wojtek_kosynier
01.07.04, 07:56
Realizacja telewizyjna ME nie podobała mi się od początku – mam na myśli
przekaz przygotowywany przez Portugalczyków. Realizator (realizatorzy) miłują
się w przełączaniu kamer w chwili podania, co powoduje, że telewidz przez
chwilkę nie wie o co chodzi. W ogóle niezbyt często portugalscy fachmani
pokazują szerokie plany, a przecież prawdziwy kibic pragnie wi(e)dzieć czy
ktoś jest na skrzydle i etc.
Wczoraj jednak realizatorzy przebili wszystko – „zgubili” drugą bramkę dla
Portugalii, bo właśnie pokazywali powtórki. Toż to już nie mistrzostwo
Europy, a mistrzostwo Świata!
Praca polskich komentatorów to już inna broszka...