Dodaj do ulubionych

Mareckie wysypisko

27.10.02, 21:03
Czy znacie stan "techniczny" wysypiska śmieci? Czy były czynione jakieś
zabiegi, by było mniej szkodliwe dla otoczenia?? Jak zagospodarować taki
teren?
Obserwuj wątek
    • Gość: Raffix Re: Mareckie wysypisko IP: *.braun.de 29.10.02, 10:31
      gaja01 napisała:
      > Czy znacie stan "techniczny" wysypiska śmieci? Czy były czynione jakieś
      > zabiegi, by było mniej szkodliwe dla otoczenia?? Jak zagospodarować taki
      > teren?
      Za rekultywacje odpowiada Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania. MPO złożyło
      wniosek o dofinansowanie ze środków UE (ISPA) rekultywacji wysypisk Otwock,
      Marki, Radiowo i Łubna. Łącznie na te cztery wysypiska z ISPA miałoby przypaść
      15 mln EUR, co stanowiloby 25% calkowitych kosztow.
      Te informacje znalazlem na stronie:
      warszawa.um.gov.pl/europa/pomoc.htm
      Sam jestem ciekaw, czy sa jakies plany zagospodarowania tej gorki. Mnie
      marzyloby sie cos podobnego do Szczesliwic (w koncu one powstaly podobnie -
      jako wysypisko gruzu i smieci). W okolicy jednak coraz wyrazniej zaczynaja
      dominowac inwestycje przemyslowe, co nie komponuje sie zbyt dobrze z rekreacja.

      Czy ktos ma wiecej informacji o planach co do naszej gorki?
      • Gość: Irytek Re: Mareckie wysypisko IP: *.dialup.warszawa.pl 29.10.02, 11:16
        Tak jak już wcześniej pisałem , przez szereg lat okna mojej firmy wyglądały na
        to coś . Oj śmierdziało kiedyś ....! W chwili obecnej jest prowadzony odzysk
        bio-gazu (metan) z rozkładających się śmieci . Stację gazowniczą widać od
        strony Okólnej . Kto to prowadzi i dla kogo - nie wiem . Swego czasu
        usłyszałem , że teren planowała wykupić zagraniczna firma pod tereny
        rekreacyjne - tor saneczkowy , jakieś trasy rowerowe ,alejki spacerowe . Pomysł
        całkiem , całkiem . Wielu ludzi znalazłoby zatrudnienie w obsłudze (np.:mała
        gastronomia czy inne związane z sportem lub opieką nad dziećmi-gdy rodzice ...
        no sami wiecie!)Ale pomysł upadł albo bardzo ucichł , bo od dawna nic nie
        słychać . A przykładów nie trzeba szukać aż na Szczęśliwicach . Bliższe
        Źoliborza jest Moczydło vis a vis basenów na Górczewskiej . Oj , gdyby tak i u
        nas ....
      • gaja01 Re: Mareckie wysypisko 31.10.02, 16:00
        Przez ładnych parę lat 1/3 Warszawy wywoziła śmieci do Marek. Jeśli MPO złożyło
        wniosek o dofinansowanie zagospodarowania terenu wysypiska i ma obiecane
        pokrycie 75% kosztów z ISPA, to chyba Warszawa powinna czuć się zobowiązana i z
        pozostałych 25% wziąć przynajmniej połowę na siebie.
        Górka jest niczego sobie. Faktycznie jest stanowczo za "cienko" posypana i
        ubogo obsadzona. Może pasowałoby kontrolować co tam rośnie?
        Jak ja chodziłam do szkoły, organizowano takie akcje pod tytułem "sadzenie
        drzew" czy coś w tym stylu. Tamte lata pod wieloma względami były fatalne, ale
        drzewa, które posadziłam nadal rosną. Może warto by było pamiętać o pozytywach
        z naszych lat szkolnych i kontynuować takie działania?
        A jeśli by się udało wyjęczeć jakieś pieniądze z budżetu, czy ktoś z bywalców
        forum byłby skłonny na przykład posadzić drzewa?
        • Gość: Raffix Re: Mareckie wysypisko IP: *.braun.de 31.10.02, 16:08
          gaja01 napisała:
          > Przez ładnych parę lat 1/3 Warszawy wywoziła śmieci do Marek. Jeśli MPO
          > złożyło wniosek o dofinansowanie zagospodarowania terenu wysypiska i ma
          > obiecane pokrycie 75% kosztów z ISPA, to chyba Warszawa powinna czuć się
          > zobowiązana i z pozostałych 25% wziąć przynajmniej połowę na siebie.
          Ja zrozumialem, ze ISPA mialaby pokryc 25% a nie 75%. Enigmatyczna "Warszawa"
          moze rzeczwiscie "powinna" ale wydaje mi sie, ze nikt jej do tego nie bedzi w
          stanie zmusic.

          (...)
          > A jeśli by się udało wyjęczeć jakieś pieniądze z budżetu, czy ktoś z bywalców
          > forum byłby skłonny na przykład posadzić drzewa?
          Ja strasznie nie lubie sadzic drzew (nawet kolo naszego domu wykrecam sie jak
          moge, no bo to kopanie i dzwiganie i w ogole) ale moglbym sie poswiecic. Wydaje
          mi sie jednak, ze trzeba by to robic z glowa a nie na "hurra". Tzn. warto by
          sprawdzic jak wyglada np. projekt rekultywacji i czy nasze dzialania bylyby
          zgodne z projektem - chociazby po to, by nie byla to praca zmarnowana.
          p.s. a z czyjego budzetu chcialabys "wyjeczec" te pieniadze? Z naszego biednego
          budzetu mareckiego? Ja mysle, ze powinno sie w pierwszym rzedzie cisnac MPO,
          ktore jest odpowiedzialne za rekultywacje.
          • gaja01 Re: Mareckie wysypisko 31.10.02, 16:22
            Wszystkie budżety są dziurawe. Nie planuję poleciec na górkę i sadzić drzewa.
            Jest (prawie) listopad. Mam nadzieję, że do wiosny będe coś konkretnego
            wiedziała. Pytam czy będą chętni jedynie dlatego, że chcę wiedzieć, czy warto
            za tym chodzić, bo jak później zostanę z badylami i łopatą sama na tej górce
            to ...
            • Gość: Raffix Re: Mareckie wysypisko IP: *.braun.de 31.10.02, 16:28
              gaja01 napisała:
              > Wszystkie budżety są dziurawe. Nie planuję poleciec na górkę i sadzić drzewa.
              > Jest (prawie) listopad. Mam nadzieję, że do wiosny będe coś konkretnego
              > wiedziała. Pytam czy będą chętni jedynie dlatego, że chcę wiedzieć, czy warto
              > za tym chodzić, bo jak później zostanę z badylami i łopatą sama na tej górce
              > to ...
              No wiec na mnie mozesz liczyc, choc jako pracownik fizyczny jestem malo
              wydajny. Ale bede sie staral :)
      • Gość: AGA Re: Mareckie wysypisko IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 29.10.02, 15:36
        To że na zagospodarowanie tej górki trzeba poczekać, jest z pewnością prawdą,
        ale ja jestem bardziej optymistyczna, ponieważ wasze pomysły są
        odzwierciedleniem oczekiwań większości mieszkańców, które mają jednocześnie
        odzwierciedlenie w obecnie obowiązującym miejscowym planie zagospodarowania
        przestrzennego miasta Marki.
        Przewiduje on międzyinnymi teren zieleni miejskiej wraz z obiektami
        towarzyszącymi. To chyba nie tak źle?
        A moim zdaniem CZAS to z pewnością kwestia pieniędzy, jakie musiałaby znaleźć
        gmina, a wszyscy ogólnie wiemy źe jest jedna wielka DZIURA BUDŻETOWA.
        Pozdrawiam wszystkich gości tej rozmowy.

          • Gość: Raffix Re: Mareckie wysypisko IP: *.braun.de 29.10.02, 20:56
            Gość portalu: Irytek napisał:
            > Nie chcę być "niedobry" , ale to odzwierciedlenia i te dziury mnie
            > przeraziły. No proszę , co może kobieta z dziurą i odzwierciedleniem w taką
            > ciemną mokrą noc!
            Irytku, my tu o sprawach powaznych a Ty nabijac sie raczysz :-)
                • Gość: Irytek Re: Mareckie wysypisko IP: *.dialup.warszawa.pl 30.10.02, 16:21
                  Jasne ,że byłem ! i to nie raz. Po tym byciu długo trzeba nogi i buty z błota
                  wycierać . A jak kto w ciemności nie widzi to i o uszczerbek na uzębieniu nie
                  trudno . Faktycznie - trudno o myśli frywolne w bezpośrednim otoczeniu zwałki
                  FOMAR-owej ( to ta malutka w zagłębieniu o wybetonowanym dnie ) Bo ta większa
                  już smrodem nie zbija z nóg . Najfajniej jest jednak nad "Mexykiem" . Taka
                  namiastka jeziora . Ale jako "stary" malkontent i tego miejsca już nie
                  odwiedzam bo zbyt wiele śmieci . Tych zwykłych i tych organicznych (łącznie z
                  tymi na 2 nogach ). I se wypraszam . "Pan " to będzie jak przeczytasz :autor
                  Pan Irytek . Mam nadzieję , że za młoda jesteś , by napisać : Wy Irytek lub (co
                  nie daj Boże !) Tow. Irytek .
                  Wiesz kto to jest poltergaist ? Wyobraź sobie jak bym pociągnął Cię wówczas za
                  konsekwencje !!! A frywolny będę - i już !! Tu wszyscy takie poważne dysputy
                  wiodą . Jakiejś równowagi trzeba w przyrodzie !
                  • Gość: AGA Re: Mareckie wysypisko IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 30.10.02, 17:00
                    Dzięki za sformułowanie linii powagi wobec twej osoby, teraz wiem żeś chłop
                    wporzo!
                    A co do lat to nie dodawaj sobie.
                    A propo glinianek, to pamiętasz może tzw. Konne u zbiegu Sowińskiego i Stawowej.
                    Było tam niebezpiecznie jak w większości takich dzikich stawów ale miały swój
                    okres świetności. Teraz to jedynie trzcina pozostała jako ślad przeszłości tego
                    terenu.
                      • Gość: AGA Re: Mareckie wysypisko IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 31.10.02, 09:00
                        Gość portalu: Irytek napisał(a):

                        > Pewnie , że pamiętam . Nawet ryby łowiłem. A co do wieku , to sobie już nie
                        > dodaję . Teraz jestem na etapie odejmowania . Ba , nawet całkiem nieźle mi to
                        > idzie !


                        Nasuwa mi się jedna myśl..... my tak sobie wspominamy poprzednie lata oraz
                        kierujemy się spojrzeniem w przyszłość. Czy nie ma teraźniejszości, czy Marki
                        obecnie nie mają plusów?
                        To prawda że ciężko je wymienić, może byśmy spróbowali je wymienić.
                        Ale wrócę jeszcze do terenu przy wysypisku - od stony ul. Grunwaldzkiej jest
                        gliniany staw, a układ terenu świetnie nadaje się na wyczyny rowerowe ( i w tym
                        miejscu moja wizja zagospodarowania tego terenu).
                        Kurczę nauczyłam się ciągle winić władzę za stan rzeczy w którym żyję, ale brak
                        współpracy też ze strony mieszkańców.
                        Tam naprawdę byłaby miła rekreacja, nawet teraz, przecież rekultywacja samej
                        górki dobiega końca, kwestia tylko niedewastowania tego co zostało.
                        Ale jak tu rozmawiać kiedy nie tak dawno w przypływie energii i poczucia
                        silnych związków z tym miastem pojechaliśmy ze znajomymi powalczyć rowerami, my
                        i nasza siła, kontra pagórki i piach w rejonie glinianego stawu i co?..... i
                        wróciliśmy z rowerami na plecach, bo ktoś płytko zakopał niepotrzebne mu
                        przedmioty międzyinnymi butelki, ale za to bardzo efektownie je zamaskował.
                        A tam naprawdę przychodzą spacerowicze, wieczorami co prawda klibowicze mocnego
                        trunku, ale to chyba kwestia niezabezpieczonego terenu i braku częściejszych
                        patroli policyjnych.
                        Pozdrawiam
                      • Gość: AGA Re: Mareckie wysypisko IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 31.10.02, 09:28
                        Gość portalu: Irytek napisał(a):

                        > Pewnie , że pamiętam . Nawet ryby łowiłem. A co do wieku , to sobie już nie
                        > dodaję . Teraz jestem na etapie odejmowania . Ba , nawet całkiem nieźle mi to
                        > idzie !

                        A co do wieku, to nie bądź taki skromny, od wieków nic się nie zmieniło w
                        kontkatach damsko męskich - on choćby miał sporo lat, to i tak może mieć
                        kobitkę o połowę młodszą lub jeszcze młodszą.
                        A my możemy brać udział w wyścigu pod hasłem: która wcześniej złapie męża.
                        To jest dla mnie bolesny fakt, nie pomoże mi tu gadanie że męźczyźni wolą
                        kobiety mądre itp., bo widzę co robią moi znajomi - grymaszą, grymaszą a i tak
                        wygrymaszą to co chcą, czyli świeżą, młodziuteńką o dużych oczach.
                        Powiedz mi jeszcze jedno, jaki sposób odejmowania stosujesz? tylko w ilości
                        lat, czy jeszcze jakieś zabiegi wspomagające ten efekt odejmowania?

                        • Gość: Irytek Re: Mareckie wysypisko IP: *.dialup.warszawa.pl 02.11.02, 09:45
                          No dobra . Troszkę się uspokoiłem , z doznanego zaskoku (kretyńskiego zresztą
                          bo bardzo egocentrycznego ) mogłem wycelować i w kalendarium trafić . Taki to
                          uczuciowy jestem .Zazdrość mnie łapie , jak czytam o Waszych swawolach . Też
                          bym tak chciał , tylko mi wiek nie pozwala. A co do odejmowania- to co w tym
                          momencie robię , to taki katalizator . Generalnie zawsze byłem troszkę na
                          bakier z zdrowym rozsądkiem . Nie muszę więc stosować specjalnych technik by
                          odejmowanie wyszło mi "in plus" .Główne techniki to wiara w człowieka (mała
                          nieścisłość logiczna w kontekscie moich wcześniejszych wypowiedzi) , realizacja
                          pomysłów i zachciewajek ,bezpośredni stosunek do innych i wiara w siebie -
                          swoje możliwości , wartość( tu samoocena b.wysoka ). Dzięki temu zawsze gdy
                          oceniano mój wiek -szacunki były mocno zaniżane . I o to idzie !
                          pozdrawiam
                • Gość: Zuldi-Marejka Re: o Safai dla Agi IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 31.10.02, 09:22
                  Cześć Aga! Tu Zuldi. Podejrzewam, że czuję Twój oddech na plerach, a na Safaii
                  powitałem rok 2002 z Benitem i przybłąkanym psiunem. O północy dokonaliśmy
                  uroczystego zjazdu na dachu od sracza. Zapraszam i w ty roku - wszyscy dla nas
                  będą strzelać. A jak jest z planami to już my wiemy najlepiej i na razie
                  bierzmy Safaję taką jaka jest. Pamiętam jak bezsilne ptaszyska bombardowały
                  podwórko Błękitnookiego Księcia Sześciu Strun krowimi głowami, zdobytymi na
                  zwale. Mieszkali na mojej ulicy Dempsej i Mejkpis ( strasznie romantyczni ).
                  Ona została rozjechana przez spychacz, ale jakoś ją poskładali ( ala Picasso )
                  i do końca swoich dni poszukiwała skarbów. Inny zawodnik mieszkał tam parę lat
                  w wydrążonej norce. Safaja dawała mu wszystko: pokarm, bezpieczeństwo i pracę.
                  Uważam, że takim ludziom należy się tam pomnik. Ale zaraz ktoś mi powie, że nie
                  jestem poważny – i ma rację.
                  Zuldi
    • ins Mareckie wysypisko (park?) 07.11.02, 23:54
      Czesc!
      Ja kiedys slyszalem, ze na terenie dawnego wysypiska ma powstac cos w rodzaju Parku Skaryszewskiego w
      W-wie (ktory to podobno polozony jest na terenie dawnego wysypiska smieci). Plany te siegaja lat 80-tych, ale czas
      mija, i wszystko stoi w miejscu.
      Pozdrawiam, gaja01!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka