Gość: q IP: 212.121.202.* 07.12.01, 10:59 z Sochaczewa mieszka obecnie w Warszawie?? Pytam bo ciekawi mnie dlaczego tak duzo osob ucieka z naszego miasteczka( lacznie ze mna).... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: 79 Re: Czy ktos.... IP: *.sochaczew.sdi.tpnet.pl 07.12.01, 13:22 duż znam takich osób.każdy chce zarabiać więcej, mieć lepsze perspektywy kariery zawodowej. czy tak nie jest? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m. Re: Czy ktos.... IP: 212.244.160.* 07.12.01, 15:56 sam/a wiesza najlepiej. Czasamni nie wystarcza. nie tylko kasy. mało miejsca. dla ciała i ducha. pozdrawiam m. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 79 Re: Czy ktos.... IP: *.sochaczew.sdi.tpnet.pl 10.12.01, 09:12 nie koniecznie trzeba mieszkać w stolicy, aby zadbać o ciało i ducha. wystarczy mieć dobrą pracę(dobrze płatną),samochód i wkażdej chwili można skoczyć do Wa-wy Odpowiedz Link Zgłoś
basia7 Re: Czy ktos.... 10.12.01, 09:32 Z tym najzupelniej sie zgodze.Zalezy tylko dlaczego ludzie z Sochaczewa uciekaja. Czy wynika to z braku srodkow do zycia, czy tez chcemy uciec przed malomiasteczkowa atmosfera. Wiadomo w Warszawie codziennie mozemy isc do kina, pubow teatru. Sochaczew tego nie oferuje. Tam mozemy co najwyzej przespacerowac sie po parku, ewentualnie ulicami naszego miasteczka. I choc czasami tesknie do tych chwil i Sochaczew bardzo lubie to nie wyobrazam sobie dalej tam mieszkac, nie umiem wyjasnic dlaczego. Mimo wszystko z cala pewnoscia zaliczam Sochaczew do moich magicznych miejsc:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 79 Re: Czy ktos.... IP: *.sochaczew.sdi.tpnet.pl 11.12.01, 12:23 nie wszyscy chcą uciekać z Sochaczewa.pierwsze zachłyśnięcie się stolicą nie przesądza o tym, że chce się tam pozostać na zawsze.ja na przykład wolę mieszkać w Socho, a Warszawę mieć na wyciągnięcie ręki.z resztą ludzie uciekają z dużych miast, no może nie koniecznie do miejscowości takich jak nasza.jednakże wydaje mi się, że przy odrobinie zaangażowania władz lokalnych i samych obywateli można tu stworzyć miłą i niepowatarzalną prowincjonalną atmosferę (co oczywiście ma być atutetm).A wtedy z przyjemnością będziemy wracać ze zgiełku dużego miasta do sielankowego miasteczka.sądze, że jest to kwestia kilku lat.tak już się dzieje w Milanówku, Brwinowie, czy Grodzisku Mazowieckim.tak jest już w Europie.urok molochu i w Polsce niedługo zgaśnie. Odpowiedz Link Zgłoś
basia7 Re: Czy ktos.... 11.12.01, 13:09 W sumie to bardzo sie ciesze, ze sa osoby inne niz ja. Ktore cenia patriotyzm lokalny:-) Jest to bardzo mile, poniewaz ja niestety absolutnie nie jestem zwiazana z tym miastem. Emocjonalnie na pewno, ale kiedy jestem w nim dluzej niz kilka dni czuje ze sie dusze:-) Dlatego cieszy mnie twoja wypowiedz 79 ktora, choc inna od mojego pogladu na swiat, bardziej wartosciowa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 79 Re: Czy ktos.... IP: *.sochaczew.sdi.tpnet.pl 11.12.01, 14:02 tu nie tylko chodzi o lokalny patriotyzm, Barbaro.chodzi tu także, a może przede wszystkim o komfort.może jeszcze nie teraz,ale za kilka lat docenisz, co to znaczy być mieszkańcem takiej mieściny jak nasza. w Warszawie ja tylko dobrze się czuję na Starym Mieście i w kampusie Uniwersytetu Warszawskiego.lubię także Stary Mokotów.Nie stronię od warszwskich kin i teatrów, odwoedzam galerie,ba czasami wpadam do pub'ów i knajp.wsiadam w auto i w ciągu 80 minut jestem na Nowym Świecie. trzy godziny i mówię dowidzenia stolicy. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
basia7 Re: Czy ktos.... 11.12.01, 14:39 Widzsz. Przez 2 lata mialam watpliwa przyjemnosc dojezdzania do Warszawy codziennie. Ten sam rytual. Rano trzeba wstac potem biegiem na pociag. Zima snieg, - 10 stopni mrozu. Nastepnie biegiem do autobusu zeby byc w pracy na 9.00. Jak ja tego nienawidzilam. Przyjezdzalam zmeczona,zniechecona, z bolem glowy. Teraz wstaje o 8.00:-))) spokojnie wychodze na tramwaj, nie martwie sie ze mam ostatni pociag o 23.00. Moge wyjsc z przyjaciolmi na piwko albo potanczyc, no sama nie wiem. Male miasto trzeba lubic, tak jak i duze. Sa ludzie ktorzy nie wyobrazaja sobie zycia w malym miasteczku i vice versa. Ci drudzy nie przepadaja za wielkim miastem. To naturalne. Tu jestem bardziej anonimowa. Do Sochaczewa wracam raz na miesiac. WYchodze wtedy na ulice spaceruje moimi ulubionymi trasami i ciesze sie ze mam gdzie wrocic. Ale to nie moj swiat, juz nie.... Wszystko zalezy od podejscia i indywidualnych potrzeb:-) Tak czy inaczej nigdy sie nie wypre ze jestem z Sochaczewa:-) pozdrawiam cie serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bla..bla Re: Czy ktos.... IP: *.skierniewice.cvx.ppp.tpnet.pl 12.12.01, 18:37 Ja,co prawda nie jestem z samego Sochaczewa,ale dzień w dzień dojeżdżam do szkoły w W-wie i mam mimo ogromu lekcji czas i na chodzenie do galerii,muzeów i do kina.Gorzej z teatrem ,bo przedstawienia są przecież grane o trochę późniejszych godzinach i powrót pociągiem po godz 22 nie wchodzi w grę. Tak,czy owak nie narzekam(choć czasem jest to trudne)i jakoś znoszę te 3 godziny dziennie na poruszanie się wszelkimi możliwymi środkami transportu.Owszem ,pojawiła się koncepcja,żebym zamieszkała w W-wie,ale chyba jeszcze nie jest aż tak źle ,żebym aż się musiała wyprowadzać... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 79 Re: Czy ktos.... IP: *.sochaczew.sdi.tpnet.pl 13.12.01, 10:35 też kiedyś dojeżdżałem do szkoły pociągiem.poza oczywistymi nie dogodnościami są i przyjemności.zawsze kogoś można spotkać no i te 2 i pół godziny poświecić na czytanie, naukę lub sen Odpowiedz Link Zgłoś
basia7 Re: Czy ktos.... 13.12.01, 10:57 Chyba zostalam sama, z moimi glupimi pogladami. Albo jestem za wygodna:-) No nic przezyje chyba.:-))))) pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 79 Re: Czy ktos.... IP: *.sochaczew.sdi.tpnet.pl 13.12.01, 09:10 oczywiście,że tak.szanuję Twój wybór i jestem pełen zrozumienia dla Ciebie.pozdrawiam serdecznie Ciebie i Warszawę i dedykuję Ci Cześka Niemiena "Sen o Warszawie" Odpowiedz Link Zgłoś
kasia2001 Re: Czy ktos.... 13.12.01, 17:06 Dobrze Cie rozumiem, ja mieszkalam prawie przez dwa lata w W-wie, ale juz wiecej nie chce. Ja tam sie dusialam, tak jak Barbara w Socho.Jezdze do stolicy co 2 tygodnie, czasem na zakupy i to mi wystarczy.Potem szybciutko wraacam do Sochaczewa.. Ale ,gdybym nie miala mozliwosci utrzymania sie tu, na miejscu, to zrobilabym tak, jak Barbara. Dojezdzalam juz przez 2 lata, wstawalam o 5 rano i bieglam na pociag- wystarczy. Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
basia7 Re: Czy ktos.... 13.12.01, 09:38 Sen o Warszawie to piekny utwor:-))) pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś