anonimowa_melancholiczka
29.03.11, 13:29
Pozwolę założyć sobie wątek o ostatnim odcinku:) Chyba po raz pierwszy poziom uczestników przewyższył konkurencję z Polsatu:O Uważam, że zobaczyliśmy w tym konkretnym czwartym epizodzie przynajmniej trzech poważnych kandydatów do zwycięstwa:
1. Dziewczyna śpiewająca tak, jak gdyby nawdychała się helu - dziwny głos, ale jakże interesujący repertuar i wykon. Plus uroda porcelanowej laleczki. Może zajść wysoko.
2. Kobitka, co przyszła z siostrzeńcem - na początku wielki minus za pojawienie się z dzieckiem na scenie, ale zupełna zmiana zdania po występie. Wspaniały głos, interpretacja, perfekcyjny angielski. Z początku całkiem zwyczajna dziewczyna (i według Kuby już nie najmłodsza - heh, i kto to mówi?:P) okazała się zwierzęciem scenicznym. Super!
3. Chłopak śpiewający "Hero" - muzykalny i skromny chłopak. Jego wykonanie zwaliło mnie z nóg.
Na plus zdecydowanie jeszcze Anna Kłos, ona również może zajść daleko w tym programie.
Co mi się nie podobało? Grupy wokalne. Przebierańcy śpiewający Bad Romance i udający instrumentarium za pomocą własnych otworów gębowych - widziałam już coś podobnego i tysiąc razy lepszego na Youtube w wykonaniu amerykańskich studentów.
Sweet Rebels - jak to według Kuby był najlepszy zespół, to nie chcę wiedzieć, jaki był najgorszy. Tandetne dziewczyny z kwadratowym angielskim. Nie, nie, nie. I czy mi się wydaje, czy za kulisami kibicował im ten łysy gościu z Trubadurów? To być może wyjaśnia, czemu przeszły dalej.
Synalek mamusi - tragedyja. Śpiewał bardzo słabo, nie wiem nad czym się jeszcze jury tak zastanawiało. I ten repertuar jak dla egzaltowanej panienki, a nie dla młodego chłopaka. Łojezu.
Pół - Karaibka - nie podobała mi się. Położyła wykonanie tej piosenki moim zdaniem, Krygowała się na tej scenie tak, jak gdyby śpiewała zupełnie o czym innym. Dziwne, że i jej Majka nie wytknęła stołowania się w McDonalds;)
Genek Loska - jak dla mnie niekonsekwentny facet. Chce zachować swoją tożsamość, ale łazi po wszystkich komercyjnych programach. Nie można być w połowie w ciąży. Jakoś nie lubię tego pana, choć talentu mu nie odmówię.
Jury się rozkręciło, nawet Maja wydaje się bardziej elokwentna. A tandem Kuba - Czesiek śmieszy mnie do łez:)