10.03.10, 22:19

Ogląda ktoś? Ten szaleniec ze Sztumu, który naśladował Kaczyńskiego dostał
bilet. To jest żart? ;)
Obserwuj wątek
    • sid.leniwiec Re: YCD 10.03 10.03.10, 22:47
      No chyba, nie wiem co oni z nim zrobią na warsztatach.:)
      Mnie podobał się ten nastolatek z ciemnymi, kręconymi włosami i b-boy. Kacpra
      pamiętam sprzed dwóch edycji, teraz wypadł tak sobie, aczkolwiek nieźle się
      zapowiada i całkiem sexy jest.:) Jeśli chodzi o dziewczyny, to nikt mnie nie
      powalił, aczkolwiek u smutnej Pauliny nad którą będzie się wzruszał Piróg i u
      lolity dostrzegam potencjał. Poza tym nie podzielam zachwytów Eguroli, bo
      machające tyłkami 17-latki z pokolenia Paris Hilton jakoś średnio mnie
      przekonują, choćby były nie wiadomo jak ładne. Blondyna od epileptycznej salsy
      też mnie nie zachwyciła.
    • kubissimo Re: YCD 10.03 11.03.10, 00:35
      juz mialem pochwalic, ze lepszy odcinek, bo i Paulina ktora pamietam
      z poprzedniej edycji i dziewczyna od salsy i kilka obiecujacych
      postaci, a tu oni przyjmuja jakas sierote tylko dlatego, ze umie
      nasladowac Kaczynskiego. Słabe, wręcz żałosne i bardzo nie w
      porządku w stosunku do tych, którzy umieją tańczyć, a jednak ich
      odrzucono :/ gdyby koleś miał jaja, to sam by ten bilet oddał, ale
      jak rozumiem wycieczka do Tel Avivu na koszt tvn moze byc atrakcyjna
      opcja :/
      córka fryzjerki to też moim zdaniem nieporozumienie :/

      mam nadzieje, ze zgodnie z zapowiedziami Piroga finalowa 14 bedzie
      naprawde ok, ale boje sie, ze znowu wpuszcza jakas maskotkę typu
      Jadźka :/
      • menisk Re: YCD 10.03 11.03.10, 09:25
        Ten program nie jest tak całkiem serio, więc jakoś mnie to nie
        zabolało. Chłopak autentycznie mnie rozbawił. Takie postacie bywają
        pewną odskocznią w show pełnym spinających się do granic możliwości
        uczestników. Lepiej tańczącym z pewnością jest to nie w smak i jak
        najbardziej ich rozumiem, ale szczerze mówiąc, to nie jest konkurs
        sensu stricto. Kto jak kto, ale jurorka Anna M. świetnie o tym wie,
        skoro udało jej się wygrać z Nataszą U. ;) Nie wiem, co redakcja
        zamierza z nim zrobić. Pewnie czym prędzej uwalą go, zanim
        publiczność zacznie mieć wpływ na wyniki selekcji.
        • kum-nye Re: YCD 10.03 11.03.10, 10:19
          Otóż to- nie traktujmy tego programu tak poważnie.
          • dona.a Re: YCD 10.03 11.03.10, 17:17
            kum-nye napisała:

            > Otóż to- nie traktujmy tego programu tak poważnie.

            Dokładnie, podobnie zresztą jak TzG;)
          • sid.leniwiec Re: YCD 10.03 12.03.10, 17:07
            Popieram :)
        • kubissimo Re: YCD 10.03 11.03.10, 18:48
          polece moze z grubej rury, ale nie zgadzam sie na stawianie w jednym
          rzedzie ycd i tzg, ktore jest po prostu kolejnym sposobem na
          dorobienie na boku przez zblazowanych celebów.
          Moze dla widza na kanapie te programy az tak bardzo sie nie roznia,
          ale wez pod uwage, ze w ycd mamy autentycznie zdolnych mlodych
          pasjonatow. To sa ludzie, ktorzy zapracowali na to latami spedzonymi
          na sali prob. dla nich wziecie udzialu w takim przedsiewzieciu jest
          wielkim wyroznieniem, ale jednoczesnie szansa na zdobycie nowych
          doswiadczen, ulepszenie swojego warsztatu i zapoznanie sie z nowymi
          technikami. Nie mowiac juz o nagrodzie glownej (bo zakladam, ze dla
          mlodego tancerza wyjazd do szkoly tanca na Broadwayu to naprawde
          fantastyczna szansa). Dlatego przyjecie do programu zabawnego
          kosmity, odbywajace sie kosztem innej osoby, ktora moglaby z tego
          naprawde skorzystac, bardzo, ale to BARDZO mnie zirtytowalo.

          a chlopak i owszem - byl na swoj sposob zabawny, ale zdecydowanie
          bardziej by pasowal do mam talent, czy innego programu dla freakow :)
          • princessofbabylon Re: YCD 10.03 11.03.10, 19:20

            Zgadzam się z Tobą i myślę dokładnie tak samo. Wiadomo, że oba programy są rozrywkowe i to takie tirlu pirlu jest, ale o ile TzG to jakaś szopka w wykonaniu celebrytów, to do YCD przychodzą ludzie, którzy mają pasję i w ten sposób chcą się pokazać, a jak się uda to czegoś więcej nauczyć. Nawet jeśli tego biletu nie dostaną i nie pojadą na te warsztaty, to chociaż się pokażą. Idą do tego programu, wydaje im się, że coś umieją, a jak zatańczą kiepsko albo mają jakieś niedociągnięcia to są zjechani przez jury. Przyjdzie taki choposzek, co to nie umie nic i dostaje bilet. Jedzie na warsztaty i co? Co on tam będzie robił? Ja na jego miejscu bilet bym oddała i nigdzie nie jechała.

            Skoro jemu dali bilet za to, że to było zabawne, to dlaczego nie dostał biletu ten, który w poprzednim odcinku miał swoje 5 minut i naśladował Ulę Afro Fryc z Mam Talent? Idąc tym tokiem postępowania bilety powinni dostawać wszyscy, którzy są zabawni albo zrobili coś spektakularnego. To może dajmy bilet tym, którzy się zaręczyli wczoraj na oczach wszystkich. Niech sobie jadą w podróż poślubną. A co!

            Ja wiem, że z punktu widzenia oglądającego nie ma co przeżywać. Ale będąc na miejscu tych tancerzy wkurzyłabym się. Co to za sprawiedliwość???
            • 3.14-roman Re: YCD 10.03 12.03.10, 00:21
              Zgadzam się. W dodatku trochę kiepsko widzę te relacje z warsztatów. W którejś z poprzednich edycji bilet wręczono dziewczynie od tańca na rurze, właśnie dlatego, że rozbawiła jury. Potem na warsztatach pokazywano ją, jak cały czas płacze.
              • dona.a Re: YCD 10.03 12.03.10, 00:55
                3.14-roman napisał:


                > W którejś
                > z poprzednich edycji bilet wręczono dziewczynie od tańca na rurze,
                właśnie dlat
                > ego, że rozbawiła jury. Potem na warsztatach pokazywano ją, jak
                cały czas płacz
                > e.

                Myślę, że ta dziewczyna umiała jednak trochę więcej niż chłopak
                naśladujący jakąś postać z RwT, nie sądzę też, żeby płakał, bo chyba
                jest świadom swoich umiejętności w zderzeniu z pozostałymi
                uczestnikami, trafiło mu się jak przysłowiowej ślepej kurze ziarno,
                nawet jak wyleci na dzień dobry to na nikogo się nie obrazi. Jurorzy
                chyba jednak trochę za mocno dali się ponieść zabawie o co nie
                trudno w towarzystwie rozbrykanej Muchy, niepoważne też będzie jeśli
                w Tel Avivie zmieszają go z błotem za to, że nie jest w stanie
                nadążyć za większością uczestników, widziały gały co brały. W
                następnym programie (było w zajawce) bilet dostanie Tomek Barański,
                utytułowany, wieloletni partner taneczny Edyty Herbuś, tancerz pełną
                gębą, również wieloletni nauczyciel tańca(m.in. w szkole Egurroli)i
                jak te dwie osoby będą wyglądały obok siebie na tych warsztatach:/
                • menisk Re: YCD 10.03 12.03.10, 09:20
                  Rozumiem oczywiście stanowisko przedmówców, ale dla własnego
                  komfortu psychicznego nie będę uważała tego programu za prawdziwy
                  konkurs. Prawdziwym konkursem jest bowiem tylko takie
                  przedsięwzięcie, gdzie uczestnicy są oceniani tylko i wyłącznie
                  przez zawodowych jurorów, uznanych znawców tematu. Jeżeli do sędziów
                  dokleja się nawet tak ładną jak Mucha, ale jednak amatorkę, a
                  ostateczny wynik zależy od głosowania telewidzów, to oczekiwanie
                  sprawiedliwości jest cokolwiek naiwne. Pamiętacie, jak w którejś
                  edycji odpadła znakomita Natalia? Uczestnicy tego programu nie mogą
                  (niestety) oczekiwać, że będą awansowali tylko i wyłącznie za
                  umiejętności taneczne. Taki brutalny lajf. Dlatego wolę śledzić ten
                  program z pewnym dystansem ;).
                  • kum-nye Re: YCD 10.03 12.03.10, 11:04
                    Niesamowite jak wyrażasz moje myśli:)
                  • kubissimo Re: YCD 10.03 12.03.10, 15:06
                    czyli to, ze ludzie glosuja glupio jest wytlumaczeniem dla glupiej
                    decyzji jurorow. Gratuluje logiki :)
                    • menisk Re: YCD 10.03 12.03.10, 18:52
                      U mnie z logiką jest całkiem w porządku, a jak u Ciebie, to już
                      sobie sam odpowiedz :). Niczego nie usprawiedliwiam. Po prostu nie
                      chce mi się przeżywać takich zdarzeń, dlatego że cokolwiek w tym
                      show wymyślą, to niczego popsuć, ani naprawić w kwestii wyniku za
                      bardzo nie mogą, bo program z założenia nie jest
                      sprawiedliwy. Oczywiście oglądać będę, ale na spokojnie i bez
                      nerwów :).
                      • kubissimo Re: YCD 10.03 12.03.10, 21:21
                        > Po prostu nie
                        > chce mi się przeżywać takich zdarzeń, dlatego że cokolwiek w tym
                        > show wymyślą, to niczego popsuć, ani naprawić w kwestii wyniku za
                        > bardzo nie mogą, bo program z założenia nie jest
                        > sprawiedliwy.

                        oczywiscie, ze moga. jezeli do finalu wpuszcza tylko dobrych
                        tancerzy, to zarowno poziom programu jak i wynik beda
                        satysfakcjonujace. Jesli wpuszcza osoby mierne, acz kolorowe, to
                        bedzie tak jak w 4 edycji, w ktorej przecietna Jadzka wygryzla duzo
                        lepsze tancerki.

                        > Oczywiście oglądać będę, ale na spokojnie i bez
                        > nerwów :).

                        nie no, to ze wyrazam moja opinie nie znaczy, ze sie nadmiernie
                        ekscytuje i szukam zyletki ;)
                        • menisk Re: YCD 10.03 12.03.10, 22:54
                          kubissimo napisał:

                          > oczywiscie, ze moga. jezeli do finalu wpuszcza tylko dobrych
                          > tancerzy, to zarowno poziom programu jak i wynik beda
                          > satysfakcjonujace.
                          No nie bardzo. To znaczy poziom tak, ale nie wynik. Przy
                          obowiązujących założeniach "wygrywalności" YCD to by było trochę
                          tak, jak malowanie zardzewiałego samochodu ;). Poza tym nigdy nie
                          jest tak, że do finału wchodzą osoby o wyrównanym, dobrym poziomie,
                          bo i uczestnicy mają ten poziom różny, a warsztaty różnic nie
                          niwelują. I później spośród tych osób publiczność wybiera swojego
                          ulubieńca, niekoniecznie kierując się jego umiejętnościami. Program
                          wygrywa tylko jedna osoba. I nie zawsze bywa to osoba najlepsza. Jak
                          dotąd żadna totalna miernota programu nie wygrała, ale teoretycznie
                          jest to możliwe. Ale też nie ma żadnej pewności, że wygra najlepszy.
                          Dlatego nie jest to sprawiedliwe. A skoro tak, to jedną Jadźką w te
                          czy wewte nie warto się przejmować. W każdym razie ja nie
                          zamierzam :).
                          • kubissimo Re: YCD 10.03 13.03.10, 01:51
                            > Program wygrywa tylko jedna osoba. I nie zawsze bywa to osoba
                            > najlepsza.

                            oczywiscie to bardzo subiektywne, ale moim zdaniem jak na razie trzy
                            edycje wygrali u nas najlepsi tancerze, a tylko raz (w drugiej
                            edycji) wygrala osoba bardzo dobra (Artur), choc nie najlepsza
                            (Kasia). Dlatego az tak bardzo bym nie psioczyl na glosy widzow.
                            Chodzi mi o sama uczciwosc jurorow w stosunku do reszty uczestnikow.
                            Bo w tej konkretnej sytuacji nawet ten zmanierowany chlopczyk od
                            jive'a bardziej zasluzyl na wyjazd na warsztaty niz domorosly Tony
                            Manero.
                            Rownolegle ogladam eliminacje do czwartej edycji amerykanskiego YCD
                            i tam jurorzy nie przepuscili do kolejnego etapu ani jednego
                            oszoloma. Jak widac mozna to zrobic w sposob uczciwy.

                            > W każdym razie ja nie
                            > zamierzam :).

                            a czy ktos Ci kaze? :)
                            • menisk Re: YCD 10.03 13.03.10, 07:39
                              kubissimo napisał:


                              > oczywiscie to bardzo subiektywne, ale moim zdaniem jak na razie
                              trzy
                              > edycje wygrali u nas najlepsi tancerze, a tylko raz (w drugiej
                              > edycji) wygrala osoba bardzo dobra (Artur), choc nie najlepsza
                              > (Kasia). Dlatego az tak bardzo bym nie psioczyl na glosy widzow.

                              A ja owszem, psioczę, bo pamiętam, jak odpadła Natalia... Dlatego
                              nie traktuję tego programu serio. Dobrze, że do tej pory nie było
                              jakiegoś spektakularnego skandalu, ale przy takiej formule programu,
                              zawsze może się zdarzyć. Uczestnicy YCD muszą mieć świadomość ryzyka
                              i tego, że nie zawsze będą awansowali lub odpadali zasłużenie. Nie
                              pochwalam biletu dla parodysty, ale cóż, zdaję sobie sprawę, że w
                              ostatecznym rozrachunku niewiele to zmieni, a właśnie o wyniku cały
                              czas piszę w tym wątku.
                              > a czy ktos Ci kaze? :)
                              A czy ja piszę, że ktoś mi każe? :)
                              • kubissimo Re: YCD 10.03 13.03.10, 11:39
                                Sęk w tym, że Natalia była bardzo dobrym wykonawcą cudzej
                                choreografii, ale jednak kiedy trafiały sie jej solówki, to była
                                kompletnie zagubiona na scenie. Kompletny brak pomysłu na siebie.
                                I szczerze mowiac jej choreografie w kolejnych edycjach pokazaly, ze
                                kreatywnosc nadal nie jej jej mocna strona.
                                • kubissimo pe.es 13.03.10, 11:43
                                  tak tylko dodam, ze oczywiscie jest naprawde swietna tancerka i
                                  bardzo fajnie ze dotarla tak wysoko, a sam udzial w programie
                                  zaowocowal jednak wyjazdem na Broadway. I wlasnie o tym mowie, ze
                                  choc zwyciezca jest tylko jeden, to jednak z udzialu w programie
                                  (poczawszy od warsztatow) korzysta wiecej osob. I dlatego nie
                                  powinno byc tam miejsca dla np. parodysty. I tyle :)
                              • sid.leniwiec Re: YCD 10.03 13.03.10, 14:08
                                Zgadzam się, że w pierwszej edycji najlepsza była Natalia (nawet jeśli brak jej
                                kreatywności, to ona jest tancerką, nie choreografem, poza tym przy takich
                                umiejętnościach ma szanse się wyrobić), a w drugiej Kasia (btw. czy to ona
                                tańczy w reklamie Mercedesa, tej z bykiem?). Same dziewczyny powinny wygrać.:P
                                Aczkolwiek byli uczestnicy, którzy niewiele im ustępowali (Maciej, Rafał,
                                Gieorgij). Jadźki czy Artury na warsztatach jeszcze mogą się znaleźć, ale w
                                finałach za bardzo odstają od reszty, nawet jeśli poziom nie jest wyrównany,
                                więc nawet średnio się to ogląda. A pan od prezydenta moim zdaniem nie
                                uniemożliwił nikomu kariery, bo raczej nie jest tak, że zamiast niego odwalili
                                kogoś rewelacyjnego, tylko raczej kogoś na zasadzie "ujdzie w tłoku".
                                • kubissimo Re: YCD 10.03 13.03.10, 14:36
                                  > A pan od prezydenta moim zdaniem nie
                                  > uniemożliwił nikomu kariery, bo raczej nie jest tak, że zamiast
                                  niego odwalili
                                  > kogoś rewelacyjnego, tylko raczej kogoś na zasadzie "ujdzie w
                                  tłoku".

                                  tego nie wiemy, bo przeciez nie widzielismy wszystkich kandydatow,
                                  ale nawet sposrod odrzuconych osob, ktore widzielismy, praktycznie
                                  kazda zaslugiwala bardziej na ten bilet niz Mr Not_So_Funny.
                                  na takie szastanie biletami mozna by sobie pozwolic, gdyby - jak w
                                  amerykanskiej edycji - na warsztaty zapraszano ponad 200 osob, a nie
                                  36.
                                  • sid.leniwiec Re: YCD 10.03 13.03.10, 15:16
                                    Nie wiemy, ale mnie się wydaje pewne, że rozdawnictwo jest tak zaplanowane, żeby
                                    właśnie dla tych najlepszych nie mogło zabraknąć biletów, również dlatego są
                                    dogrywki.
                                    • kubissimo Re: YCD 10.03 13.03.10, 16:33
                                      to nie byl ostatni casting. Skad mogli wiedziec ilu dobrych tancerzy
                                      pojawi sie w Warszawie?

                                      i tak w ogole przepraszam, ze draze ten temat, ale autentycznie mnie
                                      zirytowali :/
                                      • sid.leniwiec Re: YCD 10.03 13.03.10, 19:35
                                        No właśnie mnie się wydaje, że to jest jakoś rozplanowane, bo przecież może być
                                        sytuacja taka, że na 2 castingach będą same rewelacje i wykoszą wszystkie
                                        bilety, albo przeciwnie - beznadzieja, 10 biletów zostało. A takich sytuacji nie
                                        ma.:) To znaczy pewnie, tak jak bodajże w Idolu czy Mam Talent, najpierw inne
                                        jury prowadzi casting, a to które my widzimy przesłuchuje wybrane osoby i mniej
                                        więcej wie, czego się spodziewać, bo ma wskazówki z wcześniejszego castingu. Tak
                                        myślę.
                                        • spinka0001 Re: YCD 10.03 13.03.10, 19:46
                                          tak najpierw jest casting z choreografami, no i na każdym castingu 50 osób
                                          przechodzi za to że się czymś wyróżnia, przynajmniej tak było w poprzednich edycjach
                                          • sid.leniwiec Re: YCD 10.03 13.03.10, 19:55
                                            No to mamy odpowiedź.:)
                                          • paulinaa Re: YCD 10.03 14.03.10, 11:35
                                            w tej edycji też tak było, castingi niby od rana ale jury zjawia się dopiero po
                                            południu i ogląda kilkadziesiąt wybranych osób, zresztą w mam talent jest tak
                                            samo - tam chyba nawet jest to podzielone na 2 dni
                                • kubissimo Re: YCD 10.03 13.03.10, 14:48
                                  a co do Natalii, to owszem miala bardzo dobry warsztat, ale mnie
                                  interesuje w pelni uksztaltowany i dojrzaly tancerz. Taki, ktory ma
                                  pomysl na siebie. Jej solowki pokazywaly, ze Natalia w tamych
                                  czasach jeszcze taka nie byla.
                            • spinka0001 Re: YCD 10.03 13.03.10, 08:22
                              kubissimo napisał:
                              > oczywiscie to bardzo subiektywne, ale moim zdaniem jak na razie trzy
                              > edycje wygrali u nas najlepsi tancerze, a tylko raz (w drugiej
                              > edycji) wygrala osoba bardzo dobra (Artur), choc nie najlepsza
                              > (Kasia). Dlatego az tak bardzo bym nie psioczyl na glosy widzow.

                              Ja niestety nie zgodzę się z tobą, że poszczególne edycje wygrały osoby
                              najlepsze owszem było one dobre, a nawet bardzo dobre ale nie najlepsze no poza
                              4. edycją gdzie cała reszta w moim odbiorze to były jeszcze jakieś dzieciaki no
                              poza 2 czy 3 wyjątkami.
                              • kubissimo Re: YCD 10.03 13.03.10, 11:44
                                chetnie sie dowiem, kto wedlug Ciebie powinien wygrac i dlaczego :)
                                • spinka0001 Re: YCD 10.03 13.03.10, 12:55
                                  wolałabym zostawić to w spokoju, bo pojawią się jakieś niepotrzebne sprzeczki,
                                  każdy ma swoje typy i tyle
                  • spinka0001 Re: YCD 10.03 12.03.10, 17:19
                    menisk napisała:

                    > Pamiętacie, jak w którejś
                    > edycji odpadła znakomita Natalia? Uczestnicy tego programu nie mogą
                    > (niestety) oczekiwać, że będą awansowali tylko i wyłącznie za
                    > umiejętności taneczne. Taki brutalny lajf. Dlatego wolę śledzić ten
                    > program z pewnym dystansem ;).

                    Innym przykładem takiego postępowania był Kuba Mędrzycki, którego ludzie nagle
                    uznali, że nie akceptują bo pokazał, że wierzy w Boga i to dla niego jest
                    ważniejsze niż robienie z siebie pajaca na scenie.
                    Można by przytoczyć jeszcze kilka takich przykładów ale zostańmy przy tym.
                    • kubissimo Re: YCD 10.03 12.03.10, 21:03
                      moim zdaniem to troche teoria spisku z tym ucisnionym
                      chrzescijaninem :)))
                      • spinka0001 Re: YCD 10.03 13.03.10, 08:16
                        dlaczego tak uważasz??
                      • sid.leniwiec Re: YCD 10.03 13.03.10, 13:56
                        Zgadzam się, teoria z sufitu.:) Chłopak odpadł raczej dlatego, że był ulubieńcem
                        jury (a przynajmniej Piróga) i był bardzo pewny siebie, a tego widzowie nie
                        lubią, raczej wolą oglądać takie sierotki skromne, stąd tyle żenujących historii
                        pod publiczkę typu "miałam ciężkie życie".
                        • kubissimo Re: YCD 10.03 13.03.10, 14:41
                          > raczej wolą oglądać takie sierotki skromne, stąd tyle żenujących
                          historii
                          > pod publiczkę typu "miałam ciężkie życie".

                          tez troche przesadzasz. Z osob, ktore zaszly w tym programie daleko
                          bodajze tylko Artur z drugiej edycji wstawial takie lzawe kawalki.
                          No i ten spalony w solarium Rafal z pierwszej edycji. Niemniej to za
                          malo, zeby powiedziec, ze publicznosc grzecznie lyka takie opowiesci
                          i glosuje.
                          • sid.leniwiec Re: YCD 10.03 13.03.10, 15:14
                            Nie napisałam, że łyka i głosuje, tylko ze lubi oglądać.:) A w YCD jest sporo
                            tego typu rzeczy, nawet jeśli nie całe telenowele, to jakieś wtręty pojedyncze.
                          • spinka0001 Re: YCD 10.03 13.03.10, 19:41
                            kubissimo napisał:


                            > No i ten spalony w solarium Rafal z pierwszej edycji. Niemniej to za
                            > malo, zeby powiedziec, ze publicznosc grzecznie lyka takie opowiesci
                            > i glosuje.

                            Rafał był jaki był ale te "łzawe historyki" były niestety szczerą prawdą.
                            • sid.leniwiec Re: YCD 10.03 13.03.10, 19:57
                              Ok, ale po co wykorzystywać takie rzeczy do promocji tancerza? To w sumie zarzut
                              i do uczestników i do producentów.
                              • spinka0001 Re: YCD 10.03 14.03.10, 08:45
                                no tu się muszę z tobą zgodzić
                        • spinka0001 Re: YCD 10.03 13.03.10, 19:44
                          sid.leniwiec napisała:

                          > Zgadzam się, teoria z sufitu.:) Chłopak odpadł raczej dlatego, że był ulubieńce
                          > m
                          > jury (a przynajmniej Piróga) i był bardzo pewny siebie, a tego widzowie nie
                          > lubią, raczej wolą oglądać takie sierotki skromne, stąd tyle żenujących histori
                          > i
                          > pod publiczkę typu "miałam ciężkie życie".

                          mówcie co chcecie ale ja i tak uważam, że bardziej zasłużył na wygraną niż ta
                          ruda Wiolka zgrywająca zabawną i dobroduszną, zresztą było tam jeszcze kilka
                          osób lepszych od niej(jeśli chodzi o 3. edycję)
                          • kubissimo Re: YCD 10.03 14.03.10, 14:36
                            moim zdaniem Wiola byla bezkonkurencyjna. I kompletnie mnie nie
                            obchodzilo to, czy ona cokolwiek udaje, czy nie. Nie da sie udawac
                            talentu i umiejetnosci, a tylko to mnie tu interesuje.
                            • claire_s Re: YCD 10.03 15.03.10, 12:04
                              bilet dla oszoloma- gdy ma sie do rozdania zaledwie kilkadziesiat
                              miejsc- jest przegieciem i tez mnie zirytowal. ale najbardziej mi
                              szkoda, ze tvn nie wykorzystal okazji i nie zastapil Weroniki kims
                              kompetentnym. wiekszosc uczestnikow programu to osoby bardzo mlode i
                              niedojrzale, dla ktorych rady doswiadczonych choreografow moglyby
                              byc bardzo cenne. oczywiscie show jest najwazniejsze, ale jakos w
                              Stanach jest i show, i swietna ogladalnosc i miliony glosujacych w
                              czasie programu, a jury jednak profesjonalne i bez kwiatkow typu
                              Weronika/Ania, ktorych oceny sa po prostu zenujace i zbedne.
                              no ale to tez kwestia jakosci samego jury, nasze jest w ogole malo
                              merytoryczne podczas gdy w amerykanskiej edycji komentarze jury
                              trwaja nieporownanie dluzej i zawieraja mnostwo konkretnych rad i
                              wskazowek.
    • bell82 Re: YCD 10.03 11.03.10, 10:23
      niestety program udowodnił wczoraj ze ma gdzies startujących w nim ludzi, ktorzy
      robia wszystko, aby spełniły sie ich marzenia..ten bilet spokojnei mogł dostac
      ktos kto tanczyc potrafi, majac realne szanse na dostanie sie do scisłego
      finału...mega rozczarowanie
    • aguszak Re: YCD 10.03 11.03.10, 21:23
      Co to za dziewczyna, że najpierw przemawia do niej Muszka, a potem
      Piróg obejmuje i coś tam w oczka zagląda? Chyba nie było tego
      podczas programu na żywo?
      Zdjęcie 44, a potem 48:
      www.plejada.pl/11395,44,3,ycd-5-casting-w-gdansku,fotogaleria_duze.html
    • 3.14-roman Re: YCD 10.03 12.03.10, 00:25
      Tak w ogóle, zauważyliście ten komentarz Kingi o Musze?
      "Ta, co się nie zna"
      One chyba za sobą nie przepadają :)
    • ice_ice Re: YCD 10.03 12.03.10, 11:40
      A czy ten "zmanierowany" chłopaczek latino lover z dwoma chicks nie był już 2
      razy na castingach i czy już 2 razy nie odpadł?

      Takie mam uczucie, że już ten olśniewający uśmiech i ten nadaktywny nadgarstek
      już widziałam.
      • aguszak Re: YCD 10.03 12.03.10, 13:38
        tak, tak - on był chyba w pierwszej czy drugiej edycji w 36-tce na
        warsztatach za granicą, ale pękł tam, nie wytrzemał tempa, a w
        poprzedniej edycji przyszedł na casting wymaziany samoopalaczem (i
        czymś jeszcze, bo się świecił) i w kowbojskim przebraniu i jury
        załamało się jego przemianą i tym co z siebie zrobił i odesłali go
        do domu...
        • kubissimo Re: YCD 10.03 12.03.10, 15:07
          ojacie, pamietam go :)
          Weronika mowila, ze wstydzila sie na niego patrzec :D
        • sid.leniwiec Re: YCD 10.03 12.03.10, 17:09
          Jeśli czegoś nie pokręciłam, to koleś jest trzeci raz, za pierwszym razem wzięli
          go na warsztaty, wtedy był nieśmiałym, cichym chłopcem, który na casting
          przyszedł z mamą. Za drugim razem była wersja hard, zmanierowanie i solara, a
          teraz trochę mniej hard, ale zmanierowanie pozostało, dodatkowo przybyły chicks.:)
          • gcc1 Re: YCD 10.03 12.03.10, 18:09
            ycd to totalne badziewie,taniec z gwiazdami to program z klasą
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka