Dodaj do ulubionych

Miłość w czasach rewolucji

16.10.05, 23:21
Rozumiem że to recenzja, ale skoro omawia się ogólną sytuacje teatru to
dlaczego nie ma slówa o balecie i dlaczego mówi się o triumwiracie nie
uwzględniając dyrekcji baletu. Kolejny dowód lekceważenia tego gatunku
sztuki, Szkoda , że w Posce nie ma zrozumienia wśród ludzi odpowiedzialnych
za kulturę dla spraw współćzesnego baletu. A poza tym premiera faktycznie
bardzo dobra.
Karol Tyger
Obserwuj wątek
    • trajkowitka Re: Miłość w czasach rewolucji 17.10.05, 14:15
      Czy tym razem także były wstawki paramuzyczne? przy okazji premiery w Ponaniu
      nikt o tym nie wspomniał - ciekawe, czy recenzenci nie znaja opery i nie
      potrafią tych dodatków rozpoznac, czy uwazaja, że muzyczne ingerencje
      muzycznego analfabety, jakim jest Treliński sa ok.

      Może warto było dodac, że Olsen spiewał już w TW w zeszłym sezonie, w Tosce.
      Czy przypadkiem jego obecność w Chenierze nie jest efektem zmiany kontraktu?
      Aha, Freyer tez juz w Warszawie rezyserował. Jego obecność to żaden przelom.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka