Gość: Baron IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 29.05.04, 21:30 Co ten pajac robi w Opolu? Wypadl oszolom, opowiedzial dowcip sprzed 100 lat... zenada..:( Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: m Pieprzak IP: *.com.pl / *.zetosa.com.pl 30.05.04, 16:22 Wiecie, że w Związku Radzieckim pszenica rośnie jak słupy telegraficzne? A, nie wiecie, co to jest Związek Radziecki? To idźcie na pietrzaka. Uzyskacie od niego szeroki zakres wiedzy z dziedziny historii ruchu robotniczego. Od 8 do 11 wieczorem, z kwadransem przerwy na bar (alleluja!) Jan pietrzak i jego towarzysze z ruchu oporu opowiadają dowcipy: l o zdjęciu Chruszczowa w trzodzie chlewnej (trzeci z lewej Nikita Sergiejewicz, bo nikt by tego ryja nie odróżnił, wyjaśnił pietrzak, bo czasem trzeba wyjaśniać abstrakcyjne dowcipy, a kto dziś pamięta, jak wyglądał Chruszczow); l o tym, że Breżniew zadzwonił do Gomułki, że jakiś Mickiewicz napisał „Litwo ojczyzno moja” (– Ależ on już dawno nie żyje! – I za to was cenimy); l o tym, że ruskie w kosmos polecieli (– Wszystkie? – Nie, jeden! – To co mi dupę trujesz?); l o polowaniu, na które wybierał się Kania, Gierek, Tejchma i Kępa (– Ja nie pytałem o nagonkę!). Z nowszych anegdot – garść błyskotliwych dowcipów ze stanu wojennego: l o Jaruzelskim, że w ZSRR wystąpił po cywilnemu, a w Polsce zawsze w mundurze, bo tu jest na służbie, a tam pojechał do domu; l o mięsie trzeciego gatunku (pies pomielony razem z budą); l o tym, że przed wojną na szyldzie było napisane „rzeźnik”, a w środku było mięso, a dziś odwrotnie; l o salcesonie, co to jest cwaniak, bo nie dał się wywieźć do ZSRR; l o tym, że Polska jest jak rzodkiewka, a w Rosji same buraki (ten błyskotliwy respons miał dać pietrzakowi sam Ronald Reagan); l o tym, jak jeden facet spowiadał się z zabicia zomowca (– Nie chwal się synu, mów grzechy); l o tym, jak jest po czesku „Proletariusze wszystkich krajów, łączcie się” („gołodupki hop do kupki”). – Wszystko żarty sprzed 20 lat – przyznał szczerze pietrzak i zaraz dodał, iż wygłasza je w celach edukacyjnych, bowiem młode roczniki ich nie znają (skądinąd, z moją trzydziestką z hakiem byłam na sali najmłodsza, a średnia wieku wynosiła jakieś 68 lat), gdyż są zakazane w wolnej Polsce i tak to pamięć naszą się nam odbiera. Kto odbiera, pietrzak nie wyjaśnił, ale na pewno komuna „rencami” ubeków, bo to długie ręce i wszędzie sięgną, nawet narodowi do głowy. Żeby przydać waloru aktualności opowiadanym przez szefa dowcipom z ubiegłego wieku, życzliwi współpracownicy – Ewa Dałkowska i Maciej Rybiński – opowiedzieli kilka dowcipów sprzed lat 80., najchętniej naturalnie o Żydach, bo to zawsze Polaka rozśmieszy, acz był też taki o Ordonównie i Jarossym, dzięki czemu dowiedzieliśmy się, że oglądany przez nas program nie jest najstarszym kabaretem na świecie. Z nowszych anegdotek usłyszeliśmy, że biuro podróży Dżihad organizuje wycieczki do Nowego Jorku. Biorąc pod uwagę, iż dowcip ten ma niespełna dwa lata, można go uznać zaświeżynkę. Jeszcze nowszy był ten o łódzkim pogotowiu, którym pracodawcy straszą chorowitych pracowników. Jeszcze chwila i artyści osiągnęliby poziom aktualności porównywalny z Absurdalnym Kabaretem stworzonym przez upośledzonych z Domu Pomocy Społecznej z Chorzowa. Do takich mistrzów gatunku jak OT.TO czy Kryszak zabrakło im jakieś pół roku, acz zdążyli już usłyszeć, iż Millerowi koalicja się rozpadła, a Kołodko właśnie odszedł z rządu. Chwilę wzruszenia przeżyliśmy podczas utworu, który pozwolił pietrzakowi osobiście przetrwać noc stanu wojennego. Nie wiem tylko, czy wzruszenie podzieliłby Zbigniew Herbert słysząc, jak z jego hymnu moralnej niezłomności wydłubano refrenik, który artysta kabaretowy przy wtórze trzech szansonistek niezbyt pokaranych talentem wokalnym beczy do mikrofonu głosem rogacza na rykowisku: Wstaaaań i iiiiidź, dopóki krew obraca w piersi twoją ciemną gwiazdęęęęę. Ponadto czterokrotnie usłyszeliśmy o tym, jak kończy mężczyzna, trzy razy artyści kabaretowi śmiali się z tego, że Michnik się jąka, pięć razy wspomniano, iż Urban ma duże uszy, dwukrotnie, że Kwaśniewski tyje i wreszcie – ha, ha, ha! – dwa razy usłyszeliśmy, że Jaruzelski nie jest młody. Otrzymaliśmy sporą dawkę publicystyki międzynarodowej: podziękowaliśmy Amerykanom za pomoc udzieloną Polsce w latach 80., Niemcom wypomnieliśmy Hitlera, a Francuzom – niedotrzymanie zobowiązań sojuszniczych w 1939 r. Felietonista „Rzeczpospolitej” Maciej Rybiński długi passus poświecił zagadnieniu śmietników, w których ludzie grzebią w poszukiwaniu jedzenia, co najwyraźniej wydało mu się niezwykle zabawne, a felietonista „Newsweeka” Rafał Ziemkiewicz namawiał gejów, żeby powalczyli o ponowne wpisanie homoseksualizmu na listę chorób, bo można by dostać na to rentę, skoro Polska 6 proc. PKB rozdaje na renty inwalidzkie. Ewa Dałkowska zaśpiewała doskonale idiotyczną piosenkę Kofty pt. „Adziabadzia”, która powstała w stanie upojenia alkoholowego i tylko tak można jej słuchać, a także opowiedziała trzy dowcipy, których nie zrozumiała nawet wysmakowana publiczność pietrzaka. Jeden zanotowałam, może Państwo zrozumieją. „Mówi Rywin: Jak tak, to ja już w ogóle nie będę przychodził do Michnika”. Po obejrzeniu tej prezentacji artystycznej poznałam wreszcie odpowiedź na pytanie: dlaczego od 10 lat nie było słychać o Kabarecie pod Egidą? Zadbali o to ubecy i niezdolni koledzy, a w telewizji osobiście pilnują tego Czarzasty z Kwiatkowskim. Jako socjalistka mam trzy wnioski natury socjalnej: 1. Przyznać pietrzakowi rentę jako sierocie po komunie absolutnie niezdolnej do jakiejkolwiek pracy. 2. Wyznaczyć pensje minimalne dla dziennikarzy, żeby koledzy z „Newsweeka” i „Rzeczpospolitej” nie musieli dorabiać w amatorskich teatrzykach podwórkowych. 3. Uprzejmie proszę kierownika mojego zakładu pracy, żeby przyznał mi dodatek za pracę w warunkach szkodliwych dla zdrowia albo chociaż deputat alkoholowy, bo – jak rany – na trzeźwo drugi raz takiego wieczoru nie przetrzymam. Autor : Agnieszka Wołk Łaniewska Odpowiedz Link Zgłoś
przypadkowo Re: Pieprzak 30.05.04, 20:33 Co do Pietrzaka vel. Pieprzaka to może i masz rację, ale z opiniami na temat Ziemkiewicza i Rybińskiego byłbym ostrożniejszy. Ja mam dla nich duży szacunek, a poza tym nie wydaję mi się, żeby właśnie teraz musieli jakoś specjalnie chałturzyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yorke Re: Pieprzak IP: 217.11.142.* 30.05.04, 20:46 btw - Pieprzak to tak się nazywała moja kumpela z liceum, ale była sympatyczna w przeciwieństwie do artysty Pieprzaka - miała poczucie humoru. Przeczytałem te dowcipy. Poziom - megazenujący. Pietrzak jest artystą który nie wie kiedy skończyc i chyba tylko jego samego śmieszą dowcipy które opowiada. Nie wspomniał dowcipu z pocz lat 80 o tym, że najlepszym rozwiązaniem stanu wojennego i kryzysu jest rozdanie ludziom broni, a "problem sam się rozwiąże"? > Dżihad organizuje wycieczki do Nowego Jorku hahahahahaha no jaki smieszny dowcip, az mnie bebechy rozbolały od smiechu > Ponadto czterokrotnie usłyszeliśmy o tym, jak kończy mężczyzna, trzy razy > artyści kabaretowi śmiali się z tego, że Michnik się jąka, pięć razy > wspomniano, iż Urban ma duże uszy, dwukrotnie, że Kwaśniewski tyje i wreszcie > ha, ha, ha! – dwa razy usłyszeliśmy, że Jaruzelski nie jest młody. Dowcipy na ten temat ludzkich wad [jąkanie] są po prostu żenujace. Urbanowi to pewnie gila, Michnikowi też, Kwachowi też, ale tym sposobem pan P. udowadnia ze nie ma już nic kompletnie do powiedzenia. Jak juz moja matka która kiedyś go bardzo lubiła powiedziała ze nie moze jego słuchać to naprawdę z nim jest źle. To nie Kwiatkowski nie chce go puszczać w TV. On sam swoimi dennymi dowcipami się stamtąd wykosił. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jo Re: Pieprzak IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 30.05.04, 20:55 > To nie Kwiatkowski nie chce go puszczać w TV. On sam swoimi dennymi dowcipami > się stamtąd wykosił. Alez oczywiście! Gadanie Pieprzaka o tym, że nie wolno go puszczać w TV, bo była esbecja pilnuje, jest tak samo żenujące jak jego dowcipy. Mania wielkości i brak rozeznania. Przypomina mi Wałesę :) Odpowiedz Link Zgłoś
law_and_justice Re: Pietrzak - co on robi w Opolu? 30.05.04, 20:19 Gość portalu: Baron napisał(a): > Co ten pajac robi w Opolu? Wypadl oszolom, opowiedzial dowcip sprzed 100 > lat... zenada..:( Co robi? Sieje (w formie żartów) prawicową, oszołomską nienawiść do sympatycznej "lewicy". Odpowiedz Link Zgłoś
bm_ka Re: Pietrzak - co on robi w Opolu? 30.05.04, 23:36 Pietrzak pozostal, niestety, w swojej epoce (komunistycznej) i wbrew wlasnej koncepcji nie potrafi się z niej wyzwolić.On był wytworem komunizmu, to komunizm pozwalał mu żyć i 'być na fali' ale Pietrzak o tym nie chce wiedzieć i robi to co potrafi wmawiając nam ze siedzi w podziemiu i walczy o wolną Polskę. Panie Pietrzak, wyłaż pan z tej nory, wojna się skończyła kilkanaście lat temu, czas na SPOKOJNĄ emeryturę! Odpowiedz Link Zgłoś