Dodaj do ulubionych

Bronimy Tomasza Lisa

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.04, 21:29
Prosze teraz jak juz wiemy ze wypier...........li LISA Bronmy GO KATOWICE za
LISEM, prosze o wpisy drodzy RODACY....
Obserwuj wątek
    • Gość: maja JESTEM ZA... IP: *.wp.pl / *.kutno.mediaclub.pl 10.02.04, 21:32
      Jestem za!!!!!!!!!!!!
    • Gość: pr1 Re: Bronimy Tomasza Lisa IP: *.acn.pl 10.02.04, 21:36
      Lis to najlepszy dziennikarz (nie czytacz!) telewizyjny w tym kraju więc nie
      mogę nie być za! Tylko może FAN wyjaśnij na czym ta obrona ma polegać? Marsz na
      Augustówkę z okrzykami "Walter musi odejść?";)
      • pawel-strzalka Re: Bronimy Tomasza Lisa 10.02.04, 21:39
        wystarczy zasypać tvn tysiącami maili, adres jest na stronie tvn.pl


        Szelmostwa Lisa Witalisa
        • Gość: fanka Re: Bronimy Tomasza Lisa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.04, 21:47
          ale my innej broni nie mamy tylko ta droga mozemy za toba stanac ze byles i
          jestes wielka osobowoscia.WALTER MUSI
          ODEJSC!!!!!! TOMKU KOCHAMY CIE
          • pawel-strzalka Re: Bronimy Tomasza Lisa 10.02.04, 21:50
            do mailowego ataku na tvn przystąp!
            • pawel-strzalka Re: Bronimy Tomasza Lisa 10.02.04, 21:51
              widzowie@tvn.pl
              • Gość: meg Re: Bronimy Tomasza Lisa IP: *.res.east.verizon.net 11.02.04, 02:10
                Przykro mi ale nic to nie da. Ja mailowalam za Olejnik i nic nie dalo. Tu tez
                nic nie wskurasz.
            • Gość: pr1 Re: mailowa ofensywa na tvn IP: *.acn.pl 10.02.04, 21:53
              w sumie to masz niezły pomysł, może jak każdy kto cenił Tomasza Lisa wyśle
              maila to Walterowi coś we łbie zaświta
      • Gość: Bronek Re: Bronimy Tomasza Lisa IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.02.04, 01:41
        Smoktunowicz elegancko przywaliła dzisiaj w Dzienniku szefom TVN-u i życzyła
        Lisowi powodzenia gdziekolwiek by dalej poszedł. Fajnie że jest coś takiego
        jak solidarność w tym środowisku, bo już myślałem że oni się tylko nawzajem
        gryzą i wygryzają. A Lis napweno już niebawem gdzie indziej wyskoczy z
        okienka, na co liczę.
        • pr5 Re: Bronimy Tomasza Lisa 11.02.04, 08:55
          Gość portalu: Bronek napisał(a):

          > Smoktunowicz elegancko przywaliła dzisiaj w Dzienniku szefom TVN-u i życzyła
          > Lisowi powodzenia gdziekolwiek by dalej poszedł.

          A co mniej więcej powiedziała bo nie widziałem?
          • Gość: lalka Re: Bronimy Tomasza Lisa IP: *.acn.waw.pl 13.02.04, 09:00
            powiedzxiala ze dziennik zyczy lisowi wszystkiego dobrego i wyraznie zlosliwie
            komentowala decyzje tvnu. ewidentnie bylo widac, ze trzyma jego strone i ma w
            dupie, ze tvn to konkurencja dla tv4 i mimo to wspiera kolege, ktoremu w tvn
            zrobili krzywde.
    • bm_ka Re: Bronimy Tomasza Lisa 10.02.04, 21:54
      To że Tomasz Lis jest genialnym dziennikarzem to jedno a my sobie tu możemy
      mailować w jego obronie bez wpływu na tvn- to drugie.
      Sądzę że T.Lisowi nie jest potrzebny nasz protest. On sobie sam poradzi
      wykorzystując ten incydent z tvnem na swoją korzyść. Wkrótce go zobaczymy
      i usłyszymy ku naszemu, jego i stacji która go zatrudni, zadowoleniu!
      Nie oglądam "faktów" w proteście, niech im spadnie oglądalność - to zaboli
      i dotknie namacalnie Waltera! O!
    • Gość: Jo Ale przed czym?... IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 10.02.04, 21:56
      I po co?
      • Gość: pr1 Re: IP: *.acn.pl 10.02.04, 21:57
        po to żeby najlepsi ludzie nie byli wywalani z mediów z przyczyn politycznych
        tak jak Tomasz Lis. Wystarczy?
        • bm_ka Re: 10.02.04, 22:02
          Gość portalu: pr1 napisał(a):

          > po to żeby najlepsi ludzie nie byli wywalani z mediów z przyczyn politycznych
          > tak jak Tomasz Lis. Wystarczy?

          Myślisz że masz na to wpływ? Toś marzyciel! :))
          • Gość: pr1 Re: IP: *.acn.pl 10.02.04, 22:05
            nie marzyciel, ale jak nikt w tym kraju nie będzie nic robił to nigdy nie
            będzie normalnie. to tak jak ludzie którzy nie głosują bo "to nic nie zmieni".
            to co w takim razie cokolwiek zmieni???
            • bm_ka Re: 10.02.04, 22:11
              No ale co chcesz zmienić swoim protestem?Chcesz żeby tvn zatrudnił ponownie
              Lisa? po co? Żeby podnieść oglądalność tvnu? Ja chcę go słuchać i oglądać
              przez niego zbudowany program informacyjny i zaręczam Ci że moje pragnienie się
              spełni! A Ty, czego oczekujesz, czego Ci brak?
              Tvn jest prywatną stacją i nic tam po naszych mailach, możemy ich rozśmieszyć-
              - to wszystko!
              Znaj proporcjum, mocium panie! :))
              • Gość: pr1 Re: IP: *.acn.pl 10.02.04, 22:16
                chyba mnie nie bardzo zrozumiałeś. wisi mi w jakiej stacji Lis teraz będzie
                pracował, po prostu zarząd tvn pewnie sobie wyobraża że dla 'bezmózgiej
                publiki' przed telewizorami to zupełnie bez znaczenia kto do nich gada i że
                nawet pewnie nie zauważą zmiany. do tego teraz doszliśmy, że najważniejsze
                nawet w programie informacyjnym jest nie to kto go tworzy tylko ile osób go
                ogląda.
                • bm_ka Re: 10.02.04, 22:26
                  Gość portalu: pr1 napisał(a):

                  > chyba mnie nie bardzo zrozumiałeś. wisi mi w jakiej stacji Lis teraz będzie
                  > pracował, po prostu zarząd tvn pewnie sobie wyobraża że dla 'bezmózgiej
                  > publiki' przed telewizorami to zupełnie bez znaczenia kto do nich gada i że
                  > nawet pewnie nie zauważą zmiany. do tego teraz doszliśmy, że najważniejsze
                  > nawet w programie informacyjnym jest nie to kto go tworzy tylko ile osób go
                  > ogląda.
                  Ależ ja Cię doskonale rozumiem i nawet pogląd na sprawę mam zbiezny! jednak
                  słanie maili do tvn uważam za bezsens bowiem niczego nie zmienią - Walter jest
                  u siebie zrobi więc co zechce a doskonale zna wartość Lisa bo jest
                  profesjonalistą, niemniej popełnił błąd w pierwszym odruchu wściekłości
                  za niesubordynację Lisa i musi już się trzymać linii którą sobie tym ruchem
                  wyznaczył. Koniec. Kropka. Nie oglądajmy "faktów" - tu go zaboli bardziej niż
                  tysiące maili przysłanych do tvn!
                  Trzym się, pr1 :))
                  • Gość: pr1 Re: IP: *.acn.pl 10.02.04, 22:28
                    jak na razie to 'fakty' będę oglądał z ciekawości kto je teraz poprowadzi.
                    potem pomyślę;)
                    • Gość: Aga Re: IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 13.02.04, 16:42
                      no juz masz. Rymanowski codziennie a terminator - Werner w weekend.. Gdzie
                      Pawlowski(mam nadzieje ze nie jest znowu chory)?? Czemu nie Marciniak tylko ta
                      wstretna baba bez zadnego wyrazu..
          • zbychooo Re: 13.02.04, 15:41
            bm_ka napisała:

            > Gość portalu: pr1 napisał(a):
            >
            > > po to żeby najlepsi ludzie nie byli wywalani z mediów z przyczyn polityczn
            > ych
            > > tak jak Tomasz Lis. Wystarczy?
            >
            > Myślisz że masz na to wpływ? Toś marzyciel! :))

            Jasne że nic to nie zmieni, ale przynajmniej da do myślenia panu Walterowi, że
            wielu ludzi uważa, iż jego decyzja była zła i nie każdy łyknie kit jaki
            szanowny pan prezes próbował wcisnąć w kłamiliwym oświadczeniu wydanym przez
            TVN. Dlatego warto, ja już wysłałem maila, a niech sobie poczyta, może się
            zdenerwuje, a to już duży sukces ;-)))
            Gdyby ktoś jeszcze miał ochotę pokorespondować z prez. Walterem podaję adres:
            p.walter@tvn.pl
            Pozdrawiam wszystkich fanów byłych Faktów i T. Lisa ;-)
        • Gość: Jo Iiiii tam... IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 10.02.04, 22:04
          Lis ani mnie ziębi, ani grzeje. Pytając "po co", miałam na myśli to, że
          prawdziwa charyzmatyczna osobowość nie potrzebuje jakiejś tam "obrony". Jeśli
          Lis jest taką osobowością, poradzi sobie. Nie wiem, po co tyle krzyku robi się
          wokół całej sprawy. Jak dla mnie to kolejna rozdmuchana pożywka dla mediów i
          nic więcej. Zachowajcie orgazmy na inne okazje.
          • Gość: A N K A Re: Iiiii tam... IP: 81.210.25.* 10.02.04, 22:17
            Oto , co można znaleźć na OFICJALNEJ stronie TVN -U o T.Lisie:
            Prowadząc "Fakty" Tomasz Lis nie jest "zapowiadaczem" kolejnych wiadomości,
            odczytującym jedynie teksty napisanych przez kogoś innego. Zanim wejdzie do
            studia, przez cały dzień uczestniczy w tworzeniu wydania, decyduje o tym, co
            jest najważniejsze, omawia materiały z reporterami. Zachowując dziennikarski
            OBIEKTYWIZM, potrafi nadać "Faktom" styl swojej osobowości.

            www.tvn.pl/ltvn/lis.htm

            • Gość: Jo Re: Iiiii tam... IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 10.02.04, 22:26
              No to co, że to OFICJALNA strona TVN-u?
    • atomowy Re: Bronimy Tomasza Lisa 10.02.04, 22:16
      Nareszcie zrobiono prządek. Bez wątpienia redaktor Tomasz Lis stworzył
      najchętniej oglądany program informacyjny. Jednak według mnie dziennikarz
      powinien być przede wszystkim obiektywny! W serwisie informacyjnym nie ma
      miejsca na beznadziejne komentarze co czesto bywało w czasie prowadzenia
      programu przez redaktora Lisa. Rymanowski dobrze sobie radzi i jak widac nie
      ma ludzi nie zastąpionych.
      PS.
      Lis wiele razy pokazywał swoim zachowaniem że idzie w kierunku prawicowym... w
      TVP pojawił się prawicowy prezes więc pewnie razem coś stworzą ;-).
      • Gość: bobofrut Re: Bronimy Tomasza Lisa IP: *.rtk.net.pl 10.02.04, 22:39
        no, toś palnął!
        "dziennikarz powinien być przede wszystkim obiektywny"...
        dzirnnikarz, to powinien byc mądry, rzeczowy i wnikliwy - a obiektywny jest
        np. aparat fotograficzny, dajacy obraz wszystkiego jak leci i nie dokonujący
        wybory - z natury subiektywnego, jak każdy WYBÓR!

        dziennikarz ma tak WYBRAĆ informacje, żeby widz dzieki niemu lepiej rozumiał
        co się dzieje!
        jak długo istnieje dziennikarstwo, nigdy nie miało ono niczego wspólnego z
        obiektywizmem!
        pomyśl o tym - to prawda

        dlatego walczmy, żeby nie odsuwano dziennikarzy mądrych, wciąż dojrzewających
        i refleksyjnych - i żeby nie zastępowano ich bezmózgimi czytaczami, bo tacy sa
        bezwolnymi narzędziami manipulatorów - tych, którzy WYBRALI konkretny zestaw
        informacji na dany dzień!

        Lis oferował spójną i wyrazistą wizje rzeczywistości, on nie przemycał skrycie
        ideologii - on grał z widzem w otwarte karty i wprost mówił, co wg niego jest
        ważne w życiu polityczno - społecznym

        na tym polegała jego klasa!
        • Gość: RadioKataklism Re: Bronimy Tomasza Lisa IP: *.chello.pl 11.02.04, 00:16
          Co to za brednie wypisujesz od których oczy bolą? Jak sądzisz, że
          dziennikarstwo nie powinno być obiektywne to jedź na Kubę, ale do Korei Płn.
          Bycie wnikliwym nie przeszkadza w byciu obiektywnym. Lis da sobie zapewne radę -
          a Rymanowski już teraz daje sobie rade. I chwalić Boga nie czyta przedługich
          startówek co sie Nieobecnemu zdarzało.
          • Gość: bobofrut Re: Bronimy Tomasza Lisa IP: *.rtk.net.pl 11.02.04, 01:09
            spokojnie...
            zanim jeszcze raz poczujesz pokuse użycia słowa "brednie" - spokojnie przemyśl
            sprawę.
            znasz bodaj jeden przykład "obiektywnego" dziennikarstwa? co ma Kuba i Korea
            do tego?
            nie reagujesz czasem zbyt pochopnie?

            jestem głęboko przekonany, że większą wartośc ma gra otwarta z widzem i jasne
            wyłożenie preferowanych wartości - niz przemycanie swojej wizji świata pod
            pozorem "obiektywizmu dla mas"... (tzn. udajemy że jestesmy obiektywni -
            zamiast NIE UDAWAĆ TYLKO BYĆ! BYĆ - WNIKLIWYM I RZECZOWYM)

            p.s. poszukaj w antykwariatach ongis u nas (w nikłym nakładzie, niestety)
            wydanej książki "Sternicy świadomości" - analizy anglo-amerykańskiego
            dziennikarstwa dokonanej przez amerykańskiego speca od masowej komunikacji...
            - wówczas może nabędziesz odruchu powściągania się gdy przyjdzie ci ochota
            użyć sformułowania "obiektywne dziennikarstwo"
            • Gość: RadioKataklism Re: Bronimy Tomasza Lisa IP: *.chello.pl 11.02.04, 08:45
              Jako absolwent wydziału dziennikarstwa UW sądzę, że wiedzę o komunikowaniu
              masowym posiadam. Lis jest wyraźnie skrzywiony ku PO i moim zdaniem to go
              dyskwalifikuje (przykładów skrzywienia nie chce już mi sie podawać) - tak samo
              jak Wiadomoci nie są rzetelne (nie były prznajmniej do tej pory)przez
              skrzywienie ku SLD. Problm polega na tym, że lubimy tych, którzy mają takie
              poglądy jak my - dlatego z dużą dozą prawdopodobieństwa twierdzę, że gdyby Lis
              popierał załóżmy PSL jago brak obiektywizmu byłby dla większości wadą.
              • bigstrand Re: Bronimy Tomasza Lisa 11.02.04, 11:07
                RadioKataklism dzieki za twe slowa; teraz juz wiem ze jednak nadal na uczelniach dziennikarstwa ucza rzetelnego dziennikarstwa. Po tylu wyrazach zachwytu nad nieobiektywnym Lisem juz zwatpilem w niezaleznosc i obiektywizm dziennikarzy.
    • lord_of_remote_control Re: Bronimy Tomasza Lisa 11.02.04, 00:02
      Nie ma co bronić Tomka Lisa, bo to chytry lis i poradzi sobie bez waszej
      pomocy.
      • Gość: telewidzka. Re: Bronimy Tomasza Lisa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.04, 07:43
        Calkowicie popieram wypowiedz lorda. Krucjata w obronie Lisa? Chyba nie macie
        co zrobic z wolnym czasem albo chodzi o nabijanie postow. Lis znakomicie wie co
        robi i ani mi sie sni walczyc o jego 50 tysiecy miesiecznie. Kiedys kiedy byl w
        TVP wyprosil wyjazd do Stanow. Wyslali, zainwestowali a on wrocil i wypial sie
        bo gdzie indziej dawali wiecej a nie dlatego ze kurs polityczny TVP mu nie
        odpowiadal. Lis jest nieobiektywny, Fakty sa takie sobie, wszyscy wiedza ze
        cierpi na przerost ambicji, egocentryzm, zadze wladze. Ta jego zonusia w
        lisach, taka niby dziennikarka, sluzba w domu. Smiac sie chce i tyle.
        • bm_ka Re: Bronimy Tomasza Lisa 11.02.04, 10:22
          Sączy się jad zazdrości z Twojego postu. Jakie znaczenie mają dla Ciebie zarobki
          Lisa i służba w jego domu?
          A czym Cię zbulwersowało jego przejście do tvnu? Skoro TVP nie obwarowała sobie
          w umowie jego powrotu na stanowisko zajmowane przed wyjazdem do Stanów
          Zjednoczonych a tvn proponował dwukrotnie wyzsze pobory i samodzielny program,
          w całości tworzony przez T.Lisa to, jak sądzisz, miał rację przechodząc do tej
          stacji? Czy może powinien w charytatywnym porywie podziękować i zostać na
          gorszych warunkach jako czytacz wiadomości w TVP?
          • Gość: Antoni Re: Moralność Kalego IP: *.chello.pl 11.02.04, 11:53
            bm_ka napisała:

            > Sączy się jad zazdrości z Twojego postu.

            Ja w poście telewidzki zauważyłem trzeźwość spojrzenia, a nie zazdrość.

            > A czym Cię zbulwersowało jego przejście do tvnu? Skoro TVP nie obwarowała
            sobie
            >
            > w umowie jego powrotu na stanowisko zajmowane przed wyjazdem do Stanów
            > Zjednoczonych a tvn proponował dwukrotnie wyzsze pobory i samodzielny program,
            > w całości tworzony przez T.Lisa to, jak sądzisz, miał rację przechodząc do
            tej
            > stacji? Czy może powinien w charytatywnym porywie podziękować i zostać na
            > gorszych warunkach jako czytacz wiadomości w TVP?

            Jest takie pojęcie nieznane Lisowi i Tobie, jak lojalność wobec firmy i
            przyzwoitość. Żeby nie było wątpliwości - ja TVP nie lubię i nie oglądam (TVN-u
            po wyrzuceniu Olejnik, poza TVN24, prawie także). Ale TVP mogła się spodziewać
            że po powrocie z USA Lis coś z podpatrzonych nowinek wprowadzi do jej
            programów. Jak sam tak się zachował, nie powinien teraz, gdy się znalazł na
            lodzie, oczekiwać wielkiej serdeczności ze strony TVP. Ale w TVP wszystko
            zależy od polityki, teraz idą w górę akcje Platformy i może Lis się pod to
            podczepi i wjedzie tam na białym koniu jako pogromca Kwiatkowskiego.
            A jeśli chodzi o brak "charytatywnych porywów", to wykazali je Walterowie
            wyrzucając drogiego Lisa. I już się chwalą, że oglądalność "Faktów" bez Lisa
            jest rekordowa.
            • Gość: telewidzka Re: Moralność Kalego do Antoniego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.04, 07:22
              Antoni moge tylko powiedziec: dziekuje Ci za rozsadek.
          • Gość: telewidzka Re: Bronimy Tomasza Lisa do bm_ka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.04, 07:20
            Jak to latwo pisac stereotypy o jadzie i zazdrosci;)) jak latwo uznac, ze
            zdanie innych jest glupie a tylko Twoje sluszne szlachetne i prawdziwe. Lis
            wyslany zostal do Stanow na koszt TVP czyli i moj aby sie "rozwijac" i potem to
            spozytkowac dla dobra widzow TVP.
            Zarobki Lisa maja dla mnie takie znaczenie ze nosi tylek tam gdzie daja mu
            wiecej a ze wzrostem wynagrodzenia ewaluuja rowniez jego poglady. Nie tylko
            zreszta jego bo takich przypadkow w telewizji mamy znacznie wiecej.
            • ada1 Re: Bronimy Tomasza Lisa do telewidzki 17.02.04, 09:53
              Gość portalu: telewidzka napisał(a):

              > Jak to latwo pisac stereotypy o jadzie i zazdrosci;)) jak latwo uznac, ze
              > zdanie innych jest glupie a tylko Twoje sluszne szlachetne i prawdziwe. Lis
              > wyslany zostal do Stanow na koszt TVP czyli i moj aby sie "rozwijac" i potem
              to spozytkowac dla dobra widzow TVP.


              Podobnych głupot jak ty tutaj wypisujesz, już dawno nie czytałam....
              Lis nie był związany kontraktem z TVP, więc mógł dowolnie pokierować swoim
              życiem po powrocie z USA. Idiotyczne jest twierdzenie, że gdy zdobędziesz
              doświadczenie w jednej firmie, to musisz być jej dozgonnie wdzięczna i
              dożywotnio w niej zatrudniona. WSZYSCY, kiedy chcą, mają prawo do zmiany pracy
              (o ile kontrakt nie stanowi inaczej), ale Lis nie ma takiego prawa, od niego
              wymaga się więcej niż od innych pracowników? a niby dlaczego? Co to za reguły?
              Nie rozumiem takich zasad.....
              Nie wspomnę już o tym, że po amerykańskich doświadczeniach i podpatrywaniu
              pracy w mediach w demokratycznym kraju, powrót do upolitycznionej TVP byłby
              skokiem na dno szamba....


              > Zarobki Lisa maja dla mnie takie znaczenie ze nosi tylek tam gdzie daja mu
              > wiecej a ze wzrostem wynagrodzenia ewaluuja rowniez jego poglady.


              Dziwisz się, że człowiek zmienia pracę i idzie tam gdzie dają mu więcej i może
              się rozwijać? Normalnych ludzi to nie dziwi, dziwna byłaby sytuacja odwrotna.
              A ewaluujące poglądy? Nie bardzo rozumiem o jakich poglądach Lisa mówisz i jaki
              ma z tym związek przejście z TVP do TVN-u.... a tak na koniec, to podobno tylko
              krowa nie zmienia poglądów, a dziennikarzy krystalicznie przezroczystych nie
              ma....

              • Gość: el_la Re: Bronimy Tomasza Lisa do telewidzki IP: 217.96.29.* 17.02.04, 12:03
                Ryszyło mnie trochę więc się przyłączę. Dla informacji: Fakty oglądam chętnie,
                lubię Pawłowskiego, Lis denerwował mnie swą gogusiowatością i wszechwiedzą
                aczkolwiek uważam, że jest dobrym dziennikarzem. Ale dla mie też istnieje coś
                takiego, jak lojalność. Lojalność wobec firmy, przyjaciól itp. Lis przechodząć
                do TVN- u nie zachował się lojalnie wobec TVP i - jak sądzę - dlatego został
                obwarowany sztywnymi warunkami kontraktu. Troche jak z mężem, który porzuca
                starą żonę bo nowa, młodsza "da więcej".
              • Gość: Antoni Re: Bronimy Tomasza Lisa do telewidzki IP: *.chello.pl 17.02.04, 12:39
                ada1 napisała:

                > Lis nie był związany kontraktem z TVP, więc mógł dowolnie pokierować swoim
                > życiem po powrocie z USA.

                Ja sądzę że przed doświadczeniem z Lisem nikomu nie przyszło do głowy, że można
                zrobić coś takiego, dlatego tego nie było w kontrakcie. Ale ja takiego
                pracownika który najpierw wyciąga z pracodawcy ile się da (wyjazdy do USA są
                przecież bardzo intratne, wiele osób się o nie stara), a potem wypina, bo w
                kontrakcie nie było napisane że nie może, już bym nie zatrudnił.

                > Nie wspomnę już o tym, że po amerykańskich doświadczeniach i podpatrywaniu
                > pracy w mediach w demokratycznym kraju, powrót do upolitycznionej TVP byłby
                > skokiem na dno szamba....

                Ale dzięki temu szambu się wypromował, po krótkim czasie wyjechał za granicę 2
                razy i trochę zarobił na wyjeździe. W tym szambie również poznał żonę. Więc
                całkiem sporo z tego szamba wyciągnął dla siebie.
                I jeszcze jedno - teraz chętnie by do tego szamba wrócił.
                • ada1 Re: Bronimy Tomasza Lisa do telewidzki 17.02.04, 14:58
                  Ludzie! wy chyba na głowę upadliście! gdzie wy pracujecie? Czy mam rozumieć, że
                  każdy z was, kto tak gani i krytykuje Lisa, w sytuacji gdy po ukończeniu
                  studiów zatrudnia was jakakolwiek firma, naucza i inwestuje w wasze wyszkolenie
                  duże pieniądze, to wy wszyscy jak jeden mąż z dozgonnej wdzięczności i
                  lojalności nigdy nie opuścicie tej firmy??? pomimo tego że wam się wiele rzeczy
                  w tej firmie nie podoba to będziecie dalej tkwić aż do emerytury, lekceważąc
                  wszelkie inne atrakcyjne propozycje??? Tacy jesteście lojalni??? sorry, ale
                  niestety nie wierzę w żadne wasze słowo... na szczęście mamy wolność na rynku
                  pracy, każdy podpisuje umowy, kontrakty i się od nich stosuje, a takie
                  chrznienie o wdzięczności, to możecie między bajki włożyć. Gdyby wszyscy
                  absolwenci wypuszczani rok rocznie przez wyższe uczelnie podejmując pierwszą
                  pracę stosowali zasadę jakiej wymagacie od Lisa, to wybaczcie mielibyśmy niezły
                  cyrk, każdy z nich bałby się zmienić pracę, zrezygnowałby z rozwoju, kariery w
                  imię FAŁSZYWIE POJMOWANEJ LOJALNOŚCI I WDZIĘCZNOŚCI....
                  • Gość: Antoni Re: Bronimy Tomasza Lisa do telewidzki - do ady1 IP: *.chello.pl 17.02.04, 15:16
                    Jest spryt pracownika i jest mądra polityka kadrowa w w firmie. Nie polega ona
                    na tym, że inwestuje się w pracownika, a pożytki z tej inwestycji ma
                    konkurencja. Trzeba się trochę znać na ludziach i nie promować za bardzo
                    cwaniaków, tylko raczej tych ciapowatych, którzy po wyszkoleniu jeszcze trochę
                    w firmie posiedzą.
                    Jak to jest fałszywie pojmowana lojalność i wdzięczność, to na czym polega ta
                    pojmowana PRAWDZIWIE?
              • Gość: Antoni O wdzięczności IP: *.chello.pl 17.02.04, 12:49
                ada1 napisała:

                > Idiotyczne jest twierdzenie, że gdy zdobędziesz
                > doświadczenie w jednej firmie, to musisz być jej dozgonnie wdzięczna i
                > dożywotnio w niej zatrudniona.
                ...
                > Dziwisz się, że człowiek zmienia pracę i idzie tam gdzie dają mu więcej
                > i może się rozwijać?

                Ty chyba czegoś nie rozumiesz, albo udajesz.
                Nam nie chodzi o żadne zdobywanie doświadczenia. Ono jest własnością Lisa. W
                naszych warunkach taki wyjazd, jeszcze do USA, jest wyróżnieniem. Lis tak się
                zachował jak ktoś kto dostaje prezent, korzysta z niego, np. zjada coś do
                końca, a jak już skończy, kopie tego od którego go dostał w d...
                • ada1 Re: O wdzięczności 17.02.04, 15:35
                  Gość portalu: Antoni napisał(a):

                  > ada1 napisała:
                  >
                  > > Idiotyczne jest twierdzenie, że gdy zdobędziesz
                  > > doświadczenie w jednej firmie, to musisz być jej dozgonnie wdzięczna i
                  > > dożywotnio w niej zatrudniona.
                  > ...
                  > > Dziwisz się, że człowiek zmienia pracę i idzie tam gdzie dają mu więcej
                  > > i może się rozwijać?
                  >
                  > Ty chyba czegoś nie rozumiesz, albo udajesz.
                  > Nam nie chodzi o żadne zdobywanie doświadczenia. Ono jest własnością Lisa. W
                  > naszych warunkach taki wyjazd, jeszcze do USA, jest wyróżnieniem. Lis tak się
                  > zachował jak ktoś kto dostaje prezent, korzysta z niego, np. zjada coś do
                  > końca, a jak już skończy, kopie tego od którego go dostał w d...


                  To ty chyba czegoś nie rozumiesz, mówimy o PRACY a nie dzialalności
                  dobroczynnej, nagrodzony paracownik nie ma żadnych dożywotnich zobowiązań wobec
                  pracodawcy. A jeśli chodzi o wdzięczność, to pewnie Lis tak jak każdy człowiek
                  jest wdzięczny firmie, która pozwoliła mu zdobyć doświadczenie i czegoś się
                  nauczyć, ale zupełnie nie widzę powodu aby to uczucie wdzięczności musiało
                  zaraz wiązać się z fałszywie pojmowaną lojalnością....
                  • Gość: Antoni Re: O wdzięczności IP: *.chello.pl 17.02.04, 22:48
                    ada1 napisała:

                    > A jeśli chodzi o wdzięczność, to pewnie Lis tak jak każdy człowiek
                    > jest wdzięczny firmie, która pozwoliła mu zdobyć doświadczenie i czegoś się
                    > nauczyć, ale zupełnie nie widzę powodu aby to uczucie wdzięczności musiało
                    > zaraz wiązać się z fałszywie pojmowaną lojalnością....

                    Z takim nowoczesnym podejściem szybko zrobisz karierę (a może już zrobiłaś?) i
                    będziesz miała podwładnych.
                    Życzę ci zatem, by każdy twój pracownik w którego ty zainwestujesz (najlepiej
                    swoje prywatne pieniadze), był ci tak wdzięczny jak Lis Telewizji Polskiej. A
                    także, by w taki sam sposób jak Lis po powrocie z USA, z właściwie rozumianą
                    lojalnością wobec pracodawcy inwestującego w jego rozwój, ci tę wdzięczność
                    okazał - przechodząc od razu do konkurencji.
                    • ada1 Re: O wdzięczności 18.02.04, 10:25
                      Gość portalu: Antoni napisał(a):

                      > ada1 napisała:
                      >
                      > > A jeśli chodzi o wdzięczność, to pewnie Lis tak jak każdy człowiek
                      > > jest wdzięczny firmie, która pozwoliła mu zdobyć doświadczenie i czegoś si
                      > ę
                      > > nauczyć, ale zupełnie nie widzę powodu aby to uczucie wdzięczności musiało
                      >
                      > > zaraz wiązać się z fałszywie pojmowaną lojalnością....

                      >
                      > Z takim nowoczesnym podejściem szybko zrobisz karierę (a może już zrobiłaś?)
                      i
                      > będziesz miała podwładnych.
                      > Życzę ci zatem, by każdy twój pracownik w którego ty zainwestujesz (najlepiej
                      > swoje prywatne pieniadze), był ci tak wdzięczny jak Lis Telewizji Polskiej.
                      A
                      > także, by w taki sam sposób jak Lis po powrocie z USA, z właściwie rozumianą
                      > lojalnością wobec pracodawcy inwestującego w jego rozwój, ci tę wdzięczność
                      > okazał - przechodząc od razu do konkurencji.


                      Pominę twoje złośliwości i skupię się na meritum sprawy.
                      Powtórzę po raz kolejny, mamy wolność na rynku pracy i żaden pracownik (nawet
                      Tomasz Lis) nie ma obowiązku dożywotniego odpracowywania czegolokwiek u
                      pracodawcy który sobie tego wcześniej nie zastrzegł.
                      A tak na marginesie, jak długo według ciebie T. Lis powinien (z wdzięczności!)
                      odpracowywać swój wyjazd do USA? Czy wystarczyłby rok, pół roku, czy może to
                      jeszcze za mało? A może powinien już do emerytury tkwić w TVP? Czy jego
                      odejście po np: dwóch latach byłoby już cacy, czy jeszcze be???
                      Obecie pawie Każda firma, inwestuje w pracowników, wysyła ich na kursy,
                      szkolenia, dofinansowuje naukę jęz. obcych itd. i każda firma liczy się z tym,
                      że ci pracownicy mogą w każdej chwili odejść i nie ma w tym nic złego,
                      pracodawca zawsze ponosi takie ryzyko, to jest normalna rzeczywistość
                      wolnorynkowa. Mobilność kadr jest w naszym kraju coraz większa i nie ma co cię
                      zżymać że ludzie dochodzą tam, gdzie mają lepsze warunki pracy, płacy i
                      rozwoju, jeśli KONTRAKT NIE STANOWI INACZEJ, TO MAJĄ DO TEGO ŚWIĘTE PRAWO,
                      nawet Tomasz Lis.
                      • Gość: Antoni Re: O wdzięczności IP: *.chello.pl 18.02.04, 10:48
                        ada1 napisała:

                        > A tak na marginesie, jak długo według ciebie T. Lis powinien (z
                        wdzięczności!)
                        > odpracowywać swój wyjazd do USA? Czy wystarczyłby rok, pół roku, czy może to
                        > jeszcze za mało? A może powinien już do emerytury tkwić w TVP? Czy jego
                        > odejście po np: dwóch latach byłoby już cacy, czy jeszcze be???

                        Nie ma reguł, to jest sprawa wyczucia, chyba rok to jakieś minimum
                        przyzwoitości - ale na pewno nie od razu.

                        > Obecie pawie Każda firma, inwestuje w pracowników, wysyła ich na kursy,
                        > szkolenia, dofinansowuje naukę jęz. obcych itd. i każda firma liczy się z
                        tym,
                        > że ci pracownicy mogą w każdej chwili odejść i nie ma w tym nic złego,
                        > pracodawca zawsze ponosi takie ryzyko, to jest normalna rzeczywistość
                        > wolnorynkowa. Mobilność kadr jest w naszym kraju coraz większa i nie ma co
                        cię
                        > zżymać że ludzie dochodzą tam, gdzie mają lepsze warunki pracy, płacy i
                        > rozwoju, jeśli KONTRAKT NIE STANOWI INACZEJ, TO MAJĄ DO TEGO ŚWIĘTE PRAWO,
                        > nawet Tomasz Lis.

                        Mają święte prawo, a mądry pracodawca MA ŚWIĘTE PRAWO traktować ich z rezerwą i
                        za bardzo w nich nie inwestować, tylko w tych bardziej przywiązanych do firmy.
                        Bo inaczej wzmocni konkurencję. Z tego co ja wiem, tych "dynamicznych"
                        i "agresywnych", skaczących z kwiatka na kwiatek, ostatnio nie przyjmuje się
                        tak chętnie.
                        • ada1 Re: O wdzięczności 18.02.04, 11:36
                          Gość portalu: Antoni napisał(a):

                          > ada1 napisała:
                          >
                          > > A tak na marginesie, jak długo według ciebie T. Lis powinien (z
                          > wdzięczności!)
                          > > odpracowywać swój wyjazd do USA? Czy wystarczyłby rok, pół roku, czy może
                          > to
                          > > jeszcze za mało? A może powinien już do emerytury tkwić w TVP? Czy jego
                          > > odejście po np: dwóch latach byłoby już cacy, czy jeszcze be???
                          >
                          > Nie ma reguł, to jest sprawa wyczucia, chyba rok to jakieś minimum
                          > przyzwoitości - ale na pewno nie od razu.


                          Hmm... widzę że jestes bardzo wymagający wobec innych, ciekawe czy tak samo
                          wobec siebie? TVN-owi wystarczyłzakaz półroczny, tobie rok, a znalazłoby się
                          pewnie wiele innych osób którym nawet dwa lata byłoby za mało... Tak więc
                          widzisz, że jest to tylko i wyłącznie twoje subiektywne odczucie, którego ja
                          (i nie tylko ja) niestety nie podzielam.

                          >
                          > > Obecie pawie Każda firma, inwestuje w pracowników, wysyła ich na kursy,
                          > > szkolenia, dofinansowuje naukę jęz. obcych itd. i każda firma liczy się z
                          > tym,
                          > > że ci pracownicy mogą w każdej chwili odejść i nie ma w tym nic złego,
                          > > pracodawca zawsze ponosi takie ryzyko, to jest normalna rzeczywistość
                          > > wolnorynkowa. Mobilność kadr jest w naszym kraju coraz większa i nie ma co
                          >
                          > cię
                          > > zżymać że ludzie dochodzą tam, gdzie mają lepsze warunki pracy, płacy i
                          > > rozwoju, jeśli KONTRAKT NIE STANOWI INACZEJ, TO MAJĄ DO TEGO ŚWIĘTE PRAWO,
                          > nawet Tomasz Lis.

                          >
                          > Mają święte prawo, a mądry pracodawca MA ŚWIĘTE PRAWO traktować ich z rezerwą
                          i za bardzo w nich nie inwestować, tylko w tych bardziej przywiązanych do firmy.


                          Czyli co? mierny ale wierny jest lepszy? nie żartuj.... a poza tym ciekawa
                          jestem jak to "mądry" pracodawca czyta w myślach swoich pracowników i dokładnie
                          wie który z nich odejdzie, a który będzie wierny jak pies??? Musiałby być chyba
                          krzyżówką jasnowidza i proroka, więc proszę cię nie opowiadaj takich bajek...
                          Zastanawia mnie w jakiej firmie ty pracujesz? oczywiście nie musisz odpowiadać
                          jeśli uznasz że jest to zbyt osobiste pytanie, tak tylko przyszła mi do głowy
                          pewna refleksja....
                          Pozdrawiam.
                          • Gość: Antoni Re: O wdzięczności IP: *.chello.pl 18.02.04, 11:57
                            ada1 napisała:

                            > Czyli co? mierny ale wierny jest lepszy?

                            Uważasz że tylko ludzie często zmieniający pracę są dobrzy? I że jedynym
                            kryterium powinna być wysokość wynagordzenia?

                            > ciekawa jestem jak to "mądry" pracodawca czyta w myślach swoich
                            > pracowników i dokładnie wie który z nich odejdzie, a który będzie
                            > wierny jak pies???

                            Interpretuje to co ludzie podają w CV.
                            • ada1 Re: O wdzięczności 18.02.04, 12:35
                              Gość portalu: Antoni napisał(a):

                              > ada1 napisała:
                              >
                              > > Czyli co? mierny ale wierny jest lepszy?
                              >
                              > Uważasz że tylko ludzie często zmieniający pracę są dobrzy? I że jedynym
                              > kryterium powinna być wysokość wynagordzenia?

                              Nigdy tego nie powiedziałam i widzę że mało uważnie czytasz moje odpowiedzi (a
                              może czytasz tylko to chcesz usłyszeć?), więc aby to utrwalić to powiem, że
                              kryteriów zmian pracy jest wiele ale najważniejszym motywem jest to, aby taki
                              zmieniający polepszył swoją sytuację (nie tylko matrialną!) a nie pogorszył,
                              czyli: nowe możliwości rozwoju, ciekawsze zadania, większe pieniądze, lepszy
                              system pracy, uznanie zwierzchników i jeszcze wiele, wiele innych, długo
                              mogłabym wymieniać.

                              >
                              > > ciekawa jestem jak to "mądry" pracodawca czyta w myślach swoich
                              > > pracowników i dokładnie wie który z nich odejdzie, a który będzie
                              > > wierny jak pies???
                              >
                              > Interpretuje to co ludzie podają w CV.

                              Taaaak??? to myślisz że wszyscy ci co mają wzorowe C.V. są 100% pewniakami?
                              Przecież Lis gdy trafił do TVP też miał super C.V. - był obiecującym studentem
                              IV roku dizennikarstwa i wygrał otwarty konkurs, więc jak to możliwe?
                              pracodawca się pomylił? czy towja zasada jest do bani? A poza tym to, że ktoś
                              pracował tylko w jednej firmie wcale nie znaczy, że resztę sewgo życia spędzi w
                              firmie drugiej, to jest chyba jasne. Zaczynam tłumaczyć ci tak oczywiste
                              rzeczy, że dziwię się sama sobie, że mam jeszcze cierpliwość...
                              Pozdrawiam.
                              • bm_ka Re: O wdzięczności 01.03.04, 14:52
                                ada1 napisała:
                                Zaczynam tłumaczyć ci tak oczywiste
                                > rzeczy, że dziwię się sama sobie, że mam jeszcze cierpliwość...
                                > Pozdrawiam.

                                Dopiero dzisiaj przeczytałam Twoją, ado, polemikę z antonim.. Dziękuję Ci
                                za ochłodzenie głow kilku rozmówców z serii wątków o T.Lisie, za
                                rzeczowe argumenty, realizm, brak sarkazmu i tolerancję na zazdrość wyrażaną
                                agresją, wsród fajerwerków nienawiści, w stosunku do T.Lisa! Znowu myślę że
                                tok mojego rozumowania jest prawidłowy bowiem w czasie mojej dyskusji
                                z interlokutorami sądziłam ze coś ze mną nie tak lub że to ja jestem z innej
                                bajki. Dzięki! :-))
                                ps do antoniego:
                                otóz, choć inwestuję w swoich pracowników ZAWSZE liczę się z możliwością
                                ich odejścia do firmy konkurencyjnej dlatego dbam o ich potrzeby, także
                                materialne. A kiedy zdarzy się że konkurencja ich przejmie a ja nie zawaruję
                                sobie ich odejścia w umowie o pracę, uznam iż to mądra i zdrowa decyzja choć
                                niekorzystna dla mnie,rozumiesz mnie antoni?
                                pozdrawiam :-)
                                • Gość: Antoni Re: O wdzięczności IP: *.chello.pl 01.03.04, 21:56
                                  bm_ka napisała:

                                  > ps do antoniego:
                                  > otóz, choć inwestuję w swoich pracowników ZAWSZE liczę się z możliwością
                                  > ich odejścia do firmy konkurencyjnej dlatego dbam o ich potrzeby, także
                                  > materialne.

                                  Inwestujesz, bo chcesz być konkurencyjna. Łaski nikomu nie robisz.

                                  > A kiedy zdarzy się że konkurencja ich przejmie a ja nie zawaruję
                                  > sobie ich odejścia w umowie o pracę, uznam iż to mądra i zdrowa decyzja choć
                                  > niekorzystna dla mnie,rozumiesz mnie antoni?

                                  To ty czegoś nie rozumiesz. Wyjazd dziennikarza na placówkę do USA to nie jest
                                  zwykła inwestycja w rozwój wszystkich pracowników. To jest wyróżnienie, to jest
                                  złapanie Pana Boga za nogi. I z punktu widzenia pieniędzy i z punktu widzenia
                                  rozwoju dziennikarskiego. On w ten sposób wziął 10 razy więcej niż inni,
                                  niewiele gorsi. I nic firmie za to nie dał. Wprost przeciwnie - zaszkodził
                                  wzmacniając konkurencję.
                                  Jeśli ty to popierasz, to życzę powodzenia twojej firmie.
                                  Ty takiego człowieka któy cię zostawił gdy liczyłaś na to że ci pomoże, którego
                                  do tej pory wyróżniałaś przyjęłabyś ponownie do firmy? I jak dawniej traktowała
                                  go lepiej niż tych którzy z tobą zostali i uczciwie pracowali? A ty w ogóle
                                  coś wiesz o kierowaniu zespołami ludzkimi?
                                  • bm_ka Re: O wdzięczności 01.03.04, 23:53
                                    Gość portalu: Antoni napisał(a):
                                    > Inwestujesz, bo chcesz być konkurencyjna. Łaski nikomu nie robisz.

                                    Dokładnie tak! Sądzisz że mogłyby kierować mną inne motywy??!! Nie jestem
                                    instytucją charytatywną i nie wykonuję gestów obliczonych na wzbudzanie podziwu
                                    czy też nie czynię tego po to aby w przyszłości odbierać 'dowody wdzięczności'
                                    od pracownika w którego zainwestowałam.Muszę mu tak dobrze płacić i takie
                                    warunki pracy stwarzać aby CHCIAŁ, dla mnie i mojej firmy, pracować.Pracownik
                                    bowiem ma takie samo prawo (a wobec siebie nawet obowiązek) dbania o własny
                                    interes jak ja, może więc a wręcz powinien, korzystać z okazji do polepszenia
                                    bytu swego i swojej rodziny wybierając lepiej płatną i bardziej sprzyjającą
                                    własnemu rozwojowi, pracę.I żadne, tu, sentymenty nie powinny się liczyć! Nikt
                                    nikomu nie czyni łaski, ani ja pracownikowi ani pracownik mnie zostając, po
                                    np. szkoleniu, w mojej firmie.
                                    Tomasz Lis miał ową alternatywę i skorzystał z niej, w myśl moich zasad,
                                    postąpił słusznie, rozumiesz mnie Antoni?

                                    > To ty czegoś nie rozumiesz. Wyjazd dziennikarza na placówkę do USA to nie
                                    > jest zwykła inwestycja w rozwój wszystkich pracowników. To jest wyróżnienie,
                                    > to jest
                                    > złapanie Pana Boga za nogi. I z punktu widzenia pieniędzy i z punktu widzenia
                                    > rozwoju dziennikarskiego. On w ten sposób wziął 10 razy więcej niż inni,
                                    > niewiele gorsi. I nic firmie za to nie dał. Wprost przeciwnie - zaszkodził
                                    > wzmacniając konkurencję.

                                    A coż to za, rodem z socjalizmu, prawo chcesz egzekwować w kapitalistycznej
                                    Polsce, w myśl którego musisz odpracować to co w ciebie zainwestowano? Teraz
                                    rządzą twarde reguły gry i jesli TVP liczyła na 'oddanie' tego co Lis 'wziął'
                                    wówczas twierdzę że ktoś sporządzając umowę wiążącą obie strony, popełnił
                                    błąd!!! Ale przypuszczam że tak się nie stało, wolny rynek obowiązuje również
                                    w TVP i T. Lis albo tę lukę (błąd) w umowie wykorzystał albo z owych praw
                                    rządzących wolnym rynkiem skorzystał!Śmiem twierdzić że byłby głupcem gdyby
                                    odrzucając korzystniejszą ofertę TVNu, pozostał w TVP, rozumiesz Antoni?

                                    > Jeśli ty to popierasz, to życzę powodzenia twojej firmie.

                                    Popieram i dziękuję za Twoje nieszczere życzenia, nie są mojej firmie
                                    potrzebne, nad realizacją korzystnych rozwiązań czuwam sama, z dobrym skutkiem,
                                    pobożne życzenia "życzliwych", nie spełniają się, Bogu dzięki :-)

                                    > Ty takiego człowieka któy cię zostawił gdy liczyłaś na to że ci pomoże,
                                    > którego do tej pory wyróżniałaś przyjęłabyś ponownie do firmy? I jak dawniej
                                    > traktowała go lepiej niż tych którzy z tobą zostali i uczciwie pracowali?

                                    TAK! Tak i jeszcze raz tak! Wróciłby bogatszy o doświadczenie zdobyte
                                    u konkurencji i pomógłby mi w biegu do sukcesu a jeśli jest bardziej
                                    inteligentny i bardziej sprytny od moich pozostałych pracowników (pomagając
                                    w rozwoju mojej firmy na miarę swoich mozliwości), to traktowałabym go lepiej
                                    niż innych.
                                    I wracając do tematu naszej dyskusji,jeśli Tomasz Lis zechce pracować dla
                                    telewizji publicznej wówczas TVP z radością go przyjmie bowiem tam rządzą takie
                                    same prawa jak w każdej innej kapitalistycznej firmie, rozumiesz Antoni? :-)

                                    > A ty w ogóle coś wiesz o kierowaniu zespołami ludzkimi?
                                    A jak myślisz, brzmię jak ignorant w tej dziedzinie, Antoni? :-)))

                                    uff, prościej i jaśniej nie umiem wytłumaczyć!
                                    pozdrawiam życząc więcej dystansu do rzeczywistości. ;-)
                                    • Gość: Antoni Re: O wdzięczności IP: *.chello.pl 02.03.04, 07:39
                                      bm_ka napisała:

                                      Najpierw odpowiem hurtem na zadawane co 2 zdanie pytanie czy cię rozumiem.
                                      NIE, NIE ROZUMIEM.
                                      Uważam że jesteś nieszczera i jesteś kim innym niż się podajesz. Z takim
                                      podejściem nie wyobrażam sobie żebyś mogła z powodzeniem prowadzić firmę.

                                      > Tomasz Lis miał ową alternatywę i skorzystał z niej, w myśl moich zasad,
                                      > postąpił słusznie, rozumiesz mnie Antoni?
                                      >
                                      > ...
                                      > A coż to za, rodem z socjalizmu, prawo chcesz egzekwować w kapitalistycznej
                                      > Polsce, w myśl którego musisz odpracować to co w ciebie zainwestowano?

                                      Co tutaj do rzeczy ma prawo i socjalizm? Nie można człowiekowi zabronić
                                      wypinania się na swoją firmę i szefa. Ale jest głupotą oczekiwanie że szef
                                      takie zachowanie powita z radością.

                                      > Teraz
                                      > rządzą twarde reguły gry i jesli TVP liczyła na 'oddanie' tego co Lis 'wziął'
                                      > wówczas twierdzę że ktoś sporządzając umowę wiążącą obie strony, popełnił
                                      > błąd!!! Ale przypuszczam że tak się nie stało, wolny rynek obowiązuje również
                                      > w TVP i T. Lis albo tę lukę (błąd) w umowie wykorzystał albo z owych praw
                                      > rządzących wolnym rynkiem skorzystał!Śmiem twierdzić że byłby głupcem gdyby
                                      > odrzucając korzystniejszą ofertę TVNu, pozostał w TVP, rozumiesz Antoni?
                                      >

                                      Twarde reguły oznaczają też lojalność, wiarygodność i solidność (co za
                                      socjalistyczne pojęcia, nieprawdaż?). Lis byłby głupcem 6 lat temu nie
                                      przechodząc do TVN, teraz TVP byłaby głupcem przyjmując go jakby nigdy nic. Bo
                                      się cudownemu Tomeczkowi stała przykrość od tych wstrętnych Walterów.


                                      > > Ty takiego człowieka któy cię zostawił gdy liczyłaś na to że ci pomoże,
                                      > > którego do tej pory wyróżniałaś przyjęłabyś ponownie do firmy? I jak dawni
                                      > ej
                                      > > traktowała go lepiej niż tych którzy z tobą zostali i uczciwie pracowali?
                                      >
                                      > TAK! Tak i jeszcze raz tak! Wróciłby bogatszy o doświadczenie zdobyte
                                      > u konkurencji i pomógłby mi w biegu do sukcesu a jeśli jest bardziej
                                      > inteligentny i bardziej sprytny od moich pozostałych pracowników (pomagając
                                      > w rozwoju mojej firmy na miarę swoich mozliwości), to traktowałabym go lepiej
                                      > niż innych.

                                      Może wreszcie w takiej sytuacji twoi pracownicy podejmą "mądrą i zdrową decyzję
                                      niekorzystną dla ciebie" i cię zostawią idąc wprost do konkurencji. Inaczej ich
                                      nie będziesz szanować. Najbardziej uszanujesz ich inteligencję i spryt jak po
                                      ich "mądrej i zdrowej" decyzji wreszcie twoja firma upadnie.

                                      > I wracając do tematu naszej dyskusji,jeśli Tomasz Lis zechce pracować dla
                                      > telewizji publicznej wówczas TVP z radością go przyjmie bowiem tam rządzą
                                      takie
                                      >
                                      > same prawa jak w każdej innej kapitalistycznej firmie, rozumiesz Antoni? :-)
                                      >
                                      > > A ty w ogóle coś wiesz o kierowaniu zespołami ludzkimi?
                                      > A jak myślisz, brzmię jak ignorant w tej dziedzinie, Antoni? :-)))
                                      >

                                      TAK!!! TAK!!! TAK!!!

                                      Nic tak nie psuje stosunków w pracy jak nierówne traktowanie pracowników przez
                                      szefa.

                                      • bm_ka Re: O wdzięczności 02.03.04, 08:48
                                        Gość portalu: Antoni napisał(a):
                                        > Uważam że jesteś nieszczera i jesteś kim innym niż się podajesz. Z takim
                                        > podejściem nie wyobrażam sobie żebyś mogła z powodzeniem prowadzić firmę.

                                        hmm..
                                        Dlaczego sądzisz że jestem nieszczera i jestem kim innym niż się podaję?
                                        Podaj merytoryczne argumenty które wskazują iż Twój osąd jest słuszny.
                                        Szkoda iż miast rozmawiać "o wdzięczności Tomasza Lisa dla TVN", chcesz wykazać
                                        moje ignoranctwo w dziedzinie o której, jak sadzę, niewiele wiesz.

                                        > Co tutaj do rzeczy ma prawo i socjalizm? Nie można człowiekowi zabronić
                                        > wypinania się na swoją firmę i szefa. Ale jest głupotą oczekiwanie że szef
                                        > takie zachowanie powita z radością.
                                        Nigdzie nie powiedziałam że (ja, inny pracodawca czy konkretnie) TVP powitała
                                        z radością odejście (pracownika) Lisa do TVN
                                        Nadinterpretujesz Antoni.

                                        > Twarde reguły oznaczają też lojalność, wiarygodność i solidność (co za
                                        > socjalistyczne pojęcia, nieprawdaż?). Lis byłby głupcem 6 lat temu nie
                                        > przechodząc do TVN, teraz TVP byłaby głupcem przyjmując go jakby nigdy nic.
                                        > Bo się cudownemu Tomeczkowi stała przykrość od tych wstrętnych Walterów.

                                        Ale prawdopodobnie tak się stanie( o czym oboje wiemy, prawda?) więc
                                        wniosek jest oczywisty: albo Lis i TVP są głupcami albo Twoje poglądy są
                                        przestarzałe i nie przystające do dzisiejszej, wolnorynkowej rzeczywistości.

                                        > Może wreszcie w takiej sytuacji twoi pracownicy podejmą "mądrą i zdrową
                                        >decyzję > niekorzystną dla ciebie" i cię zostawią idąc wprost do konkurencji.
                                        >Inaczej ich nie będziesz szanować. Najbardziej uszanujesz ich inteligencję i
                                        >spryt jak po ich "mądrej i zdrowej" decyzji wreszcie twoja firma upadnie.

                                        Pozostawię te słowa bez komentarza, mówią same za Ciebie.
                                        Dzięki Bogu nie spełniają się takie życzenia, wręcz rykoszetem kaleczą
                                        sfrustrowanych "życzliwych".

                                        > Nic tak nie psuje stosunków w pracy jak nierówne traktowanie pracowników
                                        >przez > szefa.

                                        To znów jakaś niesłuszna,stara, socjalistyczna prawda. Jak możesz równo
                                        traktować pracowników którzy mają'nierówny' wkład w Twoją firmę?
                                        Dlaczego 120 osób harujących 20 godzin, w pocie czoła na 25 minutowy 'występ'
                                        pana Lisa przed kamerą nie dostaje pensji większych lub równych jego pensji?
                                        Czy mają podstawy żeby uważać iż są nierówno traktowani?
                                        A poza tym, jeśli sądzą że owo zróżnicowanie 'zepsuło stosunki w pracy',
                                        mogą w każdej chwili odejść w poszukiwaniu lepszych, nad ich odejściem nikt
                                        szat nie będzie rozdzierał, w internecie nie zrodzi się dyskusja na temat
                                        ich odejścia, prawda Antoni? Bo czasy kiedy wszyscy mieli po równo, czyli "nic",
                                        bez względu na swój wkład w rozwój firmy już dawno minęły, dzisiaj ja wykonuję
                                        pracę dla Ciebie a Ty mi płacisz,
                                        jeśli komuś z nas nie podobają się warunki naszej wzajemnej umowy lub
                                        znajdujemy lepsze rozwiązania wówczas od tej umowy odstępujemy!
                                        To moje, Twoje, i Tomasza Lisa prawo.
                                        Szalenie trudno mi polemizować znajdując cierpliwość dla omijania Twoich
                                        sarkastycznych, personalnych zaczepek ale wzruszasz mnie swoimi szczytnymi
                                        ideami i zasadami które niestety nie obowiązują już w skomercjalizowanej,
                                        polskiej rzeczywistości.Przewidując eskalację temperatury naszej rozmowy,
                                        proponuję pozostanie przy swoich poglądach.
                                        Miło mi było, mimo wszystko, rozmawiać z Tobą! :-))
                                        Pozdrawiam ciepło.
                                        bm_ka


                                        • Gość: Antoni Re: O wdzięczności IP: *.chello.pl 02.03.04, 09:27
                                          bm_ka napisała:

                                          > Dlaczego sądzisz że jestem nieszczera i jestem kim innym niż się podaję?

                                          Bo jak na szefa firmy masz dziwne poglądy - np. popierasz odchodzenie
                                          najlepszych pracowników i tych którym najbardziej zaufałaś do konkurencji.

                                          > > wypinania się na swoją firmę i szefa. Ale jest głupotą oczekiwanie że szef
                                          >
                                          > > takie zachowanie powita z radością.
                                          > Nigdzie nie powiedziałam że (ja, inny pracodawca czy konkretnie) TVP powitała
                                          > z radością odejście (pracownika) Lisa do TVN
                                          > Nadinterpretujesz Antoni.

                                          Chodzi o powrót TERAZ. I to od razu na eksponowane stanowisko, bo inne Lisa nie
                                          zadowoliłoby.

                                          > To znów jakaś niesłuszna,stara, socjalistyczna prawda. Jak możesz równo
                                          > traktować pracowników którzy mają'nierówny' wkład w Twoją firmę?

                                          Ja jestem zdziwiony, że ktoś może na tym forum podejrzewać innych o wierność
                                          zasadzie równych żółądków. Tutaj raczej nie ma Lepperowców.
                                          Chodziło mi o równość zasad (prawa) stosowanych przez szefa wobec podwładnych.
                                          Jeżeli jedni i drudzy są tyle samo warci, dają tyle samo firmie, a jedni są
                                          awansowani a drudzy blokowani, to źle. Szefa się przestaje szanować, psuje się
                                          atmosfera w zespole.

                                          To tylko gwoli sprostowania tego, czego nie zrozumiałaś.
                                          Kończmy tę dyskusję, bo szkoda czasu. To ty ją wczoraj odgrzebałaś.
                                          Pozdrawiam
                                          Antoni
                                • ada1 Re: Do bm_ki i Antoniego 02.03.04, 10:44
                                  bm_ka napisała:

                                  >
                                  > Dopiero dzisiaj przeczytałam Twoją, ado, polemikę z antonim.. Dziękuję Ci
                                  > za ochłodzenie głow kilku rozmówców z serii wątków o T.Lisie, za
                                  > rzeczowe argumenty, realizm, brak sarkazmu i tolerancję na zazdrość wyrażaną
                                  > agresją, wsród fajerwerków nienawiści, w stosunku do T.Lisa! Znowu myślę że
                                  > tok mojego rozumowania jest prawidłowy bowiem w czasie mojej dyskusji
                                  > z interlokutorami sądziłam ze coś ze mną nie tak lub że to ja jestem z innej
                                  > bajki. Dzięki! :-))
                                  > ps do antoniego:
                                  > otóz, choć inwestuję w swoich pracowników ZAWSZE liczę się z możliwością
                                  > ich odejścia do firmy konkurencyjnej dlatego dbam o ich potrzeby, także
                                  > materialne. A kiedy zdarzy się że konkurencja ich przejmie a ja nie zawaruję
                                  > sobie ich odejścia w umowie o pracę, uznam iż to mądra i zdrowa decyzja choć
                                  > niekorzystna dla mnie,rozumiesz mnie antoni?
                                  > pozdrawiam :-)

                                  Bm_ko! dziękuję za "przejęcie pałeczki", bo ja już zaczynałam tracić
                                  cierpliwość :-)) tłumaczenie tak oczywistych spraw może być naprawdę męczące ;-)

                                  Antoni nie obraź się, ale z twoich postów wywnioskowałam, że jesteś
                                  człowiekiem, który żyje w trochę innej rzeczywistości, niż my wszyscy ;-)
                                  Podejrzewam, że pochodzisz z małej miejcowości, pracujesz w jednej z instytucji
                                  budżetowych gdzie rzeczywistość rynkowa jeszcze raczkuje. Słusznie bm_ka
                                  zauważyła, że w twoim rozumownaniu pobrzmiewa nutka "prosocjalistyczna", być
                                  może ty tego nie widzisz, ale ja też odniosłam takie wrażenie...
                                  Podam ci przykład: w mojej firmie w grudniu nagrodzono pracownika za najlepszy
                                  rok pracy (nagroda pieniężna i rzeczowa), w styczniu pracowik odszedł do
                                  konkurencyjnej firmy, czasami wpada do nas, wypije kawę z szefem i nikt nie
                                  traktuje go jak "trendowatego niewdzięcznika", nie wspomnę już o tym, że jest
                                  też paru bumerangów, którzy już kilka razy odchodzili i wracali, rekordzista
                                  trzy razy :-) więc jak widzisz - to jest normalna rzeczywistość w gospodarce
                                  wolnorynkowej. Nie wspomnę już o milionach absolwentów, w których szkolenie,
                                  firmy inwestują, nagradzają, przywiązują róznymi bonusami, a tysiące z nich
                                  odchodzi i idzie, tam gdzie będzie im jeszcze lepiej... nie mozesz im tego
                                  zabronić drogi Antoni, ani im - ani Lisowi, zrozum to....
                                  Ja wcale nie popieram cwaniactwa, "dymania" (jak niektórzy się chwalą)
                                  pracodawcy czy pracownika, oraz parcia po trupach do celu, uważam że w
                                  przypadku Lisa i TVP nic takiego nie miało miejsca. Zauważ też drogi Antoni, że
                                  po trzech latach gdy Lis wrócił do kraju TVP nie była już tą samą telewizją...
                                  a jeśli twierdzisz, że Lisowi dano by szansę w TVP na wykorzystanie wszystkiego
                                  czego się nauczył w Stanach, to wydaje mi się że jesteś naiwny...
                                  Pozdrawiam ciebie i bm_kę,
                                  Ada :-)
    • Gość: 3x Re: Bronimy Tomasza Lisa IP: 62.233.183.* 11.02.04, 04:33
      A ugryz sie...
      • Gość: liama Re: Bronimy Tomasza Lisa IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 11.02.04, 10:50
        Wczoraj w Trójce po wiadomościach w których podano, że Tvn zrezygnował
        ostatecznie z osoby Tomasza Lisa, redaktor Janusz Kosiński powiedział mniej
        więcej coś takiego - niby wiadmości się nie komentuje, ale ja dziś muszę to
        zrobić. Gratuluję TVN- owi decyzji, pewnie pani redaktor Anita W. - ta od
        wybiegów, będzie lepsza.
        Wydaje mi się, że wszyscy dziennikarze są zbulwersowani zachowaniem p.Waltera -
        co nie dziwi. Najpierw Olejnik, teraz Lis - ciekawe kto ten pociąg teraz
        pociągnie?
    • emilly_soerenson Re: Bronimy Tomasza Lisa 11.02.04, 11:01
      Nie wiedzialam ze Tomasz Lis, ktorego cenie okazal sie dobrem narodowym:)
      I ta odezwa RODACY!
      To tylko osmiesza protest
      Nie przejmujcie sie w koncu gdzies go zobaczymy.
      manifest ten jest smieszny
    • emilly_soerenson Re: Bronimy Tomasza Lisa 11.02.04, 11:04
      Liama ty naprawde wierzysz w to co piszesz, i te bomby w Iraku, i pewnie
      jeszcze dojdzie temat obojetnosci obecnych tu (patrz: muzulmanie we francji )
    • Gość: jjj zasłyszane IP: *.acn.pl 11.02.04, 11:39
      Przed chwilą w pracy zasłyszane:

      - Jaka jest różnica między TVN a ZSRR za Stalina?
      - Żadna. I tu i tu najbardziej wpływowych się eliminuje.

      Tak słabego kawału nie słyszałem dawno, ale daje sporo do myślenia. Pozdrawiam
    • lord_of_remote_control Re: Bronimy Tomasza Lisa 11.02.04, 12:34
      Ludziska, przestańcie się kłócić, bo nie ma o co!
      TVN to stacja prywatna i jej właściciele mogą robić co chcą.
      Zostańcie więc tak jak ja, władcami swoich PRYWATNYCH pilotów i w ten sposób
      protestujcie. RODACY!
      pzdr
      • bigstrand brawo lord!!! 11.02.04, 12:42
        podoba mi sie twoj nick :D

        ja to chyba zaczne oglodac wiecej faktow TVN-u bo wczesniej wylaczalem jak Lis zaczynal przechyly w strone PO tak samo jak wylaczlaem wiadomosci jak te robily... wiadomo co robily.
        Chyba obroncy Lisa troche przesadzaja
        • lord_of_remote_control Re: brawo lord!!! 11.02.04, 13:04
          Dzięki bigstrand!:-)

          Właśnie przypomniało mi się, jak 11 września roku pamiętnego, kiedy Tomasz Lis
          zaczął wysilać swój intelekt po ataku na wieżowce WTC, mój paluszek omsknął
          się na pilociku i wskoczył CNN i tam dowiedziałem się wszystkiego, bez
          gwiazdorstwa i głupawych komentarzy.
          • bokaj Re: brawo? lord!!!??? 12.02.04, 23:17
            lord_of_remote_control napisał:

            mój paluszek omsknął się na pilociku i wskoczył CNN i tam dowiedziałem się
            wszystkiego, bez gwiazdorstwa i głupawych komentarzy.

            no toś miał qurna szczęście - bo jak by ci się "paluszek nie omsknął" to byś
            g... wiedział!

            pomysleć, że znam takiech, którzy nie przez przypadek oglądają CNN i lubią Lisa -

            • lord_of_remote_control Więcej światła !!! 13.02.04, 01:02
              CNN za to, nagrabiło sobie w czasie II Wojny w Zatoce, gdzie działo jak
              radzieckie TASS. A Lisa lubię, ale tylko czasami.
    • Gość: Karina Re: Bronimy Tomasza Lisa IP: *.gl.digi.pl 13.02.04, 11:55
      Wydaje się że robicie z Lisa prawie bohatera narodowego. Z Niego taki sam
      dziennikarz jak każdy inny. Podobnie sprawa ma sie z p. Olejnik. Pyskate to to,
      urody żadnej a wylansowano Ją prawie na gwiazdę. Co otworzysz czasopismo to
      wystaje z niego szkapa "Olejnik"
      • Gość: Antoni Re: Bronimy Tomasza Lisa IP: *.chello.pl 13.02.04, 12:31
        Gość portalu: Karina napisał(a):

        > Wydaje się że robicie z Lisa prawie bohatera narodowego. Z Niego taki sam
        > dziennikarz jak każdy inny. Podobnie sprawa ma sie z p. Olejnik. Pyskate to
        to,
        >
        > urody żadnej a wylansowano Ją prawie na gwiazdę.

        Nie zgadzam się z oceną Olejnik i w ogóle z tym porównaniem Lisa i Olejnik.
        Jedyne co ich łączy to to, że byli nadwornymi dziennikarzami prezydenta Wałęsy.
        Lis to newsowiec - szybkie tempo, dużo informacji, dużo sztuczek (np.
        komentarze jak ujęcie z boku, holywoodzka muzyka w trakcie), oceny świata
        zrozumiałe dla prostych ludzi, itp. Olejnik jest jak detektyw, stara się
        dotrzeć do istoty sprawy, źródła zła, również poprzez zadawanie prowokacyjnych
        pytań. Ale one nie są celem, lecz środkiem. Dlatego tak świetnie się znalazła w
        czasie "Sprawy Rywina", w zasadzie wspomagając Komisję. W Polsce mało jest
        dziennikarzy zajmujących się sprawami wewnętrznymi, tak głębokich jak Olejnik.
        Może Żakowski, a ostatnio także Majcherek?

        • zbychooo Re: Bronimy Tomasza Lisa 13.02.04, 15:31
          Uwagi na temat zwolnienia T. Lisa można kierować bezpośrednio do pana prezesa
          Waltera, adres:
          p.walter@tvn.pl
          Adres jest prawdziwy, wysłałem mu maila i napisałem parę słów prawdy, lecz
          szanowny pan prezes nie raczył odpowiedzieć, no cóż, może opinie widzów TVN ma
          głęboko w du..........
          • Gość: alina1 Re: Bronimy Tomasza Lisa IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 13.02.04, 20:01
            A ja lubiłam Fakty z Lisem. Może jest kontrowersyjny, ale wolę to niż minę Pani
            Pieńkowskiej czy wpadkę dzisiejszą w dzienniku TVP1. Gdzie powiedziano o
            śmierci Kuliga a pokazano zdjęcie Kuzaja.
            Każdy ma prawo mieć swoje sympatie. Ja wpisuję się na listę sympatyków Tomasza
            Lisa.
            • Gość: eroll Re: Bronimy Tomasza Lisa IP: *.chello.pl 17.02.04, 12:52
              na liście sympatyków Lisa nie może zabraknąć również mnie dlatego się wpisuję.
              • Gość: niunia Re: Bronimy Tomasza Lisa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.04, 16:44
                Tomek teraz czas na TV-1
                • jotesz Re: Bronimy Tomasza Lisa 18.02.04, 15:07
                  oglądaliśmy z żoną fakty z Lisem, by je konfrontować z wiadomościami tvp. Teraz
                  robimy sobie pół godzinki gimnastyki dla zdrowia i oglądamy wiadomości bez
                  konfrontowania z czymkolwiek! Mam nadzieję, że nowy prezes tvp ściągnie
                  ponownie Lisa... Tvn niech trafi szlag!!!
                  muzyka łagodzi obyczaje?
                  • ko_bie_ta Re: Bronimy Tomasza Lisa 18.02.04, 15:17
                    jotesz napisał:

                    > oglądaliśmy z żoną fakty z Lisem, by je konfrontować z wiadomościami tvp.
                    Teraz
                    >
                    > robimy sobie pół godzinki gimnastyki dla zdrowia i oglądamy wiadomości bez
                    > konfrontowania z czymkolwiek! Mam nadzieję, że nowy prezes tvp ściągnie
                    > ponownie Lisa... Tvn niech trafi szlag!!!

                    U mnie w domu było tak samo :-))) obowiązkowy punkt dnia - Fakty, później
                    Wiadomości, a na koniec dyskusje o tym co zobaczyliśmy, a było co porównywać ;-)
                    szkoda że się skończyło... nawet nie wiedziałam jak bardzo byłam uzależniona
                    od "Lisich Faktów" ;-)))
                    Pozdrawiam.
    • ilili Re: Bronimy Tomasza Lisa 01.03.04, 05:42
      Gość portalu: FAN napisał(a):
      > Prosze teraz jak juz wiemy ze wypier...........li LISA Bronmy GO


      -------------------------------------
      Walter:
      ...jak „Wiadomości" dają na pierwszym miejscu porwanie dwóch
      dziennikarzy polskich, w tym naszego Firleja, my to dajemy w 16. minucie?
      Prawda jest taka, że to nie jest konflikt o niezależność, to jest konflikt z
      człowiekiem chorobliwie ambitnym, egocentrycznym.
      -------------------------------------

      nie ma absolutnie zadnych powodow by go bronic


      Jaka Rosja w przyszlosci: faszystowska czy bolszewicka? A moze synteza?
      community.webshots.com/album/117076117LoJjHC






      • ko_bie_ta Re: Bronimy Tomasza Lisa 01.03.04, 11:00
        ilili napisał:

        > Gość portalu: FAN napisał(a):
        > > Prosze teraz jak juz wiemy ze wypier...........li LISA Bronmy GO
        >
        >
        > -------------------------------------
        > Walter:
        > ...jak „Wiadomości" dają na pierwszym miejscu porwanie dwóch
        > dziennikarzy polskich, w tym naszego Firleja, my to dajemy w 16. minucie?
        > Prawda jest taka, że to nie jest konflikt o niezależność, to jest konflikt z
        > człowiekiem chorobliwie ambitnym, egocentrycznym.
        > -------------------------------------
        >
        > nie ma absolutnie zadnych powodow by go bronic
        >
        >
        > Jaka Rosja w przyszlosci: faszystowska czy bolszewicka? A moze synteza?
        > community.webshots.com/album/117076117LoJjHC
        >
        >
        Dzięki Lisowi mogliśmy przez 6 lat oglądać najlepszy program informacyjny w
        Polsce, więc warto.......
    • cubusek Re: Bronimy Tomasza Lisa 19.07.04, 15:47
      Gość portalu: FAN napisał(a):

      > Prosze teraz jak juz wiemy ze wypier...........li LISA Bronmy GO KATOWICE za
      > LISEM, prosze o wpisy drodzy RODACY....

      nie wpisze się tu na zaden temat po twoim liście a chcizłbym bo jestem po
      stronie Lisa
    • marcinstart Re: Bronimy Tomasza Lisa 20.07.04, 02:06
      Może to ja jestem 15000000?:)
    • Gość: ZNAWCA LIS TO BADZIEWIE I TANDETA!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.04, 23:58
      Obejrzyjcie "Nocną zmianę" (taki dokument) to zobaczycie klasę tego całego
      dziennikarzyny - amatora.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka