tux54
28.03.06, 01:49
Krzysztof Śmietana 28-03-2006 , ostatnia aktualizacja 28-03-2006 00:13
Czy pociągi Szybkiej Kolei Miejskiej zamiast do Falenicy zaczną jeździć do
Pruszkowa? Taką roszadę planują władze stolicy. Chcą jednak dopłat od gmin
podwarszawskich.
- Pociągi SKM na linii do Falenicy są za mało wykorzystywane. Dlatego chcemy
je skierować przez Ursus do Pruszkowa, bo na tej trasie są ogromne problemy
komunikacyjne, głównie z powodu remontu Al. Jerozolimskich - ujawnił "Gazecie"
Mirosław Kochalski, komisarz Warszawy. Liczy, że miejskie pociągi mogłaby
dojeżdżać do Pruszkowa już w czerwcu tego roku. Teraz rzeczywiście na trasie z
Falenicy do Dworca Zachodniego wiele pociągów SKM wozi powietrze. Wagony
zapełniają się tylko podczas kilku kursów w godzinach szczytu. Zaś na trasie z
Grodziska przez Ursus do centrum w pociągach niemal przez cały dzień panuje
ogromny ścisk. Na razie jeżdżą tam jedynie składy Kolei Mazowieckich, a zatem
gdyby dodatkowo pojawiły się pociągi SKM, komunikacja z centrum znacznie by
się poprawiła.
- To wspaniały pomysł. Teraz w pociągach czujemy się jak sardynki w puszkach.
W dodatku wagony często są zdewastowane. Może wreszcie podróż do centrum
odbywałaby się w przyzwoitych warunkach - mówi Aneta Zawieja z Ursusa.
Na razie padła wstępna propozycja, żeby pociągi jeździły z Pruszkowa przez
Śródmieście do Rembertowa. Zyskaliby zatem także mieszkańcy tej ostatniej
dzielnicy. - Rzeczywiście, na zeszłotygodniowym spotkaniu z przewoźnikami
szefowie SKM zaproponowali taką trasę. Czekamy jednak na oficjalny wniosek w
tej sprawie - mówi Ryszard Bandosz, rzecznik mazowieckiego oddziału spółki PKP
Polskie Linie Kolejowe. Spółka ta ustala rozkład jazdy i przydziela kursy
przewoźnikom. Jerzy Obrębski, prezes Szybkiej Kolei Miejskiej, powiedział
"Gazecie", że zgłosi się z oficjalnym wnioskiem do kolejarzy o rezerwacje
kursów dopiero wtedy, gdy ostateczną decyzję w sprawie nowej trasy podejmie
Zarząd Transportu Miejskiego. Jak się dowiedzieliśmy, ZTM dopiero rozpoczął
rozmowy z władzami Pruszkowa i Piastowa na temat dofinansowania kursów
Szybkiej Kolei Miejskiej. Ratusz tłumaczy, że nie da się wozić pasażerów gmin
podwarszawskich, jeśli ich władze nie dorzucą się do tego przedsięwzięcia.
Pruszków nie wyklucza, że będzie płacił. - Oczywiście bardzo byśmy chcieli,
żeby pociągi SKM dojeżdżały do naszego miasta. Będziemy dopłacać do nich, o
ile kwoty nie będą zbyt wygórowane - zastrzega wiceprezydent Pruszkowa,
Andrzej Kurzela.
W Piastowie też nie mówią "nie", choć przyznają, że raczej woleliby dać
pieniądze na remont stacji.
Czy czerwcowy termin zmiany trasy SKM jest realny? Nie wiadomo. Na razie jest
pewne, że latem szykuje się ogromne zamieszanie na torach. Remontowany będzie
tunel średnicowy. Przynajmniej przez dwa miesiące pociągi podmiejskie będą
omijały Dworzec Śródmieście. Część z nich ma jeździć przez Dworzec Centralny i
Gdański. Tamtędy mogłyby także jeździć pociągi miejskie.
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34864,3240922.html