Dodaj do ulubionych

Po kim Frytka to ma?

20.03.02, 14:32
Po matce oczywiscie.
Wlasnie przeczytalem artykul o tym, co jej matka
porabia w Niemczech.
Mianowicie wystepuje w klubach erotycznych i gra w
pornosach.
Teraz wszystko jasne.
Obserwuj wątek
    • Gość: milusia Re: Po kim Frytka to ma? IP: *.gazetaolsztynska.pl 20.03.02, 15:25
      jarmush napisał(a):

      > Po matce oczywiscie.
      > Wlasnie przeczytalem artykul o tym, co jej matka
      > porabia w Niemczech.
      > Mianowicie wystepuje w klubach erotycznych i gra w
      > pornosach.
      > Teraz wszystko jasne.

      W pornolach? No, coś ty... Czy to prawda?

      • vwdoka Re: Po kim Frytka to ma? 20.03.02, 15:26
        Ponoć tak... jakoś trzeba zarabiać na życie...
        Pozdrawiam,
        vwdoka
        • Gość: Nitka Re: Po kim Frytka to ma? IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 20.03.02, 15:33
          Taaa...napewno ...poczekajmy az z Fryty matki zrobia Tereske Orlowski..czy
          jakos tam jej jest...jak dotad to Magda,Fryta i Barbi tanczyly w nocnych
          klubach na rurze...czego to ludzie nie wymysla...ale zawsze mozna sie posmiac
          Pozdro
      • zdzicha Re: Po kim Frytka to ma? 20.03.02, 15:31
        Gość portalu: milusia napisał(a):

        > W pornolach? No, coś ty... Czy to prawda?

        Przeczytaj sobie to:
        www.gazeta.pl/alfa/home.jspdzial=0511&forum=125&wid=1400897&aut=valeria&aid
        =1400897
        a najbardziej między wierszami :)

        zdrv
        zdzicha
        • Gość: pp Re: Po kim Frytka to ma? IP: *.tvsat364.lodz.pl 20.03.02, 15:37
          zdzicha nie moglabys tu wkleic ten artykulik bo cos nie moge go odszukac?
          • zdzicha Robi się 20.03.02, 15:42
            "Frytka", poszła na całość


            Piątek, 15 marca 2002r.

            – Dostali ode mnie to, czego chcieli, jestem gotowa na wszystko – powiedziała
            partnerom z „Big Brothera Bitwa” Agnieszka Frykowska, po tym, jak uprawiała
            seks na oczach telewidzów. W zamian chce przepustki do kariery aktorskiej,
            sławy i popularności.

            By dorównać tym „wielkim” Frykowskim, w cieniu których wyrastała.

            Na starcie trzeciej edycji „Big Brothera” wydarzyła się rzecz bez precedensu w
            polskiej telewizji: dwoje uczestników programu, Agnieszka Frykowska i Łukasz
            Wiewiórski, uprawiało miłość w łazience na oczach trzech i pół miliona
            telewidzów. Za emisję tych pikantnych scen Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji
            nałożyła na stację TVN karę w wysokości 300 tysięcy złotych. TVN uznał tę
            decyzję za „błędną i krzywdzącą” i odwołuje się do sądu. Tymczasem media
            zainteresowały się ową 25-letnią łodzianką, która bez skrępowania „poszła na
            całość”.

            – Mnie nie przeszkadza, że to zrobili. Ona jest ładną dziewczyną, on jest
            ładnym chłopakiem i tych dwoje ładnych ludzi coś zrobiło. To jest jak film –
            mówi matka Agnieszki, Anna Toth.

            Droga do raju

            – To była zawsze przebojowa dziewczyna, która wiedziała, czego chce. Nie
            zdziwiłam się tym, co się stało – mówi Małgosia, koleżanka z prywatnego
            Policealnego Studium Gastronomii, Hotelarstwa i Turystyki w Łodzi.

            Agnieszka ukończyła tę szkołę w roku 1998.

            – Nie chcemy rozmawiać na temat Agnieszki, gdyż nie zależy nam, by łączono
            naszą szkołę z tą sprawą – oświadczyła wicedyrektor studium. To samo
            usłyszeliśmy w salonie firmy Idea przy ul. Zgierskiej, gdzie Agnieszka
            pracowała przez dwa i pół roku po ukończeniu szkoły. Była tam „doradcą
            biznesowym”, czyli, innymi słowy, sprzedawczynią telefonów komórkowych.
            Powiedziano nam tylko, że była oceniana wysoko, gdyż łatwo nawiązywała kontakt
            z klientami. Nie o takiej karierze jednak myślała.

            „Agnieszka marzy o aktorstwie i bardzo chciałaby studiować w łódzkiej szkole
            filmowej. Wierzy, że marzenia się spełniają. Ma nadzieję, że program „Big
            Brother Bitwa” otworzy jej drzwi do popularności i kariery” – czytamy w
            życiorysie dziewczyny, opublikowanym na stronach internetowych programu „Big
            Brother”. W innym miejscu dziewczyna wyznała, że udział w programie to dla niej
            droga do raju.

            Piętno nazwiska

            Agnieszkę ciągnie do filmu. Może dlatego, że nosi nazwisko, które przeszło do
            legendy kina, choć rozsławiły je wydarzenia tragiczne.

            Dziadek Agnieszki, Wojciech, był przyjacielem Romana Polańskiego i wyjechał w
            ślad za nim do Stanów Zjednoczonych, gdzie w roku 1969 został zamordowany przez
            bandę Mansona. Ojciec operator Bartek Frykowski, zginął trzy lata temu w
            niejasnych okolicznościach w dworku Karoliny Wajdy pod Wyszkowem. Agnieszka to
            dziecko nieślubne: gdy się rodziła, Bartek Frykowski miał 17 lat i chodził
            jeszcze do szkoły średniej.

            – Któregoś dnia Bartek powiedział nam, że się zakochał i chce się ożenić.
            Usiłowaliśmy mu to wyperswadować, bo uważaliśmy, że to za wcześnie, on nie był
            nawet pełnoletni. W końcu postawił na swoim, ale potem jakoś się rozeszło po
            kościach. Nie wiem, czy to on się rozmyślił, czy ona – wspomina Maciej
            Frykowski, stryj Bartka.

            Praca w show-biznesie

            Bartek dał Agnieszce swoje nazwisko, ale początkowo w ogóle nie interesował się
            nią, a później, gdy dorosła, rzadko się z nią spotykał. Jego rodzina nie
            utrzymywała z dziewczyną kontaktu.

            – Zobaczyłem ją dopiero na pogrzebie jej ojca. Bartek też się odsunął od naszej
            rodziny, był bardziej związany z matką – mówi Maciej Frykowski.

            – Pamiętam, że Bartek Frykowski kiedyś przyjechał do Agnieszki i powiedział, że
            zabierze ją na plan filmu „Ogniem i mieczem”, przy którym pracował – mówi
            Małgosia, koleżanka ze szkoły.

            Anna Kosmala też nie zajmowała się córką. Zostawiła ją matce nauczycielce i
            ruszyła „w świat”, do Warszawy i do Niemiec. Wyszła za mąż za Węgra nazwiskiem
            Toth i urodziła córkę, której dała imię Rozalia. (Takie samo imię nosi druga
            córka Bartka, co jest źródłem licznych pomyłek.) Swoim drugim dzieckiem Anna
            Toth też nie zajmowała się zbyt pilnie: dziewczynka, gdy była w ósmej klasie
            szkoły podstawowej, uciekła z domu. Agnieszka Frykowska mieszkała z babcią w
            bloku na Dąbrowie, do czasu, gdy jako dorosła osoba zamieszkała z chłopakiem w
            wynajętym mieszkaniu na Retkini.

            – Agnieszka nigdy nie opowiadała ani o ojcu, ani o matce – mówi kolega z firmy
            Idea.

            Matka dziewczyny przyznaje, że nie zajmowała się córką.

            – Nie mogę wiele opowiedzieć o Agnieszce, bo jestem od 15 lat wiecznie gdzieś
            za granicą. Musiałam pracować, bo ktoś musiał utrzymywać ten dom i chciałam
            mamie pomagać. Myślę, że nie byłam złą matką. Agnieszka ma dobrą prywatną
            szkołę i zwiedziła świat. Nie była nigdy głodna, myślę, że żyła nawet ponad
            stan. A ja nie prosiłam nigdy nikogo o pieniądze. Dobrze sobie daję radę,
            staram się w każdym razie – mówi.

            Czym dokładnie się zajmuje, tego nie chce ujawnić.

            – Też mam coś wspólnego z show-biznesem. Jestem organizatorem pewnych rzeczy,
            ale nie będę opowiadać jakich, bo powiedzą, że to ja namówiłam Agnieszkę do
            tego wyskoku – mówi Anna Toth. Być może zagości teraz w Polsce na dłużej,
            gdyż „zerwała kontrakt, a tam, jak się zerwie kontrakt, a nie jest się
            obywatelem niemieckim, to nie ma czego szukać”.

            Silne wrażenia

            Matka Agnieszki twierdzi, że córka sama zdecydowała się na występ w „BB” i
            wyłącznie z własnej inicjatywy poszła z Łukaszem. O angażu córki dowiedziała
            się będąc w Niemczech, tuż przed premierą. Szybko przyjechała do Polski.

            – Widziałyśmy się tylko przez chwilę, Agnieszka była już na walizkach – mówi.

            Anna Toth jest dumna z córki.

            – Zrobiła coś, czego nikt inny nie zrobił. Ma siłę przebicia. Zresztą to był
            jedyny sympatyczny wątek w tym całym „Big Brotherze”, chociaż erotyczny – mówi.

            Nie wiadomo, kogo miała na myśli Agnieszka Frykowska mówiąc o tym, że „dostali,
            co chcieli”. Można to rozumieć na dwa sposoby: albo uważa, że zaspokoiła
            oczekiwania telewidzów, albo twórców „Big Brothera Bitwa”.

            Rzecznik TVN Andrzej Sołtysik twierdzi, że Agnieszka i Łukasz baraszkowali
            przed kamerami z własnej inicjatywy.

            – To nie był zwykły seks, serduszka też biły. Jak moglibyśmy zaplanować coś
            takiego? Oni nie są przekupionymi przez nas statystami. Dobór uczestników
            trzeciej edycji „BB” nie różni się od poprzednich – zapewnia Andrzej Sołtysik.

            W powszechnym odczuciu dobór uczestników do „Bitwy” jest jednak nieco inny –
            mężczyźni częściej manifestują agresję, kobiety chętniej obnażają się. Można
            przypuszczać, że TVN postanowił dostarczyć widzom silniejszych wrażeń niż we
            wcześniejszych edycjach „BB”, tym bardziej że druga edycja miała niższą
            oglądalność niż pierwsza.

            Anna Toth uważa, że scena kąpielowa Łukasza z Agnieszką to nie koniec atrakcji
            erotycznych, jakie szykuje widzom „Wielki Brat”. Być może w innym wykonaniu,
            gdyż stosunki między Agnieszką a Łukaszem wyraźnie się popsuły.

            – Myślę, że czekają na drugie mocne uderzenie i ja liczę, że Agnieszka się z
            tego nie wycofa, bo jak powiedziała A to powinna powiedzieć B – mówi Anna Toth.

            Paweł Spodenkiewicz - Dziennik Łódzki
        • Gość: milusia Re: Po kim Frytka to ma? IP: *.gazetaolsztynska.pl 20.03.02, 15:38
          zdzicha napisał(a):

          > Gość portalu: milusia napisał(a):
          >
          > > W pornolach? No, coś ty... Czy to prawda?
          >
          > Przeczytaj sobie to:
          > <a href="www.gazeta.pl/alfa/home.jspdzial=0511&forum=125&wid=1400897&aut
          > =valeria&aid"target="_blank">www.gazeta.pl/alfa/home.jspdzial=0511&forum=125&wi
          > d=1400897&aut=valeria&aid</a>
          > =1400897
          > a najbardziej między wierszami :)
          >
          > zdrv
          > zdzicha


          Chyba zły adrs podałaś zdzisiu, bo wyrzuca mnie na stronę
          główną wyborczej...
          • Gość: Metaxa Re: Po kim Frytka to ma? IP: 212.244.106.* 20.03.02, 16:45
            Milusia, zdzicha przekopiowala artykul, jest powyzej.
      • Gość: La_ki22 Re: Po kim Frytka to ma? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.03.02, 19:37
        Ale z artukułu nie wynika co robi matka Frytki."Szołbiznes"to pojęcie bardzo
        szerokie.Fakty plis.
        • zdzicha Re: Po kim Frytka to ma? 21.03.02, 09:09
          Gość portalu: La_ki22 napisał(a):

          > Ale z artukułu nie wynika co robi matka Frytki."Szołbiznes"to pojęcie bardzo
          > szerokie.Fakty plis.

          Toteż móeię, zeby czytać między wierszami. Przecież nie jest piosenkarką ani
          baletnicą... :)

          zdrv
          zdzicha
          • Gość: La_ki22 Re: Po kim Frytka to ma? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.03.02, 16:03
            Ale to przecież stara dupa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka