Dodaj do ulubionych

Alicja - cala prawda o jej narzeczonym

IP: *.radom.cvx.ppp.tpnet.pl 17.06.01, 22:00
Interesy ”Milano”
Narzeczony Alicji miał kontakty z przestępcami - dowiedziało się ŻYCIE

Alicję Walczak, która wczoraj pożegnała się z domem Wielkiego Brata, znają już
niemal wszyscy. Na ulicach - głównie Gdańska, gdzie mieszka, jest rozpoznawany
także jej narzeczony Mariusz Zimek. Kim jest narzeczony Alicji? ŻYCIE dotarło
do informacji, z których wynika, że ma on powiązania ze zorganizowaną
przestępczością.

Według naszego informatora znajomości w tych kręgach ma także sama Alicja -
przez pewien czas łączyła ją bliska znajomość z kierowcą zastrzelonego dwa lata
temu znanego gdańskiego gangstera Nikodema S., ps. Nikoś.
Według mediów, które robiły z narzeczonym Alicji wywiad w jego luksusowym domu,
38-letni Mariusz Zimek jest znanym gdańskim przedsiębiorcą.
Według nieoficjalnych informacji nazwisko Zimka, pseudonim Milano, przewijało
się w sprawach narkotykowych i dotyczących kradzieży samochodów. Notowany w
lutym 1997 r. za jazdę pod wpływem środka odurzającego (nie stwierdzono, czy
był to alkohol czy też narkotyki) został zatrzymany przez policję w samochodzie
marki Ford. W tym samym roku w maju, jadąc toyotą, spowodował kolizję. Sprawy
trafiły do kolegium.
Po raz pierwszy nazwisko Zimka pojawiło się w policyjnych kartotekach w połowie
lat 90. w sprawie dotyczącej przemytu kradzionych samochodów z Niemiec do
Rosji.
Zimek ma podwójne obywatelstwo - polskie i niemieckie. W aktach rejestrowych
różnych spółek, w których zasiadał w latach 1992–2000, podawał różne adresy -
dwa bremeńskie, jeden w miejscowości Stuhr i jeden w Gdańsku Wrzeszu. Z akt
spółek wynika, że narzeczony mieszkanki domu Wielkiego Brata aportem do sześciu
różnych firm wniósł 22 drogie samochody - głównie citroeny BX, mercedesy i
volkswageny. Najciekawsza jest wartość deklarowanych samochodów - np. nowy
mercedes 320E został wyceniony w 1995 r. na 12,7 tys. zł, luksusowa toyota
lexus miała być warta równe 12 tys. zł - kilkakrotnie mniej, niż kosztowała na
wolnym rynku. Część aut została sprowadzona z zagranicy.
- Jeśli udziałowiec zagraniczny wnosi w majątek spółki samochód, nie płaci cła -
mówi oficer gdańskiej policji.
Restaurator z kontaktami
Mariusz Zimek miał na terenie Trójmiasta kilka restauracji, m.in. Milano, La
Gondola, Akropol. W lokalach bywał m.in. Andrzej K., pseudonim Pershing,
zastrzelony w grudniu 1999 r. domniemany szef gangu pruszkowskiego.
Na początku lat 90. Zimek poznał Andrzeja J., pseudonim Holland, reprezentanta
Polski w rugby. Już wtedy Holland miał powiązania z gangami zajmującymi się
kradzieżami samochodów. Znajomość towarzyska przekształciła się w znajomość
biznesową - Zimek został zastępcą dyrektora pubu Holland, który otworzył
Andrzej J.
Pytany o Hollanda, Zimek zdradza oznaki zdenerwowania.
Andrzej J. był aresztowany i skazany za udział w przemycie 100 kilogramów
kokainy - policja zatrzymała go w pubie.
Niespłacony czynsz
Restauracja Milano mieściła się na parterze Domu Adwokata na gdańskiej
Starówce. Wyżej mieściły się Okręgowa Rada Adwokacka i kancelarie.
W 1992 roku lokal wynajęła spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Ital, której
wyłącznym udziałowcem był Mariusz Zimek. Lokal działał do 1997 r. Zarówno
Zimek, jak i adwokaci przyznają, że była to bardzo dobra restauracja.
Jednak spółka przestała przynosić zyski w 1995 r. Mariusz przyznaje, że w
pewnym momencie przestał płacić czynsz. Spółka Ital jest winna adwokatom około
30 tys. zł. W 1999 roku zapadł wyrok o zapłatę, który już się uprawomocnił.
Adwokaci nie oddali jednak sprawy do komornika.
- Z tego, co ustaliliśmy, komornik i tak nie miałby z czego ściągnąć - mówi
mec. Joanna Abramowicz, skarbnik ORA w Gdańsku.
Z dokumentów rejestrowych Ital wynika, że wierzycieli było więcej. Zimek
tłumaczy, że to nie on odpowiada za długi spółki, bo po to wymyślono spółki z
ograniczoną odpowiedzialnością, żeby odpowiadać tylko ich majątkiem. Wyjaśnia,
że przez to płacił większe podatki i nigdy nie miał zaległości, zawsze też
płacił pracownikom.
Według naszych rozmówców Mariusz Zimek zaczął wycofywać się z prowadzenia
lokali po konflikcie z grupą przestępczą Jarosława W., ps. Wróbel, który
zajmował się wymuszaniem haraczy od gdańskich restauratorów. Zimek przyznaje,
że spotykał się z nachodzącymi jego lokal gangsterami ”Wróbla”.
- A do kogo nie przychodzili? Rozmawiało się z nimi, wtedy policja nie była tak
zorganizowana jak dzisiaj. Bardziej zajmowała się polityką niż ściganiem
bandytów - mówi Zimek.
Zdaniem naszych informatorów Zimek utrzymywał bliskie kontakty z Nikodemem S.,
ps. Nikoś, a także z gangsterami z jego grupy. ”Milano” kontaktował się także z
ludźmi Siergieja S., ps. Zachar, i z samym Zacharem, płatnym zabójcą, którego
proces aktualnie toczy się przed Sądem Okręgowym w Gdańsku.
Obecnie Mariusz Zimek mówi o sobie, że z niemieckim wspólnikiem zajmuje się
sprzedażą ”rekreacji”. Plany na przyszłość ma snuć po tym, jak Alicja wyjdzie z
domu Wielkiego Brata. �


Dorota Kania, Robert Szulc

Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka