grek.grek
10.04.10, 12:00
Jakoś nikt nie zakłada wątku, więc może spróbuję se ja.
Kaczor z żoną, cała kancelaria prezydenta, Szmajdziński, kilo znanych polityków, jakieś biskupy, generały, kombatanty. Samolot w glebę zarył, nikt nie przeżył.
Mówiąc szczerze, widziałem rózne rózności, daleko mi było do tych ludzi, do niektórych to nawet bardzo, w sumie nawet ich nie znam, nie odczuwam jakiegoś żalu i załobnego nastroju, nie "łączę się w bólu z rodzinami" i nie mam jakichś innych egzaltacji, ale co innego mnie zaciekawia : poziom zaskoczenia i rozmiary całego zdarzenia sprawiają, ze z trudem je ogarniam - wiem, ze to real, ale momentami ciągle mam taką akcję, jakbym jakiś film oglądał, albo jakiś nowy Welles robił mnie w bambuko. Jakbym w wieku 7 lat dowiedział się, ze święty Mikołaj, to mój rodzony stary, to bym chyba mniej się zakręcił.
Proszę, jeśli to możliwe - bez stawiania świeczek, piszcie raczej o tym, co wam/Wam (jak kto chce) w duszy gra, jak to wszystko odbieracie, jak to wygląda z waszego/Waszego (niepotrzebne skreślić) punktu widzenia, jak to telewizja waszym/Waszym (n.s) zdaniem pokazuje i komentuje.
P.S : ile będzie żałoby narodowej ? Ja stawiam na miesiąc.