mameluch 25.11.08, 23:44 jako że oficjalna rozgrzewka przed S7 już nadana, możemy zainaugurować tradycyjny wątek szkoda że ciąg dalszy dopiero po Nowym Roku, ale w obliczu czekania po S6 nie jest tak źle Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mallina Re: 24 - Sezon 7 26.11.08, 00:52 juz tez obejrzalam widac, ze 24 wyprzedza historie: czarnoskory prezydent, teraz kobieta na tym stanowisku www.dziennik.pl/swiat/article261008/Czarny_prezydent_USA_Ale_to_juz_bylo_.html?service=print ten afrykanski watek, to pewnie ma byc zgrabnym wprowadzeniem w historie ktora zobaczymy po nowym roku. dla mnie moze byc jack w dobrej formie, pare blizn wiecej ale sprawnosc nadal doskonala. od pewnego momentu bylam pewna, ze dzieci wejda na teren ambasady pod warunkiem, ze Jack wejdzie z nimi. okolicznosci myslalam ze bede nieco inne, ale efekt ten sam. eks ukochanego Ally rozpoznalam pod koniec odcinkaciekawe czy bedzie mial cos jeszcze do zagrania czy to tylko goscinny wystep? wydaje mi sie, ze sezon zacznie sie w momencie gdy Jack bedzie juz mial rozprawe za soba. bo inaczej byloby to bezsensu, pokazywaliby nam wstawki z rozprawy? na pierwszy rzut oka nie pasuje mi narzeczona syna prezydentowej, Samantha. pracowala z jego przyjacielem, wiec moze byc "podstawiona", no rozkochac synalka w sobie i przez to byc blisko najwazniejszej osoby w USA. kto bedzie glownym czarnym charakterem widac, pytanie czy dziala sam czy ma kogos nad soba pytanie czy na pewno bedzie chodzilo o sprawy afrykanskie.. - Jack is back! www.fox.com/24/index.htm Odpowiedz Link Zgłoś
mallina Re: 24 - Sezon 7 26.11.08, 01:00 teraz dopiero ze spokojem moglam poczytac co napisales po obejrzenu wczoraj a ja nie widzialam trailera i mowisz ze tam sad byl> to mysle, ze moze koncowy wyrok i wiadomo kto(tylko sie domyslam KTO) odbiera Jacka to Samantha jest zona a nie narzeczona? to mi ulecialo cos.. ale widze, ze tez masz co do niej podejrzenia ach i jaki byly prezydent wymeczony i chyba z ulga odchodzacy na polityczna emeryture.. dzis tez sie zastanawialam kiedy pani prezydent zapozna sie z Jackiem, bo ze to nastapi to nawet nie watpie a Gil B., jeszcze nie pamietam jak sie w serialu nazywa, to faktycznie nieciekawa jak na razie postac. ale moze sie tak maskuje i okaze sie godny zaufania? a i mam nadzieje, ze sie wiecej nie pojawi ten gosc z ONZu mam tez niepokoj, ze mignie tam gdzies Kim, wolalabym aby pojawiala sie tylko w rozmowach ten szal dla niej mnie zaniepokoil, choc moze chlopiec z Afryki zastapi Kim? no i kto zamiast Audrey? nie wydaje sie mozliwe, by zadna wazna kobieta sie nie pojawila.. Odpowiedz Link Zgłoś
mameluch Re: 24 - Sezon 7 26.11.08, 10:11 to Ty nie obejrzałaś jednak traila? aaa to może lepiej nie czytaj co tu niżej będzie chociaż tak naprawdę ja oglądałem mrużąc oczy i próbując nie słuchać dialogów, a do tego tylko do połowy. sam już nie kojarzę czy w trailu też to wyszło, ale wcześniej słyszałem głosy że TEN KTOŚ ma wrócić w charakterze złego może jednak Jack stopi lodowate serce i nie będzie musiał zabijać swojego drugiego przyjaciela drugi sezon pod rząd? a ta żona to tak rzucona była tylko, nigdzie tego nie powiedzieli może i rzeczywiście narzeczona drugie dno będzie na pewno, a Voigt nie może być największym z umoczonych. może nowa pierwsza dama (dam? albo Daniels mający swoje ukryte interesy i jątrzący zza pleców? Gil B. (Frank, tak?) powinien się pojawić, w końcu też do USA wraca. aha, akcja chyba tym razem będzie w Waszyngtonie? bo przecież sąd taki specjalny to raczej nie w LA? SPOILER ------> no i CTU już chyba nie istnieje, jakaś tam nowa agencja je zastąpiła? oby tylko Chloe dalej była Kim chyba nie będzie, ponoć miała dość grania i jej rola ekranowa skończyła się w S5 (to wtedy chyba z tym starszym gościem była?). o, Chase mógłby wrócić za bardzo nie chcę do listy płac zaglądać, bo przy moim szczęściu zobaczę coś co zdradzi mi część fabuły, a i tak już za dużo wiem przed nowym sezonem Odpowiedz Link Zgłoś
mameluch Re: 24 - Sezon 7 26.11.08, 10:13 hehe, a o tym to nie widziałem pl.youtube.com/watch?v=9H18Yy6h3sE Odpowiedz Link Zgłoś
mallina Re: 24 - Sezon 7 26.11.08, 13:11 a to ten filmik jest tez w tym artykule co dalam link powyzej TA osoba nie moze, po prostu nie moze byc zla(( pewnie to spojlerowa manipulacja mam nadzieje, ze prezydenci byly i obecna nie beda zamieszani w spisek, to takie zbyt przewidujace)) ale moze ten maz pani prezydent? taki "maz swojej zony", wiadomo meska ambicja cierpi, nie kazdy potrafi byc tylko panem Gronkiewiczem-Waltz>D Kim niech nie wraca, Chase moze byc ten ostatni wystep Kim w serialu zniechecil mnie do tej postaci(i nie mialo wplywu to, ze aktorka ta przyjazni sie z Paris Hilton) mogli jakos sprytniej sie jej pozbyc z serialu, caly ten watek z tym starszym od niej facetem do kitu byl. moze nowa prezydent przywroci CTU? i nie wyobrazam sobie, ze akcja nie bedzie w L.A, choc wiele na to wlasnie wskazuje. Odpowiedz Link Zgłoś
mameluch Re: 24 - Sezon 7 12.01.09, 09:56 to jak, po powrocie z pracy chyba można już zasysać? i wczoraj i dziś w usie dwugodzinne odcinki/dwa jednogodzinne? nieopatrznie znów zerknąłem na rozkład transmisji w Stanach i rzuciło mi się w oczy, że WIADOMO KTO już na początku się pojawi;] Odpowiedz Link Zgłoś
mallina Re: 24 - Sezon 7 12.01.09, 16:01 ja bede wieczorem ogladac, ponoc odcinek juz czeka wczoraj jak ogladalam futbol amerykanski w tv, to byly reklamy 24, ze juz za chwile, za moment i w tym szybkim spocie reklamowym tez wydawalo mi sie, ze widze JEGO Odpowiedz Link Zgłoś
mameluch Re: 24 - Sezon 7 12.01.09, 22:49 trzeba obgadać "co Jack Bauer miał na myśli?" i w ogóle chyba dziś napisów nie będzie. za to już 3 i 4 w tłumaczeniu, więc może jutro całą czwórkę będzie trzeba pyknąć na raz Odpowiedz Link Zgłoś
mallina Re: 24 - Sezon 7 12.01.09, 23:03 tez czekam ciagle na napisy i jestem rozczarowana, ze ich nie ma choc z drugiej strony jaka to bedzie uczta. jak obejrzysz pierwszy, to zaloz moze nowy watek?juz tutaj boje sie wchodzic, ze przeczytam cos wiecej Odpowiedz Link Zgłoś
mameluch Re: 24 - Sezon 7 12.01.09, 23:21 na mininovie screenery wiszą już od wczoraj (przynajmniej). na hataku mają status "w tłumaczeniu", więc pewnie na nich pracują, a jak dziś pójdzie normalnie w tv i jutro wrzuci eztv, to przypasują je do bardziej oglądalnej wersji w razie jakbym obejrzał, to w tym wątku (w końcu tak ładnie się nazywa! od lewej ściany zacznę z oznaczeniem odcinka w tytule Odpowiedz Link Zgłoś
mameluch Re: 24 - Sezon 7 14.01.09, 20:09 nieciekawie cuś z tymi napisami na statusie tłumaczeń na napisy24 zero uaktualnień hataka od 12.01. wygląda na to że pierwszy odcinek będzie już dziś (już przeprowadza korektę) od bodzia_007, mam n*****ę że przystosowany do wersji którą mam ale raczej tak, bo to ta najpopularniejsza. Odpowiedz Link Zgłoś
mallina Re: 24 - Sezon 7 14.01.09, 20:55 no to ja pewnie mam tez wersje o ktorej mowisz czekam juz niecierpliwie, dziwne, ze tak opieszale na tym hataku.. a ten bodzio skad jest?nie z hataka? Odpowiedz Link Zgłoś
mameluch Re: 24 - Sezon 7 14.01.09, 21:04 chyba nie, na liście jest tylko jako bodzio, w grupie pusto. a przy tłumaczeniach hataka wszędzie Grupa Hatak. nie jest napisane kto tłumaczy. gdzieś tam na forum doczytałem, że chyba większość jest jako "" podpisywanych, ale nad 24 dobrze nam znana tłumaczka pracuje z tym że miała jakieś problemy związane ze swoją działalnością Odpowiedz Link Zgłoś
mallina Re: 24 - Sezon 7 14.01.09, 21:23 no miala miala, nawet zbiorka byla kasy na prawnika, pamietam bo sie dorzucalismy troche jednak dziwne ze to tyle trwa, akurat 24 byly zawsze bardzo szybko tlumaczone. Odpowiedz Link Zgłoś
mameluch Re: 24 - Sezon 7 14.01.09, 23:51 są! lecę na razie, ale za pół h mam n*****ę zacząć oglądać napisy24 jak coś Odpowiedz Link Zgłoś
mameluch o tłumaczeniu jeszcze 15.01.09, 00:58 fuck, źle to wygląda ze strony hataka na napisy24 zmienili status tłumaczeń pół godziny temu z "napisy wkrótce" czy tam "w tłumaczeniu" na "Tłumaczenie w bliżej nieokreślonej przyszłości."(( nie wiem czy na bodzia będzie można liczyć przy wszystkich odcinkach. chyba naprawdę będzie trzeba trochę odkurzyć angielski, chociaż 24 nie lubię oglądać w oryginale (próbowałem z pierwszym odcinkiem 2 sezonu, za dużo szczegółów traciłem Odpowiedz Link Zgłoś
mallina Re: o tłumaczeniu jeszcze 15.01.09, 01:55 o zesz, jest i bede musiala czekac chyba do piatku, bo jutro ide na koncert muzyki powaznej(heh powaznie zabrzmialo) i nie wyrobimy sie na pewno na tyle by 4 odcinki obejrzec! no ale super ze juz sie pojawily napisy Odpowiedz Link Zgłoś
mameluch Re: o tłumaczeniu jeszcze 15.01.09, 11:46 hatak trochę zawodzi, więc niezależni biorą się do roboty pojawiły się w przygotowaniu napisy do drugiego odcinka autorstwa cyberslawa z informacją, że powinny być dostępne dziś wieczorem to do jutra może i trójka się pojawi? Odpowiedz Link Zgłoś
mallina Re: o tłumaczeniu jeszcze 16.01.09, 20:44 hurra zaraz bede ogladac chyba z 3 odcinki juz sie nie moge doczekac komentowania Odpowiedz Link Zgłoś
mameluch Re: :) n/t 16.01.09, 22:07 jaka miła niespodzianka z tą trójką zaraz oglądam tysz. Odpowiedz Link Zgłoś
amused.to.death Re: :) n/t 16.01.09, 23:32 ja już obejrzałam cztery, ale poczekam, aż wy zaczniecie dyskusję, bo trochę mi się miesza co było w którym odcinku Odpowiedz Link Zgłoś
mallina Re: :) n/t 17.01.09, 01:03 Tomek, wiesz co! razem dales 2 i 3 i nie moge sie wlaczyc bo trzeci bede ogladac jutro jak jutro obejrze 3 i 4 to obiecuje ze 4 dam osobnoDD ale sie ciesze ze juz mozna ogladac, na serio jack troche okragly na twarzy, ale taki wychudzony to byl tylko po Chinczykach.zreszta lata leca. jak sobie przypominalam pierwszy sezon to widac, ze Kiefer sie postarzal. o kurde, jeszcze Aaskowi wisze 4 i 5 sezon, az jej zazdroszcze ze tyle przed nia Odpowiedz Link Zgłoś
mameluch Re: :) n/t 17.01.09, 01:18 myślałem że też obejrzysz dziś do trójki) nawet nie za bardzo zauważam takie zmiany jak wygląd Jacka, bo jest zmiany są dość jednostajne. więc dla mnie ciągle wygląda jak w 1 sezonie (może poza dłuższymi włosami inaczej z wyglądem osób, których dawno się nie widziało, wtedy zmiany są uderzające. ale tu już wkraczamy w trzeci odcinek... (wiem, wredny jestem) ja Aśce nie zazdroszczę raczej 6 sezonu ale początek 7 jak najbardziej. na napisach status tłumaczenia czwartego odc. raczej niejasny. najpierw była niedziela popołudniu, potem pojawił się edit, że może uda się jutro. tłumaczy chyba ten sam gość co trójkę - michnik:] Odpowiedz Link Zgłoś
mallina Re: :) n/t 17.01.09, 01:29 taak maz mo wspominal o Michniku) Bodzio dal rade to i Michnik se poradzi bardzo mnie Hatak zawiodl, ze tak odpuscili z napisami ja chcialam ogladac dzis i trzeci, bo gdy skonczylismy drugi to dla mnie dalej byla wczesna pora no ale tylko dla mnie. w sumie to pojawienie sie Tonego to zgrabnie nawet wyjasniono. ze zostal wywieziony karetka i nikt go juz nie widzial. coz Jack nie jest lekarzem wiec mogl sie pomylic czy on zywy czy tez nie mam nadzieje ze nie beda tego bardziej rozgrzebywac, tzn Tony wspomni co z nim sie dzialo ale bez szczegolow mogacych podwazyc wiarygodnosc tej historii Odpowiedz Link Zgłoś
mallina a aktor grajacy Tony'ego to 17.01.09, 04:14 wiecie ze jest pol Polakiem? i nazywa sie Bernard Carlos PAPIERSKI?? mama z Hiszpanii, tatus z Polski))) no musialam sie podzielic ta wiadomoscia Odpowiedz Link Zgłoś
mameluch Re: a aktor grajacy Tony'ego to 17.01.09, 12:03 od początku to przeczuwałem, w końcu skąd są najprzystojniejsi mężczyźni? trochę geny ma zepsute hiszpańską domieszką, ale nie jest tak źle Odpowiedz Link Zgłoś
mallina Re: a aktor grajacy Tony'ego to 17.01.09, 13:55 pewnie taki polski romantyk o hiszpanskim temperamencie i amerykanskim patriotyzmie teskniacy za Meksykiem w ktorym mieszkal jako dzieckoD )) mam nadzieje, ze jeszcze zagra w jakims udanym filmie i rola Tonyego Almeidy nie bedzie jedyna z jakiej sie go bedzie pamietac. no a "glosowo" z Kieferem sie dobrali idealnie. A tutaj oczywisce serial ma dubbing - profanacja! Odpowiedz Link Zgłoś
mameluch Odcinek 1 15.01.09, 00:51 wooooooooow, świetnie się zaczyna! no nie spodziewałem się. wszystko cacy normalnie od czego by tu zacząć? FBI. super postaci, Renee... no... Reneeeeee... oby tylko nie zginęła za szybko nie no, tfu tfu. świetnie się zapowiada, oby tak dalej. widać że kierat FBI jej nie leży ale ten dupowaty szef wygląda trochę na jej faceta. obym się mylił (ale oby też Jack nie próbował z nią kręcić Janis w fiolecie o wyrazie twarzy smutnego pieska tak sobie teraz myślę, że Chloe też tak (tzn. jak smutny piesek, ale inny niż Janis wyglądała czasem. fajna, taka zagubiona, ale pewnie pokaże pazurki. koleś od komputera też idealny. oboje to chyba znani aktorzy, ale nie chcę szukać w czym grali i skąd ich znam, bo jeszcze natknę się na jakieś spojlery fajnie że taki przeskok jest w sprawie syna prezydenta. męczyłoby mnie pokazywanie podchodów tej jego dziewczyny (miałaś rację, a tu już mamy trupa i ją mocno podejrzaną. palce musiał tu maczać Voigt. i pewnie on też stoi nad Tonym, skoro akcję rozpoczęli równo z planowaną interwencją w Afryce. właśnie, Tony przez cały odcinek myślałem, że napiszę, że ciężko przypuszczać żeby miał przejść na jasną stronę mocy, albo że działa pod jakąś przykrywką. ale po zakończeniu już sam nie wiem. zginął koleś który i tak miał za paznokciami (ale te parę chwil, które był na ekranie było mistrzowskie Scheckner, tak?), a samolot nie rozbił się na koniec, tylko zmienia kurs czy coś tam. więc jest szansa, że to jednak jakaś bardziej przemyślana gierka, a nie tylko zemsta. aha, gość od programowania też żyje. przynajmniej na razie i jego córki nie zabili. więc jakieś tam światełko nadziei dla Tonyego widzę;P o coś jeszcze nie zahaczyłem? eh, obejrzałbym drugi (a trzeci i czwarty też czekają), ale chyba poczekam do jutra. jeśli nie będzie widoków na napisy, chyba pomęczę się z wersją oryginalną Odpowiedz Link Zgłoś
grimsrund Re: Odcinek 1 16.01.09, 04:16 Nienoo, Renee to jest jeszcze nowa twarz tentego, ale za nie rozpoznanie Janis z REALITY BITES, TRUTH ABOUT CATS AND DOGS, DOGMY i MYSTERY MEN to się należą bęcki Znaczy, by sie należały, gdyby Garofalo nie była pierdolniętą lewaczką (nawet jak na standardy Holyłudzi), bo od kiedy sie o tym dowiedziałem, zwisa mi ona i powiewa, że tak peem Odpowiedz Link Zgłoś
mameluch Re: Odcinek 1 16.01.09, 22:03 moja kulpa, ale wiesz że pamięć filmową mam cholernie wybiórczą Odpowiedz Link Zgłoś
amused.to.death Re: Odcinek 1 16.01.09, 19:42 Renee jest świetna a jej szef w sumie nie jest aż taki dupowaty A co do Janis to właśnie jak dla mnie za bardzo w stylu Chloe jest niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
mameluch Re: Odcinek 1 16.01.09, 22:04 za wiele Janis nie pokazała jeszcze, ale wygląda mi jednak na taką panikarę trochę, mniej zajadłą niż Chloe. w ogóle mam wrażenie, że postać Chloe sumuje się z Janis i tego sarkastycznego analityka Odpowiedz Link Zgłoś
mallina Re: Odcinek 1 16.01.09, 23:54 obejrzalam dwa ale wpierw o pierwszym Agentka Renee, cos czuje ze wspolpraca z Jackiem bedzie prawie idealna.Kobieta odrobila prace domowa i wie o Jacku to co powinna, a pewnie ma jeszcze jakiegos asa w rekawie gdyby Jack zaczal za mocno brykac Widac, ze w jakis sposob go podziwia i wie tez czego sie po nim spodziewac. Ten jej boss mi tez pachnie jakas milostka, obecna lub zakonczona, ale cos jest na rzeczy bo taki mocno troskliwy no i Renne taka ze jest na co popatrzec z szefem czuje ze Jack sie nie polubi i beda miec co do wszystkiego odmienne zdania, co bedzie rodzilo konflikty a renee bedzie rozdarta.. Janis, pasuje, w pierwszej serii tez byla taka w CTU pracownica, niestety szybko zeszla..Janis taka nieby sierota, a co trzeba to zrobic potrafi no ale co z Chloe! bede czekac nawet bylam zaskoczona ze watek syna prezydentowej tak szybko sie potoczyl! Samanta jak nic umoczona(i pisze to po obejrzeniu dwoch odcinkow) a Voight wg mnie na stowe sie pojawi.. Tony hmm pomimo wszystko dobrze go widziec, takiego troche dzikiego i zlego ale mysle jak Ty, ze ta zla droga taka chwilowa. padlo ze Tony jest winny kase, wiec wydaje mi sie ze on ma jakies zobowiazania, a swoja droga ma wszystko w dupie..jako oficjalnie martwy mogl robic co chcial, nic dla niego nie mialo wartosci tez pomyslalam ze nie ma zle skoro dziewczynki z saaba nie porwali, bylaby przeciez swietna karta przetargowa.. a Toma i tego z ambasady to juz nie bedzie? pewnie nagle sie pojawia.. w sumie wiele osob moze sie pojawic(byle nie Audrey) a ten gosc z sadu strasznie irytujacy Odpowiedz Link Zgłoś
mallina odcinek 2 17.01.09, 00:07 myslalam ze juz ktos zacznie z meza pani prezydent to zrobia swirnietego jak nic. a Samanta to bajka o ciotce to pojechala wg mnie widac bylo ze sie wystraszyla ze Secret Service na nia czeka.tylko zwiac nie miala jak pani prezydent jeszcze mnie nie przekonuje do siebie, ale dam jej czas. taka mdla mi sie wydaje, nawet Noah byl jakis i czyz Jack i Renee to nie jest dobry tandem? jak pojechali w teren to porozumienie bez slow! przy statku poszlo im swietnie. ona taka niby dzialajaca wg prawa itd, ale widac, ze gdy sytuacja wymaga wie do czego sluzy bron. oczywiscie juz Jack ma przewalone u szefa(jak on sie nazywa..), podpadl mu, bo ta samodzielna wyprawa pojdzie na jego konto. ale liczylam, ze Jack zauwazy strzelca.. a swoja droga ludzie Tony'go sa wszedzie, w biurze zapewne tez. choc czy nie wydaje Wam sie, ze wiadomosc o tym ze Jack i Renee jada do podejrzanego wyszla od sekretarza prezydentowej? on byl przy tym jak jej zgloszono ten wyjazd. ach jaka scena na tym statku! wiadomo bylo ze Jack nie strzeli do Tonego, teraz tylko kwestia czy Tony ucieknie i dalej bedzie "zlym" czy sie dogadaja. wg mnie to drugie no tak bym wolala.. bo jak ten odcinek pokazal Tony jest pionkiem.albo byl. i ciekawe czy sprawa bedzie sie dziala tylko wokol Afryki. Odpowiedz Link Zgłoś
mameluch odcinek 2 i 3 17.01.09, 00:47 obejrzane oba ale fajnie, tyle znajomych twarzy na powrót Chloe liczyłem, ale nie sprawdzałem nigdzie czy będzie, ale Bill mnie zaskoczył. taki jakiś wychudzony tylko bidak. niepokoi mnie tylko, że skoro już w trzecim odcinku mamy Chloe, Tonyego i Billa, to ktoś z nich przez najbliższe godziny zginie. tym razem naprawdę ale Renee była wkurwiona po tym obezwładnieniu ciekawe tylko czy na nowo przekona się do Jacka. oby, bo naprawdę jest świetna no nie mówcie, że ten Larry nie jest dupowaty samo imię jest zagrywka ze zdjęciami trupów rzucana Tonyemu to jak rozmowa przedszkolaka z profesorem i oburzenie na sugestie Renee o małym przyciśnięciu farmakologicznym. a swoją drogą, tego aktora też kojarzę, ale znów nie wiem skąd. prezydentowa jak na razie taka naiwna bardzo, ale może się rozkręci trochę. pierwszy dam trop ma słuszny, więc pewnie Samanta zginie w najbliższym odcinku. a szkoda, bo jakaś dużo ładniejsza niż w Redemption się wydaje;] ten sekretarz podejrzany mocno. było kilka scen kiedy odbierał na boku telefon, chyba taka sugestia od reżysera, że z Tonym czy kimś umoczonym będzie gadać. ale może właśnie to tylko taka zagrywka, a wtyką będzie ktoś inny. może mąż właśnie? aha, wtyką w FBI może jednak jest Sean? historyjka z żoną naiwna i strasznie łatwa do spreparowania. a Janis łatwowiernie wszystkie ślady zatarła. hmmmmm, a może Larry jest tym złym? w końcu prawie wszystkie jego działania to rzucanie kłód pod nogi i od początku nie chciał Jacka, który jak już się za coś zabiera, to kończy obejrzałbym czwórkę, ale napisów nie ma jeszcze. jak nie pojawią się do jutra do wieczora, będę zmagać się z oryginałem Odpowiedz Link Zgłoś
mallina Re: odcinek 2 i 3 17.01.09, 23:40 no to ja juz i po 3 i 4 ale tu nawiaze tylko do 2 i 3 hehe Chloe kurde jakas tez wieksza czy mi sie wydaje? ale naprawde super widziec ich w czworke Bill po jakichs przejsciach, tak mysle, bo mocno go na zmarnowanego zrobili. Jesli mialabym stawiac kto z nich bedzie do odstrzalu to pewnie Bill.. jak powiedzieli, ze to miejsce to takie ich CTU to az mi sie smutno zrobilo.. to biuro FBI takie...nieprzytulne i ten open space najgorszy z mozliwych, jak idzie w takim czyms pracowac. juz tak czulam, ze Jack zamiesza cos z Renne gdy mu Bill powiedzial, ze nie moze jej w to wmieszac..ale trzeba przyznac, ze Jack zalatwil to delikatnie a co do Larrego sie zgadzam, dupowaty na calej linii, a Renne twierdzi, ze mu ufa na stowe 0 dobry kandydat na zdrajce! choc musze przyznac, ze potrafil wysluchac argumentow Jacka a nawet podjac szybkie decyzje na ich podstawie. tyle, ze ostatecznie zwatpil, a moze Jack za mocno weszyl i byl mu wlasnie nie na reke? Samanty nie bedzie mi jakos zal. Odpowiedz Link Zgłoś
mameluch Odcinek 4 17.01.09, 22:14 i nie wiem co napisać działo się dużo, ale zaskoczeń jako takich niewiele. dobrze że okazało się, że Tony nie był przez ten czas taki kryształowy. i jak przyjdzie co do czego, pewnie będzie musiał wybierać między Jackiem a tym Emersonem (?). jednak żona Sean'a naprawdę jest w samolocie. co mi się oczywiście nie podoba, jak niemal wszystkie wątki obyczajowe w 24 oby skończyło się na tym, że ona wyląduje bezpiecznie i już więcej się nie pojawi, a on będzie miał jazdy za podszywanie się pod szefa. ale to że ona naprawdę leci tym samolotem nie wyklucza jego jako wtyczki terrorystów. w końcu zna kod dostępu Larry'ego, po coś mu potrzebny musiał być. wygląda na to że agent Gedge jest jedną z mniejszych wtyk w okolicach prezydentowej. te próby odciągnięcia pierwszego dama od prywatnego śledztwa i jeszcze ta lornetka. ale czy wyżej jest Ethan? może to po prostu sceptyczny doradca. może to wszystko prowadzi tylko do Voigta, który chyba w następnym odcinku powinien w końcu się pojawić. dojdzie też do konfrontacji Jacka z Renee. jakąś wizję mam, że będzie mógł ją zastrzelić, ale przy nieuwadze Emersona tego nie zrobi, a wtedy jej coś tam zaświta. czy jakoś tak no, to teraz pewnie byle do wtorku-środy (oby Odpowiedz Link Zgłoś
mallina Re: Odcinek 4 17.01.09, 23:58 tez sie ciesze, ze Tony ma jakas "przeszlosc", z ktora jak widac Chloe i Bill sobie juz poradzili. Jack mocno przycisniety do muru przez Emersona w sprawie powrotu do USA pewnie w ktoryms momencie wyjdzie na jaw jego afrykanska przygoda.. a Tony na pewno wybierze w odpowienim momencie wlasciwie, tylko co newsitiju chce w zasadzie osiagnac? skad maja kase na dzialanie? sprzet musza miec niezly, mozliwosci spore.. ach agentka Renee, Scully XXI wieku tylko z cechami Jacka Bauera, o czym swiadczy scena w szpitalu. a pojedynek Chloe-Janis byl niezly))to chyba w trojce, ale moge tu jeszcze to wrzucic mysle ze samolot z zona zacznie miec wplyw na prace Seana, bo inaczej po co by to pokazywali? moze jest jak sugerujesz - wpierw sciagnie zonke z nieba, a potem zacznie mieszac? na razie niewiele osob z biura pokazali wiec tylko wsrod nich mozna szukac podejrzanego. u mnie Larry - taki gosc co wkracza w danym momencie. a moze Janis? no ktos na pewno sie pojawi u prezydentowej myslalam ze sekretarz, ale moze specjalnie tak ulozono sceny by sie zasugerowac? Ethan cos tam kombinuje, moze calkiem gra w inna gre, ale szczery nie jest. w afrykanskim odcinku byla taka scena, jak wszyscy zjezdzaja na inaugurację i jak podjechal syn prezdentowej to kogos z otoczenia pokazywali, oczywiscie nie pamietam i chyba musze na to zerknac. z tym mezem to mnie ciekawi czy on jest wiezniem Bialego Domu czy co> facet nie moze se wyjechac autem? przez ten czas nie ma wokol siebie zadnej godnej zaufania osoby? a mlody agent pewnie dla kogos pracuje, moze tylko dla Ethana, a moze nie.. Samanta chyba przetrwa, bo materialy przeszly z reki do reki. czemu oni sie umowili na takim zadupiu?? ogolnie pierwszy dam nie potrafi zakombinowac i musi sie PROSIC o wyjscie agenta.. mysle, ze jakis przelom moze nastapic ok 13, do tej ultimatum prawda? i pewnie afrykanski watek okaze sie przykrywka na cos wiekszego, wazniejszego z punktu widzenia USA. Odpowiedz Link Zgłoś
mameluch Re: Odcinek 4 18.01.09, 00:19 właśnie, też zacząłem się zastanawiać co jest głębiej. bo skoro wątek afrykański był wiadomy w sumie jeszcze przed rozpoczęciem tego sezonu, to coś powinno wyjść więcej. z tym że skoro już na początku sezonu jest jasne, że administracja jest mocno umoczona, a źli mają takie urządzonko mogące w zasadzie wszystko (i samoloty i woda i energetyka i od cholery innych rzeczy) to co może być "bardziej"? zakładając że Jackowi & co. uda się wydostać Matobo i przekazać go temu złemu z Redemption co brata stracił (Ike jakiś tam, to będzie zdemaskowany przed Emersonem. więc może jednak droga nie będzie tak prosta i premier na razie się uchowa. Gedge raczej nie jest na usługach Ethana, w końcu dzwonił do niego po raz pierwszy kiedy zdradzał, że dama wciąż śmierć syna gnębi. więc może to rzeczywiście wskazówka, że jeśli Gedge jest umoczony, to Ethan nie (wtedy by pewnie o sobie wiedzieli i w prywatnych rozmowach tego nie kryli). a Chloe wydaje mi się jakaś wyższa no i inaczej się ubiera. nawet pomyślałem sobie w scenie kiedy Jack zadzwonił do Billa jeszcze wtedy jako Deep Sky i kiedy pokazali ją po raz pierwszy siedzącą przy biurku, tyle że od tyłu, co to za lalunię sobie tam Bill przygruchał. a tu zaraz pokazali Chloe an face ja myślę jednak, że Samancie na sucho to wygadanie się nie ujdzie. nie zapracowała na swoje 400 tys.$, więc tego pożałuje. chyba że scenarzyści mieli jeszcze pomysł na jej postać, z tym że nie wiem jaki Odpowiedz Link Zgłoś
mallina Re: Odcinek 4 18.01.09, 00:40 moze te 400tys to faktycznie od cioci hehe jakby Samancie sie teraz cos stalo, to dama by sie tylko upewnil, ze ma racje. pewnie z niego zrobia szalenca. Gedge powie gdzie trzeba i wyplyna jakies tam sprawki, ktore zdyskredytuja dame. albo Jon Voight to szef mlodego agenta, oczywiscie nie bezposrednio.. dostana sygnal, ze dama cos wie.. no i Gedge nie wie ile Samanta mu powiedziala, wie ze cos dala. moze ten spisek polega tez na tym KTO za nim stoi, moze to jest wazniejsze niz co chca zrobic? Daddy Bauer przeciez gdzies tam w swiecie? paru innym tez udalo sie przezyc.. no ktorych sie pojawi jak nie teraz to w nastepnym sezonie na razie nie ma zadnego agenta terenowego, bo Renee chyba jest glownie biurowa. choc w terenie radzi sobie lepiej niz Larry mysli ale Ethan tez musi cos wiedziec o smierci syna, jak tylko dama zaczal weszyc przytachal teczke z jakiejs tam komisji.. moze Chloe ma obcasy??musze sie przyjrzec, Jack w koncu zalozyl cos bardziej sportowego teraz mi przyszlo do glowy, ze moze Samanta specjalnie przyszla do Damy i na tej dyskietce nic nie ma? moze wspolpracuje z Gedge? przeciez wczesniej swietnie udawala cierpiaca narzeczona, ktora wierzy w samobojstwo, to teraz moze poudawac skruszona? wtedy tez narzeczonego strasznie o wszystko wypytywala itd. Odpowiedz Link Zgłoś
amused.to.death Odcinek 5 20.01.09, 19:31 WOW Jak zwykle zakończenie z cliffhangerem....i teraz będę się przez tydzień zastanawiać kogo uratują a kogo nie. Myślałam, że wywiążę się jakaś strzelanina kiedy Renee przyjechała do rezydencji Matobo, a tu nic. W sumie zdziwiło mnie też, że jego żona otworzyła drzwi biorąc pod uwagę fakt, że w sumie wcześniej rozmawiali o tym, że mogą ją torturować, żeby wydobyć z niego informacje. Larry mi odpowiada bardzo -mam nadzieję, że dalej dobrze pokieruje wszystkim. A co dalej z First Man? Myślicie, że z nim to już koniec czy coś się jednak uda zrobić. W sumie głupio by było gdyby tak zabić męża prezydenta.... A Renee....JAK ją uratują? No bo nie biorę pod uwagę sytuacji, że mogliby tego nie zrobić Odpowiedz Link Zgłoś
mallina Re: Odcinek 5 20.01.09, 23:43 no jak uratuja Renne/Jack lub Tony zadzwonia do Billa i Chloe przy pierwszej okazji(a taka juz znajda na pewno)i podadza gdzie jej szukac. mam nadzieje ze Renee przetrwa w tym rowie, szkoda tylko ze ma rece zwiazane. ale bylo pewne ze beda kazali Jackowi ja zabic. no i w rozmowie w furgonetce wyraznie powiedziano, ze jest wtyka w biurze. Noah? chyba za nerwowy na ta role, moze jednak jego blond kochanka? Larry srednio mi odpowiada, jakos nie przekonuje mnie do konca. i interes osobisty dla niego wazniejszy od reszty. a Renee to w zasadzie glupote zrobila, ze sama weszla na teren posiadlosci, to bylo mocno naiwne z jej strony. Watek Samanty zakreca, na razie nie wiemy czy juz dojechali do jej mieszkania czy tez nie, na ile ona uwierzyla agentowi. cos mi sie zdaje ze nie uwierzyla.. w tym watku na pewno nie pojdzie wszystko jak sobie agent-zdrajca wymyslil. zreszta to przykre, ze maz najpotezniejszej osoby w USA nie ma zadnej osoby ktorej moglby zaufac i musi prosic o przysluge osobe, ktora juz raz go wystawila. co do Matobo, to nawet myslalam, ze szybciej otworzaale Matobo pelen poswiecenia, az takiego ze nie tylko swego pracownika ale i swoja zone gotow poswiecic. jak widac ona miala wieksza wole zycia i przetrwania i gdy otwierala drzwi juz nie myslala o torturach.. Odpowiedz Link Zgłoś
mameluch Re: Odcinek 5 21.01.09, 00:48 może jej aż tak mocno nie zakopią? pomysł z Billem i Chloe, którzy mieliby Renee uratować jest w sumie dobry, bo i ona wciągnięta byłaby w akcję od razu, ale nie wiem czy przejdzie. to miejsce to jakieś odludzie lekkie, takie że z 20-30 min. z miasta trzeba jechać. a gdzieś tam chyba jest baza. nie wiem czy pod plandeką i ziemią tyle byłaby w stanie wytrzymać. w każdym razie musi być uratowana no wtyką pewnie jest ta cała blondyna. w końcu to nie byłby pierwszy raz, kiedy w 24 informacje zdobywane są przez łóżko. a że z Seana można wyciągnąć informacji sporo - przecież ma i kod dostępu do wyższego poziomu i wszystkim wokół się interesuje. on chyba byłby zbyt prostym tropem. ja miałem wrażenie raczej, że żona Matobo ratuje głównie jego, że żal jej się zrobiło i w ogóle a prezydentowy pewnie nie zginie, za proste by to było. i pewnie zbyt dobijające dla madame president bez niego raczej trudne byłoby wykazanie zdrady wśród jej współpracowników, a to na pewno wypłynie. myślę że Samanta zginie (jak już mówiłem, niestety niepotrzebna), a on się wyratuje. Odpowiedz Link Zgłoś
mallina Re: Odcinek 5 21.01.09, 01:45 ta Samanta taka piekna znow nie jest nie ma co plakac Renee bardziej byloby szkoda. jakie sa inne mozliwosci jej uratowania?oni ta furgonetka az tyle nie jechali by to moglo byc mocne zadupie ani Jack ani Tony nie dadza rady wrocic, chyba ze beda zgrywac ze czegos zapomnieli?ale to na pewno wydałoby sie podejrzane. moze zadzwonia do FBI, do Larrego? no nie wolalabym Chloe i Billa, Renee od razu wiedzialaby ze Jack to nie wrog. po opatrzeniu rany(chyba w ucho ja drasnal?)moglaby wrocic do biura i tam jej wizja jak dzialac roznilaby sie od wizji Larrego a nawet moglby byc wtyka Jacka w biurze. nikt juz nie uwaza ze Janis moze byc szpiclem? moze bedzie dwoch, jeden jeszcze uspiony? a Sean ciekawe czemu tak sciagal swoja zone na ziemie, teoretycznie powinno mu zalezec by latala jak najdluzej Odpowiedz Link Zgłoś
amused.to.death Re: Odcinek 5 21.01.09, 20:08 hmmm....ja cały czas myślę, że może Renee sama się jakoś wygrzebie - w końcu dużo ziemi na nią nie nasypali no i chyba nie wytrzyma tyle żeby czekać na pomoc. Odpowiedz Link Zgłoś
mallina Re: Odcinek 5 21.01.09, 21:19 ale jak oswobodzi sobie rece? bo gdyby nie miala ich z tylu zwiazanych to by sobie poradzila, ale tak> wpierw tez myslalam po co jack nakryl ja plachta, przeciez dziewczyna sie udusi.. ale z drugiej strony ziemia nie zasyfi jej rany i wieksze szanse ma jednak pod plachta niz bezposrednio pod ziemia, chyba.. Odpowiedz Link Zgłoś
amused.to.death Odcinek 6 27.01.09, 16:52 Renee żyje i dobrze. Jakoś zdumiewająco łatwo przyszło przekonanie jej. Myślałam, że Tony się chociaż przez chwilę zawaha przed strzeleniem do Emersona, ale też mu to jakoś łatwo poszło. Zderzenie samolotów i oczekiwanie na to - czy też raczej brak oczekiwania - mało efektowne jak dla mnie. chociaz może z drugiej strony jestem już za bardzo przyzwyczajona do fajerwerków w 24. Cieszę się mimo wszystko, że first husband przeżył, chociaż agent Gedge mi wizualnie odpowiadał i całkiem miło było popatrzeć więc trochę jestem rozczarowana text Chloe, że jest stay at home mum mnie rozwalił kompletnie a jak myślicie - JAKI atak będzie następny - 18 tys. przewidywanych ofiar to dosyć dużo. Odpowiedz Link Zgłoś
mameluch Re: Odcinek 6 28.01.09, 01:19 mnie najbardziej zaskoczyło tempo w jakim Renee wydobyli. nie wiem, scenarzyści nie mieli pomysłu na pokazanie, jak Tony dzwoni do Billa? chwilę to musiało trwać. może poszedł na siku i zadzwonił? i dotarli po dosłownie kilku chwilach, co też jest dziwne - w końcu chyba głównie Bill i Chloe siedzą w swojej dziupli, a nie krążą po rubieżach miasta. ciekawe czy łatwo będzie się hazbendowi wyplątać z tej sytuacji? na początku myślałem, że nie, ale skoro Gedge został tam, w rękawiczkach, bez marynarki, to chyba jednak nie będzie trudno przekonać, że to nie hazbend zabił Samantę (szkooooda jej). może jakieś ujęcie wody skażą? albo coś z elektrownią atomową? najbardziej zastanowił mnie ostatni telefon Dubaku, kiedy powiedział, że zobaczą się za chwilę. na pewno będzie to ktoś dobrze nam znany obejrzałem tę scenę jeszcze raz. głos w słuchawce jest raczej młody. nikt mi do głowy nie przychodzi. może Chase? Odpowiedz Link Zgłoś
mallina Re: Odcinek 6 28.01.09, 22:33 no nie, mi sie wydawalo, ze Chloe i Bill mieli nasluch na to co sie dzieje w furgonetce, albo gpsa chociaz i wiedzac, ze Renee ma byc stracona krazyli juz za nimi a jak Tony albo Jack maja jakies sprytne urzadzenie w zebie czy tez gdzies indziej to wystarczy iz mrukneli, ze "row kolo koparki" ale podzielam Twoje rozczarowanie -tez chcialam wiedziec jak ta wiadomosc jest przekazywana) przypomne, ze od razu sugerowalam, iz pomoc nadejdzie ze strony Billa i Chloe) no az mi sie tez tej Samanty zal zrobilo, Gedge jakis taki bez uczuc calkowicie.. Husband ma o tyle problem, ze o sprawie wie Ethan i to tylko tyle co mu Gedge przekazal, a Husbanda uwaza za troche szalonego(chyba). no ale Husband moze wytrzec noz, zglosic sie na obdukcje ktora powinna wykazac ze wypil jakis srodek, Gedge zginal w koncu od uderzenia w stolik a nie od duszenia. tak przynajmniej mi to wygladalo. mlody glos?moze ambasador z Sangali?w koncu tez wrocil do USA Chase to chyba zamkniety epizod, w sumie szkoda, w przeciwienstwie do Kim moglby sie pojawic Odpowiedz Link Zgłoś
mallina Re: Odcinek 6 28.01.09, 22:22 Renne nie miala wyboru, mogla sie troche "gniewac" na Jacka, ale z drugiej strony jej akcja byla taka samowolka, dala sie zlapac przez wlasna glupote. watpie aby Jackowi uwierzyla wczesniej, byla teraz w sytuacji krytycznej wiec decyzje czy im ufa czy tez nie musiala podjac szybko. a wiadomo team CTU ja uratowal) Emerson - moze to brutalne, ale usuniecie go w pewien sposob oczyszcza atmosfere wokol Tony'go teraz Tony moze sie skupic na sprawie, a nie tym, ze Emerson niby go wspieral w trudnej chwili. a tak naprawde juz wczesniej wybral sobie Tonego, czyli wykorzystal go i tyle. myslalam, ze Gedge przeleci sam przez barierke, ze FirstHusband wczesniej troche odzyskla sily i go popchnie. jak widac nie Ethan stoi za tym spiskiem. czyli ktos inny z Bialego Domu cos kreci na boku, a Ethan to po prostu sceptyk ten atak to moze jakas bomba? chyba nie nuklearna, bo ofiar byloby wiecej? sama nie wiem, pewnie do tego ataku nie dojdzie, bo pojawi sie wiezien.. Amused, czy dotarl do Ciebie Wallander? wszystko co tamtego dnia wyslalam gdzies jeszcze krazy, a czasu minelo juz sporo Odpowiedz Link Zgłoś
mameluch Re: Odcinek 6 29.01.09, 00:11 aha, sam nie wiem co myśleć o Tonym. przecież nie pokazali tak naprawdę, że Emerson nie żyje, ani jak go zakopuje. może to już za duża podejrzliwość, ale po (nie)zabiciu Almeidy czy zakopaniu Renee wszystkiego można się spodziewać a, i jeszcze to: www.popcorner.pl/popcorner/1,81588,6207322,24_godziny___co_sie_stanie_z_Jackiem_Bauerem_.html Odpowiedz Link Zgłoś
mallina Re: Odcinek 6 29.01.09, 00:24 czytalam ten artykul wydawalo mi sie, ze juz zaniechano filmu pelnometrazowego i afrykanski odcinek to ten niedoszly kinowy film. wolalabym aby byl jakis sezon, a nie kinowy. np X-files kinowe to nie to samo co serialowe odcinki wiadomo ze Jack sie starzeje, oko moze byc juz nie to, reka zadrźy, kondycha mniejsza, ale jakby taki Chase wrocil, to bylby jakis nastepca, a Jack pojawialby sie jako bliski doradca czy cos takiego.. ale jak maja konczyc to moze jednak zdecydowanie..wiem okrutne to i w sumie Kiefera rozumiem, ze mu bedzie zal. a Emerson wydaje mi sie, ze juz pozostanie martwy. musial zrobic miejsce na jakies nowe postaci(e), zreszta nawet dla swoich przelozonych byl juz zbedny przemyslalam, tez sprawe odkopania Renee - lepiej ze zostawili w domysle widza to jak Chloe i Bill sie dowiedzieli niz jakby mieli to jakos zawile badz zbyt cudacznie tlumaczyc. i pani Prezydent Taylor jak na razie nieugieta, to dobrze, jest zdecydowana. przyznam tez, ze zawsze te wstawki patriotyczne(np dzisiejsza jej przemowa na naradzie) mnie, no nie ze smiesza, ale nie wydaje mi sie aby jakis prezydent faktycznie tak mowil)) Odpowiedz Link Zgłoś
mallina odcinek 7 03.02.09, 21:04 czyli Gedge ma powiazanie z Dubaku,a w zasadzie mial, bo jak dalo sie zauwazyc Gedga zakonczyl swoj udzial w serialu First Gentelmen nadal lekko otumaniony, niestety nie usunal odciskow z noza. pewnie pierwsza mysla sluzb bedzie przypuszczenie, ze zwial on po zabiciu Samanty i agenta. choc moze Gedge ma nadal rekawiczki i da to do myslenia.. w kazdym razie zamiast modulu Dubaku ma meza, tez dobra karta przetargowa. Oczywiscie pod warunkiem, ze Pani Prezydent nie zechce go poswiecic dla dobra sprawy.. a Dubaku mieszka w jakims skromnym hoteliku, z marnymi zabezpieczeniami(oszkolne drzwi wejsciowe..) a skad Ethan wie ze Renee zaginela? kontaktuje sie zazwyczaj z Larrym, a ten mu wczesniej o tym nie powiedzial, a dzis Ethan rzekl"tak, slyszalem o tym" no moze to jakis falszywy alarm pewnie przejazd z Motobo bedzie niebezpieczny, a i niewiadomo czy Ethan czegos nie wywinie. czy to jedyny zaufany czlowiek Prezydent Taylor?? Odpowiedz Link Zgłoś
mameluch Re: odcinek 7 04.02.09, 01:17 cholera, to "Be careful and good luck" Jacka do Tony'ego na koniec takie jakieś złowróżbne mi się wydało. do tego ta gadka, że ma się oddać w ręce władz. nie chcę krakać, ale coś mi się wydaje, że Tony zejdzie wkrótce Ethan ciągle taki jakiś niepewny mi się wydaje. może on stoi wyżej, nad Dubaku? i współpracuje z Voigtem? bo w Redemption ten przecież dawał kasę Jumie, więc musi mieć jakiś cel nadrzędny. w końcu pętla wokół szyi Dubaku coraz bardziej się zaciska, a to dopiero 7 odcinków. dowód na względną płytkość tego wątku stanowi dla mnie współpraca bezpośrednio na linii Dubaku-Gedge, bez żadnej wtyki wśród administracji. a taka pojawić się przecież musi ciekawe tylko, jakie motywy ma Voigt (czy inni mu podobni), że pozwolił Dubaku na takie rozpanoszenie. może się okazać, że cała akcja z Sangalą i atakami ma tylko odwrócić uwagę prezydentowej od jądra całej sprawy. dobra, koniec w każdym razie myślę, że będzie ciekawie Odpowiedz Link Zgłoś
mameluch Re: odcinek 7 04.02.09, 01:19 aha, dobrze że rozwalili ten moduł, bo wkurzało mnie jak ciągle mówili "CIP device" Odpowiedz Link Zgłoś
mallina Re: odcinek 7 04.02.09, 01:57 mameluch napisał: > aha, dobrze że rozwalili ten moduł, bo wkurzało mnie jak ciągle mówili "CIP > device" D podobalo mi sie rozwiazanie sprawy modulu krotko i zwiezle Odpowiedz Link Zgłoś
mallina Re: odcinek 7 04.02.09, 01:56 no dokladnie! tez mysle ze watek Sangali wkrotce zejdzie na drugi plan i jest przykrywka na cos innego, ale co.. ja tez mam jakies przeczucia co do Tony'go.. ze moze on dalej w cos gra? oczywiscie wolalbym aby tak nie bylo, ale chyba nie zostal tylko dlatego, ze obawial sie FBI no zobaczymy, ale sie ciesze, ze juz zaczyna sie zmieniac sytuacja. moze Ethan wlasnie to wspolnik Voight'a? i dopiero jego rola sie rozkreca? widac ze z Dubaku nie ma on nic wspolnego ale w Bialym DOmu zapewne bedzie wtyka, jakis dwulicowiec. a i FBI ma jakas zmije, to pewne. Odpowiedz Link Zgłoś
amused.to.death Re: odcinek 7 05.02.09, 19:01 nie no...nawet nie chcę myśleć, że coś miałoby się stać z Tonym - uwielbiam jego głos a co do reszty...no właśnie, ciekawe co dalej z aferą. Odpowiedz Link Zgłoś
mallina Re: odcinek 7 06.02.09, 00:29 zeby go tylko scenarzysci na jakies manowce nie zepchneli! cos czuje ze przewidzieli jakas fascynacje pomiedzy Renee a Jackiem chocby dlatego, ze Jack wolny, imie Audrey padlo tylko raz, a spiecie na linii Larry-Jack takie o zabarwieniu osobistym dodaloby troche smaku bo to, ze Larry cos tam czuje wiecej niz przyjacielskie uczucia to da sie zauwazyc. Renee nawet troche przypomina z zachowania Kate Warner szybko sie decyduje, jest odwazna, slucha Jacka Odpowiedz Link Zgłoś
mameluch Re: odcinek 7 06.02.09, 20:46 nieeeeeeeeeeeeee, tylko nie obyczaj! Jack ma być samotnikiem, dla którego liczy się tylko dobro sprawy, a nie kobiety Odpowiedz Link Zgłoś
mallina Re: odcinek 7 06.02.09, 21:55 jasne, dla tych kobiet lepiej aby skupial sie na robocie Terry is dead, Nina porzucona w ostatecznosci rowniez martwa, Kate nie wytrzymala cisnienia, Audrey skonczyla w psychiatryku, Diane porzucona i lekko wykorzystana, chyba o zadnej nie zapomnialam? na szczescie i z corka Jack sklocony i dzieki temu nie pojawia sie ona w serialu pytanie nie w temacie: taka kamerka na gmailu oznacza dostepnosc przez internetowa kamerke czy cos calkiem innego? Odpowiedz Link Zgłoś
amused.to.death odcinek 8 10.02.09, 15:07 Powiem szczerze, że jest jedna rzecz, która mnie drażni - to, że Jack jest aż takim WSPANIAŁYM patriotą jak w tych scenach z Madam President w Białym Domu. Dobrze, że wzięli Larry'ego i im pomaga. Ale wychodzi jeszcze, że mają jest jakaś kolejna wtyka w BD - obok tych dwóch, martwych już, agentów. Szczerze mówiąc nie mam pomysłu na to kto to jest. A First Gentelman chyba przeżyje, co? Odpowiedz Link Zgłoś
mameluch Re: odcinek 8 11.02.09, 01:26 ja już się z patriotycznymi wstawkami pogodziłem, ale też nie przepadam. grunt że Jack działa poza prawem i nie strzela gadek jak Larry pod Kongresem, takie są gorsze nawet od tych patriotycznych mało ludzi tak naprawdę znamy z BD. Ethan chyba jednak odpada, bo poza tym że jest przeciw akcji w Sangali, to nie krzyżuje planów na innych frontach. jest jeszcze ten sekretarz jakiś, czy ktoś. taki młodszy może po schwytaniu Dubaku będzie szansa na pojawienie się tyle razy już wspominanego Voigta? w końcu syn prezydentowej zalazł właśnie jemu za skórę najbardziej. a sam nie wiem czy przeżyje jej mąż. czy ta postać jeszcze do czegoś się przyda? a jej brak może poważnie zachwiać prezydentową w końcu. i w końcu może coś się nie uda, bo jak do tej pory raczej idzie wszystko elegancko. aha, taki szczegół może, ale parkowanie Jacka pod warzywniakiem na środku ulicy trochę mnie zaskoczyło. skąd miał wiedzieć, czy nie ma jakiegoś monitoringu czy strażnika na zewnątrz, który takie coś odnotowałby od razu i jakoś powiadomił tych w piwnicy? Odpowiedz Link Zgłoś
mameluch Re: odcinek 8 11.02.09, 01:35 jeszcze jedno: nie sądzicie że rozwalenie samochodu z sobowtórem Matobo było tyleż efektowne, co głupie? Dubaku miał kontakt tylko telefoniczny, jego psy wezwały do wyjścia tylko raz z tego co pamiętam. dlaczego nie kazał im go wywlec siłą i dopiero wtedy, jeśli okazałoby się, że to nie oryginał, zastrzelić? huku wybuchu, który w końcu mógł kogoś zaalarmować, też by nie było. Odpowiedz Link Zgłoś
mallina Re: odcinek 8 11.02.09, 22:32 a ja sie zastanawialam dlaczego ktorys z agentow nie powie, ze Matobo wyjdzie jak pokaza Henrego? to tez mogloby uzasadniac moment odwleczenia wyjscia sobowtora z auta i dlaczego Dubaku tak szybko zrezygnowal z Henrego? Odpowiedz Link Zgłoś
mallina Re: odcinek 8 11.02.09, 22:29 e tam Renee byla wczesniej i zauwazylaby, ze ktos tam sledzi otoczenie z zalozenia chyba wydawalo sie ze taki sklpeik nie rzuca sie w oczy Ethan chyba nie jest wrogiem, przynajmniej dzisiejszy odcinek wg mnie go stawia po stronie prezydentowej.. ale ten sekretarz tez wydaje mi sie odpowiednia postacia na wtyke -ma dostep do swiezych informacji, wchodzi praktycznie kiedy chce do Pani Prezydent itd tyle ze mogl dzialac poza Gedge, na zasadzie ze nie wiedzieli o sobie. Voight chyba juz wkroczy?tez tak mysle, ze pora by sie pojawil, bo Dubaku stracil juz wszystkie karty przetargowe i pora by spod tej afrykanskiej przykrywki pojawil sie cel wlasciwy Odpowiedz Link Zgłoś
mallina Re: odcinek 8 11.02.09, 22:23 wg mnie przezyje i na szczescie bedzie zajety lezeniem w szpitalu wiec nic juz nie namiesza Larry to tak pomaga bo Renee go prosi i to ladnie, a on jej ulega ale przekonany do konca chyba nie jest. moze jakies wydarzenie w biurze sprawi, ze spojrzy on inaczej(pozytywniej)na Jacka i zacznie pomagac z przekonaniem.. w BD pewnie ktos bedacy blisko wydarzen szpicluje, bo przeciez wiadomosc ze samochod wyjechal dotarla do terrorysty.. mnie patriotyzm Jacka nie przeszkadza, przeciwnie jest dobrym uzasadnieniem jego niektorych poczynań chcialabym umiec jak w tak krotkim tempie przekonywac do siebie ludzi tralala pani Rosa na wozku bedzie miec chyba krotki epizod w tym serialu..a niby taka sprytna Odpowiedz Link Zgłoś
mallina odcinek 9 17.02.09, 23:27 gdzie jest Tony? no gdzie.. juz dwie godziny go nie ma jakies pomysly? zamiast niego pojawil sie dobrze nam znany Aaron no i tak przez swoje wscibstwo Janice bedzie podejrzana pierwsza! bo przeciez wyjdzie ze to ona grzebala w serwerowni..ale tez ona pierwsza moze sie domyślic kto w biurze jest prawdziwa wtyczka.. ciekawe jak to rozegraja.. i jaka jest rola Eriki, bo wydaje mi sie ze ona tez cos kreci corka Prezydent Taylor - chyba tez nie zostala wprowadzona bez jakiejs waznej przyczyny. Marika pewnie do odstrzalu, bo przeciez nie zdaza dojechac..chyba ze ona sama jakos sie wymknie. ach te uwagi Chloe w biurze))na pewno sie z Larrym polubia i denerwuje mnie Larry jak ciagle Renee smeci o metodach pracy. oczywiscie moze mu sie cos nie podobac, ale chyba srodek akcji to nie pora na jakies umoralniajace gadki odcinek wg mnie udany, nie bylo zadnego zwrotu akcji o 180stp a jednak wiele sie dzialo. Bill i Chloe dzialaja legalnie, Jack juz ma punkty u Prezydent tylko mnie nurtuje co robi Tony Odpowiedz Link Zgłoś
amused.to.death Re: odcinek 9 17.02.09, 23:36 wg mnie również odcinek bardzo udany jak Bill powiedział, że ma kogoś kto córkę pani prezydent przyprowadzi to pomyślałam o Tonym.... Fajnie, że Aaron się pojawił, ale GDZIE JEST TONY????? co co córki to może jej praca będzie ważna? i to spotkanie? skoro się na tym skoncentrowali... no Larry trochę się nudny robi ze swoim narzekaniem... Ale śmieszna była ta rozmowa z Chloe na początku. W ogóle Chloe rodzinna mi się bardzo podobała. No i wiemy kto jest wtyczką w FBI. Odpowiedz Link Zgłoś
mallina Re: odcinek 9 18.02.09, 00:11 wlasnie tak mysle, ze moze pojawienie sie corki sprawi, ze sprawa ruszy w jakims innym kierunku niz Sangala. i na scene wkroczy wyczekiwany przez Mamelucha Voight a Chloe super i fajnie ze z mezem, z ktorym do siebie bardzo pasuja. Odpowiedz Link Zgłoś
mameluch Re: odcinek 9 18.02.09, 00:15 mallina napisała: > i na scene wkroczy wyczekiwany przez Mamelucha Voight nie chciałem tego wprost pisać chyba trzeci czy czwarty tydzień z rzędu, ale rzeczywiście znów moje nadzieje zostały rozbudzone Odpowiedz Link Zgłoś
mameluch Re: odcinek 9 18.02.09, 00:14 Chloe rodzinna mi się oczywiście nie podobała;] tzn. tak - mam n******ę, że pojawienie się jej synka nie wróży niczego niedobrego (jakieś porwanie itp.), za to jeśli Morris wmieszałby się w akcję, byłoby fajnie. w ogóle odcinek powrotów - i on i Aaron. chyba dwie z moich pięciu ulubionych postaci w 24 ever może córka prezydentowej zamieszana jest w jakieś brudne gierki? w końcu siedzi mocno w biznesie, więc o nieczyste powiązania nietrudno. myślę że Marikę uratuje agentka Walker, której potrzeba pozytywnego bodźca do pracy po tym co się w jej postrzeganiu służby w ostatnich godzinach zmieniło. Dubaku do odstrzału w następnym odcinku, władze dostają info przez niego zgromadzone, co ładnie przenosi główny wątek na wyższy poziom. myślę że pojawienie się córki odgrywa tu swoją rolę. Janis głupia, ale mam nadzieję że dostanie szansę na rehabilitację. Odpowiedz Link Zgłoś
amused.to.death odcinek 10 25.02.09, 19:50 hmmmmm? trochę tak nijak było tym razem - tak jakby scenarzystom pomysłu zabrakło. Cieszę się tylko, że Tony już jest. Odpowiedz Link Zgłoś
mallina Re: odcinek 10 25.02.09, 22:55 w momencie gdy powiedzialam na glos, ze ciekawe kiedy wroci Tony ten dosiadl sie do Jacka ten odcinek ostatecznie zamknal sprawe przecieku w FBI i Dubaku. teraz trzeba znalezc przeciek w Bialym DOmu. dobrze ze Sean i Erika juz na oucie, balam sie ze Janis wejdzie im w droge i skonczy sie to dla niej zle. Mariki szkoda, ale przynajmniej dzieki niej sprawa posunela sie do przodu. Agentka Walker zbyt osobiscie sie zaangazowala i Jack mial racje mowiac zeby odeszla jak ja to przerasta. Pewnie odcinek, dwa i sie pozbiera) Dla mnie calkiem bezsensu jest to ze Jack jest sadzony i grozi mu wiezienie. Z jednej strony uratowal wielu osobom zycie itd., jego postepowanie wielu osobom bylo na reke(nie musieli sami sie zbrudzic) a teraz nikt nie potrafi jego obronic, nawet Prezydent ma jakies watpliwosci.. corka czuje bedzie mnie denerwowac jak Kim) juz nawet sobie wyobrazam te rozmowy z matka, jak sie beda obrzucac zalami i pretensjami.. ale corka pewnie siedzi w jakiejs sprawie w ktorej i Voight siedziDD celem chyba Bialy Dom skoro Burnett czy jak mu tak sie tak spial gdy dostal polecenie by z senatorem tam jechac. Odpowiedz Link Zgłoś
mameluch Re: odcinek 10 25.02.09, 23:46 o, a mje się ten odcinek podobał szczególnie sytuacja w szpitalu Renee-Jack, która przecież nie skończyła się dobrze i rysa na ich stosunkach chyba mocno się powiększyła. dobrze też jednak, że Marika is dead, nie było tak cukierkowo jak to tydzień temu próbowałem przewidzieć. i gut. nie sądziłem też, że Sean będzie takie akcje odstawiał, ale i tak szybko wpadł. atak rzeczywiście na WH prawdopodobnie. takie spiski ten Ryan knuje, takie układy, a tu chyba ciężko w spodniach mu się zrobiło jak się dowiedział, że musi tam jechać Olivia na pewno też jakoś zamieszana, ale nie mam pomysłu jak. może nieświadomie była wykorzystywana przez (powoli mitycznego Voigta? ciekawe co teraz będzie z układem FBI-grupa Billa. Renee z Jackiem raczej nie będzie chciała już pracować (chyba że coś zrozumie, Larry tylko się z tego ucieszy. ale jakieś miejsce muszą mieć w końcu w dalszej części, chyba nie zmienią się w takich, którzy będą rzucali Jackowi kłody pod nogi? w procesie za Jackiem chyba nie ma kto się wstawić. w końcu wiele rzeczy koniecznych robił poza protokołem. nawet śp. Palmer mówił kilka razy, że Jack robi to na własne ryzyko i jeśli coś się nie powiedzie, on nie będzie w stanie mu pomóc (znaczy przyznać że maczał palce w takich nieformalnych działaniach). więc Jack i tu pozostał raczej sam ale widać prezydentowa chce jakiś wpływ na Mayera wywrzeć Odpowiedz Link Zgłoś
mallina Re: odcinek 10 26.02.09, 00:29 mnie denerwuje to, ze gdy Jack jest przydatny do prywatnych interesow to wtedy jest kazde jego dzialanie na miejscu, a potem nagle te gadki o tym co wypada co nie etc. przeciez jakos Prezydentowej nie zaprzatalo glowy to JAK Jack znajdzie jej malzonka..co bedzie musial zrobic, a dorosla osoba chyba zdaje sobie sprawe, ze grzeczna prosba zloczyncow nie przestraszy))) sytuacja w szpitalu byla spoko spotkal sie pracownik terenowy poczatkujacy z takim zaprawionym w boju.. Renee gdzies tam sie pewnie boi, ze stanie sie nieczula, tak naprawde ona ma predyspozycje do tej roboty.. to jej zalamanie tylko dodaje jej postaci realizmu. wydaje mi sie ze stosunki Jack-Renee beda bardzo dobre, co pewnie bedzie dzialalo na nerwy Larremu.. a ten Sean, przeciez podejrzewalismy go..ale tak zakrecono sytuacja, ze wpierw wyszlo ze nerwowy z powodu zony, a potem firmowego romansu.gdyby znal Chloe wiedzialby, ze jego pomysl nie byl najlepszy. pewnie romas z Erika byl z powodu jej umiejetnosci, zadna milosc. i dobrze ze wpadl, zwolnil miejsce dla innych osob(nawet nie napisze jakich) Olivia widac ze taka "z nutka pretensji", byc moze calkiem nieswiadomie siedzi w srodku afery. moge z nia byc klopoty. Renee chyba Jacka podczas wypadku wkurzyla, ze ryzukuje zyciem wyciagajac Marike, myslalam, ze Jack podbiegnie i wyszarpie stamtad Renee, ale on jej pomogl. Renee chyba slepa ze nie potrafi zauwazyc ze Jack ma wiele uczuc i emocji w sobie. i mam nadzieje ze limit na przypominanie Terry w tej serii juz sie wyczerpal Odpowiedz Link Zgłoś
mallina odcinek 11 03.03.09, 21:18 czekam na napisy do 12, bo wiecie ze dwa na raz? od razu bylam pewna ze cos walnie w Bialym Domu. misja Jacka skazana byla na niepowodzenie, ale tylko on mogl cos z Burnetta wydobyc, bo jak widac Burnett nie bardzo sie reszty wystraszyl.. ta Prezydent moglaby sie w koncu zdecydowac komu daje poparcie, siedzi baba iles lat w polityce i nie wie, ze czasem nie da sie by wilk byl syty i owca cala. nawet Noah juz jest do Jacka przekonany.. Renee ZNOWU!! sama na akcji, a potem Larry przezywa, sam ja popchnal na ta lodz.. sie bedzie dzialo jak Renee powie mlodemu Dubaku ze "father is dead" a co myslicie o Janis? zemsta osobista czy cos wiecej Odpowiedz Link Zgłoś
amused.to.death Re: odcinek 11 03.03.09, 22:09 jedenasty to nic.... w 12 to dopiero się dzieje!!!!!!!!!!! wow..... zrobiłam sobie przerwę na lampkę wina...i zaraz wracam do oglądania - skomentuję jak obejrzę. Nieźle, no nieźle! Odpowiedz Link Zgłoś
amused.to.death odcinek 12 03.03.09, 22:40 WOW!!!!! no to się działo. Szczerze mówiąc do końca nie wierzyłam, że Jack może otworzyć drzwi - myślałam, że może powie, że nie może po tym jak zablokował system..... no ciekawe co dalej. pewnie FBI zaatakuje - może ktoś jednak zauważył, że córka madam prezydent próbowała dać jakieś znaki. Czy może jednak nadadzą oświadczenie madam prezydent w tv? Odpowiedz Link Zgłoś
amused.to.death Re: odcinek 12 03.03.09, 22:44 a w ogóle to przecież jest to DOPIERO 12 odcinek a już tyle się dzieje.....matko boska, CO oni jeszcze wymyślą??? Odpowiedz Link Zgłoś
amused.to.death Re: odcinek 12 03.03.09, 22:58 a w ogóle teksty były niezłe. najlepszy był między Mme President i senatorem: - I know him. - Aparently you don't. no padłam po prostu. zresztą tekst by Voight: "And now let's play some darts" też niczego sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
mallina Re: odcinek 12 03.03.09, 23:36 na szczescie i Bill i Aaron przezyli. Bill widac bylo ze zbiera informacje i gdy bedzie pora to sobie przypomni, ze Juma gdzies dzwonil i pewnie juz Voight na dobre wrocil do serialu)) czy mlody Dubaku powinien sie az tak oddalac od lodzi?? nie wiadomo czy przezyl?tez moze byc dobrym zrodlem informacji, uslyszal, ze jego ojciec nie zyje itd sama lodz to dobre zrodlo informacji, chyba Renee nie zapomniala o niej??? w koncu pojawil sie tez vice, ciekawe gdzie on jest.. tez bylam przekonana, ze Jack nie otworzy tych drzwi, a ktos zauwazy swiatlo z latarki ciekawe jak to teraz rozegraja, musza sie uwinac, bo dla Dubaku Prezydent po wygloszeniu oswiadczenia jest zbedna ciekawe co robi Tony i chyba senator juz inaczej spojrzy na Jacka czy wg Was wtyka w Bialym Domu jest ten mikrus z otoczenia Prezdyent? czy wiecej osob? Odpowiedz Link Zgłoś
amused.to.death Re: odcinek 12 03.03.09, 23:37 na forum foxa się zastanawiają KTO zginie. Bo niby ktoś MA zginąć. stawiają na Billa, nie wiem dlaczego ale mam nadzieję, że nie bo ja go tak bardzo lubię... Odpowiedz Link Zgłoś
mallina Re: odcinek 12 03.03.09, 23:55 hmm ale ktos zginie kto jest obecnie w Bialym Domu? wiadomo ze NIE zginie Jack. zginie na pewno ktos wazny: Pani Prezydent corka Bill Aaron moze byc Aaron, jest ranny i moze powaznie wiec bedzie chcial zaryzykowac i wykona jakas pelna poswiecenia akcje? no i byle nie Tony! i zglaszam postulat by uwolnic Chloe! Odpowiedz Link Zgłoś
mameluch Re: odcinek 12 05.03.09, 01:08 Aaron nie może zginąć (choć i mi wydaje się najpewniejszym celem). Bill też, resztę przeboleję) ciekawe jaką rolę będzie miał dalej Voigt, bo obecnie wygląda na brudnego biznesmena z wtykami gdzieś bardzo wysoko. ale czy kasa może być jedynym powodem? trochę płytko by było. najfajniejszy pomysł na drugą część sezonu był chyba wtedy, kiedy wyszło że brat Jacka i spóła są jakby ponad prezydentem. wiadomo że teraz Taylor nie jest zamieszana w jakieś układy, ale może jakiś hiperwpływowy gabinet cieni czy co? ale akcja Renee na łodzi to była przesada. aż głupie Mayer raczej do Jacka (jeszcze) się nie przekonał. w końcu od razu miał do niego pretensje, że wypuścił madamkę. może w następnym Jack coś zdziała co skłoni go do jakiejś rewizji poglądów (i przejścia na republikańską stronę Odpowiedz Link Zgłoś
mallina Re: odcinek 12 05.03.09, 13:39 co z takim opoznieniem Mayer widac ze troche zmiekl, bo kazdy na jego miejscu spojrzalby nieco inaczej na sprawe ogolnie to bezsensu, ze np w CTU byl facet co przychodzil z walizka robil zastrzyki i inne takie by podejrzany gadal. i to bylo gdzies tam dozwolone, a jak Jack przywali z liscia to zaraz wielkie halo pomyslalam ze corka nie zginie, bo przeciez juz usmiercono jej brata. prezydent tez nie bo juz jej maz ledwo zywy.. zastanowilo mnie tez to, ze schron w Bialym Domu nie ma jakiegos drugiego wyjscia! toz to zwykla klatka a nie schron. mysle ze nastepny odcinek rozwiaze sprawe uwiezonych, no gora dwa odcinki na to poswieca, czyli jakas konkretna akcja sie szykuje Odpowiedz Link Zgłoś
mallina Re: odcinek 13 10.03.09, 21:57 jak juz jack powiedzial Billowi o tym sprytnym planie to wiedzialam, ze ktos nie przezyje, wiadomo, ze nie bedzie to Jack. a upewnilo mnie to, ze poswieca Billa gdy ten opowiedzial o rozmowie telefonicznej Jumy. ciesze sie ze cala akcja z zakladnikami rozegrala sie w takim szybkim tempie. i ze senator cos chyba Jackowi zawdziecza gdzie Voight ma swoja skrytke? byc moze daleko, bo hce zaatakowac wschodnie wybrzeze, jaki ma w tym cel, oprocz"fun"? przyznaje ze Olivia ma racje i niezle Ethanowi dogadala, pewnie tam chodzi o cos wiecej. a Larry zas pozwolil by zazdrosc pokierowala jego decyzjami, ale mam wrazenie ze uwierzy Jackowi, choc z ta plytka z ochrony pewnie Jack pobiegnie do Renee. cos mi sie pewnie jeszcze wspomni ale teraz obserwuje jak Liverpool daje w dupe Realowi Odpowiedz Link Zgłoś
mameluch Re: odcinek 13 10.03.09, 23:44 mallina napisała: > ale teraz obserwuje jak Liverpool daje w dupe > Realowi hehe to było chyba jeszcze lepsze niż dzisiejszy (wczorajszy) odcinek 24 (skądinąd też świetny też myślę że Larry uwierzy Jackowi. dobrze że do niego zadzwonił od razu, chociaż nie wiem jak zdołał zapamiętać jego numer no Bill... ogromna szkoda. tym bardziej, że tym razem szans na ożycie nie ma żadnych ale ładna scena, godna jednej z najlepszych postaci tego serialu. mam nadzieję że teraz Aarona do zejścia nie szykują, w końcu zamiast jakoś usunąć go w cień, jego wątek został wyeksponowany. a ta Olivia to niezła sucz się zapowiada pewnie da popalić Ethanowi i kto wie czy znów matce nie zaszkodzi. albo w drugą stronę - odkupi swoje winy i odkryje kto w administracji kręci. niestety jej głównym celem pewnie będzie Ethan widziałyście jaką czyściutką koszulę i nienagannie zawiązany krawat miał Jack po wybuchu? no ja nie wiem, ja tak nie mam nawet wtedy kiedy wszystko mam prosto z prania i spod żelazka Voigt pewnie w D.C. jest, przecież wschodnie wybrzeże krótkie nie jest, a te akcje, z tego co zrozumiałem, nie będą rozgrywane na dużych przestrzeniach, tylko gęsto zaludnionych. no i w Redemption rezydował w stolicy. przecież Jack jakoś musi go dopaść Odpowiedz Link Zgłoś
mallina Re: odcinek 13 11.03.09, 00:16 fuck caly wpis mi sie usunal i to SAM! to teraz zaczne od meczu az mi zal juz bylo tego Ikera, jeszcze 5min i by sie rozplakal chyba.. cos z tym Realem nie tak, bo chyba klub na takim poziomie powienien jakos sie sprezyc czy co tam..ale wiadomo - wygrali ci co mieli wygrac ten karny jak dla mnie bezsensu. Dzerzy na lawce, mina nic nie mowiaca, szkoda ze on nie mogl wejsc chocby na druga polowe, przeciez juz nie mozna byc w gorszej formie niz Casillas dzisiaj.. a w niemieckiej tv rozwazania o Podolskim, on wraca do FC Koeln i to jego wybor, ale trenerzy itd uwazaja ze Bayern to Bayern. jasne lepiej siedziec na lawie w Bayernie niz grac w przyjaznym otoczeniu.. licze ze jest przewidziane spotkanie face to face Jacka z Voightem(ktory ma chyba jakies nazwisko w serialu, ale kto je pamieta..) facet najwyrazniej z nudow bawi sie w polityke, taki niespelniony kucharzyna, wrzuca do gara co tam ma pod reka, miesza i czeka na efekty.. wierze ze jednak cos wiecej sie za tym kryje niz zabawa ciekawa jestem na czym konkretnie polegal konflikt z Ethanem i Olivia, pamietacie ze na poczatku go podejrzewalismy. w koncu on moze siedziec w jakims spisku, ktory pomijal watek afrykanski. Madam Taylor wolala zauwac jemu niz corce i stad chyba klotnia rodzinna. A corka pewnie ma jakies haki.. i dobrze, bo jak na razie to w otoczenie prezydentowej trudno znalezc kandydata na zdrajce za malo sa pojedyncze osoby eksponowane. Jack jest jeszcze w dobrej formie fizycznej i jak Bill ruszyl to Jack skoczyl jak najdalej mogl i uratowal swoj garnitur, a ze nerwy ma stalowe to sie nie spocil nawet ze strachu wiec i koszula nadal swieza. a z numerami telefonow to zauwazylam ze wszyscy tak maja: znaja na pamiec kazdy!! moze tego ucza w FBI jak Larry troche spojrzy na sprawe jak nalezy, czyli bez osobistych emocji i zazdrosci to bedzie wiedzial, ze Jack nic w tym szpitalu nie zrobil. po co mialby zabijac Burnetta. mnie wkurzylo to, ze gdy braklo dzwieku to nikt, absolutnie nikt nie wszedl do tego pokoju! stali w oddaleniu i sie zastanawiali zamiast od razu sprawdzic co sie dzieje. gdzie Tony, biedna Chloe wiezona w FBI.. troche te przepisy tam glupie. Prezdyentowa tez ani o Billa ani o Jacka nie zapytala, a przeciez to Jack i Bill najwiecej jej pomogli. zastanawia mnie tez watek Aarona, czyzby mial tu przewidziana jeszcze wieksza role? moze Ethan cos bedzie chcial namieszac, a teraz Olivie i Aarona laczy jakas tam wiez. w kazdym razie watek afrykanski przeszedl do historii Odpowiedz Link Zgłoś
amused.to.death Re: odcinek 13 11.03.09, 14:19 Jack jest jeszcze w dobrej formie fizycznej i jak Bill ruszyl to Jack skoczyl > jak najdalej mogl i uratowal swoj garnitur, a ze nerwy ma stalowe to sie nie > spocil nawet ze strachu wiec i koszula nadal swieza. Mallino - padłam przy tym komentarzu Odpowiedz Link Zgłoś
mallina Re: odcinek 13 12.03.09, 00:17 tak sobie to wyobrazilam)) Tony na pewno by sie choc zasapal i spocil Odpowiedz Link Zgłoś
mameluch Odcinek 14 18.03.09, 00:53 no i nie wiemy co Tony chciał powiedzieć Jackowi. a to chyba coś mało przyjemnego musi być. nie lubię takich sytuacji w filmach, kiedy ktoś nie chce słuchać rozwiązanie sprawy Mayera super. nie spodziewałem się. prędzej poszedłbym na to, że gadka z tą pomocą to ściema, a on znów przekaże Jacka mundurowym. a tak, zrozumiał o wiele bardziej Jacka niż na przesłuchaniach, w razie dalszej części procesu byłby bardziej łaskawy, ale na niewiele to się już zda za to pętla na szyi Jacka jeszcze bardziej się zacisnęła i pewnie niełatwo będzie mu ją zrzucić, tym bardziej że Renee swoim urokiem na Larry'ego na razie nie wpłynie i nie przekona, że jednak istnieje drugie dno. może teraz pora na odkupienie win Morrisa? chociaż ja tam w kategoriach jakiejś zdrady tego nie odbieram. za to Chloe pewnie nie pozostanie bezczynna. a jako że w strukturach FBI już nie podziała, będzie pewnie jakaś akcja na własną rękę ta Olivia coraz bardziej kręci chyba. może jednak ona wie coś więcej? Odpowiedz Link Zgłoś
amused.to.death Re: Odcinek 14 18.03.09, 18:21 Fajnie, że Morris się pojawił -mam nadzieję, że jakoś będą z Chloe działać w kolejnych odcinkach. Larry mi się podoba coraz bardziej, mimo, że lekko krzyżuje plany naszym bohaterom - jakoś więcej charakteru ma teraz jego postać. Odpowiedz Link Zgłoś
mallina Re: Odcinek 14 22.03.09, 13:34 ale tez Larry jak na osobe na takim stanowisku jest malo plastyczny, tzn analizuje wszystko tylko pod jednym katem: Jack jest winny, skupia sie tylko na tym, juz myslalam ze moze bedzie inaczej a tu coz.. Odpowiedz Link Zgłoś
mallina Re: Odcinek 14 22.03.09, 13:33 fajny Twoj komentarz tez mi na nerwy dziala w filmach to, gdy ktos cos chce przekazac a druga osoba bagatelizuje sprawe.. i to Jack! teraz maja pol godziny na spotkanie sie, a przez ten czas Jack nie wie jak abrdzo jest poszukiwany z ekipy zostala do pomocy Chloe, Tony i Morris, normalnie wiedzialam, ze Chloe objedzie MorrisaDD Renee wylaczona, miejmy nadzieje ze nie na dlugo. a Janice to mnie wkurza, poczula sie wazna.. i Olivia jednak cos tam kreci, moze jednak nie jest niewinna.. przez chwile sie pobala ale jak widac szybko wrocila do formy. Ethan chyba niebawem bedzie bezrobotny.. juz sobie wyobrazalam wspaniala wspolprace Jacka z Mayerem, a tu sprawe ucieto w sekunde, teraz Jack ma naprawde przewalone, bo nikt nie wnika czy to on naprawde strzelal itd, wszystko dzieje sie szybko i na pierwszy rzut oka on jest podejrzanym. plytka z monitoringu zostala u Mayera. dlaczego Janice nie powiedziala Larremu ze Renee dostala od Jacka zdjecie tego zbira? jesli namierzyli rozmowy to chyba tez slyszeli o czym oni gadali, czy tlyko wiedza ze byly takie rozmowy? i co w zasadzie Tony robi caly czas, ze go nie pokazuja.. Odpowiedz Link Zgłoś
mallina odcinek 15 24.03.09, 21:21 jednak ta Olivia to kombinatorka..ciekawe czy tylko jej chodzilo o miejsce przy politycznym stole.. i Tony w niewoli, no ale chyba juz wyczerpali limit na smierc naszych ulubionych bohaterow? ciekawe dlaczego Jack pytal Tonego"jestes ze mna?" moze Tony sam nie wie do konca po jakiej stronie stoi tak naprawde? Renee nawet mnie troche zdenerwowala tym, ze tak milczala zamiast powiedziec co wie Larremu, w koncu to juz Jackowi nie szkodzilo, a wrecz przeciwnie. na szczescie Larry jednak potrafi myslec logicznie przez ostatnie odcinki mialam pewna watpliwosc. Odpowiedz Link Zgłoś
amused.to.death Re: odcinek 15 24.03.09, 22:14 no widzisz, a ja jednak wierzyłam w Larry'ego Co do Oliwii - czy to nie było tak, że na początku jak ją pokazali (tzn. w ogóle pokazali pierwszy raz) to ona akurat robiła jakieś interesy z jakąś firmą? ehhhh...już mi się wszystko miesza. Na to pytanie 'jesteś ze mną?' Jacka w ogóle nie zwróciłam uwagi - potraktowałam to raczej jako takie bardziej pytanie/powiedzenie niż prawdziwe pytanie. ciekawe co to za broń przewożą? ale chyba nie może to być nic poważnego, bo przecież Jack jeszcze będzie walczył więc.... No chyba, że to miałby być koniec serii w ogóle i jakoś Jack te kilka godzin jeszcze przeżyje a potem to koniec.... Hmmm...mówili kiedyś, że w końcu trzeba skończyć ten serial, ale ja jakoś nie mogę w to uwierzyć! Biedy TOny, że go złapali Też mam nadzieję, że limit śmierci już wyczerpany. Odpowiedz Link Zgłoś
mameluch Re: odcinek 15 25.03.09, 01:04 tym razem rzeczywiście Larry pozytywnie się pokazał i na koniec jaki zatroskany. a Renee, wydawało mi się, że tak specjalnie przeciąga, jakby z satysfakcją, że Larry w końcu trochę na oczy przejrzał Tony musi jakoś spektakularnie pewnie zginąć. ale czy teraz, to nie wiem. Jack udowodnił coś Renee (która i tak pewnie się o tym nie dowie) ratując strażnika, ale to przez to tak naprawdę Tony wpadł. Kefir kiedyś, kilka sezonów temu, powiedział że chciałby żeby Jack zginął i to nie tak na koniec sezonu, ale w trakcie, żeby akcja mogła się jeszcze dalej toczyć. więc w sumie by pasowało ale, tak jak u Tony'ego, za mało spektakularnie przez jakiegoś tam wąglika czy cuś, a ponadto chyba ma kontrakt na S8 podpisany? sucz pełną gębą z tej Olivii, niechby tylko Aaron się o tym dowiedział ale pewnie i tam jest jakieś drugie dno. no i rzeczywiście pierwszy raz była pokazana na spotkaniu biznesowym, kiedy Aaron po nią przyjechał po postrzeleniu ojca. bo w Redemption chyba jej nie było? Odpowiedz Link Zgłoś
mallina Re: odcinek 15 25.03.09, 01:40 w Redemption jej na pewno nie bylo, jestem nawet pewna ze o niej slowkiem nie wspomniano// chcialam w zasadzie napisac, ze niezle suczysko z niej jest, ale pomyslalam, ze moze nie wypada ale to prawda, wredna jest i pewnie nie bez przyczyny byla odsunieta na bok. dlaczego Tony ma ginac, nie zgadzam sie starczy ze Michelle zginela,juz niech go nie poswiecaja. a Jack sobie mysle, ze jak umrze to nie w taki sposob, pewnie ratujac kogos waznego itd. Odpowiedz Link Zgłoś
mameluch Re: odcinek 15 25.03.09, 10:33 tak jeszcze do Redemption wracając, to zastanawia mnie trochę Voigt na uroczystości zaprzysiężenia. nie był przecież wśród tłumów czy nawet na jakiejś vipowskiej loży, ale dość blisko prezydentowej. może on ma jakiś ściślejszy związek z administracją niż tylko jego agenci wewnątrz? Odpowiedz Link Zgłoś
mallina Re: odcinek 15 25.03.09, 14:48 on zdecydowanie siedzi w Wasyzngtonie i z roznych rzucoanych slowek da sie zorientowac, ze mocno obeznany w sytuacji. chocby doskonale wie kim jest Jack, jakie ma problemy. tez mi sie wierzyc nie chce by jedynym jego zrodlem byl Burnett, ktory przeciez nawet nie siedzial w Bialym DOmu. on nawet w tej swojej firmie chyba sie za mocno nie eksponuje. chce pociagac za sznurki ale raczej w cieniu. ten pracownik ktorego ostatnio opieprzyl na zebraniu, czuje ze moze on przestanie byc lojalny wzgledem Voighta. widac mial facet jakies wahania Odpowiedz Link Zgłoś
mallina Re: odcinek 15 25.03.09, 01:34 Jack sie tylko lekko sztachnął, wiec pewnie lekkie oslabienie przeczeka w jakiejs celi w FBI, dopoki znow nie okaze sie ze jest przydatny i siedzi za niewinnosc Olivia chyba byla wlasnie podczas jakies rozmowy o prace gdy ja Aaron sciagnal do mamusi, tak mi sie cos wydaje. albo byla to rozmowa o jakims zleceniu, w kazdym razie zalatwiala sprawy zawodowe. kto wie w jakich interesach ona sie krecila.. Amused, jeszcze ma byc jeden sezon, wiec Jack MUSI byc w dobrej formie, nie ma sily Odpowiedz Link Zgłoś
amused.to.death Re: odcinek 15 25.03.09, 13:38 > Amused, jeszcze ma byc jeden sezon, wiec Jack MUSI byc w dobrej formie, nie ma > sily ufffffffffffffffffffff..... a ty Mallino, szybko ostatnio te odcinki oglądasz Odpowiedz Link Zgłoś
mallina Re: odcinek 15 25.03.09, 14:43 to tylko z tym mi sie tak udalo, poprzednio musialam czekac, bo ja sie techniczna strona nie zajmuje. 24 chce zawsze jak najszybciej obejrzec. DH i Lost moge pare dni poczekac Odpowiedz Link Zgłoś
mallina odcinek 16 04.04.09, 11:23 myslalam ze obejrze ostatnia Tont w czasie gdy byl ale oficjalnie go nie bylo nie proznowal. zna doslowanie wszystkich. lepiej lub gorzej ale znajomosci te sie przydaja. wprawdzie Greg go oszukal, ale w ten sposob i Tony sie uratowal. bo chyba do masakry jakiejs teraz nie dojdzie? zreszta Tony z 80proc tych najemnikow pewnie zna Jack blysnal sfatygowana klata i wszedzie odnioslo to wlasciwy skutek nie wiem co myslec o tym jego zainfekowaniu.. powinni szybko Grego przewiezc do biura FBI na pogawedke z Jackiem, albo choc na chwile z Tonym go zostawic, widac, ze chcialby mu zadac pare pytan. Larry wg mnie juz nie ma szans u Renee, chyba ze ona sie tak swietnie maskuje Olivia nadal jakos mi nie pasuje i widac, ze inni tez sa zaskoczeni jej powrotem do lask. a Aaron az taki zadowolony tez nie byl jak mu zakomunikowala, ze nici z jego emerytury Odpowiedz Link Zgłoś
amused.to.death Re: odcinek 16 04.04.09, 13:00 Nie zachwycił mnie jakoś ten odcinek, mimo, że zakończenie to jak zwykle cliff-hanger. Ciekawe co dalej Tony żyje i dobrze - szanse są, że dożyje do końca Odpowiedz Link Zgłoś
mameluch Re: odcinek 16 05.04.09, 00:25 żeby nie było - też oglądałem i to zgodnie z planem, we wtorek wieczorem. niestety choróbsko właśnie przypuściło atak, gorączka i w ogóle i jakoś nie miałem siły napisać, a potem zapomniałem i przez to chyba wszystkie moje quasi-refleksje gdzieś uleciały tak se myślę teraz, że może Aaron, skoro został zmuszony do zostania, jakoś zdemaskuje Olivkę? żeby tylko nie brał udziału w jakiejś akcji, bo znów będę drżał o jego życie nie wiem jak to z Jackiem. niby śmiertelna dawka, ale mają na nim pierwszym wypróbowywać jakieś przeciwciała czy co to się daje w takich chwilach. z tym że nie mogą one chronić wszystkich, bo akcja z bombą stałaby się bezcelowa. chyba że do końca sezonu będą trzymać w niepewności, Jack będzie czuł się coraz gorzej, jakoś się wymknie, przejmie broń i kiedy będzie już ledwie dychać okaże się, że znaleźli szczepionkę i zostanie uratowany;] Odpowiedz Link Zgłoś
amused.to.death odcinek 17 07.04.09, 20:04 no...trochę więcej Tony'ego w końcu Olivia jest jednak strasznie głupia - aż trudno to uwierzyć. Ciekawe co będzie dalej z panem dziennikarzem, skoro go pokazywali w migawkach? Na pewno to jeszcze nie koniec i coś namiesza. Wygląda na to, że jednak Kim Bauer się jeszcze gdzieś pojawi - pewnie w ostatniej chwili - ciekawe tylko kto ją zawiadomi, czy jednak Jack czy Renee. Miałam też nadzieję, że jeszcze Chloe zobaczymy - tyle akcji, tyle rzeczy trzeba dopilnować - a jej nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
mameluch Re: odcinek 17 09.04.09, 00:11 i dziennikarzyna puści historię na pewno. chyba nie przez przypadek Jonas powtarzał, że ludzie mają się nie dowiedzieć. więc dowiedzą się rzeczywiście, wszystko wskazuje na to, że Kim się pojawi chociaż nie wiem czy Elisha całkiem nie dała sobie spokoju z 24, więc będą musieli dać innego aktora (co do twórców mocno niepodobne), albo gdzieś tak bokiem to załatwić. chociaż co to wtedy za akcja - tu ma dojść do jej bezpośredniej konfrontacji z Jackiem. chyba że Renee (bo nie wyobrażam sobie żeby ktoś inny) do niej zadzwoni, a ta się wypnie na ojca. i w ostatniej chwili wymyślą jakiś inny lek tak se myślę, co za tym Jonasem naprawdę stoi? bo odwrócenie się od nich i ich zasług rządu jest powodem dość lichym (chociaż tu widać podobieństwo Jonas/Starkwood - Jack/CTU Odpowiedz Link Zgłoś
mallina Re: odcinek 17 09.04.09, 23:20 Jonas jest chory na wladze. widac, ze go jara to, ze siadzie w Bialym Domu itd. zreszta w ostatnich odcinkach wyraznie pokazuja, ze zdorwy na umysle to nie jest a Doug to dlugo nie pogral, ktos rozpoznal w nim czarny charakter z Twin Peaks? juz sie ciesyzlam ze Tony jest bezpieczny, ale dostal taka misje, ze az sie boje czy cos mu sie jednak nie stanie.. Olivia, taka niby spryciula a dala sie podejsc, ale cos czuje ze dziennikarz tez dobrze na tym interesie nie wyjdzie. nie wiem czy pamietacie, ze Jack teoretycznie ma jeszcze jedno dziecko bo ten syn bratowej to bylo wyraznie powiedziane ze NIE jest dżekowy? mysle, ze ewentualnie sprawa z Kim zakonczy sie w tym sezonie telefonem. na zasadzie ze Renee(widac, ze juz mocno zaangazowana) do niej zadzwoni a Kim laskawie sie bedzie zastanawiac i zostawia nas z tym oczekiwaniem, czy Jack otrzyma pomoc czy tez nie. a nastepny sezon zacznie sie jak juz bedzie podleczony i Elisha nie bedzie musiala sie fatygowac. Odpowiedz Link Zgłoś
amused.to.death odcinek 18 14.04.09, 18:02 hmmmm... CO się dzieje? Przecież to niemożliwe, żeby Tony przeszedł na złą stroną...wysadził w powietrze pociski, etc więc to po prostu niemożliwe, więc o co chodzi???? Nic mi nie przychodzi do głowy. A Larry? Myślicie, że na pewno jest martwy? W sumie z Renee też było tak, że prawie ją pogrzebali.... Odpowiedz Link Zgłoś
mameluch Re: odcinek 18 15.04.09, 10:12 ale fajnie tzn. szkoda że Tony jednak jest zły, ale zwrot akcji pierwszorzędny. szkoda tylko że wcześniej akcja pokazała, że coś się Larry'emu stanie (tel do Renee gdzie chciał jej coś wyznać i to kiedy ona powiedziała żeby na siebie uważał). myślę że Larry jest martwy na dobre, w końcu Tony chyba nie odwaliłby takiej fuszerki. wydaje mi się, że Tony jest wśród tych, o których Jonas powiedział prezydentowej po aresztowaniu. ale nie za bardzo potrafię to wszystko umiejscowić - w końcu zniszczenie ładunków nie było raczej tylko gierką dla zmylenia sił dobra, ale rozgrywką Jonas vs. Tony & his co.? po cholerę ta Kim tam była? teraz Jack ma wyzdrowieć, bo córka jednak go kocha? mam nadzieję że jakoś się jednak przyda bardziej no i kluczowe pytanie: kiedy Jack zabije Tony'ego?:] aha, dlaczego ci wszyscy funkcjonariusze dają się tak łatwo zabijać jak ten, który najpierw zatrzymał współpracownika Tony'ego? nie mógł mu przestrzelić kolana czy czegoś tam innego żeby drania unieruchomić? a ten tylko do niego mierzył, aż dostał w końcu z półobrotu i kulkę na dokładkę Odpowiedz Link Zgłoś
amused.to.death Re: odcinek 18 15.04.09, 17:29 też jednak myślę, że Larry nie żyje. Szkoda, bo jak wiecie akurat ja go lubiłam. Ale wciąż też jakoś nie mogę w tym wszystkim umiejscowić Tony'ego. Jeśli jest zły to po co było TYLE wysiłku? W konspirację z Billem, wysadzenie głowic, wcześniej to jak go złapali, bez sensu kompletnie. No i on faktycznie (przynajmniej na to wyglądało) wszystkiego się po kolei dowiadywał, więc jeśli miałby być we wszystko zamieszany to trochę bez sensu. Nie no, nie może być tak że Jack zabije Tony'ego! Stanowczo protestuję!!!! Co do funkcjonariuszy to przecież NIE mogą komuś od tak strzelać w kolana, Mameluch Co do Kim - no wiadomo, że Jack musi przeżyć, bo przecież mamy potem dzień 8. Ja jeszcze mam ciągle wrażenie, że Oliwia powinna coś więcej namieszać. Odpowiedz Link Zgłoś
mameluch Re: odcinek 18 15.04.09, 18:02 e tam nie mogą kolo zabił jego współtowarzysza, więc mógłby mu nogi przestrzelić - jak nie ze strachu, to chociaż z zemsty. przecież później mógłby się wykręcić, że to w obronie własnej Odpowiedz Link Zgłoś
mameluch Nujork, Nujork 16.04.09, 14:02 www.popcorner.pl/popcorner/1,81588,6500099,Jack_Bauer_przenosi_sie_do_Nowego_Jorku.html fajnie i mimo wszystko mam nadzieję, że to nie będzie ostatnia seria, w końcu S7 jest dla mnie solidnym podźwignięciem się po S6 może Nina też ożyje?;P Odpowiedz Link Zgłoś
mallina Re: Nujork, Nujork 16.04.09, 22:38 zadnych cudownych zmartwychwstan kurde ale Tony mial taka twarz w ostatnich sekundach, ze trzeba uznac ze on naprawde jest ZLY caly czas sie stresowalam ze on zginie, a tu takie cos wymyslili..no nawet troche jestem zla. bo teraz to faktycznie wiadomo juz ze Tony nie przezyje tego sezonu.. Larry martwy na stowe, widac bylo zaskoczenie w jego oczach. jak uwolnil Tonego z kajdanek to se pomyslalam ze Tony zwieje. tu Jack mu zalatwil wolnosc u wladz najwyzszych a tu Tony ucieknie, a tu inaczej sie zrobilo.. Grego tez cos mi sie widzi ze "cos wie". Jonas zostal wydymany przez mlodsze pokolenie i nawet sie nie kapnal.. Kim wprowadzili zeby juz nie namieszac z tym leczeniem Jacka, w koncu wezma co tam od niej trzeba podadza jackowi i po sprawie. No mam nadzieje ze za bardzo watek Kim nie bedzie rozwleczony.. Odpowiedz Link Zgłoś
mallina Re: Nujork, Nujork 16.04.09, 23:05 jeszcze chcialam dodac, iz uwazam ze Tony wspolpracuje z Gregiem i przez caly czas trzymal z niektorymi osobami z ekipy Jonasa. oczywiscie poza swiadomoscia tego ostatniego tez sie zastanawiam czemu wspolpracowal z Billem i Jackiem i nie mozna powiedziec, ze nie byl zaangazowany. sam przeciez zadzwonil do Jacka ze pozbycie sie Jumy to nie koniec. co nagle sie stalo ze zechcial miec przewage, czy zalatwial jakies stare porachunki? Larry akurat zachowal sie wzgledem niego w porzadku.. przeciez Tony nie mogl przewidziec, ze dostanie rozkaz(tak chyba mozna napisac)pozostania w Starkwood..jakby mu Larry wtedy tez kazal wsiasc do helikoptera to pewnie by wsiadl,a moze mial plan B? widac nie przewidziano dla niego wystepu w Nowym Jorku chyba ze jako tego Zlego Odpowiedz Link Zgłoś
mallina Re: Nujork, Nujork 16.04.09, 22:39 czyli nowa seria na nowy rok..niech i tak ebdzie, bo 24 na dobre dlugie przerwy wychodza Odpowiedz Link Zgłoś
amused.to.death odcinek 19 21.04.09, 21:59 No po prostu nie mogę przeżyć tego, że Tony okazał się jednym z 'bad guys' i jeszcze to co na koniec zrobił Jackowi ale...chyba musi być gdzieś wysoko postawiony w tym całym zamieszaniu skoro tak tak o wszystkim decyduje. Kim chyba wróci i pomoże skoro tak wciąż jeszcze pokazują, co? A Voight może przeżyje? aaa.....podobał mi się opis Tony'ego i jego zmian w jednym artykule, który znalazłam: He began as a counterterrorism operative, then turned into a terrorist, then turned out to be a counterterrorist agent working under cover as a terrorist and as of last week turned into a rogue terrorist pretending to be a counterterrorist working under cover as a terrorist. Odpowiedz Link Zgłoś
mallina Re: odcinek 19 21.04.09, 23:11 no coz ten odcinek wyraznie pokazal gdzie jest Tony. czyli dawal Jackowi i FBI tyle informacji ile mu pasowalo, oni przecierali mu szlak by pozbyc sie Jonasa. dzis nie pokazali Grega, a jestem ciekawa jego roli, to pewnie tez w jakis sposob "czlowiek" Tonego nie wiadomo jak Tony jest wysoko, w koncu pare razy narazal sie osobiscie, nie mogl przewidziec jak sie pewne akcje potocza. co zrobilby gdyby Larry kazal mu tez wsiasc do helikoptera i nie moglby zostac na teranie Starkwood?bylo za wczesnie aby sie ujawnil gdy jack i Tony walczyli w porcie -tam chyba tez Tony nie byl bezpieczny, bo gdyby to byli jego ludzie nie musialby wykorzystywac Jacka.. mialam taka mysl, ze mu bedzie zle z tym ze Jack jest chory, moze on ma dostep do szczepionki? ale to chyba nie pojdzie w te(ta) strone Tony jest bardzo abrdzo po ciemnej stronie. z pelna swiadomoscia wyslal Renee na smierc. ale i tak mam nadzieje ze nie zginie, tylko rozplynie sie we mgle jak ojciec Jacka z tymi lekami to chamskie, ale zauwaz ze zostawil Jacka przy zyciu choc tylko on mu zagraza. a wie, ze lekarka mu poda leki. Kim - po tym wszystkim ma takiego american boy za meza jakos mi to do niej nie pasuje pewnie wroci i pomoze, bo jak mogloby byc inaczej. kto jest nad Jonasem, oprocz blondi i Tonego, oni moga byc wysoko ale nie sa szefami wg mnie. ktos z Bialego Domu? tatus Jacka back? kto tam jeszcze zniknal i moze wrocic? w koncu najwiekszy smaczek ma pojawienie sie znanej nam juz twarzy pewnie gebe tej osoby nam pokaza w ostatnim odcinku Odpowiedz Link Zgłoś
amused.to.death Re: odcinek 19 21.04.09, 23:27 > ale i tak mam nadzieje ze nie zginie, tylko rozplynie sie we mgle jak ojciec > Jacka może zostać. Niech zostanie jako czarny charakter, ale ja chcę, żeby był! No właśnie to mnie w tym wszystkim dziwi, bo po co w ogóle było udawać dobrego, hm? no i w sumie bez sensu to, że zostawił Jacka przy życiu, bo gdyby tego nie zrobił to jeszcze jakiś czas mógłby udawać dobrego. Kim może wróci jak Jack dojdzie do wniosku, że teraz musi opanować Tony'ego i ja poprosi o powrót? też myślę, że za tym wszystkim musi być ktoś kogo 'znamy' - pewnie znowu seria skończy się jakimś cliff hangerem Odpowiedz Link Zgłoś
mallina Re: odcinek 19 21.04.09, 23:52 ja lubie jak sie konczy wlasnie cliff hangerem. to zawsze tak troche nie po amerykansku, gdzie dobro zawsze wygrywa a zlo dostaje po dupie. a tu jak w zyciu, zawsze komus uda sie zwiac, przetrwac, oszukac.. a ofiary sa i wsrod tych dobrych ja tez chce by Tony zostal, nawet jako zly. no bardzo mi podszedl jako mezczyzna)) sweet husbend Kim wykluczyl powrot Chase'a, w sumie szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
mameluch Re: odcinek 19 22.04.09, 00:44 eee, a dlaczego Chase miałby wrócić jako facet Kim? chociaż szanse na jego powrót są i tak zerowe Kim zawróci na pewno. ale oby później (w tym czy następnym sezonie) jej rodziny w nic nie wikłali. niech uratuje ojca i wraca do LA chociaż jej obecność teraz stwarza możliwość jej porwania czy czegoś tam. Olivia chyba nie jest jednak w nic grubszego zamieszana? niby ojciec Jacka (pradziadek) pasowałby jako osoba teraz się pojawiająca, ale jednak mam nadzieję że będzie nią ktoś inny. Nina na przykład;D nie no, nie mam pomysłu kto. Chloe już się w tym sezonie nie ma zamiaru pojawić? a Tony zginie marnie w tym sezonie, choć tyle sprawiedliwości musi być, o Odpowiedz Link Zgłoś
mameluch Re: odcinek 19 22.04.09, 00:53 a gdyby tak okazało się, że Michelle też żyje i tworzy z Tonym ukryte małżeństwo bardzo złych ludzi?;P od razu pojawiłaby się osoba, która w S8 miałaby osobiste wąty do Jacka i próbowałaby zemścić się za (prawdziwe zabójstwo Tony'ego dobra, chyba już śnię na jawie Odpowiedz Link Zgłoś
mallina Re: odcinek 19 22.04.09, 02:16 a Michelle czasem nie zginela w taki sposob, ze niewiele z niej zostalo? i jakie zabojstwo Tony'ego widac ze Tony ma jakies odczucia tylko wzgledem Jacka. byl zdziwiony ze Jack sie na akcji pojawil, no i spokojnie mogl go usunac dzis z drogi Odpowiedz Link Zgłoś
mallina Re: odcinek 19 22.04.09, 02:13 wiesz, bo jak juz wyciagneli Kim to mogl sie i Chase pojawic, wowczas jej osoba by mi tak nie przeszkadzala. lepiej jak zrobi co tam od niej oczekuja i zniknie z powrotem w L.A Olivia faktycznia okazala sie taka sredniego kalibru intrygantka, bo chyba az tak udawac nie potrafi, nie widac by cos wiecej kombinowala, troche mnie rozczarowala a pradziadekchyba troche juz za stary by takie akcje prowadzic,mam tu na mysli pewna bystrosc umyslu. juz Jonas widac bylo, ze w pewnym momencie stal sie taki zaslepiony czy co.. jeszcze byl taki jeden co uciekl, a sporo namieszal,w tej serii co sie ojciec pojawil. tez mi zal ze za malo wykorzystali postac Chloe i jej meza, moze w Nowym Jorku? a Tony musi zostac, ale rozumiem, ze mozesz inaczej na to patrzec) Odpowiedz Link Zgłoś
mameluch Re: odcinek 19 22.04.09, 11:04 a tak w ogóle, to ja zachowania Tony'ego nie odebrałem jako przejaw jakiegoś humanitaryzmu względem Jacka. gdyby ci medycy czy ktoś tam nie przechodzili, spokojnie dałby mu się udusić. a tak pozory musiał stwarzać. agenci zajęci akcją, Jack wychodzeniem z zapaści, więc on sobie łatwo stamtąd czmychnie. raczej wydaje mi się, że nie traktuje już Jacka jako zagrożenie widząc co się z nim dzieje. w takim stanie nie mógłby zrobić tego co robi najlepiej - zabójczej samotnej akcji w terenie cieszy mnie to, że w S8 chyba nie może Renee zabraknąć, prawda? Bill zginął, Tony jak nie zginie to będzie do cna zły. z jackowej ekipy zostają Chloe i Morris i, Boże broń żeby ją znów wkręcać, Kim. Nadia mogłaby wrócić... (o ile żyje, bo oczywiście nie pamiętam Odpowiedz Link Zgłoś
mallina Re: odcinek 19 22.04.09, 14:36 tak mi sie wydaje ze te przezycia Jacka i Renee zbliza do siebie pod kazdym wzgledem choc nie bedzie to pokazane wprost, bo na szczescie serial omija takie sceny miedzy Jackiem a kobietami. najgorzej chyba bylo w przypadku Audrey,ale ta miejmy nadzieje juz sie nie pojawi nawet na sekunde. hm wlasnie Nadia, spokojnie moglaby sie pojawic. domyslam sie ze jej nie ma bo akcja dzieje sie poza L.A , pewnie Nadia pracuje w FBI skoro CTU sie rozwiazalo? w sumie jakas racja w tym co piszesz o Tony'm jest -wpierw byl zdziwiony ze Jack sie pojawil, zauwazyl leki i mu je zabral, ale nie mogl wiedziec, ze Jack zacznie go wypytywac. Powiedzmy ze pomimo wszystko mysle, ze Tony ma jakas slabosc do Jacka. Moze jak sie po latach spotkali, to sadzil ze uda mu sie Jacka przekonac do swoich racji? W koncu Jack tez musial sie ukrywac i jego sytuacja nie jest najciekawsza pod wzgledem prawnym. Odpowiedz Link Zgłoś
amused.to.death Re: odcinek 19 22.04.09, 16:00 ja nie będę już się zastanawiać tylko chyba poczekam do kolejnego odcinka Odpowiedz Link Zgłoś
mallina Re: odcinek 19 22.04.09, 16:42 trzeba przyznac, ze juz prawie koncowka a dalej nie ma podejrzen kto miesza Odpowiedz Link Zgłoś
mameluch Re: odcinek 19 22.04.09, 20:29 w ogóle to bardzo fajny sezon (tfu tfu! żeby nie zapeszyć przed ostatnią czwórką Odpowiedz Link Zgłoś
mameluch Odcinek 20 28.04.09, 23:37 cholera, nie podobało mi się to z Chloe. znaczy jej pożegnanie z rodziną, trąciło klimatem ostatniej rozmowy Larry'ego z Renee durna Olivia jak zwykle miesza nie tam gdzie potrzeba. ciekawe kiedy wyda się jak wykopała Ethana i sama wyleci z urzędu. Tony fajną laskę sobie znalazł jeśli on ma przeżyć, tak jak chcecie, to w S8 będzie się mścić za zaciukanie swojej obecnej? kim jest ten najważniejszy koleś z grupy? to jakaś znana postać z serialu, czy po prostu kojarzę aktora? Odpowiedz Link Zgłoś
mallina Re: Odcinek 20 02.05.09, 00:45 ten najwazniejszy z nowej tajemniczej grupy to wg mnie nowa twarz, nie kojarzy mi sie, choc w 24 zawsze mysle, ze ktos powinien mi sie nowy kojarzyc ta nowa od Tony'ego to raczej zadne wielkie uczucie, chyba sprawa i sex ich lacza, bo ona do tego Najwazniejszego napisala "zrob to dla mnie" wiec pewnie to jej gach, a Tony niejako przy okazji.. tam w konferencji przez net bralo chyba 12 osob udzial, a pokazali ledwo 4-5 nieznanych nam osob jestem pewna, ze wsrod tych 12-stu jest ktos kogo znamy..ale przyznam, ze nie wiem kogo typowac. raczej kogos z starych sezonow, stary Bauer pierwszy mi sie pojawia.. mysle ze Chloe i Morris bezpieczni, czemu mialoby sie im cos stac? juz za malo osob ze starego CTU jest na chodzie, aby i z nimi cos zlego sie stalo. tak myslalam ze cala rodzina Chloe pojawi sie w biurze, w koncu Morris tez poradzilby sobie z serwerami. ale fajnie ze Chloe jeszcze w tej serii sie pojawila.. no ta Olivia faktycznie wkurzajaca, ciagle cos kombinuje i nie nadaje sie jednak na to stanowisko, nie jest profesjonalna ach i chyba dzis pierwszy raz Jack wqurwiony -Janice wyprowadzila go z rownowagi i to jak..fakt ze pewnie chcieli pokazac ze to choroba robi postepy ale ona(Janis,Janice)byla irytujaca. a swoja droga to jonas nic konkretnego nie powiedzial, mogli go jakos bardziej przycisnac np w sprawie tej kobiety, jak sie kontaktowal itd Odpowiedz Link Zgłoś
amused.to.death Re: Odcinek 20 02.05.09, 11:19 szczerze mówiąc to nie wiem co napisać, bo jakoś mi ten odcinek nie leżał. Ogólnie to się zgadzam z tym co napisaliście. Co do choroby Jacka to pewnie uratują go w ostatniej godzinie, tzn. w ostatniej chwili podejmą decyzję i w ten sposób w kolejnym sezonie już wszystko będzie ok. Co do Cloe i Morrisa to myślę, że wszystko będzie dobrze. A co do tego kto za tym stoi to kompletnie nie mam pomysłu. Odpowiedz Link Zgłoś
amused.to.death odcinek 21 05.05.09, 22:29 nie sądziłam, że Jonasa wysadzą w powietrze....hmmm.... Zastanawiam się teraz czy dojdą do Oliwii czy jej się upiecze i będzie mieszać w przyszłym sezonie? A w ogóle to naprawdę dziwne, że ona nie przelała kasy a on i tak wyleciał w powietrze. Ciekawe czy terrorysta pilnujący brata przeżyje, czy Jack i cała reszta będą musieli wpaść na inny pomysł. I tak się teraz jeszcze zaczęłam zastanawiać: jakim to cliff hangerem skończy się obecny sezon? Odpowiedz Link Zgłoś
mameluch Re: odcinek 21 06.05.09, 00:20 nie no, mnie się wydaje że wysadził Jonasa Aaron niestety nie wiem czy on coś do tej Oliwii durnej czuje czy jak, ale widać spełnił jej życzenie, które mu jakąś godzinę wcześniej zakomunikowała chyba że się mylę (oby). do tego Aaron potrzebuje w końcu jakiejś znaczącej akcji w tym sezonie, bo jak na razie jego rola sprowadza się do otwierania i zamykania drzwi a tak się jeszcze zastanawiam - o co całe halo? przecież Jonas powiedział co miał powiedzieć, więc jego śmierć powinna być na rękę prezydentowej. może i mógłby rzucić jeszcze jakieś światło na działania tej całej grupy, ale chyba nikt planów dalszego przesłuchiwania nie miał. pewnie umrze koleś od Tony'ego. chyba że jakieś małe wskazówki zdąży wycharczeć może to czy Jack przeżyje będzie cliffem? Odpowiedz Link Zgłoś
amused.to.death Re: odcinek 21 06.05.09, 17:52 > może to czy Jack przeżyje będzie cliffem? eeee tam.....jaki cliff???? jak wiadomo, że ma być kolejny sezon, to żaden cliff.. Odpowiedz Link Zgłoś
amused.to.death Re: odcinek 21 06.05.09, 17:53 al przecież Aaron nie miał czasu, żeby wysadzić samochód! Odpowiedz Link Zgłoś
mameluch Re: odcinek 21 06.05.09, 22:01 ma swoje wtyki może;] to może np. Kim która zawróciła z lotniska, Jacka ratuje, za to sama dostaje zapaści i tak się kończy sezon? chociaż oczywiście strasznie bym nie chciał żeby cliff miał cokolwiek z wątku obyczajowego. Odpowiedz Link Zgłoś
mallina Re: odcinek 21 15.05.09, 00:33 tez sie zastanawialam czemu takie wielkie halo z tym Jonasem, on tak naprawde nawet nic konkretnego nie powiedzial i gowno bym mu dala a nie uczestnictwo w programie ochrony swiadkow.. a ta Olivia to jednak glupia jak but, gada przez ten telefon takie rzeczy..przelew pewnie tez machnela z konta osobistego, by latwo szlo odszukac Odpowiedz Link Zgłoś
amused.to.death co ten facet robi? 09.05.09, 16:58 znowu się dał aresztować? Jak tak dalej pójdzie to nie nakręcą kolejnego sezonu.... i co my, biedni fani, zrobimy.... Odpowiedz Link Zgłoś
grimsrund Re: co ten facet robi? 10.05.09, 00:42 Spoko, jakby co, Jack pewnie góra kilka miechów dostanie, akurat wróci na jesień na plan. W Chinach siedział dłużej, tak że nie pęknie Odpowiedz Link Zgłoś
mallina Re: co ten facet robi? 15.05.09, 00:30 akurat bylam w Polsce i w samochodzie uslyszalam wiadomosc o bojce dosc wesolo temat zostal potraktowany przez czytajacego wiadomosci, ale prawda taka, ze faktycznie moga go wsadzic. chyba ze wlaczy mu sie opcja "Jack Bauer" i jakos sie wywinieDD widac ze Kiefer dal Jackowi wiele z siebie Odpowiedz Link Zgłoś