Gość: telewidzka
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
27.10.04, 06:32
Chyba jestem zmeczona Barem. A wlasciwie nie Barem tylko odbiorem jego
uczestnikow przez telewidzow i bywalcow realowego baru. Mam za soba wiele
roznych doswiadczen zyciowych i tych dobrych i tych zlych i na ludzi patrze
przez pryzmat tego co sama juz przezylam. Z wiekiem chyba coraz bardziej
jestem sklonna wybaczac niedoskonalosci ale tez coraz bardziej irytuje mnie
ewidentna podlosc, zlosliwosc i glupota. W Barze moja stala irytacje wywoluja
ewelina i jarek. Kiedys spokalam na swojej drodze kogos takiego on. Wrednego,
zaklamanego, cicha mataczaca i manipujaca zmije co to dziurki nie zrobi a
krew wypije.To bezwzgledny typ, ktory po kolei obrabia tylki wszystkim
uczestnikom wybierajac znacznie lepsza metode niz inni. Swoj jad saczy
glownie w realu bo przeciez to ludzie z realu beda glosowac a nie ci w Barze.
Nie dosc, ze wszystkim obrabia tylki to jest to jeszcze cham pierwszej wody
bez szacunku dla kogokolwiek. Znajac wyniki glosowan popularnosci, zero
reakcji Ibisza na chamskie teksty, wobec kobiet pozwala sobie na coraz
wiecej.Ewelina to druga barowa postac na widok ktorej noz mi sie w kieszeni
otwiera. Niziny to bez watpienia komplement dla niej. To juz nawet nie doly,
to juz jest czarna dziura. Nie wiem byc moze ja sie nie znam i dzisiaj idolka
jest kobieta ktorej szambo wylewa sie z buzi. Byc moze zupelnie przestaja sie
liczyc takt, kultura, byc moze mlodym paniom i panom odpowiadaja partnerzy,
ktorzy co drugie slowo mowia kur.., ja pier..., skur, suka, itp itd. Ja
niestety jestem ze starej szkoly. A moze na szcescie jestem ze starej
szkoly????