Dodaj do ulubionych

TVP OPOLE - dno

IP: *.centrum.punkt.pl / *.centrum.punkt.pl 23.07.04, 17:34
miasta.gazeta.pl/opole/1,35086,2192594.html

TVP Opole zabrakło na serwisy
Aleksandra Kwiecień 23-07-2004 , ostatnia aktualizacja 22-07-2004 17:32

Opolski ośrodek TVP zawiesił nadawanie serwisów porannego i wieczornego, bo
nie ma pieniędzy na ich produkcję. - To kolejny dowód, że w Opolu nie może
istnieć samodzielny oddział - kwituje Lech Jaworski z Krajowej Rady
Radiofonii i Telewizji

TVP 3 Opole, które podlega pod ośrodek w Katowicach, nadawało programy
informacyjne o godz. 8, 18 i 21.45. Od lipca przestały się ukazywać
informacje poranne, od niedawna nie ma już też wieczornych. Zostały tylko
popołudniowe.

- To była trudna decyzja, ale musieliśmy ją podjąć, bo przekroczyliśmy
budżet - tłumaczy szef opolskiego ośrodka TVP Krzysztof Wesołowski. - Serwisy
są najbardziej kosztowne w produkcji, dlatego zdecydowaliśmy się na
zastąpienie ich programami publicystycznymi.

Jego zdaniem w Opolu niewiele się obecnie dzieje, w związku z tym nie warto
nadawać tylu serwisów. - To normalna sytuacja, wiele stacji rezygnuje w
wakacje z niektórych programów, nadając w ich miejsce powtórki. Tylko że
nasza telewizja nie za bardzo ma co powtarzać - dodaje szef stacji.

Czemu opolskiej telewizji zabrakło pieniędzy ledwie po półroczu? -
Wprowadziliśmy m.in. nowe pasmo niedzielne, programy "Zielono mi", program
niemieckojęzyczny - wymienia Wesołowski.

Jak się jednak dowiedzieliśmy, tych programów nie finansuje telewizja, ale
Mniejszość Niemiecka i Fundusz Ochrony Środowiska.

Wesołowski zapewnia, że serwisy powrócą niedługo na ekrany, ponieważ Opole
otrzyma dofinansowanie z Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.

Z-ca szefa oddziału w Katowicach Mieczysław Dura nie potrafił wytłumaczyć,
dlaczego naszej telewizji zabrakło pieniędzy. - Za wszystkie sprawy
programowe i finansowe odpowiada redaktor Wesołowski, to on powinien się
tłumaczyć - uciął Dura.

Niezadowoleni ze ściągnięcia z anteny serwisów są dziennikarze. - Znów nas
wszyscy przeganiają w przekazywaniu informacji. Przestajemy być
konkurencyjni, nie jesteśmy na czasie. Nasi widzowie również mogą się czuć
zawiedzeni, ponieważ już się przyzwyczaili do tych programów - uważa Marta
Bobowska.

Według niej wycofanie dwóch serwisów jest tym bardziej niekorzystne, bo
redakcja wyrobiła już sobie taki wzorzec programów, o który jej chodziło. -
Nie wiem, jak do tego doszło, że informacje zniknęły. Nie jesteśmy w pełni
informowani o sytuacji budżetu - kwituje.


miasta.gazeta.pl/opole/1,35086,2192592.html
dla gazety
Lech Jaworski, Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji

To, co się stało w Opolu w przeddzień decyzji o tym, czy opolski ośrodek ma
zostać samodzielnym oddziałem, dowodzi, że nie jest to dobry pomysł.

Zdjęcie dwóch serwisów jest konsekwencją złego sposobu zarządzania w Opolu, o
którym słyszymy już od dłuższego czasu.

Budżety oddziałów są planowane z rocznym wyprzedzeniem i właśnie na programy
informacyjne ustala się pieniądze w pierwszej kolejności. Programy
informacyjne stanowią tam bowiem najważniejszą część ramówki oddziałów,
których rolą jest przede wszystkim informowanie społeczności lokalnych.
Zresztą oglądalność informacji jest dużo większa niż publicystyki.

Dorota Simonides, senator RP, działała w towarzystwie na rzecz
usamodzielnienia się opolskiego ośrodka

Nie miałam pojęcia, że zostały ściągnięte dwa serwisy. My jako towarzystwo
zrobiliśmy naprawdę dużo, żeby ten ośrodek się usamodzielnił. Dopóki był
opłacany przez samorządy, wszystko działało dobrze, po przejęciu przez
telewizję publiczną zaczęły się tam dziać dziwne rzeczy. Dochodzą mnie
słuchy, że sytuacja w Opolu nie wygląda najlepiej. Muszę się jej jako senator
przyjrzeć. Jedno jest pewne, jeśli zaczyna brakować pieniędzy, to znaczy że
ktoś źle zarządza, a w takiej sytuacji trzeba zmienić władze.


miasta.gazeta.pl/opole/1,35086,2192606.html
Telewizja na trzy czwarte - komentarz
Aleksandra Kwiecień 23-07-2004 , ostatnia aktualizacja 22-07-2004 17:33

Ostatnie wydarzenia w naszej telewizji publicznej skłaniają do zastanowienia
się, czy na pewno jest sens, by w ten sposób zarządzany ośrodek stał się
samodzielnym oddziałem.

Najpierw z pracy zostali wyrzuceni dziennikarze, którzy mieli odwagę wyrażać
swoje opinie. Teraz, z powodu przekroczenia budżetu, widzów pozbawiono dwóch
serwisów, które - jak dowodzą fachowcy - cieszą się największą oglądalnością.

Tymczasem odpowiedzialny za decyzje kadrowe i finansowe szef ośrodka uważa,
że nie ma się co przejmować zdjęciem serwisów, bo w Opolu teraz niewiele się
dzieje, więc nie ma co pokazywać.

Może więc na wakacje opolską telewizję zamykać, skoro nie ma co pokazywać?
Może zatem nie ma sensu się starać o usamodzielnienie ośrodka, który nie jest
w stanie przez cały rok przygotować trzech programów informacyjnych dziennie?
A może dla dobra widzów i redakcji TVP3 ktoś inny powinien nią pokierować?


Obserwuj wątek
    • Gość: shrek Re: TVP OPOLE - dno IP: *.olawa.sdi.tpnet.pl 23.07.04, 17:48
      Jakie województwo taka telewizja
      • Gość: smutek Re: TVP OPOLE - dno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.04, 20:25
        Czego sie spodziewac po ukladzie, ktorym do tej pory trzesie Pani Jakubowska.
        To ona ustanowila szefa opolskiego osrodka TVP, to ona ustawila szefa Radia
        Opole, Boguslawa Nierenberga, ktoremu obiecala, po zakonczeniu prezesury w
        radiu Opole, stanowisko szefa osrodka TVP3 Opole. KRRiTV skutecznie przymyka
        oko a zadna z gazet nie chce napisac o przekretach w Radiu Opole, gdzie szefem
        programowym jest skompromitowany, byly UBek, Krzysztof Dz... Nie dziwie sie, ze
        podnosza sie glosy za zlikwidowaniem tego wojewodztwa, gdzie rzadza dziwne
        uklady biznesowo-towarzysko-partyjne z Towarzyszka Jakubowska na czele i
        preznym ramieniem Ordynackiej...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka