torba_podrozna 24.11.09, 23:15 Troche nierozgarnieta, ale ogolnie fajna dziewczyna:-) Taka swojska! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
al-bundy Re: Fryczowna u Wojewodzkiego 24.11.09, 23:32 Świetna jest! Może trochę odlatuje myślami, ale ogólnie na duży plus. Odpowiedz Link Zgłoś
laracroft82 Re: Fryczowna u Wojewodzkiego 24.11.09, 23:33 czy ja wiem, pierwsza czesc ogladałam z przyjemnoscia, przy drugiej, czyli młodej Fryczównie troche sie meczyłam... Odpowiedz Link Zgłoś
kum-nye Re: Fryczowna u Wojewodzkiego 24.11.09, 23:36 Świetna! Świeża, szczera i bezpretensjonalna.. Odpowiedz Link Zgłoś
wiewka20 Re: Fryczowna u Wojewodzkiego 24.11.09, 23:47 hmm, hmmm...co na pewno, to naturalna - duży plus. Ale jej wycofanie świadomości jest zatrważające, coś jakby wstępna faza autyzmu. Właściwie to zastanawiam się jak ta dziewczyna funkcjonuje na co dzień?? Chyba, że stres ją zeżarł na wizji, bywa i tak... Odpowiedz Link Zgłoś
reniatoja Re: Fryczowna u Wojewodzkiego 24.11.09, 23:51 bez przesady z tym autyzmem, po prostu nie jest nabufoniona, bardzo swieza, mloda, lekko niedouczona, co jednak nie ujmuje jej uroku i nie ma ADHD, jak Wojewódzki, więc może na zasadzie kontrastu przyszło ci do głowy, ze to początki autyzmu. Normalna jest i sympatyczna. Odpowiedz Link Zgłoś
narazka Re: Fryczowna u Wojewodzkiego 24.11.09, 23:55 Jak czytam te posty, to mógłbym pomyśleć, że jesteście kolegami Frycza. Nie swojska, tylko tłumok. Nie wiem czy była na prochach, czy jest chora, ale kompletny brak kontaktu z rzeczwistością. Jednak nazwisko pomaga w życiu. Nara Odpowiedz Link Zgłoś
kinlej Re: Fryczowna u Wojewodzkiego 25.11.09, 00:02 Sam jesteś tłumok. Może nie wiedziała kiedy się skończył stan wojenny ale nie wiedziała tego z dużym urokiem. I nie że nie ma kontaktu z rzeczywistością, po prostu taka jest i tyle. Stary Frycz mnie ani ziębi ani grzeje ale ona jest świetna. Odpowiedz Link Zgłoś
strong.ben Re: Fryczowna u Wojewodzkiego 25.11.09, 00:16 kinlej napisał: > Może nie wiedziała kiedy się skończył stan wojenny ale nie > wiedziała tego z dużym urokiem. fakt, gdyby była całkiem brzydka to bym uznał, że jest głupia, ale ponieważ mi się spodobała to mogę się zgodzić, że była po prostu urocza :) Odpowiedz Link Zgłoś
fugazzi Re: Fryczowna u Wojewodzkiego 25.11.09, 10:33 Akurat stan wojenny mało mnie obchodzi. Nie potrafiła sklecić jednego poprawnego zdania. A to że ktoś jest świetny bo nie ma kontaktu z rzeczywistością to raczej marny argument. Odpowiedz Link Zgłoś
kum-nye Re: Fryczowna u Wojewodzkiego 25.11.09, 00:05 Bo jak ktoś ma inny, oryginalny sposób bycia to od razu tłumok musi być, bo sie w ramy nie wpisuje:) Odpowiedz Link Zgłoś
laracroft82 Re: Fryczowna u Wojewodzkiego 25.11.09, 00:42 kum-nye napisała: > Bo jak ktoś ma inny, oryginalny sposób bycia to od razu tłumok musi być, bo sie > w ramy nie wpisuje:) chyba troche mylisz pojecia ;] oryginalny sposób bycia a niewiedza w tak waznym temacie to dwie rozne sprawy...no ale mogla byc zestresowana, chociaz nie zauważyłam... Odpowiedz Link Zgłoś
narazka Re: Fryczowna u Wojewodzkiego 25.11.09, 10:39 Nie dopisuj jakiejś oryginalności do ewidentnego braku polotu, wiedzy, elokwencji (niepotrzebne skreślić). Maciek z Klanu też jest oryginalny. tylko brzydszy od Fryczówny. Odpowiedz Link Zgłoś
wiewka20 Re: Fryczowna u Wojewodzkiego 25.11.09, 00:13 Ja cały czas twierdzę, że to wpływ stresu :-P Swoja droga, że rewelacyjnie ją zestawili z moim "ziomalem" z Bytomia, oboje zawieszeni w przestrzeni, no i czuwając nad nimi, pełzający do katakumb wujek Kuba :-D Żal mi jej było jak straciła wątek w związku ze swoim rozmiarem biustu, nawet Kuba litościwie zmienił temat, pewnie zauważył, że to niewinna owieczka, którą trzeba oszczędzić ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
methinks Re: Fryczowna u Wojewodzkiego 25.11.09, 02:57 Po prostu ma dobre narkotyki. Odpowiedz Link Zgłoś
adam81w Re: Fryczowna u Wojewodzkiego 25.11.09, 06:11 No swojska. Zgadzam się ale kurde co to ma być żeby grać w filmie, którego akcja dzieje się w stanie wojennym a także w czasie solidarnościowych zrywów i żeby nie wiedzieć kiedy się taki stan wojenny skończył. Ja gdybym grał w takim filmie to żeby się w niego wczuć i w moją postać to musiałbym się dowiedzieć wszystkiego o czasach, w których działa się akcja filmu. Nie wiem może ona ma inną "metodę" aktorską. Odpowiedz Link Zgłoś
mozambique Re: Fryczowna u Wojewodzkiego 25.11.09, 09:46 jak widac wystarczy miec dobre nazwisko i mocne plecy zeby juz całkowicie gołym okiem widoczne opóźnienie umysłowe i czystą tępotę nazywac oryginalnością , świeżoscia i czym tam jeszcze ? naturalnoscia ? naturalizmem ? z całej tej romozwy wynikło ze wybitnie nierozgarnięta córeczka sławnego tatusia dobrze odegrała scenę erotyczną ( bo tako rzecze Kuba, o reszcie roli jako litosciwe milczał) wiec moze najwyzszy czas nominowac ją do Oscara ?? nie uwierzyłąm ze ma 23 lata - poziom umysłowy lokuje ją gdzies na początku gimnazjum Odpowiedz Link Zgłoś
ewa9717 Re: Fryczowna u Wojewodzkiego 25.11.09, 10:16 Dokładnie tak to odebrałam. Zdumiewająco odważna panienka, skoro zdecydowała się na udziała w programie, mając do powiedzenia NIc na dowolny temat. Odpowiedz Link Zgłoś
gdytyjeszczenamucheptapta Re: Fryczowna u Wojewodzkiego 25.11.09, 15:40 Widzę mozambique, że pewne postępy poczyniłaś - już jako tako składasz litery. Ale do poziomu cywilizowanego internauty, wypowiadającego się na forum poważnej w końcu gazety, wciąż ci daleko. Więc może wróć jednak do przerzucania gnojówki za stodołą, wypasu bydła - czy co tam robisz na co dzień - i nie zaświniaj tego forum. Odpowiedz Link Zgłoś
mozambique Re: Fryczowna u Wojewodzkiego 25.11.09, 15:49 do pewnego poziomu sie nie zniżam więc włączam permanentny ignor Odpowiedz Link Zgłoś
ewa9717 Re: Fryczowna u Wojewodzkiego 25.11.09, 16:03 gdytyjeszczenamucheptapta napisał: > > Widzę mozambique, że pewne postępy poczyniłaś - już jako tako składasz litery. > Ale do poziomu cywilizowanego internauty, wypowiadającego się na forum poważnej > w końcu gazety, wciąż ci daleko. Więc może wróć jednak do przerzucania gnojówki > za stodołą, wypasu bydła - czy co tam robisz na co dzień - i nie zaświniaj tego > forum. A co, smutno ci samotnie ten gnój przerzucać i stąd ta prostacka napaść? Odpowiedz Link Zgłoś
reniatoja Re: Fryczowna u Wojewodzkiego 25.11.09, 11:25 > dzieje się w stanie wojennym a także w czasie solidarnościowych zrywów i żeby > nie wiedzieć kiedy się taki stan wojenny skończył. Ja gdybym grał w takim filmi > e > to żeby się w niego wczuć i w moją postać to musiałbym się dowiedzieć > wszystkiego o czasach, w których działa się akcja filmu. Nie wiem może ona ma > inną "metodę" aktorską. Co fakt, to takt, to było zenujące. Odpowiedz Link Zgłoś
mozambique Re: Fryczowna u Wojewodzkiego 25.11.09, 11:29 metodę ? moze wystarczy miec metodę "na cycki" albo "na gołą d.." ? nie wiem Odpowiedz Link Zgłoś
strong.ben Re: Fryczowna u Wojewodzkiego 28.11.09, 16:11 adam81w napisał: > Ja gdybym grał w takim filmi > e > to żeby się w niego wczuć i w moją postać to musiałbym się dowiedzieć > wszystkiego o czasach, w których działa się akcja filmu. Nie wiem może ona ma > inną "metodę" aktorską. a po cholerę aktorowi taka szczegółowa wiedza i jak by to niby miało wpłynąć na rolę? poza tym postać którą ona gra też nie wie, kiedy się skończy stan wojenny:) Odpowiedz Link Zgłoś
bardu Re: Fryczowna u Wojewodzkiego 29.11.09, 00:28 strong.ben napisał: > a po cholerę aktorowi taka szczegółowa wiedza i jak by to niby miało wpłynąć na > rolę? poza tym postać którą ona gra też nie wie, kiedy się skończy stan wojenn > y:) Twoja wypowiedź przypomniała mi anegdotę o Janie Himilsbachu, którego ktoś chciał zaangażować do filmu, ale warunkiem była znajomość angielskiego. Chcąc się upewnić, że na pewno produkcja filmu dojdzie do skutku Himilsbach powiedział: no bo jak ja się nauczę tego angielskiego, a filmu nie będzie to zostanę jak idiota z tym angielskim. Po prostu czasem warto znać pewne fakty nawet jeśli znajomość tych faktów nie przyda się w pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
baabeczka Re: Fryczowna u Wojewodzkiego 25.11.09, 11:12 Ooo, jakie znajome polskie piekielko... heh, a ziomal wporzo,ne, hehehe a tak ogolnie, to nie wiem po co byl ten program, zupelnie nieciekawy,bo i nieciekawe osoby Odpowiedz Link Zgłoś
pan99 Re: Fryczowna u Wojewodzkiego 25.11.09, 11:29 a mnie zastanawia po co kuba chce iść na premierę tego filmu w styczniu, skoro go już podobno widział (achy i ochy). no chyba że kubuś liczy przy okazji tego kina, młodą fryczównę posunąć. a to co innego. nie ma jak dwukrotnie młodsza partnerka :-) Odpowiedz Link Zgłoś
dona.a Re: Fryczowna u Wojewodzkiego 25.11.09, 11:34 Gdyby była jedną/jednym z wielu aktorek/aktorów amatorów grających w polskich telewizyjnych produkcjach bez nazwiska Frycz dostałoby się Jej na tym forum bardziej, albo byłyby może ze 2-3 wpisy, że nudna i zdania sklecić nie potrafi. Teraz powinna pokazać się w "Kocham cię Polsko";) Odpowiedz Link Zgłoś
mozambique Re: Fryczowna u Wojewodzkiego 25.11.09, 11:38 no iw Tancu Z Gwiadami rzezc jasna Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Re: Fryczowna u Wojewodzkiego 25.11.09, 11:58 aj tam, dajcie jej spokój, fajna dziewczyna, normalna, bez zadęcia :- ) Odpowiedz Link Zgłoś
narazka Re: Fryczowna u Wojewodzkiego 25.11.09, 14:16 Mamy inne rozumienie normalności. Odpowiedz Link Zgłoś
zalobanarodowa [...] 25.11.09, 14:36 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
narazka Re: Fryczowna u Wojewodzkiego 25.11.09, 16:20 zalobanarodowa napisała: > A co ty pedał jesteś? Nie zauważyłem w całym wątku żadnego odniesienia do orientacji seksualnej. Trzeba mieć nieźle nasrane w głowie, żeby zadać takie pytanie. Odpowiedz Link Zgłoś
paulinaa Re: Fryczowna u Wojewodzkiego 25.11.09, 15:19 mam wrażenie, że była bardzo spięta i zestresowana przez co sprawiała wrażenie niezbyt inteligentnej i nierozgarniętej no ale pierwszy raz w życiu ją na oczy widziałam i pierwszy raz jej słuchałam to ostateczną opinię sobie wyrobię jak ją jeszcze gdzieś zobaczę;) na razie nie zapowiada się ciekawie Odpowiedz Link Zgłoś
dona.a Re: Fryczowna u Wojewodzkiego 25.11.09, 18:39 Wydaje mi się, że dziewczyna nie odbiega poziomem od przeciętnego licealisty (z przeciętnego liceum), historia ich ani ziębi ani grzeje, do lektur się nie wyrywają to i język dość ubogi,dziwię się tylko, że przyjęła zaproszenie do programu w którym mało kto daje radę w starciu z Wojewódzkim, a młodzież to już chyba wogóle, no a tatuś ostrzegał;) Odpowiedz Link Zgłoś
paulinaa Re: Fryczowna u Wojewodzkiego 25.11.09, 18:53 no dobra tylko, że ta dziewczyna licealistką była dobre 5 lat temu... Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Fryczowna u Wojewodzkiego 25.11.09, 19:09 > Wydaje mi się, że dziewczyna nie odbiega poziomem od przeciętnego > licealisty Nie jest to komplement, zważywszy, że panna ma 23 lata. Odpowiedz Link Zgłoś
dona.a Re: Fryczowna u Wojewodzkiego 25.11.09, 19:16 angazetka napisała: > > Wydaje mi się, że dziewczyna nie odbiega poziomem od przeciętnego > > licealisty > > Nie jest to komplement, zważywszy, że panna ma 23 lata. No, nie jest;) Odpowiedz Link Zgłoś
zielona.filizanka Re: Fryczowna u Wojewodzkiego 25.11.09, 20:56 na poczatku miałam wrazenie (czy raczej nadzieję że dziewczyna robi sobie jaja, niestety w miarę programu oczy otwierały mi sie coraz szerzej;okazywało sie ze jest po prostu nierozgarnięta- nie chciałam byc zlosliwa ale tego sie nie dalo ukryc, niestety). Niemniej, jesli jakims sposobem okaze sie ze ma talent, zycze jej wszystkiego najlepszego...tylko niech dla własnego dobra niech nie odwiedza tego typu show i unika wywiadów;] Odpowiedz Link Zgłoś
ankas4 Re: Fryczowna u Wojewodzkiego 26.11.09, 07:26 Ja mam wrazenie, ze to byla taka kreacja wizerunku, teraz trzeba byc 'jakims' aby byc zapamietanym, jak widac jej metoda zadzialala, bo wiele osob teraz łamie sobie glowę czy ona jest rozgarnięta czy jednak zestresowana...i jaka tak normalnie jest:) czyli cel osiągniety. Jka dla mnie ok, faktyczna wpadka ta z brakiem wiedzy na temat stanu wojnnego, ale gość obok swietnie i uroczo pomógł jej wyjsc z problemu:) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
strong.ben Re: Fryczowna u Wojewodzkiego 26.11.09, 14:19 ankas4 napisała: > Jka dla mnie ok, faktyczna wpadka ta z brakiem wiedzy na temat stanu wojnnego, że stan wojenny skończył się wcześniej niż w 1989 to pewnie większość dyskutantów wie, ale ciekaw jestem ilu by wiedziało bez zaglądania do Wikipedii w którym dokładnie roku zakończył się formalnie Odpowiedz Link Zgłoś
lilith76 Re: Fryczowna u Wojewodzkiego 29.11.09, 14:19 Sprawdziłam w wiki i pomyliłabym się o jakieś pół roku (przyśpieszyłabym zakończenie) :) Byłam dobra z historii, ale wydarzenia z XX wieku, a już jego drugiej połowy, to dla mnie kaskada dat, wydarzeń i gubię się. Co do Fryczównej - też wydała mi się taka dość mało kontaktująca z rzeczywistością. Nie wiem czy magia nazwiska, bo nie widziałam jej na ekranie - być może ma zdolność przeistaczania się w różne postacie, typy osobowości i przed kamerą staje się innym człowiekiem. Odpowiedz Link Zgłoś
mozambique Re: Fryczowna u Wojewodzkiego 30.11.09, 09:47 Fryczównę wczoraj przyuwazyłam w "Rozlewisku" prawie dorównuje Brodzikowej w jej beznadziejnosci Odpowiedz Link Zgłoś
mozambique Re: Fryczowna u Wojewodzkiego 30.11.09, 10:54 na marginesie - Kasprzykowski na nowej drodze swoejgo zycia wygląda wręcz fatalnie Odpowiedz Link Zgłoś
pepsic Re: Malajkat, Sianecki, Wojewódzki 06.12.09, 08:37 Jak przychodzi do programu miłe dziewczę zawieszone w próżni, czy rozpieszczona gwiazdeczka z monopolem na wiedzę, to fora rozgrzewają się do czerwoności. Kiedy natomiast bawią się rozmową panowie z poczuciem humoru i dystansem do siebie, to zainteresowania sądząc po komentarzach - nie ma. To po co te zarzuty pod adresem Kuby, że pajacuje, błaznuje i zaprasza nie te osoby - wszak tego wymaga od niego publika. Ps. A propos pytania dotyczącego stanu wojennego.Jestem ciekawa, kto z oburzonych brakiem wiedzy Fryczównej,znał odpowiedź bez guglowania i sprawdzania :) Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Malajkat, Sianecki, Wojewódzki 06.12.09, 11:55 > Ps. A propos pytania dotyczącego stanu wojennego.Jestem ciekawa, kto z oburzonych brakiem wiedzy Fryczównej,znał odpowiedź bez guglowania i sprawdzania :) Ja znam :) PS. Fryczówny. Odpowiedz Link Zgłoś
bardu Re: Malajkat, Sianecki, Wojewódzki 06.12.09, 12:12 Ja też znam. I do tego jeszcze pamiętam tamten czas. :))) Odpowiedz Link Zgłoś
dona.a Re: Malajkat, Sianecki, Wojewódzki 06.12.09, 19:06 pepsic napisała: > Jak przychodzi do programu miłe dziewczę zawieszone w próżni, czy rozpieszczon > a gwiazdeczka z monopolem na wiedzę, to fora rozgrzewają się do czerwoności. Ki > edy natomiast bawią się rozmową panowie z poczuciem humoru i dystansem do siebi > e, to zainteresowania sądząc po komentarzach - nie ma. Nie do końca się zgadzam, jedną z najciekawszych wizyt u Kuby była wizyta Jacka Braciaka, rozmowa była inteligentna, Braciak z poczuciem humoru, dystansem do siebie i uprawionego zawodu, zostało to zauważone i skomentowane przez liczną rzeszę internautów. Odpowiedz Link Zgłoś
pepsic Re: Malajkat, Sianecki, Wojewódzki 06.12.09, 19:53 Miałam na myśli ostatni odcinek i osoby wymienione w tytule postu. Zdaje się, że po Adamczyku również nastąpiła cisza. Ps. Braciak owszem bardzo ok. Odpowiedz Link Zgłoś