Dodaj do ulubionych

Zawał na linii WKD

14.11.06, 12:37
Wczoraj od godziny 17 do tej pory panuje niesamowity rozgardiasz na linii WKD.
Komunikacja ma charakter przypadkowy , pociagi stoja lub sa bardzo opoznione.
Nie jest to jednak zwiazane z ogłaszanym wczesniej remontem torów pod
Grodziskiem bo tam miała działac komunikacja zastepcza. Nic nie mozna sie
dowiedziec i zaplanowac podrozy. Dyrekcja WKD nabrała wody w usta. Ostatnie
informacje na stronie WKD w rubryce AKTUALNOSCI pochodza z sierpnia. No skandal.
Obserwuj wątek
    • valczak Re: Zawał na linii WKD 14.11.06, 18:08
      Wyjasnilo sie - byl wypadek, tzn. samochod wpadl pod kolejke stad dwugodzinne zatrzymanie kolejki - wyobrazam sobie frustracje osob ktore utknely gdzies w polu
      • tigrissimo Re: Zawał na linii WKD 14.11.06, 20:32
        Dziś też był wypadek... Ech...
        • jacko77 Re: Zawał na linii WKD 15.11.06, 14:24
          Ostatnio w WKD strasznie spadła jakość (o ile kiedyś była). Wypadki się
          zdarzają, ale w większości przypadków winę za to ponosi tez WKD, ze te przejazdy
          są tak oznakowane jak są (ledwo migające światła, brak sygnału dźwiękowego, nie
          mówiąc o zaporach). A jak nie wypadek to najnowszy nabytek WKD notorycznie się
          psuje i blokuje przejazd. Za 98 zeta miesięcznie (z Komorowa) stoisz w strasznym
          tłoku!! w starym wagonie, coraz bardziej rozwalającym się...żenada.
          Gdzie te inwestycje?? co były obiecywane??
          • pawel_forum Re: Zawał na linii WKD 15.11.06, 22:16
            stan techniczny pociągów jest kiepski, tłok rano i po południu jest okropny - tu
            się zgadzam. Ale każdy kto jeździ z Komorowa, widzi jak się zachowują kierowcy
            na tym przejeździe...
            • fush Re: Zawał na linii WKD 16.11.06, 07:46
              Zastanawiam się czy niezauważenie pociągu (stojąc przed przejazdem, czy
              wjeżdżając na przejazd) jest w ogóle możliwe.
              W 9 przypadkach na 10 winę za takie wypadki ponoszą kierowcy.
              • ameljajulia Re: Zawał na linii WKD 16.11.06, 09:42
                W najbliższym czasie nnie jest planowany zakup nowych wagonów.EN95-01 stoi na
                hali przeglądowo-naprawczej w Grodzisku po wypadku ,który miała pod koniec
                pażdziernika.
              • jacko77 Re: Zawał na linii WKD 16.11.06, 10:08
                Uważam, że jak masz migające światło i dźwięk dzwonka - na 10 jeden wjedzie po
                pociąg, mając zapory automatycznie sie zamykające - zaden na 10 wjedzie pod pociąg
                Tłumaczenie się WKD, że to kierowcy sa winni nie jest fair. To WKD powinno
                zaleząc na zabezpieczeniu przejazdów - bo to jej pasażerowie stoja w polu i klna
                na nich.
                • derekpl Re: Zawał na linii WKD 16.11.06, 10:50
                  I co jeszcze - moze row zasieki i most zwodzony przy przejezdzie zainstalowac - zeby kierowcy ktozy maja gdzies przepisy ruchu drogowego nie mieli mozliwosci ich zlamac.
                  Przepisy mowia jasno - przed jakimi kolwiek torami - przejazdem kolejowym - kierowca ma obowiazek zatrzymac sie i upewnic - ze nie ma pociagu w polu widzenia.

                  Jakie sa realia - kazdy widzi - wiekszosc nawet sie nie zatrzymuje - a jesli nawet - to widzac kolejke - stwierdzaja - ze skoro ona stoi na przystanku - to moga jechac - a w zadnym wypadku nie moga.

                  Moja recepta - jest ustawienie patrolu drogowki - skarb panstwa - sie podreperuje, zagrozenie zmaleje i kultura jazdy wzrosnie
                  • jacko77 Re: Zawał na linii WKD 16.11.06, 16:34
                    nie wiem czy byłeś w cywilizowanych krajach, np. Irlandia, Wielka Brytania. Tam
                    przejazdy są zagradzane zaporami, tory ogrodzone z obu stron płotem/siatką (lub
                    jak wolisz zasiekami) i wszyscy są zadowoleni. Dzięki temu pociąg jedzie szybko,
                    nie spóźnia się. I wszystko wybudowane/wyremontowane ze środków unii
                    europejskiej - zatem można tylko trzeba chcieć.
                    A co do prawa o którym Ty piszesz - powiedz mi, co z tego prawa dla mnie,
                    pasażera WKD, który stoi w polu bo ktoś wiechał pod kolejke na zle oznakowanym
                    przejeździe? Za przeproszeniem w dupie mam to prawo jesli nie moge dojechac na
                    czas do domu/pracy...
                    Najlepiej, tak po Polsku, powiedzieć, nie robmy nic, bo jest prawo w Polsce. I
                    tez zgodnie z prawem stoje w polu...
                    • pawel_forum Re: Zawał na linii WKD 16.11.06, 17:59
                      Ty chyba nie znasz realiów tej okolicy...
                      Zaporę trzeba odpowiednio wcześnie opuścić, a w godzinach szczytu pociąg
                      przejeżdża przez Brzozową mniej więcej co 5 minut. Zakorkowanie ulicy
                      gwarantowane...
                    • derekpl Re: Zawał na linii WKD 16.11.06, 22:06
                      nie stoisz "polu bo ktoś wiechał pod kolejke na zle oznakowanym przejeździe" tylko dlatego ze ktos "dupie mam to prawo"

                      Cytaty z twojej wypowiedzi

                      Z twojego rozumowania - wynika - ze prawo nie jest potrzebne, lepiej ludzi w klatkach pozamykac i nikt prawa potrzebowac nie bedzie i go nie zlamie.

                      A ja nie wiem - czy wiesz ale "w cywilizowanych krajach, np. Irlandia, Wielka Brytania" istnieje cos takiego jak kultora jazdy - ludzie wpuszczaja sie na wzajem, przestrzegaja przepisow i prawa.

                      Poza tym - co z tego - ze na przejezdzie bedziesz mial zapory - jak jeden czy drugi wpadnie na pomysl - ze zdazy je obiechac i przejechac, malo to takich przypadkow?

                      Ludzie laduja sie pod kolejke - nie z powodu zlego oznakowania a glupoty i brawory.
                      • jacko77 Re: Zawał na linii WKD 16.11.06, 22:33
                        Ty nie rozumiesz. nie chodzi o to żeby prawa nie było i jakieś klatki (nie wiem
                        skąd wziąłeś te klatki). chodzi o to, żeby zapobiegać a nie sprzatać po
                        wypadkach. a zapobieganie to zapory, oswietlenie, sygnal dzwiekowy itp.
                        ale co ma kultura jazdy do tego tematu?? przeciez tam sa zapory,
                        oznakowanie,ogrodzenie...chodzi i o bezpieczenstwo zarowno podroznych jak i
                        kierowcow, kultura nic tu nie ma do tego.
                        • derekpl Re: Zawał na linii WKD 17.11.06, 10:42
                          Kultora jazdy - odnosi sie takze do jej bezpieczenstwa - co z tego - ze na gasinie i w bloniu sa szlabany, jak co i rusz jakis "mady" wpadnie na pomysl - zeby nie stac jaki inni w kolejce - przeciez jemu sie spieszy a poza tym on zdarzy i przejezdrzaja.
                          Przepisy mowia jasno - przed kazdym przejazdem kolejowym - kierujacy ma obowiazek sie zatrzymac i sprawdzic mozliwosc przejazdu, a tak sie sklada - ze w salomei - praktycznie nikt sie nie zatrzymuje, tanszym i prostrzym sposobem - jest przestrzeganie przepisow - a w tym pomoglo by ustawienie patrolu drogowki, i kazdy bylby szczesliwy.
                          Ja kiedys przejezdrzajac w salomei - zatrzymalem sie - aby sie rozejrzec - to mnie tylko strabiono - bo przeciez jest sznureczek samochodow i trzeba jechac, nie chce mi sie tego nawet kometowac.
                • derekpl Re: Zawał na linii WKD 16.11.06, 10:54
                  tym toiem myslenia - mozna by powiedziec - jak ukradna ci samochod, po co go kupowales - zeby kusic zlodieji, nie kupuj wiec go - zeby ichnie kusic
      • kristov_v Re: Zawał na linii WKD 16.11.06, 18:58
        valczak napisał:

        > Wyjasnilo sie - byl wypadek, tzn. samochod wpadl pod kolejke stad dwugodzinne z
        > atrzymanie kolejki - wyobrazam sobie frustracje osob ktore utknely gdzies w pol
        > u

        Na przejezdzie przy przystanku Salomea
        • zwierz.alpuhary nt. wypadku w "Rzeczpospolitej" 16.11.06, 22:40
          Pociąg uderzył w auto z porcelaną

          Chinka, przewożąca swoim samochodem talerze, wjechała na niestrzeżonym
          przejeździe, pod skład WKD. Szefowie kolejki planują ustawić w tym miejscu ku
          przestrodze wrak auta

          Do wypadku doszło tuż po godz. 9.30. Prowadzony przez obywatelkę Chin, 49-letnią
          Kian Z. opel jechał ul. Jutrzenki w kierunku Opaczy. Na niestrzeżonym
          przejeździe kolejowym przy stacji Warszawa-Salomea wjechał pod koła pociągu WKD.
          Ten uderzył w samochód od strony kierowcy i pchał go po torach przez ok. 40 metrów.

          Kobieta wydostała się z samochodu o własnych siłach, ale była w szoku. Pogotowie
          odwiozło ją do szpitala przy ul. Kasprzaka. Z powodu wypadku pociągi WKD nie
          kursowały w obu kierunkach aż do godz. 12. Zdenerwowani pasażerowie dzwonili do
          "Rz".

          -Policjanci i strażacy ruszają się jak muchy w smole. Dlaczego WKD nie
          podstawiła nam autobusów zastępczych? - pytali.

          - Zastanawialiśmy się nad skierowaniem pociągów innym torem albo wahadłowo, z
          obu stron do stacji Salomea z obu kierunków - przyznaje w rozmowie z "Rz" prezes
          WKD Grzegorz Dymecki. - Nikt z kierujących akcją ratunkową nie był nam jednak w
          stanie powiedzieć, ile jeszcze potrwają działania. Przez tę opieszałość
          ucierpieli pasażerowie - twierdzi.

          Strażacy narzekali na problemy z odblokowaniem torów.

          - Jeden z pasażerów zasłabł. Musieliśmy przerwać akcję, żeby przepuścić wezwaną
          do niego karetkę pogotowia - tłumaczy dowodzący akcją strażaków kapitan Tomasz
          Malanowicz.

          Według obecnych na miejscu policjantów pasażer, do którego wezwano lekarza,
          symulował.

          - Córka kazała mu udawać zasłabnięcie, żeby za pomocą erki szybciej wydostać się
          z pociągu -opowiadają policjanci. - Gdy okazało się, że karetka nie zabierze
          jednak ze sobą córki, ojciec wyskoczył z karetki. Powiedział, że już czuje się
          dobrze.

          Jak usłyszeliśmy od świadków zdarzenia, zdenerwowani lekarze spisali nazwisko
          chorego i chcą obciążyć go kosztami akcji. Jednak, według rzeczniczki pogotowia
          Edyty Grabowskiej-Woźniak, od 2002 roku nie ma prawnej możliwości ściągnięcia
          pieniędzy od pacjenta, który bezzasadnie wezwał karetkę.

          - Przejazd w Salomei to jeden z najbardziej niebezpiecznych na naszej linii WKD
          - mówi prezes Dymecki. -Wciągu miesiąca ustawimy w pobliżu wrak samochodu jako
          czarny punkt.

          Ranną w wypadku Chinkę lekarze wypuścili do domu po kilku godzinach.
          ALEKSANDRA PAULSKA, KONRAD MAJSZYK

          www.rzeczpospolita.pl/dodatki/warszawa_061115/warszawa_a_4.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka