Dodaj do ulubionych

Szósty zmysł z Willisem

IP: *.zory.msk.pl 21.03.04, 09:55
Ni z tego ni z owego trafił się b. dobry film.
Nistety, nie widziałem końcówki.
Okazało się, że bohater nie żyje, ale co przekazał swojej żonie?
Obserwuj wątek
    • abracadabra_29 Re: Szósty zmysł z Willisem 22.03.04, 00:26
      Widzę, że nikt nie raczył dopowiedzieć końcówki... Okazało się, że psycholog
      grany przez Willisa też nie żyje. Został zabity przez swojego byłego pacjenta.
      Kiedy wrócił do domu, zobaczył śpiącą żonę. I zaczął przypominać sobie, co
      mówił ten mały chłopiec o pojawianiu się duchów - zobaczył, że obniżyła się
      temperatura w pokoju... Przypomniał sobie, co się stało tamtego dnia. Uznał, że
      jego zadaniem była pomoc chłopcu...
      • agnie_szka9 Re: Szósty zmysł z Willisem 22.03.04, 10:58
        ...koniec był baaardzo smutny...żona zasnęła oglądając (pewnie po raz kolejny)
        kasetę z ich ślubu....z jej ręki wypadła obrączka Willisa...wtedy Willis
        zorientował się, że on też nie żyje...zaczął sobie przypominać wszystkie
        sytuacje, które miały miejsce już po jego śmierci...na plecach poczuł krwawą
        plamę po luki, która przebiła go na wylot...żona przez sen
        powiedziała: "Malcolm, czemu mnie opuściłeś...?", na co Willis
        odpowiedział: "nie opuściłem Cię nigdy. kocham Cię..."...i to chyba był
        koniec....ale już ryczałam okropnie....:-((
        • Gość: Pumpernikiel Re: Szósty zmysł z Willisem IP: *.zory.msk.pl 22.03.04, 16:20
          Już myślałem, że nie można na was polegać, a jednak!
          Dziękuję w imieniu żony i swoim.
          Co ciekawe film nagrywałem, jednak 5 min przed końcem kaseta skończyła się :(
    • Gość: Pyra Re: Szósty zmysł z Willisem IP: 212.160.135.* 22.03.04, 21:06
      Mam do Was prośbę. Na chwilę musiałam sie zająć rozmową i umknął mi taki oto
      moment: Bruce Willis odsłuchuje nagranie rozmowy z byłym pacjentem (tym, który
      go zabił) i nagle coś go w tym nagraniu uderza. Zgłaśnia na maksa i słyszy
      jakieś szumu i jakby głosy. Zachowuje się wtedy tak, jakby nagle coś do niego
      dotarło. Co to było? Jakie odgłosy usłyszał na tej taśmie?
      Jeśli wiecie o który moment mi chodzi - napiszcie, proszę.
      • Gość: Bacha Re: Szósty zmysł z Willisem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.04, 21:56
        puszczone w tle - "yo no quiero morir" - czyli po hiszpansku - nie chce umierac
        • Gość: Pyra Re: Szósty zmysł z Willisem IP: 212.160.135.* 22.03.04, 22:52
          Strasznie mi przykro, ale nie rozumiem. To znaczy rozumiem to, co napisałaś, ale
          nie rozumiem kontekstu.
    • mike_mike Re: Szósty zmysł z Willisem 23.03.04, 09:22
      Gość portalu: Pumpernikiel napisał(a):

      > Ni z tego ni z owego trafił się b. dobry film.
      > Nistety, nie widziałem końcówki.
      > Okazało się, że bohater nie żyje, ale co przekazał swojej żonie?

      Zastanawia mnie dla czego ten dzieciak nie zauważył, że Willys jest duchem. Dla
      czego kiedy spotykał się z dzieciakiem nie robiło się zimno....
      • brunosch Re: Szósty zmysł z Willisem 23.03.04, 10:07
        dzieciak zauważył od razu - masz scenę z ucieczką na widok Malcolma.
        A zimno się robiło tylko tym, którzy nie mieli daru widzenia duchów. Chłopiec
        był z lekka "inny", więc to go nie dotyczyło.
        • mike_mike Re: Szósty zmysł z Willisem 23.03.04, 11:37
          brunosch napisał:

          > dzieciak zauważył od razu - masz scenę z ucieczką na widok Malcolma.
          > A zimno się robiło tylko tym, którzy nie mieli daru widzenia duchów. Chłopiec
          > był z lekka "inny", więc to go nie dotyczyło.

          Tak tę ucieczkę można tak zinterpretować, ja myslałem, że to było na skutek
          nerwicy lękowej.
          Co do zimna - chłopcu też parę razy robiło się zimno...
    • Gość: fgsa Re: Szósty zmysł z Willisem IP: *.tpi.pl 23.03.04, 09:34
      Niekonsekwencja

      BRUCE był duchem i nie wchodził w reakcje z rzeczywistościa. Wyjsania się to w
      koncówce filmu.

      Jeżli tak, to dlaczego mógł odsłuchać tasmę magnetofonową
      • agata_to_ja Re: Szósty zmysł z Willisem 23.03.04, 10:40
        Nie jest powiedziane, że duchy nie wchodziły w reakcję z rzeczywistością.
        Dziewczynka, na której pogrzebie był Cole z Malcolmem przeciez dała mu
        szkatułkę z kaseta magnetowidową. Tak więc duchy dotykały przedmiotów, mogły je
        brac do ręki, dlaczego więc Malcolm miałby mieć problemy z odsłuchaniem taśmy?
        • agnie_szka9 do Pyry...kaseta 23.03.04, 11:01
          chodziło o to, że w tle było słychać jak duch jakiegoś zmarłego mówił po
          hiszpański "nie chcę umierać...". Willis jako duch mógł słyszeć to, co inne
          duchy mówią....
          Film rewelacyjny. ale uważam, że powinno się go obejrzeć dwa razy.
          • dark.raven Re: do Pyry...kaseta 24.03.04, 18:04
            zgadzam sie ....za drugim razem mozna zwrocic uwage na rozne szczegoliki , np.
            dlaczego nikt nigdy oprocz chlopca nie rozmawial z malcolmem???
    • celus2 to jeszcze ja mam pytanie... 24.03.04, 20:47
      tylko sie nie smiejcie :)

      Ja z kolei nie widzialem kawalka ze srodka i nie wiem, co sie stalo z
      dziewczynka, ta od kasety wideo.

      zostala OTRUTA???
      • agata_to_ja Re: to jeszcze ja mam pytanie... 24.03.04, 21:21
        Matka coś jej dolewała do jedzenia. Tylko nie wiem, dlaczego nie powiedziała
        tego ojcu za życia. Może to nagrało się niechcący na tej kasecie i dopiero po
        śmierci się dowiedziała? Jej siostra też już chorowała...
        Nie bardzo czaję natomiast, dlaczego ojciec powiedział to matki "nie pozwalałaś
        jej wyzdrowieć" - to było oskarżenie duż olżejsze, niż "otrułaś". może i ja
        czegoś nie zrozumiałam? ...
        • Gość: Genowefa Re: to jeszcze ja mam pytanie... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.03.04, 11:36
          Jest jakiś taki syndrom chorobowy (nie pamiętam jak to się nazywa) gdzie
          rodzice specjalnie podtruwają swoje dzieci, chcą być w centrum zainteresowania
          personelu medycznego, wiecznie opiekować się chorym dzieckiem (to chyba jakaś
          psychiczna choroba), nie chcą żeby dziecko wyzdrowiało więc jak tylko poczuje
          się lepiej to dodają mu coś do jedzenia, odłączają od kroplówki czy od maszyn
          podtrzymujących życie, choć na chwilę, niech tylko ktoś wpadnie, zobaczy jak z
          dzieckiem jest bardzo źle i polituje się nad biedną matką. Lekarze
          podejrzewający takich rodziców filmowali matki zostające same w sali z
          dzieckiem i wyraźnie było widać że coś podają, albo odłączają, a potem robią
          alarm że coś jest nie tak.
          Myślę że to właśnie to było pokazane w filmie. Matka dodawała dziewczynkom coś
          do jedzenia, podtruwała je, mogła spełniać swoje chore pragnienia. Chore to
          strasznie. A to nagranie wyszło przecież przypadkowo, może nawet za życia
          dziewczynka tego nie widziała. Dopiero później chciała dać znać ojcu. Zostawiła
          przecież siostrę.
          • agata_to_ja Re: to jeszcze ja mam pytanie... 25.03.04, 12:16
            Tak, słyszałam o tym syndromie i ogładałam ten dokument. Prawdopodobnie to była
            właśnie ta sytuacja. Ale okreslenie ojca było według mnie nietrafne - obciążone
            tym syndromem matki po prostu trują swoje, zdrowe wczesniej, dzieci. A on to
            powiedział tak, jakby dziecko było chore, a matka tylko utrudniała wyzdrowienie.
            • Gość: Genowefa Re: to jeszcze ja mam pytanie... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.03.04, 13:25
              Hmm... może było tak, że po jakiejś błachej chorobie matka nie dawała jej
              wyzdrowieć bo wtedy dał o sobie znać ten syndrom i poczuła że to coś "fajnego"
              taka chora córka? Można gdybać, ale rzeczywiście ojciec tak powiedział jakby
              była chora wcześniej.
          • saavage Re: to jeszcze ja mam pytanie... 25.03.04, 14:20
            Ta choroba nazywa sie "zespol Munchausena" lub cos podobnego, poniewaz jest
            kilka odmian tej choroby psychicznej.

            Znalazlam cos takiego ale szukam dalej :)

            "Munchausen syndrome by proxy (MSBP) — as distinct from Munchausen syndrome —
            was first described in 1977 by Meadow, who reported two cases of parents ‘who,
            by falsification, caused their children innumerable harmful hospital
            procedures’. The disorder is a severe form of child abuse, wherein the mother
            falsifies illness in the child by the creation of false symptoms and/or
            production of illness and presents the child for medical care, disclaiming
            knowledge as to the cause of the problem."

    • kicia7 To się nazywa łobuzeria!!! 24.03.04, 21:41
      Jak można tak publicznie zdradzać zakończenie tego filmu. A jeżeli przeczyta to
      ktoś kto jeszcze go nie widział????
      • agata_to_ja Re: To się nazywa łobuzeria!!! 25.03.04, 12:14
        ej, no cos ty, przeciez to nie recenzja tylko dyskusja o filmie. Jak mamy
        dyskutować omijając meritum scenariusza??? jak ktos się natknie, no to jego
        problem ;) Łobuzerią to byłoby zdradzenie zakończenia przed emisją.
        • Gość: Ula_wawa Re: wyjaśnijcie proszę IP: *.u.mcnet.pl 25.03.04, 12:50
          Witajcie
          Nie mam nagranego filmu więc nie mogę po raz koleny prześledzić jak było
          dokładnie.
          Mnie zaciekawiła scena kiedy chłopiec wrace za szkoły do domu w salonie siedzą
          matka chłopca i Malcolm i ... no własnie wygląda to tak jakby wejście chłopca
          przerwało ich rozmowę ... ale przecież skoro Malcolm jest duchem to nie mogli
          rozmawiać.
          No ale to że jest duchem okazuje się dopiero w finale.
          Jak ta scena dokładnie wygląda może ktoś napisać, proszę, Ula.
          • agata_to_ja Re: wyjaśnijcie proszę 25.03.04, 13:32
            To jest ten powód, dla którego marzyłam o ponownym obejrzeniu filmu :) Cały
            czas mi sie wydawało, że malcolm funkcjonował w świecie żywych ludzi całkiem
            normalnie. Otóż nie, malcolm i matka Cole'a siedzieli naprzeciwko siebie w
            fotelach, nic nie mówiąc. Ona pogrążona w swoich myslach i czekająca na syna,
            on również.
            Teraz jednak przychodzi mi na mysl jedna rzecz! Skoro Malcolm nie wiedział, że
            nie żyje, to jakim cudem nie próbował ozmawiac z matką, tylko tak sobie po
            prostu usiadł i siedział?! Przeciez z pewnością zaghadałby do matki, a
            zorientowawszy się, że ta go nie słyszy i nie widzi coś by go tknęło. Żona w
            knajpie mogła go "ignorować", bo była na niego zła, ale matka chłopca?
            Różne nieścisłości scenariusza były tu wytykane, ale ta która mi teraz przyszła
            do głowy wydaje mi się byc istotną. Jak sadzicie?
            • Gość: Ula_wawa Re: wyjaśnijcie proszę IP: *.u.mcnet.pl 25.03.04, 14:36
              agata_to_ja napisała:

              > Otóż nie, malcolm i matka Cole'a siedzieli naprzeciwko siebie w
              > fotelach, nic nie mówiąc. Ona pogrążona w swoich myslach i czekająca na syna,
              > on również.
              > Teraz jednak przychodzi mi na mysl jedna rzecz! Skoro Malcolm nie wiedział,
              że
              > nie żyje, to jakim cudem nie próbował ozmawiac z matką, tylko tak sobie po
              > prostu usiadł i siedział?! Przeciez z pewnością zaghadałby do matki, a
              > zorientowawszy się, że ta go nie słyszy i nie widzi coś by go tknęło.

              A może to jest tak jak z nami "we śnie", po prostu Malcolm pojawił się w tym
              pokoju w tym fotelu na chwilę przed wejściem chłopca i "nie zdążył" jeszcze
              podjąć rozmowy z jego matką ;)
              Pzdr, Ula
            • Gość: Pumpernikiel Re: wyjaśnijcie proszę IP: *.zory.msk.pl 25.03.04, 22:51
              Tak, to jest trudne do wytłumaczenia. Przecież bohater powinien się skapnąć, że
              jest coś nie tak, skoro z nikim poza małolatem nie może rozmawiać ......
              Jakimś wyjaśnieniem wydają się być słowa chłopca: "duchy widzą to co chcą
              widzieć" - pewno pamiętają to co chcą....
              Tak w ogóle to wydaje mi się, że tłumacz miał trudną robotę przy tym filmie.
              Np: bez względu na tekst orgninalny, przekład sytuacji w której ojciec mówi do
              wyrodnej matki o jej winie, powinien brzmieć mniej więcej tak: " to ty ją
              zabiłaś" i finito.
    • Gość: Genowefa Re: Szósty zmysł z Willisem IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.03.04, 13:31
      A słyszeliście może o tym że "Szósty zmysł" na DVD ma być w kwietniowym
      Glamour? Chyba gdzieś widziałam taką reklamę, gdzieś w gazecie kolorowej. Ktoś
      widział, bo może mi się przewidziało, a bardzo chcę TEN FILM!!!
      • agata_to_ja Re: Szósty zmysł z Willisem 25.03.04, 13:33
        Jest w Glamour, to prawda, widziałam dziś w kiosku!
        • Gość: Ula_wawa Re: Szósty zmysł z Willisem IP: *.u.mcnet.pl 25.03.04, 13:36
          agata_to_ja napisała:

          > Jest w Glamour, to prawda, widziałam dziś w kiosku!

          Chyba byłyśmy w tym samym czasie w kiosku ;)
          Pozdrawia, Ula
      • Gość: UIa_wawa Re: Szósty zmysł z Willisem IP: *.u.mcnet.pl 25.03.04, 13:33
        Widziałam dziś w kiosku, napewno był do Glamura cena 10,90
        Pzdr, Ula
        • Gość: Genowefa Re: Szósty zmysł z Willisem IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.03.04, 13:38
          Dzięki za potwierdzenia :-)
          Nie przewidziało mi się, więc KUPUJĘ!
          Bo niestety w sobote nie widziałam całego filu i żałuję teraz. Widziałam
          początek i końcówkę, trochę głupio, ale trudno.
          Pozdrawiam
          • agnie_szka9 jeśli chodzi o matkę trucicielkę... 25.03.04, 15:20
            to było powiedziane, ze dziewczynka umarła na raka. i ze leczyło ją 6 lekarzy i
            żaden nie potrafił jej pomóc. Myślę, że dziewczynka faktycznie chorowała na
            raka, ale została uleczona i czułaby się coraz lepiej gdyby nie "mamusia"
    • moniq_c Re: Szósty zmysł z Willisem 25.03.04, 15:37
      echhhh jak sie cieszę.....
      nagrał mi sie cały - od początku do końca więc obejrzę sobie po raz kolejny ;-)
      ale po tej dyskusji będę go chyba oglądać z długopisem i notatnikiem w ręku ;-))
    • oka5 Re: Szósty zmysł z Willisem 26.03.04, 00:24
      Najlepsza chyba rola dziecięca, jaką zdarzyło mi się widzieć. Sam film dużo
      większe wrażenie zrobił na mnie w kinie. W telewizji to jednak nie to samo.
    • Gość: Genowefa Re: Szósty zmysł z Willisem IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.03.04, 11:04
      Kupiłam wczoraj film z Glamourem.
      Gazeta kiepska, ale film za 10 zeta może być.
      *
      Przypomniała mi się recenzja z Wyborczej, recenzujący ten film napisał że
      owszem bardzo dobry tylko trzeba się zastanowić przed zobaczeniem go, bo
      recenzujący np. nie pija już przed snem aby nie chodzić po nocy do kibelka.
      Macie takie "strachy" po tym filmie?
      • moniq_c Re: Szósty zmysł z Willisem 26.03.04, 11:08
        Gość portalu: Genowefa napisał(a):

        > Przypomniała mi się recenzja z Wyborczej, recenzujący ten film napisał że
        > owszem bardzo dobry tylko trzeba się zastanowić przed zobaczeniem go, bo
        > recenzujący np. nie pija już przed snem aby nie chodzić po nocy do kibelka.
        > Macie takie "strachy" po tym filmie?

        nie..... ;-)))
      • Gość: Ula_wawa Re: Szósty zmysł z Willisem IP: *.u.mcnet.pl 26.03.04, 11:47
        Gość portalu: Genowefa napisał(a):
        > Macie takie "strachy" po tym filmie?

        Wczoraj miałam ;)
        I wcale nie w nocy, wieczorem mnie dopadło, ale ja dośc strachliwa jestem.
        Pzdr, Ula
        • Gość: Genowefa Re: Szósty zmysł z Willisem IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.03.04, 11:56
          Ula, ja też strachliwa jestem. Wystarczyło że zobaczyłam końcówke tego filmu w
          TV, od momentu jak pojawia sie nagle pod kocem duch tej dziewczynki i wymiotuje
          czy co... wystarczyło mi od tego momentu zobaczyć (później ta dziewczynka
          pokazywała się jeszcze, np. wyciągnęła rękę spod łóżka żeby dać znać
          dzieciakowi że tam jest i w pódełku jest kaseta) to jak on sie przestraszył to
          mnie też przestraszyło! :-)))
          • Gość: a to ja Re: Szósty zmysł z Willisem IP: *.iig.pl / *.iig.pl 26.03.04, 15:55
            ...a jest jakiś inny "Szósty zmysł" - nie z Willisem?;)

            Co do gry małego H.J.Osmentla - kunsztem aktorskim nie będę się
            zachwycać.Przyznam, że miał "ciekawą", poważną i trudną rolę. Nie mniejszą niż
            bohaterka "Egzorcysty I" czy "Ducha".
            Takie klimaty ...

            P.S: Siódmy zmysł to ponoć empatia.
            • Gość: Pumpernikiel Re: Szósty zmysł z Willisem IP: *.zory.msk.pl 26.03.04, 17:15
              Dobry jest ten mały. Oczywiście to nie jest jego debiut.
              Równie dobrze (jeśli nie lepiej)zagrał u Spielberga w "Sztucznej inteligencji".
              • jck.x Mały Osment 26.03.04, 20:04
                A czy ktoś widział "Podaj dalej" ("Play it forward") z nim w roli głównej ??? -
                Z żoną płakaliśmy przy finałowych scenach jak bobry ...
                • kalamburka_89 Re: Mały Osment 27.03.04, 00:52
                  Ja widziałam. Też bardzo dobry. Tylko pod koniec topiąc się we łzach uznałam,
                  że powinien się skończyć inaczej ;) (w obu filmach). A jeszcze co do 6 zmysłu.
                  Chłopak w kościele chował się przed tymi duchami, prawda? To dlaczego przed
                  Malcolmem nie udało mu się ukryć, i dlaczego on mógł tam wejść? A poza tym
                  skoro dopiero Malcolm pomógł mu "dogadać się" z tymi zjawami to dlaczego oni
                  się dogadywali? Trochę to zamotali...
                  • jck.x Re: Mały Osment 27.03.04, 17:32
                    Mi się wydaje, że Malcolm miał taką misję - przecież to nie przypadek, że
                    zginął z ręki mężczyzny z taką samą przypadłością , jaką miał mały Osment.
                    • mike_mike WIEM 29.03.04, 09:58
                      Już wiem! Kupiłem sobie tę gazetkę z filmem. Swoją drogą tam tylko same reklamy
                      są... No nieważne.
                      Uważam, że dzieciak wiedział, że Malcolm jest duchem. Świadczy o tym scena pod
                      koniec filmu w której dziciak mówi mu jak ma rozmawiać z żoną....
                • Gość: Genowefa Re: Mały Osment IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.03.04, 11:03
                  Widziałam "Podaj dalej" i ryczałam. Wrażliwa jestem.
    • keksz Re: Szósty zmysł z Willisem 29.03.04, 20:35
      Też kupiłam sobie to nieszczęsne glamour (na marginesie - beznadziejny magazyn)
      żeby jeszcze raz obejrzec film. Ale mam problem - mam obraz nie mam dźwieku.
      Wszystkie "odtwarzałki" dvd jakimi dysponuje w pececie sobie z tym nie radzą.
      Czy ktos ma podobny problem?
      • mike_mike Re: Szósty zmysł z Willisem 30.03.04, 09:12
        keksz napisała:

        > Też kupiłam sobie to nieszczęsne glamour (na marginesie - beznadziejny
        magazyn)
        > żeby jeszcze raz obejrzec film. Ale mam problem - mam obraz nie mam dźwieku.
        > Wszystkie "odtwarzałki" dvd jakimi dysponuje w pececie sobie z tym nie radzą.
        > Czy ktos ma podobny problem?

        A inne filmy działają na Twoim sprzęcie z dźwiękiem? Jesli nie to możesz nie
        mieć DVD podłaczonego do karty dźwiękowej... U mnie jest OK.
        • keksz Re: Szósty zmysł z Willisem 30.03.04, 14:06
          Dzięki za odpowiedź :)
          Rzeczywiscie, sprawdziłam - z innymi filmami (ale tylko w formacie dvd) jest to
          samo. Przy próbie odtwarzania w czymkolwiek pojawia sie komunikat o braku
          odpowiedniego dekodera. Zainstalowalam sobie taki programik GSpot, ktory wykrywa
          zainstalowane kodeki i w nim komunikat jest nastepujący: "some of the of the
          streams in this movie are in unsupported format" (niektore formaty strumieni w
          tym filmie sa nieobslugiwane). No i masz babo placek ;)
          • mike_mike Re: Szósty zmysł z Willisem 30.03.04, 14:44
            keksz napisała:

            > Dzięki za odpowiedź :)
            > Rzeczywiscie, sprawdziłam - z innymi filmami (ale tylko w formacie dvd) jest
            to
            > samo. Przy próbie odtwarzania w czymkolwiek pojawia sie komunikat o braku
            > odpowiedniego dekodera. Zainstalowalam sobie taki programik GSpot, ktory
            wykryw
            > a
            > zainstalowane kodeki i w nim komunikat jest nastepujący: "some of the of the
            > streams in this movie are in unsupported format" (niektore formaty strumieni w
            > tym filmie sa nieobslugiwane). No i masz babo placek ;)

            A co używasz do oglądania filmów? Zainstaluj sobie PowerDVD. Jaka wersja
            Wingrozy?
            • keksz Re: Szósty zmysł z Willisem 31.03.04, 12:40
              wingroza? hi, hi. tego jeszcze nie slyszałam ;)) u mnie XP.
              powerDVD? sprobuje. jeszcze raz dzieki :)
              • mike_mike Re: Szósty zmysł z Willisem 31.03.04, 13:43
                keksz napisała:

                > wingroza? hi, hi. tego jeszcze nie slyszałam ;)) u mnie XP.
                > powerDVD? sprobuje. jeszcze raz dzieki :)

                Ja miałem też taką informację (tzn. w ogóle nie chciał tego filmu odegrać), ale
                zainstalowałem PowerDVD i zagrało.
                • keksz Re: Szósty zmysł z Willisem 31.03.04, 14:41
                  Odszukalam to PowerDVD. Troche mi mi na zrzedła, gdy okazalo się, że to nie
                  freeware ;)). Ale własnie skończyłam ściągac jakąś wersję trial (5.0).
                  Zobaczymy, czy taki genialny ;)) aż sama jestem ciekawa.
                  • mike_mike Re: Szósty zmysł z Willisem 31.03.04, 15:06
                    keksz napisała:

                    > Odszukalam to PowerDVD. Troche mi mi na zrzedła, gdy okazalo się, że to nie
                    > freeware ;)). Ale własnie skończyłam ściągac jakąś wersję trial (5.0).
                    > Zobaczymy, czy taki genialny ;)) aż sama jestem ciekawa.

                    Ja dostałem ten program z napędem...
                • keksz Re: Szósty zmysł z Willisem 31.03.04, 14:49
                  mike_mike jestes genialny! działa! ten programik, to rzeczywiście wypas, wywalam
                  wszystkie pozostale.
                  Musze tylko poszukać pełnej wersji, bo ten trial, ktory ściągnełam nie dość, że
                  jest tylko 14-dniowy, to odtwarza tylko 30 miniut video i 5 minut audio ;))))))
                  pozdr.
                  keksz
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka