IP: *.ssmb.com 24.06.04, 08:45
Widziałam tylko zwiastun i już mnie zainteresował biorąc pod uwagę reżysera
oraz obsadę nie ma mowy żebym nie widziała tego filmu mam nadzieję że będzie
tak samo dobry jak wcześniejsze filmy Night-a. Do zobaczenia w kinie!!!
Obserwuj wątek
      • Gość: macsue Re: Osada IP: *.law.uiuc.edu 03.08.04, 00:24
        widzialam w piatek, nastroj filmu niesamowity, zdjecia tez piekne, ale nie
        spodziewjacie sie jakiegos wielkiego horroru...
        Wspaniala rola Adriena Brody'ego
        wiecej o filmie na thevillage.movies.go.com/
        ogolnie polecam, porzadnie zrobiony film...

        • Gość: Jan K. Re: Osada IP: *.asm.bellsouth.net 03.08.04, 20:44
          Poszliśmy na The Village w niedzielę, pierwszego sierpnia. Film jest bardzo
          dobry, dlatego, że po wyjściu z kina długo się jeszcze o nim dyskutuje
          sprzeczając się o interpretacje różnych scen i o grę aktorów. Historja jest
          bardzo prawdopodobna, więc nie jest ten film podobny do trzech poprzednich
          filmów Shyamalana, gdzie było zawsze coś z fantazji.

          Jakiś odmóżdżony recenzent napisał, że The Village jest oparty na "Blair Witch
          Project". Co za bzdura! W tamtym filmie mówiono wyłącznie jedne słowo na 'F'
          a w tym filmie dialogi są wypiększone na XIX wieczny (uprzejmy) angielski.

          Moim zdaniem, trochę słabo wypadł William Hurt. W scenach, gdzie potrzebne
          jest wygranie emocji prezentuje się blado. Fatalna jest Sigourney Weaver. Ma
          dwie miny - jedną przy zamkniętych ustach a drugą przy otwartych. Wiadomo jest
          doskonale, że jest bardzo słaba aktorką.

          W sumie film, który nie jest wcale z gatunku horroru, ogląda się przyjemnie i
          ciekawie można po nim zastanawiać się nad postawą ludzi. Recenzenci, którzy
          wynoszą pod niebiosa najgorsze śmieci, reagują na ten film jak byk na czerwoną
          płachtę. Prosze przeczytać w Slate dwie recenzje:

          1. www.slate.com/id/2104567/ Michael Agger - "Village Idiot, The case
          against M. Night Shyamalan". Ten patafian jak już nie ma argumentów, to wali
          Shyamalana ad personam. Ciekaw jestem, czy tak napisałby o Tarrantino?

          2. www.slate.com/id/2104512/ David Edelstein (przygłup recenzujący także
          filmy na NPR) "Village of the Darned More pious hokum from M. Night Shyamalan"
          jest oburzony, że w filmie "mogą być" podteksty religijne.

          Jan K.


          • astrit Re: Osada 16.08.04, 09:55
            Gość portalu: Jan K. napisał(a):

            > a w tym filmie dialogi są wypiększone na XIX wieczny (uprzejmy) angielski.

            Tiaaa... są tak wypiększone, że cieżko słuchać tego pompatycznego bredzenia, a
            przy chyba 5 minutowym monologu Hunta o miłości, co to swiat przed nią klęka
            itp, wygłaszanego z talentem godnym ojca Rydzyka to już zjechałam z fotela.
            Żenada.

            > Moim zdaniem, trochę słabo wypadł William Hurt. W scenach, gdzie potrzebne
            > jest wygranie emocji prezentuje się blado.

            Zasadniczo cała gra aktorska była do d..... Jakieś smętne pojękiwania i
            przewracanie oczami, co miało sugerować głębie przemyśleń i tajemniczość. A już
            całkiem rozłożył mnie Phoenix w scenie, w której dramatycznym gestem wskazuje
            na kufer z rodzinnymi tajemnicami i tak zastyga. Montażysta chyba tu nawalił i
            nie przyciął tej sceny, bo jest wyjątkowo idiotyczna...

            Fatalna jest Sigourney Weaver. Ma
            > dwie miny - jedną przy zamkniętych ustach a drugą przy otwartych. Wiadomo
            jest
            >
            > doskonale, że jest bardzo słaba aktorką.

            Fakt, w Osadzie nie miała pola do popisu. Ale jesli twierdzisz, że jest złą
            aktorką, to chyba nie widziałeś jej w " Śmierci i dziewczynie" Perełka.

            Osada jest straszliwie nudna i nadęta - a to najwieksze wady, jakie może mieć
            film. Sam pomysł, chociaż nie jest oryginalny, mógłby być ciekawy, ale został
            utopiony w pseudomistycyźmie, wzniosłych bredzeniach i papierowym aktorstwie.
            Jedyną wartą uwagi postacią - i faktycznie zagraną świetnie - był Noah Adriena
            Brodiego. Ale to troche za mało na cały film. Szkoda pieniędzy na bilet, szkoda
            czasu zmarnowanego w kinie, najlepszą sceną całego filmu są napisy końcowe, ale
            czy warto płacić 17 zł ( popkornu nie liczę, bo był lepszy od filmu) za
            wątpliwą rozkosz zobaczenia ich?
      • Gość: mlekota Re: Osada IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.08.04, 19:48
        powiem szczerze, że spodziewałem się czegoś więcej. kiepski film - wielkie halo
        o niczym. wynudziłem się. więcej nie pójdę na film z trzema gwiazdkami choćby
        nie wiem kto reżyserował czy występował. Szósty zmysł był o niebo lepszy. grupa
        starszyzny utrzymuje ciemnogród w obawie przed słabościami ludzkimi. tani temat.
    • Gość: Oda Nobunaga swietny film,wielka zaskoczka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.04, 00:54
      Wiec po kolei:
      1.Prosze nie sugerowac sie za bardzo zwiastunem filmu- to niezupelnie jest
      horror o lesnych potworach zjadajacych niewinnych kmiotkow, a raczej bardzo
      wciagajacy troche melodramat,troche "film psychologiczny" troche triller z
      elementami horroru.
      Przy napisach koncowych autorzy umiescili prosbe o niezdradzanie akcji i
      zakonczenia- poslucham ich ale mowie ze niespodzianek bedzie bardzo duzo:)))
      2. Genialna gra Adriana Brody , bardzo dobra Joaquin Phoenix.
      ,swietne zdjecia,szczegolnie te "z reki", piekne krajobrazy
      3.Wciagajaca akcja ,wspomniane wyzej "niespodzianki"
      4.Film dajacy do myslenia , trudna ocena ludzkich postaw, motywacji wartosci;
      prowokujacy , kontrowersyjny.
      Podsumowujac- niebanalny pomysl, swietna realizacja, pare waznych pytan ;czego
      wiecej chciec ocena5/5 Bardzo polecam
      • gale Re: fatalny film,wielka klapa 27.08.04, 15:07
        Gość portalu: Oda Nobunaga napisał(a):

        > Wiec po kolei:
        > 1.Prosze nie sugerowac sie za bardzo zwiastunem filmu- to niezupelnie jest
        > horror o lesnych potworach zjadajacych niewinnych kmiotkow, a raczej bardzo
        > wciagajacy

        Wciagajacy? Przy "Osadzie" wciagajacy to byl "Mis kolargol".


        > troche melodramat,troche "film psychologiczny" troche triller z
        > elementami horroru.

        A przede wszystkim dwugodzinne pasmo nadetych belkotliwych dialogow, braku
        akcji i napiecia, schematycznych przewidywalnych "niespodzianek". Generalnie
        nudziarstwo na potege.


        > Przy napisach koncowych autorzy umiescili prosbe o niezdradzanie akcji i
        > zakonczenia- poslucham ich ale mowie ze niespodzianek bedzie bardzo duzo:)))

        Glowna niespodzianka - brak niespodzianek :(((


        > 2. Genialna gra Adriana Brody , bardzo dobra Joaquin Phoenix.

        Nic nadzwyczajnego. Nie twierdze, ze pan Brody zle gral, po prostu nic
        nadzwyczajnego, moim zdaniem.


        > ,swietne zdjecia,szczegolnie te "z reki", piekne krajobrazy

        Zdecydowanie zgadzam sie!


        > 3.Wciagajaca akcja ,wspomniane wyzej "niespodzianki"

        Jak powiedzialem, brak akcji, wciagajace jak "Mis Colargol".


        > 4.Film dajacy do myslenia ,

        Glowny temat myslenia: jak oni to zrobili, ze trailer jest swietny, a film
        beznadziejny.


        > trudna ocena ludzkich postaw, motywacji wartosci;
        > prowokujacy , kontrowersyjny.

        Que?!!!


        > Podsumowujac- niebanalny pomysl,

        Nieludzko banalny pomysl


        > swietna realizacja,

        Mowisz chyba wylacznie o zdjeciach


        > pare waznych pytan ;

        I w tym jedno z glownych: kiedy to nudziarstwo sie wreszcie skonczy?!!!


        > czego
        > wiecej chciec

        Oprocz odrobiny dobrej gry aktorskiej, jakiegos napiecia?...


        > ocena5/5 Bardzo polecam

        Ocena 2/5 bardzo nie polecam
    • Gość: Arek Wciąż jestem poruszony IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.04, 01:40
      Właśnie wróciłem z kina i wciąż jestem poruszony. I nie chodzi bynajmniej o
      pomysły scenarzysty i niespodzianki jakie czekają widza, ale o te struny w
      duszy które potrafi poruszyć tylko prawdziwa sztuka. Po tym filmie troszkę
      zbliżyłem się do prawdy o sobie i prawdziwych motywów moich działań.

      Myślę że reżyser dostał pieniądze na "horror z niespodzianką" a dzięki
      wrażliwości i talentowi zrobił historię o odpowiedzialności, dojrzałości,
      tolerancji, zgodzie na cierpienie, poszukiwaniu miłości i szczęścia.
      Wiem że to wielkie słowa. W hollywoodzkim kinie tych słów używa się już tylko
      instrumentalnie, żeby zarobić na ludzkich marzeniach i głębokich potrzebach -
      popkultura przerobi wszystko na papkę (czy na wydmuszkę - jak kto woli).
      No proszę, a tu taka niespodzianka.
      Film "o czymś". Opowiada ciekawą historię ale też zadaje pytania. Bez
      dydaktycznego sosu, bez arogancji ale też bez postmodernistycznego tu-mi-
      wisizmu - reżyserowi o coś chodzi i nie ukrywa tego.

      I co ciekawe dla każdego ten film będzie trochę o czymś innym. Jedni będą się
      na nim świetnie bawić (i nie będzie to zabawa głupia), drudzy zadumają się nad
      sensem swojego pośpiesznego i zadyszanego życia. I jedni i drudzy wyjdą z kina
      lepsi.

      Polecam.
      • Gość: sunny Re: Osada IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.04, 10:33
        Reżyser po raz kolejny nie zawiódł...zaryzykowała bym nawet tezę, że to jego
        najlepszy film. Jest w nim to wszystko, czego oczekujemy od horrorów - nastrój,
        sugestywna muzyka, tajemnica, mroczne zdjęcia, a z drugiej strony nie ma
        nadmiaru sztucznej krwi i nielogicznych zachowań bohaterów.
        Miał rację jeden z moich przedmówców, pisząc, że nie jest to klasyczny
        horror...raczej thriller połączony z dramatem. postacie są nakreślone pewną
        ręką, zarówno te pierwszo- jak i drugoplanowe. Świetne aktorstwo, umiejętnie
        budowane napięcie.
        Zakończenie...mnie lekko rozczarowało, choć nie spodziewałam się go. Na pewno
        jest bardzo nieoczekiwane, ale jednocześnie trochę podważa logikę filmu. Tak
        jakby autor chciał wziąć w nawias to wszystko, co wcześniej powiedział...
        • Gość: webn Co kryje las ? IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 07.08.04, 11:49
          Osada - to miejsce bez grzechu , ale nie wolne od praw - które chronią od pokus
          świata - pieniędzy , dzieła wszelkiego zła. Starszyzna rozumie zasady , ale
          młodzi są ciekawi świata , potrzebne są więc ... .
          Te prawa jednak mają prawa/zasady pogańskie , bliskie sektą , zbudowane na
          kruchych fudametach - manipulacji ,kłamstwie - gdzie tak naprawdę brakuje
          elemętów raju - wiary , miłości i wolności.
          Film jest Dramatem pschologicznym z elemetami grozy i romansu , do czego
          dopasowana jest muzyka poważna , znanego kompozytora Jamesa Newtona Howarda ,
          zdjęcia wykonał świetny operator Roger Deakins (The Laddykillers).
          Film przypomina "Piknik pod Wiszącą skałą " - Petera Weira ,arcydzieło kina -
          jednak mu nie dorównuje , a wszystko przez zabawe/naśladowanie M.NIGHT
          SHYAMALANA , ALFREDA HITCHCOCA - nie tylko elemetów suspensu , ale tagże
          pojawianie się na taśmie filmowej.
          Film jest lepszy niż "Szósty zmysł" , ale nadal brakuje jego autorowi , cech
          mistrza
          suspensu.
          moja ocena;
          4.5o/6
          ps; element sekty - kamyczki odstraszające to coś.
        • vaniteux Re: Osada 20.08.04, 16:42
          Tak
          > jakby autor chciał wziąć w nawias to wszystko, co wcześniej powiedział...

          Po obejrzeniu "Osady" odniosłam to samo wrażenie! Początek dobry, ciągle
          czujemy jakieś zaagrożenie, od którego nie mozna, albo nie chce się uciec, a
          jedynie chronic się przez okłamywanie samego siebie, że go nie ma. Tak jak
          bolesne wspomnienia, o których chcieli zapomnieć bohaterowie filmu. Pomysł
          niepisanego paktu o nieagresji, uwidocznienie granicy beztroskiego życia
          poprzez pochodnie odgradzające las, wrażenie jakiegoś ciągnącego się w
          nieskończoność rytuału (niebezpieczny kolor, składanie ofiar, zostawnianie
          znaków)... To wszystko tworzyło ta specjalną atmosferę filmu. To, co ją
          niestety zepsuło, to sam wygląd "przerażających istot". "Ci, októrych się nie
          mówi", w czerwonych ubranich, niepokazywani przez większość filmu, okazują
          się... wielkimi knurami. Tak jak w "Znakach", gdzie nieszczęśni kosmici w końcu
          się pojawili. Po prostu potwory czyhające na świeże mięsko. A zakończenie
          zupełnie wycofuje to uczucie zagrożenia (chociaż reżyser wprowadził motyw "a
          jednak istnieją"). To ludzie sami są bestiami. Zapewnienie dzieciom
          sielankowego zycia, wolnego od pułapek współczesności, ale za to w strachu
          przed bestiami i bez możliwości wyboru? Facet i cała jego starszyzna mieli
          chyba coś z głową.
    • Gość: MIOD Re: Osada IP: 62.233.177.* 07.08.04, 22:48
      Nigdy jeszcze nie wyszedłem tak zdegustowany z kina po prostu film jest tak
      beznadziejny ze szkoda słow po pierwsze nie jest to horror tylko jakas
      opowiastka pozatym jest nudny wogole prawie nie ma w nim akcji FLAKI Z OLEJEM!!!
      NIE IDZCIE SZKODA KASY JA JUZ ZAŁUJE
      • Gość: mahoney nie idzcie na ten film ! syf straszny (spoiler ) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.04, 00:58
        Uwaga . spoiler . czyli jak nie ogladales a nie chcesz wiedziec o czym jest to
        nei czytaj ! ale mzoe lepiej pzreczytaj zaoszczedzisz kase . co kryje las ? las
        nic nie kryje , doslownie nic , potwory to ludzie przebrani za potwory , nie
        mowcie znajomym jak konczy sie osada ? a dlaczego bo osada to jedna wielka
        bujda . Po poczatkowych 15 minutach , spodziewalem sie ze potwory czy tez oni
        sa naprawde i film bylby lepszy gdyby one rzezcywiscie byly albo gdyby chociasz
        jakis mozgowiec z scenariusza pomyslal zeby hocby zasugerowac ze w lesie
        rzeczywiscie cos jest . Bo co sie okazuje . Otzo nawiedzon yprofesor z uniwerku
        zrazony duzym miastem , bo mu kogos tam zabili i uwaza ze maisto to siedlisko
        zla wraz z grupka podobnych odmiencow potem nazywanych w filmie starszyzna albo
        tesz dziadami i kostropatymi babami , a wiec on i reszta zakaldaja wioske na
        wzor amiszowskiej tak mi sie wydaje w rezerwacie , gdzie ma byc tylko dobro i
        inne poroojone pomysly . Potem profesorek zaczyna wmawiac reszcie co sie
        porodzi ze nie wolno wychodzic z wiochy bo sa tam potwory tzn oni tzn oni czyli
        potwory :) , acha oni sa zrobieni super naprawde jak on :) goni Ivy mozna
        popuscic , okaz zla , piekne . facet Ivy zostaje zadzgany przez brodiego
        wioskowego gluipka , bo ten jest jealous o ivy i tya idzie do taunz po
        medisinz , a poniewaz jest nie widzi to nie dostrzega pewbnych rzezcy jak juz
        dotzre do taunz np a uta tu pozdrowienia dla straznika Lupinskiego (sic!) ,
        ktory to natrafia na sierotke gdy ta przechodzi przez plot i jest juz blisko
        taunz . ten daje jej wiare ze przychodzi onma z lasu ktos tam jest ranny , daje
        lekarstwa i pozwala odejsc , w koncu to normalne caly czas ktos im tak przelazi
        przez plot w tym miejscu i w innych tesz i prosi o lekarstwa a potem sobie
        idzie nazat do rezerwatu . acha i las jest fajny , i fajne sa strioje fajnie
        kontrastua z szarzyzna lasu i nie idzcie na to , a brody rzeczywiscie fajnei
        gra , zupelnie go nie poznalem , szczegoonie jak byl sie przebral za onego
          • Gość: mahoney Re: nie idzcie na ten film ! syf straszny (spoile IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.04, 14:11
            nie rozumiem cie george jak to spjler wyjasnil juz dlaczego warto pojsc na ten
            film ? ,
            i poza ttm jaka tu tajemnica jest w tym fiklmie ? bo nie lapie
            nie oczekuje od horroru tylko jatki , piatek 13 jest slaby choc ma
            niewatpliewie klimat ,
            klimat ma taklze osada , ale dla mnie to jest oszukanczy klimat ,
            facetoszukuje reszte ze za granica zrobiona z tych slupow cos jest a nic tak
            naoprawde nie ma ,
            tak samo jak byla mowa ze od teraz bedziesz sie bal wychodzic do lasu gdyu
            bedziesz np na wyjezdzie w jakims domku letnim a bzdura , ten film myslalem
            zajmie sie rzeczywiscie tym strachem a on tylko udal ten strach , czyli
            oszukal , po tworcy 6 zmyslu oczekiwalem czegos wiecej niz tylko odcinania
            kuponow od slawy jaka i pieniedzy jaka przyniosly mu poprzednie filmy , tutaj
            niestety niewiele proponuje i zbiera kase ,
            poza tym miedzy scenami gdzie cos sie dzijee jest straszna nuda ze az trudno
            wysiedziec ,
            film jest niedorobiony niestety , nie mozna zarowno pokazywac ze cos jest jak i
            ze czegos nie ma , w koncu suie tzreba zdecydowac a scenarzystom braklo jaj na
            taka decyzje ,
            poza tym jezeli wam sie ten film naprawde podoba to mi wytluamczccie dlaczego
            bo ja nie pojmuje , jak ktos moze sie dawac nabrac i oszukacv ze w tym filmie
            cos jest , jedna wielka bujda ta wioska i ten film , wioska ktora zakladaja
            obrazeni na cywilizacje ludzie , potem wmawiaja porodzonym ze do lasu nie bo
            tam potfory , choc w lesie nic nie ma bo oni sami udaja te potfory zeby
            uwiarygodnic historie ( smierc twego syna uwiarygodnila nasza historie -
            ranyboskei - coz a matol pisal ten tekst ) i to wszystko , wielka bujda na
            resorach ,
            no a poza tym to rzeczywiscie inteligentnym tzreba byc zeby wmowic ludziom tak
            jak tforcy tego filmu ze w filmie na starym i glupim pomysle , gdzie wieje nuda
            jak w portkach 70latki cos jest , strasznie ten film pozuje na ten dla
            inteligentbnych ,
            w tym filmie nic nie ma poza fajnym kostiumem potfora i slepa miloscia :)
            poza tym profesor jest chory na umysle zeby po to aby uwiarygodnic historie
            obdzierac zwierzeta ze skory i wogole jest chory jezeli myslala ze jego paln
            wiochy w lesueie sie powiedzie
            • Gość: euz Re: nie idzcie na ten film ! syf straszny (spoile IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.04, 02:33
              ech szczerze mowiac nie potrafie wyrazic zalu ze tak wypowiadasz sie o tym
              filmie, jest na prawde dobrze zrobiony a w tym byl caly sens i zamysl rezysera
              aby "oszukac" widza, co jezeli chodzi o mnie udalo mu sie w 100 %
              Widze natomiast ze kompetnie nie zrozumiales tego filmu i przeslania jakie
              niesie, tak nawiasem mowac to nie "profesorek" zabijal zwierzaczki...
              Zastanow sie moze co sklonilo tych ludzi do takiego postepowania i jakie tego
              koszta byly... Film jest niezlym studium natury ludzkiej, a poza tym to kawalek
              niezlego kina
        • Gość: Mniszka Re: nie idzcie na ten film ! syf straszny (spoile IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.04, 18:24
          Ta Twoja wypowiedź mówi sama za siebie. Błąd na błędzie i beznadziejne wtręty z
          angielskiego.... Jeśli ktoś ma coś wartościowego do powiedzenia a nie tylko
          chce sam sobie zaimponować( delektujesz się swoją krytyką jak sześcioletnie
          dziecko), to przynajmniej umie wypowiadac sie poprawnie w ojczystym języku. Mam
          nadzieje, że twoja głupawa krytyka, która nota bene jest dowodem na to , że
          znawca kina z ciebie nie jest, nie zrazi ludzi do pójścia na ten film.
          Pozdrowienia
        • Gość: Nataljja racja... mi tez się nie podobało. IP: *.petrus.com.pl 24.09.04, 21:23
          Film mi się nie podobal i był naprawdę nudny. Wkurzyłam się, bo spodziewałam
          się czegoś o wiele ciekawszego. Night miał lepsze filmy, naprawdę.
          A poza tym Bryce Dallas Howard (Ivy) grała szczucznie i słabo udawal niewidomą.
          Przepraszam bardzo, ale kto ślepy rozpoznaje ludzi na odległość kilku metrów,
          patrzy prosto w oczy i radzi sobie doskonale w lesie. Dno.
          Pod koniec się rozczarowałam, ponieważ nie sądzłam, że dojdzie do takiego
          obrotu wydażeń. Moim zdaniem ten film był o niczym. Z tego by wynikało. Nie
          chcę zdradzać treści, ale ci którzy obejrzeli "Osadę" wiedzą co amm na myśli.
          Potwory były żałosne. Nie sądzicie?
          Poza tym wygląda mi tutaj na to, że będzie druga część "Osady". Ciekawe czy
          Night o tym myślał. Miejmy nadzieję, że wymyśli coś nowego, bo po co
          kontunuować taką klapę?
          Narazie wszystkim. Mam nadzieję, ze ktoś to przeczyta :]
      • Gość: Monica 28 Re: Osada IP: *.pl / *.77.classcom.pl 12.08.04, 12:10
        Osadę widziałam wczoraj.Moim zdaniewm film taki sobie.Wszystko bardzo łatwo
        dało się przewidzieć.A z tym strażnikiem to też sprawa prosta ale nie chcę
        pisać na forum bo to zdradzi zakończenie a niektórzy nie domyślają się tak od
        razu.Mistrz Alfred zrobiłby ten scenariusz o wiele lepiej ( Jak to
        moożliwe ,że niektóre jego filmy w ogóle się nie starzeją ??) Ponadto po
        obejrzeniu mam skojarzenia ze Świadkiem z Harrisonem Fordem i oczywiście z
        Matriksem.
      • Gość: xXx BEZNADZIEJA LIPA IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 10.08.04, 15:26
        Film generalnie jest kiepski i tak naprawdę nic tego nie tłumaczy. Film niby
        dla humanistów, ekologów i innych wegetarian tj. wszystkich którzy maja dość
        społeczeństwa.
        Bo w obolałym umyśle pewnego Profesora rodzi sie idea ucieczki od złej
        cywilizacji, która w rezultacie "zabija". Dlatego też ażeby w niej nie
        uczestniczyć udaje się do rezerwatu, żebvy założyć osade oparta na grupcę osób
        którzy chcą żyć w oparciu o pozytywne idee - "dobro ma zapanować". W tym celu
        wmawia się wszystkim nieświadomym, że poza granicami osady w lesie żyją
        potwory, które niejako koegzystują z ludzmi nie robiąc im krzywdy, ale też nie
        należy im wchodzić w drogę bo może się tyo źle skończyć. Po to przebrania,
        potwory, obdarte zwierzęta. A generalnie potwory tak mi się wydaje są
        personifikacją złych ludzi żyjących poza wsią, czyli tak w zasadzie normalnych
        ludzi.
        Prymitywne to i głupie powiadam wam. Ponadto straszne dłużyzny i generalnie
        kiepska gra aktorów. I nie należy się w tym filmie niczego ponad chęć zrobienia
        kasy na filmie z głośnymi nazwiskami w tle. Scenariusz jest zamiast być
        napisany jest najwyraźniej rzecz biorąc co najwyżej zarysowany. Nie warto
        napędzać kasy autorom.
    • Gość: BykoO Horror? - nie powiedziałbym ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.04, 13:54
      Jeżeli ktoś wybiera się na ten film z nastawieniem na mocne wrażenia to raczej
      się zawiedzie.Osady na pewno nie da się zaliczyć do horroru,ja przynajmniej nie
      znalazłem tam takich momentów które powaliły mnie na ziemię.Film raczej nie
      trzyma w napięciu a i niektóre dialogi były zbyt rozwlekłe.Ale ogólnie rzecz
      biorąc-M.Night Shyamalan-facet od przewrotnych zakończeń i tym razem nie
      zawiódł;)chociaż pewnych rzeczy można się domyślić to i tak warto zobaczyć ten
      film chociażby dla gry aktorów - Brody i Phoenix są świetni,pozostałym też nie
      można nic zarzucić.Generalnie film warty obejrzenia.
      • nighthrill Re: Horror? - nie powiedziałbym ;) 08.08.04, 19:00
        Mahony, błagam, zacznij stawiać znaki przestankowe, bo twoich postów prawie nie
        da się czytać...
        Kto powiedział, że reżyser nie ma prawa zadrwić z widza, wymyślić przewrotnego
        zakończenia, czego innego obiecać, a co innego dać? Przecież film to ( w
        większości przypadków) sztuka, a nie odgrywanie utartych schematów. A sztuka
        podąża swoimi drogami. Niech każdy kręci filmy, jakie chce. Mnie "Osada" nie
        rozczarowała, choć rozumiem, że może rozczarować amatorów horrorów w pełnym
        znaczeniu tego slowa...Film nie jest nudny, nie wydał mi się rozwlekły. Istota
        nastroju nie tkwi w setce zdarzeń na minutę. Klimat również jest ważny, a tego
        w "Osadzie" nie brakuje...
    • Gość: Cini Horror? Dobre sobie IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 09.08.04, 10:03
      Czekalem na ten film z wiekimi oczekwaniami. Zwiastun i zapowiedzi byly
      naprawde dobre. Dlugo juz nie widzialem filmu na ktorym moglbym sie troche
      przestraszyc i to milo byc to. Poszedlem z grupa znajomych. Namawianie
      dziewczyn by wygraly ze strachem i poszly z nami do kina nie bylo proste. a co
      im pokazaliśmy?!?! Bande swirow w lesie. W filmie sceny z trailera, totalnie
      stracily swoja silę. Naprawde poziom grozy odpowiada Odcinkowi z Muminkow. Jak
      to mozna bylo podpisac jako horror. Ale wiecie co jest najgorsze? Fabula,
      historia ktora jest do tego stopnia pozbawiona logiki ze az boli. Drazni poziom
      naiwnosci jaki rezyser wymaga od widza. Az wsytd sie przyznac do zwiazków z 6
      zmyslami i Znakami. Na koniec ostatnie zdanko, przed napisami pojawia sie
      haslo" nie mow znajomym jak konczy sie film, nie lubia tego". Moja wersja
      brzmi ". Jezsli kogos nie lubisz to wyslij go na ten kicz"
    • Gość: Kasia Re: Osada IP: *.lv.lv.cox.net 11.08.04, 01:41
      1. W filmie jest jedna piekna scena, a raczej obraz, czerwona trumna potwora,
      to wszystko.
      2. Najbardziej przerazajacym momentem w calym filmie jest wpadniecie do dziury
      przez niewidoma.
      3. Co nowego wnosi film? przeslanie, ze utopia nie jest mozliwa? staaaaare
      • kiciaczek2006 Re: Osada 17.08.04, 23:14
        Gość portalu: Kasia napisał(a):

        > Co nowego wnosi film? przeslanie, ze utopia nie jest mozliwa? staaaaare

        Czyżby ? A mnie się wydaje, że właśnie na odwrót. Że stworzenie utopijnej anty-
        cywilizacji jest możliwe i że dzięki miłości, oddaniu, poświęceniu, altruizmowi
        można sprawić, by utopia przetrwała.
      • vaniteux Re: Osada 20.08.04, 17:12
        Już sam fakt, że film wzbudził tyle sprzecznych emocji, swiadczy o jego sile
        wyrazu. Czuję się trochę oszukana przez zakończenie, ale było ono nawet
        zabawne, jakby reżyser z ironią mówił: "ha ha, nie ma potworów, nie ma
        nadprzyrodzonych mocy, jest tylko zło tkwiące w ludziach". Co nie znaczy, że
        jest ono mniej przerażające. Trzeba przyznać, że zakończenie było zaskakujące -
        bo wzorowy pastor okazał się świrem. Było ono lepsze, niż gdyby mieszkańcy
        osady powybijali wielkie świnie w czerwonych płaszczach, a po kilku słowach
        refleksji, że jak się chce, to można, żyli długo i szczęśliwie (zwykle filmy
        tak się kończą). Mnie przeraziło to, że oni właśnie nie chcieli stamtąd uciec,
        a przecież zwykle człowiek dązy do oddalenie się od źródła lęku.
    • grissley O co chodzilo szefowi???? 11.08.04, 08:42
      Jeszcze raz sie zapytam (moze ktos zakumal) - o co chodzilo szefowi straznika???
      Czego oni tam wlasciwie pilnowali - bo chyba by sie tak nie "sral" o zwykly
      rezerwat przyrody??? Jaka granica, jakie samoloty, skad stres???
      Ktos wie?

      • Gość: euz Re: O co chodzilo szefowi???? (spoiler) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.08.04, 13:38
        szefowi chodzilo o to drogi kolego, ze caly rezerwat mial byc chroniony przed
        jakimkowiek ingerowaniem z zewnatrz, lacznie z zakazem ruchu powietrznego, bo
        co by powiedziala mlodziez chowana "w czasach osadnikow" na widok samolotu
        przecinajacego niebo ?? nie zauwazyoles jakie kurtki nosili straznicy ??
        przypomnij sobie jakie nazwisko nosila dziewczyna i kto byl jej ojcem... syn
        wielkiego bogacza z miasta, ktory zginal zastrzelony w biurze - stad fortunka
        na rezerwat, ochrone i lapowke do kongresu :) Straznicy dostawali niezla kase
        za pilnowanie tego aby w srodku mogla funkcjonowac OSADA
    • Gość: Cleo Błagam, nie spłycajcie tego filmu!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.08.04, 09:44
      Ludzie,kto Wam mówił,że to bedzie horror? Kto obiecywał inne (lepsze?)
      zakończenie? Film jest super, świetny pomysł, choć może i można było inaczej.
      Aktorzy dobrani bardzo dobrze, choć nie oszukujmy się, nie mieli specjalnie
      pola do popisu, by się pochwalić, tak napisany był scenariusz. Tu nie ma
      lepszych czy gorszych, wszyscy grali dobrze. Ktoś napisał o swietnej roli
      Brodiego. Owszem, był niezły, choć osobiście uważam, że wielu tak potrafi.
      Pamiętacie Leonarda di Caprio w "Co gryzie Gilberta Grape'a?" ktoś, kto nie
      słyszał wcześniej o "Leo" myślał, ze on nie gra, tylko naprawdę jest
      upośledzony. Tak więc Adrien nie zrobił nic nowego, po prostu umie to robić,
      więc mu wyszło.
      Ale moim zdaniem najważniejsze: czy nie widzicie żadnej analogii? Nie czujecie
      się trochę jak mieszkańcy osady, gdzie starszyzną wioski jest kościół? Ja
      miałam takie wrażenie. To sami chcą robić z nami, tworząc zakazy i nakazy i
      chcąc rozliczać ze wszystkiego. Moim zdaniem widać to prawie od razu. Głębokie
      przesłanie. Ja pomyślałam o kościele, zamiast niego inni mogą wstawić co innego.
    • Gość: ja Re: Osada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.04, 22:15
      Bylam dzisiaj na Osadzie i mam do was pytanie:(po raz kolejny- jesli jeszcze
      nie ogladales, nie czytaj) czy nie wydawalo sie wam dziwne to, jak niewidoma
      dziewczyna, z niezwykle wyostrzonymi innymi zmyslami i intuicja, doszla do tego
      ze w lesie goni ja potwor?? Przeciez go nie widziala, a skoro umiala tak
      rozpoznawac ludzi powinna byla poznac ze to Noah. To wydalo mi sie kompletnym
      bezsensem, ale moze czegos nie zrozumialam, w takim arzie wyjasnijcie mi:)
      • kiciaczek2006 Re: Osada 17.08.04, 23:27
        Gość portalu: ja napisał(a):

        > Bylam dzisiaj na Osadzie i mam do was pytanie:(po raz kolejny- jesli jeszcze
        > nie ogladales, nie czytaj) czy nie wydawalo sie wam dziwne to, jak niewidoma
        > dziewczyna, z niezwykle wyostrzonymi innymi zmyslami i intuicja, doszla do
        tego
        >
        > ze w lesie goni ja potwor?? Przeciez go nie widziala, a skoro umiala tak
        > rozpoznawac ludzi powinna byla poznac ze to Noah. To wydalo mi sie kompletnym
        > bezsensem, ale moze czegos nie zrozumialam, w takim arzie wyjasnijcie mi:)


        Wydaje mi się, że chodziło o to, iż idąc sama przez las po prostu się bała i
        każdy szelest czy szmer ją przerażał, zwłaszcza gdy wyczuła (zapach, oddech
        itd.), że to jakaś duża istota a nie małe zwierzę. Przez to nie poznała Noah.
        Zresztą w filmie było pokazane tylko tyle, że rozpoznawała Luciusa - swojego
        ukochanego, może niekoniecznie zawsze wszystkich.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka