Gość: Gryf
IP: *.gl.digi.pl
28.09.04, 22:12
Ten jeden Chochoł to ma branie!
Ledwie wlazł do pabu już lalki wokół niego krążyły jak muchy nad nocnikiem.
A ten zamężny to chociaż Papuga go zachwalała ze taki przystojniacha jakoś
po ulicach nie chadza z kijem coby od bab sie oganiać.
Jedna podstarzała szefowa na niego się rzuciła ale co jej sie dziwić, za
duzego wyboru w tej myjni nie miała.
Jak to jest? Oni xero a kobitki tak ich różnicują?