Dodaj do ulubionych

Monika - totalne rozczarowanie

IP: 2.4.STABLE* / 192.168.0.* 23.04.02, 15:09
Monika coraz mniej mi się podoba. na początku myslałem, że to fajna,
sympatyczna dziewczyna, ale teraz gdy chodzi taka smętna, wiecznie obrażona -
jej akcje maleją (przynajmniej u mnie). Wczoraj w TVN 7 cały czas obrabiała
tyłek Harnasiowi, iz zrozumiałem, że to co powiedziała podczas nominacji to
tylko chamski numer z jej strony. W rzeczywistości nie cierpi go, bo się nią
nie zainteresował. Wczoraj z uporem maniaka w kółko o nim gadała (chociaż
Chemik próbował zmieniać temat), mówiąc totalne bzdury - że on jej nie lubi, bo
nigdy nie mógł miec takiej dziewczyny jak ona, że ona jest taką mądra, itp.itd.
Wysnuła też teorię, że dziewczyny jej nie lubią, bo jest ładna. To mnie
powaliło - kolejna, która będzie sobie mówić,że uroda przeszkadza jej w zyciu.
Dziewczyno - zachowuj się normalnie, wykrześ z siebie trochę ciepła dla
bliźnich, bądż w porządku, uroda na pewno w tym nie przeszkodzi, żeby mieć
sympatię ludzi. A co wy o tym myślicie?
Obserwuj wątek
    • milusia_ Re: Monika - totalne rozczarowanie 23.04.02, 15:12
      Gość portalu: miki napisał(a):

      > Monika coraz mniej mi się podoba. na początku myslałem, że to fajna,
      > sympatyczna dziewczyna, ale teraz gdy chodzi taka smętna, wiecznie obrażona -
      > jej akcje maleją (przynajmniej u mnie). Wczoraj w TVN 7 cały czas obrabiała
      > tyłek Harnasiowi, iz zrozumiałem, że to co powiedziała podczas nominacji to
      > tylko chamski numer z jej strony. W rzeczywistości nie cierpi go, bo się nią
      > nie zainteresował. Wczoraj z uporem maniaka w kółko o nim gadała (chociaż
      > Chemik próbował zmieniać temat), mówiąc totalne bzdury - że on jej nie lubi, bo
      >
      > nigdy nie mógł miec takiej dziewczyny jak ona, że ona jest taką mądra, itp.itd.
      >
      > Wysnuła też teorię, że dziewczyny jej nie lubią, bo jest ładna. To mnie
      > powaliło - kolejna, która będzie sobie mówić,że uroda przeszkadza jej w zyciu.
      >
      > Dziewczyno - zachowuj się normalnie, wykrześ z siebie trochę ciepła dla
      > bliźnich, bądż w porządku, uroda na pewno w tym nie przeszkodzi, żeby mieć
      > sympatię ludzi. A co wy o tym myślicie?


      Hej Miki :-)
      Ogólnie cię popieram, pisałam o tym w wątku:
      "Nie przepadam za Moniką...".

      Jedno mnie jednak powaliło (nie oglądałam TVN7).
      Powiedziała o Harnasiu, że ten jej nie lubi, bo nigdy nie
      mógł miec takiej dziewczyny jak ona?!!!!
      Ale jaja!
      • play4 Re: Monika - totalne rozczarowanie 23.04.02, 15:16
        Kurcze no nie widziałem jej wypowiedzi i może dlatego jeszcze ją lubię
      • Gość: miki Re: Monika - totalne rozczarowanie IP: 2.4.STABLE* / 192.168.0.* 23.04.02, 15:19
        milusia: dokładnie tak powiedziała - że Harnaś jej nie lubi, bo wie, że nigdy
        nie mógłby mieć takiej dziewczyny jak ona.
        • play4 Re: Monika - totalne rozczarowanie 23.04.02, 15:21
          Co fakt to fakt, Harnaś raczej nigdy nie będzie miał takiej dziewczyny
          • karandasz Re: Monika - totalne rozczarowanie 23.04.02, 15:23
            Jeszcze by ja polamal, albo zepsul...
            • Gość: zip Re: Monika - totalne rozczarowanie IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 24.04.02, 02:54
              :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
              to jest to...
              dlatego z uporem maniaka wchodze na to forum
              :))))))))))
              ale co do Harnasia - jest prawdopodobnie dokładnie tak jak mówi Monika...
              poza tym - zauważcie, że Harnaś wyraźnie od początku się do niej przystawiał
              ona się nie zainteresowała, efekt wiadomy...
              zip
        • milusia_ Re: Monika - totalne rozczarowanie 23.04.02, 15:24
          Gość portalu: miki napisał(a):

          > milusia: dokładnie tak powiedziała - że Harnaś jej nie lubi, bo wie, że nigdy
          > nie mógłby mieć takiej dziewczyny jak ona.


          W takim razie dziewczyna ma manię wielkości w stylu
          Kena...
          Samolub i tyle!
          • Gość: zip Re: Monika - totalne rozczarowanie IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 24.04.02, 02:56
            no... samolub, pewnie...
            powinna dać dupy Harnasiowi
            wtedy nie byłaby samolub ale kurwa...
            świetny wybór
            ...
            może tak wiecej samolubów?
            zip
            • harpia1 Re: Monika - totalne rozczarowanie 24.04.02, 23:07
              Gość portalu: zip napisał(a):

              > no... samolub, pewnie...
              > powinna dać dupy Harnasiowi
              > wtedy nie byłaby samolub ale kurwa...
              > świetny wybór
              > ...
              > może tak wiecej samolubów?
              > zip

              Wystarczy, że podaruje sobie komentarze w stylu, że ktoś na nią nie zasługuje, bo
              ona taka piękna, mądra etc. To nieładne :(
              Piękno wewnętrzne rozświetla naszą urodę. Monika mi się coraz mniej podoba....

              Pozdro
              Harpia

    • Gość: La_ki Re: Monika - totalne rozczarowanie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.04.02, 15:15
      Popieram,dokładnie takie samo wrażenie odnoszę.Z początku myślałem,że jest
      mądrzejsza.Po ostatnich jej wypowiedziach odnoszę wrażenie,że panna bardzo
      zarozumiała jest.
    • karandasz Re: Monika - totalne rozczarowanie 23.04.02, 15:20
      Lodowata dziewczynka...
      ...dziecko z przyprawionym biustem.
      Nienawidzi mezczyzn - nienawidzi kobiet.
      Wrednisia. Jak mozna komus taka swinie podlozyc, nominujac?
      Sadzi, ze troche chudej d. pokaze i beda ja wszyscy kochac.
      ...i co jeszcze? No powiedzcie sami...
    • siano01 Re: Monika - totalne rozczarowanie 23.04.02, 15:37
      Nie rozumiem czemu "rozczarowanie"? Przecież od początku pokazała pazur, jak
      Harnaś w 2 minuty po jej wejściu do domu chciał ją do garów zapędzić to się nie
      dała... Swoją drogą to właśnie wtedy chyba Harnaś nastawił się na "nie".
      I w sporze między Harnasiem a Moniką trzymam stronę tej ostatniej, bo to góral
      pierwszy zaczęł być niemiła.

      Nie wiem, dla mnie ona jest taka, jak ją na początku zobaczyłem i wyobraziłem
      sobie jej charakter... Może dlatego nie jestem rozczarowany.

      Co do Harnasia: pewnie nie będzie miał nigdy takiej kobiety. Inna sprawa, że
      Monika nie powinna o tym mówić... Ale ma prawo wyrazić swoją frustrację i
      właśnie tak to zrobiła... Zawsze to lepsze niż nazwać go ludzką szmatą ;)

      Pozdrufki
      siano
      • milusia_ Re: Monika - totalne rozczarowanie 23.04.02, 15:42
        Cześć Siano :-)


        siano01 napisał(a):

        > Nie rozumiem czemu "rozczarowanie"? Przecież od początku pokazała pazur, jak
        > Harnaś w 2 minuty po jej wejściu do domu chciał ją do garów zapędzić to się nie
        >
        > dała... Swoją drogą to właśnie wtedy chyba Harnaś nastawił się na "nie".
        > I w sporze między Harnasiem a Moniką trzymam stronę tej ostatniej, bo to góral
        > pierwszy zaczęł być niemiła.


        Jaki pazur? Siaaano.... ona jest zarozumiała i tyle.


        >
        > Nie wiem, dla mnie ona jest taka, jak ją na początku zobaczyłem i wyobraziłem
        > sobie jej charakter... Może dlatego nie jestem rozczarowany.
        >
        > Co do Harnasia: pewnie nie będzie miał nigdy takiej kobiety. Inna sprawa, że
        > Monika nie powinna o tym mówić... Ale ma prawo wyrazić swoją frustrację i
        > właśnie tak to zrobiła... Zawsze to lepsze niż nazwać go ludzką szmatą ;)
        >


        No, tak. Teraz wszystko będzie porównywane do "ludzkich
        szmat". Ktoś nazwie kogoś głupkiem? To nic! W końcu nie
        nazwał go "ludzką szmatą", więc nie ma się o co gniewać...

        Monika jest zadufana w sobie, czuje się pewnie dzięki
        urodzie. Nie powinna jej wykorzystywać, by oceniać innych.
        A skąd wiemy jakie laski miał Harnaś? Może i ładniejsze od
        niej? ...


        > Pozdrufki
        > siano

        Hej :-) Milusia
        • siano01 Re: Monika - totalne rozczarowanie 23.04.02, 16:27
          milusia_ napisał(a):

          > No, tak. Teraz wszystko będzie porównywane do "ludzkich
          > szmat". Ktoś nazwie kogoś głupkiem? To nic! W końcu nie
          > nazwał go "ludzką szmatą", więc nie ma się o co gniewać...

          Cześć! :))

          Nawiązałem do "ludzkich szmat" tylko dlatego, że wcześniej napisałaś, że Monika
          ma manię wielkości w stylu Kena... I dlatego tak mi się skojarzyło. A faktycznie
          to "ludzkie szmaty" nie mogą być dla wszystkiego usprawiedliwieniem ;)

          A za Monikę trzymam kciuki - jest w programie dopiero dwa tygodnie, niech
          zostanie dłużej, żebyśmy ją mogli lepiej poznać :)
          Swoją drogą też by mnie wkurzało gdyby ktoś przy śniadaniu obok mnie dłubał w
          nosie ;)

          3maj sie!
          siano
          • Gość: Aśka Re: Monika - totalne rozczarowanie IP: *.chello.pl 23.04.02, 16:32
            No co wy, Milusia, Siano, nie jecie sobie z dzióbków? ;-)) Sorry że jestem
            wredna, ale takie były zarzuty jak była ta cała nagonka na Sianko, że wszyscy
            tylko sobie przytakują, a tu już któryś wątek jak się spieracie. Tak tylko
            piszę, bo zwróciłam uwagę że i te zarzuty były bezpodstawne. Pozdrawiam.
            :))
            • siano01 Co racja to racja! :) 24.04.02, 14:26
              Gość portalu: Aśka napisał(a):

              > No co wy, Milusia, Siano, nie jecie sobie z dzióbków? ;-)) Sorry że jestem
              > wredna, ale takie były zarzuty jak była ta cała nagonka na Sianko, że wszyscy
              > tylko sobie przytakują, a tu już któryś wątek jak się spieracie. Tak tylko
              > piszę, bo zwróciłam uwagę że i te zarzuty były bezpodstawne.

              Hejka Aśka!

              No widzisz. :))) W jednych kwestiach się spieramy, w innych "wyjadamy sobie z
              dziubków" ;). Niestety dla niektórych okazało się to zbyt skomplikowane i
              sprowokowało do pseudointelektualnych wynurzeń ;)

              Serdecznie pozdrawiam
              siano
          • Gość: miki Re: Monika - totalne rozczarowanie IP: 2.4.STABLE* / 192.168.0.* 23.04.02, 16:33
            Tylko dlaczego nie powie tego samemu Harnasiowi (że jej to przeszkadza), tylko
            od razu leci z tym do pokoju zwierzeń, wiedząc na 100%, że telewidzowie to
            usłyszą? Sprytna panna.
            • Gość: Aśka Re: Monika - totalne rozczarowanie IP: *.chello.pl 23.04.02, 16:35
              Miki, a skąd wiesz że nie powie? Wiesz przecież że telewizja nie wszystko
              pokazuje.
            • siano01 Re: Monika - totalne rozczarowanie 23.04.02, 16:38
              Gość portalu: miki napisał(a):

              > Tylko dlaczego nie powie tego samemu Harnasiowi (że jej to przeszkadza), tylko
              > od razu leci z tym do pokoju zwierzeń, wiedząc na 100%, że telewidzowie to
              > usłyszą? Sprytna panna.

              Zaraz, chwileczkę, nie gorączkujmy się tak.... :) Po pierwsze nie wiemy czy mu
              uwagi nie zwróciła. Po drugie nie poleciała od razu do pokoju zwierzeń, tylko
              podała to jako powód nominacji (a Harnaś dłubał przy śniadaniu, zresztą nie
              wiadomo czy niedzielnym czy wczesniejszym). Po trzecie "sprytna panna" to chyba
              komplement? :)))

              siano
              • Gość: miki Re: Monika - totalne rozczarowanie IP: 2.4.STABLE* / 192.168.0.* 23.04.02, 16:43
                Wiem, że mu nie powiedziała, bo to samo poradził jej Chemik ("dlaczego mu tego
                nie powiesz"), no co ona wzruszyła ramionami i rzekła, że nie będzie z
                Janosikiem gadać. Stąd wiem. A czy "sprytna panna" to komplement? raczej nie. A
                ona naprawde kombinuje. Wczoraj w czasie tej rozmowy z Chemikiem rzucała teksty
                w stylu "a co tej Rudej tak zalezy na wygranej? przecież ma sklep (?!)"
        • harpia1 Re: Monika - totalne rozczarowanie 24.04.02, 23:04
          milusia_ napisał(a):


          > Monika jest zadufana w sobie, czuje się pewnie dzięki
          > urodzie. Nie powinna jej wykorzystywać, by oceniać innych.
          > A skąd wiemy jakie laski miał Harnaś? Może i ładniejsze od
          > niej? ...
          > Hej :-) Milusia

          Cześć Milusia :)
          Właśnie miałam o tym wspomnieć - że Monika nie powinna być taka swoim wyglądem
          zachwycona, by twierdzić, że Harnaś "nie lubi jej dlatego, że nigdy by nie mógł
          mieć takiej jak ona" - za ten tekst trochę przestałam ją lubić. I dodam, że
          szczególnie głupio mi to zabrzmiało, bowiem miałam okazję widzieć jedną z jego
          dziewczyn (z Zakopca). Wprawdzie tylko na zdjęciu, ale... no, Monika moim zdaniem
          to przy niej trochę sierotka...
          Żona Harnasia mi się średnio podoba, ale tamta.... Pozazdrościć! :)

          Pozdro
          Harpia

    • n0name Re: Monika - totalne rozczarowanie 23.04.02, 15:39
      taak... nie ma to jak zimna ryba z mania wielkosci...
      • milusia_ Re: Monika - totalne rozczarowanie 23.04.02, 15:43
        n0name napisał(a):

        > taak... nie ma to jak zimna ryba z mania wielkosci...


        Czy jest zimna? Nie wiem.
        Ale manię wielkości z pewnością ma. Tego się nie ukryje.
        :-)
        • n0name Re: Monika - totalne rozczarowanie 23.04.02, 15:52
          nnno coz... na ognista hiszpanke mi nie wyglada...
          ale chetnie zmienie zdanie - niech tylko zatanczy jak frytka-frykowska :D
          • n0name Re: Monika - totalne rozczarowanie 23.04.02, 15:59
            aaa... zapomnialbym - i niech sie mydli jak najczesciej ;)

        • play4 Re: Monika - totalne rozczarowanie 23.04.02, 15:57
          Nie oczywiście jest w pewien sposób zarozumiała, ale w sumie poczęśi ma powody
          jak tak patrzę np. na Zouzę he he he o tej to by Harnaś raczej nie połamał
          • Gość: Mundek Re: Monika - totalne rozczarowanie IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 23.04.02, 16:42
            Ludzie to tylko gra co ma taka Monika powiedziec ze zostala z bachorem w czasie
            kiedy powinna normalnie korzystac z zycia jak wiekszosc mlodych dziewczyn,
            jakis kolo wsadzil ja na mine i tyle teraz ma dziecko i jest sama bo pewnie
            jest taka fajna hahahahah znam takie pammy jest cienka jak dupa weza a
            przyprawione cyce niczegho nie zmienia a do garow to ona ma mame :0 Przepraszam
            za agresywny i prosty styl pisowni
        • Gość: rosak Re: Monika - totalne rozczarowanie IP: 2.4.STABLE* / 192.168.2.* 11.05.02, 19:25
    • Gość: Metaxa Re: Monika - totalne rozczarowanie IP: 212.244.106.* 23.04.02, 16:46
      Ooo, nie zdążyłam.. po wczorajszym BB na "siódemce" odniosłam dokładnie takie
      samo wrażenie jak miki. Od początku Monika budziła we mnie rezerwę, przestałam
      zaś ją lubić, kiedy pozwoliła się zmanipulować Frytce. Ale wczorajsza rozmowa z
      Piotrem był ostatnim gwoździem do trumny.. Wyniosła, zarozumiała panna z
      obsesją swojej urody.. I te texty: "dziewczyny mnie nie lubią, bo nie znoszą
      ładniejszych od siebie kobiet, wydaje im się, że jak przyjdzie ktoś
      atrakcyjniejszy, to kamera przestanie je pokazywać.." i "o czym ja mam
      rozmawiać z Ruda i z Magdą..". No i te texty o Harnasiu.. Fatalna.
      • vwdoka Re: Monika - totalne rozczarowanie 23.04.02, 16:48
        Gość portalu: Metaxa napisał(a):

        > Ooo, nie zdążyłam.. po wczorajszym BB na "siódemce" odniosłam dokładnie takie
        > samo wrażenie jak miki. Od początku Monika budziła we mnie rezerwę, przestałam
        > zaś ją lubić, kiedy pozwoliła się zmanipulować Frytce. Ale wczorajsza rozmowa z
        >
        > Piotrem był ostatnim gwoździem do trumny.. Wyniosła, zarozumiała panna z
        > obsesją swojej urody.. I te texty: "dziewczyny mnie nie lubią, bo nie znoszą
        > ładniejszych od siebie kobiet, wydaje im się, że jak przyjdzie ktoś
        > atrakcyjniejszy, to kamera przestanie je pokazywać.." i "o czym ja mam
        > rozmawiać z Ruda i z Magdą..". No i te texty o Harnasiu.. Fatalna.

        Witaj Metaxo :-))))

        Coraz bardziej upodabnia się do kenia...

        Pozdrawiam,
        vwdoka
        • Gość: xyz Re: Monika - totalne rozczarowanie IP: 2.4.STABLE* / 192.168.0.* 23.04.02, 22:49
          Bardzo trafne porównanie z tym Kenem.
      • siano01 Re: Monika - totalne rozczarowanie 23.04.02, 16:58
        Gość portalu: Metaxa napisał(a):

        > Ooo, nie zdążyłam.. po wczorajszym BB na "siódemce" odniosłam dokładnie takie
        > samo wrażenie jak miki. Od początku Monika budziła we mnie rezerwę, przestałam
        > zaś ją lubić, kiedy pozwoliła się zmanipulować Frytce. Ale wczorajsza rozmowa z
        >
        > Piotrem był ostatnim gwoździem do trumny.. Wyniosła, zarozumiała panna z
        > obsesją swojej urody.. I te texty: "dziewczyny mnie nie lubią, bo nie znoszą
        > ładniejszych od siebie kobiet, wydaje im się, że jak przyjdzie ktoś
        > atrakcyjniejszy, to kamera przestanie je pokazywać.." i "o czym ja mam
        > rozmawiać z Ruda i z Magdą..". No i te texty o Harnasiu.. Fatalna.

        Witaj Metaxo!

        Kurde, nie oglądałem TVN7, może dlatego wciąż jej bronię? ;)))
        Ale przyznaję, że zasypywany jestem cytatami, które podkopują jej wizerunek w
        moich oczach...

        Pozdrufki
        siano
    • Gość: Pointer Re: Monika - totalne rozczarowanie IP: *.lodz.dialog.net.pl 23.04.02, 17:00
      Moje zdanie na temat Moniki: Wkurzyła mnie trochę, że tak sie od raz "poddała"
      frytce i ustawiła na "nie" w stosunku do Kena. Frytki już nie ma, jest Monika,
      Harnaś i parę innych osób. Obiektywnie oceniając sytuację z mej strony trzymam
      tym razem stronę Moniki. Dlaczego? Dlatego, że wg. mnie ma rację! Harnaś poza
      walkami dla swej grupy nie pokazał w programie jeszcze NIC! Mimo, że jest tam
      od samego początku najmniej wiemy własnie o Harnasiu. Nie podejmuje żadnych
      tematów, a i odpowiedzi są bardzo skąpe. Jego jedyne słowo to "no". Wg.mnie
      Harnaś tak naprawdę nie ma nic sensownego do powiedzenia. Ostatnio przeczytałam
      o nim artykuł i tylko się utwierdziłam, że to facet, który takiej kobiecie jak
      Monika miałby naprawdę niewiele albo wręcz nic do zaoferowania i tutaj miała
      100% racji, że go tak oceniła! Nie jest więc zarozumiała, ale zna swoją
      wartość. Wie co ona sama może zaoferować mężczyźnie i czego w zamian od niego
      oczekuje. Harnaś natomiast wychodzi z założenia, że to on rządzi, baba jest do
      garów, on może się "prowadzić" jak chce (dowodem jest jego dość dziwna
      syutuacja rodzinna), a i tak zawsze się znajdzie jakaś kobieta (głupia
      niestety) skłonna go "pocieszyć". Ponieważ Monika ceni partnerstwo a Harnaś
      poddaństwo - całkiem słusznie oboje wyczuwają, że na tym gruncie wspólnej
      płaszczyzny nie znajdą. Dlatego się nie lubią i chyba tak już zostanie......
      Sądzę jednak, że nie jest tu winą Moniki, że ma takie zdanie na temat Haransia.
      Ocenia to tak jak widzi i czuje. O zarozumialstwie tu więc nie może być mowy -
      powiedziałabym, że to raczej zdrowe poczucie wartości siebie i dużo wieksza
      świadomość siebie niż u Harnasia. Wg. mnie to Monika własnie ma dużo większą
      szansę na stworzenie zdrowego uczuciowego związku z mężczyzną na zasadach
      partnerstwa niż Harnaś z kobietą. On 100% kobiecie nie ma wiele do
      zaoferowania - będą do niego lgnąć kobiety skłonne się poddać, ulec, służyć i o
      ile im obojgu będzie to odpowiadać, dopóty będzie dobrze..... Monice to nie
      odpowiada stąd ta różnica zdań między nimi na ten temat..... Myslę, że Monika
      dobrze Haransia roszyfrowała, stąd nie pała do niej wielką sympatią. Zdał sobie
      sprawę, że w górach niewiele się musiał "starać" a baby same mu się pchały w
      ręce - Monika reprezentuje typ kobiety która "wymaga", pokazuje słabości,
      zmusza do pracy nad sobą i dlatego działa na nerwy......
      Poza tym Monika to także jeszcze jeden konkurent do głównej wygranej, co tez
      nie jest bez znaczenia, i jest to dobry parawan jako argument w nominacjach.
      • Gość: Aśka Re: Monika - totalne rozczarowanie IP: *.chello.pl 23.04.02, 17:33
        Nie wiem, czy pamiętacie, zanim Monika weszła do domu (albo zaraz po tym jak
        weszła nie pamiętam) na Onecie było "kilka słów" o niej. Twierdziła że żałuje
        że nie spotka Brenasa, a z mężczyzn obecnych najbardziej podoba jej się
        prostolinijny Janosik.
        • Gość: xyz1 Re: Monika - totalne rozczarowanie IP: 2.4.STABLE* / 192.168.0.* 23.04.02, 20:12
          Dokładnie to pamiętam - a cos mi zdaje teraz, że u Brenasa to miałaby chyba
          jeszcze gorzej przechlapane:)
      • Gość: Metaxa Re: Monika - totalne rozczarowanie IP: 212.244.106.* 23.04.02, 20:39
        Gość portalu: Pointer napisał(a):

        > Moje zdanie na temat Moniki: Wkurzyła mnie trochę, że tak sie od raz "poddała"
        > frytce i ustawiła na "nie" w stosunku do Kena. Frytki już nie ma, jest Monika,
        > Harnaś i parę innych osób. Obiektywnie oceniając sytuację z mej strony trzymam
        > tym razem stronę Moniki. Dlaczego? Dlatego, że wg. mnie ma rację! Harnaś poza
        > walkami dla swej grupy nie pokazał w programie jeszcze NIC! Mimo, że jest tam
        > od samego początku najmniej wiemy własnie o Harnasiu. Nie podejmuje żadnych
        > tematów, a i odpowiedzi są bardzo skąpe. Jego jedyne słowo to "no". Wg.mnie
        > Harnaś tak naprawdę nie ma nic sensownego do powiedzenia. Ostatnio przeczytałam
        >
        > o nim artykuł i tylko się utwierdziłam, że to facet, który takiej kobiecie jak
        > Monika miałby naprawdę niewiele albo wręcz nic do zaoferowania i tutaj miała
        > 100% racji, że go tak oceniła! Nie jest więc zarozumiała, ale zna swoją
        > wartość. Wie co ona sama może zaoferować mężczyźnie i czego w zamian od niego
        > oczekuje. Harnaś natomiast wychodzi z założenia, że to on rządzi, baba jest do
        > garów, on może się "prowadzić" jak chce (dowodem jest jego dość dziwna
        > syutuacja rodzinna), a i tak zawsze się znajdzie jakaś kobieta (głupia
        > niestety) skłonna go "pocieszyć". Ponieważ Monika ceni partnerstwo a Harnaś
        > poddaństwo - całkiem słusznie oboje wyczuwają, że na tym gruncie wspólnej
        > płaszczyzny nie znajdą. Dlatego się nie lubią i chyba tak już zostanie......
        > Sądzę jednak, że nie jest tu winą Moniki, że ma takie zdanie na temat Haransia.
        >
        > Ocenia to tak jak widzi i czuje. O zarozumialstwie tu więc nie może być mowy -
        > powiedziałabym, że to raczej zdrowe poczucie wartości siebie i dużo wieksza
        > świadomość siebie niż u Harnasia. Wg. mnie to Monika własnie ma dużo większą
        > szansę na stworzenie zdrowego uczuciowego związku z mężczyzną na zasadach
        > partnerstwa niż Harnaś z kobietą. On 100% kobiecie nie ma wiele do
        > zaoferowania - będą do niego lgnąć kobiety skłonne się poddać, ulec, służyć i o
        >
        > ile im obojgu będzie to odpowiadać, dopóty będzie dobrze..... Monice to nie
        > odpowiada stąd ta różnica zdań między nimi na ten temat..... Myslę, że Monika
        > dobrze Haransia roszyfrowała, stąd nie pała do niej wielką sympatią. Zdał sobie
        >
        > sprawę, że w górach niewiele się musiał "starać" a baby same mu się pchały w
        > ręce - Monika reprezentuje typ kobiety która "wymaga", pokazuje słabości,
        > zmusza do pracy nad sobą i dlatego działa na nerwy......
        > Poza tym Monika to także jeszcze jeden konkurent do głównej wygranej, co tez
        > nie jest bez znaczenia, i jest to dobry parawan jako argument w nominacjach.


        Bardzo piekna analiza Pointer, tylko zapominasz o jednym... to są wynurzenia
        panny Moniki, a zarozumialstwo objawia sie własnie typem myslenia "on mnie nie
        lubi, bo wie, że jestem poza jego zasięgiem..." I tu nawet Chemik zwrócił jej
        uwagę, żeby nie imputowała innym co maja na myśli, bo nie siedzi w ich głowie.. A
        gdyby siedziała, to może dowiedziałaby się, że Harnaś jej nie lubi, bo zadziera
        nosa i traktuje innych z pogardą, a poza tym nie jest w jego typie. Ale jej
        oczywiście przez myśl nie przejdzie, że 5 nominacji (jeszcze o nich nie wie), to
        nie do końca efekt tego, że jest najnowsza w domu.. to także - a może przede
        wszystkim - efekt tego, że nie panna nie "brata się z pospólstwem" w domu BB.

        Generalnie łatwiej jej przylepić się do Chemika, który wrażliwy jest na damską
        urodę, co daje jej pewnego rodzaju "władzę" nad nim niż do dziewcząt, którym nie
        zaimponuje tylko długimi nogami i trzepotem rzęs...
        • Gość: mysz Re: Monika - totalne rozczarowanie IP: *.pik / *.kopernik.gliwice.pl 23.04.02, 22:51
          ja nie cierpie Harnasia i nie wiem jak on to zrobił ze jest jeszcze w BB,
          pewnie dlatego że cały czas śpi, żre i nic nie mówi , nie miał szansy nikomu
          sie narazic. No jednej Moni przeszkadzało dłubanie w nosie przy jedzeniu.
          Swoja droga moze bnyła taka akcja w ktorej Monia wyczuła ze niechec jest
          spowodowana jakimis podtekstami seksualnymi. Moze jemu sie nie spodobało ze ona
          nie chce z nim spedzac czasu tak jak Madzior wielkie szkło od okularów.
          Mania wybiera sobie towarzystwo z ktorym chce spedzac czas i tu sie jej nie
          dziwie wcale, przeciez nie trzeba lubic wszystkich.
          • Gość: xyz1 Re: Monika - totalne rozczarowanie IP: 2.4.STABLE* / 192.168.0.* 23.04.02, 23:00
            No i Monia tak wybiera, że dostała komplet głosów (nie licząc oczywiście
            Chemika, ale jego chyba nikt nie brał pod uwagę).
          • Gość: Metaxa Re: Monika - totalne rozczarowanie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.04.02, 23:01
            Nie trzeba, ale problem Moni polega na tym, że ona nie lubi tam nikogo, poza
            Piotrkiem. I domyslam się, że nie nominowała 5 osób wyłącznie dlatego, że
            regulamin zezwala na nominowanie dwóch... >:)))
            • Gość: zip Re: Monika - totalne rozczarowanie IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 24.04.02, 03:16
              Metaxa - przeginasz...
              ty Moniki nie lubisz i interpretujesz wszystko na nie...
              co dizwnego jest w tym, że ona nie lubie Harnasia?
              dla mnie nic...
              A że lubi Chemika? też nic...
              wcale nie dała się też zmanipulować Frytce - wiedziała o Kenie dużo z programu,
              zanim weszła - poza tym - Frytka niestety miała rację...
              ...
              Ja sie tu troche dziwie - czy to jest tak naprawde wstrząsające, że ładna, dość
              obyta dziewczyna nie potrafi znaleźć nic ciekawego w kilku zupełnie
              bezbarwnych, nie potrafiących niczego interesującego nawet powiedzieć, osobach?
              Dla mnie jest to jak najbardziej naturalne, ba - nawet działa to na jej
              korzyść. Robiłbym tam dokładnie to samo - zaprzyjaźnić umiałbym się
              prawdopodobnie wyłącznie z Chemikiem.
              Ja do tej pory nie znalazłem niczego, co by mnie zainteresowało w żadnej z tych
              osób, ktore sa teraz w domu - wg mnie to banda zupełniej miernoty, której
              wydaje się, że są gwiazdami... Ale co oni moga mi zaoferować? Taki Hydro, albo
              Harnaś? Albo może Ruda, która ma sklep? Chyba pęknę... jedyną ciekawą osobą
              (względnie) jest tam Chemik i to, że Monika z nim akurat przebywa też dobrze o
              niaj świadczy. A kto myśli inaczej nie rozróżnia po prostu pospólstwa od ludzi
              na pewnym poziomie, albo leczy kompleksy.
              pozdr
              zip
              • Gość: zip Re: Monika - totalne rozczarowanie IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 24.04.02, 03:21
                aha
                jeszcze jedno: narzekajmy na Kena, Frytkę, Monikę etc...
                do oglądania na koniec programu zostanie nam dłubiący w nosie i pierdzący w
                stołek Harnaś, człapiący w przydeptanych kapciach Hydro (głaszczący się po
                tłustym brzuchu) oraz będziemy mogli również podziwiać grube nogi Rudej lub
                Magdy (któraś z nich na pewno ma grube nogi i właśnie ona zostanie)
                ....
                cóż, tylko pomarzyć, prawda? Takie programy nie zdarzają się codzień
                zip
                • Gość: Nina N. Re: Monika IP: *.starogard.pl / *.zipnet.com.pl 24.04.02, 08:14
                  Zip popieram!!!
                  Z kim ta dziewczyna miałaby się zaprzyjaźnić.
                  Jedyna w miarę rozsądną osobą ( choć trochę rozmemłaną osobą) jest chemik.
                  Facet ma trochę więcej obycia , taktu no i mozna z nim porozmawiać.
                  Reszta czyli Ruda - nie mogaca się w domu znaleźć, jadąca na plecach innych
                  stosujaca nieświadomie technikę na przetrzymanie, Hydro jeden z największych
                  kretynów w histoii BB nie widziałam w ostatnim czasie większego chama, prostaka
                  i pierdoły- koszmar( podjrzewam że to wtyczka samoobrony w BB), Magda -
                  pretensjonalny człowiek,majacy do wszystkiego i wszystkich pretensje, jej wyraz
                  twarzy wywołuje agresję, niesmak, oblicze koreluje z charakterem, Harnaś-
                  reprezentujacy tzw typ zakopiańskiego cwaniaka koleś wyrachowany, interesowny,
                  z głupawym uśmiechem utopiłby każdego w łyżce wody,mialby szanse zostać do
                  końca ale brak wrodzonej elokwencji wypowiadanie się jak na mrozie( ten bełkot)
                  powoduje że jest postacią niemedialną. Paweł Iwuć, złosliwy i kreujacy się na
                  Jamesa Deana wyrostek, pseudounderground mu nie pomaga, jest nijaki bez
                  własnych opinii przejawia wyraźne braki w edukacji jak na studenta mam nadzieję
                  studiów zaocznych licencjackich.Moim zdaniem sensownymi osobami są Piotr i
                  Monika wydaje mi się że to normalni sympatyczni ludzie. ale nie nadaja sie do
                  stylistyki tego programu. A co do Moniki czy to że ktoś ma swoje zdanie,
                  przypuszczenia odnoszące się do poszczególnych kwestii, prezentuje opinie
                  pozytywne lub negatywne na temat którejś z osób to rzecz godna potepienia.
                  Uważam że nie i nie należy spoufalać się z tą szarą masą , efektem przemyslango
                  castingu specjalistów zaangazowanych przez TVN
                  • Gość: Metaxa Re: Monika IP: 212.244.106.* 24.04.02, 11:02
                    Nina i zip..
                    oczywiście macie rację, że poziom uczestników BB jest - oględnie mówiąc -
                    niewysokich lotów, ale na litość boską.. Uważacie, że to narmalne, że okazujemy
                    ludziom stojącym niżej od nas na drabinie społecznej czy po prostu mniej
                    atrakcyjnym swoja pogardę??? czy wchodząc do firmy omijacie z wyniosłym
                    milczeniem panią sprzątaczkę, bo niby o czym mielibyście z nią rozmawiać??? nie
                    zdarza wam się porozmawiać ze sprzedawczynią w warzywniaku, bo niby z jakiej
                    racji??? Nie wiem czy wam współczuć czy żałować..

                    Jeśli ktoś uważa, że BB i jego mieszkańcy są nudni i głupi i nie ma ochoty
                    uczestniczyć, to po jaka cholerę zgłasza się na casting??? Monika nie została
                    wpuszczona do domu WB po to, żeby sobie tam poszukać przyjaciół.. to jest
                    produkt uboczny. Moim zdaniem korona by jej z głowy nie spadła, gdyby próbowała
                    znaleźć wspólny język z resztą mieszkańców.. a przynajmniej nie była zarzewiem
                    konfliktów w drużynie niebieskiej..
                    • siano01 A gdyby była od początku..... 24.04.02, 11:27
                      Gość portalu: Metaxa napisał(a):

                      > Moim zdaniem korona by jej z głowy nie spadła, gdyby próbowała
                      > znaleźć wspólny język z resztą mieszkańców.. a przynajmniej nie była zarzewiem
                      > konfliktów w drużynie niebieskiej..

                      Witaj Metaxo! :))

                      Mnie się wydaje, że ona próbowała znaleźć wspólny język, ale próba wypadłą
                      niepomyślnie. Można więc oskarżać ją o to, że nie potrafi znaleźć wspólnego
                      języka, ale nie o to, że nie próbuje.

                      Zresztą nastawienie Niebieskich (Harnasia i Hydro) od początku było na "nie".
                      Przypomnijcie sobie - już pierwszego dnia Ojciec w pokoju zwierzeń wyznał, że
                      uważa iż ona tu jest "niepotrzebnie". No to jak oni z takim nastawieniem do
                      niej.....

                      Moim zdaniem sytacja byłaby zupełnie inna, gdyby Monika w domu BB była od
                      początku. Tymczasem weszła w dość nieszczęśliwym momencie tzn. wtedy kiedy
                      rozpoczyna się prawdziwa walka o pieniądze i sentymenty zaczynają odgrywać coraz
                      mniejszą rolę - świadczą o tym argumenty przy nominacjach, choćby wygłaszane
                      przez Ojca..... (Pablo niech już idzie do domu, nic mu się nie stanie, młody
                      jest, to sobie w życiu poradzi).
                      Dlatego została odsunięta. Trudno polubić kogoś, kto wchodzi do gry, wyraźnie
                      jest medialny (ładna aparycja) i stanowi realne zagrożenie. Podejrzewam, że nawet
                      podświadomie zauważa się po prostu u takiej osoby same negatywy....

                      Jeszcze raz podkreślam: moim zdaniem gdyby Monika była w grze od początku,
                      nastawinie do niej byłoby zupełnie inne.

                      Pozdrawiam
                      siano
                      • Gość: Metaxa Re: A gdyby była od początku..... IP: 212.244.106.* 24.04.02, 11:38
                        Masz rację sianko, że gdyby Monika była od początku, to może jej relacje
                        ułożyłyby się zupełnie inaczej. Po prostu miałaby równe ze wszystkimi szanse.
                        Jednak co do urody, to nie zgadzam się, że Monika jest nielubiana właśnie przez
                        to jak wygląda! Barbi - abstrahując od stylu - też wyglądała "medialnie", a
                        jednak była najbardziej lubianą osobą wśród mieszkańców..

                        To po prostu nie jest kwestia wyglądu, ale Monice łatwiej jest wytłumaczyć
                        sobie, że wszystkie jej zazdroszczą i zawiszczą, a wszyscy ślinią się na jej
                        widok niż zmienić swoje do nich nastawienie..
                        • siano01 Re: A gdyby była od początku..... 24.04.02, 11:47
                          Gość portalu: Metaxa napisał(a):

                          > Jednak co do urody, to nie zgadzam się, że Monika jest nielubiana właśnie przez
                          > to jak wygląda! Barbi - abstrahując od stylu - też wyglądała "medialnie", a
                          > jednak była najbardziej lubianą osobą wśród mieszkańców...

                          Metaxo, Barbie na początku też była odbierana bardzo źle - jako pusta lala z
                          dyskoteki. Miała jednak dużo czasu żeby przekonać ludzi do siebie. Zauważ jak
                          podobnie oceniana jest teraz Monika - na podstawie wyglądu i tego, że jest
                          modelką przypisuje jej się pewne cechy charakteru. Świętej z niej robic nie będę,
                          ale zauważam podobne mechanizmy oceny. Zresztą Barbie też narzekała na
                          liczne "propozycje matrymonialne" (sam słyszałem) co również jej się nie podobało
                          i mówiła o tym. To że kobieta jest pewna swej urody może drażnić, ale nie powinno
                          prowadzić do zbyt daleko idących wniosków.

                          Pozdrawiam
                          siano
                      • Gość: pluszak Re: A gdyby była od początku..... IP: *.zachem.com.pl 24.04.02, 14:37
                        Ojciec najczesciej ze wszystkich daje do zrozumienia ze przyszedl tu tylko po
                        kasę.nie wyobrazem sobie by taki gosc jak hydro czy janosik poprowadził
                        jakikolwiek program (nawet typu głupkowate dowcipy manueli, kucharzenie
                        klaudiusza czy remontowanie ruder w wykonaniu ... (ups! wyleciało mi jej imię))
                        Co najwyzej tych dwóch nadaje się do siedzenia na kanapie w reklamie piwa
                        gulczas. dobrze rozumię monikę, ze przebywanie z taka ekipa może byc męczace,
                        no a i ograniczoność tematów do rozmowy jest wybitnie duza. No a hydro i
                        janosik też unikaja Moni by nie wyjść na debili
                    • Gość: zip Re: Monika IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 24.04.02, 12:34
                      Gość portalu: Metaxa napisał(a):

                      > Nina i zip..
                      > oczywiście macie rację, że poziom uczestników BB jest - oględnie mówiąc -
                      > niewysokich lotów, ale na litość boską.. Uważacie, że to narmalne, że okazujemy
                      > ludziom stojącym niżej od nas na drabinie społecznej czy po prostu mniej
                      > atrakcyjnym swoja pogardę??? czy wchodząc do firmy omijacie z wyniosłym
                      > milczeniem panią sprzątaczkę, bo niby o czym mielibyście z nią rozmawiać??? nie
                      > zdarza wam się porozmawiać ze sprzedawczynią w warzywniaku, bo niby z jakiej
                      > racji??? Nie wiem czy wam współczuć czy żałować..
                      ...
                      nie wiem, czy oni stoją niżej od nas na drabinie społecznej (!)... co do poziomu
                      mogę ocenić wyłącznie ich (wykreowany być może częściowo przez tvn, ale
                      prawdopodobnie jednak odpowiadający prawdzie) poziom intelektualny oraz
                      wykształcenie lub jego brak, a także niektóre cechy charakteru... poza tym - nie
                      tak prędko z tym współczuciem, co innego rozmawiać i utrzymywać 'jakie takie'
                      kontakty z osobami, które nam w jakiś sposób nie odpowiadają - czyli na przykład
                      porozmawiać z panią w warzywniaku, co innego od razu się z nią zaprzyjaźnić czy
                      spoufalać...
                      takie relacje są zarezerwowane raczej dla ludzi, którzy nie dość, że Cię
                      rozumieją to jeszcze są w stanie wnieść coś pozytywnego w Twoje życie, etc... Tak
                      ja to widzę.
                      Oczywiście, nie należy nikomu okazywać pogardy, ale są różne sytuacje, być może
                      to, co my u Moniki odbieramy jako pogardę to była jakaś forma zniecierpliwienia?
                      Oni są w zamknięciu - pewne reakcje mogą być przerysowane... Nie wiem, ale
                      ogólnie nie dziwie się aż tak bardzo jej stosunkowi do grupy, która po prostu nie
                      jest ciekawa, a dodatkowo widzę, że chyba dają jej odczuć, że nie do końca ją
                      lubią...

                      > Jeśli ktoś uważa, że BB i jego mieszkańcy są nudni i głupi i nie ma ochoty
                      > uczestniczyć, to po jaka cholerę zgłasza się na casting??? Monika nie została
                      > wpuszczona do domu WB po to, żeby sobie tam poszukać przyjaciół.. to jest
                      > produkt uboczny. Moim zdaniem korona by jej z głowy nie spadła, gdyby próbowała
                      > znaleźć wspólny język z resztą mieszkańców.. a przynajmniej nie była zarzewiem
                      > konfliktów w drużynie niebieskiej..
                      ...
                      Tego zupełnie nie rozumiem - można chyba iść na casting z nadzieją, że spotka się
                      tam ludzi ciekawych, interesujących i nietuzinkowych oraz że właśnie tacy ludzie
                      zostaną wybrani do programu... Może tak myślała Monika? I Chemik? A to, że do
                      domu wybrano osobników typu Hydro czy Harnaś dużo mówi wyłącznie o tvn-ie...
                      Cóż - teraz jest za późno, castingi, o ile się nie mylę odbywają się PRZED
                      programem ;)
                      Piszesz, że nie została wpuszczona do domu WB po to, żeby sobie szukać
                      przyjaciół - dokładnie... więc po co jej zarzucać, że się z grupą nie
                      zaprzyjaźniła? A co do korony - czasem tak jest, że korona właśnie spada, innymi
                      słowy, nie widzę sensu i być może Monika również, równania w dół... Może to
                      Harnaś powinien przestać dłubać w nosie, przemyśleć siebie i spróbować czymś
                      Monice zaimponować? Ona się nie chce (na swój sposób) dewaluować, bo
                      prawdopodobnie widziała lub przebywała w środowiskach, które zachowują się
                      zupełnie inaczej, więc po co jej się dziwić? Podobnie zachowywał się Chemik w
                      stosunku do Kena i nikogo to nie oburzało.
                      pozdr
                      zip

                      • Gość: Nina Re: popieram zip i siano IP: *.starogard.pl / *.zipnet.com.pl 24.04.02, 13:11
                        Racja ZIP i SIANO 01
                        A do Metaxy
                        Wiesz znam dosyć sympatycznych sprzedawców na straganie , ale znam też
                        prostaków którzy mnie nie znają a chcą czasami z racji częstego kupowania u
                        nich spoufalić się. Hydro i Harnaś należą właśnie do tej drugiej kategorii.
                        Niereformowalni braki w wykształceniu, brak wychowania, kompleks na punkcie
                        swojego wyglądu wewnętrznego rodzi w takich osobach agresję, niechęć do nowo
                        poznanych ludzi, którzy maja swoje zdanie, nie wstydzą mówić się co mysla o
                        innych nawet jeśli ma to negatywne zabarwienie.
                        Z tych czynników rodzi się strach
                        I taki strach przeżywa Batorski i harnaś boja się zagrożenia ze strony nowo
                        poznanych osób od samego początku staraja się podporządkować młodych ludzi.
                        Prawda jest taka że są mali słabi mruczą pod nosem, trudno jest im skonstruować
                        choć jedno zdanie złożone, a do tego staraja się powolutku niczym nie
                        wyróżniając się brnąc do finału.
                        I pewnie uda im się wygrać to nic złego przecież o to tu chodzi.
                        Ale jeśli juz analizujemy postaci biorace udział w tym programie trzeba
                        stwierdzić że to jest odzwierciedlenie przekroju naszego społeczeństwa
                        dlatego nie mozna mieć pretensji
                        Trzeba być najlepiej szarakiem nie wychylać się nie mieć poglądów ,obgadywać
                        tylko za plecami bo mówić w prosto w twarz nie godzi się
                        Taka nasza Polska niestety tay ludzie taki program
                      • Gość: Metaxa Re: Monika IP: 212.244.106.* 24.04.02, 13:32
                        Gość portalu: zip napisał(a):

                        > Tego zupełnie nie rozumiem - można chyba iść na casting z nadzieją, że spotka s
                        > ię
                        > tam ludzi ciekawych, interesujących i nietuzinkowych oraz że właśnie tacy ludzi
                        > e
                        > zostaną wybrani do programu... Może tak myślała Monika? I Chemik? A to, że do
                        > domu wybrano osobników typu Hydro czy Harnaś dużo mówi wyłącznie o tvn-ie...
                        > Cóż - teraz jest za późno, castingi, o ile się nie mylę odbywają się PRZED
                        > programem ;)


                        Jasne.. sami ciekawi i nietuzinkowi... szczególnie, że do 1 i 2 edycji wybrano
                        sam kwiat inteligencji.. Daj spokój zip.. BB to nie jest Pegaz, tu się żeruje na
                        najniższych instynktach i ktoś, kto deklaruje chęć uczestnictwa w takiej
                        produkcji nie powinien mieć pretensji, że wszedł do stajni, a tam same konie.. a
                        kogo się spodziewał? laureatów Nobla?

                        A dla Moniki nie było za późno.. miała mozliwość wyboru.. obserwowała ludzi,
                        którzy mieszkają w domu i wiedziała czego się spodziewać.. i bogata w tę wiedzę
                        zdecydowała się wejść..


                        > Piszesz, że nie została wpuszczona do domu WB po to, żeby sobie szukać
                        > przyjaciół - dokładnie... więc po co jej zarzucać, że się z grupą nie
                        > zaprzyjaźniła?


                        Ja jej nie zarzucam, że się NIE ZAPRZYJAŹNIŁA, tylko, że traktuje ich z pogardą,
                        a to dość zasadnicza róznica, nie uważasz zip? Między przyjaźnią a pogardą jest
                        jeszcze całe morze innych uczuć..
                        Zauważ, że tak właściwie tam się teraz nikt z nikim nie przyjaźni (pomijam Monikę
                        i Chemika).. ale nie izolują się z tego powodu od reszty grupy, zastanawiając
                        się "właściwie po co i o czym ja mam z nimi rozmawiać..." Ktos mądry powiedział
                        kiedyś, że inteligentny człowiek zawsze wie, o czym rozmawiać.. Monika jest
                        matką, tak jak i Rudi.. nie mogłyby pogadać choćby o dzieciach? nieee, bo to nie
                        ten poziom.. Barbi jakoś nie przeszkadzało, kiedy Ojciec zasypywał ja
                        opowieściami o swojej pracy zawodowej.. a jednak słuchała go.. z prostej
                        porzyczyny: bo interesowali ją INNI ludzie, poza nią samą..


                        A co do korony - czasem tak jest, że korona właśnie spada, innym
                        > i
                        > słowy, nie widzę sensu i być może Monika również, równania w dół... Może to
                        > Harnaś powinien przestać dłubać w nosie, przemyśleć siebie i spróbować czymś
                        > Monice zaimponować?


                        Jakoś nie widze powodu dlaczego Harnaś czy Ojciec czy ktokolwiek inny miałby
                        stawać na głowie i raptem zmieniać sie o 180 stopni, żeby imponować Monice..


                        Ona się nie chce (na swój sposób) dewaluować, bo
                        > prawdopodobnie widziała lub przebywała w środowiskach, które zachowują się
                        > zupełnie inaczej, więc po co jej się dziwić?

                        No właśnie nie mogę przestać się dziwić.. skoro ktoś nie chce się dewaluować to
                        po kiego grzyba daje się zamknąć w domu BB ???????


                        Podobnie zachowywał się Chemik w
                        > stosunku do Kena i nikogo to nie oburzało.


                        Bo wszystkich oburzało zachowanie kena - podobnie zarozumiałe i pogardliwe jak
                        zachowanie Moniki >:)

                        > pozdr
                        > zip
                        >

                        Pozdrawiam :)

                        • siano01 Re: Monika 24.04.02, 13:58
                          Gość portalu: Metaxa napisał(a):

                          > Zauważ, że tak właściwie tam się teraz nikt z nikim nie przyjaźni (pomijam
                          > Monikę i Chemika).. ale nie izolują się z tego powodu od reszty grupy,
                          > zastanawiając się "właściwie po co i o czym ja mam z nimi rozmawiać..."

                          Właśnie cały problem w tym, że oni sobie o wszystkim powiedzieli, znają się
                          dobrze ale się nie przyjaźnią. Jednak, tak jak mówisz, żyją obok siebie bez
                          kłótni, bo wiele z tego co przeszli już w programie BB ich złączyło. Ponieważ
                          minęła połowa programu i wizja znalezienia się w finałowej trójce stała się
                          realna nie mają czasu i ochoty "rozkminiać" nowego uczestnika - traktują go
                          troszkę jak intruza. A sprawę woleliby rozegrać między sobą - to może być nawet
                          podświadome działanie... chociaż Ojciec wyraźnie zdeklarował, że "weszła tu
                          niepotrzebnie".

                          Zdaję sobie sprawę, że Monika jest źle postrzegana przez to co mówi o Harnasiu,
                          ale moim zdaniem jest to pewna jej reakcja (niezbyt chyba udana) na jego stosunek
                          do niej. Poniosło dziewczynę i chciała jakoś góralowi dowalić. Niestety niezbyt
                          szczęśliwie. bardziej celna była uwaga o dłubaniu w nosie :))))

                          siano
                          • Gość: Metaxa Re: Monika IP: 212.244.106.* 24.04.02, 14:07
                            siano01 napisał(a):

                            bardziej celna była uwaga o dłubaniu w nosie :))))
                            >
                            > siano


                            Sianko, Barbi też w swoim czasie dłubała w nosie (jedząc placki ziemniaczane)..
                            ciekawam dlaczego to nie zniechęciło do niej Moniki, skoro taka wrażliwa? >:)))
                            A Piotr jest znanym produktorem bąków w sypialni niebieskich i co? to też nie
                            przeszkadza jej ucinać sobie z nim wielogodzinnych pogawędek? ;))))
                            Tam każdy ma "coś na sumieniu", nie tylko Harnaś.. ale panna widzi to tylko u
                            Harnasia, bo przecież "on powinien sobie zdawać sprawę, że ona nie jest dla
                            niego"... ;)

                        • Gość: in Re: Monika IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 24.04.02, 14:22
                          Cześć Metaxa,
                          W zasadzie zgadzam się z tym, co napisałaś o Monice. Tylko zastanawia mnie
                          dlaczego niektorzy np. zip, Nina, czy saino tak zaciekle jej bronią. W moim
                          odczuciu nie jest ani lepsza ani gorsza od reszty uczestników BB. W
                          konfrontacji z Harnasiem (oczywiście nie chodzi o wygląd) wypada ona równie
                          żałośnie. Z czego wnioskujecie, że jest lepsza, inteligientniejsza od np.
                          Rudej, Magdy, Pawła, itp.? Do tej pory (o ile wiem) nie powiedziała nic
                          inteligentengo i w miarę na poziomie.
                          Pozdrawim in
                          • siano01 Re: Monika 24.04.02, 14:29
                            Gość portalu: in napisał(a):

                            > W zasadzie zgadzam się z tym, co napisałaś o Monice. Tylko zastanawia mnie
                            > dlaczego niektorzy np. zip, Nina, czy saino tak zaciekle jej bronią.

                            Protestuję! ;)
                            Nie bronię Moniki zaciekle tylko wytrwale. :))) I moim celem nie jest
                            deprecjonowanie innych uczestników ani wykazywanie, że Monika jest lepsza od
                            nich. Próbuje tylko powstrzymać falę krytyki, miejscami słusznej, ale
                            przechodzącej powoli w nagonkę.

                            Pozdrawiam
                            siano

                            • Gość: Metaxa Re: Monika IP: 212.244.106.* 24.04.02, 14:58
                              Sianko broni Moniki wytrwale, bo ... no wiadomo, jest facetem ;))))))
                              Zarty zartami, ale krytyka rozwija sie w miare tego, jak niektórzy bronią
                              podmiotu krytykowanego deprecjonując innych.. Powstaje wtedy wrażenie, że ich
                              zdaniem jest ona nadzwyczaj inteligentnym bóstwem z niewiadomo jaka klasą.. A
                              to nie do końca prawda.. dziewczyna jest równie zwyczajna jak reszta, ale przez
                              eksponowanie straszliwych wad jej "oponentów" maluje sie na ich tle jako ta
                              dziewica orleańska z dyplomem Yale w kieszeni ;))))

                              Pozdrawiam :)

                              P.S. sianko, nie gniewaj się za tego faceta.. ;))) lubię z Toba dyskutować, bo
                              jako jedna z nielicznych osób gadasz MERYTORYCZNIE... :)
                              • siano01 Re: Monika 24.04.02, 15:05
                                Gość portalu: Metaxa napisał(a):

                                > P.S. sianko, nie gniewaj się za tego faceta.. ;))) lubię z Toba dyskutować, bo
                                > jako jedna z nielicznych osób gadasz MERYTORYCZNIE... :)

                                Oczywiście, że się nie gniewam. Swoja drogą już dzisiaj usłyszałem (przeczytałem)
                                od Margaret to samo, to znaczy, że bronię Moniki z powodu swojej płci ;) Cóż,
                                cieżko z tym polemizować, no bo... przecież jestem facetem :))))

                                Również gorąco pozdrawiam
                                siano

                        • Gość: zip Re: Monika - do Metaxy IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 24.04.02, 23:16
                          Gość portalu: Metaxa napisał(a):

                          > Jasne.. sami ciekawi i nietuzinkowi... szczególnie, że do 1 i 2 edycji wybrano
                          > sam kwiat inteligencji.. Daj spokój zip.. BB to nie jest Pegaz, tu się żeruje n
                          > a najniższych instynktach i ktoś, kto deklaruje chęć uczestnictwa w takiej
                          > produkcji nie powinien mieć pretensji, że wszedł do stajni, a tam same konie..
                          > a kogo się spodziewał? laureatów Nobla?
                          > A dla Moniki nie było za późno.. miała mozliwość wyboru.. obserwowała ludzi,
                          > którzy mieszkają w domu i wiedziała czego się spodziewać.. i bogata w tę wiedzę
                          > zdecydowała się wejść..
                          ...
                          no tak, a mimo wszystko przynajmniej pierwsza edycja była bardziej udana, jeżeli
                          chodzi o uczestników, choć tak stawiając sprawę, w ogóle nie wiem, czy jest
                          jakikolwiek sens dyskutować o poziomie pozostałych uczestników - sama zrównałaś
                          ich z ziemią, więc tym bardziej uważam, że postawa Moniki jest właściwa -
                          pokazuje, że nie ma ochoty 'bratać się' z resztą i według mnie jest to jedyne
                          wyjście w momencie, kiedy się z nimi nie identyfikuje... Sam się mogę
                          zastanawiać, co bym zrobił, jeżeli znalazłbym się w grupie ludzi zupełnie mi
                          nieodpowiadających? Czy umiałbym się przeciwstawić czy też raczej wybrałbym
                          metodę wtopienia lub dostosowywania...
                          Co do samego wejścia - to jest mimo wszystko gra i to o duże pieniądze - więc
                          przynajmniej tutaj się Monice nie dziwmy (ok?) - wszyscy uczestnicy weszli tam po
                          kasę (ja nie wierzę w zapewnienia, że to dla zabawy) i dążą do zwycięstwa z
                          mniejszymi lub większymi skrupułami. I tu kolejna moja refleksja - czy myślicie,
                          że 'my' tutaj na tym forum jesteśmy w jakiś sposób gorsi czy mniej atrakcyjni od
                          mieszkańców WB? Bo ja nie i zapewne tak samo myślała Monika tuż przed wejściem,
                          co prawdopodobnie pozwalało jej uważać, że główna nagroda jest w jej zasięgu - a
                          to jest sporo pieniędzy. O co więc chodzi? Ja przynajmniej mam nadzieję, że
                          miałbym szansę w konfrontacji z Hydro czy Harnasiem... :)))


                          > Ja jej nie zarzucam, że się NIE ZAPRZYJAŹNIŁA, tylko, że traktuje ich z
                          > pogardą, a to dość zasadnicza róznica, nie uważasz zip? Między przyjaźnią a
                          > pogardą jest jeszcze całe morze innych uczuć...
                          ...
                          myślę, że ta pogarda jest mimo wszystko dopisywana częściowo przez nas - może
                          nawet przez Ciebie (? :)) ale niech tam - ok... pomiędzy przyjaźnią a pogardą
                          jest na przykład... oportunizm?
                          wolę jej pogardę - jest przynajmniej szczera
                          ...

                          > Zauważ, że tak właściwie tam się teraz nikt z nikim nie przyjaźni (pomijam Moni
                          > kę i Chemika).. ale nie izolują się z tego powodu od reszty grupy,
                          zastanawiając się "właściwie po co i o czym ja mam z nimi rozmawiać..." Ktos
                          mądry powiedział kiedyś, że inteligentny człowiek zawsze wie, o czym rozmawiać...
                          ...
                          Zakładam, że Monika MOŻE wiedzieć O CZYM rozmawiać... Ale to nie znaczy, że MUSI
                          to robić. Zakładam, że ten mądry ktoś wysnuł logiczny wniosek - jeżeli człowiek
                          jest inteligentny i potrafi rozmawiać z równie inteligentnymi, to będzie
                          potrafił to robić z tymi, którym tej cechy brak, ale to również jest równanie w
                          dół, czasem bezcelowe.

                          > Barbi jakoś nie przeszkadzało, kiedy Ojciec
                          > zasypywał ja opowieściami o swojej pracy zawodowej.. a jednak słuchała go.. z
                          > prostej porzyczyny: bo interesowali ją INNI ludzie, poza nią samą..
                          ...
                          Albo to co mówił wydawało się jej bardzo mądre... brrr...
                          :)))


                          > Jakoś nie widze powodu dlaczego Harnaś czy Ojciec czy ktokolwiek inny miałby
                          > stawać na głowie i raptem zmieniać sie o 180 stopni, żeby imponować Monice..
                          ...
                          Stawać na głowie pewnie nie, ale czy mam przez to rozumieć, że wg Ciebie oni
                          zachowują się zupełnie w porządku?

                          > No właśnie nie mogę przestać się dziwić.. skoro ktoś nie chce się dewaluować to
                          > po kiego grzyba daje się zamknąć w domu BB ???????
                          ...
                          ojej, jasne, gdyby była naprawdę piękna, naprawdę mądra i naprawdę niezwykła to
                          na pewno by jej tam nie było... oczywiście... Mnie tam nie ma, Ciebie tam nie ma,
                          więc jesteśmy znacznie od niej lepsi, mądrzejsi i piękniejsi...
                          nie dyskutujmy w ten sposób, bo to na pewno nie jest 'merytoryczne' - oceniamy ją
                          tutaj na tle grupy i w relacji do grupy, więc nie wychodźmy poza te ramy, co Ty
                          na to?
                          >
                          > Podobnie zachowywał się Chemik w
                          > > stosunku do Kena i nikogo to nie oburzało.
                          > Bo wszystkich oburzało zachowanie kena - podobnie zarozumiałe i pogardliwe jak
                          > zachowanie Moniki >:)
                          ...
                          W takim razie uważasz, że w tej grupie wszyscy są ok, a tylko Monika jest bee?
                          Ciekawe... jest taki dowcip o polakach w piekle - przy gotujących się kotłach z
                          napisami 'holendrzy', 'francuzi', 'niemcy' stoi po kilku diabełków i tych, którzy
                          próbują uciekać wpychają z powrotem... przy kotle z napisem 'polacy' pustka... na
                          pytanie 'dlaczego?' przygodny diabełek odpowiada: 'aa... nie trzeba pilnować, jak
                          się który wychyli, reszta go wciągnie...'
                          ...
                          Przeczytałem tutaj post, że uważamy Monikę za jakiś ósmy cud świata, chodzącą
                          inteligencję, a ona jest po prostu 'zwykłą dziewczyną' etc... I ja się zupełnie z
                          tym zgadzam - jest bardzo ładną 'zwykłą dziewczyną', do której mi znacznie bliżej
                          niż do Hydro czy Harnasia, dlatego popieram jej zachowania lub przynajmniej je
                          rozumiem. Nie zgadzam się na równanie do ludzi, którzy nie są mi w stanie nic
                          zaoferować i na dodatek nie darzą mnie wcale sympatią. Właściwie być może jedyną
                          cechą, która odróżna Monikę od reszty (poza Chemikiem) jest to, że w jakiś sposob
                          identyfikuje różnice i daje temu wyraz nie zgadzając się na naginanie (choćby
                          swoich wyobrażeń o sobie) do tego, co oferuje jej grupa. To może doprowadzić w
                          skrajnym przypadku do żałosnych megalomańskich zachowań, ale samo w sobie jest
                          chwalebne - zobaczymy jednak jak Monika to rozwinie.
                          Aha - widzę jeszcze różnice pomiędzy zachowaniami Kena i Moniki, myślę, że Ty też
                          powinnaś :)))
                          z pozdrowieniami
                          zip

                          ps: ja rónież, podobnie jak Siano nie bronię Moniki 'ZAJADLE' a jedynie
                          konsekwentnie... Myślę, że mimo wszystko udaje nam się zachowywać w miarę
                          spokojny ton dyskusji?
                          • Gość: Metaxa Re: Monika - od Metaxy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.04.02, 16:37
                            Sorry zip, ale nie wniosłeś nic nowego do dyskusji.. powiedziałes to samo, co
                            w poprzednich postach, tylko innymi słowami.. a mnie nie chce się powtarzać
                            tego, co juz mówiłam, tylko innymi słowami ;) No i nie przekonałeś mnie, że
                            Monika nie jest zarozumiała pannicą..

                            Pozdrawiam :)
                            • Gość: zip Re: Monika - od Metaxy IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 26.04.02, 13:53
                              Gość portalu: Metaxa napisał(a):

                              > Sorry zip, ale nie wniosłeś nic nowego do dyskusji.. powiedziałes to samo, co
                              > w poprzednich postach, tylko innymi słowami.. a mnie nie chce się powtarzać
                              > tego, co juz mówiłam, tylko innymi słowami ;) No i nie przekonałeś mnie, że
                              > Monika nie jest zarozumiała pannicą..
                              ...

                              ...nie chce mi się z tobą gadać...?

                              zip
                • harpia1 Re: Monika - totalne rozczarowanie 24.04.02, 23:34
                  Gość portalu: zip napisał(a):

                  > będziemy mogli również podziwiać grube nogi Rudej lub
                  > Magdy (któraś z nich na pewno ma grube nogi i właśnie ona zostanie)

                  Taaaaak, któraś NA PEWNO ma grube nogi... a jak nie ma grubych, to NA PEWNO ma
                  krzywe... A jak nie, to NA PEWNO ma trądzik... a jak nie, to NA PEWNO ma garba,
                  tylko dobrze się maskuje.
                  Zip... wiemy, że Monika Ci się podoba, ale ochłoń trochę....
                  Poza tym ja wolę patrzeć na kogoś, kto nie tylko wygląda, albo ma....

                  Pozdro
                  Harpia
              • harpia1 Re: Monika - totalne rozczarowanie 24.04.02, 23:31
                Gość portalu: zip napisał(a):

                > Metaxa - przeginasz...
                > ty Moniki nie lubisz i interpretujesz wszystko na nie...
                > co dizwnego jest w tym, że ona nie lubie Harnasia?
                > dla mnie nic...
                > A że lubi Chemika? też nic...
                > wcale nie dała się też zmanipulować Frytce

                Oj, dała się, dała... Fryta ją podpuściła aż miło. Co się wcale Frytce nie
                chwali, ale Monice też nie :(

                > - wiedziała o Kenie dużo z programu,
                >
                > zanim weszła - poza tym - Frytka niestety miała rację...
                > ...
                > Ja sie tu troche dziwie - czy to jest tak naprawde wstrząsające, że ładna, dość
                >
                > obyta dziewczyna nie potrafi znaleźć nic ciekawego w kilku zupełnie
                > bezbarwnych, nie potrafiących niczego interesującego nawet powiedzieć, osobach?
                >
                > Dla mnie jest to jak najbardziej naturalne, ba - nawet działa to na jej
                > korzyść. Robiłbym tam dokładnie to samo - zaprzyjaźnić umiałbym się
                > prawdopodobnie wyłącznie z Chemikiem.
                > Ja do tej pory nie znalazłem niczego, co by mnie zainteresowało w żadnej z tych
                >
                > osób, ktore sa teraz w domu - wg mnie to banda zupełniej miernoty, której
                > wydaje się, że są gwiazdami... Ale co oni moga mi zaoferować? Taki Hydro, albo
                > Harnaś? Albo może Ruda, która ma sklep? Chyba pęknę... jedyną ciekawą osobą
                > (względnie) jest tam Chemik i to, że Monika z nim akurat przebywa też dobrze o
                > niaj świadczy. A kto myśli inaczej nie rozróżnia po prostu pospólstwa od ludzi
                > na pewnym poziomie, albo leczy kompleksy.
                > pozdr
                > zip

                No i właśnie dlatego TY byś się z Moniką dogadał....
                Zauważ, że takie wywyższanie się jest strasznie "keniowate" :( Mnie Twój post
                jeszcze bardziej zraził do Moniki. A początkowo ją lubiłam... Myślałam, że ma
                troszkę więcej oleju w głowie. Ale te jej teksty... :(

                Harpia

          • harpia1 Re: Monika - totalne rozczarowanie 24.04.02, 23:25
            Gość portalu: mysz napisał(a):

            > Mania wybiera sobie towarzystwo z ktorym chce spedzac czas i tu sie jej nie
            > dziwie wcale, przeciez nie trzeba lubic wszystkich.

            Ale nie można też nie lubić wszystkich... Upsss, poza Chemikiem, oczywiście ;))))

            Harpia
      • milusia_ DO POINTER i zainteresowanych! 24.04.02, 13:00
        Gość portalu: Pointer napisał(a):

        > Moje zdanie na temat Moniki: Wkurzyła mnie trochę, że tak sie od raz "poddała"
        > frytce i ustawiła na "nie" w stosunku do Kena. Frytki już nie ma, jest Monika,
        > Harnaś i parę innych osób. Obiektywnie oceniając sytuację z mej strony trzymam
        > tym razem stronę Moniki. Dlaczego? Dlatego, że wg. mnie ma rację! Harnaś poza
        > walkami dla swej grupy nie pokazał w programie jeszcze NIC! Mimo, że jest tam
        > od samego początku najmniej wiemy własnie o Harnasiu. Nie podejmuje żadnych
        > tematów, a i odpowiedzi są bardzo skąpe. Jego jedyne słowo to "no". Wg.mnie
        > Harnaś tak naprawdę nie ma nic sensownego do powiedzenia. Ostatnio przeczytałam
        >
        > o nim artykuł i tylko się utwierdziłam, że to facet, który takiej kobiecie jak
        > Monika miałby naprawdę niewiele albo wręcz nic do zaoferowania i tutaj miała
        > 100% racji, że go tak oceniła! Nie jest więc zarozumiała, ale zna swoją
        > wartość. Wie co ona sama może zaoferować mężczyźnie i czego w zamian od niego
        > oczekuje. Harnaś natomiast wychodzi z założenia, że to on rządzi, baba jest do
        > garów, on może się "prowadzić" jak chce (dowodem jest jego dość dziwna
        > syutuacja rodzinna), a i tak zawsze się znajdzie jakaś kobieta (głupia
        > niestety) skłonna go "pocieszyć". Ponieważ Monika ceni partnerstwo a Harnaś
        > poddaństwo - całkiem słusznie oboje wyczuwają, że na tym gruncie wspólnej
        > płaszczyzny nie znajdą. Dlatego się nie lubią i chyba tak już zostanie......
        > Sądzę jednak, że nie jest tu winą Moniki, że ma takie zdanie na temat Haransia.
        >
        > Ocenia to tak jak widzi i czuje. O zarozumialstwie tu więc nie może być mowy -
        > powiedziałabym, że to raczej zdrowe poczucie wartości siebie i dużo wieksza
        > świadomość siebie niż u Harnasia. Wg. mnie to Monika własnie ma dużo większą
        > szansę na stworzenie zdrowego uczuciowego związku z mężczyzną na zasadach
        > partnerstwa niż Harnaś z kobietą. On 100% kobiecie nie ma wiele do
        > zaoferowania - będą do niego lgnąć kobiety skłonne się poddać, ulec, służyć i o
        >
        > ile im obojgu będzie to odpowiadać, dopóty będzie dobrze..... Monice to nie
        > odpowiada stąd ta różnica zdań między nimi na ten temat..... Myslę, że Monika
        > dobrze Haransia roszyfrowała, stąd nie pała do niej wielką sympatią. Zdał sobie
        >
        > sprawę, że w górach niewiele się musiał "starać" a baby same mu się pchały w
        > ręce - Monika reprezentuje typ kobiety która "wymaga", pokazuje słabości,
        > zmusza do pracy nad sobą i dlatego działa na nerwy......
        > Poza tym Monika to także jeszcze jeden konkurent do głównej wygranej, co tez
        > nie jest bez znaczenia, i jest to dobry parawan jako argument w nominacjach.


        Cześć Pointer!

        Napisałaś kilka trafnych uwag na temat Harnasia, ale
        musisz wziąć pod uwagę, że tak naprawdę nie znasz tego
        faceta - nie znasz jego związków z kobietami. Sugerowanie
        się artykułem z jakiegoś pisemka dla kobiet, które żeruje
        na taniej sensacji - też nie jest chyba dobrym sposobem na
        analizę psychologiczną jego stosunku do płci żeńskiej.

        Tematem tego wątku jest Monika, nie Harnaś. Nawet jeśli
        twoje przypuszczenia co do Harnasia okazałyby się trafione
        - wydaje mi się, że zachowanie Moniki - jej opinia na
        temat Jędrka - jest krzywdząca i naładowana dużą dawką jej
        zarozumiałości. Napisałaś, że nie jest to zarozumiałość
        tylko świadomość siebie. Nie wydaje mi się.

        To, co powiedziała Monika na wizji o Harnasiu łatwo da się
        odczytać : jestem lepsza od niego, nie jest mnie wart,
        dziewczyny takie jak ja mają lepszych facetów, kobiety mi
        zazdroszczą itd. Takie zachowanie określa się mianem
        zadufania, zarozumiałości, narcyzmu lub snobizmu.
        Pewnie, że każda kobieta (nie tylko ta piękna jak z
        okładki) powinna mieć poczucie własnej wartości, ale
        powinna także mieć noramlne podejście do ludzi. Bo ludzie
        są różni - nie wszyscy chodzą po wybiegach, tworzą udane
        związki itd. Ludzi, którym się nie udaje w tej materii nie
        można przekreślać i traktować z góry.

        Rozumiem, że Monice może nie pasować Harnaś jako
        przyjaciel. Zresztą on wcale nie pragnie nim być, ani jej
        nie nadskakuje jako potnencjalny kandydat do jej
        "ogródka". Dlatego dziwią mnie - wspomniane przez ciebie
        "wymagania", jakie ma Monika.Przecież Harnaś (powtarzam)
        nie napiera na jej cnotę, nie podrywa jej! Gdyby ją
        męczył, sugerował coś więcej - mogłabym jeszcze zrozumieć
        te "wymagania". Ale w takiej sytuacji? Przecież to
        normalne, że każdy człowiek ma ten swoj "ideał". Harnaś
        nim nie jest dla Moniki. Ale z tego powodu nie musi się
        obnosić z nichęcią do niego i poczuciem bycia lepszą.
        Wystarczyłoby normalne zachowanie - bez takich tekstów jak
        na TVN7.

        Nie jestem wielbicielką Harnasia, ale także nie lubię
        ludzi, którzy oceniają innych (Monika) w kategoriach "czy
        jest mnie wart"...

        Wspomniałaś jeszcze coś o umiejętności tworzenia przez
        Monikę udanych związków. Skąd to wiesz? Dziewczyna ma 22
        lata i już jest po rozwodzie. Może to świadczy o tym, że
        nie dojrzała jeszcze do małżeństwa. Nie krytykuję tego,
        ale opinia o Monice - jako osobie, która ma prawo do
        obiektywnych sądów - śmieszy mnie.

        Pozdrawiam. Milusia

        • Gość: Nina Re: DO POINTER i zainteresowanych! IP: *.starogard.pl / *.zipnet.com.pl 24.04.02, 13:20
          Milusia zauważyłam że udzielasz się na forum.
          Niestety piszesz słabo, logika siada( chodzi o twoje wypowiedzi)
          Często zaprzeczasz sobie samej.Nie najlepiej z twoim stylem.
          Widzę, że twą lekturą są jedynie wypowiedzi innych na forum.
          Nie warto tak się emocjonować to grozi pęknieciem żyłki.
          Mam nadzieje, że w niedługim czasie poprawisz się.
          Wiem , że masz aspiracje i chcesz uprawiać kawał dobrej publicystyki.
          Niesty tu nie przyznają Pulitzera niestety.
          a co do tego wyrachowanego PseudoGórala...Nie pisz nawet o takim prostaku nie
          staraj się go zrozumieć daj sobie spokój.To co on mówi całkowicie nie ma
          znaczenia, stek nonsensów. Może chciałby coś wyrazić ale najpierw czeka go
          wizyta u logopedy.
          To dla jego przyszłosci bardzo ważne.
          Pozdrawiam NINA



          • milusia_ Re: DO POINTER i zainteresowanych! 24.04.02, 13:49
            Gość portalu: Nina napisał(a):

            > Milusia zauważyłam że udzielasz się na forum.
            > Niestety piszesz słabo, logika siada( chodzi o twoje wypowiedzi)
            > Często zaprzeczasz sobie samej.Nie najlepiej z twoim stylem.
            > Widzę, że twą lekturą są jedynie wypowiedzi innych na forum.
            > Nie warto tak się emocjonować to grozi pęknieciem żyłki.
            > Mam nadzieje, że w niedługim czasie poprawisz się.
            > Wiem , że masz aspiracje i chcesz uprawiać kawał dobrej publicystyki.
            > Niesty tu nie przyznają Pulitzera niestety.
            > a co do tego wyrachowanego PseudoGórala...Nie pisz nawet o takim prostaku nie
            > staraj się go zrozumieć daj sobie spokój.To co on mówi całkowicie nie ma
            > znaczenia, stek nonsensów. Może chciałby coś wyrazić ale najpierw czeka go
            > wizyta u logopedy.
            > To dla jego przyszłosci bardzo ważne.
            > Pozdrawiam NINA
            >


            Hahaha :-D
            Nieźle mnie rozbawiłaś....
            Jeżeli masz jakieś uwagi do stylu moich wypowiedzi i
            logiki, to proszę o konkrety :-)

            Tak się składa, że pracuję w gazecie - dużo piszę i oprócz
            tego "redaktoruję" pewnemu dodatkowi. Dlatego, twoje uwagi
            są po prostu zabawne. Jeżeli poddasz pod wątpliwość to co
            napisałam o mojej pracy - napisz pod adres
            milusia_@onet.pl wtedy przyślę ci mój służbowy adres.

            :-)


            • Gość: Aśka Re: DO POINTER i zainteresowanych! IP: *.chello.pl 24.04.02, 14:53
              No co ty Milusia, nie tłumacz się jej, nie udowadniaj. Po co?
              W końcu nikt nie wchodzi na Forum żeby pisać wierszem i czytać wiersze, jak
              się komuś nie podoba czyjś styl pisania to jego problem.
              Zauważyłam dość częste zachowania: jak już nie można podać argumentów w
              dyskusji, bo rozmówca wszystkie zbija, to albo się ktoś doczepia stylu
              pisania, albo tego że za często ktoś tu bywa i jest "sławny", albo wymyślają i
              oczytują cudzą metrykę urodzenia, oczywiście odpowiednio "pokoloryzowaną".
              Dziecinada.
              Pozdrawiam! :))
              • milusia_ Re: DO POINTER i zainteresowanych! 24.04.02, 15:17
                Gość portalu: Aśka napisał(a):

                > No co ty Milusia, nie tłumacz się jej, nie udowadniaj. Po co?
                > W końcu nikt nie wchodzi na Forum żeby pisać wierszem i czytać wiersze, jak
                > się komuś nie podoba czyjś styl pisania to jego problem.
                > Zauważyłam dość częste zachowania: jak już nie można podać argumentów w
                > dyskusji, bo rozmówca wszystkie zbija, to albo się ktoś doczepia stylu
                > pisania, albo tego że za często ktoś tu bywa i jest "sławny", albo wymyślają i
                > oczytują cudzą metrykę urodzenia, oczywiście odpowiednio "pokoloryzowaną".
                > Dziecinada.
                > Pozdrawiam! :))

                Masz rację. I Metaxa także.
                Czasami odpowiadam na posty, które chyba powinnam
                przemilczeć. To wina mojego emocjonalnego podejścia :-D
                No, ale humor mi się poprawił dzięki waszym postom.

                Pozdrawiam. Milusia :-)
            • Gość: Pointer Re: DO Milusi !!!! IP: *.lodz.dialog.net.pl 24.04.02, 22:08
              > Hahaha :-D
              > Nieźle mnie rozbawiłaś....
              > Jeżeli masz jakieś uwagi do stylu moich wypowiedzi i
              > logiki, to proszę o konkrety :-)
              > Tak się składa, że pracuję w gazecie - dużo piszę i oprócz
              > tego "redaktoruję" pewnemu dodatkowi. Dlatego, twoje uwagi
              > są po prostu zabawne. >
              > :-)

              Wybacz, że wtrące swoje trzy grosze moja droga. Nina poczyniła zarzuty
              pod adresem twojego toku rozumowania i stylu pisania i faktycznie nie "zarzuciła"
              cie argumentami, dlaczego tak sądzi. Twierdzenie jednak z twojej strony, że
              skoro pracujesz w gazecie, dużo piszesz ma świadczyć, że jesteś w tym bardzo
              dobra nie zawsze jest do końca prawdą! Są artyści i rzemieślnicy w swoim fachu,
              więc nie zarzucaj Monice zarozumialstwa bo akurat w tym momencie sama skromnością
              nie grzeszysz!

              • milusia_ Re: DO Milusi !!!! 24.04.02, 22:13
                Gość portalu: Pointer napisał(a):

                > > Hahaha :-D
                > > Nieźle mnie rozbawiłaś....
                > > Jeżeli masz jakieś uwagi do stylu moich wypowiedzi i
                > > logiki, to proszę o konkrety :-)
                > > Tak się składa, że pracuję w gazecie - dużo piszę i oprócz
                > > tego "redaktoruję" pewnemu dodatkowi. Dlatego, twoje uwagi
                > > są po prostu zabawne. >
                > > :-)
                >
                > Wybacz, że wtrące swoje trzy grosze moja droga. Nina poczyniła zarzuty
                > pod adresem twojego toku rozumowania i stylu pisania i faktycznie nie "zarzucił
                > a"
                > cie argumentami, dlaczego tak sądzi. Twierdzenie jednak z twojej strony, że
                > skoro pracujesz w gazecie, dużo piszesz ma świadczyć, że jesteś w tym bardzo
                > dobra nie zawsze jest do końca prawdą! Są artyści i rzemieślnicy w swoim fachu,
                >
                > więc nie zarzucaj Monice zarozumialstwa bo akurat w tym momencie sama skromnośc
                > ią
                > nie grzeszysz!
                >


                Wiesz, co ma skromność do tego gdzie pracuję?
                Jeżeli dobrze wczytałaś się w moiją wypowiedź to powinnaś
                zrozumieć, że chodzi mi o coś innego. Nie chwaliłam się,
                gdzie pracuję, ale chciałam dać do zrozumienia tej pani,
                że językowo i stylistycznie jestm osobą kompetentną.
                Jej atak uważam za typowo złośliwy. Nie miała może
                argumentów w kulturalnej dyskusji, to postanowiła mi
                "dokopać" wytykając mi rzekome błędy!

                Widać i ty jesteś taka sama jak ona. Jeżeli ktoś nie
                zgadza się z twoim zadniem, to trzeba wtrącić złośliwe
                "trzy grosze".

                Bez odbioru.
                • Gość: Pointer Re: DO Milusi !!!! IP: *.lodz.dialog.net.pl 24.04.02, 22:27
                  > Wiesz, co ma skromność do tego gdzie pracuję?
                  > Jeżeli dobrze wczytałaś się w moiją wypowiedź to powinnaś
                  > zrozumieć, że chodzi mi o coś innego. Nie chwaliłam się,
                  > gdzie pracuję, ale chciałam dać do zrozumienia tej pani,
                  > że językowo i stylistycznie jestm osobą kompetentną.

                  No widzisz! to co dla ciebie wydaje się oczywiste dla innych wcale oczywistym
                  być NIE MUSI! Może faktycznie nie dyskutujmy na ten temat - to ze ktos "zajmuje
                  ministerialny stołek, jeszcze nie świadczy, że jest kompetentny"!

                  > Widać i ty jesteś taka sama jak ona. Jeżeli ktoś nie
                  > zgadza się z twoim zadniem, to trzeba wtrącić złośliwe
                  > "trzy grosze".

                  Proszę, proszę, cóż za uogólnienia! Zbyt pochopnie wnioski wyciągasz!
                  Co do złośliwości - Dokładnie to samo myślę o tobie!!!!

                  również bez odbioru!

                • Gość: zip Re: DO Milusi !!!! - 3 grosze IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 26.04.02, 02:18
                  milusia_ napisał(a):

                  > Wiesz, co ma skromność do tego gdzie pracuję?
                  > Jeżeli dobrze wczytałaś się w moiją wypowiedź to powinnaś
                  > zrozumieć, że chodzi mi o coś innego. Nie chwaliłam się,
                  > gdzie pracuję, ale chciałam dać do zrozumienia tej pani,
                  > że językowo i stylistycznie jestm osobą kompetentną.
                  > Jej atak uważam za typowo złośliwy. Nie miała może
                  > argumentów w kulturalnej dyskusji, to postanowiła mi
                  > "dokopać" wytykając mi rzekome błędy!
                  ...
                  Milusiu! Nie wiem nic na temat merytorycznej dyskusji pomiędzy Tobą a Niną,
                  Pointerem czy innymi osobami, ale... postanowiłem napisać, bo czegoś nie rozumiem.
                  Twoja argumentacja jest strasznie dziecinna...
                  Z faktu, że pracujesz w redakcji POWINNO wg Ciebie wynikać, że jesteś
                  kompetentna 'językowo i stylistycznie' ale wcale nie wynika. Twoje kompetencje
                  wynikają jedynie z Twoich tekstów, których jakiś czytelnik nie zrozumiał (w tym
                  przypadku NINA). To powoduje, że można zastanawiać się czy aby na pewno panujesz
                  nad słowem pisanym tak, jakbyś tego chciała? Czy potrafisz skutecznie się z
                  czytelnikiem komunikować? A może lepiej się na nich obrazić, bo nic nie
                  rozumieją? Na forum można, spróbuj tego w pracy...
                  Wg mnie z faktu, że ładnie i dobrze piszesz mogłoby wynikać, że BYĆ MOŻE
                  pracujesz w gazecie, ale w drugą stronę? Nie ma tak łatwo...
                  ...
                  Co to w ogóle za argument? :)) Ktoś Ci mówi, że piszesz nielogicznie i brzydko, a
                  Ty na to: "..hola, hola, psze pani, ja to jestem z GAZETY..." - pęknę...
                  Niestety, czytać umieją (prawie) wszyscy, więc wszyscy mogą Cię oceniać :|
                  ...
                  Domagałaś się szczegółów od Niny - ja Ci mogę podać dwa przykłady - każdy z innej
                  strony pokazuje Twoje niedociągnięcia - po pierwsze, cytat z Twojego listu:
                  "Nie krytykuję tego, ale opinia o Monice - jako osobie, która ma prawo do
                  obiektywnych sądów - śmieszy mnie."
                  I komentarz - pisząc 'jako osobie' miałaś na myśli siebie czy Monikę, bo z
                  konstrukcji to nie wynika w sposób jednoznaczny... Nie wiem, czy śmieszy Cię
                  opinia o Monice jako osobie, która może mieć prawo do obiektywnych sądów? Czy
                  raczej Ciebie, osobę, która ma prawo do obiektywnych sądów, śmieszy opinia o
                  Monice?
                  ...
                  Drugi przykład dotyczy cytatu z postu, na który bezpośrednio odpowiadam:
                  "Wiesz, co ma skromność do tego gdzie pracuję?
                  Jeżeli dobrze wczytałaś się w moiją wypowiedź to powinnaś..."
                  Nie można 'czytać' wypowiedzi... jedynie odpowiedź :) To może drobiazg, ale od
                  profesjonalistów wymagamy więcej.
                  ...
                  Więc może jednak nie jest tak doskonale?
                  pozdr
                  zip
                  • Gość: Pointer Re: DO Milusi !!!! - 3 grosze IP: *.lodz.dialog.net.pl 26.04.02, 11:14
                    Jak dla mnie Milusi zdecydowanie brakuje obiektywizmu w wyrażanych sądach i
                    opiniach. Zbyt pochopnie również wyciąga wnioski. To świadczy o tym, że jak na
                    dziennikarza ma zbyt mały dystans do samej siebie, i zbyt często górę biorą
                    EMOCJE! A w tym fachu to niewskazane!
                  • milusia_ Re: DO zipa :-) 26.04.02, 12:42
                    Gość portalu: zip napisał(a):


                    > Z faktu, że pracujesz w redakcji POWINNO wg Ciebie wynikać, że jesteś
                    > kompetentna 'językowo i stylistycznie' ale wcale nie wynika. Twoje kompetencje
                    > wynikają jedynie z Twoich tekstów, których jakiś czytelnik nie zrozumiał (w tym
                    >
                    > przypadku NINA). To powoduje, że można zastanawiać się czy aby na pewno panujes
                    > z
                    > nad słowem pisanym tak, jakbyś tego chciała? Czy potrafisz skutecznie się z
                    > czytelnikiem komunikować? A może lepiej się na nich obrazić, bo nic nie
                    > rozumieją? Na forum można, spróbuj tego w pracy...


                    Cześć zip!
                    Dzięki za szczegółową wypowiedź na temat mojej małej
                    scysji z Niną. Nie wiem, czy czytałeś jej wypowiedź
                    dotyczącą mojego posta na temat Moniki. Jeżeli nie - to
                    szkoda, może wtedy spojrzałbyś się inaczej na to wszystko.
                    Jednocześnie chcę cię zapewnić, że moja komunikacja z
                    innymi ludźmi przebiega normalnie - czyli ja rozumiem, co
                    mówią do mnie inni i odwrotnie :-)
                    Nina napisała jednak złośliwego posta, po to tylko żeby mi
                    dokopać. Widocznie nie zgodziła się z moją opinią na temat
                    Moniki... Szkoda tylko, że posunęła się do takich
                    argumentów w stylu: brak ci logiki (nieuzadadniony) i
                    błędy.
                    Zdaję sobie sprawę, że moja riposta "Pracuje w gazecie"
                    została odebrana (m.in. przez ciebie) negatywnie. Zrobiłam
                    to jednak celowo, bo na złośliwy post postanowiłam
                    odpowiedzieć w ten sam sposób. Nina nie odpowiedziała mi
                    jednak na moje pytanie gdzie wychwyciła błędy. Cóż...
                    zrobiłeś to ty.



                    > Domagałaś się szczegółów od Niny - ja Ci mogę podać dwa przykłady - każdy z inn
                    > ej
                    > strony pokazuje Twoje niedociągnięcia - po pierwsze, cytat z Twojego listu:
                    > "Nie krytykuję tego, ale opinia o Monice - jako osobie, która ma prawo do
                    > obiektywnych sądów - śmieszy mnie."
                    > I komentarz - pisząc 'jako osobie' miałaś na myśli siebie czy Monikę, bo z
                    > konstrukcji to nie wynika w sposób jednoznaczny...


                    Tu zgadzam się, że trochę się zagubiłam, ale to naprawdę
                    nie tak wielki błąd, by zaraz mnie złośliwie atakować.
                    Można było po prostu napisać: co miałaś na myśli, bo nie
                    zrozumiałam tego zdania.




                    > Drugi przykład dotyczy cytatu z postu, na który bezpośrednio odpowiadam:
                    > "Wiesz, co ma skromność do tego gdzie pracuję?
                    > Jeżeli dobrze wczytałaś się w moiją wypowiedź to powinnaś..."
                    > Nie można 'czytać' wypowiedzi... jedynie odpowiedź :) To może drobiazg, ale od
                    > profesjonalistów wymagamy więcej.

                    Ja nie widzę tu żadego błędu. Oczywście, że można "czytać"
                    wypowiedź! Nawet zasiągnęłam w tej sprawie opinii osoby
                    starszej i bardziej doświadczonej językowo :-)



                    > Więc może jednak nie jest tak doskonale?
                    > pozdr
                    > zip

                    Zip, jest dobrze :-)
                    Gorzej z ludźmi, którzy czepiają się bzdur, agresywnie
                    komentują posty, z którymi nie chcą się zgodzić. Szkoda...
                    bo może mniej byłoby jałowych wyjaśnień, a więcej fajnych
                    rozmów na forum.

                    Czego życzę wszystkim :-)

                    Milusia

                    • Gość: zip Re: DO zipa :-) IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 26.04.02, 13:51
                      milusia_ napisał(a):

                      > Cześć zip!
                      > Dzięki za szczegółową wypowiedź na temat mojej małej
                      > scysji z Niną. Nie wiem, czy czytałeś jej wypowiedź
                      > dotyczącą mojego posta na temat Moniki.
                      ...
                      czytałem...

                      > Jeżeli nie - to
                      > szkoda, może wtedy spojrzałbyś się inaczej na to wszystko.
                      > Jednocześnie chcę cię zapewnić, że moja komunikacja z
                      > innymi ludźmi przebiega normalnie - czyli ja rozumiem, co
                      > mówią do mnie inni i odwrotnie :-)
                      > Nina napisała jednak złośliwego posta, po to tylko żeby mi
                      > dokopać. Widocznie nie zgodziła się z moją opinią na temat
                      > Moniki... Szkoda tylko, że posunęła się do takich
                      > argumentów w stylu: brak ci logiki (nieuzadadniony) i
                      > błędy.
                      > Zdaję sobie sprawę, że moja riposta "Pracuje w gazecie"
                      > została odebrana (m.in. przez ciebie) negatywnie. Zrobiłam
                      > to jednak celowo, bo na złośliwy post postanowiłam
                      > odpowiedzieć w ten sam sposób. Nina nie odpowiedziała mi
                      > jednak na moje pytanie gdzie wychwyciła błędy. Cóż...
                      > zrobiłeś to ty.
                      >
                      >
                      >
                      > > Domagałaś się szczegółów od Niny - ja Ci mogę podać dwa przykłady - każdy
                      > z inn
                      > > ej
                      > > strony pokazuje Twoje niedociągnięcia - po pierwsze, cytat z Twojego listu
                      > :
                      > > "Nie krytykuję tego, ale opinia o Monice - jako osobie, która ma prawo do
                      > > obiektywnych sądów - śmieszy mnie."
                      > > I komentarz - pisząc 'jako osobie' miałaś na myśli siebie czy Monikę, bo z
                      >
                      > > konstrukcji to nie wynika w sposób jednoznaczny...
                      >
                      >
                      > Tu zgadzam się, że trochę się zagubiłam, ale to naprawdę
                      > nie tak wielki błąd, by zaraz mnie złośliwie atakować.
                      > Można było po prostu napisać: co miałaś na myśli, bo nie
                      > zrozumiałam tego zdania.
                      >
                      >
                      >
                      >
                      > > Drugi przykład dotyczy cytatu z postu, na który bezpośrednio odpowiadam:
                      > > "Wiesz, co ma skromność do tego gdzie pracuję?
                      > > Jeżeli dobrze wczytałaś się w moiją wypowiedź to powinnaś..."
                      > > Nie można 'czytać' wypowiedzi... jedynie odpowiedź :) To może drobiazg, al
                      > e od
                      > > profesjonalistów wymagamy więcej.
                      >
                      > Ja nie widzę tu żadego błędu. Oczywście, że można "czytać"
                      > wypowiedź! Nawet zasiągnęłam w tej sprawie opinii osoby
                      > starszej i bardziej doświadczonej językowo :-)
                      ...
                      ok, można wszystko, ale ja też się tym param (psss...) i wg mnie (i
                      otoczenia) 'wysłuchujemy wypowiedzi' oraz 'odczytujemy odpowiedź'... wiem, że to
                      jest naprawdę drobiazg, który w tempie w jakim się pisze i czyta na forum
                      kompletnie nic nie znaczy. Stąd - moje uwagi nie mają nawet cienia złośliwego
                      zabarwienia - naprawdę.

                      > Zip, jest dobrze :-)
                      :)
                      ok
                      pozdr
                      zip
                • Gość: rosak Re: DO Milusi !!!! IP: 2.4.STABLE* / 192.168.2.* 11.05.02, 19:27
              • harpia1 Re: DO Milusi !!!! 24.04.02, 23:55
                Gość portalu: Pointer napisał(a):

                > Wybacz, że wtrące swoje trzy grosze moja droga. Nina poczyniła zarzuty
                > pod adresem twojego toku rozumowania i stylu pisania i faktycznie nie "zarzucił
                > a"
                > cie argumentami, dlaczego tak sądzi. Twierdzenie jednak z twojej strony, że
                > skoro pracujesz w gazecie, dużo piszesz ma świadczyć, że jesteś w tym bardzo
                > dobra nie zawsze jest do końca prawdą! Są artyści i rzemieślnicy w swoim fachu,
                >
                > więc nie zarzucaj Monice zarozumialstwa bo akurat w tym momencie sama skromnośc
                > ią
                > nie grzeszysz!
                >

                Tak jak Nina kulturą...

                Są tu ludzie piszący o wiele gorzej, bo przecież nie o literacką nagrodę Nobla tu
                chodzi, lecz o wymianę poglądów. Nina nie potrafiła powiedzieć nic rozsądnego,
                ale nie spodobały jej się poglądy Milusi, więc żeby ją zdeprecjonować, czepiła
                sie stylu... Wykazując tym samym własną małość.
                To były moje trzy grosze.

                Pozdrawiam Milusię.
                Harpia.

                • milusia_ Do Harpii :-) 26.04.02, 12:45
                  harpia1 napisał(a):

                  > Gość portalu: Pointer napisał(a):
                  >
                  > > Wybacz, że wtrące swoje trzy grosze moja droga. Nina poczyniła zarzuty
                  > > pod adresem twojego toku rozumowania i stylu pisania i faktycznie nie "zar
                  > zucił
                  > > a"
                  > > cie argumentami, dlaczego tak sądzi. Twierdzenie jednak z twojej strony, ż
                  > e
                  > > skoro pracujesz w gazecie, dużo piszesz ma świadczyć, że jesteś w tym bard
                  > zo
                  > > dobra nie zawsze jest do końca prawdą! Są artyści i rzemieślnicy w swoim f
                  > achu,
                  > >
                  > > więc nie zarzucaj Monice zarozumialstwa bo akurat w tym momencie sama skro
                  > mnośc
                  > > ią
                  > > nie grzeszysz!
                  > >
                  >
                  > Tak jak Nina kulturą...
                  >
                  > Są tu ludzie piszący o wiele gorzej, bo przecież nie o literacką nagrodę Nobla
                  > tu
                  > chodzi, lecz o wymianę poglądów. Nina nie potrafiła powiedzieć nic rozsądnego,
                  > ale nie spodobały jej się poglądy Milusi, więc żeby ją zdeprecjonować, czepiła
                  > sie stylu... Wykazując tym samym własną małość.
                  > To były moje trzy grosze.
                  >
                  > Pozdrawiam Milusię.
                  > Harpia.
                  >

                  Dzięki Harpia :-)))
                  Tak to jest, że gdy ktoś nie zgadza się merytorycznie z
                  opinią innych - a nie może tego logicznie uzasadnić -
                  czepia się rzekomych błędów...

                  Pozdrawiam serdecznie :-)


          • Gość: Metaxa Re: Do Niny IP: 212.244.106.* 24.04.02, 14:20
            Nina, Tobie się chyba coś pomyliło???? my tu przychodzimy dyskutować o BBB, a
            nie o innych forumowiczach. Twoje uwagi o stylu milusi są co najmniej nie na
            miejscu, a porada, żeby "nie starać się zrozumieć pseudogórala" kwalifikuje się
            na wkładkę do butów >:)

            P>S Logopeda przydałby się w równym stopniu Twojej idolce Monice >:) niby mówi
            po polsku, a zrozumieć jej nie można...
            • milusia_ Re: Do Niny 24.04.02, 14:29
              Gość portalu: Metaxa napisał(a):

              > Nina, Tobie się chyba coś pomyliło???? my tu przychodzimy dyskutować o BBB, a
              > nie o innych forumowiczach. Twoje uwagi o stylu milusi są co najmniej nie na
              > miejscu, a porada, żeby "nie starać się zrozumieć pseudogórala" kwalifikuje się
              >
              > na wkładkę do butów >:)
              >
              > P>S Logopeda przydałby się w równym stopniu Twojej idolce Monice >:) niby
              > mówi
              > po polsku, a zrozumieć jej nie można...



              Dzięki Metaxa :-)))
              • Gość: Metaxa Re: Do Milusi IP: 212.244.106.* 24.04.02, 15:04
                Milusia, lepiej nie dziękuj, bo za chwilę zostaniemy oskarżone o przynależność
                do towarzystwa wzajemnje adoracji.. zbiezność zdań co do Moniki jest już
                wystarczającą przesłanką.. a tu jeszcze klops w postaci osobistych
                wycieczek.. ;)))))))

                Asia ma rację.. nie ma się Z CZEGO ani przed kim tłumaczyć

                Pozdrawiam :)))
          • vwdoka Re: DO POINTER i zainteresowanych! 24.04.02, 17:35
            Powiem Ci szczerze, że Twojej idolce chyba najpierw, ha harnasia rozumiem bez
            problemu, natomiast jak mówi Monika, to nie za bardzo...

            Pozdrawiam,
            vwdoka
        • Gość: Pointer Re: DO MILUSI i zainteresowanych! IP: *.lodz.dialog.net.pl 24.04.02, 21:40
          milusia_ napisał(a):

          > Cześć Pointer!
          >
          > Napisałaś kilka trafnych uwag na temat Harnasia, ale
          > musisz wziąć pod uwagę, że tak naprawdę nie znasz tego
          > faceta - nie znasz jego związków z kobietami. Sugerowanie
          > się artykułem z jakiegoś pisemka dla kobiet, które żeruje
          > na taniej sensacji - też nie jest chyba dobrym sposobem na
          > analizę psychologiczną jego stosunku do płci żeńskiej.

          Nie było mnie kilka dni na forum, więc czas nadrobic zaległości.
          Faceta nie znam, ale daruj, czasami wystarczy poobserwować kogoś
          (tylko nie pisz mi prosze o manipulacji TVN - w koncu nie reżyserują
          każdego kroku harnasia) i przeczytać "zwierzenia" najbliższych, żeby
          poznać "kręgosłup" człowieka - jakie ma wartości i czym się w życiu
          kieruje. Nie napisałam, że haranś jest zły, ale nie jestem idiotką i
          widzę, jaki ma stosunek do pan - w koncu w domu jest nie tylko Monika!
          Facet słowa zgrzebać nie umie, odpowiada półgębkiem, na dobrą sprawę
          można to uznać za lekceważenie. Są tacy, którzy uznają to za przejaw jego
          wolnej woli, ja należe do tych, którzy uznają to za brak szacunku i prymitywizm.
          Słusznie siano zauważył - Monika próbowała z nim nawiązać kontakt, ale on jej
          na to szansy nie dał. Dla mnie facet jest bardzo "prosty" - i jest to
          stwierdzenie faktu - co nie znaczy, że tacy nie mają prawa do życia. Mam jednak
          swoje zdanie na ten temat i jest tu ono zbieżne ze zdaniem Moniki, choć słowa
          takiego ona akurat w stosunku do niego nie użyla.

          > Tematem tego wątku jest Monika, nie Harnaś. Nawet jeśli
          > twoje przypuszczenia co do Harnasia okazałyby się trafione
          > - wydaje mi się, że zachowanie Moniki - jej opinia na
          > temat Jędrka - jest krzywdząca i naładowana dużą dawką jej
          > zarozumiałości. Napisałaś, że nie jest to zarozumiałość
          > tylko świadomość siebie. Nie wydaje mi się.

          A mi się wydaje, że to ty nie masz racji! Nie musisz mi przypominać
          co jest tematem głównym tego wątku - ślepa nie jestem. Ponieważ
          jednak sam wątek się rozwinął na kanwie "rozmowy Moniki z Harnasiem"
          dotyczącej min. sexu - pozwoliłam sobie przeanalizować kwestie damsko
          męską w wydaniu tych dwojga (jak wg. mnie oboje sie zapatrują na te sprawy,
          a nie "co by było, gdyby byli razem"!!!!), bo zauważyłam, że mają bardzo
          różne podejście do tych spraw, co też z pewnością było dodatkowo "kamyczkiem
          do ogródka niezgody".

          > Rozumiem, że Monice może nie pasować Harnaś jako
          > przyjaciel. Zresztą on wcale nie pragnie nim być, ani jej
          > nie nadskakuje jako potnencjalny kandydat do jej
          > "ogródka". Dlatego dziwią mnie - wspomniane przez ciebie
          > "wymagania", jakie ma Monika.Przecież Harnaś (powtarzam)
          > nie napiera na jej cnotę, nie podrywa jej! Gdyby ją
          > męczył, sugerował coś więcej - mogłabym jeszcze zrozumieć
          > te "wymagania". Ale w takiej sytuacji? Przecież to
          > normalne, że każdy człowiek ma ten swoj "ideał". Harnaś
          > nim nie jest dla Moniki.

          Zgadzam się - wyjaśniłam już powyżej czemu poruszyłam ten wątek!

          > Ale z tego powodu nie musi się
          > obnosić z nichęcią do niego i poczuciem bycia lepszą.
          > Wystarczyłoby normalne zachowanie - bez takich tekstów jak
          > na TVN7.

          Nie mam zamiaru bronić ślepo Moniki, ale z tą jej niechęcią do
          harnasia to może nie przesadzaj co? Równie dobrze można by
          potraktować ciągłe "no" harnasia jako niechęć i lekceważenie -
          zależy jak się spojrzy. Mam wrażenie, że Monika próbowała nawiązać
          z nim kontakt, ale się nie udało, bo harnaś podobnie jak hydro nie
          był za szczęśliwy, że w ogóle weszła nowa osoba - słusznie bowiem
          zauważył siano, że ludzi ubywa i zaczyna się gra o pieniądze - każda nowa
          osoba więc, to nowy konkurent do kasy. Tak czy owak powstała między nimi
          obopólna niechęć i tyle - nie wszyscy sie muszą lubić - maniery haransia
          pozostawiają jednak wiele do życzenia, więc nie dziwię się, że Monika
          może być rozczarowana, tak jak harnaś może być rozczrowany Moniką!

          > Nie jestem wielbicielką Harnasia, ale także nie lubię
          > ludzi, którzy oceniają innych (Monika) w kategoriach "czy
          > jest mnie wart"...

          Nie widziałm tego, więc sie nie wypowiadam - jesli tak było
          to faktycznie nie popieram takiego zachowania!

          > Wspomniałaś jeszcze coś o umiejętności tworzenia przez
          > Monikę udanych związków. Skąd to wiesz? Dziewczyna ma 22
          > lata i już jest po rozwodzie. Może to świadczy o tym, że
          > nie dojrzała jeszcze do małżeństwa.

          Być może, choć dojrzałość lub nie to pojęcie względne! To długi
          temat i nie ma sesnu go teraz rozwijać. Mogło się zdarzyć, że druga
          strona była bardziej dojrzała lub akurat odwrotnie - bardzo niedojrzała
          w stosunku do niej i dlatego się rozstali. Mimo wszystko podtrzymuje swoje
          zdanie - uważam że haranś ma tendencje do kobiet uległych, masochistek.
          To wolny duch, który zachowuje się na zasadzie "albo będzie po mojemu albo wcale"
          Monika szuka partnerstwa więc jej taki model nie odpowiada - stad różnice zdań.
          I choć oboje parą nie będą, nawet nie zamierzają, to dyskusje na takie tematy
          mogą byc podobne do dyskusji o polityce lub religii - tam gdzie jest rożnica zdan
          tam powstaje potencjalny konflikt.

          > Nie krytykuję tego,
          > ale opinia o Monice - jako osobie, która ma prawo do
          > obiektywnych sądów - śmieszy mnie.

          Monika ma prawo do własnych sądów jak i harnaś! Tak samo ja mam prawo
          do oceny i wyrażania tego co mi sie podoba a co nie, co niniejszym czynię

          > Pozdrawiam. Milusia

          również pozdrawiam.
          Pointer
          • Gość: zip Re: DO MILUSI i zainteresowanych! IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 26.04.02, 02:26
            > > Nie krytykuję tego,
            > > ale opinia o Monice - jako osobie, która ma prawo do
            > > obiektywnych sądów - śmieszy mnie.
            >

            zupełnie jednak tego tekstu nie rozumiem...
            o co chodzi? trzecia wojna światowa? ktoś nas napadł? nie można mieć własnego
            zdania? (pomijam obiektywizm) coś przespałem?
            ja piszę tylko nocami, więc mogłem nie zauważyć...
            ...
            zip
      • harpia1 Re: Monika - totalne rozczarowanie 24.04.02, 23:19
        Gość portalu: Pointer napisał(a):


        > Myslę, że Monika
        > dobrze Haransia roszyfrowała, stąd nie pała do niej wielką sympatią. Zdał sobie
        >
        > sprawę, że w górach niewiele się musiał "starać" a baby same mu się pchały w
        > ręce - Monika reprezentuje typ kobiety która "wymaga", pokazuje słabości,
        > zmusza do pracy nad sobą i dlatego działa na nerwy......

        A teraz ładnie przeproś wszystkie góralki, bo po pierwsze mylisz się jak mało
        kiedy, a po drugie podpaść góralce... oj, ryzyko! No, ale Ty przecież myślisz,
        że góralki takie uległe i się same pchają w ręce! Ojej... dzieki za chwilę
        niepohamowanej wesołości!
        :)))))))))))))))))))))))))))

        > Poza tym Monika to także jeszcze jeden konkurent do głównej wygranej, co tez
        > nie jest bez znaczenia, i jest to dobry parawan jako argument w nominacjach.

        Akurat Harnaś powiedział wprost, dlaczego ją nominuje, więc parawanu nie
        zastosował... A Monika owszem ;))))

        Pozdrowiska
        Harpia

        • vwdoka Re: Monika - totalne rozczarowanie 25.04.02, 16:24
          Czy aby może jesteś góralką???
          Pozdrawiam,
          vwdoka
          • Gość: Metaxa Re: Harpia nie jest góralką :) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.04.02, 16:33
            vwdoka napisał(a):

            > Czy aby może jesteś góralką???
            > Pozdrawiam,
            > vwdoka

            Harpia nie jest góralką, ale niedaleko... ;) natomiast zna góralki, z racji
            tego, że mieszka na południu.. a szczególnie taka jedną... oj, wszystko mozna o
            niej powiedzieć, ale na pewno nie to, że jest uległa i powolna
            meżczyznom... :)))))))))
            • vwdoka Re: Harpia nie jest góralką :) 25.04.02, 16:39
              Aha,
              szkoda trochę. Zdecydowanie nie nazwałbym góralek uległymi. O NIE, niejedna
              swojemu ślubnemu potrafi po gębuli nawytrzaskać! Wszyscy górale swój honor mają
              i swego nie popuszczą, nawet drugiemu góralowi...
              A myślę iż Harnaś bardziej se na ceprkach używa!. Dla nich to folklor...
              Pozdrawiam,
              vwdoka
              • Gość: Metaxa Re: Harpia nie jest góralką :) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.04.02, 16:45
                Jest dokładnie tak jak przypuszczasz vwdoka ;) Harnaś to niezły.. hmm, jak Ty
                to nazwałeś? .. folklor.. ;))))) Słyszałam od zaprzyjaźnionych zakopiańczyków,
                że kiedyś nawet mieli (razem z kuzynem ze Zbójnickiej Chaty, Jaśkiem) z tego
                powodu kłopoty.. Jedna z ceperek wytoczyła im sprawę o gwałt.. Ech, te baby!
                najpierw człowieka kokietują, a potem po sądach ciągają... ;)))

                Pozdrawiam :)
                • harpia1 Re: Harpia nie jest góralką :) 25.04.02, 22:32
                  Oo, widzę, że przylazłam późno i siostra już mnie uprzedziła w wyjaśnieniach :)
                  Pozostaje mi jedynie potwierdzić: rzeczywiście nie jestem góralką, ale mam do
                  nich blisko i znam środowisko ;))
                  Vwdoka, a czemu szkoda? :)

                  Pozdrówki
                  Harpia
                  • siano01 Re: Harpia nie jest góralką :) 25.04.02, 23:03
                    harpia1 napisał(a):

                    > siostra już mnie uprzedziła w wyjaśnieniach :)

                    harpia i metaxa to siostry? ;)))
                    siano
                    • Gość: Metaxa Re: Harpia nie jest góralką :) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.04.02, 03:24
                      siano01 napisał(a):

                      > harpia1 napisał(a):
                      >
                      > > siostra już mnie uprzedziła w wyjaśnieniach :)
                      >
                      > harpia i metaxa to siostry? ;)))
                      > siano


                      Tak, to siostry.. harpie :) w sumie jest nas trzy... :)))))
                  • vwdoka Re: Harpia nie jest góralką :) 26.04.02, 12:17
                    harpia1 napisał(a):

                    > Oo, widzę, że przylazłam późno i siostra już mnie uprzedziła w wyjaśnieniach :)
                    >
                    > Pozostaje mi jedynie potwierdzić: rzeczywiście nie jestem góralką, ale mam do
                    > nich blisko i znam środowisko ;))
                    > Vwdoka, a czemu szkoda? :)
                    >
                    > Pozdrówki
                    > Harpia

                    Witaj Harpio :-)))

                    Szkoda, bo bardzo poważam górali...

                    Pozdrawiam,
                    vwdoka
    • deniz.akaya Re: Monika - totalne rozczarowanie- nie sądzę 24.04.02, 13:28
      Masz racje NINA .Zgadzam się z tobą w 100%
      Dobrze piszesz.
      Nic dodać nic ująć.
    • Gość: :) Re: Monika - totalne rozczarowanie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.04.02, 14:44
      Gość portalu: miki napisał(a):

      > Monika coraz mniej mi się podoba. na początku myslałem, że to fajna,
      > sympatyczna dziewczyna, ale teraz gdy chodzi taka smętna, wiecznie obrażona -
      > jej akcje maleją (przynajmniej u mnie). Wczoraj w TVN 7 cały czas obrabiała
      > tyłek Harnasiowi, iz zrozumiałem, że to co powiedziała podczas nominacji to
      > tylko chamski numer z jej strony. W rzeczywistości nie cierpi go, bo się nią
      > nie zainteresował. Wczoraj z uporem maniaka w kółko o nim gadała (chociaż
      > Chemik próbował zmieniać temat), mówiąc totalne bzdury - że on jej nie lubi, bo
      >
      > nigdy nie mógł miec takiej dziewczyny jak ona, że ona jest taką mądra, itp.itd.
      >
      > Wysnuła też teorię, że dziewczyny jej nie lubią, bo jest ładna. To mnie
      > powaliło - kolejna, która będzie sobie mówić,że uroda przeszkadza jej w zyciu.
      >
      > Dziewczyno - zachowuj się normalnie, wykrześ z siebie trochę ciepła dla
      > bliźnich, bądż w porządku, uroda na pewno w tym nie przeszkodzi, żeby mieć
      > sympatię ludzi. A co wy o tym myślicie?
      przepraszam, że wtrącam swoje zdanie. Z Twojego opisu wnioskuje, że pani Monika
      to nowy obiekt do ćwiczenia linii równoległych. Cóż punkt widzenia zależy od
      punktu siedzenia....

      • Gość: zip Re: Monika - moze jednak nie-rozczarowanie? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 27.04.02, 02:07
        Hej? czemu wszsycy ucichli?
        Czyżby jednak Monika nie okazała się takim wielkim rozczarowaniem czy to tylko
        długi weekend?
        pozdrowienia
        zip

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka