Dodaj do ulubionych

SZEF "PRUSZKOWA" Z OZAROWA

IP: *.ny325.east.verizon.net 09.05.03, 22:55
Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

> Dyzio dosc zgrabnie napisal jak to Fabryka Kabli w Ozarowie idzie w
> unicestwienie,bez zadnego specjalnego powodu.
> Placze nad ta Fabryka rowniez dynia i Rozgoeyczona.
> A pytanie jest jedno,dlaczego Agencja Antymonopolowa czy tez rzad mial
> uratowac najwiekszy zaklad pracy w Ozarowie.
>
> Nie tak dawno obchodzilismy 58 rocznice Powstania Warszawskiego i
wiekszosci
> czytelnikow umknelo uwadze ze kapitulacja Warszawy po Powstaniu zostala
> podpisana w bardzo ladnym dworku w samym centrum Ozarowa.
>
> Moze wlasnie teraz ,po tylu latach przyszla zemsta Warszawy na Ozarowie.
>
> Dworek zaniedbany w latach 60tych,kiedy to moda na nacjonalizacje nastala i
> totalne potepienie wiekszej wlasnosci prywatnej.
> Z zewnatrz dworek nie jest okazaly,bo otoczony z kazdej strony drzewami,a
> najwieksze i najpiekniejsze z nich to CHOINKA ,ktora bede mial przed oczami
> przez cale zycie.
> Tak wielkiej,symetrycznej i zadbanej CHOINKI nie widzialem nigdzie indziej
na
> swiecie,nawet w Rockefeller Center.
> Starsi ludzie pamietaja,jak stojaca na nieskazitelnie przystrzyzonym
trawniku
> CHOINKA byla przystrajana na swieta.
> A przed CHOINKA w strone glownej ulicy Ozarowa(Poznanska) byl nie mniej
> zadbany park,ktory z duchem socjalizmu zostal znacjonalizowany,by
mieszkancy
> miasta mogli z niego korzystac.
> W tym tez parku na waskich alejkach ,porosnietych z obu stron
> drzewami,ktorych korony splataly sie niezbyt wysoko ponad glowami
> spacerowiczow uczylem sie jezdzic na rowerze.
>
> Do podstawowki na Szkolnej chodzily dzieciaki z calego miasteczka,nawet te
> from the other side of the railroad tracks.
> Poziom nauczania z tego tez powodu byl wysoce zroznicowany.
>
> Ale co to ma wspolnego z Fabryka Kabli?
> Pracowalo tam co najmniej pol miasta,a w poczatkach lat 70tych probowal tam
> swoich zdolnosci organizacyjnych rowniez Andrzej K. ktory poza Ozarowem byl
> bardziej znany jako "PERSHING".
> On byl wlasnie jednym z tych from the wrong side of the railroad tracks.
> Niby male miasteczko,ale jak w dobrym scenariuszu filmowym musi byc
> przedzielone torami kolejowymi.
> W poczatkowych latach 70tych Fabryka Kabli przeszla gruntowna
> modernizacje ,bo zakupiono w tamtym czasie najlepsze urzadzenia do
produkcji
> kabli z Francji.
> I o te wlasnie maszyny idzie teraz caly boj.
> Bo przedwojennym badziewiem nikt by sobie glowy nie zawracal.
Obserwuj wątek
    • bbastek13 Re: SZEF 'PRUSZKOWA' Z OZAROWA 10.05.03, 13:12
      Nie Maciej, jestes w bledzie - chodzilo o to, zeby tej fabryki po prostu NIE
      BYLO, i zeby pan Cupial ( właściciel Telefoniki i innych firm, w tym wielu
      produkujących kable ) mógł bezkarnie sterować cenami kabli w Polsce. Dlatego w
      ten sposób ( kupując a potem likwidując ) załatwił konkurencję z Ożarowa.
      Maszyny już pewnie sprzedał za granicą, gdyby Ożarów produkował kable było by
      ich na rynku za dużo i ceny zaczęły by spadać.
      Niestety, tego typu problemy ma również Pruszków - upadające zakłady, zipiące
      resztkami sił. Ale jakoś trzeba to przetrwać - gorzej już chyba nie będzie !??
      pozdrawiam
      • Gość: MACIEJ Re: SZEF 'PRUSZKOWA' Z OZAROWA IP: *.ny325.east.verizon.net 10.05.03, 21:12
        bbastek13 napisał:

        > Nie Maciej, jestes w bledzie - chodzilo o to, zeby tej fabryki po prostu NIE
        > BYLO, i zeby pan Cupial ( właściciel Telefoniki i innych firm, w tym wielu
        > produkujących kable ) mógł bezkarnie sterować cenami kabli w Polsce. Dlatego
        w
        > ten sposób ( kupując a potem likwidując ) załatwił konkurencję z Ożarowa.
        > Maszyny już pewnie sprzedał za granicą, gdyby Ożarów produkował kable było by
        > ich na rynku za dużo i ceny zaczęły by spadać.
        > Niestety, tego typu problemy ma również Pruszków - upadające zakłady, zipiące
        > resztkami sił. Ale jakoś trzeba to przetrwać - gorzej już chyba nie będzie !??
        > pozdrawiam

        Ja troche tracilem temat,ze pozmianach personalnych w Urzedzie
        Antymonopolowym,ten zgodzil sie znienacka na kupno Kabli w Ozarowie przez
        Cupiala.
        A Cupial w glowce nie mial nic innego ,tylko zamknac ten zaklad,by zmniejszyc
        konkurencje i sprzedac maszyny i towary.
        "Ozarow" produkowal dobre kable i mial zbyt za granica i Cupial kupujac Kabel
        kupil wlasnie tych odbiorcow.
        Ale przyjdzie EU i go wyrowna.
        • bbastek13 Re: SZEF 'PRUSZKOWA' Z OZAROWA 10.05.03, 21:45

          >
          > Ja troche tracilem temat,ze pozmianach personalnych w Urzedzie
          > Antymonopolowym,ten zgodzil sie znienacka na kupno Kabli w Ozarowie przez
          > Cupiala.
          No wlasnie - ciekawe kto i ile wzial za ta decyzje.
          > A Cupial w glowce nie mial nic innego ,tylko zamknac ten zaklad,by zmniejszyc
          > konkurencje i sprzedac maszyny i towary.
          > "Ozarow" produkowal dobre kable i mial zbyt za granica i Cupial kupujac Kabel
          > kupil wlasnie tych odbiorcow.
          I to jest w tym wszystkim najgorsze - rozumiem zamknac zle prosperujacy i
          zadluzony zaklad, ale tu sie wszystko dobrze ukladalo dopoki Telefonika nie
          wziela Ozarowa w swoje lapy
          > Ale przyjdzie EU i go wyrowna.
          Tak, tylko ze przyjdzie taki "Cupial" z UE i co zrobi ? Oby nie powtorzyl sie
          taki scenariusz w skali calej Polski
          • Gość: MACIEJ Re: SZEF 'PRUSZKOWA' Z OZAROWA IP: *.ny325.east.verizon.net 11.05.03, 00:57
            bbastek13 napisał:

            >
            > >
            > > Ja troche tracilem temat,ze pozmianach personalnych w Urzedzie
            > > Antymonopolowym,ten zgodzil sie znienacka na kupno Kabli w Ozarowie przez
            > > Cupiala.
            > No wlasnie - ciekawe kto i ile wzial za ta decyzje.
            > > A Cupial w glowce nie mial nic innego ,tylko zamknac ten zaklad,by zmniejs
            > zyc
            > > konkurencje i sprzedac maszyny i towary.
            > > "Ozarow" produkowal dobre kable i mial zbyt za granica i Cupial kupujac Ka
            > bel
            > > kupil wlasnie tych odbiorcow.
            > I to jest w tym wszystkim najgorsze - rozumiem zamknac zle prosperujacy i
            > zadluzony zaklad, ale tu sie wszystko dobrze ukladalo dopoki Telefonika nie
            > wziela Ozarowa w swoje lapy
            > > Ale przyjdzie EU i go wyrowna.
            > Tak, tylko ze przyjdzie taki "Cupial" z UE i co zrobi ? Oby nie powtorzyl sie
            > taki scenariusz w skali calej Polski

            Szkoda mnie Kabla,z tego wzgledu ze Ozarow zostal zbudowany wokol Kabla i
            polowa miasta tam pracowala,w tym moja matka i przez jakis czas ojciec,a dla
            wielu ludzi byl to jedyny zaklad pracy w calej karierze zawodowej.
            Faktem tez jest ,ze po wejsciu do EU bezrobocie wzrosnie i sporo slabszych
            zakladow padnie,choc szkoda Kabla,bo on nie byl slaby.
            • Gość: MACIEJ W KOSCIELE W MILFORD PA. IP: *.ny325.east.verizon.net 16.05.03, 15:25
              To byly moje ostatnie wspomnienia z wizyty w kosciele w Milford.
              Ciekawe jak bedzie w tym tygodniu?
              --------------------------------------------------------------------------------
              W niedziele przyszedl czas do kosciola pojechac.
              Nie chcielismy sie zrywac z samego rana by na 8:30 jechac,zreszta wczesniej z
              Bolkiem juz
              umowilismy sie na 11.
              Sloneczny ranek,dzieciaki chetnie wyszykowaly sie do kosciola i jedziemy do
              miasta.
              Duze parkingi przed kosciolem i zdziwil mnie porzadek.
              Mimo wielu wolnych miejsc wszyscy parkuja tuz za samochodem ktory wlasnie przed
              nimi
              wjechal.
              Marian mowi:tylko nie zakladaj laski na kierownice,bo wszyscy pomysla,ze z
              Nowego Jorku
              przyjechales.
              Pogoda zrobila sie duzo cieplejsza niz u nas nad jeziorem,pozdejmowalem
              dzieciakom kurtki i niose spowrotem do samochodu.
              W sasiedztwie mojego,zaparkowal juz nastepny samochod i wychodzaca z samochodu
              malolata zaczyna komentowac patrzac jednoczesnie na tablice rejestracyjne
              mojego samochodu:"A nie mowilam ,ze z Nowego Jorku".
              Troche przewidywalne to towarzystwo malomiasteczkowe,ale ich zadarte nosy i
              duza ciekawosc zycia przyciagaja mnie do nich.
              W kosciele jeszcze wiekszy porzadek niz na zewnatrz.
              Wchodzimy troche niesmialo,bo to pierwszy raz tutaj,a juz z daleka usher
              zaprasza nas do samego przodu po lewej stronie.
              Jestesmy w piatym rzedzie a przde mna wysoka malolata w rozowej miniowie o
              bardzo zgrabnych nogach,ze az wstyd tak do kosciola przychodzic.
              I juz od tego momentu niemoge sie doczekac na "peace" ktory bedzie na
              zakonczenie mszy.
              A jeden rzad przed nia jeszcze mlodsza malolata,chyba 16 letnia w cienkich
              obcislych do nieprzyzwoitosci spodniach i pupci takiej ,ze klepnalbym ja bez
              namyslu przez te dwa rzedy.
              Chyba poczula moj ciezki wzrok na swoich posladkach,bo ni z tego ni z owego
              zaczela przytulac sie do babci i zakladac jej zalotnie reke naokolo szyi.
              Ubrana byla na cebulke,tak ze podkoszulka i tak przezroczysta,wygladala jej
              spod tez przezroczystej bluzki.
              No i jakby temu nie bylo dosyc,to zaczela sobie grzebac przy zapieciu bialego
              biustonosza na samym srodku plecow.
              I jak teraz sobie przypominam,to byla ta malolata,ktora patrzyla na moja
              tablice rejestracyjna.
              Ja rece mialem zlozone przed soba i nie pozostawalo mnie nic innego jak sie
              podrapac.
              Drugi rzad byl nieciekawy,za to w pierwszym siedzialy starsze dziewczyny,ktore
              kosciol,msze i wszystkie ceremonie znaly na pamiec.
              Ze wzgledu na wiek,troche odwazniejsze byly w ubiorze i fryzurze.
              Wlosy krotsze,lekki kopiec zaczesany polkolem do tylu,zeby bylo widac
              szmaragdowe kolce.
              Bluzki z wiekszym dekoltem,choc tradycyjnie biale,za to spodnica juz czerwona i
              to w pierwszym rzedzie musi budzic respekt nawet i u ksiedza.
              Ksiadz dobrze panowal nad sytuacja,choc widac bylo,ze ta z pierwszego rzedu w
              czerwonej spodnicy to kolezanka z mlodych lat.
              A ze ja przerzucalem wzrok z posladkow malolaty na lydki blondyny z wlosami do
              polowy plecow ksiadz jakby od niechcenia w polowie mszy wtracil ze do kosciola
              przychodza jedni mniej inni bardziej wierzacy i nawet jak to mowil mial na tyle
              taktu,ze nie patrzyl sie natarczywie na nas.
              No ale gdy ta wysoka blondyna ukleknela przede mna,to juz bylo podniesienie.
              Tak jakbym nie widzial i nie slyszal tego co sie dzieje w kosciele dalej ode
              mnie niz na wyciagniecie reki.
              Spowiedz jest wspolna,czyli nikt nie chodzi do konfesjonalu jak to w
              zasciankowej Polsce ma miejsce,no i wiadomo,ze ksieza sa u nas ciekawscy i
              lubia sie nasluchac,a przy okazji
              adresy od dziewczyn wezma,albo kaza im pokute na plebanni odprawiac.
              Ta malolata w spodniach jakby chciala burze w kosciele wywolac przebierala
              nogami w miejscu,a gdy zarzucala babci reke na szyje,glowe do tylu lekko
              odwracala.
              Miesniami policzkowymi poruszala na zmiane mimo ze zadnej zmarszczki na
              spodniach nie miala,bo tu musze przyznac,ze lubie dziewczyny szczuple,ale
              bardzo nie lubie jak im sie spodnie na dupie marszcza.
              I nadszedl peace gdy wszyscy rece sobie podaja.
              Zgrabna lydka pocalowala mamuske i odwrocila sie do mnie z rozchylonymi ustami.
              Ja tez odruchowo usta rozdziawilem chyba ze zdziwienia,ze tu sie nawet ludzie
              caluja w kosciele.
              No wlasnie,zapomnialbym o babce w wieku srednim,ladnie zbudowanej,ktora byla w
              moim rzedzie po lewej stronie i jak ja obserwowalem innych,tak ona obserwowala
              mnie.
              Jak dobry policjant na sluzbie.
              No wiec gdy przeciskala sie przede mna w lawce na komunie,specjalnie wygiela
              sie troche do przodu ,zeby okraglym zadem przycisnac mnie troche do lawki i
              poczuc stan moich emocji.
              Zachwialem sie troche przez ten jej manerw i o malo ja za mlaczarnie nie
              chwycilem w celu odzyskania rownowagi,ale o to jej chyba szlo.
              Byl tez facet prosto wyjety z poznych lat 60 tych,taki troche hippie,ktory nie
              tylko wszystim reke podawal,ale i znak peace pokazywal na wzor brytyjskiego
              premiera w czasie drugiej wojny,tylko ze wtedy to mialo znaczyc Victory.
              Gdy wychodzilismy z kosciola,ksiadz stal przed kosciolem i wszystkim reke
              podawal zyczac wesolych swiat.
              Po mszy jak zwykle ludzie sie grupkuja pod kosciolem,ze znajomymi gadaja i ja
              tam poznalem kilku Polakow z ktorymi Bolek gadal.
              Rewia mody i mlodosci rozlala sie po miasteczku i trzeba przyznac,ze bylo na co
              popatrzec.
              Bolek objasnil,ze to jest kosciol irlandzki i dlatego obrzadek troche inny niz
              w polskim i dziewczyny z zadartymi nosami jakby ciekawsze zycia niz nasze.

              • Gość: MACIEJ W KOSCIELE W MILFORD PA. www.mapquest.com IP: *.ny325.east.verizon.net 21.06.03, 05:03
                Nie wiem jak wielu z was korzysta z www.mapquest.com
                Milford Pa. jest niemal na granicy 3 stanow :New Jersey ,Pennsylvania i New York
                Jak jade przez NJ 80 west a pozniej 15 north,to wjezdzam w 206.
                Gdy 206 przecina granice NJ i Pa. to tam jest wlasnie Milford.
                4 mile west od milford jest Pocono Mountain Woodland Lakes i trzeba na to
                kliknac zeby wycentrowac mape.
                Obok tego napisu jest kiszkowate jezioro idace z polnocy na poludnie z
                kiszkowata wyspa w polnocnej czesci jeziora.
                To nad tym jeziorem sie cala akcja rozgrywa.
                Jak by ktos z was czytal na forum "gospodarka" watek "When the shit hit the fan"
                to moze mapa byc pomocna.
                Tylko nie mowcie o tym Ruskim,zeby mnie jakiegos "pershinga" nie skierowali na
                to zadupie i zburzyli wakacyjny spokoj.
                • Gość: MACIEJ Re: W KOSCIELE W MILFORD PA. www.mapquest.com IP: *.ny325.east.verizon.net 25.06.03, 23:06
                  A moze w ramach ozywienia tego forum bedziemy pisac ciekawe opowiadanka?
                  • Gość: Bhaska Re: W KOSCIELE W MILFORD PA. www.mapquest.com IP: *.telkab.pl 26.06.03, 19:11
                    Chyba nie myślisz,że ktoś o zdrowych zmysłach będzie czytał twoje naszpikowane
                    erotyzmem wypociny?! My tu "prze Pana" chcemy sobie podyskutować o naszym
                    mieście ,naszych "wątkach" i problemach i radościach i troskach itp.My już
                    mafii nie mamy! są tylko grupki łysych, którzy niekiedy terroryzują spokojnych
                    obywateli a po mafii pozostała tylko legenda !Szkoda,że na forum pruszkowskie
                    zagląda tak mało osób i nie można sobie troche powymieniać poglądów, ale nie
                    tych amerykańskich tylko naszych, nas dotyczących!!!!!!!!!!!
                    • Gość: MACIEJ Re: W KOSCIELE W MILFORD PA. www.mapquest.com IP: *.ny325.east.verizon.net 27.06.03, 17:18
                      Gość portalu: Bhaska napisał(a):

                      > Chyba nie myślisz,że ktoś o zdrowych zmysłach będzie czytał twoje
                      naszpikowane
                      > erotyzmem wypociny?! My tu "prze Pana" chcemy sobie podyskutować o naszym
                      > mieście ,naszych "wątkach" i problemach i radościach i troskach itp.My już
                      > mafii nie mamy! są tylko grupki łysych, którzy niekiedy terroryzują
                      spokojnych
                      > obywateli a po mafii pozostała tylko legenda !Szkoda,że na forum pruszkowskie
                      > zagląda tak mało osób i nie można sobie troche powymieniać poglądów, ale nie
                      > tych amerykańskich tylko naszych, nas dotyczących!!!!!!!!!!!

                      Widze ,nie dla ciebie to napisalem i podejrzewam,ze po pierwszych kilku zdaniach
                      zaslonilas oczy i dalej nie czytalas.
                      No wiec porusz "te inne tematy" bo nawet nie wiem jakie one sa.
                      • Gość: Bhaska Re: W KOSCIELE W MILFORD PA. www.mapquest.com IP: *.telkab.pl 27.06.03, 20:39
                        A co? wyemigrowało sie i teraz tęskno za krajem ojczystym? Kiedy byłeś w
                        Pruszkowie, a raczej w Ożarowie,który tak chetnie i miło wspominasz wspominasz?
                        To już nie te czasy i nie te lata! Nie nie zasłaniam oczu czytając Twoja prozę
                        tylko zdradź mi sekret: po co pisałes te rzeczy na F. Pruszkowa? Tu nie zaglada
                        żaden redaktor, który zaproponuje Ci współpracę albo wyda Twoje utwory!

                        P.S.A tak na marginesie-potwierdza się znana od lat, ta sama prawda: wiekszość
                        ludzi pędzi do kościoła nie z chęci obcowania z Bogiem ,ale po prostu po to aby
                        pokazać swoje ciuchy, buty, włosy futra, dziewczyny/chłopaków , obejrzeć
                        tzw. "towar" by mieć później temat do rozmów lub rozmyslań!Taka prowincjonalna
                        rewia mody! Potwierdziłeś to w swojej nowelce! ściska prawda aż do bólu!Latają
                        tam też po to by inni na nich nie mogli powiedzieć złego słowa! -ale gadaja i
                        tak! Faryzeusze ! Popierasz to?!
                        • Gość: MACIEJ Re: W KOSCIELE W MILFORD PA. www.mapquest.com IP: *.ny325.east.verizon.net 02.07.03, 21:55
                          Gość portalu: Bhaska napisał(a):

                          > A co? wyemigrowało sie i teraz tęskno za krajem ojczystym?

                          Nie za bardzo,bo przeciez moge przyjechac a nie odwiedzam.

                          > Kiedy byłeś w Pruszkowie, a raczej w Ożarowie,który tak chetnie i miło
                          wspominasz wspominasz?
                          > To już nie te czasy i nie te lata! Nie nie zasłaniam oczu czytając Twoja
                          prozę
                          > tylko zdradź mi sekret: po co pisałes te rzeczy na F. Pruszkowa? Tu nie
                          zaglada żaden redaktor, który zaproponuje Ci współpracę albo wyda Twoje utwory!

                          Rozumiem,ze przy 18% bezrobociu praca pierwsza przychodzi na mysl,ale jesli nie
                          to,to jaki jest twoj drugi zgadunek?

                          > P.S.A tak na marginesie-potwierdza się znana od lat, ta sama prawda:
                          wiekszość
                          > ludzi pędzi do kościoła nie z chęci obcowania z Bogiem ,ale po prostu po to
                          aby pokazać swoje ciuchy, buty, włosy futra, dziewczyny/chłopaków , obejrzeć
                          > tzw. "towar" by mieć później temat do rozmów lub rozmyslań!

                          Zeby sie pokazac,mozesz jeszcze isc do teatru.
                          Odstawic sie na lalke i niech ludzi kole.

                          > Taka prowincjonalna
                          > rewia mody! Potwierdziłeś to w swojej nowelce! ściska prawda aż do bólu!
                          Latają tam też po to by inni na nich nie mogli powiedzieć złego słowa! -ale
                          gadaja i tak! Faryzeusze ! Popierasz to?!

                          Podstawa zycia sa emocje i poki gadaja,to wszystko jest OK!
                          Jak przestana gadac,to zycie pada i zamiast wesolych ladnie poubieranych masz
                          straszne nudy.
                          Jak sie moge domyslac,czesc ludzi odwiedzajacych kosciol jest wierzacych.
                          Co ty na to?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka