Gość: :-)
IP: 193.151.96.*
04.01.05, 12:32
Wydarzyla sie w sama Wigilie! Pisze w imieniu Przyjaciólki. Otóz mieszka ona
na 5 pietrze w wiezowcu, no i niby nic nagle otwarlo im sie okno w kuchni no
i wysypaly sie grzyby stojace na parapecie (postawione tam zeby ostygly)
przewrocil sie kwatek no i tez wyladowal na ziemi...Okno zoatalo zamkniete.
Kiedy to Przyjaciolka z Mama zaczely porzadkowac ten caly balagan, ni stad ni
zowad moze po 5 minutach powtornie otwarlo sie okno w kuchni, bez zadnego
wiatru, bo tam byla moja kolezanka i ona nic nie czula, a w pokoju obok nagle
choinka stojaca przy drzwiach przeleciala przez caly pokoj i wybila szyby w
oknie, tez kwiatek stojacy w wielkiej doniczce przewrocil wybijajac kolejna
szybeI niby to nic dziwnego mozna powiedziec ze to zwykly przeciag jednak
okno w kuchni nie jest na przeciw okna w pokoju, a jak juz wczesniej mowilam
kolezanka bedac w tym czasie w kuchni nie poczula zadnego przeciagu!Odlamki
szyb pofrunelay na dol, na szcescie nikomu nic sie nie stalo! A te szybe leza
pod calym wiezowcem! I na dodatek w tym samy dniu mama kolezanki trzymala
kieliszek od szampana- rozsypal jej sie w rekach! Czy to o czyms swiadczy bo
to w taki dzien...?