zalobanarodowa
14.11.10, 01:42
Prosiecki. O nim możnaby napisać cały poemat. To nazwisko musieli mu dać zaraz jak się
urodził, bo trudno o bardziej korespondujące z wyglądem. Na ćwiczeniach z emisji głosu "właściwej dla naszej wiodącej stacji tefał....en" musiał być prymusem. Ciekaw jestem czy jak mówi do żony kładąc się po ciężkim dniu spać "weź się posuń" też jedzie na takiej przeponie. Lubi być chyba gościem w naszym domu bo zawsze mam wrażenie że jego - niech będzie - fizjonomia jest jakieś pół metra bliżej mnie niż kineskop. Mógłby zainwestować w krople do oczu, bo chyba cierpi na suchość spojówek.
Grzegorz Kępka. Rzucający co chwila cabanem do tyłu i na boki jakby go ktoś kłuł agrafką w dupę, sztywny, z rozcapierzonymi oczami jakby właśnie zobaczył kostuchę. "Grzegorz Kępkaaaaa... (tu pełna napięcia pauza i świdrujące spojrzenie Grzegorza Kępki), wiadomości." - po takiej puencie zapominasz o samym materiale który Grzegorz Kępka ofiarnie nam przygotował.
Justyna "proszę państwa" Kochanke. "Oglądają państwo fakTYYYYYYY" - już trochę to pohamowała, widocznie ktoś ją uświadomił że prowadzi wiadomości a nie prezentację kołder dla emerytów. Za to się nowe gesty w repertuarze naszej niedocenionej gwiazdy dziennikarstwa pojawiły. Yntelygentne podtrzymywanie bródki gdy "zaskoczy" ją koniec materiału, przymrużone oczęta i ten dziubek rodem z fotka.pl. Zdaje się jakby jej intelekt i "profesjonalizm" same siebie wyprzedzały o dwie długości; pani Kochanke mogłaby nawet usnąć a nadal byłaby błyskotliwa i mądrzejsza od wszystkich naokoło.
Marcin Wrona. Z tą mimiką mógłby powalczyć z bramkarzem Tomaszewskim w Ferdydurke. Miałby duże szanse. Wyłączcie sobie kiedyś fonię i popatrzcie. Wrażenie jedyne w swoim rodzaju. Gość wygląda jakby z trudem powstrzymywał torsje i miał zaraz chlusnąć wymiocinami na widza.
A na Kraśke to w ogóle szkoda nawet chwili życia.