Dodaj do ulubionych

Ojej, co tu wybrać 2018 - 4 (vol. 90)

    • grek.grek 20:00 Puls "Człowiek pies" 13.04.18, 09:57
      pewien gangster [Bob Hoskins] ma psa, którym jest człowiek : azjatycki młodzian [Jet Li]. Przygarnął go jako sierotę i wytresował : prowadza więc w obroży i wykorzystuje do tego, do czego gangsterom służą psy ; do gryzienia ludzi, tyle że w tym przypadku narzędziem czynienia krzywdy jest karate, kung fu i wiele innych chińskich słów wcielonych w czyn.

      poza tym, pan sprowadzony do roli psa milczy i ma posępną minę.

      jego życie odmienia się znienacka, kiedy zaczyna obcować z krainą łagodności w postaci pewnego niewidomego stroiciela fortepianów [w tej roli Morgan Freeman]. nie tyle rodzi się w nim wrażliwośc, co zostaje odkryta, a on w pełni zaczyna sobie zdawać sprawę z tego, że jest człowiekiem.

      rzecz jasna pan gangster tak łatwo nie pozwoli, by jego wychowanek poszedł sobie i mieszkał wśród instrumentów muzycznych, więc pojedynki teakwondo i strzelaniny do końca będą częścią programu podstawowego.

      niezłe kino, o ile akurat takiego się szuka ;] trochę takie nawiązujące do ery lat 90-tych i VHS-ów :]
    • grek.grek 22:00 Stopklatka "Oko" 13.04.18, 10:01
      młoda niewidoma skrzypaczka po 20 latach odzyskuje wzrok, dzięki przeszczepowi rogówki. najpier jest radość, wreszcie [na nowo ?] widzi świat i cieszy się wszelkimi zaletami tego stanu rzeczy.

      później zaczyna się jednak horror, bo razem z rogówką przejęła też zarejestrowane w pamięći dawcy obrazy, które teraz zaczynają ją nękać w postaci halucynacji, wizji i innych napastliwych... omamów ?

      najpierw był film made in Hong Kong, a potem oczywiście remake amerykański, ten właśnie tutaj :]

      Jessica Alba w głównej roli.


      • mala_ciekawostka Re: 22:00 Stopklatka "Oko" 14.04.18, 11:30
        Ja oglądałam film o podobnej fabule - "Blink" z 1994 r. grają w nim Madeleine Stowe i Aidan Qiunn. W nim też skrzypaczka ma przeszczep rogówki i też zaczyna po operacji widzieć różne koszmary, a właściwie obrazy, które widziała osoba, od której te rogówki otrzymała. Bardzo dobry, trzymający w napięciu film:)
        • grek.grek Re: 22:00 Stopklatka "Oko" 14.04.18, 11:47
          dzięki :]

          o, fakt - brzmi interesująco, nietypowe pomysłu fabularne mają spory potencjał :]
          • mala_ciekawostka Re: 22:00 Stopklatka "Oko" 14.04.18, 12:06
            Tak jest:)
        • zielony.promien Re: 22:00 Stopklatka "Oko" 14.04.18, 19:12
          O, też widziałam "Blink". W ogóle to było przynajmniej parę filmów o podobnej fabule.
    • grek.grek 20:00 Kultura "Barany. Islandzka opowieść" 13.04.18, 10:05
      islandzki kandydat do Oscara :]

      wyspa, a na niej dwaj bracia : połączeni pasją hodowli owiec oraz poróznieni w każdej innej sprawie.

      od 40 lat nie rozmawiają ze sobą.

      ale chyba nie o tym będzie film ? ;] raczej o tym, co się takiego wydarzy, że znów zaczną się do siebie odzywać.

      zdjęcia są autorstwem pana, który w jednym ujęciu nakręcił świetna "Victorię", którą zajmująco - jak zawsze ! - opowiadała nam Siostra :]
      • zielony.promien Re: 20:00 Kultura "Barany. Islandzka opowieść" 13.04.18, 19:09
        Szczerze mówiąc, nie brzmi zbyt ekscytująco :)

        Ale mam wrażenie, że pisałeś o tym filmie, Greku, choć w archiwum znalazłam tylko zapowiedź.

        Dzięki :)
        • grek.grek Re: 20:00 Kultura "Barany. Islandzka opowieść 14.04.18, 10:05
          ;]

          yes, Siostro - zapowiadałem, ale z ręką na sercu mogę przysiąc, że nie oglądałem jeszcze :] miałem nadzieję, że zobaczę wczoraj, ale spóźniłem się o 20 minut i zgodnie z własnymi zasadami : zdecydowałem, że poczekam na... następną powtórke ;]

          Nie umiem wciąż oglądać filmu nie-od-początku, akceptuję maksymalnie 2- minutowy falstart ;] chyba że film dobrze znam, chociaż np "O północy w Paryżu" tez mogłbym odpuścić, gdybym się spóźnił 5 minut.

          tak mi się... zrobiło i nie umiem z tym walczyć ;]
    • never_never Odszedł Milos Forman 14.04.18, 09:09
      Cóż tu pisać - legenda kina....

      Czarny Piotruś (1963)
      Miłość blondynki (1965)
      Pali się moja panno (1967)
      Odlot (1971)
      Lot nad kukułczym gniazdem (1975)
      Hair (1979)
      Ragtime (1981)
      Amadeusz (1984)
      Valmont (1989)
      Skandalista Larry Flynt (1996)
      Człowiek z księżyca (1999)
      Duchy Goi (2006)

      Moje pierwsze spotkanie z Formanem to kinowy seans "Hair" - byłam nieletnim dzieckiem i połowy nie zrozumiałam, ale wyszłam z kina całkowicie zauroczona. Potem był wspaniały "Lot nad kukułczym gniazdem" (to już dużo później, w telewizji). No i następne kinowe olśnienie - "Amadeusz"! Oglądałam ten film z kilkanaście razy...
      W starszym wieku uzupełniłam filmografię o świetne filmy z czasów czeskich i późniejsze amerykańskie, ale chyba te trzy wymienione pozostaną moimi "naj"....


      • grek.grek Re: Odszedł Milos Forman 14.04.18, 10:15
        dzięki za informację, Never !

        no cóż, wspaniały reżyser, wybitny absolutnie.

        absolutnie, przyłączam się do Ciebie ! : "Amadeusz" i "Lot..." to są filmy nadzwyczajne, również oglądałem je po kilka razy i jestem pewien, że będę do nich wracał już zawsze, z niezmiennym zafrapowaniem i radością obcowania z prawdziwie wspaniałymi rzeczami.

        z innych : "Człowieka z księzyca" kiedyś miałem honor opisywać na naszym forum, "Larry Flint" również wracał niejednokrotnie, no i "Hair" niedawno miałem przyjemnośc obejrzeć, dzięki Waszym wspaniałym rekomendacjom; 'Duchy Goi" były dośc dawno, z tego co pamiętam, ale - były :]

        najsłabiej znam te czeskie filmy Formana, lecz może jeszcze trochę czasu mam, więc na pewno kiedyś w końcu obejrzę :]

        ciekaw jestem, jaki będzie dziś układ ramówki CTV - zawsze na bieżąco zmieniają ją, kiedy odchodzi jakaś ceniona postać czeskiej kultury.

        podejrzewam, ze będą dziś spore zmiany, może takze jutro, inna rzecz że "Amadeusza", "Lot" i chyba "Duchy Goi" były powtarzane nie tak całkiem dawno z powodu urodzin Milosa Formana.

        oby tylko nie na Ct Art, bo do końca kwietnia jest wyłączona z komercyjnej sieci i nie odbieram jej :] dziwnym trafem, nie ma na niej akuratnie nic must-see, no może oprócz anonsowanej na jutro lub poniedziałek "Casablanki" :] Teraz to się jednak może zmienić.

        ciekawem też, jak TVP zareaguje na ten moment ? aż by się prosiło o jakiś formanowski film w Kulturze ! I to o 20:00 !


        • mala_ciekawostka Re: Odszedł Milos Forman 14.04.18, 11:33
          Wielka strata...
          Też jestem ciekawa co zrobi TVP - absolutnie powinien być przegląd filmów reżysera, bez dwóch zdań.
          • grek.grek Re: Odszedł Milos Forman 14.04.18, 11:48
            oby, Mała Ciekawostko !

            zwłaszcza, że TVP nie szalała zanadto z filmami Formana, kiedy żył jeszcze ;]
            • mala_ciekawostka Re: Odszedł Milos Forman 14.04.18, 12:05
              Dokładnie:)
              • grek.grek Re: Odszedł Milos Forman 14.04.18, 15:40
                :]

                sprawdziłem w CTv : dzisiaj o 21:10 w Jedynce "Lot nad kukułczym gniazdem", jutro "Pali się moja panno", a w CT Art dokument o zmarłym.

                czekam na "Amadeusza" ! może Kultura się zdecyduje, np jutro ? :]
                • mala_ciekawostka Re: Odszedł Milos Forman 14.04.18, 16:19
                  Być może niedługo coś wyemitują. Pozostaje nam czekać:)
                  • grek.grek Re: Odszedł Milos Forman 14.04.18, 17:25
                    yes :]
      • zielony.promien Re: Odszedł Milos Forman 14.04.18, 19:20
        Wybitny reżyser. Pierwsze filmy jakie widziałam to te czeskie, "Miłość blondynki" i "Pali się moja panno", wieku temu. Potem były kolejne. Nie widziałam tylko "Ragtime'u", "Człowieka z księżyca" i "Duchów Goi".

        Wyczytałam, że dziś w Kulturze o 23.20 będzie "Skandalista...". Szkoda, że nie któryś z wczesnych filmów.
        • never_never Re: Odszedł Milos Forman 14.04.18, 23:17
          O tak, chętnie przypomniałabym sobie "Miłość blondynki", czy "Czarnego Piotrusia"
          Też oglądałam wieki temu

        • grek.grek Re: Odszedł Milos Forman 15.04.18, 09:45
          cześć, Siostro :]

          no właśnie, widziałem "Larry'ego Flinta" w ramówce, trzeba powiedzieć że się Kultura wysiliła ;] zwłaszcza w kontekście hitów, które w TVP lecą o 20:00 na wszystkich kanałach jednocześnie :]
    • grek.grek 20:00 Stopklatka "Obcy : Decydujące starcie" 14.04.18, 10:21
      3 runda Stopklatki z "Obcym" ;]

      dzisiaj 3 z rzędu powtórka "Decydującego starcia" : cóż, jak napisaliśmy już - kontynuacja dośc logiczna, bo kopiowanie "Ósmego" byłoby błędem, niemniej : wychodzi z tego kino batalistyczne głównie, surwiwalowe, wojenne ! niemalże, co momentami - zwłaszcza przy kolejnym seansie - może nie działać należycie.

      inna rzecz, że wśród fanów serii "Decydujace starcie" od jakiegoś czasu zaczyna zyskiwać miano kultowego filmu; ofk, nie takiego jak "Ósmy", bo ten jest po prostu mistrzostwem gatunku, a nawet wykracza poza tenże.

      swoją drogą : nie ma chyba innej serii filmowej, której 3 i 4 "odcinek" robiliby tacy reżyserzy jak David Fincher i Jean Paul Jeunet, nieprawdaż ? to świadczy o jej prestiżu, wg mnie.
      • mala_ciekawostka Re: 20:00 Stopklatka "Obcy : Decydujące starcie" 14.04.18, 11:34
        U mnie nie jest kultowy;)
        • grek.grek Re: 20:00 Stopklatka "Obcy : Decydujące starc 14.04.18, 11:49
          yes :]

          u mnie też nie bardzo jakoś :]


          • mala_ciekawostka Re: 20:00 Stopklatka "Obcy : Decydujące starc 14.04.18, 12:05
            :))
            • grek.grek Re: 20:00 Stopklatka "Obcy : Decydujące starc 14.04.18, 15:40
              ;]
    • grek.grek 20:00 Kultura "Władcy wojny" 14.04.18, 10:27
      akcja ma miejsce w XIX wiecznych Chinach.

      zdaje się, ze jest to jeden z tych współczesnych filmów chińskich, w których kostium historyczny służyć ma fabularnym pomysłom dążącym do pochwały władzy cesarskiej i potępienia buntu wobec niej.

      z odpowiednią dawką patosu, ale i wspaniałymi zdjęciami oraz wystawnymi scenami zbiorowymi. w Chinach akurat wystarczy zajśc do pierwszej lepszej małej osady i od razu ma się do dyspozycji milion statystów ;]

      taki żart, pewnie średniej jakości :] w istocie Chiny są pantswem i kulturą niesamowitą, bogatą, intrygującą. nawet filmy służące ewidentnie propagandzie władzy mają tutaj swoje zasługi i są, z powyższych powodów, interesujące, tak mi się wydaje.
    • grek.grek 20:00 Nowa TV "Ostatni cesarz" ! 14.04.18, 10:36
      niestety, nie mam Nowa TV, ale żałuję !

      mam nadzieję, że Wy macie ! ależ czeka Was wspaniały seans !

      ofk, reżyseruje Bernardo Bertolucci. 9 Oscarów, wybitne recenzje, to jest taki film, którym nie sposób się nie przejąć, pod każdym względem.

      I, adresując do "Władców wojny", to jest przykład filmu pokazującego niezwykłośc chińskiej kultury, jej przepych, duchowość, ale i politykę, trudne przemiany społeczne, a "Ostatni cesarz" dodatkowo koncentruje się na indywidualnych losach ludzkich oraz zmierzchu pewnego modelu sprawowania władzy i postrzegania świata, bo punktem kulminacyjnym jest tutaj dojście do władzy komunistów, którzy wywrócili do góry nogami cały porządek i system, jaki w Chinach panował od tak dawna.

      świetnie "Ostatni cesarz" koresponduje z "Kundun" Martina Scorsese, opowiadającym o losach Dalajlamy, któremu przyszło sprawować swoją posługę w momencie opisywanym w "Cesarzu", o ile dobrze kojarzę daty i fakty :] ciągle mam do opowiedzenia "Kundun" :]

      życzę Wam wspaniałego seansu ! wspaniałych wrazeń estetycznych i artystycznych !

      wybitny film !
    • grek.grek 21:20 TVP1 "Igrzyska Śmierci : Kosogłos. część 1" 14.04.18, 10:57
      czekamy na drugą cześc "Kosogłosa" ;]

      Pierwsza znów sięga do chwytów znanych z 2 poprzednich "Igrzysk", oczywiście dbając przy tym, by akcja szła naprzód.

      Katniss przebywa w bazie ruchu oporu szykującego powstanie wszystkich dystryktów przeciw Kapitolowi. pani prezydent i doradcy chcą z niej zrobić symbol rewolucji, którym de facto już się stała. Aby obudzić w niej ducha rebelii, który da się umieścić na plakatowych reklamowych folderach, wożą ją po zniszczonych przez okrutną stolicę miejscach, gdzie faktycznie dziewczyna nabiera pragnienia walki o wolnośc naszą i waszą.

      po ucieczce z Kapitolu Katniss nie może zaznać spokoju, bo został tam jej towarzysz Pete, który jest teraz wykorzystywany w charakterze tuby propagandowej przez media stolicy. Budzi tym samym gniew rebeliaantów, uznają go za zdrajcę, ale Katniss jest pewna, że chłopakiem po prostu się manipuluje.

      telewizja Kapitolu zaiste jest komiczna w swojej propagandzie : oto bombardują szpital pełen bezbronnych ludzi, rannych, a kiedy świadkująca temu Katniss wygłasza płomienny apel , by obalić dyktaturę postepującą w tak bezduszny sposób, telewizja Kapitolu puszcza program, w którym fałszywie zatroskany prezenter pyta Pete'a o to co sądzi o "wzywaniu do przemocy" przez jego przyjaciółkę. tak głupie, że aż smieszne, ale jak wiemy : znajduje to zastosowanie w realiach, a może nawet odwrotnie : film opisuje realia.

      tak czy owak : przez gros filmu rzecz dotyczy kolejnego piętra dojrzewania Katniss jako osobowości, a także powstawania planów rebelii oraz nastrojów do niej prowadzących.

      ciekawe, ile jeszcze kółek zatoczonych zostanie, zanim w końcu pojawi się finałowa odsłona serii ?

      .... w której, stawiam w ciemno, wybucha rewolucja, dyktatura zostaje obalona, a Katniss otrzymuje status bohaterki, przy czym : najlepsze rzeczy dziać się zaczynają dopiero po udanej rewolucji ;) - dojście do obalenia satrapii jest zwykle schematyczne, zabawa rusza w momencie,gdy rewolucja zaczyna pożerać własne dzieci, ale o tym chyba już nie będzie filmu w tej serii ? ;)
    • grek.grek 22:50 Stopklatka "Zapaśnik" 14.04.18, 11:13
      surowy realizm, a nawet hiperralizm, trudny bohater, skomplikowane relacje życiowe, i dylemat wcale nie na miarę postaci z amerykańskiego filmu, ale greckiej tragedii : cokolwiek postanowi tytułowy zapaśnik - nie ujdzie śmierci, tej fizycznej lub tej duchowej.

      był kiedyś cenionym wrestlerem i walczyl dla tysięcy, dzisiaj robi krwawe show w salkach na kilkanaście osób, bo tak naprawdę do niczego innego nie ma serca. Jego miejsce jest w ringu, on sam to rozumie najlepiej. wśród takich jak on, oldboyów, z którymi tworzy coś na podobieństwo rodziny. Przed pokazami ustalają scenariusz, walki są ustawione, ale ciosy i krew prawdziwe.

      z córką ma kłopot, bo zdązyła urosnąć i ma swoje zdanie, a on nie był dobrym ojcem. Próbvuje więc to naprawić, a dopinguje go wykryta wada serca, a razem z nią obudzone przeczucie śmierci.

      Bywa w barze, gdzie ma znajomą striptizerkę, świetnie się ze sobą dogadują. I jest to świetny wątek, bo oto widzimy faceta, który na ringu rozbija krzesła i skacze na przeciwników oraz dziewczynę kręcącą tyłkiem przed podpitymi kierowcami, którzy są dla siebie tak mili, delikatni i pełni czułości, że ma się wrażenie, że są jednymi prawdziwymi ludźmi w tej rozkrzyczanej rzeczywistości światów, w których się obracają.

      Tak więć, przed zapaśnikiem jest nadzieja : odzyska względy córki, przekona przyjaciółkę, że wspólna przyszłośc, to dla obojga idealne wyjście [ona ma córkę również].

      coś jednak sprawia, że w finałowej scenie staje przed wyborem i podejmuje taka, a nie inną [jak mozna sądzić z zawieszenia] decyzję.

      Mickey Rourke w roli życia, świetna Marisa Tomei, a nade wszystko : Darren Aronofsky, który zaplanował cały ten świat : ponure jesienne chodniki pustych przedmieść, przyczepy zamieszkiwane przez tzw white trash, obskurne salki, mało zachęcające bary i kluby go-go, a na ich tle historia piękna i wzruszająca.

      czy można lepiej ?
    • grek.grek 23:50 [aaa !] TVN7 "Mucha" 14.04.18, 11:19
      ależ późno znów !

      naukowiec Seth Randle pracuje nad teleportacją, podczas eksperymentu do kabiny wpada mucha, a efektem jest stopniowa przemiana Setha w hybrydę człowieka i owada.

      esencja kina popularnego 80/s/90s !

      kultowa już dziś :]

      owszem, aktor Jeff Goldblum, jako człowiek mucha nie wygląda modelowo, ale jest tutaj na tyle ważny wątek poznawczy, ze puszczanie tego filmu tak późno mija się z celem. A chodzi przecież o niebezpieczeństwa jakie czyhają na ludzkość poznającą sekrety możliwości jakie stwarza dzisiejszy poziom wiedzy naukowej oraz zaawansowane instrumentarium techniczne dla urzeczywistniania kolejnych waznych projektów.

      klasyczna pozycja w filmografii Davida Cronenberga.
    • grek.grek "Z Archiwum X" 14.04.18, 15:46
      albo w TVN7 albo w Stopklatce, ze skruchą wyznam, że nie pamiętam ! :], reklamowali pełnomtetrażowy film "Z Archiwum X", który niebawem ma być pokazany.

      brzmi nieźle :]

      jest też artykuł w Esensji o 11 sezonie, ale nie mogę zalinkować, natrafia na blokadę jako "spam" - muszę więc polecić wejście na stronę i tam odnalezienie go, to świeża recenzja, powinien być wśród najnowszych propozycji, w cyklu "Krótko o serialach" :]
      • mala_ciekawostka Re: "Z Archiwum X" 14.04.18, 16:18
        Będzie jutro w Stopklatce - to pierwszy z dwóch pełnometrażowych filmów "Z Archiwum X", które powstały: "Fight the future". Akcja dzieje się między 5 a 6 sezonem i skupia się na walce z wirusem, dzięki któremu obcy podbiją i skolonizują ziemię - Mulder będzie m. in. ratował zainfekowaną Scully. To tak w wielkim skrócie:) Film ma w sobie atmosferę i "charakter" serialu, jak najbardziej zachęcam do obejrzenia:)
        • grek.grek Re: "Z Archiwum X" 14.04.18, 17:24
          dzięki, Mała Ciekawostko !

          świetna zapowiedź, cenna rekomendacja ! na pewno obejrzę ! przyznam, że nie miałem okazji widzieć [w całości] tych filmowych wersji "Z Archiwum X".

          czekam więc z zaintrygowaniem na seans :]
          • mala_ciekawostka Re: "Z Archiwum X" 14.04.18, 18:03
            Cieszę się:) Koniecznie napisz o swoich wrażeniach:)!
            • grek.grek Re: "Z Archiwum X" 15.04.18, 09:35
              dzięki :]

              o, nieuchronnie to zrobię, z przyjemnością :]
              • mala_ciekawostka Re: "Z Archiwum X" 15.04.18, 10:20
                :))
      • mala_ciekawostka Re: "Z Archiwum X" 14.04.18, 16:38
        Dziękuję za polecenie recenzji - w pełni się z nią zgadzam:)! To naprawdę fajny sezon i lepszy od 10:)

        Zgadzam się również co do formy aktorów - rzeczywiście byli w dobrej:) Mogę również, jak autor artykułu, potwierdzić, że w odniesieniu do G. Anderson wiedziałam to po "The Fall", była w tym serialu kapitalna.

        Natomiast nie wiedziałam, że D. Duchovny się "nabotoksował" jakiś czas temu;) Rzeczywiście coś mi w jego twarzy "nie pasowało", ale nie wyłapałam, że to efekt po wchłonięciu botoksu:))
        • grek.grek Re: "Z Archiwum X" 14.04.18, 17:29
          cała przyjemność po mojej stronie ! :]

          świetnie ! wyglądam już tego 11 sezonu w TVN, ale pewnie przyjdzie jeszcze poczekać ?

          haha, no tak :] teraz moda na poprawianie urody, korzystanie z możliwości technologicznych kosmetyki korekcyjnej. dziwi mnie takie działanie, zwłaszcza w przypadku ludzi wciąz przecież młodych.

          pomijając jakieś szczególnie krępujące przypadki - naturalnośc zawsze jest piękniejsza :]
          • mala_ciekawostka Re: "Z Archiwum X" 14.04.18, 18:06
            :)

            Najprawdopodobniej tak szybko go nie dadzą, niestety...

            Zgadzam się, że naturalność jest piękniejsza:)!
            • grek.grek Re: "Z Archiwum X" 15.04.18, 09:36
              niestety, również tak myślę, ale pociesza mnie fakt, że wyemitowali 10 serię, więc trzymają rękę i na pulsie i zapewne 11. pokażą jak tylko będą mogli :]

              yes, Mała Ciekawostko :]
              • mala_ciekawostka Re: "Z Archiwum X" 15.04.18, 10:20
                Oby uczynili to jak najszybciej:)!
                • grek.grek Re: "Z Archiwum X" 15.04.18, 12:30
                  yes !!! :]
    • mala_ciekawostka "Breaking Bad" - wrażenia po obejrzeniu 14.04.18, 18:45
      To naprawdę mocny serial. Bardzo dobry, można zrozumieć czemu jest uznawany za jeden z najlepszych w historii telewizji. Akcja wciąga od samego początku, trzyma w napięciu przez wszystkie odcinki. Jest w nim sporo brutalności, ale musiała ona występować "w tle", nie dało się jej uniknąć.

      Nie czułam specjalnej sympatii do głównych bohaterów – jakoś nie mogłam się do nich przekonać… Szczerze mówiąc nie było nikogo, kto by tę sympatię we mnie wzbudził. Może twórcom o to chodziło, nie umiem tego wytłumaczyć.

      Muszę przyznać, że przemiana W. White ze spokojnego, statecznego nauczyciela w bezwzględnego, zimnego i wyrachowanego „bossa” jest naprawdę spektakularna – tak pisali recenzenci i krytycy i w pełni się z nimi zgadzam. To chyba najważniejszy wątek serialu, bardzo ciekawie uchwycony i pokazany.

      „Siedzi” we mnie ten serial i pewnie jeszcze długo będzie. Teraz kolej na spin-off: „Better Call Saul”, ciekawe czy jest tak samo dobry jak „Breaking…”.
      • never_never Re: "Breaking Bad" - wrażenia po obejrzeniu"Perník 14.04.18, 23:32
        Ja to po zakończeniu miałam swego rodzaju "depresję" - czyli ponure myśli, co tu teraz oglądać, jeżeli skończyło się coś tak świetnego
        Na szczęście to przechodzi z czasem...;)

        Rzeczywiście, o sympatię do głównych bohaterów trudno - z czasem Walter White zaczął mnie wkurzać niemiłosiernie, ale poczułam za to współczucie dla Jesse'ego Pinkmana
        Swoją drogą Bryan Cranston i Aaron Paul zagrali chyba swoje role życia

        I coś dla Greka: czeski tytuł serialu to podobno "Perníkový táta" :)))
        Bo "Pernik" to slangowe określenie metamfetaminy
        I analogicznie propozycje dla tłumaczeń polskich: "M jak meta" czy "Ojciec Mateusz" :)))
        www.filmweb.pl/serial/Breaking+Bad-2008-430668/discussion/Wiecie+jak+przet%C5%82umaczono+tytu%C5%82+serialu+na+czeski+Pewnie+wiecie...,2622552

        • grek.grek Re: "Breaking Bad" - wrażenia po obejrzeniu"Perní 15.04.18, 09:47
          Bryan Cranston ma grać w amerykańskiej wersji "Nietykalnych", rolę sparaliżowanego milionera - uff ;]

          haha, "Pernikovy tata" brzmi pociesznie, trzeba przyznać, ze niektóre czeskie zwroty są istotnie wybitnie komiczne :]
        • mala_ciekawostka Re: "Breaking Bad" - wrażenia po obejrzeniu"Perní 15.04.18, 10:09
          Dzięki Never_Never:) Tytuł czeski to dokładnie "Perníkový tatko":))

          Ja do Waltera straciłam sympatię po jego zachowaniu w piątym sezonie - po sytuacji z tym chłopcem na motorze (wstrząsającej, jak dla mnie).

          Mi też było szkoda Jesse'ego, on najwięcej stracił i najbardziej ucierpiał w trakcie trwania serialu. Tak na marginesie: na szczęście trochę wcześniej przeczytałam o Andrei i już byłam przygotowana na przedostatni odcinek serialu, inaczej przeżyłabym lekki szok...
      • grek.grek Re: "Breaking Bad" - wrażenia po obejrzeniu 15.04.18, 09:43
        dzięki, Mała Ciekawostko ! :

        zaiste, niezwykle pozytywna i cenna recenzja !

        o yes, obecność wielu antybohaterów, odwaga w pokazywaniu róznych krępujących zagadnień i wątków, przemiany charakterologiczne, to sól współczesnej sztuki serialowej, prawda ? I ""BB" znacząco na to wpłynął, na równi zapewne z "Grą o Tron" czy "Dr House'em" ?

        Polsat kiedyś zaczął pokazywać "Breaking Bad" i uciął po kilku odcinkach. bardzo to interesujące, czy jakaś większa, ogólnodostępna polska telewizja zdecyduje się kiedyś, zaweźmie ! :], i pokaże "BB" od początku do końca ? chciałbym ! :]

        o, czytałem gdzieś o "Better call Saul" - ponoć również jest bardzo dobry. Życzę Ci świetnej zabawy i koniecznie napisz, proszę, recenzję ! :]


        • mala_ciekawostka Re: "Breaking Bad" - wrażenia po obejrzeniu 15.04.18, 10:15
          Dzięki, Greku:)

          O tak, myślę, że "Breaking..." wytyczył "szlaki" dla kolejnych antybohaterów, dla "ciężkich" i trudnych tematów.

          Oczywiście, że napiszę o "Better..":))

          Pisałam już pod postem Never, ale napiszę jeszcze raz: czeski tytuł to dokładnie "Perníkový tatko":))
          • grek.grek Re: "Breaking Bad" - wrażenia po obejrzen 15.04.18, 12:29
            dzięki :]

            tym bardziej mam nadzieję obejrzeć go kiedyś :]

            świetnie, trzymam Cię za słowo !! :]

            haha ;]
    • never_never Nowości i powroty serialowe 15.04.18, 00:13
      Piękna pogoda nie zachęca do siedzenia przed ekranem, a tu właśnie mają premierę (lub wracają) całkiem ciekawe seriale:
      seryjni.blog.polityka.pl/2018/04/06/premiery-i-powroty-seriali-kwiecien-2018/#more-4014
      Z premier zaczęłam oglądać "Terror" (chyba Grek anonsował go wcześniej)
      Bardzo ciekawy i bardzo zimny ;) To miła odmiana przy tych temperaturach na zewnątrz :)
      Podobno sceny morskie kręcono w studiu w Budapeszcie, na razie wcale tego nie widać

      Powroty dla mnie to "Legion" i "Opowieść podręcznej"

      O "Legionie" nie wspominałam Wam wcześniej, ponieważ to serial-ewenement, trudno go opisać czy streścić, to surrealizm/psychodelia/absurd w niesamowitym natężeniu
      Zaryzykuję stwierdzeniem, że może Grekowi by się spodobał, natomiast nie spodobałby się Mani :)
      W obsadzie Dan Stevens (zupełnie inny niż w "Downtown Abbey") oraz rewelacyjna Aubrey Plaza

      "Opowieść podręcznej" zapowiadałam w tamtym roku, 1-szy sezon był objawieniem, czekam z ciekawością na drugi, a jako że nie będzie już oparty na materiale literackim, nie wiadomo, czy utrzyma poziom

      "The Expanse" oglądam z rozpędu jako miłośnik sci-fi

      "Westworld", wielkie wydarzenie HBO (Anthony Hopkins!), nie wywarło na mnie aż takiego wrażenia, by z niecierpliwością oczekiwać kontynuacji, ale może zerknę na drugi sezon, jeżeli czas pozwoli

      No i premiera "Zagubionych w kosmosie" - Maniu, czy czasem po "Stranger things" to nie jest dobra propozycja na wspólne oglądanie z dziecięciem? :)
      Ja jeszcze nie widziałam, ale ostrzę sobie zęby ;)
      • grek.grek Re: Nowości i powroty serialowe 15.04.18, 09:58
        cześć, Never :]

        wiosna, istotnie, w pełni !

        "Terror" w zapowiedziach brzmi/ał, fakt, kapitalnie. A jak to wygląda w bezpośrednim oglądzie już na ekranie , jakie są Twoje wrażenia ?

        a'propos jeszcze :

        kultura.gazeta.pl/kultura/7,127222,23254315,terror-marynarze-nie-wiedzieli-z-czym-przyjdzie-im-sie-zmierzyc.html#BoxKultImg&a=74&c=53
        o, "Legion" - nie znam, jestem od razu ciekaw ! :]

        "Opowieść..." - o yes, zgodnie uznawana za czołowy serial ostatniego sezonu. Mam nadzieję, ze uraczysz nas recenzją 2 sezonu, albo obu !, Never :]

        Oraz innych seriali, które oglądasz ! :]

        właśnie, "Westworld" znam z tzw opisu, intrygujący jest to pomysł : park rozrywki, w którym ludzie mogą za pieniądze poczuć się jak na Dzikim Zachodzie i zabijać do woli, bo zabijanymi są androidy... które po jakimś czasie zaczynają domagać się odpowiedniego traktowania i własnych praw. Czy dobrze mówię ?

        to musi być interesująca wizja świata przyszłości, czy tak jest w istocie ?

        świetna oferta ! wspaniałych wrażeń, Never ! mile spędzonego czasu ! Będę,będziemy, wyglądać Twoich recenzji ! :]



        • never_never Re: Nowości i powroty serialowe 15.04.18, 21:57
          cześć :)

          Ad "Terror" - jestem dopiero po pierwszym odcinku, więc mogę tylko napisać, że był na tyle ciekawy i dobrze zagrany (brytyjska szkoła), że na pewno sięgnę po dalsze. Jak się uda, to może kiedyś coś więcej opowiem na forum. I dzięki za link :)

          Ad "Westworld" - dobrze mówisz! ;) A w drugim sezonie ma być "Shogun world"...
          • grek.grek Re: Nowości i powroty serialowe 16.04.18, 10:03
            :]

            dzięki, Never !

            o, cieszę się ! będę wyglądał Twoich recenzji ! :]

            o, proszę - świetna zapowiedź ! oby ten 2 sezon spełnił wysokie oczekiwania :]
      • mala_ciekawostka Re: Nowości i powroty serialowe 15.04.18, 10:18
        Ja planuję po "Better Call Saul" obejrzeć właśnie "Opowieść podręcznej":) Niedawno kupiłam też książkę, żeby móc porównać literacki oryginał z ekranizacją. Już nie mogę się doczekać!:)
        • never_never Re: Nowości i powroty serialowe 15.04.18, 22:04
          A, to jeszcze polecę dla porównania film Volkera Schlondorffa z nieodżałowaną Nataschą Richardson, Faye Dunaway i Robertem Duvallem. Film miał mieszane recenzje, niektórzy uważają, że po prostu nie trafił w swój czas (w przeciwieństwie do serialu).
          • zielony.promien Re: Nowości i powroty serialowe 16.04.18, 17:21
            Pisaliśmy o nim na forum. Mnie się podobał.
            • grek.grek Re: Nowości i powroty serialowe 16.04.18, 17:34
              cześć, Siostro ! :]


          • mala_ciekawostka Re: Nowości i powroty serialowe 16.04.18, 17:25
            Dzięki za polecenie, spróbuję go kiedyś obejrzeć:)
      • maniaczytania Re: Nowości i powroty serialowe 15.04.18, 18:37
        Ha - może Cię zaskoczę, ale "Legion" to moje klimaty :) Wszak jednym z moich ulubionych seriali jest "Doktor Who" :)

        A ci "Zagubieni w kosmosie" to masz rację, może być dobre z dzieckiem, chociaż za kosmosem to ja nie przepadam, jakoś się go boję ;)
        • never_never Re: Nowości i powroty serialowe 15.04.18, 22:16
          Ach, przepraszam za pochopne sądy, mea culpa :)
          Na swoje usprawiedliwienie wyjaśnię tylko, że po Twojej reakcji na "Córki dancingu" myślałam, że nie lubisz filmowych "szaleństw" (a Grek tak). Nic nie wiedziałam o Doktorze!

          Obadałam pierwszy odcinek "Zagubionych..." i jest to jednak kino bardzo familijne, raczej dla młodszej widowni, więc starsi nastolatkowie mogą odpaść (i ja też sobie odpuszczam). Do "Stranger things" porównania nie ma!
          • maniaczytania Re: Nowości i powroty serialowe 15.04.18, 23:46
            :)

            Czasami lubię, te "szaleństwa", jeśli są dobrze uzasadnione ;)

            Ja to muszę w końcu dooglądać 5 czy 6 odcinków 2 serii ST :)
    • grek.grek 20:00 Stopklatka "Z Archiwum X. Pokonać przyszłość 15.04.18, 10:04
      no więc : jest ! anonsowana przez nas wersja pełnometrażowa kultowego serialu :}

      w rezyserii Roba Bowmana, są oczywiście aktorzy z serialu, a także m.in Martin Landau, no i wątek spisku, który ma ukrywać istnienie na Ziemi obcych, na który wpada Mulder oraz walki z wirusem mogącym zagrozić ludzkości.

      żelazna pozycja w ramówce !




      • mala_ciekawostka Re: 20:00 Stopklatka "Z Archiwum X. Pokonać przys 15.04.18, 10:21
        Tak jest:)
        • grek.grek Re: 20:00 Stopklatka "Z Archiwum X. Pokonać p 15.04.18, 12:31
          doskonale !

          a zatem, oglądamy ! :]
        • grek.grek dziś 22:05 Stopklatka "Z Archiwum X. Pokonać..." 16.04.18, 10:17
          nie udało mi się obejrzeć wczoraj w całości filmu, Mała Ciekawostko :]

          zapomniałem zupełnie, ze dwie doby nie spałem, przez dwie ostatnie noce oglądałem filmy :], no i mnie wczoraj - z tego zapomnienia : znienacka :] - złapało podczas przerwy reklamowej i zaraz po. Morfeusz... nakrył mnie czapką ;], rzec by można.

          ALE - dziś powtórka o 22:05 ! oglądam ! I na pewno obejrzę już w całości !

          na razie mogę powiedzieć, że widok odmłodzonego Muldera zaskoczył mnie bardzo ;] cóż, jest to film z 1998 roku, hehe.

          a Gillian Anderson absolutnie taka sama jak zawsze, jak ona to robi ? ba, w tym 10 sezonie serialu, który oglądaliśmy - jest nawet jakaś młodsza, prawda ? może dlatego, że ciut wyszczuplała ?

          klasyczny motyw na początku filmu od razu wywiera efekt : yes, to "Z Archiwum X", welcome in the world :] ale czołówki oczywiście nie ma, licencia poetica, wszelkie prawa zastrzeżone, zapewne ?

          świetna otwierające sekwencja z wybuchem bomby. Sam wybuch - jak w najlepszych sensacjach.

          a potem znakomite ujęcie Muldera w barze, pije i zali sie barmance : "gonię za UFO, koledzy mają mnie za wariata, nikt nie wierzy, że moją siostrę porwali Obcy..." - kapitalne, bo on mówi, mówi, mówi, a ona wyciera szklanki i patrzy na niego obojętnie, jakby opowiadał, ze go żona zdradza, pies gryzie czy dzieci mają same dwóje w szkole ;] świetne !

          Palacz odpalający papierosa w dymie i kurzu wieczorowo lądujących śmigłowców, pośród tajnego laboratorium złożonego z namiotów, gdzieś na pustyni. Też scena rodem z serialu.

          generalnie : klimat jest zachowany, uff ! :]

          niestety, na więcej nie pozwoliło mi ostatnie... 60 godzin bez snu ;], ale dziś dokończę i napiszę więcej !

          A Tobie - udało się obejrzeć ? Jakie są Twoje wrażenia ?! :]
          • mala_ciekawostka Re: dziś 22:05 Stopklatka "Z Archiwum X. Pokonać. 16.04.18, 17:25
            Obejrzałam go, ale nie cały - widziałam ten film wcześniej ze 2 razy, więc go jako tako pamiętam. Nawet mi się podobał, chociaż zawsze wolałam w "Archiwum" historie, które nie dotyczyły kosmitów i spisków. Klimat i atmosfera zachowana - to najważniejsze:)

            Moim zdaniem u obojga aktorów da się zauważyć "upływ czasu", ale u G. Anderson zdecydowanie mniej niż u D. Duchovnego;)

            Ta scena w barze rzeczywiście zabawna:))

            Obejrzyj spokojnie resztę i napisz jeszcze parę słów:)
            • grek.grek Re: dziś 22:05 Stopklatka "Z Archiwum X. Poko 16.04.18, 17:38
              cześć, Mała Ciekawostko ! :]

              cieszę się, że udało Ci się zobaczyć !
              o, zdecydowanie, nastrój, mgiełka unosząca się w powietrzu, zapach tego świata - yes, to kluczowa rzecz, wtedy wszystko wygląda idealnie... albo przynajmniej świetnie i zadowalająco :"]

              absolutnie się zgadzam :] moze panu Davidowi ten botoks pomoże jakoś ? ;]

              :]

              dzięki ! oczywiście, oglądam dzisiaj w całości i z pewnością dopiszę jeszcze trochę uwag i wrażeń po seansie ! :]
              • mala_ciekawostka Re: dziś 22:05 Stopklatka "Z Archiwum X. Poko 16.04.18, 18:36
                Cześć, Greku:)

                Fajnie, że uda Ci się dziś obejrzeć:)
                • grek.grek "Z Archiwum X. Pokonać Przyszłość" wrażenia :] 17.04.18, 09:56
                  dzięki !

                  yes, udało mi się obejrzeć :]

                  Muszę przyznać Ci rację : jest to niezłe kino, związane mocno z serialowym "Z Archiwum...", ale osobne. No i fakt ! : spiski oraz obecnośc kosmitów na Ziemi, knujących oczywiście, żeby nas stąd wygryźć - nie jest to wątek najlepszy z możliwych. MOże dlatego, że to są dośc powtarzalne motywy i trudno, póki co, o nowe pomysły ?

                  Tutaj kosmici wyglądają jak ludzie, poza tym jednym, odkrytym niedawno, trzymanym w zamknięciu.

                  Mulder i Scully odkrywają oczywiście ten spisek, spiskowcy odkrywają, że Mulder i Scully ich odkryli, ale ich pomysł na to, żeby Muldera się pozbyć jest dośc nietypowy : porywają Scully. Przecież wiadomo, że Mulder będzie jej szukał, a więc dotrze do nich :]

                  Oczywiście, trudno spodziewać się było, że pomoże mu jeden z wtajemniczonych w całą historię ludzi [robi to "dla dzieci"], ale mimo wszystko, była to idea dyskusyjnie logiczna.

                  Trochę nie rozumiem, dlaczego ten syndykat wysadza budynek w Dallas, aby pozbyć się ciał pięciu osób zarażonych wirusem ? nie można było zrobić to w jakiś mniej spektakularny sposób ? Chyba, ze chodziło o to, by wmieszać w to Muldera i go unieszkodliwić, ale przecież nie mieszając go do tego można by spokojnie dalej uprawiać swoją krecią robotę :] Trochę to wyszło niespójne, nie sądzisz ?

                  No i samym tropicielom idzie jakby za łatwo momentami : za łatwo dostają się do środka kopuł ustawionych pośród pola kukurydzy, za łatwo Mulder w albumie rodzinnym znajduje zdjęcia Kurzweila, który rzeczywiscie był przyjacielem jego ojca i bywał u nich w domu, a wreszcie, w finałowej scenie, jakoś za łatwo Mulderowi i Scully udaje się uciec z tego trzęsącej się w posadach tajnej bazy obcych na Antarktydzie, Scully jest po wielogodzinnej hibernacji, dopiero co obudzona, a pnie się do góry całkiem zręcznie :] Ale, może nie ma potrzeby szukać takich rzeczy ? Może na tym polega cała zabawa ? :]

                  Jest Palacz, jest Skinner, są Wolni Strzelcy - wszyscy są :"]

                  Mulder uciekający ze szpitala w pożyczonych, przykrótkich portkach jednego ze Strzelców, atakujący rój pszczół, ucieczka przez pole kukurydzy przed dwoma helikopterami.

                  Pszczoła się przydaje ;] W ostatniej chwili jej ugryzienie zapobiega pocałunkowi Muldera i Scully, który byłby złamaniem reguły podstawowej "Z Archiwum..." : oni są sobie bliscy, ale nie mogą być z tzw. związku ani nie mogą zostać kochankami. Na co wtedy czekałaby widownia, modląc się by nigdy nie nastąpiło ? ;]

                  Niezła jest sekwencja na Antarktydzie, ta baza-laboratorium kosmitów - imponujące, no i start latająćego spodka wynurzającego się spod pękającej pokrywy lodowej - też robi wrażenie. Mulder to widzi, Scully nie. I o to chodzi ! :] Druga zasada : Scully nigdy nie może bezpośrednio przekonac się, ze kosmici istnieją ! Musi pozostać stroną racjonalną i naukową, bazujacą w swoim postrzeganiu świata na dowodach, a także sceptyczną i polemiczną wobec Muldera :]

                  No i finałowe ujęcie : Obcy przenieśli swoją hodowlę [w środku laboratorium są zainfekowani ludzie, którzy mają im służyć jako inkubatory] na pustynię do Tunezji : jest pole kukurydzy i stoją białe kopuły 'stacji badawczych". Tutaj Mulder i Scully już nie dotrą ? :]

                  Serial jest bezkonkurencyjny, ale myślę, że i ten film ma swoje zalety. Jestem na Tak ! :]

                  dzięki, Mała Ciekawostko, za wprowadzenie ! :]
                  • grek.grek Re: "Z Archiwum X. Pokonać Przyszłość" wrażenia : 17.04.18, 09:59
                    PS : swoją drogą, wątek kolonizacji Ziemi przez kosmitów może brzmi jak science fiction, ale... kto ich tam wie ;]

                    tajemnice pochodzenia człowieka, budowli powstałych na Ziemi przed tysiącami lat, znaków i rysunków pozostawionych przez poprzednie generacje, no i rachunek prawdopodobieństwa sugerują, że więcej nie wiemy niż wiemy na pewno, nieprawdaż ? :]
                    • mala_ciekawostka Re: "Z Archiwum X. Pokonać Przyszłość" wrażenia : 17.04.18, 17:49
                      Masz rację, nie wiadomo do końca, jak to było/jest z życiem ziemskim i pozaziemskim;) Różnie mogło być:)
                      • grek.grek Re: "Z Archiwum X. Pokonać Przyszłość" wr 18.04.18, 09:38
                        prawda :]

                        nie mozemy niczego stwierdzić, nic nie jest na pewno, zatem wszelkie spekulacje sa dozwolone i... jakże interesujące ! :]
                        • mala_ciekawostka Re: "Z Archiwum X. Pokonać Przyszłość" wr 18.04.18, 17:15
                          Dokładnie tak:)
                          • grek.grek Re: "Z Archiwum X. Pokonać Przyszłość" wr 19.04.18, 09:43
                            :]
                  • mala_ciekawostka Re: "Z Archiwum X. Pokonać Przyszłość" wrażenia : 17.04.18, 17:36
                    Cieszę się, że film przypadł Ci do gustu:) Można niewątpliwie poczuć atmosferę serialu, to jest najważniejsze:)!

                    To prawda, było sporo niespójności, też do końca nie wiem o co chodziło z tym wybuchem;)

                    No raczej agenci do tej Tunezji nie dotarli, tak mi się wydaje;)
                    • grek.grek Re: "Z Archiwum X. Pokonać Przyszłość" wr 18.04.18, 09:36
                      dzięki, Mała Ciekawostko :]

                      o yes, świetnie mi się oglądało, film zrobiony "przy okazji" serialu, jako dodatek, "gift" :] - bardzo dobry pomysł i cała reszta też :]

                      otóż właśnie :]

                      na to wygląda, chociaż... kiedy naczelny kosmita dowiaduje się z depeszy tajnej jaką pokazuje mu Palacz, że "wznowiono pracę Archiwum X" doznaje nieprzyjemnego wrażenia i upuszcza kartkę z niesmakiem na twarzy ;]


                      • mala_ciekawostka Re: "Z Archiwum X. Pokonać Przyszłość" wr 18.04.18, 17:14
                        No właśnie, film nie "namieszał" też w dalszych sezonach - niby można go potraktować trochę jako część serialu, ale jednak nie "do końca":)

                        A tak, chyba coś takiego z tą kartką było - jednak nie pamiętam go aż tak szczegółowo, jak mi się wydawało;)
                        • grek.grek Re: "Z Archiwum X. Pokonać Przyszłość" wr 19.04.18, 09:42
                          celne uwagi, Mała Ciekawostko :]

                          yes, wątek spisku rządu i kosmitów celem wyeliminowania albo ograniczenia populacji ludzkiej na Ziemi, pojawia sie nawet w tych ostatnich sezonach, prawda ?

                          pan kosmita z wrażenia aż upuszcza tę kartkę ;] tak na niego traumatyzująca wpłynęła informacja o reaktywacji Archiwum X ;] uciekli z całym projektem na pustynię tunezyjską, a tutaj zjawia się wiadomość sugerująca, że i tak zostaną znalezieni ;]

                          swoją drogą, ciekawe, że komisja, przed którą zeznaje Scully, wydała tak pozytywną opinię, mimo że opowieśc agentki zawierała tyle niesamowitości i sugerowała istnienie UFO :]
                          • mala_ciekawostka Re: "Z Archiwum X. Pokonać Przyszłość" wr 19.04.18, 16:55
                            Dzięki:)

                            Masz rację, taki spisek pojawia się w obu najnowszych sezonach:)

                            Biedny kosmita, taki szok;))

                            Wszystko wskazuje na to, że komisja jej uwierzyła;)
                            • grek.grek Re: "Z Archiwum X. Pokonać Przyszłość" wr 20.04.18, 09:46
                              cała przyjemność po mojej stronie, Mała Ciekawostko ! :]

                              w sumie, wiesz, jest to wątek bardzo interesujący. Od czasu tzw. incydentu w Roswell, wiele osób podejrzewa, że amerykański rząd ukrywa fakt bliskiego spotkania trzeciego stopnia, są też relacje dawnych astronautów, że w przestrzeni kosmicznej spotykali latające spodki, są relacje ludzi twierdzących, ze zostali porwani przez obcych [taki wątek w "Z Archiwum X" dotyczy Scully, prawda ?] - jedni w to nie wierzą, inni wprost przeciwnie, ale wszyscy są zainteresowani tematyką :]

                              haha ;] no tak, mina mu nieco zrzedła.

                              otóż to ! chociaż początkowo Scully informuje Muldera, że- jak rozumiem ? - została zesłana na placówkę do Salt Lake City, więc to późniejsze zawiadomienie o reaktywacji Archiwum X było dość zaskakujące :] Ale za to jaki efekt ! :]
                              • mala_ciekawostka Re: "Z Archiwum X. Pokonać Przyszłość" wr 20.04.18, 17:07
                                :)

                                Ciekawe czy kiedykolwiek dowiemy się, jak z tym Roswell było...
                                Tak, Scully została porwana (ten wątek w scenariuszu nie był pierwotnie w ogóle planowany, wymusiły go okoliczności - ciąża G. Anderson) i później był to jeden z najważniejszych motywów serialu.

                                Najważniejsze, że wszystko ostatecznie dobrze się dla obojga agentów skończyło:)
                                • grek.grek Re: "Z Archiwum X. Pokonać Przyszłość" wr 21.04.18, 09:56
                                  o, to trudne pytanie, Mała Ciekawostko :]

                                  mam wrażenie, że zawsze jakaś część ludzi [obywateli :)] nie uwierzy w zapewnienia rządu, że opowieści o kosmicie, to bajki i teorie spiskowe.

                                  a jesli naprawdę doszło do jakichś rzeczy epokowych i nadzwyczajnych - raczej nie zostanie to podane do opinii publicznej, wg mnie :]

                                  zatem : pat ! >:]

                                  dzięki ! tak, właśnie tak to zapamiętałem.

                                  o, to jest właściwa ocena sytuacji ! :]
                                  • mala_ciekawostka Re: "Z Archiwum X. Pokonać Przyszłość" wr 21.04.18, 11:28
                                    Dzięki:)

                                    Dokładnie - zawsze będą "niedowiarki" wśród obywateli. Poza tym rzeczywiście takie ewentualne wydarzenia nie będą ogłoszone oficjalnie, tak mi się też wydaje, choć kto wie, możemy się mylić;)
                                    • grek.grek Re: "Z Archiwum X. Pokonać Przyszłość" wr 21.04.18, 12:53
                                      :]

                                      yes, otóż właśnie.

                                      ale... wiesz, gdyby wszystko na tym świecie było jasne i czytelne, podane od A do Z, to o ileż byłby on mniej interesujący, prawda ? :]]
                                      • mala_ciekawostka Re: "Z Archiwum X. Pokonać Przyszłość" wr 21.04.18, 17:44
                                        Prawda:)!
                                        • grek.grek Re: "Z Archiwum X. Pokonać Przyszłość" wr 21.04.18, 18:32
                                          :]
            • grek.grek Re: dziś 22:05 Stopklatka "Z Archiwum X. Poko 16.04.18, 17:41
              PS : kiedy Morfeusz mnie 'zgasi" ;] i przegapię jakiś film [choćby to była sytuacja jednostkowa i nader rzadka] pierwsza moja reakcja brzmi : aaa, cóż za fatalność !

              ale zaraz później : chwileczkę, przecież to dlatego, ze nie spałem od 60 godzin, a nie spałem, bo oglądałem filmy, a oglądałem filmy, bo... kocham kino !

              I czuję się rozgrzeszony ;]

              Ty też tak masz ? :]

              ... Czcigodni ? :]
              • mala_ciekawostka Re: dziś 22:05 Stopklatka "Z Archiwum X. Poko 16.04.18, 18:41
                Oj, muszę przyznać, że ja tak nie mam - za bardzo lubię spać regularnie i bez zakłóceń, nawet jeśli tym zakłóceniem miałby być wybitny film;) Nic na to nie poradzę, to silniejsze ode mnie;))
                • grek.grek Re: dziś 22:05 Stopklatka "Z Archiwum X. Poko 17.04.18, 09:34
                  :]

                  bardzo zdrowe podejście do rzeczy, Mała Ciekawostko ! :]
                  • mala_ciekawostka Re: dziś 22:05 Stopklatka "Z Archiwum X. Poko 17.04.18, 17:12
                    :))
                    • grek.grek Re: dziś 22:05 Stopklatka "Z Archiwum X. Poko 18.04.18, 09:33
                      :]
    • grek.grek 19:40 Historia "Generał Nil" 15.04.18, 10:12
      konkurencyjnie :}

      z pewnością można polecić, bo to dobrze zrobiony film : generał jest honorowy i w dwóch czy trzech scenach balansuje na krawędzi lekkiego patosu, ale poza tym jest też człowiekiem myślącym trzeźwo, nakłaniającym buntowników przeciw radzieckiemu protektoratowi Polski do pracy i życia, zamiast wojowania o sprawę z gruntu przegraną.

      jak chodzi o samego siebie, to wierzy że zostawią go w spokoju, widząc że żyje normalnie, prowadzi zakład rzemieślniczy, dba o wnuczkę i dzieci, a także zręcznie omija prowokacje.

      nie docenia energii towarzyszy partyjnych, którzy stalinowskie czystki wykonują w sposób tak metodyczny i bewzględny, że koniecznie chcą usuwać "symbole", pozbywać się "bohaterów", jako znaków przeszłości szkodliwych i niebezpiecznych.

      proces jest farsą, więzienie doświadczeniem trudnym, nawet dla kogoś, kto był na zesłaniu, ale w istocie plan ten ma zmiękczyć Nila i być może skłonić go do wykorzystania tzw. ostatniej szansy, która to propozycja stanowi sedno działań aparatu represji.

      porządne kino, dalekie od tandentnej martyrologii, nieźle zagrane - warto !
    • grek.grek "Więzień nienawiści" via Nova Cinema [1] 15.04.18, 10:48
      pod rozmaitymi tytułami pojawia się ten film : oficjalnie "American History X", u nas "Więzień nienawiści", u Czechów : "Kult swastyki".

      A rzecz jest nie tyle o rasizmie i ideolgii faszystowskiej, ile o tym jaką cenę przychodzi w życiu płacić za popełnianie błędów. Jak karma ściga człowieka.

      Narratorem jest Danny Vinyard [Edward Furlong], młody skinhead, a przy okazji zdolny uczeń i bystry chłopak. Szkoda, ze wplątany w całą tę głupotę rasowych uprzedzeń i kultu "białej siły".
      Właśnie wchodzi w konflikt z czarnym chłopakiem ze szkoły. Zachowuje się prowokacyjnie, a potem jeszcze chodzi za nim, nie zwracając nawet uwagi na to, ze chłopak ma kolegów w gangu.

      Jego szkolny profesor, Bob Sweeney [Avery Brooks] , wie czy Danny się pasjonuje. Uważa, że to wina zapatrzenia chłopca w starszego brata Dereka, też byłego ucznia profesora, równie zdolnego i równie bystrego.

      Derek właśnie wychodzi z więzienia, a w szkole Danny pisze esej pochwalający rasistowską ideologię III Rzeszy. Sweeney odrzuca tę pracę : napisz coś lepszego, Danny, stać cię na to. Daje mu czas do następnego dnia. I to co widzimy na ekranie, to niejako tresć tego nowego eseju, który pisze Danny.

      Derek [Edward Norton] nie chciał, by go odwiedzano w więzieniu. Danny widzi go po raz pierwszy od 3 lat i nie poznaje brata : zapuścił włosy, inaczej mówi, inaczej się ubiera. Wszystko jest nie tak jak trzeba.

      Od tej pory akcja właściwa przeplata się z retrospekcjami, które pokazywane są w czarno-białych, naprawdę wspaniałych, zdjęciach [Kalifornia w czarno-białej tonacji wygląda tutaj rewelacyjnie, jak z piosenki "Wonderful Life"]

      Danny niejako opowiada historię rodzinną. Zanim poszedł do więzienia, Derek był skinheadem wysokiego formatu : z ogoloną głową, wytatuowaną na piersi czarną swastyką, a przede wszystkim jego wrogośc wobec czarnych nigdy nie uzewnętrzniała się w tępej przemocy.

      Wymowna jest scena meczu koszykówki : Derek proponuje czarnoskórym, że zagrają o to, kto będzie właścicielem boiska już na zawsze. I kiedy jeden z czarnoskórych uderza go łokciem w zęby i na dodatek prowokuje ironicznym uśmiechem - zamiast odpowiedzieć agresją, Derek zachowuje zimną krew i zdobywa decydująćego kosza. Wie co ważne, nie daje się ponieść emocjom.

      Jest to wpływ mentora Camerona Alexandre'a [Stacy Keach], który pełni rolę father figure dla Dereka, od momentu gdy zmarł jego ojciec.

      Był strażakiem, pojechał do pożaru w czarnej dzielnicy i czarni go zabili. Od tej pory Derek zaczął flirtować z ideologią rasistowską, tak to zostało zapamiętane. Zmienił się całkowicie.

      Nie zwracał uwagi na nic : kiedy po latach matka [Beverly D'Angelo] przyprowadza na obiad nowego mężczyznę, nawet sensownego i powaznego, Derek wdaje się z nim w kłótnię na tematy równouprawienia czarnych, facet zmyka chyłkiem; siostra Davina nie znosi go; druga siostra, mała wówczas, nie rozumie co się dzieje, ale wiadomo że jesli nic się nie zmieni, to i ona będzie dorastała w oparach tej nienawiści i w cieniu swastyki.

      Swastyka króluje na ścianach pokoju Danny'ego, zapatrzonego w brata, widzącego jak Derek potrafi werbować do skinehadowskich kółek chłopaków, którzy nie wiedzą, co mają ze sobą zrobić w życiu.

      Momentem kluczowym staje się pewna noc, podczas której Danny odkrywa, ze wokół domu kręcą się złodzieje i chcą ukraść auto Dereka. Zawiadamia brata, który akurat spędza noc ze swoją dziewczynę Stacy [Fairuza Balk].

      Derek wychodzi po cichu i nakrywa ich na gorącym uczynku. Strzałami z rewolweru : jednego zabija na miejscu, a drugiego rani. I tego drugiego dobija, w sposób niezwykle brutalny. Z całą premedytacją przekracza granice obrony miru własnego domu. Za to dostaje te 3 lata.

      A po wyjściu... no cóż - Danny zastanawia się, co się z nim stało ? Nie chce widywać dawnych kolegów, ma włosy !, jest jakiś dziwny, opiekuje się czule matką, która choruje [możliwe że ma gruźlicę w początkowym stadium], siostra lepiej go postrzega - co się dzieje ? Co się z nim stało ?

      Wieczorem Danny wychodzi na imprezę skinowską, gdzie są portrety fuhrera, symbole, muzyka odpowiedniej treści, piwo... A w swoim gabinecie Cameron Alexander znów sączy w ucho Danny'ego swoje poglądy, przy czym powiedzieć trzeba, ze nie są to teksty szownistyczne, one są ubrane w retorykę sugerujacą, że w Ameryce jest jakaś elita, której zależy na tym, zeby czarnym żyło się lepiej niż białym, nawet jeśli - wg ideologów neonazizmu - to biali wypracowują budżet i pracują w pocie czoła, a czarni nic, tylko kradną i dilują narkotykami. To oczywisty pretekst do podsycania rasowej nienawiści wśród białej młodzieży.

      cdn
      • grek.grek "Więzień nienawiści" via Nova Cinema [2] 15.04.18, 11:21
        Derek przerywa im rozmowę, prosi Danny'ego by wyszedł, a potem rozkazuje Alexandrowi odczepić się od brata. Kiedy ten nie chce słuchac, Derek dośc poważnie go nokautuje.

        Próbuje zabrać z koncertu Stacy, ale nie zamierza odejśc, i to ona pierwsza wykrzykuje "Zabić go !". Dawni przyjaciele i znajomi celują teraz do Dereka z pistoletu i chcą go zlinczować. Udaje mu się wyrwać broń i opędzając się nią ujśc z życiem, przy okazji zabierają młodszego brata.

        Nocą, w ustronnym miejscu, Derek opowiada skołowanemu Danny'emu, co się stało w więzieniu, co go tam zmieniło.

        Derek został umieszczny w celi sąsiadującej z czarnymi. Bał się trochę, zwłaszcza że dotarło tam już, za co Derek siedzi. Spodziewał się zemsty.

        Dlatego może przystał do więziennych białych nazistów. Łysych, z tatuażami "white power" i innymi głupotami. Liczył na ochronę z ich strony, ale to co odkrył zupełnie go zniesmaczyło. Nagle widzi jak biali skini, rzekomo "nienawidzący czarnych", robią z nimi interesy narkotykowe. W biały dzień. Jak to tak ?

        Derek, co by o nim nie mówić, był idealistą. Jego ideologia i wrogośc wobec czarnych były prawdziwe i z serca płynące. A tutaj takie numery : biali naziści robią biznesy z czarnymi braćmi...

        Jednoczesnie Derek pracuje w pralni, gdzie jego partnerem jest czarny chłopak - tak zabawny, mądry i otwarty, ze Derek programowo ignoruje go z powodu jego koloru skóry, ale w głębi ducha zaczyna go wręcz lubić.

        Po odkryciu czym zajmują się nowi koledzy - Derek odwraca się od nich. A ci mszczą sie okrutnie : napadają go całą bandą pod prysznicem, gwałcą i biją do nieprzytomności.

        Wtedy z Dereka uchodzi całe powietrze. A jednocześnie zbliża się do tego mądrego czarnego kolegi. Rasizm umiera w nim, a symbolem tego są coraz dłuższe wlosy.

        Derek spodziewa się, że teraz, gdy nie chronią go już biali koledzy, czarni wezmą go na cel i zabiją. Żyje z tym przekonaniem, ale... nic takiego nie ma miejsca. Nawet włos z głowy mu nie spada.

        Przy okazji, odwiedza go w więzieniu Sweeney, Derek prosi go o pomoc. Sweeney nie odmawia, ale jednocześnie sugeruje, że im bardziej Derek odpokutuje za to, co zrobił, tym lepiej dla niego i całej rodziny. Derek przysięga, że jego jedynym celem życiowym jest teraz zadośćuczynić właśnei im : matce i rodzeństwu, bo w istocie to oni stali się ofiarami jego postępowania.

        I dotrzymuje słowa. Jest innym człowiekiem.

        Po tej opowieści Danny zmienia się również. Razem z bratem zdejmuje ze ścian te flagi ze swastykami i zdjęcia faszystowskich dygnitarzy.

        Następnego dnia obaj razem wychodzą z domu : Danny do szkoły, a Derek do kuratora. Zachodzą do baru na śniadanie i tam policja zagaduje Dereka na temat pobicia Camerona Alexandre'a. Derek wymawia się, ale policjant chce by pomógł mu wejśc w to środowisko i przesłuchać kilka osób.

        Derek nie odmawia, choć tłumaczy "Ja już w tym nie jestem, rozumie pan, nie chcę mieć z nimi nic wspólnego", ale najpierw chce odprowadzić brata do szkoły. Danny ma w reku napisany esej dla Sweeneya.

        Rozstają się w najlepszej komitywie.

        Danny odwiedza łazienkę, a tam zachodzi go ten czarny chłopak, z którym się zwaśnił : i zabija go strzałami z pistoletu.

        Derek przybiega do szkoły, zawiadomiony o wszystkim, znajduje Danny'ego martwego, w kałuży krwi, a my dowiadujemy się, ze Danny opowiadał tę historię zza grobu.

        I dostajemy jeszcze jedną wskazówkę : to nie śmierć ojca z ręki czarnoskórego ożywiła w Dannym pociąg do nienawiści rasowej. TO się stało wcześniej. Danny wspomina rozmowę przy stole, podczas obiadu rodzinnego.

        Derek mówi, że pisze esej do szkoły, ma tam teraz fajnego, bystrego profesora [chodziło o Sweeneya] i on podsuwa im ksiażki o czarnoskórych. I wtedy miły i żartobliwy pan tata nagle zmienia ton i zaczyna sprzedawać tę gadkę o spisku elit na rzecz pognębienia białych kosztem wzrostu pozycji czarnych [czyli, "dilerów, morderców, nierobów itd."]. To się zaczeło w domu. W rodzinnym domu. To nie przyszło z zewnątrz.

        A puentą jest obrazek Dereka rozpaczająćego nad martwym ciałem brata. Nie obwinia czarnego zabójcy, lecz siebie, własne życie, własną słabośc, którą uprawiał nie zważając na to, ze zatruwa ona życie wszystkich dookoła. I prowadzi do nieuchronnej tragedii.

        Finałem jest fantasmagoryczne kolorystycznie ujęcie oceanu i cytat o "miłosci zwalczającej nienawiśc" [możliwe,ze z M. L Kinga ?], którym pośmiertnie Danny kończy swój esej-opowieśc.

        świetny film.

        Edward Norton był nominowany do Oscara, pojawia się tutaj w trzech róznych odsłonach, za każdym razem gra na innych rejestrach - jest naprawdę znakomity.

        zdjęcia wspaniałe autorstwa Tony'ego Kaye'a, który jednocześnie jest reżyserem i bezbłędnie rozgrywa poszczegolne sekwencje tej historii.

        I nastrojowa muzyka Anne Dudley.

        A przede wszystkim : przesłanie - życie jest za krótkie, by nienawidzić innych, nasączać się tą trucizną, bo ona nie zabija tamtych, lecz nas samych.

        Ten film przydałby się w polskiej telewizji, bo ostatnimi czasy wzrasta liczba zachowań będących odzewem na nieodpowiedzialną propagandę piętnującą może nie tyle czarnoskórych, co mniejszości narodowe, Arabów czy Ukraińców.

        czarni mają w Polsce dobrą prasę, młodzież nasiąka czarną muzyką, idolami są czarni sportowcy, aktorzy - dzięki temu trudniej nienawidzić całej populacji.

        Ale Arabowie ? tutaj już sytuacja jest zupełnie inna i dlatego niebezpieczna, a argumenty szczujące przeciw tym ludziom - coraz głupsze i bardziej szkodliwe, że o cynizmie nie wspomnę.
        • grek.grek Re: "Więzień nienawiści" via Nova Cinema [2] 15.04.18, 11:23
          trailer :

          www.youtube.com/watch?v=JsPW6Fj3BUl
    • grek.grek "Szwadron" via Stopklatka 15.04.18, 12:14
      Niedocenione kino w reżyserii... Juliusza Machulskiego. Kto by pomyślał ?

      wg mnie, na podstawowym poziomie inspirowane "Plutonem" Olivera Stone'a, a zasadniczo stanowiące komentarz nie tylko do polskiej historii roku 1863, ale i 1981-89.

      Niczym w "PLutonie" - bohaterem "Szwadronu" jest młody ochotnik wojenny, chłopak z dobrej rodziny, który z szeroko otwartymi oczami styka się z prawdą o wojnie. Sądził, że to będzie rzecz znacznie lżejsza, a na miejscu przekonuje się jaki to koszmar. Tym bohaterem jest baron w randze porucznika Jeremin [gra go Radosław Pazura].

      I tak jak w "Plutonie" staje pomiędzy dwoma sprzecznymi modelami postaw, które uosabiają dwaj oficerowie.

      W "Szwadronie" są to : rotmistrz Dobrowolski [fenomenalna rola Janusza Gajosa ! - bezwzględny i okrutny oraz porucznik Żuryn [Siergiej Szakurow] - żaden pacyfista, ale rozumny i nie przekraczający granic rozsądku w stosowaniu przemocy. Kiedy Jeremin pyta go o sens tej wojny, Żuryn odpowiada : "Oni mają swoje racje, a my swoje - trzeba to powstanie stłumić, ale racjonalnymi środkami".

      Już w jednej z pierwszych scen widzimy jak Dobrowolski skazuje na powieszenie złapanego przez dragonów chłopca, pomocnika szewca, którego oskarża o sprzyjanie powstańcom polskim. Żuryn próbuje protestowac, ale Dobrowolski robi swoje.

      Co ciekawe, Dobrowolski i Jeremin mają polskie korzenie, a Dobrowolski wprost jest Polakiem. Czy jest więc zdrajcą narodowych ideałów ? On sam mówi, że jest przede wszystkim "lojalny wobec cara", jemu przysięgał wierność i tego się trzyma. A powstańcy ? Cóż, wg Dobrowolskiego, byli niecierpliwi, gdyby zaczekali, gdyby się powściągneli - może niebawem Polska byłaby wolna, a przynajmniej bardziej autonomiczna [odniesienia do strajków i Solidarności z 81 roku - ewidentne, wg mnie].

      To właśnie Dobrowolski każe palić wsie, pozwala swoim dragonom plądrować, nakazuje pacyfikacje i egzekucje, sądząc ze w ten sposób sterroryzowana ludność przestanie pomagać powstańcom. Jeremin przygląda się temu z boku i rodzi się w nim bunt. A podczas walk widzi bohaterstwo polskich powstańców i do tego buntu przyłącza sie podziw dla nich.

      Oraz miłość. Pewnego dnia widzi przez okno zajazdu, w którym się zatrzymał, piękną dziewczynę. Od tej pory nie mozę o niej zapomnieć. Jest ona najpewniej Polką, co dodatkowo wzmacnia rozterki młodego barona. Spotykają się raz na drodze, on ma na sobie cywilne ubranie, ona pyta go czy aby nie trzeba mu pomóc. Podobają sie sobie nawzajem.

      Jeremin nie jest tchórzem, nie dekuje się, prowadzi konne szarże i jak trzeba zabija. Akceptuje prawa wojny, ale nie przestaje myśleć i mieć pytania na temat jej słuszności i metod działania.

      Jest obiektywny. "Nie sądzi pan, ze to powstanie nie miało sensu ? Przecież politycznie i tak po ludzku jest ono katastrofą ?", pyta w rozmowie pojmanego przez dragonów pułkownika Markowskiego, legendy wśród powstańców. A ten odpowiada mu : "A pan by zrobił inaczej, widząc te prześladowania, przemoc, gwałty ? To kwestia godności".

      Incognito [ponosi go koń, rozdziera sobie mundur, w oczekiwaniu na nowy dostaje od karczmarza cywilne ubranie i siedzi czekajać na swojego wachmistrza] słucha dyskusji Polaków na temat walki jaką podjęli : stary eks-żołnierz napoleoński Błażej [Franciszek Pieczka] peroruje, ze tak było trzeba, podtrzymuje to Franek, powstaniec z rozbitego oddziału, teraz ukrywający się przed carskimi wojskami, ale inne zdanie ma polski żandarm, który chce aresztować Franka. Ten się probuje obronić, a na pomoc żandarmowi przychodzi miejscowy rządca Petersilge [Aleksander Bednarz] i prości ludzie od razu na Franka się rzucają i go obezwładniają.

      "Polacy dawno już byliby wolni, gdyby nie kłócili się miedzy sobą", mówi nieco późniejn Żuryn i ta scena świetnie to ilustruje, choć wolnośc nie zależała od jedności, lecz od politycznych układów, w których Polska była tylko pionkiem na planszy rozgrywek silniejszych graczy.

      Wtedy właśnie w ręce Rosjan wpada Markowski [Jan Machalica], pułkownik. Dobrowolski tytułuje go per "pan pułkownik", ale drwi sobie z faktu, ze Markowski ukrywa się w przebraniu żebraka. Oczywiscie, pułkownik nawet w tym żebraczym odzieniu prezentuje oficerską dumę, modli sie i przesłuchiwany odpowiada z pełną godnością. Jeremiew przygląda mu się z boku i widać, że to on mu imponuje, a nie hałaśliwy i cyniczny Dobrowolski [Gajos jest tutaj kapitalny !].

      Markowski ma być odwieziony do Radomia, gdzie powstaje obóz dla jeńców złapanych podczas powstania. Próbuje jednak ucieczki, ale Dobrowolski dosięga go kulą w pistoletu i cięzko rani.

      W tym samym momencie rządca Petersilge uniżenie zaprasza oficerów do siebie, na kolację. Jest on ziemianem, ma ładny dworek i urodziwą córkę Emilię [Katarzyna Łochowska]. Jeremin odkrywa, ze Emilia jest tą dziewczyną, w której się zakochał. A kiedy ona widzi go w mundurze momentalnie staje się dla niego chłodna i niedostępna. Jest patriotką gorącą, sprzyja powstańcom, może nawet im pomaga.

      Przy kolacji jest niemiła, drwiąca i ironiczna wobec gości. Jej ojciec truchleje ze strachu, ze za chwilę dragoni stracą cierpliwosć, porzucą dobre maniery i zrobi się awantura. Ostatecznie tylko Dobrowolski nie wytrzymuje na moment i krzyczy : "Proszę nas tak nie traktować, bo to urąga dobremu wychowaniu !", ale reszta podchodzi do Emilii raczej z pobłażliwością, choć polscy oficerowi carscy są trochę skonfundowani jej zarzutami o wspomaganie obcej siły, która gnębi ich rodaków. Są żołnierzami, byli w armii zanim się powstanie zaczęło, nie rozumieją jej zarzutów.

      Jeremin nie próbuje zbliżyć się do Emilii, jakby akceptując, że jego musi ponieśc konsekwencje swojego zaangażowania po tej stronie konfliktu.

      Markowski leży na noszach w jakimś innym pomieszczeniu. Odwiedza go Dobrowolski i sprytnie proponuje, że go puści, ale w zamian za zakapowanie choć jednego z uczestników tajnego polskiego Rządu Narodowego. Mówi, że zwolni Markowskiego, a tego zakapowanego wcześniej ostrzeże, tak by mu włos z głowy nie spadł. Markowski nie daja się na te zagrywki nabrać, wieć Dobrowolski obiecuje mu, ze w obozie w Radomiu dadzą mu wycisk.

      Nie dojdzie jednak do tego, bo ktoś z domowników - Jeremin czuje ze to Emilia - wyposaża Markowskiego w igłę, którą ten wbija sobie w pierś i w efekcie popełnia samobójstwo. DObrowolski jest wściekły.

      Przed śmiercią Markowskiego odwiedza młody ksiadz [Artur Barciś]. Pułkownik chce się wyspowiadać, ale umiera zanim zdązy zacząc, ksiądz błaga go, by zdązył sie "pojednać z Bogiem", zaklina go : "Mów, no mów...", rozpłakuje się i błogosławi go. Bardzo dobra scena.

      W ostatniej scenie dragoni łapią dezertera. Jeremin, chcąc nie chcąc, musi zarządzić egzekucję. Karą jest tysiac "kijów", a przypomina to "ścieżkę zdrowia" stosowaną w czasach słusznie minionych metodę milicyjnego prześladowania więźniów.

      Kiedy skazaniec nie ma już siły utrzymać sie na nogach i traci przytomnośc, lekarz [Wiktor Proskurin] powiada, że "jeszcze żyje", więc "można kontynuować". Jeremin jest wstrząsniety, bo gościa kładą na wozie i w tej formie kara jest nadal wymierzana.

      Na boku Jeremin pyta doktora : a gdzie szacunek dla człowieka, godności, choćby ludzkich zwłok ? przecież on już nie żyje ! na co doktor - człowiek rozumny i inteligentny - odpowiada : "Poruczniku, jak powstałyby piramidy, gdyby ludzie mieli szacunek dla godności innych ?" i wygłasza monolog, którego istotę stanowi myśl, ze wszystko jest zasadą ludzkiej wolności. Także szacunek dla ludzkich zwłok i godności. KOńczy : "... ale... zamknąc to tutaj, i do domu, do domu...".

      "Wracałem do domu jako zwycięzca, lecz nigdy nie czułem się tak bardzo pokonany", konstatuje Jeremin.

      Puentą jest obrazek : padający deszcz, w tle las, wiejską drogą jedzie oddział dragonów,a na wozie stoją dwie trumny : polskiego pułkownika i rosyjskiego dezetera zabitego przez własnych towarzyszy. Wymowna scena.

      cdn


      • grek.grek Re: "Szwadron" via Stopklatka 15.04.18, 12:27
        Kostium epoki, mundury dragonów, rzeczywistośc wiejska, szarże konne - realizacja pieczołowita i należyta.

        fenomenalna rola Gajosa, który po rosyjsku mówi tak, że chciałoby się tego słuchać godzinami. A kiedy zaczyna kląć, to nawet z tydzień by można ;] cóż to za aktor !!!

        doskonały epizod ma Jerzy Nowak, grający żydowskiego szewca Lejbę, wypytywanego przez oficerów rosyjskich o powiązania z powstańcami swojego młodocianego pomocnika [cudowny aktorski występ Wojciecha Klaty].

        oczywiście, Franciszek Pieczka wspaniale gra swoją małą rolę Błażeja, dawnego napoleońskiego żołnierza, który umiera podczas wertowania zawartości swojego kufra w domu, trzyma w nim pamiątki : mundur i czapkę wojskową. Całe życie wierzył, że doczeka wolnej Polski, wolnej od radzieckiego okupanta.

        sposób w jaki aktorzy mówią językiem XIX wieku jest rzeczą wspaniałą, zupełnie nie do odtworzenia już chyba we współczesnym polskim kinie.

        dobra jest obsada rosyjska, większosć dialogów jest zresztą opatrzona napisami, ponieważ odbywa się w ich właśnie języku. Tutaj na wysokości zadania stają też aktorzy polscy, którzy rosyjskim władają biegle i z dobrym akcentem.

        trudno nie wyróznić muzyki Krzesimira Dębskiego, partytura oparta jest na skrzypcach, tonacja refleksyjna głównie, ale sceny bitewne oczywiście potraktowane są we właściwy ich naturze sposób.

        cóż, bardzo dobre kino, przyglądające się polskiej historii w sposób nietuzinkowy i atrakcyjny.

        jest w jutubie :

        www.youtube.com/watch?v=ZwnJn3f5fhI
    • grek.grek 19:15 Kultura "Za ścianą" 15.04.18, 16:27
      kameralne, pięknie zagrane kino.

      mieszkają przez ścianę : on - naukowiec zajęty karierą na uczelni, ona - skromna i raczej bez aspiracji; spotkanie zawsze daje nadzieję na zmianę, przełamanie, odnalezienie się wzajemne, ale w tym przypadku raczej nie jest to możliwe.

      wybitni Maja Komorowska i Zbigniew Zapasiewicz, reżyseria Krzysztofa Zanussiego.

      świetne !
    • grek.grek 20:05 TVP2 "Creed. Narodziny legendy" 15.04.18, 16:33
      Rocky is back !

      jako trener syna swojego zmarłego rywala i przyjaciela Apolla Creeda.

      chłopak nie wychodzi z biedy, ma inne perspektywy zyciowe, ale lubi boks i chciałby w nim spróbować szczęścia. I przy tym pozostać sobą, a nie "synem dawnego mistrza". Wiadomo od razu, że istotą całej historii będzie zdobywanie własnej pozycji przez młodego boksera równolegle z dorastaniem do przyjęcia schedy po wyczynach ojca, bo nie da się uciec od jego chlubnych wyczynów ringowych.

      Balboa jest na drugim planie, ale rzecz jasna jego postać, trenera i mentora, pozostaje kluczowa.

      w głównej roli jest Michael B. Jordan, ale Stallone za drugi plan dostał aż nominację oscarową. Rezyserem jest zdolny Ryan Coogler, ale - z tego co pamiętam - film próbuje raczej nawiązywać do "Rockych", nie tworzy nowej jakości, a choreografia walk bywa dyskusyjnie realistyczna ;]
    • grek.grek Czcigodni ! 15.04.18, 16:36
      Barbasiu ! Wszyscy Wielcy Chwilowo Nieobecni ! pamiętajcie o nas, wracajcie szybko, piszcie gęsto ! :]

      niech Wam wiosna służy !

      www.youtube.com/watch?v=bnHPvZtyJ_Q
      • never_never Re: Czcigodni ! 15.04.18, 22:23
        przyłączam się nieustająco, a jednocześnie dołączam oklaski dla Greka za niezłomność :)
        • grek.grek Re: Czcigodni ! 16.04.18, 10:04
          :]

          to naprawdę drobiazg.

          oby wrócili, wróciły ! :]
    • grek.grek 20:00 Stopklatka "W imię..." 16.04.18, 10:25
      mieliśmy ciekawą dyskusję po premierze :]

      wątek potencjalnie oburzający : ksiądz prowadzący ośrodek dla trudnej młodzieży popada w odwzajemnione uczucie do jednego z młodzieńców pozostających pod jego opieką.

      rzecz w tym, że pani reżyserka Szumowska nie traktuje tego jako pretekstu do pokazania scen prowokujących, nie chce nikogo obrazić.

      zamiast tego pokazuje ludzkie życie, a same narodziny i dojrzewanie miłości wzajemnej ubiera w kostium delikatności, drobnych znaczących gestów, a samego księdza maluje na człowieka dobrego, mądrego, lecz człowieka własnie, a nie pomnik.

      może się więc zakochać i jednocześnie mozę mieć wątpliwości, dylematy, czy to zgodne z powołaniem, co na to Bóg i jak z tym dalej postępować.

      stanowczo : warto obejrzeć ! :]
      • grek.grek Re: 20:00 Stopklatka "W imię..." 16.04.18, 10:35
        PS : przepraszam, że tylko z własnego punktu widzenia zapowiedziałem.

        Siostra miała przeciwne zdanie do mojego, wg niej : scenariusz nie jest zbyt spójny, brak tutaj głębi, a relacja kochanków - przez gros czasu - dość statyczna, nieprzekonująca, przeciętna gra na drugim planie.

        plusy : aktorstwo Andrzeja Chyry, scena miłosna, ładne zdjęcia i widoki [zastępujące momentami fabułę właściwą].

        Siostra zazwyczaj ma rację , ja się zawsze o tym przekonuję, czasami po 3, 4 czy 5 seansie :], więc Jej uwagi są tutaj kluczowe :]

        ale... może coś ocaleje z tej mojej wizji "W imię..." jako kina, mimo wszystko, posiadającego ciekawą energię i styl ? :]
        • zielony.promien Re: 20:00 Stopklatka "W imię..." 17.04.18, 16:11
          Dzięki, Greku :)
          • grek.grek Re: 20:00 Stopklatka "W imię..." 18.04.18, 09:32
            to dla mnie przyjemność, Siostro :]
    • grek.grek 20:35 TVP1 "Krawiec" [teatr] 16.04.18, 10:44
      pamiętam, ze był kiedyś na Kulturze i zrobił na mnie dobre wrażenie ! :]

      jest to dramat Sławomira Mrożka, akcja rozgrywa się na dworze królewskim, tutaj odpowiednio uwspółcześnionym za pomocą strojów bohaterów.

      tytułowy Krawiec robi stroje dla Jego Ekscelencji i dworzan, ale nie ma w nim za grosz lojalności dla władcy. Kiedy Ekscelencja zostaje obalony przez barbarzyńską hordę pod wodzą Onucego, Krawiec poleca jemu swoje usługi, a Onucy - przy całej swojej niegramotności - dostrzega, że królewski majestat nie moze się obyć bez właściwej otoczki, czyli stroju, od niego zależy, czy ludzie uznają go za prawowitego władcę, a i czy on go w sobie rozpozna, choćby nawet przemiana miała skonsternować jego towarzyszy.

      świetne to jest od początku do końca, wybitnie zagrane [Andrzej Seweryn - wspaniała rola !, pp. Frycz czy Globisz - równie znakomici].

      dochodzi jeszcze wątek obsesji Krawca, którą jest poszukiwanie możności stworzenia czegoś, co stanie sie jego opus magnum, strojem jakiego nikt nigdy nie wykonał. Udaje mu się to zrobić w okolicznościach absolutnie zatrważających, korzystając z pozycji na dworze nowego władcy.

      na moje oko, nietrudno dostrzec w tej interpretacji, a i w samym oryginale, odniesienia do polityki - dzisiaj takimi "krawcami" są specjaliści od marketingu politycznego kreujący wizerunku swoich pracodawców, wystawiających się na licytację społeczeństwu głosującemu w wyborach.

      świetne !
    • grek.grek 20:00 TVN7 "Incydent" 16.04.18, 10:51
      dobre kino !

      małzeństwo wojażuje po pustynnych amerykańskich drogach, gdzieś w Dakota czy Omaha ;]. Psuje im się samochód. Zona zabiera się do przypadkowej ciężarówki, której kierowca służy podwózką do telefonu w niedalekim motelu, aby stamtąd mogła wezwać pogotowie drogowe.

      pan mąż naprawia jednak usterkę sam i jedzie do tego motelu, ale żony tam nie zastaje. Okazuje się, ze w ogóle nikt jej tutaj nie widział. Wzywa więc policję, znadują tego kierowcę i on też wypiera się wszystkiego.

      nieźle skołowany jegomośc nie poddaje sie jednak i zaczyna na własną rękę poszukiwania.

      trochę podobna intencja do "Frantic", ale rzecz jasna tutaj nie ma atmosfery hoteli, ulic i spelunek Paryża, piosenki Grace Jones czy spadajacych z dachu butów ;] Jest mniej barwnie, ale sama intryga całkiem niezła, choć amerykańskie kino chyba za bardzo lubi przewiodywalne rozwiązania.

      u Polańskiego do końca nie wiemy, co się stanie i czy pan doktor odnajdzie żonę. Tutaj... no cóż :]
    • grek.grek zmarł Vittorio Taviani 16.04.18, 17:06
      kolejna okazja do sięgnięcia po kino nieco dawniejsze, może ktoś w TVP wpadnie na to ?

      kultura.onet.pl/film/wiadomosci/zmarl-mistrz-kina-vittorio-taviani/t5y62hf
    • grek.grek 20:00 Kultura "Rachela" [teatr] 17.04.18, 10:02
      monodram na podstawie notatek Racheli Auerbach, świadka zagłady getta warszawskiego.

      w wykonaniu Jowity Budnik, w reżyserii Iwony Siekierzyńskiej.
      z 2017 roku.

      niestety, raczej nie zobaczę, mam nadzieję, że Wam się uda ! liczę na Wasze recenzje ! :]

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka