Dodaj do ulubionych

Strach sie bac !!!

01.02.06, 20:42
Ech podzielic sie chcialem zdazeniem w ktotym dzis uczestniczylem.

Wyjezdzajac z podworka na nie odsniezona droge ktora ledwo mozna przejechac jednym samochodem, zona zatrzymala sie bym mogl wsiasc po zamknieciu bramy,podiechala do przodu i zatrzymala sie na nastepnym podjezdze - aby przepuscic jadacy za nia samochod, w tym momecie pojawil sie samochod z przodu - wlasciciel owego podjazdu.
Nie zwazajac na 2 pojazdy podjechal sobie pod sam podjazd, blokujac oba samochody, wysiadl oznajmil iz jest to jego podjazd i zaczal otwierac brame, kilkakrotnie oznajmil unoszac sie iz jest to jego podjazd, na odpowiedz - "to jedz" zucil sie do dzwi otwozyl i do mnie z lapami, za chwil edolaczyl sie jescze jego dresowaty synalek.
Po szamotaninie - oba samochody musialy wycofac - aby pan i wladca podjazdu mogl wjechac do swojej jaskini.
Najlepsze z tego jest to iz za takie blachodtki mozna od razu tluc, zona i matka delikwentow w miedzyczasie wysiadla i jak gdyby nic poszla sobie do domu.
Ech ...
Obserwuj wątek
    • magister11 Re: Strach sie bac !!! 01.02.06, 20:54
      Mówić o swoistej Pruszków - mentaliti byłoby za pewne manipulacją i przesadą,
      ale jednak jest coś takiego w tym powietrzu tutaj, co - jako wieloletni
      mieszkaniec - bardzo dobrze potrafię wyczuć, ale czego nigdy nie umiałem sobie
      odpowiednio zdefiniować.

      Na szczęśćie znam jednak doskonałą odtrutkę dla osób świeżo po zderzeniu z tym -
      nazwijmy to roboczo - syndromem P"III" . Ta odtrutka to seans w kinie (nie w
      Pruszkowie) na filmie "Dzień Świta". Polecam - świetnie działa. Zawsze. ;-))
      • cat_s Re: Strach sie bac !!! 01.02.06, 21:49
        szkodagadac1 napisał:
        [...] zona zatrzymala sie [...] na nastepnym podjezdze [...] - w tym momecie pojawil sie [...] wlasciciel owego podjazdu. [...] kilkakrotnie oznajmil unoszac sie iz jest to jego podjazd [...] zucil sie do drzwi otwozyl i do mnie z lapami, za chwile dolaczyl sie jescze jego dresowaty synalek.

        Cóż, ja tam chamstwa w żadnym razie usprawidliwiać nie chcę i nigdy nie będę... i rozumiem Twoje zdenerwowanie i rozgoryczenie.

        Opisana przez Ciebie sytuacja prawdopodobnie nie ma nic wspólnego ani z "Pruszków - mentaliti", ani ze "Szmulki -...", "Wołomin -..." czy jeszcze jakimis tam innymi 'city-mentaliti-stereotypami...

        Przytoczona przez Ciebie sytuacja opisuje po prostu prastare zjawisko 'terytorializmu'...

        Terytorializm występuje w przyrodzie powszechnie. Ot, podam przykład z 'mojego podwórka': mój Kot goni wszystkie inne koty, które ośmielą się wejść na teren 'jego' ogrodu... a nie daj Boże na 'jego' parapety...;)

        Pewnie powiesz: "Ale przecież ludzie to nie koty ani inne zwierzęta!"
        Prawda to, ale nie ma to najmniejszego znaczenia, gdyż terytorializm zaobserwować mozna także wśród ludzi:

        www.jawsieci.pl/podroze/mojemiasto/postscriptum2/

        "Według socjobiologicznej teorii P. L. van der Berghe [...] terytorializm oznacza tu 'bronienie terenu o stosunkowo stałych granicach przed zajęciem lub używaniem go przez osobniki tego samego gatunku'. Rodzina ma swoje mieszkanie lub dom, squotersi zajętą kamienicę, chłopaki z ulicy mają swoje osiedle, dzielnicę, podobnie jak młodzieżowy gang czy kibole, grupa etniczna ma swoje getto, kościół swoje majątki, państwo - obszar administracji. Grupy te w różny sposób zaznaczają swoje terytorium, od drzwi wejściowych z wizytówką, poprzez malowanie graffiti, aż do zachowań prymitywnie plemiennych typu zaczepki, bicie obcych"

        Tak więc, krótko mówiąc: co prawda brzydzą nas wszelkie objawy agresji międzyludzkiej - ale w kontekscie powyższego sam rozumiesz, że reakcja właściciela podjazdu, co prawda trudna do zaakceptowania z punktu widzenia rozumnego człowieka - z punktu widzenia samca broniącego własnego terytorium jest poniekąd zrozumiała;-)

        Ale, ale... ale można by zapytać - no to co w takich sytuacjach robić, żeby w fizyczną konfrontację niepotrzebnie nie popaść?

        Hm, sam 'przetrenowałem' kilka takich sytuacji (z obu punktów widzenia;-) ) - i powiem tyle: jeśli zależy mi na konfrontacji, udowadnianiu 'moich' racji i jeśli mam dużo czasu - to się stawiam i wdaję w pyskówkę (raz zresztą prawie dostałem w tak zwaną 'mordę' przy takiej okazji - bo wszak terytorializm ważną rzeczą jest...;-) )

        Ale jeśli chcę szybko i sprawnie podobną sprawę załatwić - to sam z siebie wyprzedzam wydarzenia i pokornie zagaduję owego 'właściciela obcego terytoruim', czy z powodu to takiego a takiego 'mogę ewentualnie podjazd Pana Szanownego na sekundeczkę zająć'... ;-)

        Przeważnie działa;-)

        Pozdrawiam
        cat_s
    • wfe416n Re: Strach sie bac !!! 01.02.06, 21:15
      szkodagadac1 napisał:

      "to jedz" zuci
      > l sie do dzwi otwozyl i do mnie z lapami, za chwil edolaczyl sie jescze jego dr
      > esowaty synalek.

      Na takich, to jam mam w samochodzie "tonfe". Dla zainteresowanych:
      www.tonfa.ministeck.pl/
      pierwsza pozycja.
      • suvarek Re: Strach sie bac !!! 01.02.06, 21:19
        Ale wiesz wfe416n ,że tonfa to broń...?
        • wfe416n Re: Strach sie bac !!! 01.02.06, 21:22
          suvarek napisał:

          > Ale wiesz wfe416n ,że tonfa to broń...?

          "Uwaga
          Posiadanie tonfy w Polsce jest legalne i nie wymaga specjalnego pozwolenia.
          Ustawę o posiadaniu broni można pobrać stąd"
          • suvarek Re: Strach sie bac !!! 01.02.06, 21:24
            Posiadać możesz bez zezwolenia ale jeśli jej użyjesz...??? - inaczej będzie
            traktowana..:(
            • wfe416n Re: Strach sie bac !!! 01.02.06, 21:29
              suvarek napisał:

              > Posiadać możesz bez zezwolenia ale jeśli jej użyjesz...??? - inaczej będzie
              > traktowana..:(

              Masz rację, ale tak myśląc bronią jest nóż, trzonek od łopaty, wałek do ciasta, pies czy gołe pięści. Wszystko jest bronią - odpowiednio użyte.
              • suvarek Re: Strach sie bac !!! 01.02.06, 21:31
                Jeśli użyjesz w obronie koniecznej- będziesz rozgrzeszony....
                --
                .............................
                www.mf.gov.pl/sluzba_celna/aktualnosci/index.php
                www.wssc.szu.pl/
                • wfe416n Re: Strach sie bac !!! 01.02.06, 21:33

                  No, tą definicję to ja znam chyba najlepiej.
                  • suvarek Re: Strach sie bac !!! 01.02.06, 21:34
                    www.wudang.cis.com.pl/tonfa_22.html
                    Mi też ona jest nie obca ....
                  • stary_pawian Re: Strach sie bac !!! 01.02.06, 22:02
                    wfe416n napisał:

                    >
                    > No, tą definicję to ja znam chyba najlepiej.
                    WIERZĘ CI I ABSOLUTNIE WIERZĘ, ŻE SIE STARASZ!

                    Jakoś z tą deklinacją w Polsce to teraz nie najlepiej. :)
                    Kto? Co?
                    Kto komu i za co?
                    Ile komu i za co?
                    "...itd... itp... itd..."
    • stary_pawian Re: Strach sie bac !!! 01.02.06, 21:39
      Jeden z moich znajomych stracił 1/3 samochodu (na jego szczęście tył) i nawet
      nie zażądał oświadczenia (w takiej sytuacji też bym nie zażądał - w końcu
      lepiej stracić samochód niż życie).
      HORROR !!!!!!!!!!!!!!
    • suvarek Re: Strach sie bac !!! 01.02.06, 21:50
      Wdając się w dyskusję mam świadomość ewentualnych konsekwencji z użycia
      przedmiotu wożonego we wspomnianym samochodzie. Jednak jako "wyposażenie
      samochodu" daje poczucie bezpieczeństwa i pewności.Przedmiot wspomniany widziany
      bądź tez zauważony przez napastnika może być dodatkowym elementem
      psychologicznym .....
      • magister11 no to... PRUSZKÓW SIĘ ZBROI 01.02.06, 21:54
        nono panowie... :-D
    • suvarek A co bedziemy sobie żałować..:D 01.02.06, 21:58

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka