Dodaj do ulubionych

fandom klanu! co z rachunkiem oli lubicz?

26.01.04, 20:15
...- taakkk.. - przeciągle powiedział doktor paweł lubicz, wpatrując się w
rachunek telefoniczny podsunięty mu rpzez żonę. ola nerwowo zamchała rękami,
i wyprodukowała Bardzo Głupi Śmieszek, mający na celu odwrócenie uwagi ojca
od oszałamiającej wysokości rachunku.
- czy ty wiesz, że za takie pieniądze niektóre rodziny przeżywają miesiąc? -
powiedziała z wyrzutem krystyna lubicz do swojej latorośli.
- a co mnie obchodzą jakieś biedne buraki... zaczęła ola, ale w głowie
zaświtało jej stałe łącze, więc dokończyła skwapliwie: ależ tak, oczywiście!
to jak będzie z tą stałką? to kosztuje tylko sto złotych miesięcznie, a ja i
tak nie idę na studniówkę, więc... można by opłacić instalację... tatusiu...
tatuś myślał intensywnie. na czole wykwitł mu mars znamionujący duzy ruch pod
kopułką.
[cięcie, akcja przenosi się do kuchni gdzie wszyscy siedzą przy stole a tatuś
obmyśla karę dla córki]
- nie będziesz otrzymywała połowy kieszonkowego przez trzy miesiące.
i tak dobrze, pomyślała ola, jakoś się opędzę tymi trzema stówami
miesięcznie. postanowiła się jednak potargować.
- a może trzy czwarte przez pół roku?
- ale mowy nie ma - kategorycznie oświadczył paweł. to byłoby
niepedagogiczne. ale w jakiś sposób postaram się osłodzić ci monotonię kary...
i udał się do domowej rupieciarni, z której wrócił dzierżąc buty z
serii "boogie wonderland" - kozaki na bardzo wysokim, klockowatym obcasie,
pamiątkę z szalonych lat młodości przepędzonych w nowojorskich klubach i
wciąganiu koki.
- masz.
ola wybałuszyła oczy.
- jakie fajne! to naprawdę dla mnie?
- tak. rozmiar powinien pasować, 44.
rzeczywiście, były jak ulał. za stołu podniosła się krystyna i również udała
się do składziku, skąd z kolei przytargała krótkie kuse futerko w kolorze
różowym, które lata temu podarował jej stiepan, jeszcze w chorwacji, oraz
króciutkie złote spodenki.
ola uszczęśliwiona porwała prezenty i pobiegła na górę się przebrać. wkrótce
zeszła, seksownie (w zamyśle) wywijając nogami w tatusinych kozakach.
rodzice siedzieli za stołem, mierząc córkę dumnymi spojrzeniami. paweł
powściągnął wzruszenie, i chrząknąwszy powiedział.
- ustaliliśmy z matką, że w jakiś sposób odrobisz ten gigantyczny rachunek i
instalację stałego łącza. 300 złotych ze studniówki w żaden sposób tego nie
pokryje. ale żeby nie było ci przykro, to się podzielimy.
- proszę? - nie zrozumiała ola.
- no, już. hulaj na plac trzech krzyży, miejsce masz opłacone razem z
opiekunem. z codziennego zarobku oddasz nam 200 złotych, cała reszta jest
twoja.
pospiesz się. wujek rysiek cię zawiezie...
Obserwuj wątek
    • pio_ogo Re: fandom klanu! co z rachunkiem oli lubicz? 27.01.04, 12:53
      brawo!!!
      nic dodać, nic ująć

      pozdrawiam
      pio
      • soczewica Re: fandom klanu! co z rachunkiem oli lubicz? 27.01.04, 13:10
        pio_ogo napisał:

        > brawo!!!

        zamiast chwalić, dopisuj ciąg dalszy!

        > pozdrawiam
        > pio

        również pozdrawiam
        • paool Re: fandom klanu! co z rachunkiem oli lubicz? 27.01.04, 13:31
          - Kurewskie Zimno- pomyślała Ola- do tej pory nie wiedziałam co to znaczy.
          Teraz- przekonuje się na własnej skórze. A może wstąpię do szpilki na kawę...
          - E, lala
          - Tak?
          - Przypominasz mi kogoś...
          - I co z tego?- ola wprawdzie zmieniła fryzurę w programie Magdy Mołek, ale
          jeszcze ciągle ktos ją rozpoznawał. To ten Lunoczowski nos, z który Pankracy
          siedział w 43! Ten nos. Gdybu nie on, historia świata poticzyłabt się
          inaczej... a może i nie byłoby też II wojny?
          - Mała
          _ Spierdzlaj ty dziadu- powiedziała Ola tak jak ją nauczył prezycent Kaczyński
          na Pradz
          - co spie, co spie... jak pójdę to na łącze nie zarobisz...
          - O nie! To Pan Kazimierz? Mąż Pani Steni? A może to jego brat bliźniak..
          - W rzeczy samej moje dziecko...
          o przepraszam to nie moja kwestia- powiedział Pan Kazimierz.
          - Dzień dobry!
          - No to co pójdziemy na kawusie czy od razu do mnie? Steńka u Was dziecko
          bawie, więc chata wolna...
          - No, co Pan?
          - Jak to co ja, co ja? Ross z Karolową dziewczyną się zabawia, to ja mogę z
          Lubiczówna. No, chyna nie za wysokie progi na moje nogi?
          - No, ale....
          - Nie ma ale, nie ma ale...
          - No to mozę lepiej najpierw kawę?
          - OK jak chesz, a potem to zobaczysz za co ta moja Ptaszyna tak mnie kocha....
          ( Wchodzą do Szpilki, nie ma miejsc rozglądają sie po staolikach. Przy jednym
          siedzi Koziełło z Wiesią, przy drugim Surmaczowa z Cześki chłopem, Przy barze
          Stiepan sam ( - Profesorze? W pana Stanie????-) w drugim kącie studenci z roku
          agnieszki z tym ufryzowanym czarnym, który wiedzie prym. przy oknie Jerzy ze
          swoją siosrzyczmą, tuż za nimi durektor Mirecka- ewidentnie na kogoś czeka,
          nerwowo spoglądając na zegarek. Do szpilki wpadła tez na herbateę Janeczka z
          dziećmi z Feminy)
          - Jakoś tu tłoczno dzisiaj- zauważyła ol-Tak powiedział Kazimierz- Gdyby nie
          panna Ola to nie byłoby gdzie...
          - No co Pan! Prostak!
          Wtem otworzyły się drzwi
          • soczewica Re: fandom klanu! co z rachunkiem oli lubicz? 27.01.04, 21:43
            > - Jakoś tu tłoczno dzisiaj- zauważyła ol-Tak powiedział Kazimierz- Gdyby nie
            > panna Ola to nie byłoby gdzie...
            > - No co Pan! Prostak!
            > Wtem otworzyły się drzwi

            do środka, kołysząc się jak rasowy kowboj wszedł rysio 'gilotyna' lubicz. żując
            gumę rozejrzał się po wnętrzu okiem znawcy i dostrzegł olę, całą w futrzanych
            różach i złotych kusościach.
            - te, mała? gdzieżeś mi nawiała? (i zarżał uradowany z popełnienia rymu). - a
            szanowny pan co? płać i korzystaj, a nie czas marnujesz?
            pan kazimierz (czy też jego brat) zmieszał się lekko
            - porozmawiać najpierw chciałem...
            - nie ma czasu na rozmowy, za kwadrans jestem wezwany do odwiezienia steńki do
            domu, więc streszczaj się pan!
            - ptaszyna wraca? - kazio (więc jednak kazio, skoro zareagował) spłoszył się. -
            i co teraz? ja chciałem z panienką olą...
            - no to idźcie do mojej taksówki. ogrzewanie włączone, dobre resory, tylko
            szybko!

            [cięcie, ujęcie na zaparkowany w cichej uliczce samochód ryśka 'gilotyny'
            lubicza. auto się kołysze. przez okno wystaje noga obuta w kozaka na koturnie]

            uliczką szedł opierający się władysław, ciągnięty przez zasapaną panią stasię.
            - ależ wladziu, tak nie muożna! zimno jest, wladzio zaziębi sje!
            - muszę iść donieść meldunek, sanitariuszko!! wykrzykiwał władysław w zapale -
            muszę! bombardują wolę!
            - wladziu - perswadowała stanisława - wojna dawno skoniczyla sje! juże nawet
            rosyjanie wyszli z polski!
            - pałacyk michla, żytnia, wola, bronia się chłopcy od parasola!!! - zaśpiewał
            nagle dziarsko władysław. pani stasia bezradnie rozejrzała się, szukając
            pomocy. władysław skorzystał z jej chwilowej nieuwagi, i pocwałował w bliżej
            nieokreślonym kierunku, wykrzykując coś o szarych szeregach.
            - buożesz ty moj! - stanisława zapomniała nagle o władysławie. - taż to
            samochód pana ryśka! i jakieś bezeceństwa w nim! kradno go, czy co?
            podeszła bliżej...
    • pio_ogo Re: fandom klanu! co z rachunkiem oli lubicz? 27.01.04, 14:14
      A co konkurs jakiś ogłosili na scenariusz???
      hehe
      myślę, że będzie tak:
      Olę Lubicz wyhaczy Cezary Mończyk (Bończyk) co już się na nią w internecie
      zaczaił.
      Tragedia z tego okrutna będzie, Krzycha Rutkowskiego do ratowania Aleksandry L.
      tatuś zawezwie ale wszystko na nic. Ola gdzieś w Polsce w kisielu boje
      prowadzić będzie. Rozpacz Krystyny będzie nieopisana, Aga weźmie udział w
      programie "Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie..".
      Paweł wyląduje w szpitalu w Leśnej Górze z podejrzeniem SARS i ptasiej grypy.
      Uratuje go jednak wspaniały zespół lekarzy z Leśnej G. a zabieg ginekologiczny
      pod przewodnictwem prof.Tadeusza uda się w 110%. Paweł dalej będzie miał obie
      piersi i jedno jajo.
      Mieszkańcy ulicy Na wspólnej podejmą nierówną walkę z biurokracją i urzędnikami
      w celu zaangażowania Policji, Wojska Polskiego, CBŚ, ABW, FBI, CIA, ONZ, PKP,
      PKS, PSS SPOŁEM, GS SCH, itd do poszukiwania OLI L.
      Gosia z Hanką plakaty po całej Polsce rozklejać będą. Michał Ładoga po powrocie
      z USA nagrodę okrągłą ufunduje w wysokości 10 dolars za info o miejscu pobytu
      Oli.
      Barbara i Lucjan wróżbiarstwem się zajmą.
      Ale WSZYSTKO NA NIC!!!!

      I kto temu zaradzić może?

      Tylko i wyłącznie Rysio "Gilotyna" Lubicz
      Rysio po udanej akcji odbicia przedszkolaka z przedszkola i uratowaniu muchy
      lecącej z Łodzi do Zgierza całą swoją energię nadprzyrodzoną wykorzysta dla
      ratowania sistrzenicy. Plan będzie miał chytry. Dzięki swoim "pozytywnym"
      sutkom zatrudni się u Bończyka. Będzie tańczył na rurce, w stringach na pokazy
      jeździł, w makaronie i błocie walki odbywał, w myjni toples samochody myć
      będzie, a wszystko po to by tajemnicę z Cezara wydobyć. I co się okazuje? Ano
      że Ola jest podobno u Aśki Naturalny. Ale tego już Gilotyna nie zniesie. Będzie
      miał dość szołbiznesu. W akcji desperacji rzuci się z balkonu Bończyka, skończy
      ze sobą.
      I taki jest morał: "Stałka może zniszczyć nie jednego wałka"

      pozdrawiam
      pio
      • soczewica Re: fandom klanu! co z rachunkiem oli lubicz? 27.01.04, 21:31
        pio_ogo napisał:

        > I taki jest morał: "Stałka może zniszczyć nie jednego wałka"

        rotfl.
        hehehe.
        moim zdaniem najlepiej jest kiedy akcja trzyma się jednego serialu. góra dwóch.
        :D
    • the_dzidka Się pewnie narażę 27.01.04, 21:58
      Ale nie śmieszą mnie już te "przeróbki". Może śmieszyłyby mnie bardziej, gdyby
      wszystkie nie kończyły się na "pigalaku" albo w agencji...
      A jakby tak kazać Olce iść w weekendy pracować do fabryki konserw? Albo do
      hurtowni obuwia? W końcu tak zarabiają nastolatki, a i można by przy tym
      wymyśleć coś naprawdę śmiesznego.
      Nie, po co wymyślać coś nowego i śmiesznego, najłatwiej po linii najmniejszego
      oporu - wysłać do agencji. To już nudne.
      Sorry - moje zdanie.
      • soczewica ty dzidka nie kwękaj!!! 27.01.04, 22:04
        ty dzidka lepiej sam coś wymyśl! ;-)))
        scenariusz masz jak na tacy podany. zbliża się dobroduszna pani stanisława.
        może ma jakieś konszachty w fabryce konserw, kto wie. może pozwól jej (twoimi
        palcami na klawiaturze) wypowiedzieć dobroczynną propozycję.
        ja tam się nie obrażam, ale pragnę nadmienić, że to był mój nowatorski pomysł z
        butami pawła i fotrem krystyny i wcześniej nie pamiętam (możliwe że nie
        doczytałam) o podobnych akcjach.
        jestem otwarta ;-D na propozycje. jak dla mnie wyskok w koturnach może być
        jednorazowy - tylko ta sytuacja mi się podobała, paweł lubicz wynoszący swoje
        bugi-łonderlend-koturny ;)
        to jak z tymi konserwami? (sardynki, buagam!)
        • soczewica miało być samA, pardą ;D n/t 27.01.04, 22:06

        • the_dzidka Ja ziewam 27.01.04, 22:14
          Pomysł pomysłem, ale nie zliczę, ile to już razy słyszałam o "występach"
          bohaterów Klanu w striptizie, na ulicy, w filmie porno i burdelu...
          Ja nie mam talentu, ale ukazałam drogę Tobie - i niekoniecznie Ola musi
          dorabiać dzięki pani Stasi :P Może znajdzie sobie pracę sama, może wreszcie się
          okaże, że w Warszawie nie mieszka tylko dziesięć osób - bo przy wszelkich
          pozarodzinnych spotkaniach okazuje się, że facet, który chce robić interes z
          Moniką, to ten sam, który oszukał Rysia i wpędził w kryminał przyjaciółkę
          Elżbiety.... A obecna kochanka Rafalskiego wpada nagle na Jacka, który nie
          tylko mieszka obok aktualnego jej przyjaciela, to jeszcze jest ojczymem synka
          Rafalskiego...

          dzi
          • soczewica Re: Ja ziewam 27.01.04, 22:26
            the_dzidka napisała:

            > okaże, że w Warszawie nie mieszka tylko dziesięć osób
            [ciach]
            wydaje mi się że to ewentualny apel do twórców serialu, bo w kwestii mniej czy
            bardziej gustownej parodii - chyba właśnie o to chodzi, żeby ośmieszyć,
            uwypuklić nieznośne rzeczy?
            a to fakt, że w klanie zaczyna się niebezpiecznie zagęszczać kieby w jakimś
            brasilianum (ach ta basia :D i normalnie szkoda mi tego urzędniczyny jacka,
            lezie za nim erotomanka jedna, a on nic, tylko iście kmicicowe spojrzenia rzuca
            które na basieńkę rzeczoną nie działają).
            wszystko dzieje się w jednym towarzystwie - kiedyś usłyszałam gdzieś trafną
            definicję serialu, mniej więcej "jest to nieprawdopodobny zbieg prawdopodobnych
            wydarzeń, które przytrafiają się skondensowanej ilości ludzi w tym samym czasie"
            nawet trafne.
            zaczyna pasować do klanu.
            a jeszce w kwestii tego wątku - to ja czekam na wsparcie wszelakie. i na
            natchniuzę.
            • the_dzidka Re: Ja ziewam 27.01.04, 22:44
              > w kwestii mniej czy
              > bardziej gustownej parodii - chyba właśnie o to chodzi, żeby ośmieszyć,
              > uwypuklić nieznośne rzeczy?

              No to róbmy tak, żeby ona była bardziej niż mniej :))))

              dz
    • Gość: tekilaiboneti Re: fandom klanu! co z rachunkiem oli lubicz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.04, 23:29
      polecam
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14&w=8311651&a=8311651
      pozdrawiam
      tekilaiboneti
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka