08.01.06, 12:29
Siedzę sobie w ciepełku i jak zechce sie mi du .. podnieść od komputra to w
lodówce znajdę coś do żarcia.
Ilu jest innych?????????????
Obserwuj wątek
    • checksum Re: fajnie mi 08.01.06, 12:34
      Ja mam inaczej - podniosłem się od komputra i w lodówce pusto. Nie chce mi się
      iść do sklepu. To jest tragedia.
      • stary_pawian Re: fajnie mi 08.01.06, 12:40
        Cóż. Straty muszą być ;)
    • wfe416n Re: fajnie mi 08.01.06, 12:49
      Ja żeby zapalić to na balkon muszę dy....ć. Szkoda wolałbym przy komputerze.
      • suvarek Re: fajnie mi 08.01.06, 12:58
        sie wszystko można mieć na raz..:D !
      • stary_pawian Re: fajnie mi 08.01.06, 12:58
        Żony nie będzie przez jakiś czas i fajnie mi.
        Też zapalić to balkon (zapalenie płuc), albo wyciąg w kuchni (a jak mnie
        weśsie??)
        • wfe416n Re: fajnie mi 08.01.06, 13:02
          stary_pawian napisał:

          > albo wyciąg w kuchni (a jak mnie
          > weśsie??)

          To będziesz za kominiarza robił.
          • stary_pawian Re: fajnie mi 08.01.06, 13:04
            To może wreszcie się uda dać komuś sczęście.
            • wfe416n Re: fajnie mi 08.01.06, 13:20
              Wydaje mi się że już komuś dajesz, zresztą chyba nie trzeba być kominiarzem.
    • sqh Re: fajnie mi 08.01.06, 13:59
      Oj tak, słoneczko grzeje w plecy i rozleniwia tak, że ledwo się człowiekowi
      chce stukać w klawisze... Wspaniała, piękna, pogodna niedziela... Oby tak do
      marca! :-D
    • burza_gradowa Re: fajnie mi 08.01.06, 14:04
      Nie wiem czy już kiedyś wam nie opowiadałam o tym.. no trudno, najwyzej się
      powtórzę.. to było albo rok albo dwa lata temu w grudniu.
      wieczorem słyszę..dzwoni domofon, ale jakos tak szaleńczo. Przykładam słuchawkę
      do ucha i słyszę " coskolwiek do jedzenia cośkolwiek do picia" i to powtarzane
      jak mantra. No dobra, wpuściłam kolesia, wysoki ciepło ubrany, czysty młody
      chłopak.. tak ze 20 lat bym mu dała. On dalej swoje "cośkolwiek...", zanioslam
      mu to, co na szybko moglam znaleźć w kuchni (w ogole jakos dziwnie bał się wejść
      do klatki schodowej, musialam go namawiać)
      zanim zaczał jeść dopytywał się :
      -czy smaczne
      -czy się nie otruje
      -co to dokładnie jest itp
      no peknąć ze śmiechu..
      w międzyczasie opowiadział, ze jest spod Olsztyna i że rodzina wyrzucila go z
      domu, ewidentnie chłopak był lekko upośledzony, ale dało sie z nim troche
      pogadać, nie chcial nic poza jedzeniem i piciem, zresztą ja tez niewiele miałam
      do zaoferowania, mial chyba też jakąś manię prześladowczą, bał się ludzi, cały
      czas pytał, zy jedzenie nie jest zatrute
      potem przychodził do nas codziennie, no już trochę straciłam cierpliwosc, gdy
      zerwał mnie z łóżka po północy i jak dostał jedzenie i picie (zawsze ciepła
      herbatka) i zaczął coś wybrzydzać, dopytywać się "czy smaczne" i narzekając, ze
      zamiast herbaty wolałby kompot truskawkowy (!!!)
      pewnego dnia przyszedł i powiedzial, ze boli go głowa i zażyczyl sobie IBUPROM
      MAX, szukalam, ale znalazlam tylko APAP, i niestety przyznalam się do tego, nie
      chciał wziąć, bo stwierdzil, ze pomaga tylko ibuprom max.. po długich namowach
      się jednak zdecydowal, jak mu podawalam to tabletka wypadla mu z ręki i upadla
      na ziemię, nakrzyczal na mnie, ze mu rzucam "jak psu".. gdybym miała w kieszeni
      scyzoryk, to napewno by się otworzył ;-) połknął ten apap, popil herbatką i
      natychmiast stwierdził "ból powraca, mówiłem, ze ma być ibuprom max"
      Wstyd się przyznać, ale mialam juz "ciekawe" wizje jak to bedzie jak koleś zjawi
      się u nas w wigilię i trzeba go będzie zaprosić do wspólnego stołu ;-)
      no ale tak się nie stało, bo przestał przychodzić.
      To bylo naprawdę niezapomniane doświadczenie, do dziś funkcjonują u nas niektóre
      powiedzonka.. np "o, ból powraca" ;-)

      • stary_pawian Re: fajnie mi 08.01.06, 20:27
        Burzo.
        Chylę czoło przed kobiecą intuicją.
        Jestem po obiedzie mniam, mniam i przed kolacją też mniam, mniam.
        Ilu ludzi, zwierzaczków nie jest ani po, ani przed ?
    • suvarek Re: fajnie mi 08.01.06, 14:28
      ...a ja już po obiedzie mniam mniam ( niewiele człowiekowi potrzebne do życia;-)
      -pozdrawiam wszystkich przed i po ....
    • stary_pawian Re: fajnie mi 08.01.06, 20:30
      Jak czytam te posty to coraz mniej mi fajnie.
      • suvarek Re: fajnie mi 09.01.06, 09:52
        .......................................

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka