Gość: vincent vega
IP: *.smlw.pl / 195.117.76.*
10.01.04, 00:10
es_el ! Ja właśnie w sprawie tej nudy, co o niej w innym wątku piszecie.
Otóż chciałem zaznaczyć, że ja się raczej nie nudzę, bo mnie to wszystko na
tym świecie interesuje. Ale gdybym przypadkiem się jednak trochę nudził to
se natychmiast popierdzielam coś na forum nagryzmolić... Jednak skoro Wy się
nudzicie, to ja bardzo chcę Wam pomóc. Uwierz mi, to nie było łatwe.
Podjąłem dezycję - choć przypłaciłem to atakiem torsji - że nie możemy
pozwolić dłużej czekać światu i sikającym w majty fankom i zakładamy
wreszcie w cholerę ten boys-band. Zainspirował mnie Boraks. Boraksa -
spadkobiercę Miodka i Bralczyka - na lidera bezdyskusyjnie wyznaczam. Bo
wygadany jest i piękne listy pisze. Boraks będzie Jimem Morrisonem. Lennonem
będzie, Frankiem Zappą i Waldemarem Koconiem też. Ciebie, es_el, widziałbym
też w składzie kapelki, no i siebie po znajomości bym wcisnął. To
oczywiście byłby tylko zalążek składu. Propozycje personalne mile widziane.
Moglibyśby zacząć od trash-metalu, bo muza to melodyjna i łatwo w ucho
wpadająca szerokiej rzeszy melomanów - począwszy od niemowlaków ssących
cyca, a na kombatantach spod Lenino i Tobruku skończywszy. Zrobilibyśmy
szybko pierwszego hiciora. Tytuł kawałka byłby taki : "Poranny wytop surówy
w hucie im. Tadeusza Sendzimira w Krakowie". Ten numer chodziłby wszędzie,
bez - kurwasz - najmniejszego wyjątku. Graliby go nawet DJ Rydzyk w swoim
radiu oarz kultowi propagatorzy undergroundu jak choćby Marek Gaszyński
i Chris Szewczyk z Mary Szabłowską. Na wiosnę zrobilibyśmy całą płytę,
a latem platynę byśmy oblewali. No i oczywiście wszystkie te towarzyszące
pierdoły - stada groupies bez staników, wciąganie kresek co pięć minut,
wyrzucanie boyów hotelowych przez okna, odgryzanie gołębiom głów na
koncertach, picie krwi, demolki, liczne aresztowania i równie liczne wyjścia
na wolność. Co Ty na to es_el ? Mogłoby być w pyteczkę, tylko mi się trochę
nie chce i zdrowia już do takich zadymek nie mam. Ale spróbować można...
Takiego hita pierwszego to byśmy błyskawica zrobili. Po cztery
mózgojeby "Karat" na głowę - po 5,60 butelka - i mamy pierwszy kawałek
w dwie godziny zrobiony. A pierwszy plac na liście Niedźwiedzia po tygodniu
od debiutu łapiemy, Ci mówię stary... Tylko ten... no... imidż by se trzeba
było zrobić konkretny, żeby nie mówili, że burki jesteśmy... No to Boraks by
se włosy na zielono pyknął - bo na różówo to już kurwa jest zajęte przez
cekiniarza z Łodzi. Ja bym se język przekłuł i hak od elektrowozu bym se
w tę dziurę zainstalował. A Ty es-el to se już coś wymyślisz, np. możesz
z Mansona szyderę na koncertach robić i se chirugicznie wszystkie żebra
usuniesz, a nie tak jak on - festyniarz tani, odpustowy siurek - tylko dwa.
Albo możesz fryzurą odpałową błysnąć - z przodu, nad czołem równo od garnka
obcięte, a z tyłu miotła, znaczy ten - chlapacz aż do łopatek zwisa
i szpanersko przy podmuchach wiatru powiewa. Tera tak... Menadżera dobrego
pasiłoby skręcić, żeby zadymę na nasz temat robił. W telewizorze wywiady
muszą być, tylko "kurwa" i "chuj" trzeba często rzucać, to będzie lepiej
nasz debiutancki long schodził. No i trzeba iść na maksa, tak jak ten
Maleńczuk, bo on się nie cyka tylko pali zielsko i prosto na wizję zasuwa.
Ale on już w branży tyle lat siedzi i wie dobrze co robić, nie tak jak my
żółtodzioby. Dalej - dziary koniecznie trzeba se wszędzie porobić - no nie
ma zmiłuj - wszyscy mają : nasi z kraju, bambole z Bronxu, ten cały Eminem
Rabbit z Detroit i Freddy Durst też ma. A Ozzy to nawet nie mówię, bo jemu
wolne miejce to już tylko w małżowinach usznych pozostało. A jak nam nie
spasi się się wydziarać na poważkę, to se takie zajebiste tatoo z gumy do
żucia zrobimy - jak Milowicz w filmie - tylko całą paczkę trza se kupić,
żeby więcej było. I jeszcze - kurewsko ważna sprawa - z tą Janosz Alicją
trza się skontaktować, bo ona wie jak z tym anorektykiem z Polsatu załatwić,
żeby się nie czepiał bez powodu.
es_el ! To ja tyle bym wstępnie miał na temat naszego boys-bandu.
Pasowałoby, żeby groupies szybko dały znać, bo to jest bardzo ważny element
w funkcjonowaniu każdego bandu, a co dopiero boys... I w ogóle jak ktoś ma
jakieś pomysły i podpowiedzi to niech pisze, bo my dopiero pakę montujemy
i trzeba ludzi...