Gość: cv
IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl
03.11.04, 14:26
US Votes by Polsat.To było żenujące. Dziennik który prowadzi dawny
korespondent z USA wyglądał jakby w wieczór wyborczy ktoś zupełnie stracił
nad stacją kontrolę. Smoktunowicz drapiąca się po nosie. Smoktunowicz mylaca
demokratów z republikanami. Lis wymachujący wyciaganym wskaźnikiem o mało nie
wsadził jej tego w oko. Tragedia. Do tego kilka razy nie chciał wejść w eter
materiał z wyborów. "Kłopoty z maszyną" usłyszeli widzowie. A miało być tak
pięknie. Lis tak strasznie kreujący się na legendy amerykańskiego
dziennikarstwa wypada przy amerykańskich komentatorach jak ich nieudolny klon
z tym swoim pseudointelektualnym hmletyzowaniem (wywiad z Kwaśniewskim). Jak
wiarygodny może być dziennikarz który swych podwładnych wyzywa od ch.jów i
p.. olonych idiotów? I taki człowiek ma przekazywać wiarygodne informacje?
Idol młodego lisa to dawny Cronkite, tylko on w przeciwieństwie do swego
młodszego kolegi potrafił i nadal potrafi po pierwsze przyznać się do błędu
(poparł ustalenia komisji Warrena) po drugie całym swym postępowaniem sprawił
ze nie tylko był genialnym dziennikarzem i komentatorem, ale także był
niekwestionowanym autorytetem moralnym dla rzeszy dziennikarzy i zwykłych
ludzi.
Jak patrzę na Lisa maczającego paluchy w personalnych roszadach i
mieszającego w dziennikarskim gó..nie, jak widzę Smoktunowicz prowadzącą
rozmowę z nim ze strachem w oczach to mam wrażenie że to "dziennikarskie
sumienie narodu" jest tylko zwyklym palantem który dorwał się do mikrofonu. A
kto ma kabel ten ma władzę. Podziwiam tych dziennikarzy którzy wiedzę,
ostrosć jezyka i celne spostrzeżenia łączą z umiejętnością pogodzenia się z
rolą dziennikarza który swoją wybujałą ambicją i osobowością nie przesłania
przekazywanych informacji.
Tylko głupi naród widzi kogoś takiego na stanowisku prezydenta. Naród durny
bo głupi. Taki Reagan czy Kennedy mogli zostać prezydentami bo tam
administracja jest na tyle zorganizowana ze prezydent aktor nie zgubi sie w
politycznej rzeczywistości. Odwrotnie niż w Polsce. I to Lis na szczęście
wie.. Chociaż kto go tam wie czy nie wystartuje w tych wyborach