Dodaj do ulubionych

Obrazki z Horyńca

09.07.04, 10:14
Pusto zrobiło się na forum w ostatnich dniach. I nie wiem jak to się stało,
że czuję sie trochę odpowiedzialna bo mam mozliwość pisać a nie robię tego :-
)))
No więc kilka obrazków z Roztocza. 27 czerwca 2003 roku - Arwen wysiada z
pociągu relacji Rzeszów - Horyniec. Pociąg był prawie pusty, już w czasie
jazdy udzieliła mi się atmosfera Roztocza - im dalej na wschód tym więcej
łąk, lasów, mniej zabudowań. Raczej płaski teren okolic Jarosławia,
Przeworska robi się coraz bardziej pofalowany...
Wysiadam na milutkiej malutkiej stacji w malutkim uroczym miasteczku, ruszam
do mojego miejsca przeznaczenia, gdzie przez 3 tygodnie będę "wychowywała" :-
))) rozkrzyczaną grupkę 10-latków. Po zakwaterowaniu, korzystając że nie ma
jeszcze dzieci ruszam "na zwiady". Senne miasteczko w niczym nie przypomina
głośnej metropolii, gdzie jeszcze klka dni temu zaliczałam kolejny rok.
Kupuje lody za 70 groszy gałka (!!!) i idę sobie jakąś ścieżką w las,
odnajduję przepiekną polanką gdzie rozkładam się na dłużej i tak chłonę
Roztocze, zakochuję się od pierwszego wejrzenia.
c.d.n. smile)

A ciekawe jak to u Was wyglądało spotkanie z Roztoczem???
Pozdrawiam.
A.
Obserwuj wątek
      • arwen.a Re: Obrazki z Horyńca 09.07.04, 14:26
        blotniarka.stawowa napisała:

        > Arwen, dzieki za pisanie. Dla Ciebie "poczucie obowiazku", dla nas wielka
        > przyjemnosc...

        Błotniarko, dla mnie to również czysta przyjemność smile)) Po okresie pobierania
        nauk od forumowych mistrzów czyli Was może przyszedł czas i na moje twórcze
        działanie.
        A.
          • arwen.a Re: Obrazki z Horyńca 09.07.04, 14:38
            users1 napisał:

            > Brawo Arwen, wspaniały pomysł, tym bardziej, że za kilka dni zamierzam szukać
            > Twoich śladów w Horyńcu i okolicach.
            > Pozdrawiam
            > W.2
            >
            Więc cz.2 obrazków napisze Usersik, prawda?????
            • czuk1 Re: Obrazki z Horyńca 09.07.04, 15:32
              arwen.a napisała:

              > users1 napisał:
              >
              > > Brawo Arwen, wspaniały pomysł, tym bardziej, że za kilka dni zamierzam szu
              > kać
              > > Twoich śladów w Horyńcu i okolicach.
              > > Pozdrawiam
              > > W.2
              > >
              > Więc cz.2 obrazków napisze Usersik, prawda?????
              Ale Wam dobrze. A my tu musimy ślęczeć przy komputerach, ladach, biurkach, ...
              a lato już (wreszcie) się zaczęlo .Czekało na Users I Arwen z gawiedzią??? m
              • arwen.a Re: Obrazki z Horyńca 09.07.04, 20:46
                Witam,
                Usersie, miałam na myśli to, że po powrocie z Horyńca napiszesz obrazki 2004,
                bo te pochodzą jeszcze z 2003. Co Ty na to?
                Mariuszu, a dlaczego by nie wyskoczyć wraz z Usersem na weekend na Południowe
                Roztocze?

                Ale do rzeczy. A więc dzieci przyjechały :o), dość sentymentów, pora na
                pierwszy spacer. Najpierw rzut okiem na mapkę
                www.horyniec.net/autohtml.php?op=modload&name=005.htm&file=index
                Ruszamy do centrum. Oczywiście pierwsze przejście wraz z gawiedzią przez
                podziemne przejście (najlepsze aby z ul. Sanatoryjnej dostać się do centrum)
                robi wrażenie.
                www.horyniec.net/autohtml.php?op=modload&name=011.htm&file=index
                Najpierw może do pałacu Ponińskich. . Z dworem wiążą się ciekawe podania.
                Pierwszy dwór z 17 wieku , jak mówi legenda, zapadł się pod ziemię za jakieś
                przewinienia dziedzica. Inne podania głoszą o związkach dworu z Janem
                Sobieskim. Miał to być ponoć dwór obronny lub zameczek myśliwski. Tunele w
                podziemiach mały wyprowadzać daleko poza obwarowania.
                Jak by nie było obecny pałac to dzieło Ponińskich, wielkich dobroczyńców
                Horyńca. Oni to oprócz budowy pałacu postarali też o teatr i cerkiew. Teatr w
                Horyńcu założył i prowadził Ludwik Nikodem Poniński, Oskar Franciszek
                zgromadził ogromny księgozbiór...
                A co z samym pałacem?
                Budynek wzniesiony z cegły i kamiennych ciosów posiada dwukondygnacyjny korpus
                główny na planie wydłużonego prostokąta i trójkondygnacyjne skrzydło boczne. Na
                osi korpusu ryzalit z wejściem głównym, nad którym balkon wsparty na czterech
                kolumnach. Wewnątrz, w sieni ocalały marmurowy portal. Pałac mimo wyróżniającej
                się bryły zatracił podczas przebudowy wiele cech stylowych. Z pierwotnej
                budowli pozostało część piwnic i murów. Pałac zaadaptowany został na
                sanatorium „Metalowiec” (skąd ta brzydka nazwa?). Zachowały się zewnętrzne
                mury, ale usunięte zostały ponoć piękne marmurowe, barokowe portale,
                nadwerężone pożarem. A oto i pałac
                www.horyniec.net/autohtml.php?op=modload&name=047.htm&file=index
                Wokół pałacu fajny park, ulubione miejsce moje i dzieci na wieczorne spacery.
                Park podworski o układzie geometrycznym założony został w 18 wieku,
                przebudowany jak to zwykle bywa w 19. Zachowało się kilka budynków
                gospodarczych dawnego folwarku – oficyna, obory i spichlerz. Wyglądają naprawdę
                na miejsce, w którym straszy. W parku są tez dwa małe stawy, rozkosznie
                zarośnięte, zielone. Wokół stawów scieżką dawno temu ktoś wyznaczył „ścieżkę
                zdrowia”. Teraz, a przynajmniej w zeszłym roku, dość zdewastowana. Ale co tam,
                dzieciaki i tak wypróbowały resztki drążków przyprawiając swoją panią o
                palpitacje serca...
                Z dzikiego parku wracamy na ul. Sobieskiego. Chyba pora na kolację smile)
                Zdjęcia za strony www.horyniec.net a tekst przy pomocy przewodnika po Horyńcu
                Pana Stanisława Kłosa. Tylko nie myślcie, że to już koniec :o)
                Pozdrawiam.
                A.
                • arwen.a Re: Obrazki z Horyńca 09.07.04, 21:05
                  Jeszcze okazały zbiór fotek z pałacu i parku. Ktoś mi chyba będzie musiał
                  podziękować za reklamę smile))
                  www.horyniec.net/modules.php?op=modload&name=My_eGallery&file=index&do=showgall&gid=7
    • arwen.a Marysieńka w Horyńcu 10.07.04, 18:22
      Mała ciekawostka - niepotwierdzone są to informacje, ale... W 17 wieku Horyniec
      przez pewien czas należał do Jana Sobieskiego, który w tym czasie miał
      posiadłość w Nieborowie. W Horyńcu mógł znajdować się myśliwski zameczek (w
      miejscu dzisiejszego pałacu?) Na pewno jednak Sobieski bywał tu na polowaniach,
      korzystał z kąpieli z wod mineralnych.
      A w roku 1661 przebywała tu Maria Kazimiera de la Grande d'Arquien, czyli
      królowa Marysieńka we własnej osobie. Wtedy jeszcze jako żona Jana
      Zamoyskiego... hm...
      Trzeba koniecznie odświeżyć sobie wątek o Marysieńce z forum Zamość.
      Pozdrawiam.
      A.
    • arwen.a niedziela w Horyńcu 11.07.04, 12:32
      Witam.
      Dziś niedziela - idziemy z dzieciakami do kościoła.
      W Horyńcu mamy dwa do wyboru. Jeden kościół tzw zdrojowy stoi w centrum
      Horyńca. Ale my zrobimy sobie dłuższą wycieczkę do kościoła w zespole
      klasztornym Franciszkanów. Stoi on przy drodze do Werchraty w czesci Horyńca
      zwanej Miasteczkiem.
      Wycieczka zapowiada się ciekawie bo po drodze trzeba koniecznie zobaczyć
      jeszcze i inne historyczne miejsca.
      W centrum skręcamy w lewo w drogę na Werchratę. Już po kilku krokach ukazuje
      się naszym oczom dziwna budowla, o której nie znalazłam ani słowa w żadnych
      przewodnikach. Pewnie to żaden cenny zabytek. Ale na chłopakach a i na mnie
      lubiącej różne niesamowitości robi wrażenie stara, zrujnowana rudera, bardzo
      okazałych rozmiarów... Kolejne potencjalne miejsce, w którym straszy smile))
      Za małą góreczką kolejny przystanek. Wstępujemy na mały cmantarz żołnierski. Na
      pierwszym planie pomnik postawoiny na mogile żołnierzy polskich poległych w
      czasie walk z ukaińcami w 1918 roku. Pomnik wykonany został w 1928 roku przez
      bruśnieńskiego kamieniarza Grzegorza Kuźniewicza. Niedaleko od pomnika stoi
      skromny obelisk żołnierzy poległych w 1946 roku w walkach z nacjonalistami
      ukraińskimi.
      Ruszamy dalej.Po kilku krokach kolejna nekropolia, tym razem okazałych
      rozmiarów cmentarz parafialny. W jego obrębie zachowany zabytkowy cmentarz
      greckokatolicki z pięknymi starymi kamiennymi nagrobkami. Pośrodku cmentarza -
      nietypowa budowla - grobowiec Ponińskich, wielkosci sporej kaplicy.
      Fajnie jest pobłakac się miedzy nagrobkami, odczytać nazwiska ze starych
      tablic... Nawet dzieci jakby trochę się wyciszają...
      Idziemy jednak dalej. Pomiedzy starymi drzewami widać już białe ściany
      klasztoru Franciszkanów.
      Klasztor wybudowany został w 1703 roku z fundacji jednego z właścicieli Horyńca
      Piotra Telefusa. Przy klasztorze znajduje się kościół klasztorny pw. Matki
      Boskiej Niepokalanego Poczęcia, pełni rolę jednocześnie kościoła parafialnego.
      Jest to niewielka budowla jednonawowa, w stylu barokowym z węższym
      prezbiterium i zakrystią. Wrazenie robą baaaaardzo potężne, kamienno - ceglane
      mury o grubości 2-2,5 m.
      Budowę kościoła rozpoczęto w 1703 roku, ostatecznie ukończono dopiero w 1758.
      Wnetrze tez jest ciekawe, różnorodne. Ołtarze pochodzą z 19 wieku, ambona,
      ławki i stalle wykonane w 1950 roku. W ołtarzu głównym złocona rokokowa rzeźba
      Matki Boskiej Niepokalanie Poczętej. I najbardziej chyba zabytkowa polichromia
      malowana przez Jana Tabińskiego w 1896 i interesujący fresk z 1758r.
      W kościele bardzo miło wita nas ksiądz - żwawy staruszek. Pozdrowionka dla
      Niego serdeczne.
      Po wyjściu z kościoła, w przedsionku zwracam jeszcze uwagę na tablicę
      upamietniającą spotkanie w tym miejscu Brata Alberta z Marią Jabłońską w czasie
      odpustu w 1896r. Maria Jabłońska, wówczas młoda dziewczyna pochodząca z Pizun,
      małej wioski kolo Narola pod wpływem działalności albertynów w tym samym
      jeszcze roku przywdziała habit zakonny i przyjęła imię Bernardyna. W 1902 roku
      została pierwsza przełożoną generalną Zgromadzenia Sióstr Albertynek.
      Wychodzimy na zewnątrz, jeszcze chwilę podziwiamy niepowtarzalny urok małego,
      uroczego prowincjonalnego klasztoru schowanego pośród sędziwych drzew. Da sie
      tu odczuć jakieś zapomnienie, ciszę, jakby czas stanał w miejscu a
      przynajmniej posuwał się o wiele wolniej...
      Pora ruszać w drogę. Koło klasztoru znajduje się równiez dróżka wzdłuż której
      biegnie horyniecka ścieżka przyrodnicza i szlak im. Brata Alberta, do kolejnego
      uroczego miejsca - kapliczki w Nowinach Horynieckich i dalej w Roztocze... ale
      tam innym razem.
      Dzis czas już wracać. Na obiad smile)))
      Smacznego.
      A.
    • arwen.a Re: Obrazki z Horyńca 12.07.04, 21:55
      W poniedziałkowe, nieco chłodne popołudnie warto by zwiedzić pozostałe zabytki
      Horyńca. Po przejściu przez nasz ulubionu tunel jasteśmy w centrum. Po prawej
      stronie drogi, na lekkim wznisieniu kościół zdrojowy pw. Jakuba Strzemie.
      Obecny wygląd budowli może nie wszystkim przypaść do gustu a to za sprawą
      współczesnych "udoskonaleń" Południowa część bryły to dawna cerkiew
      greckokatolicka wybudowana w 1818 roku przez Ponińskich. Budowla ozdobiona
      kolumnowym portykiem ma wyraźne cechy klasycystyczne.
      W 1984 roku do starej świątyni przejętej w roku 1947 przez kościół
      rzymskokatolicki dobudowano nową część. Sami oceńcie jak to się teraz
      komponuje...
      www.horyniec.net/modules.php?op=modload&name=My_eGallery&file=index&do=showpic&gid=13&pid=85&orderby=dateD
      Miłe wrażenie na szczęscie wyrównuje stojąca przed kościołem, częściowo
      załonięta drzewami dzwonica z 1818 roku.
      Dalej po prawej stronie ul. Sobieskiego naprzeciw pałacu stoi klasycystyczny
      budnek dawnego teatru dworskiego. Budynek wzniesiony został przez Leonarda
      Piotra Ponińskiego w 1848 roku ładnie wyróżnia się w zabudowie. Dzisiaj mieśći
      GOK i kino. Trzeba kiedyś sprawdzić repertuar prowincjonalnego kina smile)
      www.horyniec.net/autohtml.php?op=modload&name=048.htm&file=index
      W centrum nie można oczywiście ominąć sklepu z lodami.
      Po tym zwiedzaniu może by tak jeszcze wieczorkiem w piłkę pograć... tak, dobry
      pomysł. Może też sobie pobiegam i poprzeszkadzam smile)))
      A.
      • stief Re: Obrazki z Horyńca 27.09.04, 19:56
        Trochę onieśmielony jestem tak wspaniałą i osobistą relacją Arwen. Dorzucę mimo
        to coś od siebie, mam nadzieję, że ku chwale i korzyści czytających. Otóż,
        jeśli kiedyś będziecie w Horyńcu Zdrój (bo to teraz pełna i legalna nazwa
        miejscowości) i już odbędziecie wycieczkę "Drogą Arwen.", to serdecznie polecam
        posiłek. Właściwie posiłeczek. W samym centrum Horyńca jest taki mały sklepik,
        który nazywa się "Dom Chleba". W sklepiku tym sprzedaje taka starsza miła Pani
        (lub młodsza - też miła, może Jej córka?). Nie pamiętam żebym kiedykolwiek jadł
        pyszniejszy tzw. "kupczy" sernik (bo najpyszniejszy we wszechświecie sernik
        przyrządza moja Siostra - U.). Polecam więc serdecznie sernik z "Domu Chleba" i
        życzę smacznego!smile
    • arwen.a Park zdrojowy 14.07.04, 21:27
      Ja chcę już do Horyńca.
      Cierpliwości, jeszcze dwa dni, jeszcze obrazki trzeba dokończyć...
      Hm, wszystkie zabytki o których mogłam coś napisac już opisane. Jescze tylko w
      parku zdrojowym nie byliśmy.
      A więc w centrum skręcamy w bramę parku i juz jesteśmy wsród zieleni.
      Przechadzamy sie główną aleją, ładnie zagospodarowaną w kwiaty i trawniki.
      Na końcu alei wychodzimy na łąkę. W wysokiej trawie zdewastowane już nieco
      ogrodzenia wokół źródeł mineralnych.
      www.horyniec.net/modules.php?op=modload&name=My_eGallery&file=index&do=showgall&gid=4

      Ze względu na nie został złożony park zdrojowy i samo uzdrowisko Horyniec. Z
      horynieckich żródeł korzystali już ponoc Marysieńka i Jan Sobieski. Pierwszy
      zakład kąpielowy załozył po koniec 19 wieku Aleksander Oskar
      Poniński. "Przewodnik po zdrojowiskach i miejscowościach klimatycznych Galicji"
      pisze, że były tu dwa żródła sarczane, z których jedno omurowane żurawiem do
      czerpania wody a drugie obudowane cembrowiną drewnianą z daszkiem. Z pierwszego
      żródła ponoć czepano wodę do kąpieli, z drugiej do picia. Wtedy nie zbadany był
      jeszcze skład chemiczny wód ale lecznicze właściwości sprawdzone i
      rozpowszechniane w świecie smile)
      I tak po wielu wzlotach i upadkach dziś Horyniec doczekał się Zdroju w swojej
      nazwie.
      Do maleńkiego, cichego, prowincjonalnego uzdrowiska jeżdzą sobie kuracjusze
      spragnieni nie tylko borowiny i "pachnącej" wody ale i roztoczańskiego spokoju.

      Jakoś tak się rozmarzyłam... Już zmrok prawie, do porządku doprowadza mnie
      widok chwiejnie wtaczających się do parku miejscowych młodzieńców. Pora wracać.
      Spać!!! Może niespodziewanie spełni się moje marzenie aby cisza nocna naprawdę
      rozpoczęła sie o 22 i trwała aż do rana.
      Pozdrawiam.
      A.
      • czuk1 Re: Park zdrojowy 15.07.04, 07:38
        arwen.a napisała:

        > Ja chcę już do Horyńca.
        > Cierpliwości, jeszcze dwa dni, jeszcze obrazki trzeba dokończyć...
        > Hm, wszystkie zabytki o których mogłam coś napisac już opisane. Jescze tylko
        w
        > parku zdrojowym nie byliśmy.
        > A więc w centrum skręcamy w bramę parku i juz jesteśmy wsród zieleni.
        > Przechadzamy sie główną aleją, ładnie zagospodarowaną w kwiaty i trawniki.
        > Na końcu alei wychodzimy na łąkę. W wysokiej trawie zdewastowane już nieco
        > ogrodzenia wokół źródeł mineralnych.
        > www.horyniec.net/modules.php?op=modload&name=My_eGallery&file=index&do=showgall&gid=4
        >
        > Ze względu na nie został złożony park zdrojowy i samo uzdrowisko Horyniec. Z
        > horynieckich żródeł korzystali już ponoc Marysieńka i Jan Sobieski. Pierwszy
        > zakład kąpielowy załozył po koniec 19 wieku Aleksander Oskar
        > Poniński. "Przewodnik po zdrojowiskach i miejscowościach klimatycznych
        Galicji"
        >
        > pisze, że były tu dwa żródła sarczane, z których jedno omurowane żurawiem do
        > czerpania wody a drugie obudowane cembrowiną drewnianą z daszkiem. Z
        pierwszego
        >
        > żródła ponoć czepano wodę do kąpieli, z drugiej do picia. Wtedy nie zbadany
        był
        >
        > jeszcze skład chemiczny wód ale lecznicze właściwości sprawdzone i
        > rozpowszechniane w świecie smile)
        > I tak po wielu wzlotach i upadkach dziś Horyniec doczekał się Zdroju w swojej
        > nazwie.
        > Do maleńkiego, cichego, prowincjonalnego uzdrowiska jeżdzą sobie kuracjusze
        > spragnieni nie tylko borowiny i "pachnącej" wody ale i roztoczańskiego
        spokoju.
        >
        > Jakoś tak się rozmarzyłam... Już zmrok prawie, do porządku doprowadza mnie
        > widok chwiejnie wtaczających się do parku miejscowych młodzieńców. Pora
        wracać.
        >
        > Spać!!! Może niespodziewanie spełni się moje marzenie aby cisza nocna
        naprawdę
        > rozpoczęła sie o 22 i trwała aż do rana.
        > Pozdrawiam.
        > A.


        Pozdrawiam Cię Arwen. Pracuj ale tez dobrze wzmocnij sie fizycznie, chyba
        to świetna okazja? . Jak dajesz sobie radę z diabełkami? Kiedy wybierasz sie do
        Zamościa. Mieliśmy sie widzieć. Mariusz
      • czuk1 Re: Park zdrojowy 15.07.04, 07:44
        arwen.a napisała:

        > Ja chcę już do Horyńca.
        > Cierpliwości, jeszcze dwa dni, jeszcze obrazki trzeba dokończyć...
        > Hm, wszystkie zabytki o których mogłam coś napisac już opisane. Jescze tylko
        w
        > parku zdrojowym nie byliśmy.
        > A więc w centrum skręcamy w bramę parku i juz jesteśmy wsród zieleni.
        > Przechadzamy sie główną aleją, ładnie zagospodarowaną w kwiaty i trawniki.
        > Na końcu alei wychodzimy na łąkę. W wysokiej trawie zdewastowane już nieco
        > ogrodzenia wokół źródeł mineralnych.
        > www.horyniec.net/modules.php?op=modload&name=My_eGallery&file=index&do=showgall&gid=4
        >
        > Ze względu na nie został złożony park zdrojowy i samo uzdrowisko Horyniec. Z
        > horynieckich żródeł korzystali już ponoc Marysieńka i Jan Sobieski. Pierwszy
        > zakład kąpielowy załozył po koniec 19 wieku Aleksander Oskar
        > Poniński. "Przewodnik po zdrojowiskach i miejscowościach klimatycznych
        Galicji"
        >
        > pisze, że były tu dwa żródła sarczane, z których jedno omurowane żurawiem do
        > czerpania wody a drugie obudowane cembrowiną drewnianą z daszkiem. Z
        pierwszego
        >
        > żródła ponoć czepano wodę do kąpieli, z drugiej do picia. Wtedy nie zbadany
        był
        >
        > jeszcze skład chemiczny wód ale lecznicze właściwości sprawdzone i
        > rozpowszechniane w świecie smile)
        > I tak po wielu wzlotach i upadkach dziś Horyniec doczekał się Zdroju w swojej
        > nazwie.
        > Do maleńkiego, cichego, prowincjonalnego uzdrowiska jeżdzą sobie kuracjusze
        > spragnieni nie tylko borowiny i "pachnącej" wody ale i roztoczańskiego
        spokoju.
        >
        > Jakoś tak się rozmarzyłam... Już zmrok prawie, do porządku doprowadza mnie
        > widok chwiejnie wtaczających się do parku miejscowych młodzieńców. Pora
        wracać.
        >
        > Spać!!! Może niespodziewanie spełni się moje marzenie aby cisza nocna
        naprawdę
        > rozpoczęła sie o 22 i trwała aż do rana.
        > Pozdrawiam.
        > A.


        Arwen .Dziekujemy Ci za piękne opisy Horyńca. Zajrzałem do strony Horyńca.
        Fajna, ale nie ma Tam Twoich wpisow. Nie ma też reklamy naszego forum. To nie
        wyrzut ani narzucanie czego kolwiek. Jeśli chcesz to nasze forum zarklamujna
        stronie Horyniec. Może któraś z pioszących tam osób wejdzie na stale do naszego
        forum i bedzie oredownikiem swojego uzdrowiska.
        pzdr Mariusz
      • januszx Re: Park zdrojowy 15.07.04, 14:02

        Przemiła Arwen wspaniałe opisy, czyli gdzieś za murami rzeczywiście jest lato! -
        mimo nie ciekawych prognoz pogody. Świetne opisy wycieczek, a szczególnie
        przypadły mi do gustu cd. wieści historycznych o Marysience i Dwóch Mężachsmile
        pozdrawiam i życzę słońca...
        J
        • arwen.a Re: Park zdrojowy 16.07.04, 22:39
          Dziękuję Wam, strasznie mili jesteście. fajnie, że te moje obrazki ktoś czytał.
          Masz rację MAriuszu, trzeba by sie postarac aby na tej stronie został jakiś
          ślad z naszego forum. Chociaż ja tej strony nie tworzę. Ale już jutro będę
          miała okazję spotkać sie z kimś o większych możliwościach. smile)
          To chyba już koniec obrazków.
          Plecak spakowany czeka na wyjazd. Prognozy pogody są optymistyczne smile))
          A w Horyńcu - oprócz zabytków większych i mniejszych... znów pójdę na moją
          polankę otoczoną z trzech stron lasem, z widokiem na cudne, łagodne wzgórza
          Roztocza, usiądę sobie w wysokiej trawie, zapatrzę w niebo. Może po upalnym
          dniu znów zbiorą się przepiękna ciemne chmury, nagle gwałtownie otworzy się
          niebo. Będzie można biec w deszczu, dalego. Nie uciekając przed burzą ale
          właśnie ją chłonąc. Potem przyjdzie chłodna noc. Orzeźwi mnie po upalnym dniu.
          Znów zapatrze sie w gwiazdy, posłucham muzyki żab i świerszczy.
          I zasnę w spokoju, jakiego nie znajdę nigdzie indziej... po zdrowym śnie obudzę
          sie silna (żeby dzielnie stawić czoło moim "maleństwom" wink)))
          Pozdrawiam.
          A.
          • benia30 Re: Park zdrojowy 16.07.04, 23:20
            arwen.a napisała:

            > znów pójdę na moją
            > polankę otoczoną z trzech stron lasem, z widokiem na cudne, łagodne wzgórza
            > Roztocza, usiądę sobie w wysokiej trawie, zapatrzę w niebo. Może po upalnym
            > dniu znów zbiorą się przepiękna ciemne chmury, nagle gwałtownie otworzy się
            > niebo. Będzie można biec w deszczu, dalego. Nie uciekając przed burzą ale
            > właśnie ją chłonąc. Potem przyjdzie chłodna noc. Orzeźwi mnie po upalnym
            dniu.
            > Znów zapatrze sie w gwiazdy, posłucham muzyki żab i świerszczy.
            > I zasnę w spokoju, jakiego nie znajdę nigdzie indziej... > A.

            Pięknie to opisałaś, Arwen... I tego Ci właśnie na te cudowne roztoczańskie
            wakacje życzę...
            Pozdrawiam
            b.30
          • czuk1 Re: Park zdrojowy 27.07.04, 13:11
            arwen.a napisała:

            > Dziękuję Wam, strasznie mili jesteście. fajnie, że te moje obrazki ktoś
            czytał.
            > Masz rację MAriuszu, trzeba by sie postarac aby na tej stronie został jakiś
            > ślad z naszego forum. Chociaż ja tej strony nie tworzę. Ale już jutro będę
            > miała okazję spotkać sie z kimś o większych możliwościach. smile)
            > To chyba już koniec obrazków.
            > Plecak spakowany czeka na wyjazd. Prognozy pogody są optymistyczne smile))
            > A w Horyńcu - oprócz zabytków większych i mniejszych... znów pójdę na moją
            > polankę otoczoną z trzech stron lasem, z widokiem na cudne, łagodne wzgórza
            > Roztocza, usiądę sobie w wysokiej trawie, zapatrzę w niebo. Może po upalnym
            > dniu znów zbiorą się przepiękna ciemne chmury, nagle gwałtownie otworzy się
            > niebo. Będzie można biec w deszczu, dalego. Nie uciekając przed burzą ale
            > właśnie ją chłonąc. Potem przyjdzie chłodna noc. Orzeźwi mnie po upalnym
            dniu.
            > Znów zapatrze sie w gwiazdy, posłucham muzyki żab i świerszczy.
            > I zasnę w spokoju, jakiego nie znajdę nigdzie indziej... po zdrowym śnie
            obudzę
            >
            > sie silna (żeby dzielnie stawić czoło moim "maleństwom" wink)))
            > Pozdrawiam.
            > A.



            ARtystyczna WENus. Arwen.

            Wszystko to co widzisz, przezywasz i piszesz nam - jest przemiłe i
            przepiekne. Niepowtarzalne. Dziękujemy za trud tworzenia. Choć mając
            romantyczną duszę chyba tylko nam przekazujesz, nie musisz nic wymyślać. Jeden
            koszt - to sen, Twój sen. Ściślej - internet zamiast snu.
            Ale nadal mysle, że te dzieci nie będą trzymane tylko w Horyńcu, że wywieziesz
            je na wycieczke do Zamościa i ... wtedy można by się zobaczyć i dzieciom co
            więcej pokazać?
            Czy mam rację? -smile pozdrawiam Mariusz. Moja skrzynka czuk1@gazeta.pl -jest
            pusta.
      • arwen.a Re: Obrazki z Horyńca 07.08.04, 14:41
        blotniarka.stawowa napisała:

        > Arwen, masz jakies nowe obrazki z Horynca dla nas? Tak sie milo czytalo...
        >
        > Pozdrowienia,
        > Blotniarka

        W strasznym domu nadal straszy. O dalszych zmianach niebawem.
        pozdrowka serdeczne.
        A
        • arwen.a Obrazki z Horyńca 2004 28.08.04, 20:03
          Miało być niebawem. Czas tak szybko płynie. Czasem zapomina się o niektórych
          obietnicach. NA szczęście o Horyńcu zapomnieć nie można.
          A więc obrazki 2004.
          17 lipca 2004 roku – ok. godz. 10 Arwen wysiada z autobusy relacji Rzeszów –
          Horyniec. Na pierwszy rzut oka nic się nie zmieniło. Poza tym, że spotyka
          czekającego... sami zgadnijcie kogosmile)). Te samie uliczki, ci sami ludzie
          przy stolikach z szachownicą. Lody nadal za 70 gr. gałka.
          A zmiany? W kosciółku u Franciszkanów nie spotkaliśmy na niedzielnej, przecież
          najbardziej uroczystej mszy o 11 przemiłego księdza, który nas tak serdecznie
          witał w zeszłym roku sad .
          W parku przy pałacu Ponińskich odkryłam nieco zniszczoną upływem czasu muszlę
          koncertową. Świetna rzecz, dało się ją wykorzystać do improwizacji koncertów.
          Kanon „Panie Janie” wykonany przez moje maleństwa zdobył gromkie brawa
          przypadkowej publiczności smile)
          Z późniejszą forumową pomocą Tomalab poznałam ciekawą horyniecką postać –
          Roberta.
          A w okolicach dzielnicy sanatoryjnej utworzono nową ścieżkę przyrodniczą „Za
          Niwą”. Zaczyna się i kończy w tym samym miejscu – koło Domu Zdrojowego. Fajnie
          szło się tą pętelką. Tablice na trasie pokazały nam brzozę – białą panią
          naszych lasów, modrzew – symbol trwałości i urody, , olchę czarną –
          największego ponuraka wśród drzew, sosnę – prastare drzewo, dęb szypułkowego –
          króla drzew. Był nawet bluszcz pospolity – symbol wieczności. Po drodze
          spotkaliśmy babrzysko czyli nic innego jak kąpielisko dzików. Kilka mrowisk –
          doskonałych budowli leśnych pracusiów. No i przepiękne widoki przy granicy z
          wsią Świdnica. Rozległe, faliste wierzchowiny Roztocza i Płaskowyżu
          Tarnogrodzkiego. Urocze kolorowe pola pocięte miedzami, leśne zagajniki.
          Ja chcę tam wrócić!!!
          Niech to nasze Roztocze się nie zmienia, żebym za kilka lat nie musiała w
          kolejnych obrazkach napisać, że to już nie to miejsce do którego chciałabym
          wrócić.
          A.
    • ralston Re: Obrazki z Horyńca 01.10.04, 21:49
      Ha! Moje pierwsze spotkanie z Roztoczem też zaczęło się od Horyńca. Wcześniej
      byłem wielokrotnie przejazdem (trasa z Lublina do Przemyśla) i podziwiając
      widoki obiecywałem sobie, że kiedyś przyjadę tu specjalnie i tylko dla samego
      Roztocza. Nie pożałowałem...
    • czuk1 Re: Obrazki z Horyńca 07.03.05, 13:10
      Horyniec mocno zapisał sie w ubieglym roku w naszym forum, za sprawa Arwen,
      Usersa, stiaha i wielu innych. Zachecony przejechałem trase do Horyńca. Samo
      uzdrowisko jest atrakcyjne a Roztocze Poludniowe - piekne, puste ale
      atrakcyjne dla koneserów -zwolenników przyrody, historii, turystów pieszych i
      rowerowych. Szkoda, że nie mam cierpliwości i zaciecia do poznawania od
      poczatku Roztocza Południowego, przegapiłem odpowiedni czas. m
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka