Gość: Gordan
IP: *.rene.com.pl
09.09.04, 22:41
Kapitalny film. Lepsze studium punkowej rewolty niż najlepszy dokument.
Aktorzy doskonali, a Gary Oldman to po prostu mistrzostwo świata. Nawet
charakterystyczne "bujanie się" Viciousa naśladuje idealnie
Dzisiaj o 0.20 na Ale Kino, z przyjemnoscią zobaczę 5 czy 6 raz ten film.