Dodaj do ulubionych

Najgorsi pracodawcy w Pruszkowie ?

23.12.06, 00:38
Wpiszcie gdzie marnie płacą , źle traktują ludzi , szefowie są .....
itp.
Obserwuj wątek
    • niecala4 Re: Najgorsi pracodawcy w Pruszkowie ? 23.12.06, 09:24
      Daewoo Electronics na Parzniewskiej
      • zxyz Re: Najgorsi pracodawcy w Pruszkowie ? 26.12.06, 21:01
        Vattenfall
        Zwalniają pracowników, a tym co pozostali zamiast podwyżek dają CD z
        "korporacyjnymi" piosenkami o wspaniałości ciepła wytwarzanego w
        elektrociepłowniach warszawskich.
        To nie jest żart - tak wygląda prawda o sprywatyzowanych firmach i tzw. udanych
        prywatyzacjach.
        • zwierz.alpuhary Re: Najgorsi pracodawcy w Pruszkowie ? 26.12.06, 21:46
          jak rozumiem, lepiej jest nikogo nie zwalniać a potem splajtować z hukiem i
          fasonem, żeby wszyscy mogli solidarnie w jednym momencie wylecieć na bruk
          • zxyz Re: Najgorsi pracodawcy w Pruszkowie ? 26.12.06, 22:16
            a ty chłopcze z przedszkola piszesz - jeszcze wierzysz w te bajki - prawda
            niestety jest taka, że główny cel nowego własciciela to maksymalizacja swojego
            zysku niekiedy nawet kosztem kondycji firmy.
            Znajdź w ich macierzystym kraju firmę, która zwalnia kluczowych pracowników,
            żeby chwilowo zmiejszyć koszty. Manadżerowie zarządzający w Polsce zrobią
            wszystko, żeby tylko przypodobać się i awansopwać w hierarchii.
            A propo kondycji takich prywatyzowanych firm to zainteresuj się awaryjnością
            (np. STOEN).
            • zwierz.alpuhary Re: Najgorsi pracodawcy w Pruszkowie ? 26.12.06, 23:09
              Jeśli ktoś tu wierzy w bajki, to chyba raczej ty. Life is brutal, full of
              zasadzkas and sometimes kopas dupas. Różnica jest taka, że jedni potrafią się
              pozbierać a drudzy biadolą, jak to strasznie zostali skrzywdzeni.

              > Znajdź w ich macierzystym kraju firmę, która zwalnia kluczowych pracowników,
              > żeby chwilowo zmiejszyć koszty

              proszę: Volkswagen i GM. Zwłaszcza ta druga bo VW już się wyciąga a GM dopiero
              wpada.

              PS: tobie się nie dziwię, bo sądząc z tych opowieści wygląda na to, że miałeś do
              czynienia tylko z pseudomenedżerami po g....nych szkółkach biznesu, interesu i
              smażenia na grillu

              > A propo kondycji takich prywatyzowanych firm to zainteresuj się awaryjnością
              > (np. STOEN).

              nie muszę się interesować, bo wiem, że to efekt kilkudziesięciu lat zaniedbań.
              • zxyz Re: Najgorsi pracodawcy w Pruszkowie ? 26.12.06, 23:29
                Czytaj dalej chłopie gazetkę daleko zajedziesz.
                VW zwalnia kluczowych pracowników ? (chyba nie wątpisz, że nie mam na myśli
                zarządu) - raczej Turków z taśmy.
                GM nawet jak coś redukuje to w pierwszej kolejności za granicą, a nie w US.
                W STOENIE to właśnie kilkadziesiąt lat inwestowano w bezpieczeństwo rozwiązań
                (za takie awarie jak teraz są co pół roku to dawniej spadały głowy dyrekcji), a
                teraz jest maksymalizacja zysku, a nazywa się to "optymalizacja rozwiązań" -
                poczytaj chociaż cire.pl
                A tak ogólnie to nie jest najważniejszy problem jednostkowo-indywidualny takich
                zmian, ale skutek jaki to będzie miało dla wszystkich za kilka lat.
                Chyba nikt nie wierzy, że za 3-4 lata cena energi będzie niższa bo teraz koszty
                są poważnie mniejsze - dodatkowy zysk i tak przejmie zagraniczny właściciel, na
                którym nawet nie można wymusić jakiś systemowych inwestycji.
                • zwierz.alpuhary Re: Najgorsi pracodawcy w Pruszkowie ? 26.12.06, 23:54
                  > Czytaj dalej chłopie gazetkę daleko zajedziesz.

                  jak na razie rzeczywiście daleko zajechałem

                  VW zwalnia kluczowych pracowników ? (chyba nie wątpisz, że nie mam na myśli
                  > zarządu) - raczej Turków z taśmy.

                  czy prezes VW Bernd Pischetsrieder (zwolniony przez radę nadzorczą) jest dla
                  ciebie Turkiem z taśmy?

                  > GM nawet jak coś redukuje to w pierwszej kolejności za granicą, a nie w US.

                  nie wiem skąd masz takie wiadomości, ale w tej chwili bardziej zagrożeni
                  zwolnieniami są pracownicy GM w USA (gdzie firma przegrywa z Toyotą) niż
                  pracownicy w Polsce (gdzie GM ma świetne wyniki).

                  > Chyba nikt nie wierzy, że za 3-4 lata cena energi będzie niższa bo teraz koszty
                  > są poważnie mniejsze - dodatkowy zysk i tak przejmie zagraniczny właściciel, na
                  > którym nawet nie można wymusić jakiś systemowych inwestycji

                  ciekawe, czy na polskim właścicielu dałoby się wymusić jakiekolwiek inwestycje
                  • zxyz Re: Najgorsi pracodawcy w Pruszkowie ? 27.12.06, 00:36
                    > czy prezes VW Bernd Pischetsrieder (zwolniony przez radę nadzorczą) jest dla
                    > ciebie Turkiem z taśmy?
                    Właśnie zmiany w zarządach to nie są zwolnienia kluczowych pracowników to zwykli
                    najemnicy, a już szczególnie w tej firmie:
                    "Krajowy Sąd w Braunschweig poinformował, że wpłynął do niego pozew przeciwko
                    byłemu członkowi zarządu koncernu VW – Peterowi Hartzowi. Przedstawione mu
                    zostaną w sumie 44 zarzuty działań na szkodę firmy. Hartz miał w ciągu
                    dziesięciu lat przyznawać premie przedstawicielowi związków zawodowych
                    opiewające na łączną sumę blisko dwóch milionów euro.
                    Hartz utrzymywał nie tylko przedstawiciela ZZ, ale i jego brazylijską kochankę
                    Adrianę Barros. W latach 2000–2004 wypłacono jej z firmowych pieniędzy ok. 400
                    tys. euro, pod pozorem świadczenia przez nią usług reklamowych dla koncernu.
                    Prokuratura twierdzi jednak, ze Barros nie świadczyła na rzecz Volkswagena
                    żadnych usług, a ustna umowa jaką zawarła z Hartzem miała nadać procederowi
                    pozory legalności.
                    Także sam dyrektor ds. personalnych VW nie stronił od pań lekkich obyczajów,
                    które utrzymywał za firmowe pieniądze.
                    Na rachunek koncernu bawili się głównie członkowie rad zakładowych, podobni
                    wspominanemu już Volkertowi. Były to zagraniczne delegacje, z noclegami w
                    pięciogwiazdkowych hotelach. Związkowcom zafundowano także diety w wysokości
                    dwóch tysięcy euro. W zamian, przedstawiciele pracowników mieli w spornych
                    kwestiach trzymać stronę pracodawcy." itd ...

                    Ale przecież dla zwykłych, prostych są komunały powtarzane setki razy przez
                    prawomyślne media.

                    • zwierz.alpuhary Re: Najgorsi pracodawcy w Pruszkowie ? 27.12.06, 10:49
                      Pokrętna logika. Najemnik czy nie najemnik, prezes firmy jest bezwzględnie jej
                      kluczowym pracownikiem. Pischetsrieder (żeby się trzymać tematu) został
                      zwolniony, bo nie mógł dojść do porozumienia z głównymi udziałowcami firmy.
                      Poleciał także za decyzje, które przyniosły straty, takie jak horrendalnie drogi
                      New Beetle czy słynny VW Phaeton, nieco lepszy Passat, który kosztował 95 tys. $
                      To co napisałeś o Peterze Hartzu nie świadczy najlepiej o samych związkowcach,
                      ale szczerze mówiąc specjalnie mnie nie dziwi, wystarczy, że popatrzę na
                      niektórych polskich "związkowców".
        • wfe416n Re: Najgorsi pracodawcy w Pruszkowie ? 26.12.06, 23:14
          ciekawe, a napisz kolego ile dostałeś odprawy?
          a może zostałeś zwolniony z innej przyczyny niż redukcje?
          a podwyżki w tym roku chyba jednak były, coś mi się o uszy obiło.
          • zxyz Re: Najgorsi pracodawcy w Pruszkowie ? 26.12.06, 23:34
            poczytaj (również komentarze) :
            mojafirma.interia.pl/news?inf=824204
            Jak tak dalej pójdzie to niedługo będziecie pośmiewiskiem ...
            • wfe416n Re: Najgorsi pracodawcy w Pruszkowie ? 27.12.06, 16:03
              zxyz napisał:

              > poczytaj (również komentarze) :
              > mojafirma.interia.pl/news?inf=824204

              ale komentarze do czego? do tego artykułu? przecież on nie odpowiada na moje pytania zadane tobie.
              a podwyżka była, nie wiem jak w GZE ale w Warszawie była.

              > Jak tak dalej pójdzie to niedługo będziecie pośmiewiskiem ...

              a to zdanie do kogo? uprzedzę - nie jestem pracownikiem Vattenfalla.

              Jako były "pracownik" może napiszesz wszystkim jakie miałeś składniki wynagrodzenia, jakie miałeś dodatkowe świadczenia, ludzie mogą tylko pomarzyć o takiej robocie, troszkę w główkach się przygrzało, osobiście nawet jutro jestem skłonny się u nich zatrudnić ale oni nie chcą.
            • bbastek13 Re: Najgorsi pracodawcy w Pruszkowie ? 28.12.06, 08:51
              > poczytaj (również komentarze) :
              > mojafirma.interia.pl/news?inf=824204
              > Jak tak dalej pójdzie to niedługo będziecie pośmiewiskiem ...

              to chyba dotyczy śląskich zakładów, znajomi z EC Pruszkow nie chwalili sie taka
              płytą..
      • alewsensieze Re: Najgorsi pracodawcy w Pruszkowie ? 27.12.06, 22:45
        niecala4 napisał:

        > Daewoo Electronics na Parzniewskiej

        Jeśli chodzi o pracowników mających podpisaną umowę o pracę własnie z daewoo,to
        aż takich marnych pieniędzy nie zarabiają,owszem pewnie każdy chciałby więcej
        ale jak na nasze polskie realia i zagraniczny koncern to i tak nie jest
        żle.Gorzej jest z ludźmi zatrudnionymi przez firmę pośredniczącą,wtedy te
        pieniądze rzeczywiście są kiepskie.
        • kinga_puella Re: Najgorsi pracodawcy w Pruszkowie ? 28.12.06, 13:51
          A jak wygląda wtryskownia w Daewoo i jak tam płacą? Jak traktują ludzi?
          • alewsensieze Re: Najgorsi pracodawcy w Pruszkowie ? 29.12.06, 21:34
            Cały zakład ma jednolitą stawkę wynagrodzenia.Różnice wynikają jedynie z tego
            czy pracuje się mniej niż rok czy powyżej.
            • kinga_puella Re: Najgorsi pracodawcy w Pruszkowie ? 30.12.06, 14:08
              No tak, ale np. technolog zarabia troszkę inną kwotę niż pracownik produkcyjny.
              :) Chodzi mi głównie o atmosferę w zespole...
    • sqz Vatenffal 27.12.06, 19:04
      Jako obecny pracownik tej firmy (co prawda nie w Pruszkowie) powiem tak : z
      czystym sumieniem moge polecic ta firme jako pracodawce , pensje nawet jak na
      rynek warszawski nie sa zle , system bonusow nienajgorszy . Wfe podwyzki sa co
      roku w VHP ale nie dotycza wszystkich ale trzeba sie przyzwyczaic ze skonczyly
      sie czasy ze wszystkim rowno sie nalezy . Nie znam zasad wspolpracy i stosunkow
      miedzyludzkich w EC Pruszkow moze one wplywaja na zla opinie o firmie . Nie
      znam tez pojecia kluczowy pracownik wiec nie wiem czy u mnie zwolniono
      kluczowych czy nie . Fakt ze zwolniono duzo ludzi ale jakos malo kto narzekal .
      Inwestycje sa i to duze jesli ktos ich nie dostrzega to moze czas by otworzyl
      oczy ? A moze poprostu niektorzy zatrzymali sie w rozwoju na etapie gospodarki
      socjalistycznej i nie dostrzegli zmian ktore zaszly ?
      Pozdrawiam
      PS
      Ja sie do kluczowych pracownikow chyba nie zaliczam skoro mnie nie zwolnili :)
      ale ja jestem zwyklym szarakiem tzw operatorem urzadzen cieplowniczych :)
      • wfe416n Re: Vatenffal 27.12.06, 21:35
        sqz napisał:

        > Wfe podwyzki sa co roku w VHP ale nie dotycza wszystkich ale trzeba sie
        > przyzwyczaic ze skonczyly sie czasy ze wszystkim rowno sie nalezy .

        ale ja o tym wiem ( podwyżki wynagrodzeń ), oczywiście system się zmienił ale każdy ma szansę na podwyżkę.
        Swego czasu gdy Vattenfall kupował Elektrociepłownie Warszawskie był podpisany najlepszy w Polsce pakiet gwarancji chroniących pracowników ( i wg mojej opini wywiązali się w 100% ).
      • zxyz Re: Vatenffal 28.12.06, 02:36
        To napisałem ja Jarząbek :)
      • zxyz Re: Vatenffal 28.12.06, 02:54
        To jeszcze ja - Jarząbek Wacław, bo w zeszłym tygodniu nie mówiłem, bo byłem
        chory. Mam zwolnienie. Łubu dubu, łubu dubu, niech żyje nam prezes naszego
        klubu. Niech żyje nam. To śpiewałem ja - Jarząbek.
        • hattrickrules Re: Vatenffal 28.12.06, 06:36
          O kurczę blaszka, ten z Misia ??? :)
          • mysza63 Re: Vatenffal 30.12.06, 20:52
            To ja dodam taką firmę, co się Pakform nazywa - jedna wielka granda
            • zxyz Re: Vatenffal 31.12.06, 02:15
              Ciesz się, że to nie korporacja hihihihi
              Zobacz mają ISO - tak bardzo się starają, a Ty powątpiewasz w ich wspaniałość.

              "Ciągle doskonalimy i rozwijamy naszą działalność starannie dobierając
              dostawców, pracowników oraz dbając o wzajemnie korzystne relacje."
              "Wychodząc naprzeciw indywidualnym wymaganiom naszych Klientów oraz dla
              uzyskania ich satysfakcji, wdrożyliśmy w firmie System Zarządzania Jakością
              zgodny z normą ISO 9001:2001"
    • suliko2007 Starostwo w Pruszkowie 01.01.07, 05:38
      z okazji Nowego roku :)
    • sqz Re: Najgorsi pracodawcy w Pruszkowie ? 04.01.07, 13:07
      A tak ogolnie jak widze nie ma dobrego pracodawcy :) zawsze ten u ktorego
      pracujemy jest najgorszy :) oczywiscie do momentu zmiany pracy gdy okazuje sie
      ze poprzedni to byl aniol a teraz to dopiero mamy przechlapane :)
      • zxyz Re: Najgorsi pracodawcy w Pruszkowie ? 05.01.07, 23:41
        a może odwrotnie - dopiero po zmianie pracodawcy widać jak mieliśmy do tej pory
        przechlapane.
        Pracodawcy różnymi metodami próbują mas przekonać, że powinniśmy się na wszystko
        godzić i jeszcze być wdzięczni, że mamy pracę. Najgorsi pracodawcy w sposób
        bezwzględny (i przy pomocy fajnych firm doradczych) tworzą systemy prawie jak w
        sektach (w archiwach można poszukać np. o stosunkach pracy w Żabce). Sprawa
        jeszcze bardziej się "komplikuje", jeżeli dotyczy "stosunków międzynarodowych" w
        firmach.
    • sqz Re: Najgorsi pracodawcy w Pruszkowie ? 06.01.07, 10:29
      I dlatego zamiast narzekac ze firma zla bo ludzi zwalnia powinnismy sie cieszyc
      ze dzieki niej mamy mozliwosc poznania nowego lepszego pracodawcy :) Na
      szczescie czasy obowiazku pracy juz sie skonczyly i w kazdej chwili mozna
      zmienic pracodawce . Szkoda ze jeszcze nie nauczono sie w tym kraju jak
      odmawiac przywilejow grupom pracowniczym typu gornicy , hutnicy itp .
      • zxyz Re: Najgorsi pracodawcy w Pruszkowie ? 06.01.07, 15:54
        Ciekawy jestem jak długo jeszcze te odkrywcze tłumaczenia o górnikach i
        hutnikach bedą funkcjonować.
        Pocieszam się tym, że są one skuteczne już tylko dla ocieżałych umysłowo, reszta
        powoli przegląda na oczy.

        Poniżej przykład, że coś nie jest tak jak trzeba w tych wielkich, świetnych firmach.
        biznes.interia.pl/news?inf=854874
        "Laptop, nowe ciuchy, a wkrótce dobre auto. Na to może sobie pozwolić pracownik
        "Tesco" Marcin Klaus, który pracuje w tej firmie, tyle że... w Anglii. W polskim
        "Tesco" pracownicy ciułają grosz do grosza, żeby przeżyć do pierwszego

        Początkujący pracownik "Tesco" w Anglii zarabia osiem razy więcej od
        doświadczonego już kolegi z Polski. Stać go na normalne życie, wakacje na
        Majorce i może jeszcze coś zaoszczędzić."

        • sqz Re: Najgorsi pracodawcy w Pruszkowie ? 07.01.07, 12:30
          Moze i jestem ociezaly umyslowo ale naprawde nie widze problemu w tym ze w
          anglii zarabiaja wiecej, co za problem kupic bilet i jechac tam pracowac ??
          Za juakies 20 - 30 lat moze i u nas ludzie dorownaja zarobkom brytyjskim pod
          warunkiem ze dorownamy im w efektywnosci pracy
          • zxyz Re: Najgorsi pracodawcy w Pruszkowie ? 07.01.07, 22:10
            Ciekawe gdzie wyliczono i napisano, że w Polsce jest 8 razy gorsza efektywość
            pracy niż w GB.
            Nawiasem mówiąc ci, którzy inne kraje znają nie tylko z relacji mediów, ale z
            własnego doświadczenia życiowego i z pracy zawodowej w różnych miejscach (nie
            tylko w wakacje) zupełnie inaczej oceniają tamtejszą efektywność.
            To, że w ekstremalnych warunkach możemy dorównać poziomem zarobków w Angli
            dopiero za 20-30 lat to może wynikać z przyzwolenia na rabunkową postawę
            zagranicznych pracodawców. Jakież to ich firmowe wartości nakazują im płacić 8
            razy mniej za podobną a być może większą pracę.
            I proszę raczej nie pisać o ich łaskawości za prowadzenie biznesu w Polsce, bo
            cóż takie przykładowe Tesco zainwestowało czy zaryzykowało tworząc ten handlowy
            biznes z ulgami w padatku. Dziwne również jest to, że polski pracodawca jakoś
            nie może takich warunków uzyskać.
            • zerozeroseven Re: Najgorsi pracodawcy w Pruszkowie ? 08.01.07, 10:31
              W gospodarce rynkowej cenę towarów i usług określa wzajemny stosunek podaży i
              popytu na nie. Zakładając, że pracownik jest podmiotem świadczącym na rynku
              pracy określone usługi jego wynagrodzenie będzie uzależnione z jednej strony od
              rodzaju, jakości oraz poziomu podaży tej usługi, z drugiej od popytu na nią.
              Różnice pomiędzy wynagrodzeniami w Anglii i w Polsce wynikają z różnych
              poziomów wszystkich wymienionych powyżej czynników, spowodowanych dotychczasową
              całkowitą rozdzielnością rynków pracy. Jednakże głównym czynnikiem jest tu
              istotna różnica pomiędzy podażą siły roboczej na rynku polskim i na rynku
              brytyjskim. Nie chodzi tu bynajmniej o absolutną (skumulowaną) podaż na rynku,
              ale na podaż przy zadanym poziomie wynagrodzenia. Otóż, w Anglii podaż
              pracowników przy poziomie wynagrodzenia równym wynagrodzeniu polskiemu jest
              praktycznie zerowa, na co wpływ mają głównie dużo wyższe przeciętne koszty
              utrzymania.
              W dłuższej perspektywie, otwarcie rynku pracy dla Polaków i swoboda przepływu
              siły roboczej z Polski do Anglii powinna zacierać te różnice, niestety w tym
              gorszym kierunku. Oznacza to, że wynagrodzenia oferowane Polakom w Anglii
              powinny spadać ponieważ podaż siły roboczej na coraz niższych poziomach
              wynagrodzenia będzie się zwiększać. Dlaczego? Dlatego, że Polacy będą
              wstrzymywali się od konsumpcji, a więc ponoszenia kosztów, w Anglii i ponosili
              te koszty w Polsce. Będzie się działo tak do czasu, gdy koszty utrzymania w
              Anglii i w Polsce ulegną relatywnemu wyrównaniu.
              Oczywiście w Polsce będziemy obserwowali proces odwrotny czyli zwiększanie się
              wynagrodzeń, ze względu na zmniejszanie się podaży przy najniższych poziomach
              pensji (oczywiście o ile nie otworzymy rynku pracy np. dla Białorusinów, albo
              nawet Rumunów)
              Tyle teoria. Oczywiście w praktyce, pełnej swobody przepływu siły roboczej
              pomiędzy rynkami pracy angielskim i polskim nigdy nie było i pewnie nigdy nie
              będzie. Wynika to z czynników pozaekonomicznych takich jak dyskryminacja
              obcokrajowców (preferowanie pracowników krajowych), państwowa ochrona lokalnego
              rynku pracy, w tym polityka podatkowa, własnościowa i inne. W konsekwencji
              poziomy wynagrodzenia w poszczególnych krajach unii długo jeszcze będą różnić
              się od siebie i będą uzależnione od ogólnych wskaźników ekonomicznych
              gospodarki.
              • zxyz Re: Najgorsi pracodawcy w Pruszkowie ? 08.01.07, 22:52
                Bardzo ciekawe teoretyczne rozważania - zawsze to lepsze niż to co serwowano nam
                przez ostatnie kilkanaście lat:
                żeby było lepiej trzeba wszystko sprzedać (najlepiej zagranicznemu kapitałowi)
                to wtedy on wprowadzi nowe metody zarządzania i automatycznie poprawi to
                sytuację finansową polskich pracowników. Jakoś do końca to się nie sprawdziło (a
                nawet całkowicie się nie sprawdziło), ale odwrotu od pewnych decyzji już nie ma.
                Pewne jest jedno - wielki kapitał bardzo dobrze pilnuje, żeby zmiany we
                "wzajemnym stosunku podaży i popytu" w Polsce nie przebiegały za szybko. To
                chyba nikogo nie powinno dziwić - jeżeli jest możliwość korzystania z super
                warunków z niskimi kosztami tuż za rogiem w centrum Europy, to nikt z tego łatwo
                nie zrezygnuje.
                A jeżeli przy okazji można z łatwością głosić własne "poglądy" na sprawy
                społeczne w Polsce to również warto to robić - okazuje się, że liczne media w
                Polsce tym poglądom wtórują.
                • zerozeroseven Re: Najgorsi pracodawcy w Pruszkowie ? 09.01.07, 00:42
                  Bardzo słuszne uwagi. Tylko, czy jest inne wyście? Jesteśmy krajem o
                  cechach "postkolonialnych", dla którego charakterystyczna jest eksploatacja
                  siły roboczej, surowców naturalnych, a także drenaż mózgów, technologii itp.
                  przez państwa obce, wynikająca z dominacji ekonomicznej, kulturowej i
                  społecznej spowodowanej brakiem lub słabym rozwojem tych obszarów w wydaniu
                  rodzimym. Zmiana tej pozycji będzie trudna i wymagać będzie od nas olbrzymiego
                  wysiłku, zwłaszcza w sferze ekonomii i technologii (osobiście uważam, że równie
                  słabi jesteśmy także w dziedzinie kultury i sztuki oraz rozwoju społecznym).
                  Wydaje mi się, że nasze uczestnictwo w Unii może nam w tym tylko pomóc,
                  ponieważ jest motorem tempa przyrostu naszego PKB, którego nie bylibyśmy w
                  stanie utrzymać poza Unią. Uczestnictwo w Unii pozwala nam również na
                  współdecydowanie i współczuczestniczenie w polityce na poziomie globalnym, o
                  czym do niedawna mogliśmy jedynie marzyć, nie mówiąc o innych korzyściach
                  społecznych.
                  Jak słusznie zauważyłeś, odwrotu od obranej drogi już nie ma. Oznaczałoby to
                  bowiem powrót do utopijnej gospodarki, której założenia być może były w stanie
                  nakarmić ideologów, ale nie zwykłych obywateli, którzy zresztą zaskakująco
                  szybko zapomnieli o kolejkach po benzynę i pomarańcze. O kartkach na buty i o
                  braku świeżego chleba na Wigilię - że o sznurku do snopowiązałek nie wspomnę.
                  Odwrót oznaczałby powrót do rzeczywistości, którą doskonale parafrazuje filmik
                  krążący w sieci. Może go widziałeś: /Dwóch gości siedzi i gra na na komputerze.
                  Dzwoni dzwonek, to goniec z pizzeri przyniósł pizzę. Jeden z gości drukuje na
                  drukarce banknot 50-złotowy, daje gońcowi i odbiera pudełko. Goniec wychodzi, a
                  obydwaj kolesie zaśmiewają się do łez. Następnie otwierają pudełko, a tam:
                  pizza wydrukowana na kartonikach. Goście udają, że wszystko jest OK. Jeden z
                  nich pyta: Wolisz na cienkim? Ja też./
                  W naszym kraju jest wiele osób, którym wydaje się, że taka rzeczywistość im
                  odpowiada. Ja jednak nie mam złudzeń i wiem, że aby zjeść pizzę z dostawą do
                  domu trzeba na nią po prostu zarobić.
                  -------
                  • zxyz Re: Najgorsi pracodawcy w Pruszkowie ? 13.01.07, 11:29
                    Fajne są Twoje wyczerpujące odpowiedzi z kontekstem społeczno-gospodarczym,
                    ale ciągle odnajduję w nich mity i strachy oficjalne obowiązujące przez ostatnie
                    kilkanaście lat.
                    Fakt, że owe mity ewoluowały od całkowicie prymitywnej propagandy w stronę
                    wersji "sophisticated" . Jest coś charakterystycznego, że jak wspomina się,
                    iż "odwrotu od obranej drogi już nie ma" to od razu należy odnieść to do powrotu
                    komunizmu, a nie do konsekwencji błędów przy przekształceniach w latach 90-tych
                    i o możliwości poprawienia tej sytuacji chociaż poprzez wyegzekwowanie kary na
                    tych, którzy te błedy popełnili.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka