Dodaj do ulubionych

Konrad J. Zarębski

IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 30.07.02, 22:07
Weźmy np. Gazetę Telewizyjną, recenzję filmu Matthew Brodericka
pt. "Nieskończoność".
A więc nie "Feyman" a "Feynman", nie Rosanna Arquette a Patricia (co widać
gołym okiem na zdjęciu) ale co tam! Konrad J. jako gwiazdor nie musi
przejmować się takimi szczegółami. W końcu nie każdy potrafi zrobić zręczną
kompilację z zachodnich czasopism. Nie każdy potrafi napisać recenzję filmu
nie oglądając go w całości a tylko pierwszy kwadrans. Co prawda J. Konradowi
to też się nie udaje i pisze czasami zaskakujące rzeczy. Np. że jakiś film
jest o tym jak poczęto dziecko na jachcie. Tymczasem w filmie pojawiają się
tylko łodzie bezpokładowe (chyba 4 ze sternikiem) w których zwyczajowo
konkurują ze sobą załogi dobrych uczelni anglosaskich. Fizyczną
niemożliwością jest począć w takiej łodzi i dziecko "robi się" w tym filmie
na lądzie... ale co tam, to przecież szczegóły.
Jeśli ktoś potrafi utrzymać monopol na recenzję w dużej gazecie, to już to
samo jest godne podziwu. A najbezpieczniej niewolniczo naśladować innych
krytyków piejąc z zachwytu nad każdą ramotą (aby czarno-białą a najlepiej -
przedwojenną), albo schlebiać publisi wychwalając kasowe gnioty.
Pytanie, kiedy wreszcie ktoś odciąży biednego J. od nadmiaru pracy? Złamać
ten monopol!
Obserwuj wątek
    • belami1 Re: Konrad J. Zarębski 31.07.02, 11:13
      W sumie masz dużo racji w tym co napisałeś. Krytycy filmowi w Gazecie są
      złośliwi i niesprawiedliwi. Patricia to chyba była żona Nicholasa Cage'a taka
      pomyłka to jakby nie było spory błąd i dowód na odwalanie chałtury.
      • Gość: Hollow Re: Konrad J. Zarębski IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.07.02, 12:14
        Też go nie lubię. Szczególnie za krótkie recenzje filmów których nie oglądał.
        • Gość: Grynio Re: Konrad J. Zarębski IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 04.08.02, 19:20
          > Też go nie lubię. Szczególnie za krótkie recenzje filmów których nie oglądał.

          No - i ta jego polityczna hiperpoprawność. Jak film erotyczny - to tylko może u
          niego dostać jedną gwiazdkę. Nie ma innego wyjścia, bo najwyraźniej KJZ nie
          trawi erotyki i seksu (co oczywiście może być zrozumiałe. Ja np. nie cierpię
          surowych ogórków...).

          Ale najgorsze jest to, że za każde takie cotygodniowe wypracowanie ten koleś
          bierze ciężkie pieniądze. Ja też bym tak chciał, a na pewno pisałbym
          ciekawiej... I pewnie nie tylko ja...
    • koteczek_m Re: Konrad J. Zarębski 04.08.02, 20:29
      :))) Ten wątek to powinni opublikowac w Gazecie
      Telewizyjnej (a moze i tak sie stanie). Na mnie Konrad
      "Dżej" Zarębski sprawia wrazenie dosc juz zblazowanego
      rutyniarza.
      Ma monopol na krotkie recenzje i zapewne w wielu
      przypadkach posiłkuje sie wyczytaną gdzies w sieci
      informacja odnosnie danego filmu. Nie przepadam za kinem
      kopanym ale Konrado jest chyba troche niesprawiedliwy gdy
      kwituje prawie kazdy film z tego gatunku mianem "łubu du" ;-)
      Z drugiej strony trzeba przyznac, że czasem tworzy
      perełki, jak na przyklad recenzja filmu "Porky" :)))
      KJZ ponadto złapał u mnie duzego plusa w momencie gdy
      zakwalifilkowal jeden z moich ulubionych filmow -
      "Kaskader z przypadku" - do klasyki ;-)
    • Gość: ZENek Re: Konrad J. Zarębski IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 05.08.02, 22:31
      Co racja, to racja.
      Filmy erotyczne są wg J. Konrada wszystkie z definicji fuj. Wyobrażam sobie jak
      bardzo cierpi oglądając je... A całe to poświęcenie - wyłącznie dla dobra nas,
      widzów, coby zaoszczędzić nam nieprzespanych nocy.
      Trzeba też oddać sprawiedliwość i przyznać, że spod jego pióra rzeczywiście
      wychodzi czasem prawdziwa perełka - kilka celnych zdań punktujących jakiegoś
      knota. Ale też coraz częściej jego mikrorecenzje mają zerową wartość
      informacyjną - faktycznie wszystko jest "łubudu" albo "dla koneserów".
      Nie skreślam całkiem J. Konrda; ma chłopak i wiedzę i przebłyski talentu.
      Chciałem tylko zakwestionować niezdrowy system, który - jak każdy monopol -
      jest mocno deprawujący. Jeśli sam jeden biedny Konrad co tydzień recenzuje
      kilkadziesiąt filmów, to musi chodzić na skróty albo na łatwiznę!
      Aż się prosi ulżyć mu trochę i wspomóc go kimś regularnie, np. jakimś
      Mossakowskim.
      • koteczek_m Re: Konrad J. Zarębski 06.08.02, 00:30
        Gość portalu: ZENek napisał(a):
        > Aż się prosi ulżyć mu trochę i wspomóc go kimś
        regularnie, np. jakimś Mossakowskim.

        Czy naprawdę uważasz że trzeba sięgać aż po Mossakowskiego?
        ;-)))
      • Gość: Partizan Re: Konrad J. Zarębski IP: *.jeleniag.sdi.tpnet.pl 25.08.02, 18:10
        Gość portalu: ZENek napisał(a):

        > Aż się prosi ulżyć mu trochę i wspomóc go kimś regularnie, np. jakimś
        > Mossakowskim.
        O, nie. Ten to już się zupełnie na filmach nie zna. Nie wiem, na jakiej
        zasadzie ten człowiek pisuje w Wyborczej recenzje - mniej więcej w co drugiej
        dowodzi swojej niekompetencji, w każdej - złośliwości i arogancji. Tyle że
        czasami pośmiać się można...
    • pawelgoly Re: Konrad J. Zarębski 28.08.02, 11:32
      Zgadzam się. Film, żeby otrzymać cztery gwiazdki musi być co najmniej "sprzed
      wojny" i trwać 3 godz, zazwyczaj noramalny widz nie może zcegośtakiego strawić
      i właśnie przy takich filmach powinien pisać "dla koneserów". Przykład jego
      pobieżnego "oglądania" filmów: "Prawdziwy romans" ze Slaterm i Paricią najpierw
      otrzymuje jedną gwiazdkę i komentarz "no to łubudu" a za 4 miesiące 3 gwiazdki
      i recenzję na cała kolumnę.
    • Gość: Jaxx Szeleści papierem IP: *.lama.net.pl / 192.168.254.* 16.09.02, 22:13
      P{amiętam taki oto teks jego autorstwa: Tajemniczy najemniczy najemnik na
      tajemniczej wyspie w otoczeniu tajemniczych kobiet. Szeleści papierem, że aż
      strach!" W jego nomenklaturze film dostał jedną gwiazdę czyli kompletne dno. Od
      tej proy przegladając recenzje zaczynam zawsze od tych jednogwizadkowych, są
      zabawne :)
    • hsystem1919 Re: Konrad J. Zarębski 16.06.19, 22:33

      Cytat:

      Rambo 7.3/10 7.7/10
      (First Blood)
      FILM SENSACYJNY USA 1982 od 16 lat
      Występują: Sylvester Stallone, Brian Dennehy, Richard Crenna, David Caruso
      Reżyseria: Ted Kotcheff
      W skrócie: Upokorzony przez szeryfa weteran wojenny popada w konflikt z władzami.
      Poniewierany przez lokalne władze weteran z Wietnamu wypowiada prywatną wojnę prowincjonalnemu establishmentu. Mocne kino.

      Brawo panu Konradu! (Do refleksji).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka