mock
03.05.04, 23:59
Czasem się ogląda filmy Mistrza i analogie wprost same się nasuwają. Skąd my
to znamy?
1. podwieszanie pod śmigłowce i urywanie się wielkich dziwnych postaci
-Miś
-wielka mysz w Zmiennikach
2. brudna woda:
przez całego Misia jakiekolwiek próby nalania do czegoś wody z kranu kończą
się fiaskiem - woda jest tak brudna, ze nie nadaje sie do użytku - np Stuwała
chce dolać wody do upitego spirytusu, a potem jeden z towarzyszy chce nalać
wody do goździków.
3. informacje o zakupach:
w Misiu: gdzie pani tę kawę dostała? - a nie, to córka przysłała mi z Łomży
w Co mi zrobisz: gdzie pani tego karpia dostała? - a nie, to szwagier mi
przywiózł z Gdańska
podobne teksty są tez na pewno z Alternatywach i Zmiennkach ale teraz nie
pomnę dokładnej chwili.
sens tych scen mnie zresztą zastanawia - czy tak się wtedy mówiło? Czy te
informacje są fałszywe (tak mi się wydaje) na odczepnego albo żeby nie
zdradzać źródeł? Bo że ludzie wozili z róznych miejsc rzeczy to sam pamietam,
ale mimo wszystko kawy przysłanej w paczce nie nosi się w siatce na zakupy, a
karp był całkiem świeży...
4. niezbyt rozgarnięci młodzieńcy mówiący cienkim głosikiem i z nieodłącznym
wąsikiem na twarzy, pracują w jednej firmie z bohaterami
- w co mi zrobisz: chłopak który zastepuje Romana Ferde w kolejce.
- w alternatywach: chłopak który ma bilety na mecz polska anglia.
- w zmiennikach: marian koniuszko.