Dodaj do ulubionych

Kasia i Chemik - ludzie, wytłumaczcie mi...

IP: *.gazetaolsztynska.pl 20.03.02, 11:44
Zwracam się do Was z uprzejmą prośbą o pomoc w
zrozumieniu tego, co dzieje się w Domu BB :-)

Zachodzę w głowę, próbuje coś pojąć - ale już nic nie
rozumiem, kur... - takie to wszystko głupie.

Kasia i Chemik - pytam się: co się z tymi ludźmi dzieje?
Czy WB rozpyla tam jakieś feromony, że ludzie depczą
swoją przeszłość (czytaj: świat na zewnątrz) i ulegają
niezrozumiałym impulsom rzekomych uczuć.

Czytałam dziś na Onecie o pocałunku i o rozmowie Kasi z
Chemikiem. Zaśmiałam się gorzko, ale więcej było we mnie
zdumienia i konsternacji niż złości do tych ludzi.

Kur..., Chemik - określany mianem sympatycznego
intelektualisty, chłopak z którym można szczerze
pogadać, chłopak, który na zwenątrz zostawił dziewczynę.
Pamiętam filmik zapowiadający go przed wejściem do BB.
Jakiś park (czyba, pewna nie jestem), on i ona - Chemik
i jego dziewczyna. Uśmiechnięci. Jego słowa: że kocha
swoją dziewczynę, że będzie tęsknił...

Hahaha... tymczasem przeczytałam dziś, że Chemik
powiedział do Barbie: "Nie chce zaczynać czegoś, nie
kończąc innego"!!!
Rozumiecie coś z tego?! Rzekomo rozumny i wrażliwy
facet? Siedzi niecały miesiąc w BB i ... traci głowę dla
egzaltowanej małolaty? Nie obrażam Kaśki - mam nadzieję,
że wyrośnie z tych ciut dziecinnych zachowań.

Kaśka nie ma nic do stracenia. Nie ma faceta, usilnie
pragnie mieć kogoś, Chemik jej się podoba.

Ale on?!
Normalnie się zawiodłam...
Jak się musi czuć jego laska? ...

O co chodzi?
Obserwuj wątek
    • Gość: pawkop Re: Kasia i Chemik - ludzie, wytłumaczcie mi... IP: *.waw.cdp.pl 20.03.02, 11:50
      Witaj Milusiu,

      Duzo prawdy w tym co piszesz. Chlopak chyba troche czuje sie samotny a mloda mu sie ewidentnie nazuca. Z
      drugiej strony nie wyglada na czlowieka ktory lapie pierwsza lub jakakolwiek okazje do jakies przygody (vide Ken
      + Fryta). Moze z jego prawdziwa dziewczyna jest cos nie tak, moze sie z nia umowil ze bedzie mogl zrobic w
      domu przekret. Trudno powiedziec. Padl ewidentnie ofiara rozkapryszonej gowniary ktora musi kogos zlowic a
      tak naprawde nie poza nim innego kandydata.

      Pozdrawiam
      • Gość: milusia Re: Kasia i Chemik - ludzie, wytłumaczcie mi... IP: *.gazetaolsztynska.pl 20.03.02, 11:55
        Gość portalu: pawkop napisał(a):

        > Witaj Milusiu,
        >
        > Duzo prawdy w tym co piszesz. Chlopak chyba troche czuje sie samotny a mloda mu
        > sie ewidentnie nazuca. Z
        > drugiej strony nie wyglada na czlowieka ktory lapie pierwsza lub jakakolwiek ok
        > azje do jakies przygody (vide Ken
        > + Fryta). Moze z jego prawdziwa dziewczyna jest cos nie tak, moze sie z nia umo
        > wil ze bedzie mogl zrobic w
        > domu przekret. Trudno powiedziec. Padl ewidentnie ofiara rozkapryszonej gowniar
        > y ktora musi kogos zlowic a
        > tak naprawde nie poza nim innego kandydata.
        >
        > Pozdrawiam


        Jeżeli da się jej "złapać" (jeszcze nie wszystko stracone,
        ale stoi na krawędzi), to straci punkty w oczach widzów...
        Teraz czuje się samotny (kurcze, mój ukochany był za
        granicą 3 mies. i chociaż było nam ciężko, nie szukaliśmy
        pociechy...), potem pewnie przejrzy na oczy, ale będzie
        już za późno... :-/

        Pozdrawiam.
        • Gość: pawkop Re: Kasia i Chemik - ludzie, wytłumaczcie mi... IP: *.waw.cdp.pl 20.03.02, 12:00

          >
          > Jeżeli da się jej "złapać" (jeszcze nie wszystko stracone,
          > ale stoi na krawędzi), to straci punkty w oczach widzów...
          > Teraz czuje się samotny (kurcze, mój ukochany był za
          > granicą 3 mies. i chociaż było nam ciężko, nie szukaliśmy
          > pociechy...), potem pewnie przejrzy na oczy, ale będzie
          > już za późno... :-/
          >
          > Pozdrawiam.

          Wiem jak to jest -tez przerabialem rozlaki z kolezanka-zona. W sumie Siano ma racje trzeba trzymac kciuki zeby sie
          ostal chlopina bo ta durnota nie wrozy nic dobrego... i dla niego i dla siebie.
        • Gość: siano Re: Kasia i Chemik - ludzie, wytłumaczcie mi... IP: *.tarnow.sdi.tpnet.pl 20.03.02, 12:01
          Gość portalu: milusia napisał(a):



          > (...) kurcze, mój ukochany był za
          > granicą 3 mies. i chociaż było nam ciężko, nie szukaliśmy
          > pociechy...

          Tak Milusiu, ale zapewne do siebie dzwoniliście czy mieliście jakikolwiek inny
          kontakt (via Inet?). A tu kompletne odosobnienie... To trochę inne warunki :)
          • Gość: milusia Re: Kasia i Chemik - ludzie, wytłumaczcie mi... IP: *.gazetaolsztynska.pl 20.03.02, 12:21
            Gość portalu: siano napisał(a):

            > Tak Milusiu, ale zapewne do siebie dzwoniliście czy mieliście jakikolwiek inny
            > kontakt (via Inet?). A tu kompletne odosobnienie... To trochę inne warunki :)


            A moja Babcia czekała na Dziadka 2 lata! Nie miała żadnej
            wieści i nie wiedziała, czy żyje. I była mu wierna.
            Dziadek jej też (przynajmniej tak twierdzi...hmm?). Poza
            możliwością kontaktu -wytrzymali :-)
            Niechg żyje wielka (ponad telefoniczna, ponad internetowa)
            Miłość! :-D

            Milusia (jeszcze idealistka) ;-)

            P.S.
            Jeżeli Chemik da się złapać, to nie widzę żadnego
            usprawiedliwienia... Gdyby tak było jak piszesz, to pary
            chodziłyby skute kajdankami, by zachować wierność. Trzeba
            sobie ufać.
            • k3orlowska Re: Kasia i Chemik - ludzie, wytłumaczcie mi... 21.03.02, 01:47
              a gdzie miejsce w tym wszystkim na poryw serca ...tam jest chemia tylko
              pozazdroscic
            • Gość: Mario Re: Kasia i Chemik - ludzie, wytłumaczcie mi... IP: 195.116.192.* 21.03.02, 10:51
              > Niechg żyje wielka (ponad telefoniczna, ponad internetowa)
              > Miłość! :-D

              Masz zupełną rację, niech żyje! Tylko która to ta prawdziwa - bo z tą jego
              dziewczyną to chyba nie taka jak w przypadku twoich dziadków skoro on ma jakieś
              dylematy. Niemniej jednak jest mi żal i jej i jego ....

              Pozd. Mariusz
    • Gość: siano Re: Kasia i Chemik - ludzie, wytłumaczcie mi... IP: *.tarnow.sdi.tpnet.pl 20.03.02, 11:53
      Nie czas, byś sie zawiodła na Chemiku, droga Milusiu. Na razie trzyma fason,
      zdanie o tym "że nie chce zaczynać czegoś nie kończąc...." uznałbym jako
      lapsus. Gość jest w zamknięciu, odcięty od świata, z Kaśką dobrze mu się gada,
      a ta jeszcze wyraźnie na niego leci... Wierz mi, dla mężczyzny to spore
      wyzwanie. A Chemik na razie się trzyma... ma dylematy, rozterki, ale póki co
      się trzyma... I mam nadzieję, że tak zostanie. Chemik trzymam za ciebie
      kciuki!!! :)))

      pozdrawiam
      siano
      • Gość: milusia Re: Kasia i Chemik - ludzie, wytłumaczcie mi... IP: *.gazetaolsztynska.pl 20.03.02, 11:58
        Gość portalu: siano napisał(a):

        >Gość jest w zamknięciu, odcięty od świata, z Kaśką dobrze mu się gada,
        > a ta jeszcze wyraźnie na niego leci... Wierz mi, dla mężczyzny to spore
        > wyzwanie.
        > pozdrawiam
        > siano

        Aaaaaa! Co?! Wyzwanie?! Wystarczy kiwnąć palcem,uśmiechnąć
        się i zrobić maślane oczy?!
        Nie pozwólcie mi stracić wiary w mężczyzn!!!!!!!
        • Gość: siano Re: Kasia i Chemik - ludzie, wytłumaczcie mi... IP: *.tarnow.sdi.tpnet.pl 20.03.02, 12:04
          Gość portalu: milusia napisał(a):

          > Aaaaaa! Co?! Wyzwanie?! Wystarczy kiwnąć palcem,uśmiechnąć
          > się i zrobić maślane oczy?!

          Po pierwsze, Kaśka nie tylko robi maślane oczy i się uśmiecha. Chemik podkreśla,
          że wspaniale się rozumieją itp.

          Po drugie, nie znam faceta, któremu nie schlebiałoby uwielbienie kobiety... A
          jeżeli na dodatek owa kobieta mu odpowiada... No to jest właśnie wyzwanie.
          • vwdoka Re: Kasia i Chemik - ludzie, wytłumaczcie mi... 20.03.02, 16:01
            Schlebiać może, ale do miłości czy nawet zadurzeniu to jeszcze daleka droga.
            Facet musi być uczciwy, to że jakaś laska poza jego kobitą się podoba to nie
            oznacza iż nie pójście z ową laskądo łóżka to nie jest żaden wyczyn tylko
            uczciwość!
            Pozdrawiam,
            vwdoka
      • valeria Re: Kasia i Chemik - ludzie, wytłumaczcie mi... 20.03.02, 12:00
        Trzyma się, trzyma.
        Nakrzyczał nawet na Młodą, a ta się poczuła łyso, oj łyso. Bo tak to jest jak
        laska chce chłopcu dać buzi, a chłopiec lasce ani, ani...
      • vwdoka Re: Kasia i Chemik - ludzie, wytłumaczcie mi... 20.03.02, 15:58
        Gość portalu: siano napisał(a):

        > Nie czas, byś sie zawiodła na Chemiku, droga Milusiu. Na razie trzyma fason,
        > zdanie o tym "że nie chce zaczynać czegoś nie kończąc...." uznałbym jako
        > lapsus. Gość jest w zamknięciu, odcięty od świata, z Kaśką dobrze mu się gada,
        > a ta jeszcze wyraźnie na niego leci... Wierz mi, dla mężczyzny to spore
        > wyzwanie. A Chemik na razie się trzyma... ma dylematy, rozterki, ale póki co
        > się trzyma... I mam nadzieję, że tak zostanie. Chemik trzymam za ciebie
        > kciuki!!! :)))
        >
        > pozdrawiam
        > siano

        Siano,
        daj spokój, jakie wyzwanie? Ale jest chłopem z jajami (vide Sambo) albo Keniem
        (przepraszam za wyrażenie). Żadne wyzwanie tylko kwestia uczciwości!

        Pozdrawiam,
        vwdoka

    • medea5 Do Milusi, 20.03.02, 12:33
      Witaj,
      ja też jestem zaskoczona tym co się stało. Według Onetu, Kasia pocałowała
      Wojtka, a ten na nią nakrzyczał. Nie wiem czy widziałaś zdjęcie zamieszczone
      obok tej informacji. Ta jego postawa, nachylona nad nią,a raczej w kierunku do
      niej. Coś mi to brzydko pachnie.
      Siano napisał, że są tu inne warunki niż jakie powstają w wyniku zwykłej
      rozłonki na trzy miesiące, bo ma się telefony, Internet itp. Ale oni w domu BB
      są dopiero dwa tygodnie, czy po dwóch tygodniach można już zapomnieć, że się
      kogoś kochało i czy to tłumaczy powszechne zgłupienie.
      Pozdrawiam medea
      • Gość: siano Re: Do Milusi, IP: *.tarnow.sdi.tpnet.pl 20.03.02, 12:43
        medea5 napisał(a):

        > Nie wiem czy widziałaś zdjęcie zamieszczone
        > obok tej informacji. Ta jego postawa, nachylona nad nią,a raczej w kierunku do
        > niej. Coś mi to brzydko pachnie.
        > Siano napisał, że są tu inne warunki niż jakie powstają w wyniku zwykłej
        > rozłonki na trzy miesiące, bo ma się telefony, Internet itp. Ale oni w domu BB
        > są dopiero dwa tygodnie, czy po dwóch tygodniach można już zapomnieć, że się
        > kogoś kochało i czy to tłumaczy powszechne zgłupienie.
        > Pozdrawiam medea

        Hejka mendea!

        Po pierwsze: na Boga, nie wnioskuj na podstawie tego zdjęcia!!!! Obejrzyj cały
        film! Piotr stwierdza że jest zimno i chce przytulić Kaśkę by ją ogrzać.
        tymczasem ona próbuje go pocałować kilkakrotnie, on się wyrywa, na koniec daje
        jej krótkiego buziaka (z krótkim komentarzem "o" - w domyśle, "i koniec"). Odsuwa
        się i mówi z naciskiem "Przestań i więcej tego nie rób". A ona
        zaczyna "przepraszam, przepraszam, przepraszam"........

        Co do drugiej kwestii: nie zrozumcie mnie źle. Nie mówię, że dwa tygodnie rozłąki
        w odosobnieniu tłumaczą wszystko. Po prostu mówię, że warunki stwarzają pokousę i
        są wyzwaniem - jeden im ulegnie, drugi nie. My wolimy, żeby takich uległych było
        jak namniej. I ze swej strony liczę, że Piotr nie będzie się do tej
        grupy "niewiernych" zaliczał...
        • Gość: milusia Re: Do Milusi, IP: *.gazetaolsztynska.pl 20.03.02, 12:47
          Gość portalu: siano napisał(a):

          > tymczasem ona próbuje go pocałować kilkakrotnie, on się wyrywa, na koniec daje
          > jej krótkiego buziaka (z krótkim komentarzem "o" - w domyśle, "i koniec"). Odsu
          > wa
          > się i mówi z naciskiem "Przestań i więcej tego nie rób". A ona
          > zaczyna "przepraszam, przepraszam, przepraszam"........


          Ale ta Kaśka głupia jest.... :-P
        • Gość: jaro Re: Do Milusi, IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 20.03.02, 12:49
          Gość portalu: siano napisał(a):

          > Piotr stwierdza że jest zimno i chce przytulić Kaśkę by ją ogrzać.
          > tymczasem ona próbuje go pocałować kilkakrotnie, on się wyrywa, na koniec daje
          > jej krótkiego buziaka (z krótkim komentarzem "o" - w domyśle, "i koniec"). Odsu
          > wa
          > się i mówi z naciskiem "Przestań i więcej tego nie rób". A ona
          > zaczyna "przepraszam, przepraszam, przepraszam"........

          ciekawe jakby sie chemik zachowal gdyby nie bylo kamer? moze skusilby sie na
          calusa?



          >
        • medea5 Re: Do Siana 20.03.02, 12:51
          Witaj,
          Przykro mi, że wysnułam błednę wnioski. W poprzednim poście zapomniałam dodać,
          że nie mam kodu do Onetu, a wnioski swoje wyciągam tylko ze zdjęcia i opisu,
          który zamieszczone jest na stronie głównej.
          Jest to kolejny przykład co może człowiek wywnioskować z tego co chcą mu
          pokazać.

          Co do rugiej części Twojej wypowiedzi, wiem, że w różnych warunkach wystawiani
          jesteśmy na wiele pokus. Wiem o czym mówię, bo przez kilka lat jedziłam na
          delegacje i wiem co to oznacza. Ale wszystko zależy od charakteru, od tego jak
          bardzo kocha się tą osobę, którą zostawiamy w domu. Mam nadzieję, że Piotr się
          nie złamie, bardzo mu tego życzę.
          Pozdrawiam medea
        • Gość: marta Re: Do Milusi, IP: 192.168.4.* 20.03.02, 15:45
          Ojeju siano!
          Fajny z Ciebie gość, lubię czytać Twoje posty, wiadomości z Onetu przekażesz i
          inteligentnie skomentujesz. Do tej pory sie z Tobą zgadzałam, ale nie tym razem.

          Ludzie!!!
          O jakiej pokusie mówicie. Chemik wygląda mi na bystrego, inteligentnego
          kolesia. Nie lubię go specjalnie, ale tak mi wygląda. A Kasia?
          No sorry, mimo szczerych chęci nie mogę nic innego powiedzieć, jak tylko to, że
          jest prościutka, aż strach. Ma taki sposób zachowania, zęby nie powiedzieć
          nieładnie ,"różny" od zachowania Piotrka. Przecież oni dużo ze sobą rozmawiają
          i on sie jeszcze nie zorientował? Już mówi o nowym związku? Nie mogę w to
          uwierzyć. Coś mi się wydaje, że jest to robione pod publikę. Choć może się
          mylę, któż zrozumie facetów.

          Pozdrawiam
          • Gość: siano Do Marty :-) IP: *.tarnow.sdi.tpnet.pl 20.03.02, 16:00
            Gość portalu: marta napisał(a):

            > Ludzie!!!
            > O jakiej pokusie mówicie. Chemik wygląda mi na bystrego, inteligentnego
            > kolesia. Nie lubię go specjalnie, ale tak mi wygląda. A Kasia?
            > No sorry, mimo szczerych chęci nie mogę nic innego powiedzieć, jak tylko to, że
            >
            > jest prościutka, aż strach. Ma taki sposób zachowania, zęby nie powiedzieć
            > nieładnie ,"różny" od zachowania Piotrka. Przecież oni dużo ze sobą rozmawiają
            > i on sie jeszcze nie zorientował? Już mówi o nowym związku? Nie mogę w to
            > uwierzyć. Coś mi się wydaje, że jest to robione pod publikę. Choć może się
            > mylę, któż zrozumie facetów.
            >
            > Pozdrawiam

            Witaj Marto!!! :)))

            Cóż, na pewno nie jest to robione pod publikę - widać, że się chłopak męczy i
            dylematy w jego głowie się kłebią. Co do samej Kasi, to my znamy ją od kilku
            stron, a on tylko właściwie z rozmów - mało zresztą to istotne, widac mu ona
            odpowiada, a o gustach dyskutować nie warto.

            Albo jest tak, że chłopak po dwóch tygodniach zgłupiał i leci na Chudą kompletnie
            nie myśląc, albo faktycznie ona mu tak odpowiada, że poważnie rozważa związek z
            nią... Ech... zresztą my chyba troszkę wyolbrzymiamy, tak jak i sama Kaśka. A
            Chemik podejdzie do tego rzeczowo, na czynniki pierwsze rozbierze (problem, nie
            Kasię hihi) i dojdzie mam na dzieję do jedynego, słusznego wniosku, że nie warto
            w domu BB wchodzić w żadne związki :)))))
            • Gość: Mario Re: Do Marty :-) IP: 195.116.192.* 21.03.02, 10:59
              Jak najbardziej cię popieram. Tylko tak naprawdę to co miało znaczyć
              wypowiedziane przez Piotrka:
              - ty żyjesz chwilą, a ja nie chcę być tylko chwilą

              w domyśle wnioskuje że chciałby coś głębszego niż tylko takie tam w BB.
          • zdzicha Re: Do Milusi, 20.03.02, 16:05
            Gość portalu: marta napisał(a):

            > Coś mi się wydaje, że jest to robione pod publikę.

            Oczywiscie - Kaśka dostała za zadanie podrywać Piotrka za wszelką cenę, a ten
            bidny nie wie co się święci i jak się z tego wykręcić. Szczerze go natomiast
            przepraszała, bo się zorientowała, że narobiła obciachu.
            Pocałowali się, a TVN do spółki z Onetem rozdmuchuje to i robi sensację. Proste
            jak budowa cepa.

            zdrv
            zdzicha
          • vwdoka Re: Do Milusi, 20.03.02, 16:05
            Gość portalu: marta napisał(a):
            > któż zrozumie facetów.
            >
            > Pozdrawiam

            Droga marto facwci są prostsi niż prosta w przestrzeni euklidesowej, to kobiety
            prezentują baaaaaaaaardzo wysoki stopień komplikacji!

            Pozdrawiam,
            vwdoka
    • Gość: Metaxa Re: Kasia i Chemik - ludzie, wytłumaczcie mi... IP: 212.244.106.* 20.03.02, 16:33
      Łatwo nam siedzieć przed kompem i krytykować, a tak naprawdę nikt z nas nie wie
      jak by się zachował w takiej sytuacji. Zamknięcie w jednym domu kilkunastu
      osób, odcięcie od świata zewnętrznego, do jakiegoś stopnia przewartościowanie
      spraw bieżących.. To są warunki w pewnym sensie ekstremalne.

      Rozumiem wahania Piotrka, narażonego na stałą obecność interesującego (z
      wierzchu), młodego dziewczątka.. I tym bardziej trzymam kciuki, żeby udało mu
      się opanować instynkt.. ;)

      • Gość: jja Re: Kasia i Chemik - ludzie, wytłumaczcie mi... IP: *.chello.pl 20.03.02, 19:58
        to trochę śmieszne, jakiej skrupulatnej analizie poddawane są stosunki Kasi i
        Piotrka, szkoda że nie liczone w centymetrah na przykład. I to wszystko na
        podstawie wiedzy podanej przez tvn, onet czy prasę. A w zestawieniu: pocałunek
        po dwóch tygodniach na jednym biegunie a na drugim - sex Agi i Lukasza w dniu
        drugim bb. Tak to można sterowac opinią podglądaczy> ja też podglądam ale na
        pewno nie wiem jak jest naprawdę.
        Czy Piotrek kocha Weronikę /może sam tego nie wie, bo czasem to wiadomo dopiero
        po latach. Czy Weronika kocha Piotra? Czy umówili się przed programem - dajemy
        sobie wolną ręke? Jak swój wolny czas wykoryzstuje Weronika? Czy Ken nie
        zostawił na zewnątrz jakiegoś zrozpaczonego faceta na przykład, lub Frytka.
        Mnie samej się kiedyś wydawało, że jak odejdę od faceta to go skrzywdzę i
        trwałam w bezsensownym związku, aż się dowiedziałam, że może mój facet tylko
        czeka, aż to ja podejmę decyzję rozstania? Na wiele spraw można i nawet trzeba
        spojrzeć z każdej strony a i tak nikt nie ma wyłączności na oceanianie i
        ferowanie osądów. Można się tylko przyglądać.... i uczyć wciąż na nowo.
        • Gość: Metaxa Re: Kasia i Chemik - ludzie, wytłumaczcie mi... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.03.02, 01:43
          Bardzo rozsadne slowa. O tym samym pomyslalam. Piotrek zdradzil, ze spotyka
          sie z Weronika od 5 miesiecy.. Podkresla, ze jest wyjatkowa osoba.. Ale moze -
          niespodziewanie dla niego samego - okazalo sie, ze nie jest to ta jedyna, do
          konca zycia?... Kasia moze tez nia nie bedzie, ale na milosc boska, dlaczego
          odmawiamy mu prawa do poszukiwan????
    • Gość: La_ki22 Re: Kasia i Chemik - ludzie, wytłumaczcie mi... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.03.02, 21:54
      Chemik jest młody i nie ma doświadczenia.Nie umiał wybrnąć z tej sytuacji.Myślę
      jednak,że jest to całkiem przyzwoity gość,tylko nie umie we właściwy sposób
      przekazać tego co myśli.Kasia trochę żle go zrozumiała.
    • Gość: A Re: Kasia i Chemik - ludzie, wytłumaczcie mi... IP: *.acn.waw.pl 20.03.02, 22:31
      milusia... to proste:)
      chlopak przechodzi od ponad dwoch tygodni intensywne pranie mozgu:(
      kasia zastawila sidla... i konsekwentnie dazy do celu:(
      panna z typu: "pokaze, ze zdobede i rzuce jak zdobede, bo zdobede i juz nie
      bedzie nic do zdobycia":))))
      a chemik mlody, uczuciowy, z tych "normalnych"... mysle, ze jeszcze nie mial
      okazji zetkac sie z tego typu "towarem":( a szkoda... bo mialby wyrobione
      zdanie:(
      ja stawiam na takie zakonczenie...
      ... jak juz piotrus publicznie ja wycmoka i powie do kamery, ze zakochal sie i
      tamten zwiazek juz nic dla niego nie znaczy, panna kasia chuda zrobi w tyl
      zwrot i podziekuje za przedstawienie:)
      nooo... moze jeszcze chlipnie Wielkiem Bratu, ze ona nie chciala, ale tak
      zawsze sie jej znajomosci koncza... ona nie wie jak to sie dzieje... ale faceci
      zakochuja sie w niej:(((((( (czyzbysmy juz tej kwestii z jej ust nie slyszeli?)
      normalnie tylko przewiesic przez kolano i dac pare silnych razow na goly tylek
      (!) z nadzieja, ze jej sie to nie spodoba!!!!!!!!
      fuj! pasqdne dziewuszysko!:(
      pozdrawiam... zniesmaczona dzisiejszym BBB:((((
      • Gość: ivana Re: Kasia i Chemik - ludzie, wytłumaczcie mi... IP: *.ppp.get2net.dk 20.03.02, 22:40
        ale ladny ten chemik jest ,mogl jej sie spodobac -on ma dziewczyne- nie
        zone,wiec moze robic co chce
        • Gość: milusia Re: Kasia i Chemik - ludzie, wytłumaczcie mi... IP: *.gazetaolsztynska.pl 21.03.02, 12:02
          Gość portalu: ivana napisał(a):

          > ale ladny ten chemik jest ,mogl jej sie spodobac -on ma dziewczyne- nie
          > zone,wiec moze robic co chce

          Z księżyca spadłaś? ;-)
          Dziewczyna czy żona - obydwie zasługują na uczciwość i
          szacunek. Papierek i obrączka to nie gwarancja miłości aż
          po grób. Trzeba się starać i przed ślubem.

      • mallina Re: Kasia i Chemik - ludzie, wytłumaczcie mi... 20.03.02, 22:40
        to bylo zenujace jak kaska nadstawiala sie do pocalunku..a chemik powinien sie
        obrocic na piecie i isc w cholere....zostajac dal jej nadzieje i w sumie to nie
        wiadomo czy mu ten calusek byl taki calkiem niemily...
        • Gość: A Re: Kasia i Chemik - ludzie, wytłumaczcie mi... IP: *.acn.waw.pl 20.03.02, 22:44
          na bezrybiu i rak ryba:(
          chlopak troche zmiekl:(
          a dla nie ma roznicy... czy wolny czy zajety... liczy sie "5 z zaliczenia":(
          fuj:(
          pozdrawiam:( dalej zniesmaczona:(
          P.S.
          on jej powiedzial, ze podobaja mu sie jej oczy! szok! szok! szok! co on oczu na
          oczy nie widzial?:)))))
          • Gość: marta Re: Kasia i Chemik - ludzie, wytłumaczcie mi... IP: 192.168.4.* 21.03.02, 10:47
            Gość portalu: A napisał(a):

            > na bezrybiu i rak ryba:(
            > chlopak troche zmiekl:(

            Witaj droga A.
            Z ust mi wyjęłaś. Chłopakowi zawróciły w głowie rozmydlone oczy Kasi. Nieważne,
            czy piękne, czy brzydkie, grunt, że zainteresowane. To nic, że pasuja do siebie
            jak wół do karety. Wkrótce biedak zacznie myśleć, że jest jak Ken - laski na
            niego lecą, że hoho, a na razie zaserwuje nam trochę dramatycznych scen
            przedstawiających wewnętrzne rozdarcie i targajęce nim namiętności. Cierpienia
            młodego Wertera, he he

            Pozdrawiam

            • Gość: A Re: Kasia i Chemik - ludzie, wytłumaczcie mi... IP: *.acn.waw.pl 21.03.02, 12:29
              witaj Marto:)
              cos mi sie wydaje, ze to dopiero poczatek dramatu jaki rozegra sie na
              oczach "milionow":)
              szkoda, ze znamy juz przegranego:( to tak jak czytanie ksiazki... znajac jej
              zakonczenie:(
              pytanie brzmi: jak dramatyczny jest srodek tej ksiazki?:)
              pozdrawiam:)
        • Gość: milusia Ona pogrywa - on je jej z ręki! IP: *.gazetaolsztynska.pl 21.03.02, 12:09
          mallina napisał(a):

          > to bylo zenujace jak kaska nadstawiala sie do pocalunku..a chemik powinien sie
          > obrocic na piecie i isc w cholere....zostajac dal jej nadzieje i w sumie to nie
          > wiadomo czy mu ten calusek byl taki calkiem niemily...


          POPIERAM! Żenada. A Chemik to jej po prostu z ręki je.
          A jej oczy w czasie tej nieudolnej próby pocałunku...
          jejku, wybałuszone maksymalnie...

          Chemik mnie rozczarował. Dziewczyna pogrywa sobie z nim
          równo. Stosuje szantażyki emocjonalne, przykład: "nie nie
          idź jeszcze, bo będę wściekła". Hahaha... o? Poskutkowało,
          niestety.
          Było mi wczoraj wstyd. Chodzi nie tylko o dziewczynę
          Piotrka, chociaż uważam, że bez względu ile czasu z nią
          jest - poiwnien mieć szacunek do tej znajomości.

          Dziewczyna Piotrka stoi teraz na straconej pozycji - nie
          może się bronić, nie może próbować przekonać Piotrka do
          siebie - może tylko wpatrywać się w szklany ekran i...
          czekać na jego ruch.
          To jak proces w sądzie bez możliwości obrony....

          Chodzi mi także o to, że Piotrek stracił głowę dla Kasi -
          małolaty, która wmawianiem, jak to się w niej wszyscy
          zakochują - omamiła chłopaka. Czy oni do siebie pasują?
          Ja widzę przepaść nie tylko intelektualną. Także
          wrażliwość mają inną. Kaśka jest czasami prostacka w
          swoich odruchach - jak słoń w składzie porcelany.

          Co będzie? Nie wiem...
      • Gość: bela Re: Kasia i Chemik - ludzie, wytłumaczcie mi... IP: *.astercity.net / 10.129.136.* 21.03.02, 00:34
        Chyba wszyscy mocno przesadzacie, jakieś porównania do babci, która czekała na
        dziadka przez lata itp. Przecirż to młodzi ludzie, a Chemik jest ze swoją
        dziewczyną od 5 miesięcy, a wy piszecie o tym jakby mieli co najmniej 10 letni
        staż i 5 dzieci. Oczywiście pewnie ta dziewczyna czuje się nieszczególnie, cała
        ta sytuacja pewnie nie jest dla niej przyjemna. Poza tym wkurza mnie zwalanie
        znowu wszystkiego na dziewczyną. Faceci są oczywiście święci, tylko te złe
        kobiety manipulują nimi. na koniec chcę dodać, że w tym wieku 2 tygodnie
        przebywania ze sobą non stop i to do tego w zamknięciu, to absolutnie
        wystarczająco dużo czasu, żeby kimś się zauroczyć. Szczególnie jeżeli na
        przeciwległym brzegu jest jeszcze nizbyt poważny zwiazek.
        • k3orlowska Re: Kasia i Chemik - ludzie, wytłumaczcie mi... 21.03.02, 01:54
          swiete slowa
          • valeria Re: Kasia i Chemik - ludzie, wytłumaczcie mi... 21.03.02, 09:31
            Wydaje mi się, że Chemik jest jednak pod wrażenieniem Kaśki i czuje się mile
            połechtany jej zainteresowaniem. To, że nie chciał się się z nią "oficjalnie"
            wycałować nie wynika chyba z lojalności, ale z potrzeby zachowania twarzy - tu
            opowiada o swojej lasce, że jest wyjątkowa, rysuje serduszka i wypisuje imiona
            na szybie, a potem szast - prast i wymiana śliny z inną. Bystry jest i dlatego
            tego nie zrobił. Minus ma u mnie za to, że miękki jest. Nie umiał zalatwić
            sprawy z Kaśką tak, jak bym tego do faceta w podobnej sytuacji oczekiwała.
            Romantycznym gadaniem o podobających się oczach, "psuciu" czegoś co dojrzewało
            niczego nie rozwiązał.
            Pozdrawiam,
          • Gość: milusia Re: Kasia i Chemik - ludzie, wytłumaczcie mi... IP: *.gazetaolsztynska.pl 21.03.02, 12:14
            k3orlowska napisał(a):

            > swiete slowa


            Jakie święte?!
            Trzeba było nie przyznawać się do dziewczyny, a najlepiej
            z nią zerwać przed wejściem do BB!
            5 mies. to wystarczająco dużo czasu, aby się poznać,
            szanować i dbać o związek. Jeśli tego nie było w związku
            Chemika z dziewczyną - to po co ten cały film na wejście
            do programu: gołąbki za rączkę, tiu...tiu jak cię kocham,
            będę tęsknił?

            Gadanie. Ja go nie oskarżam. Jestem rozczarowana jego
            zachowaniem. A domniemany wysoki wskaźnik IQ okazał się na
            poziomie Big Brothera...

    • eremka Re: Kasia i Chemik - ludzie, wytłumaczcie mi... 21.03.02, 09:28
      Przede wszystkim, albo sie podchodzi do życia powaznie i powaqżne sprawy
      traktuje powaznie (a do takich zaliczam np. uczucia - cudze i swoje własne
      takoż), albo nie. Ja podchodze powaznie do spraw powaznych, więc po pierwsze
      primo, nie podoba mi sie rozgrzeszanie zarówno Piotra, jak i Chudej. Facet
      wszedł do BB związany (i niew3ażne czy od 5 dni, czy od 5 tygodni), jest
      zajęty. A zachowuje sie nie poważnie, cóż młody jest. Słusznie ktoś zauważył,
      że wpadł, bo wcześniej nie miał do czynienia z panienkami pokroju Chudej, ale
      to go nie tłumaczy. Widac, że ma jakies wąty, ale widzi mi sie, że idzie na
      łatwiznę, ma ochote i na rybki, i na akwarium. Co do Chudej; niewiele mam do
      dodania po wyczerpującej ocenie zapodanej chyba przez A. Jest takie
      przykazanie "Nie kradnij", taki bezczelny podryw cudzego faceta to
      kradziejstwo. Oceniam zachowanie Chudej gorzej niż Fryty. Oj, zaraz mi sie od
      was dostanie. A najbardziej mnie wkurza, jak cała ta BB chołota przekonuje
      Piotrka, że nie szkodzi, że ma dziewczyne na wolności, Kasia jest taka fajna.
      Qrva! Wiem, wiem, zaraz sie odezwą głosy, że ja xiądz czy inna zakonnica albo
      desant z radia Maryja itd.itp. Albo ma się zasady, albo nie. Ja mam zasady i
      dlatego oceniam Piotrka i Chudą nisko.
      • Gość: Alla Re: Kasia i Chemik - ludzie, wytłumaczcie mi... IP: *.a2000.nl 21.03.02, 11:04
        Zgadzam sie z toba w zupelnosci. Ciesze sie, ze sa jeszcze ludzie, ktorzy tak
        mysla jak ty. To nie jest latwa i prosta droga, ale to co ma wartosc kosztuje.

        Tak trzymaj!!!
        pozdrawiam :))))

        PS. Czasem wydaje mi sie, ze skoro Chemik tak latwo "wpadl" w te historie, to
        moze wiez jaka mial ze swoja dziewczyna nie byla silna - moze to nie byla
        milosc...
      • Gość: M Re: Kasia i Chemik - ludzie, wytłumaczcie mi... IP: 195.116.192.* 21.03.02, 11:12

        > Facet wszedł do BB związany (i niew3ażne czy od 5 dni, czy od 5 tygodni), jest
        > zajęty.

        Co tak naprawdę decyduje o tym czy on jest zajęty - może on sam ???
        Co do zasad to czasami wydaje mi się że ludziska często sobie życie ułatwiają -
        mam zasady, kodeksy. I tak to łatwiej nie mam rozterek co? Nie jest to tak
        przypadkiem że o wszystkim decydujesz ty a nie jakieś tam zasady i tak przez
        ciebie tylko ułożone dla samej siebe.
      • Gość: bela Re: Kasia i Chemik - ludzie, wytłumaczcie mi... IP: *.astercity.net / 10.129.136.* 21.03.02, 12:09
        eremka napisał(a):

        > Przede wszystkim, albo sie podchodzi do życia powaznie i powaqżne sprawy
        > traktuje powaznie (a do takich zaliczam np. uczucia - cudze i swoje własne
        > takoż), albo nie. Ja podchodze powaznie do spraw powaznych, więc po pierwsze
        > primo, nie podoba mi sie rozgrzeszanie zarówno Piotra, jak i Chudej. Facet
        > wszedł do BB związany (i niew3ażne czy od 5 dni, czy od 5 tygodni), jest
        > zajęty. A zachowuje sie nie poważnie, cóż młody jest. Słusznie ktoś zauważył,
        > że wpadł, bo wcześniej nie miał do czynienia z panienkami pokroju Chudej, ale
        > to go nie tłumaczy. Widac, że ma jakies wąty, ale widzi mi sie, że idzie na
        > łatwiznę, ma ochote i na rybki, i na akwarium. Co do Chudej; niewiele mam do
        > dodania po wyczerpującej ocenie zapodanej chyba przez A. Jest takie
        > przykazanie "Nie kradnij", taki bezczelny podryw cudzego faceta to
        > kradziejstwo. Oceniam zachowanie Chudej gorzej niż Fryty. Oj, zaraz mi sie od
        > was dostanie. A najbardziej mnie wkurza, jak cała ta BB chołota przekonuje
        > Piotrka, że nie szkodzi, że ma dziewczyne na wolności, Kasia jest taka fajna.
        > Qrva! Wiem, wiem, zaraz sie odezwą głosy, że ja xiądz czy inna zakonnica albo
        > desant z radia Maryja itd.itp. Albo ma się zasady, albo nie. Ja mam zasady i
        > dlatego oceniam Piotrka i Chudą nisko.

        Wydaje mi się, że na ich niekorzyść świadczy jedynie to, że dzieje się to niejako
        na oczach dziewczyny Piotra. Poza tym ja też kiedys byłam tak młoda jak oni i
        wiem, że w tym wieku nie trudno o zauroczenie. Oczywiście najlepirj jest jak nikt
        nie ma żadnych innych zobowiązań, ale do póki nie znajdzie się tej jedynej albo
        jedynego człowiek poszukuje. Oczywiście nie wiemy jaki dokładnie jest układ m -
        dzy piotrem a jego dziewczyną, ale na pewno nie są ani małżeństwem, nażeczeństwem
        wspólnych dzieci też nie mają, ani nawet nie mieszkają razem.
        A poza tym ten program właśnie żywi się takimi historiami, ja tam wolę oglądać
        romantyczną historię Chudej i Chemika, niż pornola w wykonaniu Kena i Fryty.

        • Gość: milusia Re: Kasia i Chemik - ludzie, wytłumaczcie mi... IP: *.gazetaolsztynska.pl 21.03.02, 12:35
          Gość portalu: bela napisał(a):



          > A poza tym ten program właśnie żywi się takimi historiami, ja tam wolę oglądać
          > romantyczną historię Chudej i Chemika, niż pornola w wykonaniu Kena i Fryty.
          >


          Zaiste romantyczna histora: narzucanie się Kaśki, Chemik-
          dupa nie potrafiący sprawy postawić jasno i załemene serce
          na oczach całej Polski... Nie ma co...
        • vwdoka Re: Kasia i Chemik - ludzie, wytłumaczcie mi... 21.03.02, 15:22
          Gość portalu: bela napisał(a):
          > A poza tym ten program właśnie żywi się takimi historiami, ja tam wolę oglądać
          > romantyczną historię Chudej i Chemika, niż pornola w wykonaniu Kena i Fryty.
          >

          Droga Belu, gdzie tu masz romantyzm? Ona po prostu zagięła parol na niego, chce
          go zdobyć i koniec. Chemik wczoraj słusznie jej zarzucił, iż ona mówi tylko o
          sobie (inna sprawa, iż nie jest konsekwentny). Ona zupełnie się nie liczy nie
          tylko z uczuciami Jego dziewczyny (to mogę zrozumieć) ale i jego (a tego w
          sytuacji zakochania jakoby nie rozumiem całkowicie)! To po prostu jest polowanie
          na kolejną zdobycz! Do tego jest na tyle perfidna, iz gra rolę niewiniątka.
          Pozdrawiam,
          vwdoka
        • vwdoka Re: Kasia i Chemik - ludzie, wytłumaczcie mi... 21.03.02, 15:27
          Gość portalu: bela napisał(a):
          > A poza tym ten program właśnie żywi się takimi historiami, ja tam wolę oglądać
          > romantyczną historię Chudej i Chemika, niż pornola w wykonaniu Kena i Fryty.
          >

          Droga Belu, gdzie tu masz romantyzm? Ona po prostu zagięła parol na niego, chce
          go zdobyć i koniec. Chemik wczoraj słusznie jej zarzucił, iż ona mówi tylko o
          sobie (inna sprawa, iż nie jest konsekwentny). Ona zupełnie się nie liczy nie
          tylko z uczuciami Jego dziewczyny (to mogę zrozumieć) ale i jego (a tego w
          sytuacji zakochania jakoby nie rozumiem całkowicie)! To po prostu jest polowanie
          na kolejną zdobycz! Do tego jest na tyle perfidna, iz gra rolę niewiniątka.
          Pozdrawiam,
          vwdoka
      • Gość: milusia Re: Kasia i Chemik - ludzie, wytłumaczcie mi... IP: *.gazetaolsztynska.pl 21.03.02, 12:16
        eremka napisał(a):

        > Przede wszystkim, albo sie podchodzi do życia powaznie i powaqżne sprawy
        > traktuje powaznie (a do takich zaliczam np. uczucia - cudze i swoje własne
        > takoż), albo nie. Ja podchodze powaznie do spraw powaznych, więc po pierwsze
        > primo, nie podoba mi sie rozgrzeszanie zarówno Piotra, jak i Chudej. Facet
        > wszedł do BB związany (i niew3ażne czy od 5 dni, czy od 5 tygodni), jest
        > zajęty. A zachowuje sie nie poważnie, cóż młody jest. Słusznie ktoś zauważył,
        > że wpadł, bo wcześniej nie miał do czynienia z panienkami pokroju Chudej, ale
        > to go nie tłumaczy. Widac, że ma jakies wąty, ale widzi mi sie, że idzie na
        > łatwiznę, ma ochote i na rybki, i na akwarium. Co do Chudej; niewiele mam do
        > dodania po wyczerpującej ocenie zapodanej chyba przez A. Jest takie
        > przykazanie "Nie kradnij", taki bezczelny podryw cudzego faceta to
        > kradziejstwo. Oceniam zachowanie Chudej gorzej niż Fryty. Oj, zaraz mi sie od
        > was dostanie. A najbardziej mnie wkurza, jak cała ta BB chołota przekonuje
        > Piotrka, że nie szkodzi, że ma dziewczyne na wolności, Kasia jest taka fajna.
        > Qrva! Wiem, wiem, zaraz sie odezwą głosy, że ja xiądz czy inna zakonnica albo
        > desant z radia Maryja itd.itp. Albo ma się zasady, albo nie. Ja mam zasady i
        > dlatego oceniam Piotrka i Chudą nisko.



        Masz rację eremka! :-)
    • eremka Re: Kasia i Chemik - ludzie, wytłumaczcie mi... 21.03.02, 11:58
      Wiem, że historia ludzkości obfituje w przykłady tych, którzy sami dla siebie
      tworzyli swoje zasady, abstrahując od wszystkich i wszyskiego. Ale mnie to nie
      rusza. Poza tym raczej nie będę sie angazować w akademicką dyskusje nt. czy
      człowiek to trzcina mysląca, pod pustym niebem, sam sobie sterem żeglarzem
      okrętem czy coś tam coś tam itd. itp., bo nie ma we mnie zyłki pedagogicznej
      ani misjonarskiej. Tym bardziej, że przekonana jestem, iz nie zrozumiemy sie, z
      jednego małego powodu: nadajemy na innych częstotliwościach, ty uważasz, że
      obecnosć zasad czy dekalogów z życiu pozbawia rozterek i niepokojów. Naprawdę
      tak napisałes/as czy ja tylko źle zinterpretowałam Twoje słowa? Jeśli tak
      uważasz, to yes! mówimy obok siebie i nie będę Cię przekonywac, że sie mylisz i
      to bardzo. To było do M.
      Teraz pare słów uściślenia tego, co napisałam wczesniej. Nie chodzi mi o to, że
      Piotrek (czy ktokolwiek) będąc w związku nie może sie odkochać i zakochać w
      kimś innym. Jest kochliwy, łatwo można go usidlić i ... nie jest to
      karygodne :)) ale na Boga, jesli zakochał sie nagle i niespodziewanie w Chudej,
      pierwszą osobą, która sie o tym dowiedziała powinna byc jego dotychczasowa
      dziewczyna. Może napisac do niej list i poprosic Wielkiego Blagiera, aby jej
      przekazał. A on poszedł po linii najmniejszego oporu ...
      • Gość: bela Re: Kasia i Chemik - ludzie, wytłumaczcie mi... IP: *.astercity.net / 10.129.136.* 21.03.02, 12:16
        eremka napisał(a):

        > Teraz pare słów uściślenia tego, co napisałam wczesniej. Nie chodzi mi o to, że
        >
        > Piotrek (czy ktokolwiek) będąc w związku nie może sie odkochać i zakochać w
        > kimś innym. Jest kochliwy, łatwo można go usidlić i ... nie jest to
        > karygodne :)) ale na Boga, jesli zakochał sie nagle i niespodziewanie w Chudej,
        >
        > pierwszą osobą, która sie o tym dowiedziała powinna byc jego dotychczasowa
        > dziewczyna. Może napisac do niej list i poprosic Wielkiego Blagiera, aby jej
        > przekazał. A on poszedł po linii najmniejszego oporu ...

        Dzięki za wyjaśnienia, zgadzam się z Tobą absolutnie. Czytając jednak większość
        postów, w tym i Twój poprzedni, odniosłam jednak wrażenie, że karygodne jest same
        ich zauroczenie. Sama napisałam, że bardzo źle się stało, że wszystko toczy się
        na oczach dziewczyny Piotra i tysięcy innych osób.
      • Gość: gonitwa Re: Kasia i Chemik - ludzie, wytłumaczcie mi... IP: *.chello.pl 21.03.02, 12:55
        eremka napisał(a):

        > ale na Boga, jesli zakochał sie nagle i niespodziewanie w Chudej,
        > pierwszą osobą, która sie o tym dowiedziała powinna byc jego dotychczasowa
        > dziewczyna. Może napisac do niej list i poprosic Wielkiego Blagiera, aby jej
        > przekazał.

        eremka - z tego co wiem, chemik poprosił o tę właśnie możliwość Wielkiego Brata.
        Mało tego - stwierdził, że jeśli nie dostanie zgody na napisanie listu do
        Weroniki, wyjdzie z BB na własną prośbę. Ale bynajmniej nie po to, by się swojej
        dziewczynie rzucić w ramiona - wszystko wskazuje na to, że jednak podjął decyzję
        o rozstaniu z nią.

        pozdrawiam


    • mallina Re: Kasia i Chemik - ludzie, wytłumaczcie mi... 21.03.02, 12:12
      a dla mnie dziwne jest to ze wszyscy co gadaja z chemikiem to w zasadzie
      namawiaja go do tego zeby zajal sie kaska..fascynacja fascynacja, ale chlopak
      ma rozterki, i sadze ze chyba nikt mu nie pomaga w rozwiazaniu jego problemu..

      ma zyc ta chwila i potem myslec co bedzie?..mozliwe ale widac przeciez ze on do
      konca nie chce tak postapic..
      jakos cos mi sie tam nie podoba...
      • Gość: bela Re: Kasia i Chemik - ludzie, wytłumaczcie mi... IP: *.astercity.net / 10.129.136.* 21.03.02, 12:23
        mallina napisał(a):

        > a dla mnie dziwne jest to ze wszyscy co gadaja z chemikiem to w zasadzie
        > namawiaja go do tego zeby zajal sie kaska..fascynacja fascynacja, ale chlopak
        > ma rozterki, i sadze ze chyba nikt mu nie pomaga w rozwiazaniu jego problemu..
        >
        > ma zyc ta chwila i potem myslec co bedzie?..mozliwe ale widac przeciez ze on do
        >
        > konca nie chce tak postapic..
        > jakos cos mi sie tam nie podoba...

        Myslę, że na takie dylematy jest już trochę za późno. Dziewczyna Chemika po tym
        co zobaczyła, a raczej co usłyszała chyba nie jest już jego dziewczyną. Nie
        sądzę, żeby przekonały ją Wasze wyjaśnienia, że to wszystko wina tej wstretnej i
        podłej Kaśki. Ale oczywiście nie wiadomo. A może wszystko jest ukartowane i
        wszyscy łącznie z dziewczyną Chemika świetnie odgrywają swoje role?

      • Gość: @ Re: Kasia i Chemik - ludzie, wytłumaczcie mi... IP: *.chomiczowka.net.pl 21.03.02, 12:28
        Kaśka to cwana dziewucha z buźką aniołka. Jakiś czas temu zwierzała się
        Chemikowi, że faceci na nią lecą, a w sprawach seksu przeżyła już tyle, że
        właściwie teraz już nie jest dla niej ważny. Chemik chyba żałuje tej
        przyjaźni...
    • Gość: annika Re: Kasia i Chemik - ludzie, wytłumaczcie mi... IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 21.03.02, 12:22
      wiesz ze ja w pierwszej chwili jak ogladalam bb i kaske i chemika pomyslalam
      co musi w tej chwili czuc jego dziewczyna!!
      wpsolczuje!!
      ja bym zwariowala
      • Gość: bela Re: Kasia i Chemik - ludzie, wytłumaczcie mi... IP: *.astercity.net / 10.129.136.* 21.03.02, 12:25
        Gość portalu: annika napisał(a):

        > wiesz ze ja w pierwszej chwili jak ogladalam bb i kaske i chemika pomyslalam
        > co musi w tej chwili czuc jego dziewczyna!!
        > wpsolczuje!!
        > ja bym zwariowala

        Pomyślcie, że to nie tylko ona oglądała, ale też wszyscy jej i jego znajomi.
        Miłość miłością, ale nic tak nie boli jak zraniona duma.

      • Gość: milusia Re: Kasia i Chemik - ludzie, wytłumaczcie mi... IP: *.gazetaolsztynska.pl 21.03.02, 12:33
        Gość portalu: annika napisał(a):

        > wiesz ze ja w pierwszej chwili jak ogladalam bb i kaske i chemika pomyslalam
        > co musi w tej chwili czuc jego dziewczyna!!
        > wpsolczuje!!
        > ja bym zwariowala



        Ja też! Bez możliwości walki o chłopaka. Skazana na
        ciekawskie współczucie otoczenia...
        Na oczach całej Polski koniec związku. Na oczach
        dziewczyny Chemika: podryw, pocałunek, krach. Często
        dzieje się to poza osobą porzucaną. Tutaj ona to WIDZI
        (jeżeli ogląda). Koszmar.
        • Gość: para Re: Kasia i Chemik - ludzie, wytłumaczcie mi... IP: *.pg.com.pl 21.03.02, 12:55
          pozwólcie, że zacytuję klasykę: "we wojsku trzeba być człowiekiem, a k... są za
          płotem". Może nieco ostre, ale pasuje, niezależnie od tego jak młody i
          niedoświadczony jest Piotrek i jak podstępna jest Kasia. Skrzywdził tą swoją
          pannę za płotem strasznie, ja bym na jej miejscu rzucił od razu. Facet nie ma
          charakteru za grosz.
          eremka i Milusia, jeżeli chodzi o zasady jestem z Wami, a wszystkim, którzy
          stosują taryfy ulgowe wobec Piotra i Kasi zadam pytanie: czy wykazalibyście się
          taką samą tolerancją, gdyby to wam przyprawiano rogi (co prawda na razie
          krótkie) na oczach wszystkich znajomych?
          pozdrawiam
          • Gość: bela Re: Kasia i Chemik - ludzie, wytłumaczcie mi... IP: *.astercity.net / 10.129.136.* 21.03.02, 13:09
            a wszystkim, którzy
            > stosują taryfy ulgowe wobec Piotra i Kasi zadam pytanie: czy wykazalibyście się
            >
            > taką samą tolerancją, gdyby to wam przyprawiano rogi (co prawda na razie
            > krótkie) na oczach wszystkich znajomych?
            > pozdrawiam

            Oczywiście, że nie chyba bym zabiła takiego kolesia, pannę zresztą też. Ale
            patrzeć na to zupełnie obiektywnie, to niestety zakochiwanie, rozstania i in.
            składają się na naszą młodość. Myślę, że większość z nas przeżywała w życiu
            podobne rozterki co Piotrek, wię proponuję trochę więej wyrozumiałości.
            Oczywiście podkreślam, że mówię teraz tylko o zauroczeniu inną przez zajętego
            chłopaka. W pełni zgadzam się, że najgorze w tym jest, że te wszystkie jego
            wynurzenia były na wizji.


            • Gość: para Re: Kasia i Chemik - ludzie, wytłumaczcie mi... IP: *.pg.com.pl 21.03.02, 13:33
              Gość portalu: bela napisał(a):


              > Oczywiście, że nie chyba bym zabiła takiego kolesia, pannę zresztą też. Ale
              > patrzeć na to zupełnie obiektywnie, to niestety zakochiwanie, rozstania i in.
              > składają się na naszą młodość. Myślę, że większość z nas przeżywała w życiu
              > podobne rozterki co Piotrek, wię proponuję trochę więej wyrozumiałości.
              > Oczywiście podkreślam, że mówię teraz tylko o zauroczeniu inną przez zajętego
              > chłopaka. W pełni zgadzam się, że najgorze w tym jest, że te wszystkie jego
              > wynurzenia były na wizji.
              >
              >
              no właśnie - na wizji. ja też nie jestem święty, ale takich numerów na oczach
              wszystkich to się naprawdę NIE ROBI.
              a z tym zauroczeniem, bo nie sądzę, że można się w kimś zakochać przez dwa
              tygodnie, to bym na miejscu Piotrka uważał. Kasia omamiła go głównie opowiadając
              o tym, jaka jest wspaniała, a ja nie widzę w niej, oprócz niezłego temperamentu,
              żadnych ciekawych rzeczy. Facet chyba nigdy takiej pewnej siebie, wręcz
              bezczelnej dziewczyny nie spotkał i najwyraźniej ciągnie go do niej, bo to co
              wczoraj nam pokazano dowodziło jednoznacznie, że chęć była po obu stronach, jeno
              opory po jednej.
              pozdrawiam
    • Gość: siano Moje zdanie IP: *.tarnow.sdi.tpnet.pl 21.03.02, 13:43
      Wiecie co, mnie się wydaje, że całe to zamieszanie jest spowodowane tym, że ani
      Chemik ani Chuda nie mają możliwości spojrzenia na całą sprawę z dystansu.

      Są skazani na siebie, nie mogą mieć dnia przerwy, w którym nie wpadliby na
      siebie i nie musieli porozmawiać. Jak tu się zdystansować, jak spojrzeć na to z
      innej strony? Specyficzne warunki eksperymentu jakim jest BB po prostu tak na
      nich oddziałują. Nie można porównywać tego do normalnego życia tzn. że facet po
      dwóch tygodniach znajomości rzuca swoją dotychczasową dziewczynę padając w
      ramiona nowej.

      Tam czas płynie inaczej.

      Moim zdaniem oni mają najnormalniej zamęt w głowach, a psychologowie będą
      musieli sporo odkrecać jak tak dalej pójdzie... Swoją drogą ciekawe, kto
      zapłaci za psychologa dziewczynie Chemika :). TVN?
      • Gość: bela Re: Moje zdanie IP: *.astercity.net / 10.129.136.* 21.03.02, 13:46
        Masz calkowitą rację.
    • vwdoka DO MILUSI 21.03.02, 15:03
      A może jego miłość do tej na wolności nie jest zbyt głęboka, może to rodzaj
      zadurzenia, w końcu to tylko 5 miesięcy!
      Wtedy lepiej by się rozstali teraz a nie za następne pół roku, czy rok.
      Ponieważ wtedy pozostaną po tym związku jeszcze większe rany i trudniejsze do
      zagojenia!
      Pozdrawiam,
      vwdoka
      • Gość: milusia Re: DO MILUSI IP: *.gazetaolsztynska.pl 21.03.02, 15:10
        vwdoka napisał(a):

        > A może jego miłość do tej na wolności nie jest zbyt głęboka, może to rodzaj
        > zadurzenia, w końcu to tylko 5 miesięcy!
        > Wtedy lepiej by się rozstali teraz a nie za następne pół roku, czy rok.
        > Ponieważ wtedy pozostaną po tym związku jeszcze większe rany i trudniejsze do
        > zagojenia!
        > Pozdrawiam,
        > vwdoka

        Mi nie chodzi o to, że w ogóle się rozstają, ale o sposób
        w jaki robi to Chemik!!!

        Już pisałam: to proces bez obrońcy. Dziewczyna Chemika nie
        ma szansy, żeby walczyć, coś zmienić...
        • vwdoka Re: DO MILUSI 21.03.02, 15:15
          Gość portalu: milusia napisał(a):

          > vwdoka napisał(a):
          >
          > > A może jego miłość do tej na wolności nie jest zbyt głęboka, może to rodza
          > j
          > > zadurzenia, w końcu to tylko 5 miesięcy!
          > > Wtedy lepiej by się rozstali teraz a nie za następne pół roku, czy rok.
          > > Ponieważ wtedy pozostaną po tym związku jeszcze większe rany i trudniejsze
          > do
          > > zagojenia!
          > > Pozdrawiam,
          > > vwdoka
          >
          > Mi nie chodzi o to, że w ogóle się rozstają, ale o sposób
          > w jaki robi to Chemik!!!
          >
          > Już pisałam: to proces bez obrońcy. Dziewczyna Chemika nie
          > ma szansy, żeby walczyć, coś zmienić...

          Tak milusiu, masz rację, iż dziewczyna Chemika na tym wychodzi najgorzej. On
          baaaaaaardzo stracił w moich oczach, moim zdaniem to on się skenił! Dupa to za
          lekkie określenie! Ale uważam, iż mimo wszystko lepiej iż teraz niż za rok!.
          Pozdrawiam,
          vwdoka
          • Gość: bela4 Re: DO MILUSI IP: *.astercity.net / 10.129.136.* 21.03.02, 15:46
            > Tak milusiu, masz rację, iż dziewczyna Chemika na tym wychodzi najgorzej. On
            > baaaaaaardzo stracił w moich oczach, moim zdaniem to on się skenił

            Trudno Wam dogodzić, w II edycji nie podobali Wam się ludzie bo plastikowi i tacy
            poprawni. Teraz tvn zaserwowało nam takich bardziej z krwi i kości i też źle.
            A dla mnie to traci każdy kto idzie do BB, więc na tych co już tam są patrzę
            trochę inaczej, mają nam dostarczać rozrywki i tyle. Dziewczyna Chemika cierpi to
            pewne, ale o tym mogli oboje pomyśleć wcześniej niż chłopak poszedł do domu WB. A
            Chudą lubię, bo pomimo jej często niezdrowej egzaltacji jest szczera.

            • Gość: milusia Re: DO MILUSI IP: *.gazetaolsztynska.pl 21.03.02, 15:51
              Gość portalu: bela4 napisał(a):

              > > Tak milusiu, masz rację, iż dziewczyna Chemika na tym wychodzi najgorzej.
              > On
              > > baaaaaaardzo stracił w moich oczach, moim zdaniem to on się skenił
              >
              > Trudno Wam dogodzić, w II edycji nie podobali Wam się ludzie bo plastikowi i ta
              > cy
              > poprawni. Teraz tvn zaserwowało nam takich bardziej z krwi i kości i też źle.
              > A dla mnie to traci każdy kto idzie do BB, więc na tych co już tam są patrzę
              > trochę inaczej, mają nam dostarczać rozrywki i tyle. Dziewczyna Chemika cierpi
              > to
              > pewne, ale o tym mogli oboje pomyśleć wcześniej niż chłopak poszedł do domu WB.
              > A
              > Chudą lubię, bo pomimo jej często niezdrowej egzaltacji jest szczera.
              >


              Tobie też trudno dogodzić. W poprzedniej edycji pewnie też miałaś
              swoje typy, jednych lubiłaś innych nie - więc pływasz w tym samym
              jeziorku, co wszyscy uczestnicy forum...

              Co do szczerości Kaśki, to jedno jest pewne: szczerze jest w siebie
              zapatrzona...
              • Gość: bela4 Re: DO MILUSI IP: *.astercity.net / 10.129.136.* 21.03.02, 16:02

                > Tobie też trudno dogodzić. W poprzedniej edycji pewnie też miałaś
                > swoje typy, jednych lubiłaś innych nie - więc pływasz w tym samym
                > jeziorku, co wszyscy uczestnicy forum...
                >
                Jest trochę inaczej niż piszesz, mi zawsze podobał się określony typ ludzi.
                Natomiast mam wrażenie, że wielu z Was krytykuje dla krytyki. Poza tym
                pisanie "zawiodłam się na nim" to jak dla mnie zbyt górnolotne określenie, jeśli
                chodzi o stosunek do ludzi z bb. Choć może niektórzy z Was traktują ich jak swoją
                rodzinę, różnie bywa.


                • Gość: milusia Re: DO MILUSI IP: *.gazetaolsztynska.pl 21.03.02, 16:45
                  Gość portalu: bela4 napisał(a):

                  >
                  > > Tobie też trudno dogodzić. W poprzedniej edycji pewnie też miałaś
                  > > swoje typy, jednych lubiłaś innych nie - więc pływasz w tym samym
                  > > jeziorku, co wszyscy uczestnicy forum...
                  > >
                  > Jest trochę inaczej niż piszesz, mi zawsze podobał się określony typ ludzi.
                  > Natomiast mam wrażenie, że wielu z Was krytykuje dla krytyki. Poza tym
                  > pisanie "zawiodłam się na nim" to jak dla mnie zbyt górnolotne określenie, jeśl
                  > i
                  > chodzi o stosunek do ludzi z bb. Choć może niektórzy z Was traktują ich jak swo
                  > ją
                  > rodzinę, różnie bywa.
                  >
                  >


                  Mylisz się także, co do mojej osoby. Mnie także podoba się
                  określony typ ludzi. Nie krytykuję dla samego
                  krytykowania. Mówię o tym, co mi przedszkadza, co mnie
                  drażni, co mi się podoba, co mnie bawi. Mam do tego prawo
                  - w końcu BB opiera się na tym, jak ludzie odbiorą
                  uczestników programu i kogo wyelimnują esemesami. To nie
                  film przyrodniczy, tylko Big Brother, który gra widzom na
                  emocjach. Regułą tej "zabawy" jest ocenianie innych.
                  Uczestnicy BB oceniają siebie, a my oceniamy ich.

                  Określenie "zawiodłam się na nim" nie jest górnolotne,
                  najwyżej bardziej osobiste w prównaniu z innymi. Gdybyś
                  prześledziła moje wcześniejsze wypowiedzi zorientowałabyś
                  się, że w Chemiku "pokładałam pewne nadzieje" - podobał mi
                  się jako uczestnik BB. Sprawa z Kaśką sprawiła, że stracił
                  w moich oczach i stąd to określenie. Myślałam, że jest
                  inny. Ale rzeczą ludzką jest...

                  To, że widzowie angażują się emocjonalnie w BB nie znaczy,
                  że traktują uczestników jak rodzinę. Skąd ten pomysł?
                  Życie polega na analizie, a jeżeli ktoś (uczestnicy BB)
                  świadomie decyduje się na wystawienie na widok publiczny -
                  musi liczyć się z tym, że ludzie albo go poprą, albo
                  odrzucą. Ot, i cała filozofia.

                  Jeżeli tak obojętnie podchodzisz do BB, to dalczego
                  bronisz Kaśki? Powiem ci: z tego samego powodu, z jakiego
                  ja potąpiam zachowanie Chemika: oceniasz i wyciągasz
                  wnioski. Ona ci się podoba, a mi nie podobają się
                  obydwoje. Kwestia gustu, zasad i podejścia do ludzi.

                  Pozdrawiam. Milusia (w twoim poście: jakaś tam Wy)
              • valeria Chemik i Kaśka 21.03.02, 16:20
                A mi się wydawało do tej pory,że Kaśka jest OK. Owszem zdarza się jej pitolić
                trzy po trzy, ale komu czasem się nie zdarza?
                Chemik może jej się podobać - kwestia gustu, jego sprawą jednak jest jak to
                rozegra, a rozgrywa nie fajnie. Ale temu już Kaśka nie jest winna...
                • vwdoka Re: Chemik i Kaśka 21.03.02, 16:25
                  valeria napisał(a):

                  > A mi się wydawało do tej pory,że Kaśka jest OK. Owszem zdarza się jej pitolić
                  > trzy po trzy, ale komu czasem się nie zdarza?
                  > Chemik może jej się podobać - kwestia gustu, jego sprawą jednak jest jak to
                  > rozegra, a rozgrywa nie fajnie. Ale temu już Kaśka nie jest winna...

                  Jak nie jest winna, namieszała mu w głowie, że aż wir huczy!
                  Pozdrawiam,
                  vwdoka

                  • valeria Re: Chemik i Kaśka 21.03.02, 16:30
                    "Kaśka mu namieszała"????? Nie demonizujmy naszej malolaty.
                    Przecież powinien swój własny rozum mieć. A nie ma, chyba że mu spłynął...
                    • vwdoka Re: Chemik i Kaśka 21.03.02, 16:57
                      valeria napisał(a):

                      > "Kaśka mu namieszała"????? Nie demonizujmy naszej malolaty.
                      > Przecież powinien swój własny rozum mieć. A nie ma, chyba że mu spłynął...

                      Dokładnie, to miałem na myśli, iż oboje są siebie warci, żadnego nie rozgrzeszam.
                      Pozdrawiam,
                      vwdoka

                • Gość: bela4 Re: Chemik i Kaśka IP: *.astercity.net / 10.129.136.* 21.03.02, 16:25
                  valeria napisał(a):

                  > A mi się wydawało do tej pory,że Kaśka jest OK. Owszem zdarza się jej pitolić
                  > trzy po trzy, ale komu czasem się nie zdarza?
                  > Chemik może jej się podobać - kwestia gustu, jego sprawą jednak jest jak to
                  > rozegra, a rozgrywa nie fajnie. Ale temu już Kaśka nie jest winna...

                  Wreszcie jakiś rozsądny głos.

                  • Gość: milusia Re: Chemik i Kaśka IP: *.gazetaolsztynska.pl 21.03.02, 16:48
                    Gość portalu: bela4 napisał(a):

                    > valeria napisał(a):
                    >
                    > > A mi się wydawało do tej pory,że Kaśka jest OK. Owszem zdarza się jej pito
                    > lić
                    > > trzy po trzy, ale komu czasem się nie zdarza?
                    > > Chemik może jej się podobać - kwestia gustu, jego sprawą jednak jest jak t
                    > o
                    > > rozegra, a rozgrywa nie fajnie. Ale temu już Kaśka nie jest winna...
                    >
                    > Wreszcie jakiś rozsądny głos.
                    >

                    Rozsądny - bo zgadzający się twoimi przekonaniami w tej
                    sprawie. Szkoda, że Chemik nie jest rozsądny...

                    • valeria Re: Chemik i Kaśka 21.03.02, 16:53
                      Gość portalu: milusia napisał(a):

                      > Gość portalu: bela4 napisał(a):
                      >
                      > > valeria napisał(a):
                      > >
                      > > > A mi się wydawało do tej pory,że Kaśka jest OK. Owszem zdarza się jej
                      > pito
                      > > lić
                      > > > trzy po trzy, ale komu czasem się nie zdarza?
                      > > > Chemik może jej się podobać - kwestia gustu, jego sprawą jednak jest
                      > jak t
                      > > o
                      > > > rozegra, a rozgrywa nie fajnie. Ale temu już Kaśka nie jest winna...
                      > >
                      > > Wreszcie jakiś rozsądny głos.
                      > >
                      >
                      > Rozsądny - bo zgadzający się twoimi przekonaniami w tej
                      > sprawie. Szkoda, że Chemik nie jest rozsądny...
                      >

                      Milusiu -??????????
    • eremka Re: Kasia i Chemik - ludzie, wytłumaczcie mi... 22.03.02, 09:58
      I co dalej? czy wczoraj coś się wyjasniło względem tego, co i owszem?
      Milusiu :)) Chemik (a może mu dac ksywke Aktor?) ma jak Penelopa Cruz - nowy
      film, nowy narzeczony.
      • Gość: milusia Re: Kasia i Chemik - ludzie, wytłumaczcie mi... IP: *.gazetaolsztynska.pl 22.03.02, 11:56
        eremka napisał(a):

        > I co dalej? czy wczoraj coś się wyjasniło względem tego, co i owszem?
        > Milusiu :)) Chemik (a może mu dac ksywke Aktor?) ma jak Penelopa Cruz - nowy
        > film, nowy narzeczony.



        Racja. Cóż, trudno. DUPEK.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka