Dodaj do ulubionych

Aktualn.doświadcz.po porodzie w Pruszkowie do mam

03.06.08, 09:50
Bardzo proszę o opinię świeżo upieczonych mam odnośnie porodu w
Purszkowie. Zadawałam już kiedyś to pytanie, ale być może znajdą sie
mamy mogące przedstawić aktualną opinię odnośnie porodówki w
Pruszkowie. Prawdopodonie przyjdzie mi tam rodzić na przełomie lipca-
sierpnia. Planowałam w IMiDz w W-wie ale niestety w tym czasie
będzie tam remont. Co do Pruszkowie mam trochę obaw odnośnie
znieczulenia (ponoć nie ma ZZO) i obecności anestezjologa w
szpitalu. Prosiłabym też jeśli ktoś ma tel. na oddział położniczy
(chciałabym umówić się na obejrzenie oddziału) bardzo bym prosiła o
namiar.
Obserwuj wątek
    • monika3411 Re: Aktualn.doświadcz.po porodzie w Pruszkowie do 03.06.08, 10:19
      SPZZOZ w Pruszkowie
      Szpital Powiatowy
      Oddział Ginekologiczny i Położniczo - Noworodkowy
      05 - 800 Pruszków
      ul Armii Krajowej 2/4
      tel. 758 - 20 - 65/66
      Życzę ludzkiego personelu w czasie Twojego tam pobytu. Pozdrawiam.
      • agnes0101 Re: Aktualn.doświadcz.po porodzie w Pruszkowie do 03.06.08, 12:23
        Bardzo dziękuję za namiary. Z twojego postu wynika jednak że chyba
        nie do końca byłaś zadowolona z pobytu tam. Czy możesz napisać czemu?
        • monika3411 Re: Aktualn.doświadcz.po porodzie w Pruszkowie do 03.06.08, 15:11
          Mogę napisać, ale nie na forum. Jak chcesz to mogę Ci napisać maila.
    • zwierz.alpuhary Na tym forum mamy również wyszukiwarkę 03.06.08, 12:47
      Naprawdę:-) Oto ostatnie wątki na ten temat w kolejności od najnowszego:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=132&w=77438483&a=77630221
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=132&w=54793660&a=54803753
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=132&w=19590296&a=19600867
    • borekt Re: Aktualn.doświadcz.po porodzie w Pruszkowie do 03.06.08, 16:38
      Ja znam ten oddział wyłącznie z informacji znajomych (wiarygodnych) i nie miał
      on pochlebnych opinii.

      Zobacz choćby to www.kacperzars.pl

      Powodzenia
    • borekt Re: Aktualn.doświadcz.po porodzie w Pruszkowie do 03.06.08, 16:41
      błąd w adresie sorki. Powinno być www.kacperzaras.pl
    • mmena Re: Aktualn.doświadcz.po porodzie w Pruszkowie do 24.06.08, 08:26
      W Pruszkowie nie rodzilam, ale wspomnialas o IMiDz - odradzam. Mialam
      nieszczescie tam trafic. Najpierw 4 godz. spedzone w oczekiwaniu na przyjecie
      (bylam umowiona na 7.00, podobnie jak i kilkanascie innych osob (!!), przyjecia
      zaczynaja sie o 9.00, weszlam o 11.00), a potem gustowny opatrunek zostawiony
      wewnatrz. Pani doktor nie zauwazyla gazika wielkosci meskiej piesci. Gnil sobie
      przez pare tygodni.
      • monika3411 Re: Aktualn.doświadcz.po porodzie w Pruszkowie do 24.06.08, 10:09
        Też odradzam IMiDz. Wprawdzie rodziłam tam 10 lat temu, więc myślałam, że przez
        tyle lat zmienili standardy. Jak widać źle myślałam.
        • topka1 Re: Aktualn.doświadcz.po porodzie w Pruszkowie do 24.06.08, 13:11
          A ja rodziłam w IMiD i jestem bardzo zadowolona,
          wprawdzie standard salek i sanitariantów prosi się o remont (może wreszcie się
          doczekał), ale najważniejsze dla mnie było przygotowanie do cesarki którą nagle
          musiałam mieć zrobioną - wszystko mi wyjaśniono, w czasie operacji także
          skrótowo wyjaśniano co sie dzieje i dzięki temu miałam nadzwyczaj dobry komfort
          psychiczny, a to dla mnie było najważniejsze. A po operacji, jak chyba w
          większości szpitali wszystko pod hasłem "radź sobie sama"... zależy co dla
          Ciebie jest najważniejsze - dla mnie był mój zapewniony komfort psychiczny przez
          pełna znajomość sytuacji i bezapelacyjnie doskonałe zaplecze sprzętowe i
          personelu, ktore w razie problemów jest na najwyższym poziomie.
          • monika3411 Re: Aktualn.doświadcz.po porodzie w Pruszkowie do 24.06.08, 13:55
            No a dla mnie było ważne, żeby łaskawie mnie przyjęli na porodówkę. 11 dni po
            terminie kiedy pojawiły się niepokojące sygnały, odsyłano mnie trzy razy do
            domu. Jeżdżenie w tę i z powrotem na trasie Pruszków - Warszawa było dla mnie w
            tej sytuacji cokolwiek niezrozumiałe. Przy kolejnej próbie odesłania mnie do
            domu ostro zaprotestowałam i pewnie dlatego urodziłam w szpitalu, a nie w
            samochodzie pomiędzy szpitalem, a domem. Nie wspomnę o kretyńskich uwagach w
            rodzaju : myślałam, że pani UDAJE (!!!), a pani NAPRAWDĘ RODZI. Inne pominę, bo
            do dzisiaj mi się podnosi ciśnienie na wspomnienie. I naprawdę standard samej
            sali nie jest dla mnie najważniejszy.
    • biiii Re: Aktualn.doświadcz.po porodzie w Pruszkowie do 25.06.08, 20:02
      Mam ten sam problem, zastanawiam się nad porodem w Pruszkowie. Wcześniej
      słyszałam całkiem dobre opinie o tym szpitalu ale dwa miesiące temu rodziła tam
      znajoma z pracy. Była bardzo niezadowolona to było jej trzecie dziecko a
      pierwsze w tym szpitalu, według niej opieka w Pruszkowie była najgorsza. Poród
      bardzo "naturalny", bez pomocy. Dziecko zostało porządnie umyte dopiero
      następnego dnia po porodzie. Dobre opinie słyszałam tylko od kobiet które miały
      poród rodzinny za który sie płaci.
      • mik2007 Re: Aktualn.doświadcz.po porodzie w Pruszkowie do 30.06.08, 14:53
        absolutnie odradzam rodzenie w pruszkowskim szpitalu...
    • madducha Re: Aktualn.doświadcz.po porodzie w Pruszkowie do 30.06.08, 15:13
      a ja będąc jeszcze w ciąży słyszałam od pewnej dziewczyny (zmuszonej
      do porodu w Pruszkowie z racji braku miejsc w szpitalach
      warszawskich) dosyć pozytywną opinię na temat porodu w tym szpitalu,
      choć prawdą jest, że nie podają ZZO a podczas jej porodu na jakiś
      czas wyłączono prąd (!)...
      Sama jednak nie zdecydowałam się tu urodzić, jakoś ten szpital nie
      wzbudza mojego zaufania...
    • jade_adas2 Re: Aktualn.doświadcz.po porodzie w Pruszkowie do 09.07.08, 10:17
      Ja rodziłam dwójkę dzieci w Pruszkowie i mogę ten szpital polecić.
      Jedyne co - to opieka po porodzie nie była za dobra, ale szybko
      wypisują do domu ;)

      Pozdrawiam,
      Jade
      • 78mysz Re: Aktualn.doświadcz.po porodzie w Pruszkowie do 11.07.08, 09:53
        ja rodzilam 3 lata temu. Mialam cesarke. Przygotowanie do porodu to
        jeszcze znioslam, ale pani uprzedzila mnie odrazu ze musze sobie
        wynajac pielegniarke bo ona jest sama na noc, a ja nie bede mogla
        przez pierwsza dobe zajac sie dzieckiem. Taka dobra rada. Oczywiscie
        ogolili mnie- nie wiem z czego, ale ok. Problemy zaczely sie po
        porodzie. Lezalam sama 4 dni na sali "po cesarce". Pies z kulawa
        noga nie zagladal tam caly dzien. Tylko rano macanie brzucha i 2
        razy pomiar temperatury. I to wszystko. wieczorem brali dziecko do
        kapieli - Brali po dwa czy trzy i zwracali po 10 minutach. Dzisiaj
        wlos mi staje ma glowie jak to bylo mozliwe. Nikt nie przyszedl nie
        przylozyl dziecka do karmienia. Dostalam nawalu 4 dnia, ale tego
        samego dnia zrobilam wczesniej awanture ze chce isc do domu. To
        stwierdzili ze musze byc zmeczona i zabrali mi dziecko. Jak w nocy
        przyszedl mi pokarm to nie chcieli mi wydac dziecka - no bo jestem
        zmeczona i musze odpoczywac! Nic nie moglam zrobic, piersi bolaly
        okropnie, a moje dziecko lezalo w kojcu z wielką butlą sztucznej
        mieszanki. Na drugi dzien przyslali mi psychologa, zeby zbadal czy
        to nie przypadkiem baby blues, a ja poprostu bylam umeczona brakiem
        pomocy i tymi upalami. Lezalam tydzien w szpitalu. Co gorsza, byly
        straszne upaly a sala cala w sloncu od rana do nocy. Brudna i
        smierdzaca lazienka, ktora byla "posprzatana" raz przez ten
        tydzien.Plakalam jak mialam tam wejsc. Teraz jest ponoc klima. To
        juz plus!
        Ze szpitalami to juz tak jest - cala akcja rodzic po ludzku to tylko
        propaganda reklamowa - personel i tak robi co chce. Na koniec dodam
        tylko ze nie mam wybujalej wyobrazni. Wiec nie jest to horror-
        bajeczka. No i pewnie niektorym kobietom udaje sie urodzic w
        szpitalu w Pruszkowie i nie miec traumy. Tylko, ze jest to raczej
        wyjatek niz regula. Pozdrawiam i zycze udanych porodów niezaleznie
        od wybranego szpitala.
    • sabana Re: Aktualn.doświadcz.po porodzie w Pruszkowie do 31.07.08, 23:11
      Nie zdecydowałam się tam rodzić, mimo silego wsparcia w postaci
      bliskiej mi osoby która tam pracuje. Znam tylko dwie osoby które
      były zadowolone!: są to dwie córki pań z personelu. Na szczęście ja
      uniknęłam przyjemności...w długi weekend przyjechałam na kontrolę i
      ktg tylko dlatego że był duży upał, byłam po terminie i znudziło nam
      się jeżdżenie codziennie na trasie komorów-szpital w wawie. Chcieli
      mnie zatrzymać niemal na siłę, tylko dlatego, że byłam po terminie!
      • jaculka08 Re: Aktualn.doświadcz.po porodzie w Pruszkowie do 31.07.08, 23:44
        Uuuuu to się zrobiło niemiło..:))Pozwolicie,że(już nie świeżo upieczony)ale
        tata,napisze dwa słowa.Oczywiście wybór co do miejsca porodu należy do
        zainteresowanych,ale nasze dwie córki się urodziły w Pruszkowie na
        Wrzesinie.Starsza w starym jeszcze pawilonie,młodsza już na nowym oddziale kilka
        miechów temu...Bez znajomości,układów itd.itp.Poród rodzinny (ułamek ceny tego
        co w W-wie)w warunkach moim zdaniem bardzo przyzwoitych.Po porodzie sala 2
        osobowa,z mamą na noc może zostać np.ojciec dziecka...Owszem minusów też nie
        brakuje..Ale nie wpędzajmy przyszłych mam w dodatkowe stresy,bo niejeden oddział
        położniczy w Warszawie ma gorszy personel i wygląd od pruszkowskiego.Każdej
        przyszłej Mamie życzę "trafienia" na położną jaka z nami rodziła..Pełna profeska
        i zaangażowanie...Niestety nie pamiętam jej imienia...Nie siejcie paniki,bo
        kobitki z Warszawy nie przyjeżdżają do tego szpitala tylko dlatego,że tam
        brakuje miejsc...
        • biiii Re: Aktualn.doświadcz.po porodzie w Pruszkowie do 01.08.08, 08:53
          Jeśli chodzi o poród w Pruszkowie to nie odtsrasza mnie personel bo
          wiadomo, że to wszędzie zalezy to od tego na kogo się trafi.
          Bardziej zniechęcające są braki medyczne np:brak znieczulenia.
          Trudno zakładać ze poród będzie "łatwy" i ze znieczulenie nie będzie
          potrzebne. Moim zdaniem dla kobiety ważne jest zeby miała pewność że
          otrzyma fachową pomoc.
          • achaja17 Re: Aktualn.doświadcz.po porodzie w Pruszkowie do 01.08.08, 10:09
            Osobiście rodziłam 2 lata temu, i przyznam że naprawdę dobrze się
            mną i dzieckiem zajęli. Dodam, że nie miałam wykupionej położnej ani
            nie znałam żadnego lekarza. Poród trwał 12 h i nikt mnie nie
            pośpieszał, sami zaproponowali abym skorzystała z wanny i przez
            godzinę w niej leżałam co nie ukrywam bardzo mi pomogło. Rodziłam
            (dodam że przez cały dzień tylko ja rodziłam) punkt 19.00 i w
            trakcie mojego porodu były dwie zmiany. Po porodzie położna
            przyniosła mi córcie i pokazała jak mam ją przystawić do piersi -
            zresztą za każdym razem jak zmieniał się personel (a byłam w
            szpitalu tydzień) za każdym razem położna patrzyła jak przystawiam
            niunię do piersi. Na pierwsze przewijanie też poprosiłam położną aby
            mi trochę pomogła - z lekkim oporami ale miło - pomogła.
            Ze względu złe wyniki krwi córki cały tydzień spędziłyśmy w szpitalu
            w tym czasie co wieczór chodziłam z małą na kąpiel (kąpała ją
            pielęgniarka)i rzeczywiście robiła to sprawnie ale przy tym bardzo
            pewnie (dzieci kąpane były w Oliatum. Po każdej kąpieli dzieciak był
            ważony i osłuchiwany. To pielęgniarka pokazała mi jak najlepiej
            zakładać kaftaniki bodziaki i takie tam (przyznam się że mi na
            początku różnie z tym ubieraniem szło - mała niebyła zbyt cierpliwa -
            a ręce mi się trzęsły).
            Jednym minusem było to że czasami odwiedzających było za dużo, i w
            sami robiło się duszno (jak to w sierpniu), oraz ogólny brak
            intymności podczas obchodu kiedy to trzeba było się rozkraczyć i 5
            osób zaglądało ci pod koszule.
            Osobiście każdej kobiecie życzę takiej opieki i wrażeń.
            Pozdrawiam
            • monika3411 Re: Aktualn.doświadcz.po porodzie w Pruszkowie do 01.08.08, 11:52
              Szkoda, że te, które straciły swoje dzieci są traktowane z
              obrzydzeniem, pogardą i generalnie jak śmieci, których trzeba się
              pozbyć... a nie jak zrozpaczone i przerażone swoją tragedią
              kobiety... Ale to nie tylko pruszkowski "standard" z tego co wiem...
              • little_agi Re: Aktualn.doświadcz.po porodzie w Pruszkowie do 29.08.08, 17:45
                Poród rodzinny w pruszkowie jest DARMOWY. płaci się jedynie 400pln
                za salę, wktórej leży się po porodzie. sala jest 2 osobowa, a
                odwiedzający może zostać na noc i to tyle. można oczywiście iść na
                salę ogólną i nie zapłacić nic. czyli poród rodzinny, potem sala
                ogólna (3-4 osobowa) i to zupełnie za darmo.
    • aniazar1 Re: Aktualn.doświadcz.po porodzie w Pruszkowie do 18.01.09, 17:20
      Witam wszystkie przyszłe mamy.Ja rodziłam w pruszkowie i moge się
      wiele na ich temat wypowiedzieć,ponieważ moje dziecko zostało tam
      okaleczone do końca życia.Rodziłam 1.5 roku temu i jest to ten
      chłopiec,o którym było wspomniane na tym forum(www.kacperzaras.pl-w
      tej chwili ta strona jest zablokowana,ale niedługo będzie
      wznowiona.Poród w tym szpitalu był dla mnie horrorem.Przed porodem
      nie miałam porobionych wszystkich badań(popsuta aparatura,)lekarze
      opierali się na nieaktualnych badaniach,gdyby zrobili mi USG to
      wiedzieli by ,że dziecko jest za duże do porodu naturalnego.Mój syn
      ważył 4100 i 60 cm wzrostu,jak na moją budowe to zdecydowanie za
      dużo.Przez to dziecko nie mogło wyjść z kanału rodnego,zaczęło
      zanikać tętno płodu(w tym czasie wyłączono światło) i zrobiło się
      wielkie zamieszanie.Zleciało się koło 12 osób,zadecydowali że zrobią
      mi VAKUM.Jeden z lekarzy wyciągał próżnociągiem główkę dziecka
      (próżnociąg po pierwszym razie wypiął się)a inni rzucali mi się na
      brzuch i wypychali dziecko(przez ok.2 tyg.bolało mnie żebro miałam
      prawdopodobnie złamane).Mały zaklinował się w barkach i w skutek
      zbyt silnego szarpnięcia została mu wyrwana rączka.Oczywiście nie
      przyznano się do niczego,dopiero po 2 tyg.u neurologa dowiedzieliśmy
      się,że mały ma porażenie splotu barkowego(jest to okaleczenie na
      całe życie).Część 2 na dole
      • aniazar1 Re: Aktualn.doświadcz.po porodzie w Pruszkowie do 18.01.09, 17:45
        Ciąg dalszy.Mały miał wyrwany nerw C6,jego rączka była całkowicie
        bezwładna,W tej chwili jest już po operacji,którą miał robioną za
        granicą.Miał robiony przeszczep nerwów.Teraz jesteśmy 7 mies.po
        operacji i jest mała poprawa.Osoba z porażeniem musi być
        rehabilitowana do końca życia.W czasie turnusów poznałam pare
        dziewczyn,które rodziły też w Pruszkowie i ich dzieci mają to
        samo.Jak widać nie jest to jedyny przypadek.Po swoich
        doświadczeniach odradzała bym porodu w tym szpitalu.Nasze zycie po
        porodzie bardzo się zmieniło,kręci się tylko wkoło
        szpitali.Oczywiście założyliśmy szpitalowi sprawę bo trzeba walczyć
        o swoje.Jeśli ktoś chce wiedzieć więcej na temat splotu to podaje
        strone www.fundacja splotu ramiennego.pl,jest tam również opisana
        historia naszego syna.Pozdrawiam
        • superiwona Re: Aktualn.doświadcz.po porodzie w Pruszkowie do 18.01.09, 19:27
          b. mi przykro ze to spotkalo wlasnie wasza rodzine, oby zadnego
          dziecka nie spotkalo to juz nigdy. a pruszkowska porodowke bede
          omijac z daleka...
          • ignisdriver Re: Aktualn.doświadcz.po porodzie w Pruszkowie do 19.01.09, 12:07
            Hej hej, o każdej porodówce mozna powiedzieć i źle i dobrze.
            Moja zona rodziła w Pruszkowie w listopadzie 2008 z całego serca
            wszystkim polecam i personel i szpital. Zero komplikacji, miłe
            położne i zawsze uśmiechnięte a do tego oddział wyremontowany.
            Każdy popełnia błędy ale nie mozna ich skreslać na zawsze.
            Chyba, że poród mojej żony był wyjątkiem w co wątpię bo było już
            sporo pozytywnych wypowiedzi o tym szpitalu.
            • aniazar1 Re: Aktualn.doświadcz.po porodzie w Pruszkowie do 25.01.09, 14:13
              Hej hej troszke się Pan zagalopował ciekawy jestem jak by to wasze
              dziecko było okaleczone na całe życie w tym szpitalu czy też tak
              samo by Pan twierdził . Nas spotkało nieszczęście dlatego wszystkim
              odradzam a skoro już chcecie tam rodzić to stawajcie na głowie aby
              wszystkie badanie a w szególności USG zrobiono przy przyjmowaniu to
              wyeliminuje błedy. Podam
              przykłady
              www.fsr.pl
              www.fsr.pl/hkacpra2.php
              www.kacperzaras.pl
    • aniazar1 Re: Aktualn.doświadcz.po porodzie w Pruszkowie do 18.01.09, 19:38
      Aktualna strona www.kacperzaras.pl
    • maja209 Re: Aktualn.doświadcz.po porodzie w Pruszkowie do 19.01.09, 15:47
      dopiero teraz doczytalam sie o Kacperku Wspolczuje i ciarki mnie
      przechodza ... Dokladnie m-c wczesniej trafilam na pruszkowska
      porodowke ... Byla noc wiec musialam czekac az "przemila" pani
      doktor sie zwlekla i raczyla mnie zbadac i powiedziec ze nie ma
      miejsca dla mnie i w ogole mam jeszcze duzo czasu i moge sobie
      jechac do Warszawy ... Po krotkiej dyskusji, kiedy z mezem
      zorientowalismy sie ze nie ma co z glupia baba dyskutowac ruszylismy
      do Warszawy Po drodze zadzwonilam do IMiD spytac czy mnie przyjma I
      jeszcze dostalam ochrzan ze to ja dzwonie a nie lekarz ktory odmowil
      przyjecia mnie w Pruszkowie Ale pruszkowski personel powiedzial ze
      nie ma telefonu i nie bedzie wydzwanial pytac gdzie sa wolne
      miejsca ... Po godzinie bylo po wszystkim ... Ale za pozno bylo na
      cesarke ... No i na moje gabaryty dzidzia byla za duza -4650g i
      67cm ... Porzadna babka :-) Cale szczescie ze to ja do dzis mam
      problemy ze soba po tym ciezkim porodzie i biegam na rozne
      rehabilitacje Coreczka cala zdrowa ! Ale w przypadku Kacperka to noz
      sie otwiera ! skandal !
      • aniazar1 Re: Aktualn.doświadcz.po porodzie w Pruszkowie do 19.01.09, 18:17
        Do Maja209.To może dobrze się stało,że Cię nie przyjeli w Pruszkowie
        bo mogła by być taka sama sytuacja tym bardziej,że twoja córa
        jeszcze większa była.Domyślam się jakie masz problemy ze sobą,bo ja
        rówież mam i ginekolog też mi zaleciła rehabilitacje,ale nie mam na
        to czasu,wystarczy że z małym ciągle jeżdze.Mam wiele do zarzucenia
        temu szpitalowi ale wszystkiego nie da się opisać,mój synek urodził
        się też w dużej zamartwicy,ze złamanym obojczykiem no i do tego ta
        rączka,ile to musi taki maluszek się nacierpieć.Każdemu szpitalowi
        można coś zarzucić,ale ten to przechodzi sam siebie.Jeśli by to był
        nasz jedyny przypadek, to można by było ich troche
        usprawiedliwiać,ale to nie pierwszy i nie ostatni raz,coś często im
        się to zdarza.Zrobili dziecku krzywde i nie potrafili się do tego
        przyznać,oszukali nas,powiedzieli że wszystko jest ok.a może tak się
        znają ,że nawet nie wiedzieli co to za uszkodzenie
        • monika3411 Re: Aktualn.doświadcz.po porodzie w Pruszkowie do 19.01.09, 19:47
          Na moje pytanie : dlaczego? lekarz na oddziale ginekologiczno -
          położniczym pruszkowskiego szpitala, wręczając wyniki badań
          histopatologicznych mojego dziecka, odpowiedział : pani pójdzie do
          lekarza to się pani dowie... Rozumiem, że byłam u kowala, a nie u
          lekarza... Mogłabym książkę napisać o podłym traktowaniu pacjentek
          (TAKICH pacjentek, matek TAKICH dzieci) na wspomnianym oddziale na
          podstawie jednej spędzonej tam nocy. To był koszmar.
        • ellusia1975 Re: Aktualn.doświadcz.po porodzie w Pruszkowie do 01.02.09, 15:54
          Moje doświadczenia po porodzie w szpitalu w Pruszkowie to KOSZMAR!!! Miałam
          bardzo ciężki poród z komplikacjami. Miałam bakterie streptococcus agalactiae w
          posiewie, o czym nie wiedziałam. Dziecko urodziło się w zamartwicy, z
          podejrzeniem zapalenia mięśnia sercowego, dostało tylko 6 pkt, a ja wylądowałam
          na O.I.O.M-ie. Nie wspomnę już o tym że rodziłam 10 dni po terminie, bo lekarze
          uznali że o przekroczonym terminie możemy mówić dopiero po 14 dniach (choć od
          anestezjologa usłyszałam że kiedy mnie otworzyli w środku było bagno). Miałam
          cięcie pod narkozą, córeczkę dostałam dopiero w 4-tej dobie i ...od razu
          pretensje pani pediatry że nie karmie!!! Próbowała nawet za pomocą wielkiej
          strzykawy z odciętą końcówką odciągnąć mi pokarm!!!A niby skąd miałam mieć
          pokarm - byłam odwodniona po narkozie, póżniej tez wolno mi było pić niewielką
          ilość wody dziennie. Kiedy poprosiłam pielęgniarkę ( o położnych nie mogę
          powiedzieć złego słowa) o pomoc w dostawieniu dziecka (miałam najszczersze chęci
          karmić) usłyszałam "mąż niech pani pomoże". Natomiast kiedy poszłąm do dyżurki
          po mleko powiedziano mi: "pani dziecko jest duże i potrzebuje zjeść a szpital
          nie ma mleka- to mleko jest tylko w jednej aptece która dziś jest
          zamknięta"!!!!!!!!!!!!!!!!!!! O stanie zdrowia mojego dziecka informowano mnie w
          ten sposób:"pani miała bakterie a dziecko dostaje antybiotyk". Nikt jednak nie
          poinformował mnie co to za antybiotyk, na co. Nie miałam pojęcia co kryje się za
          tą groźną bakterią, nikt mi nic nie wyjaśnił. Dopiero po wyjściu ze szpitala
          analizując z pomocą internetu dokumenty napisane zawiłym, medycznym językiem
          oraz po konsultacji z pediatrami dowiedziałam się że córeczka przeszła
          sepse!!!Bogu dzięki że po tym co przeszła nic jej nie jest.
          Spędziłam w tym szpitalu 8 dni. Chyba najgorszych w życiu. Radzę wszystkim
          przyszłym mamom zeby omijały to miejsce z daleka!!!!
    • pojawaj A ja byłam zadowolona 06.02.09, 11:16
      Były naprawdę ludzkie warunki i dobra opieka. Mój poród też nie
      należał do najłatwiejszych, miałam skurcze przez 12 godzin, a szyjka
      się nie otwierała, a potem zaczęło córeczce zanikać tętno. Działo
      się to w środku nocy, akcja: cesarka odbyła się błyskawicznie i moje
      dziecko zostało dzięki temu uratowane.

      Jedyne z czego byłam niezadowolona, to odmowa pomocy p***na położna
      nie chciała mi podać leku przeciwbólowego "bo jest sama na dyżurze i
      nie ma czasu". Ale to była jedyna taka pinda na oddziale. Druga,
      która miała wykupiony dyżur przez inną pacjentkę zajęła się też mną
      (za niewielką opłatą).

      Opieka nad dzieckiem SUPER! Nawet jak już byłam na chodzie, to jak
      się córka obfajdała od góry do dołu, to wystarczyło poprosić a
      położne zabierały, myły, przebierały. Jak poprosiłam o pomoc, to
      przyszły i sprawdzały czy dobrze przystawiam do piersi, podpowiadały
      co i jak. Jak byłam zmęczona, zabierały dziecko. Tylko o potrzebach
      trzeba mówić, bo mają zazwyczaj za dużo pracy, żeby same miały
      zgadywać co komu potrzeba.

      Poza tym cesarkę robił mi Jaśnie Pan Dyrektor, przecudny człowiek,
      który o moje i Michasi zdrowie dowiadywał się codziennie aż do końca
      naszego pobytu w szpitalu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka