GLINA cz. IX

04.11.04, 21:29
Rewelacyjny odcinek.
    • Gość: Gosia Re: GLINA cz. IX IP: *.chello.pl 04.11.04, 21:36
      Odcinek jak zwykle swietny i jak zwykle Radziwillowicz przyciaga uwage.
      Jedna rzecz in minus, choc buduje napiecie - muzyczka ewidentnie sciagnieta
      z "Nagiego instynktu".
      A czyja to byla piwniczka na koncu odcinka ?
      • hauabaua Re: GLINA cz. IX 04.11.04, 21:37
        Ta sama, w której znaleźli chłopaka w 1964.
        • Gość: Gosia Re: GLINA cz. IX IP: *.chello.pl 04.11.04, 21:40
          Dzieki, bo nie skojarzylam. Wydawalo mi sie ze chlopaka znalezli gdzies za
          miastem.
      • hauabaua Re: GLINA cz. IX 04.11.04, 21:38
        A odcinek rzeczywiście dobry. Tylko ten Stuhr jak Sly w hmmm... czymśtam. też
        powalił paru gostków jedną pacią. ;D
        • Gość: ula Re: GLINA cz. IX IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.04, 21:42
          hauabaua napisał:

          > A odcinek rzeczywiście dobry. Tylko ten Stuhr jak Sly w hmmm... czymśtam. też
          > powalił paru gostków jedną pacią. ;D
          he he no to bylo przesadzone ;)
        • Gość: frank Re: GLINA cz. IX IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.11.04, 21:55
          No sory, ale jest policjantem. Oni jakieś tam szkolenia w tym zakresie
          przechodzą. Nie widziałem w tej scenie nic nienaturalnego.
          BTW Stuhr rzeczywiście znakomity, stonowany, idealnie dobiera środki wyrazu.
          • hauabaua Re: GLINA cz. IX 04.11.04, 22:09
            Nie przechodzą szkoleń w zakresie prania się po mordach, zapewniam cię. :D
            A gliniarz, który zaprawiłby dwóch niewinnych w sumie obywateli ;) i spokojnie
            wyszedł z knajpy zostałby żywcem pożarty przez dziennikarzy. Dla mnie ta scenka
            była niepotrzebna. Chociaż może to element kreowania Stuhra na twardziela.
            • Gość: frank Re: GLINA cz. IX IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.11.04, 23:09
              No to może inaczej. Jak wiedzą specjaliści, czasem od siły ważniejsza jest
              szybkość i zaskoczenie przeciwnika. To wystarcza do uniszkodliwienia oponenta.
              Więc może młody ma to w genach, a do tego jeszcze tatuś policjant, który mógł
              mu niejedno pokazać. A co do tych dziennikarzy, to niby skąd mieliby wszyscy
              wiedzieć, że jest policjantem? Tym bardziej, że przyłożył drabowi całkowicie
              prywatnie :)
      • Gość: ula Re: GLINA cz. IX IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.04, 21:38
        to chyba byla piwnica,w ktorej w 64 znalezli zwloki tego chlopaka(tak mi sie
        przynajmniej wydaje)ten serial jest naprawde niezly,Radziwiłowicz-
        rewelacyjny,ale Stuhrowi tez nic nie brakuje ;)
        • Gość: Gosia Re: GLINA cz. IX IP: *.chello.pl 04.11.04, 21:41
          Stuhr troche jest za delikatny jak na te role ale nie drazni.
    • Gość: frank Re: GLINA cz. IX IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.11.04, 21:43
      Zgadza się. Nie spodziewałem się, że jeszcze ręce będą mi się składać do
      oklasków dla Pasikowskiego. Z każdym odcinkiem jest coraz lepiej. Bardzo dobre
      dialogi, świetne aktorstwo, atmosfera, ale i realizm. Brawo!

      Epizod odcinka - piękne odwołanie do klasyki polskiego kina: "pijak to on jest,
      ale nie złodziej..." :)
      • otto_1 Re: GLINA cz. IX 04.11.04, 21:46
        Odcinek nawiązywał do autentycznej zbrodni z lat 60-tych - zabójstwa BOhdana
        Piaseckiego.
        • Gość: lombroso Re: GLINA cz. IX IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.04, 22:50
          Nie z lat 60-tych, ale z roku 1957. I nie nawiązywał, tylko był filmowym
          odtworzeniem zabójstwa. Poza nazwiskiem i rokiem wszystko się zgadzało.
          Chłopaka w 57 uprowadzili dwaj mężczyźni taksówką. Jeden z nich był Żydem jak
          Stolzmann w "Glinie". Scenarzysta oparł się dokładnie na książce Petera
          Rainy "Sprawa zabójstwa Bohdana Piaseckiego". Odcinek - paluszki lizać.
          Ciekawe, jak Gajewski z Banasiem rozszyfrują zagadkę. Co do niefilmowej
          rzeczywistości, to pojawiła się teoria, że zabójstwo syna Piaseckiego było
          żydowską zemstą za jego przedwojenną działalność w "Falandze" i wojenną w
          Batalionach Uderzeniowych. Coś na kształt mordu rytualnego.
      • Gość: Gosia Re: GLINA cz. IX IP: *.chello.pl 04.11.04, 21:46
        Hehehe, od razu sobie pomyslalam ze to chyba cytat z bodajze Barei.

        Pasikowski zawsze mnie draznil wulgaryzmem, a tu tego jest nieco mniej i
        dobrze, bo po co ?
      • cze67 Re: GLINA cz. IX 04.11.04, 21:46
        Oprócz tego wszystkiego co napisaliście mnie zachwyca postać Jóźwiaka. Mało go,
        ale jak jest to jest porządnie. Świetna postać, znakomicie zagrana. Ma jakiś
        tam swój świat poza policją, jakiś azyl, rodzinę, jest najmniej zniszczony
        przez ten zawód, mniej niż Gajewski czy wcześniej postać grana przez Gonerę. A
        przy tym - fachura.
        • Gość: frank Re: GLINA cz. IX IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.11.04, 21:51
          Mówisz o Bonifacym? :)
          Świetna rola.
          Powtórzę się, ale naprawdę jestem zdumiony tym serialem - dla mnie to rewelacja
          tego sezonu w telewizji. I wielkie zaskoczenie. Najbardziej uderza bardzo dobre
          aktorstwo: prawie wszystkie postaci, a z głównych każda, są bardzo prawdziwe,
          mówią naturalnym językiem, nie ma tu takiego aktorskiego pozerstwa, które
          czasem irytowało w np. w "Ekstradycji". Pasikonik dobrze to wszystko dobrał.
          Czyżby powrót do wielkiej formy z czasów "Krolla" i jednak
          niedocenianych "Psów"?
          • Gość: Gosia Re: GLINA cz. IX IP: *.chello.pl 04.11.04, 21:57
            Mysle ze jednak gdyby nie Radziwillowicz, film nie bylby tak dobry.
            On naprawde swoja gra przyciaga uwage, a nie jest ani mlody ani piekny.
            W czym wiec tkwi fenomen ?
            Jest po prostu wiarygodny. Gra nonszalancko, niedbale, wyglada jak sterany
            zyciem facet.
            • Gość: P Re: GLINA cz. IX IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.04, 22:14
              W nawiązaniu do wątku kryminalnego z tego odcinka, ewidentnie wygląda na zemstę
              ojca tego zabitego chłopaka. Ten historyk rowniez mi sie wydał jakis szemrany.
              • royal_blue Re: GLINA cz. IX 04.11.04, 22:17
                Własnie, ten historyk ... zdazyłam juz zapomniec ze sie pojawił. Ciekawe w
                jakim stopniu maczał w tym wszystkim palce.
            • Gość: pasiak Re: GLINA cz. IX IP: 213.199.193.* 04.11.04, 22:15
              odcinek rewelka:) jedyny dzis dla mnie minus, jakos mnie nie przekonuje
              córeczka Gajewskiego-Julia...ale uwielbiam to oglądać ogólnie...
              • Gość: Gosia Re: GLINA cz. IX IP: *.chello.pl 04.11.04, 22:18
                Coreczka faktycznie nie ale pielegniarka juz jest przekonujaca.
                Łotr z tego Gajewskiego, tak zlekcewazyc to odejscie.
                Ale moze jednak wroci ?
                • royal_blue Re: GLINA cz. IX 04.11.04, 22:23
                  Buuu, i kota zostawiła, toz on tam zdechnie z głodu, biedaczek! ;o)
                • cze67 Re: GLINA cz. IX 04.11.04, 22:25
                  Jak - zlekceważyć. Przecież w nim się wszystko kotłuje. I to właśnie jest
                  znakomite, nie ma rozdzirających scen - tylko jedno słowo, prośba - zostań.
                  • Gość: Gosia Re: GLINA cz. IX IP: *.chello.pl 04.11.04, 22:31
                    Prosba ta jednak niczym nie zostala poparta. I z corka nie chcial rozmawiac.
                    Tak sie nie zatrzymuje kobiety.
                    • cze67 Re: GLINA cz. IX 04.11.04, 22:41
                      Gość portalu: Gosia napisał(a):

                      > Prosba ta jednak niczym nie zostala poparta. I z corka nie chcial rozmawiac.
                      > Tak sie nie zatrzymuje kobiety.

                      A ja myślałem, że rodzajów prób jest tyle ile takich przypadków. Ale fakt,
                      nigdy nie próbowałem zatrzymać żadnej, więc nie mam doświadczenia.
                      • Gość: Gosia Re: GLINA cz. IX IP: *.chello.pl 04.11.04, 22:50
                        Rodzajow prosb jest wiele, to fakt. Ten nie byl moze najgorszy ale nie na to
                        ona czekala.
                        Ja ją z jednej strony rozumiem. Choc tego lekarza nie kocha (on mi sie tez
                        wcale nie podoba jako czlowiek i facet), ona nie wie czy tak naprawde dla
                        Gajewskiego jest wazna. A on jej tego tez nie mowi, nie okazuje.
                        Moim zdaniem ona jednak kocha Gajewskiego i kto wie czy nie wroci do niego ...
                        Wiele zalezy od niego. Ale on ma tyle innych spraw na glowie. W tym jest
                        typowym facetem. :-)
                        • miecio4 Re: GLINA cz. IX 04.11.04, 22:57
                          Co Wy wiecie o zatrzymywaniu kobiet...
                          Kocham Pasikowskiego za ludzkie traktowanie kobiet. I za te ujęcia ala De
                          Palma, których dostyć dużo w tym serialu. Już wiem jaki box DVD sobie kupię
                          niedługo.
                        • Gość: nitroo Re: GLINA cz. IX IP: *.herby.kielce.pl / 217.153.141.* 05.11.04, 17:17
                          sorry Gosiu, ale ja NIC nie rozumiem z postawy pielęgniarki, a już KOMPLETNIE nie rozumiem Twojej opinii, że to on ma ją błagać.. jak słusznie powiedział w chwili szczerości do córki, ona się puściła, a teraz dorabia do tego ideologię...
                          nie wiem - może jestem egocentrykiem i ocieram się o mizoginizm, ale mnie duma nie pozwliłaby po czymś takim prosić ją o cokolwiek... zresztą dla mnie powyższa syt. zakończyłaby związek automatycznie... o czym rozmawiać z kobietą, która sama do siebie nie ma szacunku? no ale może jeszcze jestem młody (w porównaniu do pana komisarza), naiwny i mało wiem o świecie (a kobietach w szczegól.)?
                          • Gość: Gosia Re: GLINA cz. IX IP: *.chello.pl 05.11.04, 17:53
                            Widac, ze nie jestes kobieta ;-)
                            W kazdym razie kobieta musi czuc sie potrzebna i musi czuc ze partnerowi na
                            niej zalezy, pielegniarka tego nie czuje dlatego odchodzi.
                            Moze myslala ze jesli zagrozi odejsciem, Gajewski powie ze ja kocha i ze jest
                            mu potrzebna ? Chciala poczuc ze mu na niej zalezy a tu co ?
                            Plakala wiec sadze, ze jednak ona go kocha i gdyby tylko zachowal sie inaczej
                            zostalaby z nim.

                            A ze puscila sie z lekarzem ? No coz, akurat tego nie rozumiem, bo on jako
                            czlowiek i facet (jako postac filmowa a nie aktor) wcale mi sie nie podoba ale
                            kobiety w desperacji potrafia robic rozne dziwne i nieracjonalne rzeczy ...
                            Lekarz w koncu mowi ze ja kocha i ze sie z nia chce ozenic.

                            A co do Gajewskiego, tak naprawde to on uczucia w sobie tlumi i sprawia
                            wrazenie obojetnego cynika, a prawda jest inna.
                            A kobieta pragnie deklaracji, chce slyszec ze jest kochana.... taką dziwna
                            naturę ma ;-))).
                            • Gość: alina1 Re: GLINA cz. IX IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.04, 18:23
                              A ja jestem kobietą i jej nie rozumiem (pielęgniarki). Tzn. jej zarzutów, że go nigdy nie ma, że trupy ważniejsze. Przecież taką ma pracę. Trzeba by powiedzieć mordercom, żeby rano mordowali i gliniarze wracali o 15 do domu.
                              Zresztą jak go poznała to widziała jaki jest zamknięty, trudno oczekiwań nagłego wylewu uczuć.
                              Pilaszewska natomiast gra rewelacyjnie.
                              • Gość: Gosia Re: GLINA cz. IX IP: *.chello.pl 05.11.04, 20:14
                                Okay ale trudno byc z facetem ktorego wlasciwie nie ma w domu.
              • Gość: alina1 Re: GLINA cz. IX IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.04, 23:23
                Mnie trochę drażni jego córka. Ma takie dziwne teksty, jakoś mało naturalnie to mówi, albo ja to tak odbieram.
                Stuhra bardzo lubię. :)
                • friend137 Re: GLINA cz. IX 05.11.04, 08:55
                  Bo wygłasza teksty zaczerpnięte z jakiejś telenoweli. Faktycznie sa sztuczne
                  i drewniane. Tak naprawdę dialogi są najsłabszą stroną tego serialu. No ale
                  teraz dialogi może pisać każdy...Gra tej aktoreczki też pozostawia wiele do
                  życzenia, czasami wręcz śmieszy. Natomiast serial jest zdecydowanie lepszy niż
                  na początku. Wciąga.
                  • Gość: frank Re: GLINA cz. IX IP: 81.15.170.* 05.11.04, 09:17
                    > Tak naprawdę dialogi są najsłabszą stroną tego serialu.

                    Naprawdę tak uważasz? Ja uważam, że są na rzadko spotykanym wysokim poziomie.
                    Jak na polskie seriale wręcz rewelacyjne.
                    • friend137 Re: GLINA cz. IX 05.11.04, 14:12
                      Chodziło mi o dialogi, które wyglaszają te wszystkie paniusie.
                      Moze to dlatego, że ONE są drętwe i tyle. Ale serial jest OK - z odcinka na
                      odcinek coraz lepszy.
          • Gość: joanna Re: GLINA cz. IX IP: *.tvp.pl 05.11.04, 18:27
            Ten aktor to Jacek Braciak, wybitny aktor.
    • jj_krewetka Re: GLINA cz. IX 04.11.04, 23:16
      aktorstwo na najwyższym poziomie, reżyseria, dialogi, ZDJĘCIA. Doczekaliśmy sie
      prawdziwego serialu polskiego różniącego się wreszcie od tego ameryckiego
      chłamu. Brawo Pasikowski i jego kompania!Momentami naprawdę można lizać palce.
      • anmanika Re: GLINA cz. IX 05.11.04, 08:40
        Swietnie zrobiony serial, z odcinka na odcinek staje sie coraz lepszy. Jedynym
        zgrzytem jak dotad to aktorka grajaca (to chyba za duze slowo) role corki. Tak
        drewnianie wypowiadanych kwestii dawno nie slyszalam. Pasikowski oslepl nagle
        czy to jego najnowsza flama?
        • irenka82 Re: GLINA cz. IX 05.11.04, 08:49
          myslalam ze to bedzie syf jak ekstradycja,ale serial jest genialny. fala
          zbrodni sie chowa
          • cze67 Re: GLINA cz. IX 05.11.04, 11:08
            W zeszlym tygodniu (po raz pierwszy) ogladalem "Kryminalnych". Tam to sa dopiero
            drewniane dialogi! Nie ma zreszta w ogole co porownywac tych dwoch filmow.
    • Gość: glinka Re: GLINA cz. IX IP: *.homeip.net / *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.04, 11:29
      Polecam czat z Gajewskim:)
      tvp.pl/2361,20041004123009.strona
      Z którego m.in. mozna się dowiedzieć że jest duża szansa na Glina 2!
      • ariwederczi Re: GLINA cz. IX 05.11.04, 13:53
        pacio: Jak na polskie warunki całkiem niezły serial czy będzie C.D. ?
        Jerzy Radziwiłowicz: Podobno ma być.

        To najlepsza wiadomość, jaką dzisiaj usłyszałem!!! :D
    • asikx Re: GLINA cz. IX 05.11.04, 13:39
      Serial jest rewelacyjny, nie pamiętam, żebym czekała z odcinka na odcinek.
      Zdjęcia, muzyka, dialogi, Radziwiłłowicz gra genialnie. Stuhr też jest super.
      Córeczka drewniana rzeczywiście, zdecydowanie najgorsza.
      Pielęgniarka jest niezła ale z kobitek na ekranie zdecydowanie najlepsza jest
      Pilaszewska. Pani doktór jest rewela. Wczorajsza scenka "życie nam się
      rozwaliło" była zagrana genialnie.
      Czekam na DVD - kupuję na mur beton.
      Aśka
      PS. Nie porównujcie nawet do ekstradycji - to było dno, kamienie i pół metra
      mułu.
      • Gość: ziggy Re: GLINA cz. IX IP: *.crowley.pl 05.11.04, 13:49
        to było: "co, życie man się rozpieprzyło?" faktycznie fajny tekst w jej
        wykonaniu.
    • Gość: opopopo smutmo mi i to strasznie IP: 5.2.* / *.chello.pl 05.11.04, 14:16
      jeszcze tylko trzy odcinki i potem co

      kryminałki z USA, gliniarze na MOTORACH - kurde niech będzie GLINA 2
      • Gość: romcia.pl Re: smutmo mi i to strasznie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.11.04, 14:27
        Mogli więcej tych odcinków nakręcić, bo im dalej tym ciekawiej.
    • aasiek Re: GLINA cz. IX 05.11.04, 14:55
      Hmmmmm :) Byłam wczoraj pewnia, że takie komentarze się posypią :) Siedziałam
      przy telewizorni jak przyspawana, ten odcinek był świetny!
      Rzeczywiście, w końcu dobry serial, z fajnymi postaciami w drugim, nawet
      trzecim planie. Do Stuhra zawsze miałam sentyment, ale po wczorajszym
      odcinku... :)
      • Gość: agnes Re: GLINA cz. IX IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.11.04, 16:14
        a ja mam pytanie troche z innej beczki: czy ktos wie jaka piosenka leciala w
        scenie, w ktorej Stuhr byl w klubie?
        • Gość: mikis Re: GLINA cz. IX IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.04, 17:10
          Dołączę się do peanów na cześć serialu. Rzeczywiście w tym zalewie tandety ten
          serial naprawdę jest znakomity. Oby była druga seria tak szybko jak w przypadku
          Extradycji bo już np. zapowiadany cd. Sfory jakoś się nie może nakręcić. Nie
          żebym tęsknił, ale widać tu pewne miechanizmy w TVP...

          Widać też że Władek Pasikowski oprócz głownych postaci na drugim planie
          bierze "swoich" aktorów: wczoraj był Michał Gadomski (grał w Reichu jednego z
          dresiarzy), ostatnio Mirosław Baka.Na Bogusia Lindę czy Czarka Pazurę bym nie
          liczył ale kto wie... :)
      • cze67 Re: GLINA cz. IX 05.11.04, 17:09
        Ja to normalnie mialem ciarki jak ogladalem niektore sceny. A szczegolnie ostatnia...

        A z tego, ze bedzie druga czesc strasznie sie ciesze. Mam tylko nadzieje, ze nie zaniza
        poziomu i nie bedzie to jedynie kiepska kontynuacja znakomitego serialu.
        • Gość: Duncan Re: GLINA cz. IX IP: *.cafekontakt.pl 05.11.04, 17:18
          Też się dołączam do pochwał dla serialu. Świetny Birkut, Maciek i Bonifacy.
          Tylko faktycznie ta scena z praniem po mordzie a potem spokojna pogaduszka z
          panną i wyjście z knajpy była może trochę przesadzona. Mnie w ogóle dziwi
          jeszcze Urszula Grabowska. Taka dziewczyna, młoda, ładna, miła i niegłupia
          łapie sie za styranego życiem, ponurego i o 30 lat starszego gliniarza, ajak
          jej z nim nie wychodzi do ucieka do Bonaszewskiego o wstrętnej facjacie,
          zwyrodniałego bandziora, który jeszcze jest w każdej chwili gotów ją zgwałcić,
          czego już dowiódł. Jednym słowem marnuje się pielęgniarka, marnuje.
          • lunatica Bonaszewski 07.11.04, 00:37
            ma wstrętną facjatę?
            co ty pleciesz????
            • Gość: piga Re: Bonaszewski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.04, 10:20
              popieram koleżankę!!! piękny jest.
    • liska5 Re: GLINA cz. IX 05.11.04, 18:16
      moze ktos strescic chocby w punktach....
      buuuuuu wideło mnie się zacieło i nie nagrało buuuuu....
      pls o streszczenie
      l.
      ------------------------------------------------------
      www.pomoc.pinezka.pl
    • Gość: cvn Re: GLINA cz. IX IP: *.awnet.one.pl / *.acn.waw.pl 05.11.04, 18:27
      Dolaczam sie do zachytow ;-) Glina wciaga :> Dobry klimat, niezle dialogi,
      piekna muzyka i swietne aktorstwo. Jest tylko jeden minus. Tak, tak - coreczka.
      Rzeczywiscie zachowuje sie nienaturalnie, wszystko mowi z jakas pretensja,
      dziwnie :-|
      • Gość: pasiak Re: GLINA cz. IX IP: 213.199.193.* 05.11.04, 21:30
        ciekawe czy ktoś założy po misji 1ej serii serialu stronkę www dla miłośników:)
    • Gość: korek Re: GLINA cz. IX IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.04, 22:13
      ten serial jest jak cios między oczy wszelkiej telewizyjnej szmirze
      Amen
      • Gość: P Re: GLINA cz. IX IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.04, 22:22
        Niestety następny odcinek dopiero 18.11. :(
        • Gość: vito GLINA - uwaga na historyka!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.04, 21:24
          ten historyk od najnowszej coś musi wiedzieć - tak na chwilę to by zbysia nie
          pokazywali.

          zbrodnia to jawna zemsta, a historyk mógł mieć dostęp do akt SB w IPN, no nie?
          moim zdaniem, to on nawet może być rodzinnie powiązany - zmienił nazwisko z
          ojca esbeka na nazwisko matki, żeby móc robić karierę bez kojarzenia go z
          ojcem. Ale maczał w tm palce, na bank.
    • Gość: jim01 Re: GLINA cz. IX IP: 213.76.140.* 07.11.04, 00:21
      Genialny odcinek! Bezsprzecznie najlepszy z dotychczsowych.
      Znakomity pomysł z nawiązaniem do zabójstwa syna Piaseckiego.
      Pijak, ale nie złodziej - popłakałem sie z radości słysząc ten tekst;uwielbiam
      taki cytaty z filmów w filmach.
      • Gość: jim Re: GLINA cz. X IP: *.il.waw.pl / *.il.waw.pl 08.11.04, 10:18
        Odcinek 10
        Policji udaje się zidentyfikować, kim była kobieta, którą znalazł Andrzej
        Gajewski w piwnicy. Okazuje się, że ofiarą zabójstwa jest Nana Petru, córka
        Kazimierza Grabka. Komisarz wnikliwie przegląda akta śledztwa w sprawie
        porwania syna Czekańskiego. Zwraca uwagę na niepokojące fakty.
        • ariwederczi Re: GLINA cz. X 08.11.04, 11:14
          A Andrzeja będą śledzić podejrzani ludzie!
    • Gość: Zan Re: GLINA cz. IX IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 08.11.04, 12:13
      Super odcinek, mnie się jednak 2 rzeczy nie podobały: W czasie sekcji lekarka
      stwierdza że nie podano trucizny w pokarmie bo nie ma jej wątrobie. Za to
      podano ją doodbytniczo. Przecież jeżeli trucizna trafiła do krwi to i tak trafi
      do wątroby. Chyba się pomylili - trucizny nie znaleziono w żołądku, w wątrobie
      mogło jej nie być gdyz albo był to silny specyfik gdzie śladowe ilości
      paralizują układ nerwowy i praktycznie nie ma śladów albo trucizna działała tak
      nagle że krązenie ustało zanim krew przeszła przez wątrobę.
      Do tego podwanie doodbytnicze zawsze pozostawia ślady, lewatywa nie wypłuka
      tego co jest w ścianach jelita grubego, coś tu przekombinowali
      • Gość: jim01 Re: GLINA cz. IX IP: 213.76.140.* 08.11.04, 22:48
        Zasadniczo nie jest to chyba taka duża nieścisłość. Podając lek doodbytniczo
        unika się tzw efekty pierwszego przejścia czyli właśnie przejścia substancji
        przez wątrobę. Krew ze splotów żylnych okołoodbytniczych spływa bowiem
        bezpośrednio do krążenia systemowego z pominięciem wątroby - oczywiście w końcu
        lek się tam dostaje o ile odpowiedni długo krąży w oraganizmie. Teoretycznie
        można sobie wyobrazić jakąś neurotoksynę, która niszczy mózgowie i zatrzymuje
        oddech i krążenie unikając zmetabolizowania dzięki podaniu doodbytniczemu.
        Co do lewatywy; w odniesieniu do leków ściana jelita jest w uproszczeniu
        modelem błony półprzepuszczalnej i czy mierzalne ilości substancji w niej
        pozstają to trudno ocenić. Poza tym użyte do lewatywy np mydło może maskować
        obecność trucizny.
    • Gość: Greg Re: GLINA cz. IX IP: *.sgh.waw.pl / *.sgh.waw.pl 09.11.04, 18:35
      Wooooooow, ale odcinek. Ten serial jest coraz lepszy!! Dawno tak nie czekalem
      na jakis program w telewizji jak na ten film.

      A co do watku ostatniego odcinka podejrzewam, ze to jakas zemsta srodowiska
      UBeckiego na Stolzmanie - mordercy syna Piaseckiego. "Historyk" zwabil jego
      corke do Polski pod pretekstem przekazania tych jakichs dokumentow, zamordowali
      ja a potem jej ojca, ktory przyjechal na poszukiwania. Pozostaje tylko kwestia
      kto "rabnal" ciecia UBeka i jaka role w 1964 roku pelnil ten osrodek
      wypoczynkowy. BTW poznaliscie aktorke ktora "zagrala" trupa Niny Petru? (To
      bylo bardzo mocne ujecie...)

      A wlasnie...pamietacie jak w ktoryms odcinku Galicki mial "zly sen" i snila mu
      sie bordowa Warszawa, w ktorej kogos zamordowali? Przypadek czy bedzie jakis
      zwiazek z obecnym watkiem? Nie moge sie doczeka nastepnego odcinka!
      • Gość: gość portalu Re: GLINA cz. IX IP: *.walbrzych.sdi.tpnet.pl 09.11.04, 20:11
        Odcinek dobry,ale mam pewne zastrzezenie:dlaczego Gajewski tak wszystko robi na
        wlasna reke?zasuwa do tej piwnicy,zamiast poprosic o nakaz prokuratorski i
        otowrzenie jej komisyjnie czy jak sie to robi z nakazem-przeciez mialby dosc
        logiczne uzasadnienie-ze ktos sie byc moze msci za mord sprzed lat i kto wie czy
        nie robi tego w taki sposob(tzn.umieszcza zwloki w tym samym miejscu)-w koncu w
        Policji nie pracuje od dzis i jest znany prokuratorom,wiec raczej poszli by mu
        na reke,bo do tej pory wykazywal sie dobrymi pomyslami.Inna sprawa,ze zlapal sie
        za ta klodke od piwnicy golymi rekami zostawiajac na niej swoje odciski,a skad
        byl taki pewny,ze zabojca(zabojcy?)nie zostawil na niej swoich odciskow-fakt do
        tej pory czyscil(i) bardzo dobrze slady po sobie,ale kto wie,mogl popelnic blad
        i zapomniec o rekawiczkach czy o starciu sladow
        • Gość: Greg Re: GLINA cz. IX IP: *.sgh.waw.pl / *.sgh.waw.pl 10.11.04, 17:35
          Kiedys Galicki mowil, ze aby dostac nakaz trzeba sie duzo nachodzic. A poza tym
          nie rozumiesz ze to jest brudna sprawa i im mniej ludzi jest w to wlaczonych
          tym lepiej? A z tymi odciskami palcow to faktycznie - niedopatrzenie :)
    • wuj.truj Sprawy sercowe komisarza 09.11.04, 20:26
      Pospekulujmy. Nie uważacie że komisarz Gajewski skończy na jakiejś kolacji
      (połączonej ze śniadaniem:)) z tą miłą panią od analizy trupków ? Chyba byłby
      to lepszy wybór z jego strony, i wiek stosowniejszy , i kobieta jakaś taka
      charakterna. Swoją drogą, to chyba najlepsza rola drugoplanowa (obok Bonifacego
      oczywiście), i pomyśleć że taka aktorka przez kilka lat robiła za żonę
      tramwajarza w Polsacie.
    • Gość: MiEtka Re: GLINA cz. IX IP: *.rozbark.net / 212.244.164.* 09.11.04, 21:02
      Nie wiecie może kogo zagra Maria Seweryn? Bo gdzieś czytałam, że zdradzoną
      żonę, ale mam nadzieję, że nie żonę dra Bonaszewskiego, bo wątek lekarsko-
      pielęgniarski jest baaaaaaaardzo smaczny...
      • anmanika Re: GLINA cz. IX 10.11.04, 08:29
        Przeczytalam wlasnie, ze to drewniane cus co gra corke Gajewskiego ukonczylo
        szkole teatralna w Krakowie???????? To chyba jakies nieporozumienie.
        • lunatica sami jesteście drewniani 10.11.04, 08:41
          i trochę więcej szacunku dla człowieka.
          Anna Cieślak jest młodziutką aktorką,
          absolwentką PWST w Krakowie...
          możecie ją jeszcze kojarzyć z reklamy TPSA
          z olimpijczykami - ona młoda mamusia z dzidziusiem :-)

          ps. a ta jej drewnowatość, to chyba efekt źle podłożonego głosu :-(
          • Gość: Duncan Re: sami jesteście drewniani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 08:49
            lunatica napisała:

            > i trochę więcej szacunku dla człowieka.
            > Anna Cieślak jest młodziutką aktorką,
            > absolwentką PWST w Krakowie...
            > możecie ją jeszcze kojarzyć z reklamy TPSA
            > z olimpijczykami - ona młoda mamusia z dzidziusiem :-)

            Aha, faktycznie ! Tę dziewczynę, żonę olimpijczyka grala Cieślak. Zupełnie bym
            sam nie skojarzył.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja