie odpadów dających czasami dym "kolorowy" - kiedyś widziałam żółty dym walący z komina i to rzeczywiście śmierdzi. Mi tez śmierdzi. Kołdrę zimą wietrzę na mrozie (zabija roztocza dla niewtajemniczonych, polecam alergikom wietrzenie kołdry na mrozie) a ona czasami potem capi dymem z kominów... Ale to dwa oddzielne tematy jak dla mnie. I jeśli chodzi o liście - dla mnie spoko.
        • dj.rydzyk Re: Mniej więcej miesiąc temu oglądałem film na 15.11.12, 10:24
          Pewnie chłopcy z pogotowia w Międzylesiu też przewrażliwieni. W dodatku te osły jak zwykle nie potrafią docenić józefowskiej specyfiki, naturalnych walorów spalonego śmieci. A dzieciak doomi pewnie dla żartu się dusił. Łobuziak.

          Mnie to wisi z czego pochodzi smród. Nie rozróżniam smrodu na lepszy (z liści) i gorszy (z mokrego węgla albo plastiku). Natomiast jeśli rdzenna ludność tak lubi sobie popalić to przecież to też można ucywilizować - palenie liści określonego dnia tygodnia, o określonej porze. Raz a dobrze. Potem powietrze będzie czystsze.Poddaję pod rozwagę.



          • wrotek0 Re: Mniej więcej miesiąc temu oglądałem film na 15.11.12, 10:35
            Polecam udział w konsultacjach społecznych dotyczących zmian w gospodarce odpadami. Odpady zielone bedą odbierane w ramach systemu (właściciel posesji musi tylko kupić sobie worki) a w związku z tym zacznie obowiązywać ZAKAZ ich spalania na działkach. Wielbicielom spalania proponuję przekonać radnych, żeby tego nie uchwalili!!
            P.S. Koszty odbioru i utylizacji odpadów zielonych będą zapewne doliczone do kosztów całego systemu - zapłacą wszyscy wg przyjętej reguły ( z tego co wiem, to liczone ma być ode łba). Doliczone też będą koszty odbioru surowców wtórnych, które do tej pory były odbierane za współną kasę ( z budżetu czyli z naszych podatków).
            • hanelorka Re: Józefów śmierdzi 15.11.12, 11:12
              Proponuję poddać pod konsultacje społeczne zakaz rozpalania grila. Też się spala węgiel drzewny (często dla rozpałki podlany jakimś świństwem), też dymi, też jest toksyczny i też śmierdzi przypalonym mięchem (co mnie na przykład przeszkadza). W mojej okolicy mamy na szczęście tylko jednych sąsiadów (przeflancowanych do Józefowa z otwockich bloków, może stąd problem), którym przeszkadza dym. Poza tym reszta normalna. Każdy od czasu do czasu zadymi, bo każdy ma ogródek i rozumie, że nie wszystkie odpady zielone da się skompostować czy przetworzyć w inny sposób (zwłaszcza że przy większości domów ogródki są niewielkie, więc nie ma gdzie tych wszystkich odpadów trzymać). Jesli gmina weźmie na siebie odbiór odpadów ogrodowych - super, jestem za. Ale i tak będę rozpalała w ogrodzie ognisko z suchych gałęzi, bo lubię. I po to mieszkam w domu z ogrodem, a nie w bloku, żeby między innymi móc to robić.
              • jozefow512 Re: Józefów śmierdzi 15.11.12, 12:10
                hanelorka napisała:

                > Proponuję poddać pod konsultacje społeczne zakaz rozpalania grila.

                Jakoś nie widziałem, by ktoś palił grilla w jesienny, mglisty wieczór. Widziałaś coś takiego?

                Gdyby tak się działo, to niewykluczone, że byłoby to uciążliwe. Teraz nikt nie pali grilla a w lato jakoś problemów nie ma (a wtedy głównie odpalane są grille).

                Dlatego moim zdaniem grille to wydumany problem. Jeśli sądzisz inaczej - proszę o przykłady.
              • alcobar Popieram 15.11.12, 20:32
                Do tego jakie niezdrowe... wydzielają się dioksyny...
        • jozefow512 Re: Mniej więcej miesiąc temu oglądałem film na 15.11.12, 13:18
          maryshaa napisała:

          > A ja tu zaczynam widzieć dwa oddzielne temty - palenie odpadów zielonych w ogró
          > dkach jesienią i na wiosnę, i drugi - palenie w piecach domowych i w ogniskach
          > (przy okazji liści) odpadow nieorganicznych - folii, plastików, lakierowanych
          > dech itp. Może zaczniecie podchodzić do tych tematów oddzielnie.

          A ja tu widzę trzy tematy
          1. piece i palenie śmieci w piecach
          2. palenie mokrych liści podczas mgły (smog)
          3. palenie suchych pozostałości roślin podczas dobrej pogody

          Smród jest generowany głównie przez 2. (cały Józefów) i lokalnie (w okolicy palącego) przez 1. Rozmawiamy tutaj o 2.
          1. jest ciężkie do skontrolowania (ale nie niemożliwe) - jak masz jakiś pomysł to słucham.
          • alcobar Przepraszam, że robię osobistą wycieczkę 15.11.12, 20:41
            ale z wielu wątków widzę, że kolega ma jakieś powołanie do kontrolowania wszystkich i wszystkiego. Jakieś niespełnione marzenia o służbie w wywiadzie? Polecam film z Chevy Chasem - "Gliniarze i Robbersonowie"

        • alcobar Moim zdaniem masz rację 15.11.12, 20:28
          To nie liście śmierdzą tylko spalane opakowania niby kartonowe, które są jednak foliowane (spożywcze) ludzie wrzucają do pieców i kominków.
      • jozefow512 Re: Mniej więcej miesiąc temu oglądałem film na 15.11.12, 13:19
        alcobar napisał:

        > National Geographic o pożarach lasów.

        Czy ostatnio był w Józefowie jakiś pożar lasu. Jeśli tak, to napisz gdzie?
        I nie zmieniaj tematu.
    • surmia Re: Józefów śmierdzi 15.11.12, 10:50
      Sprawa jest poważna i oczywiste jest, że nie należy jej bagatelizować.
      Co roku jest taka poważna i co roku o tej porze mówi się o tym dużo. Mówi się dużo. I nic więcej.

      Nie tylko u nas - to pierwsze z brzegu artykuły.
      www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/article?AID=/20110315/POWIAT0104/37301680
      radom.gazeta.pl/radom/1,48201,11288333,Na_politechnice_sprawdza_czym_palisz_w_piecu.html
      krakow.pl/nasze_miasto/informacje/18510,48,komunikat,czym_palisz_w_piecu_.html
      www.infokrakow24.pl/tag/spalanie/
      Jedynym rozwiązaniem jest zmuszenie Straży Miejskiej do reakcji na zgłoszenie smrodu z komina sąsiada. Inaczej nie da się rozwiązać tego problemu. Chyba, że ci, którzy palą te śmieci zejdą szybko z tego świata dzięki truciznom, które wytwarzają we własnych domach.

      Konia z rzędem temu, kto zmusi SM do szybkiej i skutecznej interwencji.

      I zauważcie jeszcze, że ten smród panuje jesienią, gdy nazbierało się dużo odpadów i trzeba je gdzieś upchnąć, a wiosną - kiedy też pali się liście - tego problemu już jakby mniej, bo i śmieci się pięknie skończyły przez zimę i w piecu mniej się pali.
      • jozee Re: Józefów śmierdzi 15.11.12, 12:37
        Te te te te i jeszcze raz te te te te te.Co wy jacyś bezrobotni jesteście, że pukacie w te klawiatury bez pojęcia?Wejdźcie sobie lepiej na jerzyurban.blog.pl i zobaczcie jak hrabini Komorowska jadła bezę.
      • alcobar Zgadzam się w 100% 15.11.12, 20:42
        Masz rację
      • alcobar Jeszce dodam 15.11.12, 20:45
        dlaczego masz rację? Dlatego, że ludzie przez całe lato zbierają jakieś stare meble, które potem spalą (politura jak się pali to coś tak jadowitego, że miliony ton liści nie wyprodukują takiego smrodu). Każdy wali do tych kominków co uzbiera przez lato, drewno , drewnopodobne, sklejki z klejem toksycznym, tektury z klejem, kartony foliowane, różne inne materiały wysoko przetworzone. To śmierdzi a nie liście palone.
        • jozefow512 Re: Jeszce dodam 15.11.12, 21:10
          alcobar napisał:

          > dlaczego masz rację? Dlatego, że ludzie przez całe lato zbierają jakieś stare m
          > eble, które potem spalą (politura jak się pali to coś tak jadowitego, że milion
          > y ton liści nie wyprodukują takiego smrodu). Każdy wali do tych kominków co uzb
          > iera przez lato, drewno , drewnopodobne, sklejki z klejem toksycznym, tektury z
          > klejem, kartony foliowane, różne inne materiały wysoko przetworzone. To śmierd
          > zi a nie liście palone.

          Te sklejki spalili już we wrześniu. Teraz mamy listopad. Wtedy smród był także nie do zniesienia, tylko było trochę wiatru i nie było tak dużej wilgotności powietrza (mgły).

          Ja widzę w moich okolicach kupy mokrych liści, z których smętnie lecą kłęby dymu. Te kupy liści to nie są ogniska.

          Jak swego czasu sam paliłem liście i gałęzie, to były one suche i dym ze spalania był prawie przezroczysty. Wiał do tego wiatr, który rozwiewał to daleko, dlatego takie spalanie nie było uciążliwe dla sąsiadów bliższych i dalszych.

          Wędzenie liści podczas wilgotności powietrza 100% jest uciążliwe.
          • marcello_pomodore Dym i mokre liscie 15.11.12, 22:21
            Sam lubię palić ale raczej tradycyjne ogniska (oczywiście w miejscach dozwolonychsmile),; wesołe i strzelajace normalnym płomieniem, a nie te smetne kupy godzinami wydzielajace dym snujący sie po całej okolicy... Po to człowiek prowadzi zdrowy tryb zycia, zeby się zaciągać nie z własnej woli tym gryzącym w gardło i też w oczy dymem? W sąsiedniej dzielnicy Wawer skończyłoby się to niechybnie wizytą Straży Miejskiej ....
        • zuzakm Re: Jeszce dodam 15.11.12, 22:48
          ale ta dyskusja nie tyczy się kominków, to zupełnie inna kwestia. tylko palenia liście w ogrodzie.
          • surmia Re: Jeszce dodam 16.11.12, 09:14
            Ta dyskusja dotyczy smrodu w Józefowie. A smród generują piece i kominki.

            Jozefow512, naprawdę myślisz, że jak widać dym ze spalania, to jest więcej smrodu i zanieczyszczeń, niż jak dymu ze spalania nie widać?
            Pozwolę się nie zgodzić w tej kwestii.
            • jozefow512 Re: Jeszce dodam 16.11.12, 10:13
              surmia napisała:

              > Jozefow512, naprawdę myślisz, że jak widać dym ze spalania, to jest więcej smro
              > du i zanieczyszczeń, niż jak dymu ze spalania nie widać?

              Przekręcasz to, co napisałem.
              Uważam, że spalanie liści w niskiej temperaturze (np. mokrych, przy przytłumionym dostępie tlenu) generuje więcej szkodliwych związków niż spalanie liści w [b[/b]]wysokiej temperaturze.

              Dodatkowo warunki zewnętrzne (mgła, brak wiatru) potęguje negatywnie działanie dymu.

              > Pozwolę się nie zgodzić w tej kwestii.

              Nie musisz. Możesz skreślić chemię i pozostać przy intuicji i alchemii.
            • wrotek0 Re: Jeszce dodam 16.11.12, 10:26
              Surmia nie lubi kominków !!! A przecież w kominku (co do zasady i zgodnie z instrukcją eksploatacji) pali się drewnem liściastym i to suchym, nawet przyjemnie to pachnie. O niebo lepiej niż mokre liście na wolnym ogniu.....
              Żeby nie było wątpliwości- jestem w stanie zaakceptować palenie gałęzi . A nawet liści (ale suchych) przy sprzyjających warunkach atmosferycznych. Choć osobiście tego nie czynię, bo żal mi materiału organicznego i liście kompostuję.
              • surmia Re: Jeszce dodam 16.11.12, 10:48
                Ależ uwielbiam kominki!!!
                Nie lubię ludzi, którzy uważają, że jak spalą kolorowy karton po mleku czy czekoladkach, to nic się nie stanie. A fajnie się pali i jest doskonałą rozpałką. I przecież to papier, więc można palić...

                O innych "rozpałkach" nie wspomnę, bo śmierdzą.

                Gdyby w kominkach i piecach palono tak zgodnie z instrukcją, smrodu by nie było.
                Gdyby liście palono jako suchy materiał, nie byłoby dymu.

                No widzisz, wrotek - ja też kompostuję i mam spokój smile
                • jozefow512 Re: Jeszce dodam 16.11.12, 12:00
                  surmia napisała:

                  Nie lubię ludzi, którzy uważają, że jak spalą kolorowy karton po mleku czy czekoladkach, to nic się nie stanie. A fajnie się pali i jest doskonałą rozpałką. I przecież to papier, więc można palić...

                  To jest dokładnie ten sam efekt co z liśćmi. Za niska temperatura do spalania. W kominkach i piecach nie da się uzyskać odpowiedniej temperatury do spalania śmieci. Przykładowo styropian spalany w niskiej temperaturze produkuje masę związków aromatycznych (cyklicznych), które w większości są rakotwórcze. W wysokiej temperaturze styropian spala się do ditlenku węgla i wody. Ale takiej temperatury nie da się uzyskać.

                  Tak samo jest z mokrymi liśćmi. Jest za niska temperatura i wytwarzana jest cała masa związków częściowo utlenionych. Przy dobrym wietrze są one wywiewane, przy mgle rozpuszczają się w kropelkach wody mgły.

                  Gdyby liście palono jako suchy materiał, nie byłoby dymu.
                  Dym byłby mniej szkodliwy.
                  • hanad5 kompostownik z liści , jak? 16.11.12, 12:16
                    Jeśli kompostujecie liści z dębu to proszę powiedzcie jak długo muszą leżeć na kompostowniku i czy trzeba je czymś polać albo posypać. Ja mam na placu aż 8 dębów i strasznie je lubię ale na jesieni koszmar liściowy jest nie do przerobienia. Próbowaliśmy je kompostować ..... ale leżą już rok lata i są prawie jak świeżo zgrabione. Były przesypywane piaskiem, wpuszczone dżdzowenice ale i one się wyprowadziły na kompostownik z resztek organicznych. Chyba garbniki z dębów są trujące.
                    • surmia Re: kompostownik z liści , jak? 16.11.12, 12:28
                      Akurat liście dębu są słabokompostowalne. Wiem, że niektórzy używają do nich termokompostowników i preparatów przyśpieszających kompostowanie. Podobno dobrze jest je przepuścić przez kosiarkę, która je potnie.
                      Mając 8 dębów na posesji, najlepszym wyjściem będzie planowany odbiór zielonych odpadów, który to odbiór być może / kto wie / prawdopodobnie nastąpi w roku przyszłym (?)

                      Nie mam doświadczenia, bo nie mam dębów.
                      Słabokompostowalne są także liście orzechów.
                      • wrotek0 Re: kompostownik z liści , jak? 16.11.12, 13:09
                        Po roku z dębowych liści mam kompost. Kompostowanie na dwa tempa : połowa liści trafila do plastikowego kompostownika, gdzie zajęły się nimi dżdżownice. Więcej jesienią nie wlazło. Reszta była na kupce, polewana wodą i posypywana preparatem przyspieszającym kompostowanie a jak w kompostowniku zrobilo się miejsce - dorzucona do niego.
                        Rozdrobnienie jest dobrą metodą , ale równie ważne jest utrzymywanie optymalnej wilgotności - liście nie mogą być suche!!
                        Kiedyś pokazywali ang. porgram o ogrodach, gdzie ładowali liście do worków, polewali wodą, worki lekko nakłuwali coby powietrze dochodziło i stawiali pod płotem.Kompost się robił, nie wiem, czy zraszali po drodze.
                        Orzecha kompostować nie polecam - liscie zawierają substancje uniemożliwiające wzrost innych roślin (dlatego pod orzechem z reguly nic nie rośnie tylko jest klepisko).
                        • surmia Re: kompostownik z liści , jak? 16.11.12, 13:40
                          To orzech czarny jest taki "niebezpieczny". Włoski to przy nim pikuś wink
                          pl.wikipedia.org/wiki/Juglon
                          ps. Dla feelka - wiadomości zaczerpnięta z Wikipedii. Niewiarygodna nieco wink
                          • hanelorka Re: kompostownik z liści , jak? 16.11.12, 14:02
                            Właśnie, hanad5, te dęby! My co prawda mamy tylko dwa, za to spore, więc rozumiem twój ból. Jak pisałam wcześniej, nie palimy wilgotnych liści, tylko zbieramy je do specjalnego worko-pojemnika i wywozimy do pobliskiego lasku. Nie wiem, czy to legalne, czy nielegalne, ale chwilowo innego wyjścia nie mamy, no bo co zrobić z taką masą liści? Pamiętam, że jak byłam dzieckiem, ludzi mieszkający w Józkowych świdermajerach używali liści do ocieplania podmurówki swoich domów. Robili taki jakby stelaż z drewa i wsyspywali tam liście, które wiosną usuwali. I oczywiście palili, ale wtedy były już suche. Jednym słowem, nie mogę się doczekać, kiedy gmina zacznie odbierać odpady z ogrodów. I niestety muszę zgodzić się z surmią, że ludzie nie rozumieją, iż palenie kartonów i innych śmieci jest szkodliwie. Dla nich to po prostu podpałka. Może więc jakaś akcja ulotkowa albo pogadanki w szkołach?
                        • hanad5 Re: kompostownik z liści , jak? 17.11.12, 09:38
                          Dzieki za podpowiedz. Juz zakupilam rozdrabniacz i taki preparat do kompostowania. Sprzedawca polecil zrzucić liście rozdrobnione na kupkę posypać warstwami i polewać wodą. Jeszcze Można przykryć podziurawioną folią aby wilgoć nie paroawła i pod sniegiem trzymało "Ciepło". Zobaczymy za rok - co z tego wyszło.
                  • eszte.peszte smród 16.11.12, 14:34
                    To chyba oczywiste, ze suche liście się palą a mokre tlą. Dla jednych smród dla innych dym, zwał jak zwał, pochodzi z palonego liścia - po 1 grudnia będzie to widać.

                    W każdym razie od pewnego czasu bieganie po Józefowie po zmroku straciło sens, z czego zadowolony nie jestem.

                    Jeśli to jedyny sposób to popieram pomysł przejęcia przez gminę odbierania liści i odpadów biodegradowalnych od tych którzy nie chcą/nie mogą kompostować. Jeśli dzięki temu powietrze jesienią ma być czystsze jestem gotów zapłacić za to kilkadziesiąt złotych rocznie.








                    • 1_tralala Re: smród 17.11.12, 23:10
                      jak biegasz to popatrz na kominy. w jozefowie 100% budynkow ogrzewanych jest we wlasnym zakresie. nawet w blokach kazdy sam ogrzewa wlasne mieszkanie. duzo osob zrezygnowalo z gazu na rzecz innych, tanszych form. koks, wegiel, drewno. wielu nie ogrzewa domow przez cala dobe, tylko rozpalaja codziennie na pare godzin-tak robu np. moj sasiad. niestety podczas rozpalania i az do rozgrzania komina komin dymi, jak krematorium. sasiad pali weglem, zadnymi smieciami. czesto jesienia dym sciele sie nisko, co niestety poprzez wentylacje odczuwam u siebie. ale do glowy by mi nie przyszlo zwracanie sasiadowi uwagi.bo niby do czego mialbym sie przyczepic, ze nie stac go na calodobowe grzanie? ile ognisk widzisz biegajac? byc moze moje. ja liscie spalam i spalal bede. nie jest to moja fanaberia. pokazny kasztan zrzuca ogrom lisci. na kazdym lisciu moze rozwiac sie kilkaset larw szkodnika, ktory atakuje skutecznie kasztanowce.zadne szczepuonki nie pomoga zwalczyc tej "zarazy" .tylko grabienie i spalanie lisci moze zapobiec rozprzestrzenianiu.
                      • jozefow512 Re: smród 17.11.12, 23:35
                        1_tralala napisał:

                        ja liscie spalam i spalal bede

                        Palenie suchych liści jest OK.
                        Wędzenie mokrych liści podczas mgły nie jest OK.

                        Prościej już nie potrafię......
    • grudziaz Re: Józefów śmierdzi 18.11.12, 20:13
      Brednie o liściach, które wypisujecie są żenujące.
      Może zamiast do palenia liści spróbujcie sami nie palić w piecu śmieci? To jest znacznie bardziej trujące i trwa nie kilka tygodni w roku tylko wiele miesięcy.
      Z innej beczki smrodu ciekawe czy w tym roku tak jak w poprzednich latach biały śmierdzący gęsty dym będzie się ścielił na nowym rondzie Piłsudskiego/Polna?

      • anula349 Re: Józefów śmierdzi 18.11.12, 22:11
        Właśnie smród z apteki na Polnej jest bardziej uciążliwy niż palone liście, przynajmniej dla mnie.
        • kug777 Re: Józefów śmierdzi 19.11.12, 18:23
          No wreszcie poruszony temat apteki przy Polnej. Dziś zółty gryzący dym ( siara) dochodził az do stacji. Ale w ub. roku nasi urzednicy udowodnili nam, ze nic sie nie da zrobić. Za to latwiej bedzie scigac Kowalskiego za palenie liści!
          • jozefow512 Re: Józefów śmierdzi 19.11.12, 18:57
            Czytałem swego czasu te pisma i nie wyglądają one najlepiej.

            www.jozefow.pl/ARCH/INDEX/11/FILES/1102/AKT/110215A/info.html
            www.jozefow.pl/ARCH/INDEX/12/FILES/1201/AKT/120107A/info.html
            Może temat był podjęty w niewłaściwy sposób. Z punktu widzenia przepisów o ochronie środowiska, to ciężko coś tutaj znaleźć.
            • heca7 Re: Józefów śmierdzi 22.11.12, 14:54
              Mam rodzinę w Józefowie a mieszkam w Falenicy. Parę lat temu pytałam o ten okropny smród znad apteki to zostałam tu zjechana, że w Falenicy śmierdzi bardziej wink Nie o to chodzi. Przyjeżdżam czasem do sklepu obok i trzeba biegiem do środka się dostać bo nie ma czym oddychać! Oni tam na pewno nie palą liści, ciekawe co tak strasznie śmierdzi?
              Liście mi nie przeszkadzają.
              • ludwik_13 Re: Józefów śmierdzi 22.11.12, 14:57
                Apteka pali węglem. Była kontrolowana. Dymi paskudnie, ale nie narusza przepisów ochrony środowiska - tak wynika z kontroli.
                • jozefow512 Re: Józefów śmierdzi 22.11.12, 16:12
                  udwik_13 napisała:

                  > Apteka pali węglem. Była kontrolowana. Dymi paskudnie, ale nie narusza przepisó
                  > w ochrony środowiska - tak wynika z kontroli.

                  Niezupełnie. Apteka nie podlega kontroli ochrony środowiska jako zakład przemysłowy. Moc pieca w kotłowni jest za mała (<1MW !), by podlegał kontroli urzędów, do których się zwrócono.

                  Z odpowiedzi wynika, że kontrola odbyła się tylko na poziomie sprawdzenia dokumentów, cytat z obu pism:

                  starostwo powiatowe poddało analizie dokumentację zgromadzoną w przedmiotowej sprawie

                  nie znajduję powodów do podjęcia kontroli ww. firmy


                  I trudno się dziwić. Apteka to nie kotłownia osiedlowa. Może należałoby poszukać innych przepisów - chociaż moim zdaniem to jest raczej kwestia rozsądku, którego nie da się skodyfikować.

                  A ten komin to nie jest za niski?
                  • jozee Re: Józefów śmierdzi 22.11.12, 17:55
                    Pani kierowniczko, takie jest odwieczne prawo natury:jak jest mróz to musi być zimno.Czy ja palę pani kierowniczko?Ja palę cały czas.Nie ma za co, pani kierowniczko.Nie ma za co...
                  • kug777 Re: Józefów śmierdzi 25.11.12, 14:02
                    Gdyby urzędnikom się chciało, to poza sprawdzeniem papierów apteki mozna jeszcze sprawdzić:
                    - czy komin spełnia normy budowlane? Bo oczywiście, ze jest za niski.
                    - czy zostal zbudowany zgodnie z prawem? Zgodnosc z dokumentacją budynku?
                    - czy budynek ma aktualne kontrole kominiarskie?
                    - czy wlaściciel płaci podatek od wynajmu? ( casus Al Capone)

                    Czy apteka - instytucja od leczenia - moze truć?
                    Czy to jest etyczne?
                    Jest w okolicy tyle domów opalanych węglem, żaden tak nie śmierdzi.
                    Ale jak napisałem niżej - łatwiej gonić Kowalskiego za palenie liści!
                    • grudziaz Re: Józefów śmierdzi 25.11.12, 20:03
                      kug777 napisał:


                      > Jest w okolicy tyle domów opalanych węglem, żaden tak nie śmierdzi.
                      > Ale jak napisałem niżej - łatwiej gonić Kowalskiego za palenie liści!
                      Bo to jest specjalny węgiel, apteczny, ekstra mocny
                    • jozefow512 Re: Józefów śmierdzi 25.11.12, 20:08
                      kug777 napisał:

                      > Gdyby urzędnikom się chciało, [...]

                      Też uważam, że im się nie chciało i podeszli ze złej strony. Zupełnie jakby elektrociepłownię chcieli kontrolować. smile

                      > Ale jak napisałem niżej - łatwiej gonić Kowalskiego za palenie liści!

                      Kowalskiego goni Kowalski a regulamin jest tylko podstawą do ganiania. Sęk w tym, że Kowalski chciał także pogonić aptekę za robienie syfu - jednak się to nie udało a urzędnik rozłożył ręce.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka