Dodaj do ulubionych

Ojej, co tu wybrać 2022 - 12 (vol. 146)

    • grek.grek 23:15 Kultura "Paryż, Teksas" [1984] 03.12.22, 07:17
      Kino Wima Wendersa.

      Pisała o nim swego czasu niezastąpiona Siostra :

      Film Wendersa z 1984 r, Złota Palma w Cannes. Wrażenia mieszane. Na plus sugestywny klimat filmu i piękne zdjęcia Robby'ego Mullera. Historia świetnie się zaczyna, potem też jest ciekawie, ale końcówka zupełnie mnie nie przekonała.

      Jakiś facet (Harry Dean Stanton) błąka się po pustyni gdzieś w Teksasie. Dociera do baru i pada nieprzytomny. Zostaje zabrany do małego szpitala. Lekarz próbuje coś z niego wyciągnąć, ale facet w ogóle nie mówi. Lekarz podejrzewa, że to efekt jakiegoś szoku. Znajduje w rzeczach faceta kartkę z numerem telefonu do niejakiego Walta (Dean Stockwell). Dzwoni do niego. Walt mówi, że to jego brat Travis. Przyjedzie jak najszybciej będzie mógł.

      Film ma fajny klimat, podkreślony muzyką Ry Coodera. Piękne są zdjęcia Mullera. Znowu dużo czerwieni i zieleni. Początek filmu, kiedy Travis błąka się po pustyni jest znakomity.

      Intrygujące jest zawiązanie historii. Co się działo z Travisem przez te lata? Co się stało z jego żoną? Odpowiedzi na pierwsze pytanie nie dostajemy, Travis mówi tylko Hunterowi, że był w Meksyku. Ale nic poza tym. Świetna jest ta scena konfrontacji z Jane. Ale przyznam, że zakończenie mnie zirytowało. Po tym wszystkim co się stało Travis oddaje jej syna? A co z Waltem i Anne, którzy zajmowali się nim przez te lata. Travis przyjeżdża i zabiera dziecko, jakby było przedmiotem. No i czyżby teraz Jane już miała" to czego potrzebował" Hunter? Zostawia ją samą z dzieckiem, a jak widać jest sytuacja finansowa jest kiepska. Ciekawe, czy zamierza płacić alimenty :)

      W sumie bardzo ciekawy seans, ale z paroma wątpliwościami.

      Pełny opis :

      2 wątek od dołu strony :

      forum.gazeta.pl/forum/w,14,158338842,158338842,Ojej_co_tu_wybrac_2015_8_vol_58_.html?s=2#p158501511
    • grek.grek 23:25 Nowa TV "Przyjaciele z kasą" [2006] 03.12.22, 07:18
      Kino przyjaciółkowe , może nawet "Przyjaciółki" powinny być w tytule ? ;]

      Tutaj są cztery panie, trzymające sztamę od lat, z czego trzy odnoszą kolejne sukcesy oraz triumfy w modzie, sztuce czy małżeństwie z bogatym panem, a jedna nie tylko zajmuje niekoniecznie prestiżowe społecznie stanowisko, ale i popada w kolejne turbulencje finansowo-egzystencjalno-miłosne.

      Co w takiej sytuacji robią przyjaciółki od serca ? Oczywiście ! : pomagają ! Nie obędzie więc bez mniejszych lub większych zachwiań i wahań nastrojów, ale koniec końców, najpewniej możemy się spodziewać pozytywnej puenty, może nawet wzbogaconej paroma wartościowymi przemyśleniami na rozmaite tematy :"]

      Obsada wyborna: Jennifer Aniston, Catherine Keener, Joan Cusack, Frances McDormand.
      Reżyseruje : Nicole Holofcener.

      Na RT :
      72 % z 155 recenzji krytycznych oraz 40 % z ponad 50 tys. opinii widowni.

      Jutro seans o 21:00.
      • grek.grek 21:00 Nowa TV "Przyjaciele z kasą" [2006] 04.12.22, 05:46
        Seans główny.

        Kino przyjaciółkowe , może nawet "Przyjaciółki" powinny być w tytule ? ;]

        Tutaj są cztery panie, trzymające sztamę od lat, z czego trzy odnoszą kolejne sukcesy oraz triumfy w modzie, sztuce czy małżeństwie z bogatym panem, a jedna nie tylko zajmuje niekoniecznie prestiżowe społecznie stanowisko, ale i popada w kolejne turbulencje finansowo-egzystencjalno-miłosne.

        Co w takiej sytuacji robią przyjaciółki od serca ? Oczywiście ! : pomagają ! Nie obędzie więc bez mniejszych lub większych zachwiań i wahań nastrojów, ale koniec końców, najpewniej możemy się spodziewać pozytywnej puenty, może nawet wzbogaconej paroma wartościowymi przemyśleniami na rozmaite tematy :"]

        Obsada wyborna: Jennifer Aniston, Catherine Keener, Joan Cusack, Frances McDormand.
        Reżyseruje : Nicole Holofcener.

        Na RT :
        72 % z 155 recenzji krytycznych oraz 40 % z ponad 50 tys. opinii widowni.
    • grek.grek 23:55 Historia "West Side Story" [1961] 03.12.22, 07:19
      Seans estetyczny oraz z ambicjami artystycznymi, nieczęsto występujące w przyrodzie połączenie ;]

      Musical wszech czasów ! ALbo jeden z takowych !

      Najpierw święcił triumfy na Broadway, po czterech latach trafił do kin i historii filmu !
      W warstwie fabularnej : mamy szekspirowski klasyk "Romeo i Julia" przeniesiony w realia Nowego Jorku lat 50-tych, gdzie rywalizują młodzieżowe gangi : Rekinów rekrutujących się spośród Latynosów i Odrzutowców, gdzie dominują biali.

      Julia wywodzi się ze środowiska Rekinów, jej brat stoi na czele gangu, Romeo zaś przyjaźni się z szefem bandy Odrzutowców. Kochankowie zdają sobie sprawę, że ich miłość nie ma szans zrealizować się w opisywanych okolicznościach zatargów i wiecznej podjazdowej wojny wzmaganej wzajemną nienawiścią walczących ze sobą grup. Powinni wyjechać i zacząć od nowa gdzieś daleko stąd. Przedtem jednak będą się starali zapobiec krwawej konfrontacji swoich klanów, co w efekcie może im samym przynieść wyłącznie szkodę.

      Dziesięć Oscarów, w tym za muzykę, najlepszy film, reżyserię [duet Robbins & Wise], kostiumy czy zdjęcia.

      W rolach głównych : Richard Beymer, Natalie Wood, George Chakiris, Russ Tamblyn.

      Uwodzące sceny taneczne, wyborny soundtrack, jakież aranżacje ! Dawno temu oglądałem po raz pierwszy, ale wrażenie jakie na mnie zrobił pamiętam do dziś :]

      W poniedziałek o 11:35!
      • grek.grek 11:35 Historia "West Side Story" [1961] 05.12.22, 05:36
        Seans estetyczny oraz z ambicjami artystycznymi, nieczęsto występujące w przyrodzie połączenie ;]

        Musical wszech czasów ! ALbo jeden z takowych !

        Najpierw święcił triumfy na Broadway, po czterech latach trafił do kin i historii filmu !
        W warstwie fabularnej : mamy szekspirowski klasyk "Romeo i Julia" przeniesiony w realia Nowego Jorku lat 50-tych, gdzie rywalizują młodzieżowe gangi : Rekinów rekrutujących się spośród Latynosów i Odrzutowców, gdzie dominują biali.

        Julia wywodzi się ze środowiska Rekinów, jej brat stoi na czele gangu, Romeo zaś przyjaźni się z szefem bandy Odrzutowców. Kochankowie zdają sobie sprawę, że ich miłość nie ma szans zrealizować się w opisywanych okolicznościach zatargów i wiecznej podjazdowej wojny wzmaganej wzajemną nienawiścią walczących ze sobą grup. Powinni wyjechać i zacząć od nowa gdzieś daleko stąd. Przedtem jednak będą się starali zapobiec krwawej konfrontacji swoich klanów, co w efekcie może im samym przynieść wyłącznie szkodę.

        Dziesięć Oscarów, w tym za muzykę, najlepszy film, reżyserię [duet Robbins & Wise], kostiumy czy zdjęcia.

        W rolach głównych : Richard Beymer, Natalie Wood, George Chakiris, Russ Tamblyn.

        Uwodzące sceny taneczne, wyborny soundtrack, jakież aranżacje ! Dawno temu oglądałem po raz pierwszy, ale wrażenie jakie na mnie zrobił pamiętam do dziś :]
        • grek.grek 15:10 Kultura "West Side Story" [1961] 17.12.22, 06:04
          Seans estetyczny oraz z ambicjami artystycznymi, nieczęsto występujące w przyrodzie połączenie ;]

          Musical wszech czasów ! ALbo jeden z takowych !

          Najpierw święcił triumfy na Broadway, po czterech latach trafił do kin i historii filmu !
          W warstwie fabularnej : mamy szekspirowski klasyk "Romeo i Julia" przeniesiony w realia Nowego Jorku lat 50-tych, gdzie rywalizują młodzieżowe gangi : Rekinów rekrutujących się spośród Latynosów i Odrzutowców, gdzie dominują biali.

          Julia wywodzi się ze środowiska Rekinów, jej brat stoi na czele gangu, Romeo zaś przyjaźni się z szefem bandy Odrzutowców. Kochankowie zdają sobie sprawę, że ich miłość nie ma szans zrealizować się w opisywanych okolicznościach zatargów i wiecznej podjazdowej wojny wzmaganej wzajemną nienawiścią walczących ze sobą grup. Powinni wyjechać i zacząć od nowa gdzieś daleko stąd. Przedtem jednak będą się starali zapobiec krwawej konfrontacji swoich klanów, co w efekcie może im samym przynieść wyłącznie szkodę.

          Dziesięć Oscarów, w tym za muzykę, najlepszy film, reżyserię [duet Robbins & Wise], kostiumy czy zdjęcia.

          W rolach głównych : Richard Beymer, Natalie Wood, George Chakiris, Russ Tamblyn.

          Uwodzące sceny taneczne, wyborny soundtrack, jakież aranżacje ! Dawno temu oglądałem po raz pierwszy, ale wrażenie jakie na mnie zrobił pamiętam do dziś :]
    • grek.grek 0:00 TV Puls2 "Poltergeist" [2015] 03.12.22, 07:20
      Niewątpliwie jeden z wiodących motywów w horrorze, nieprawdaż ?

      Dorobił się nawet własnej definicji ;], albo też ona była pierwsza ?

      Tak czy owak, nauka stanowczo zaprzecza istnieniu takich zjawisk, co najwyżej może się nimi zajmować psychiatria, jako jednostkami chorobowymi stwierdzonymi u poszczególnych pacjentów, co nie powinno nas zniechęcać do śledzenia filmowych wydarzeń, albowiem są na świecie zjawiska o jakich... i tak dalej ;].

      Najpierw był film "Duch" Tobe Hoopera i Stevena Spielberga z 1982 roku, który zaslużył na rangę kanonicznego kina grozy, gdzie zwyczajna amerykańska rodzina zmaga się z nieustępliwym duchem demolujących ich dom oraz układ nerwowy wszystkich uczestników

      [brzmi ciekawe na poziomie metafory społecznej, prawda ? zwłaszcza w nawiązaniu do np. "Nocy żywych trupów", posiadającej podobny zamysł i znakomity potencjał realizacji]

      "Poltergeist", zapewne, w lwiej części jest jego remake'em. Premiera pdbyła w sezonie 2015.

      Reżyseruje Gil Kenan.
    • grek.grek 0:00 TV4 "Bridget Jones 3" [2016] 03.12.22, 07:21
      W oryginale mieliśmy zawodowe, osobiste i na tle damsko-męskich wiraży zaprezentowane kłopoty, kompleksy [głównie niesłuszne !], dylematy pani bohaterki, wprawdzie zdecydowanie bliższe żeńskiej większej połowie widowni, ale z humorem, inteligentną zgrywą i aktorską ekspresją trafiające bezbłędnie w gusta niezależnie od genderowej przynależności oraz identyfikacji :]

      W sequelu : pani Bridget zaliczała wszelkie możliwe faux pas, jakie wymyśliła ludzkość, czy to na biznesowym raucie, na stoku narciarskim, na wytwornej kolacji, czy wreszcie podczas wakacji w Tajlandii, gdzie trafia do więzienia oskarżona o przemyt narkotyków - zawsze z nieodpartym wdziękiem i optymistyczną puentą ;]

      Oczywiście, o jej względy niezmiennie ubiegali się dwaj panowie, ten luzak i playboy, oraz tamten zasadniczy i rozsądny; z tradycyjnym pojedynkiem między nimi, parodiującym średniowieczne rytuały ;]

      W trzecim filmie pani bohaterka znów jest sobą, teraz już po 40-tce, znów uczuciowo pomiędzy dwoma mężczyznami, a nowość stanowi ciążą w jaką zachodzi z... właśnie : z którym z nich ? Problem staje się palącym, gdy obaj kandydaci doznają szczęścia z powodu potencjalnego ojcostwa i żaden nie będzie chciał zrezygnować z takiej atrakcji ;]

      Grają : Renée Zellweger, Colin Firth, Patrick Dempsey,.
      Reżyseria : Sharon Maquire.

      Niezmiennie na podstawie oryginalnej powieści Helen Fielding.
    • grek.grek 0:05 TVP Kobieta "Ukryte pragnienia" [1996] 03.12.22, 07:22
      Film Bernardo Bertolucciego, z mistrzowską obsadą: pp. Jeremy Irons, Joseph Fiennes, Rachel Weisz, Jean Marais, przy czym akcja kręci się wokół młodej Liv Tyler, grającej pannicę z Ameryki przyjeżdżającą na wakacje do domu przyjaciół rodziny w Toskanii; znajduje tutaj zniewalające okoliczności przyrody i architektury, ale również ludzi z problemami, należących do kręgu artystycznego, jak również chłopaków, kolegów z dawnych czasów, z którymi, być może, znów nawiąże jakiś kontakt, tym razem romantycznej natury? Jak by się nie stało, najpewniej lato owo zapisze się w jej życiorysie, pamięci, jako szczególnie cenne, zwłaszcza w kontekście wszechstronnych relacji międzyludzkich, nauk i pierwszych ważnych lekcji życiowych, jakie tutaj odbierze.

      Występ w głównym konkursie w Cannes, najlepszy włoski film roku [nagroda David di Donatello], zatem: voila!

      Nie mamy nic w archiwum, więc: premiera!, poniekąd:]
    • grek.grek 0:05 TV Puls "9 kul" [2020] 03.12.22, 07:23
      Nowa wersja "Glorii"? : tutaj bowiem również mamy kobietę, tancerkę rewiową oraz byłą dziewczynę gangstera, która podejmuje się ochrony małego chłopca prześladowanego przez mafiosów, bo posiada on jakieś cenne dla nich informacje/fanty.

      Oczywiście podczas ucieczki samochodowej przez Amerykę, państwo zbliżają się bardzo do siebie, jak matka i syn, a gangsterski pościg znajduje się coraz bliżej i bliżej, aż pada pytanie : czy aby autorzy filmu nie podejmą decyzji o uśmierceniu kogoś kogo nie powinni!

      Grają : Lena Headey, Dean Scott Vazquez, Sam Worthington, Cam Gigandet, Barbara Hershey.
      Reżyseria : Gigi Gaston.

      Na RT :
      okrągłe 0 % z 13 recenzji krytycznych oraz 43 % z mniej niż 50 opinii widzów.
    • grek.grek 0:00 TVP2 "Randka w ciemno"[2009] 03.12.22, 07:24
      O proszę, a tutaj polska konkurencja dla brytyjskiego kanonu ! :] Z roku pańskiego 2009.

      Pani właśnie rozstała się z narzeczonym, chce więc odmienić swoje życie; pan właśnie przegrał zakład z kolegami... tak czy owak, oboje startują w tele-quizie i wygrywają wycieczkę we dwoje - jest to tygodniowy rejs po Morzu Śródziemnym, czyli prawdziwa gratka dla tubylca nadwiślańskiego :] No i jadą. Nie za bardzo się lubią, ale z czasem... czyli, stary dobry schemat romantycznej historyjki.

      Obsada : Agnieszka Maciąg i Borys Szyc oraz Bogusław Linda, Anna Dereszowska, Dominika Kluźniak.
      Reżyseria :Wojciech Wójcik.
    • grek.grek 0:20 Stopklatka "Psy" [1992] 03.12.22, 07:27
      Chętnie powtarzany film, ale trudno się dziwić : kopalnia niezawodnych onelinerów obecnych w masowo używanym języku codziennym, skandal w dniu premiery, związany ze sceną niesienia pijanego ubeka i śpiewem towarzyszy : "Janek Wiśniewski padł !", konsternacja twórców kina moralnego niepokoju i temu podobnych, z niedowierzaniem przyjmujących fakt, iż bohater filmu, funkcjonariusz bezpieki, zostaje idolem kinowej widowni, a na dodatek gra tę rolę aktor kojarzony z inteligenckim, solidarnościowym etosem.

      W gruncie rzeczy reżyser Pasikowski zręcznie łączy gatunkowe kino sensacyjne, spod znaku Jean Pierre'a Melville'a, z bardzo celnym i zarazem krytycznym obrazem momentu zmiany ustrojowej w Polsce : politycy prawicy zblatowani z biznesem i gangsterami, panoszący się nieudolni dowódcy i ministrowie ze styropianu, służba bezpieczeństwa paląca akta, których ujawnienie nikomu nie byłoby na rękę, a już najmniej świeżo urodzonej demokracji, rosnący kult materializmu i początki aktywności mafii narkotykowej nad Wisłą.

      W tym chaosie pojęć, etyki, systemów wartości, jedynym uczciwym człowiekiem pozostaje szorstki, obcesowy, ale posiadający kręgosłup moralny eks-ubek. Cudem zostaje pozytywnie zweryfikowany, razem z kolegami zaczyna służbę w policji i pomimo wrażenia upokorzenia koniecznością wysługiwania się jakimś politycznie mianowanym na stołki cywilom, mówi : "Albo dowiedziemy własnej przydatności w tej pożal się Boże policji, albo naprawdę nadajemy się już tylko do tego, by wyrzucić nas na śmietnik historii". Któż tak precyzyjnie mógłby wyrazić stanowisko ONYCH ? Filmów o dzielnych strajkujących i pomnikowcach było już od metra i bedzie niemało, bo każda władza dokonuje rewizji wydarzeń minionych i dla partyjnych, środowiskowych celów wynosi kolejnych swojaków na cokoły, choćby nawet ich zasługi polegały na dokręceniu śrubki albo innym patriotycznym wyczynie. Są to hagiografie albo bezmyślne rewanżystowskie pamflety na wrogów z własnego obozu zdobywców i zwycięzców, którym się uroiło obalenie komuny", wbrew rozsądkowi podpowidającemu, iż rzecz dokonała się w Rosji, na Kremlu. Bez zmian tam, tutaj nic by się nie wydarzyło. Tak czy inaczej, głos drugiej strony, tych "obalonych", szukających miejsca w nowym układzie, przyzwyczajonych do władzy stupajków, teraz zmuszonych układać się z dawną opozycją, wydaje się tematem daleko bardziej interesującym, co pan Pasikowski zauważył szybciej od innych reżyserów.

      Wyprzedził ich także powołując do działania rasowego antybohatera. Istnieje wiele powodów by go nie lubić, ale tyle samo podpowiada sympatię dla niego, choćby za czystość etyczną, jakiej dochowuje wobec samego siebie. Nie sprzedaje się mafii, nie czapkuje nowej władzy, woli stracić kobietę niż dla dogodzenia jej konsumpcyjnym zachciankom pójść na współpracę z tymi złymi celem napełnienia cienkiego portfela. W świecie bez zasad on jeden im hołduje, pancerzem zewnętrznej gruboskórności chroniąc resztki honoru i wrażliwości. A pan Linda potrafi zagrać jakżę przekonująco, stworzyć kreację na tyle dobrą, by dorównała jego aktorstwu w "Przypadku", "Kobiecie samotnej" czy "Gorączce", co wyczynem samym w sobie nazwać można, wg mnie.

      Im dalej od roku 89, im bardziej trzeźwo oceniamy tamte wydarzenia, tym mniej rzeczy w "Psach" oburza, mam wrażenie, a więc tym większa nadzieja na docenienie tego filmu na równi z nieco bardziej poprawnymi politycznie analizami kondycji społecznej w czasach demokracji :]
      • grek.grek 1:15 Stopklatka "Psy" [1992] 07.12.22, 07:00
        Na drugą nogę grudniową.

        Chętnie powtarzany film, ale trudno się dziwić : kopalnia niezawodnych onelinerów obecnych w masowo używanym języku codziennym, skandal w dniu premiery, związany ze sceną niesienia pijanego ubeka i śpiewem towarzyszy : "Janek Wiśniewski padł !", konsternacja twórców kina moralnego niepokoju i temu podobnych, z niedowierzaniem przyjmujących fakt, iż bohater filmu, funkcjonariusz bezpieki, zostaje idolem kinowej widowni, a na dodatek gra tę rolę aktor kojarzony z inteligenckim, solidarnościowym etosem.

        W gruncie rzeczy reżyser Pasikowski zręcznie łączy gatunkowe kino sensacyjne, spod znaku Jean Pierre'a Melville'a, z bardzo celnym i zarazem krytycznym obrazem momentu zmiany ustrojowej w Polsce : politycy prawicy zblatowani z biznesem i gangsterami, panoszący się nieudolni dowódcy i ministrowie ze styropianu, służba bezpieczeństwa paląca akta, których ujawnienie nikomu nie byłoby na rękę, a już najmniej świeżo urodzonej demokracji, rosnący kult materializmu i początki aktywności mafii narkotykowej nad Wisłą.

        W tym chaosie pojęć, etyki, systemów wartości, jedynym uczciwym człowiekiem pozostaje szorstki, obcesowy, ale posiadający kręgosłup moralny eks-ubek. Cudem zostaje pozytywnie zweryfikowany, razem z kolegami zaczyna służbę w policji i pomimo wrażenia upokorzenia koniecznością wysługiwania się jakimś politycznie mianowanym na stołki cywilom, mówi : "Albo dowiedziemy własnej przydatności w tej pożal się Boże policji, albo naprawdę nadajemy się już tylko do tego, by wyrzucić nas na śmietnik historii". Któż tak precyzyjnie mógłby wyrazić stanowisko ONYCH ? Filmów o dzielnych strajkujących i pomnikowcach było już od metra i bedzie niemało, bo każda władza dokonuje rewizji wydarzeń minionych i dla partyjnych, środowiskowych celów wynosi kolejnych swojaków na cokoły, choćby nawet ich zasługi polegały na dokręceniu śrubki albo innym patriotycznym wyczynie. Są to hagiografie albo bezmyślne rewanżystowskie pamflety na wrogów z własnego obozu zdobywców i zwycięzców, którym się uroiło obalenie komuny", wbrew rozsądkowi podpowidającemu, iż rzecz dokonała się w Rosji, na Kremlu. Bez zmian tam, tutaj nic by się nie wydarzyło. Tak czy inaczej, głos drugiej strony, tych "obalonych", szukających miejsca w nowym układzie, przyzwyczajonych do władzy stupajków, teraz zmuszonych układać się z dawną opozycją, wydaje się tematem daleko bardziej interesującym, co pan Pasikowski zauważył szybciej od innych reżyserów.

        Wyprzedził ich także powołując do działania rasowego antybohatera. Istnieje wiele powodów by go nie lubić, ale tyle samo podpowiada sympatię dla niego, choćby za czystość etyczną, jakiej dochowuje wobec samego siebie. Nie sprzedaje się mafii, nie czapkuje nowej władzy, woli stracić kobietę niż dla dogodzenia jej konsumpcyjnym zachciankom pójść na współpracę z tymi złymi celem napełnienia cienkiego portfela. W świecie bez zasad on jeden im hołduje, pancerzem zewnętrznej gruboskórności chroniąc resztki honoru i wrażliwości. A pan Linda potrafi zagrać jakżę przekonująco, stworzyć kreację na tyle dobrą, by dorównała jego aktorstwu w "Przypadku", "Kobiecie samotnej" czy "Gorączce", co wyczynem samym w sobie nazwać można, wg mnie.

        Im dalej od roku 89, im bardziej trzeźwo oceniamy tamte wydarzenia, tym mniej rzeczy w "Psach" oburza, mam wrażenie, a więc tym większa nadzieja na docenienie tego filmu na równi z nieco bardziej poprawnymi politycznie analizami kondycji społecznej w czasach demokracji :]
        • grek.grek 20:45 Zoom TV "Psy" [1992] 20.12.22, 06:10
          Na kolejną nogę grudniową.

          Chętnie powtarzany film, ale trudno się dziwić : kopalnia niezawodnych onelinerów obecnych w masowo używanym języku codziennym, skandal w dniu premiery, związany ze sceną niesienia pijanego ubeka i śpiewem towarzyszy : "Janek Wiśniewski padł !", konsternacja twórców kina moralnego niepokoju i temu podobnych, z niedowierzaniem przyjmujących fakt, iż bohater filmu, funkcjonariusz bezpieki, zostaje idolem kinowej widowni, a na dodatek gra tę rolę aktor kojarzony z inteligenckim, solidarnościowym etosem.

          W gruncie rzeczy reżyser Pasikowski zręcznie łączy gatunkowe kino sensacyjne, spod znaku Jean Pierre'a Melville'a, z bardzo celnym i zarazem krytycznym obrazem momentu zmiany ustrojowej w Polsce : politycy prawicy zblatowani z biznesem i gangsterami, panoszący się nieudolni dowódcy i ministrowie ze styropianu, służba bezpieczeństwa paląca akta, których ujawnienie nikomu nie byłoby na rękę, a już najmniej świeżo urodzonej demokracji, rosnący kult materializmu i początki aktywności mafii narkotykowej nad Wisłą.

          W tym chaosie pojęć, etyki, systemów wartości, jedynym uczciwym człowiekiem pozostaje szorstki, obcesowy, ale posiadający kręgosłup moralny eks-ubek. Cudem zostaje pozytywnie zweryfikowany, razem z kolegami zaczyna służbę w policji i pomimo wrażenia upokorzenia koniecznością wysługiwania się jakimś politycznie mianowanym na stołki cywilom, mówi : "Albo dowiedziemy własnej przydatności w tej pożal się Boże policji, albo naprawdę nadajemy się już tylko do tego, by wyrzucić nas na śmietnik historii". Któż tak precyzyjnie mógłby wyrazić stanowisko ONYCH ? Filmów o dzielnych strajkujących i pomnikowcach było już od metra i bedzie niemało, bo każda władza dokonuje rewizji wydarzeń minionych i dla partyjnych, środowiskowych celów wynosi kolejnych swojaków na cokoły, choćby nawet ich zasługi polegały na dokręceniu śrubki albo innym patriotycznym wyczynie. Są to hagiografie albo bezmyślne rewanżystowskie pamflety na wrogów z własnego obozu zdobywców i zwycięzców, którym się uroiło obalenie komuny", wbrew rozsądkowi podpowidającemu, iż rzecz dokonała się w Rosji, na Kremlu. Bez zmian tam, tutaj nic by się nie wydarzyło. Tak czy inaczej, głos drugiej strony, tych "obalonych", szukających miejsca w nowym układzie, przyzwyczajonych do władzy stupajków, teraz zmuszonych układać się z dawną opozycją, wydaje się tematem daleko bardziej interesującym, co pan Pasikowski zauważył szybciej od innych reżyserów.

          Wyprzedził ich także powołując do działania rasowego antybohatera. Istnieje wiele powodów by go nie lubić, ale tyle samo podpowiada sympatię dla niego, choćby za czystość etyczną, jakiej dochowuje wobec samego siebie. Nie sprzedaje się mafii, nie czapkuje nowej władzy, woli stracić kobietę niż dla dogodzenia jej konsumpcyjnym zachciankom pójść na współpracę z tymi złymi celem napełnienia cienkiego portfela. W świecie bez zasad on jeden im hołduje, pancerzem zewnętrznej gruboskórności chroniąc resztki honoru i wrażliwości. A pan Linda potrafi zagrać jakżę przekonująco, stworzyć kreację na tyle dobrą, by dorównała jego aktorstwu w "Przypadku", "Kobiecie samotnej" czy "Gorączce", co wyczynem samym w sobie nazwać można, wg mnie.

          Im dalej od roku 89, im bardziej trzeźwo oceniamy tamte wydarzenia, tym mniej rzeczy w "Psach" oburza, mam wrażenie, a więc tym większa nadzieja na docenienie tego filmu na równi z nieco bardziej poprawnymi politycznie analizami kondycji społecznej w czasach demokracji :]
          • grek.grek 1:05 Stopklatka "Psy" [1992] 28.12.22, 06:51
            Chętnie powtarzany film, ale trudno się dziwić : kopalnia niezawodnych onelinerów obecnych w masowo używanym języku codziennym, skandal w dniu premiery, związany ze sceną niesienia pijanego ubeka i śpiewem towarzyszy : "Janek Wiśniewski padł !", konsternacja twórców kina moralnego niepokoju i temu podobnych, z niedowierzaniem przyjmujących fakt, iż bohater filmu, funkcjonariusz bezpieki, zostaje idolem kinowej widowni, a na dodatek gra tę rolę aktor kojarzony z inteligenckim, solidarnościowym etosem.

            W gruncie rzeczy reżyser Pasikowski zręcznie łączy gatunkowe kino sensacyjne, spod znaku Jean Pierre'a Melville'a, z bardzo celnym i zarazem krytycznym obrazem momentu zmiany ustrojowej w Polsce : politycy prawicy zblatowani z biznesem i gangsterami, panoszący się nieudolni dowódcy i ministrowie ze styropianu, służba bezpieczeństwa paląca akta, których ujawnienie nikomu nie byłoby na rękę, a już najmniej świeżo urodzonej demokracji, rosnący kult materializmu i początki aktywności mafii narkotykowej nad Wisłą.

            W tym chaosie pojęć, etyki, systemów wartości, jedynym uczciwym człowiekiem pozostaje szorstki, obcesowy, ale posiadający kręgosłup moralny eks-ubek. Cudem zostaje pozytywnie zweryfikowany, razem z kolegami zaczyna służbę w policji i pomimo wrażenia upokorzenia koniecznością wysługiwania się jakimś politycznie mianowanym na stołki cywilom, mówi : "Albo dowiedziemy własnej przydatności w tej pożal się Boże policji, albo naprawdę nadajemy się już tylko do tego, by wyrzucić nas na śmietnik historii". Któż tak precyzyjnie mógłby wyrazić stanowisko ONYCH ? Filmów o dzielnych strajkujących i pomnikowcach było już od metra i bedzie niemało, bo każda władza dokonuje rewizji wydarzeń minionych i dla partyjnych, środowiskowych celów wynosi kolejnych swojaków na cokoły, choćby nawet ich zasługi polegały na dokręceniu śrubki albo innym patriotycznym wyczynie. Są to hagiografie albo bezmyślne rewanżystowskie pamflety na wrogów z własnego obozu zdobywców i zwycięzców, którym się uroiło obalenie komuny", wbrew rozsądkowi podpowidającemu, iż rzecz dokonała się w Rosji, na Kremlu. Bez zmian tam, tutaj nic by się nie wydarzyło. Tak czy inaczej, głos drugiej strony, tych "obalonych", szukających miejsca w nowym układzie, przyzwyczajonych do władzy stupajków, teraz zmuszonych układać się z dawną opozycją, wydaje się tematem daleko bardziej interesującym, co pan Pasikowski zauważył szybciej od innych reżyserów.

            Wyprzedził ich także powołując do działania rasowego antybohatera. Istnieje wiele powodów by go nie lubić, ale tyle samo podpowiada sympatię dla niego, choćby za czystość etyczną, jakiej dochowuje wobec samego siebie. Nie sprzedaje się mafii, nie czapkuje nowej władzy, woli stracić kobietę niż dla dogodzenia jej konsumpcyjnym zachciankom pójść na współpracę z tymi złymi celem napełnienia cienkiego portfela. W świecie bez zasad on jeden im hołduje, pancerzem zewnętrznej gruboskórności chroniąc resztki honoru i wrażliwości. A pan Linda potrafi zagrać jakżę przekonująco, stworzyć kreację na tyle dobrą, by dorównała jego aktorstwu w "Przypadku", "Kobiecie samotnej" czy "Gorączce", co wyczynem samym w sobie nazwać można, wg mnie.

            Im dalej od roku 89, im bardziej trzeźwo oceniamy tamte wydarzenia, tym mniej rzeczy w "Psach" oburza, mam wrażenie, a więc tym większa nadzieja na docenienie tego filmu na równi z nieco bardziej poprawnymi politycznie analizami kondycji społecznej w czasach demokracji :]
            • grek.grek 1:55 Stopklatka "Psy" [1992] 31.12.22, 06:56
              Kolejny grudniowy.

              Chętnie powtarzany film, ale trudno się dziwić : kopalnia niezawodnych onelinerów obecnych w masowo używanym języku codziennym, skandal w dniu premiery, związany ze sceną niesienia pijanego ubeka i śpiewem towarzyszy : "Janek Wiśniewski padł !", konsternacja twórców kina moralnego niepokoju i temu podobnych, z niedowierzaniem przyjmujących fakt, iż bohater filmu, funkcjonariusz bezpieki, zostaje idolem kinowej widowni, a na dodatek gra tę rolę aktor kojarzony z inteligenckim, solidarnościowym etosem.

              W gruncie rzeczy reżyser Pasikowski zręcznie łączy gatunkowe kino sensacyjne, spod znaku Jean Pierre'a Melville'a, z bardzo celnym i zarazem krytycznym obrazem momentu zmiany ustrojowej w Polsce : politycy prawicy zblatowani z biznesem i gangsterami, panoszący się nieudolni dowódcy i ministrowie ze styropianu, służba bezpieczeństwa paląca akta, których ujawnienie nikomu nie byłoby na rękę, a już najmniej świeżo urodzonej demokracji, rosnący kult materializmu i początki aktywności mafii narkotykowej nad Wisłą.

              W tym chaosie pojęć, etyki, systemów wartości, jedynym uczciwym człowiekiem pozostaje szorstki, obcesowy, ale posiadający kręgosłup moralny eks-ubek. Cudem zostaje pozytywnie zweryfikowany, razem z kolegami zaczyna służbę w policji i pomimo wrażenia upokorzenia koniecznością wysługiwania się jakimś politycznie mianowanym na stołki cywilom, mówi : "Albo dowiedziemy własnej przydatności w tej pożal się Boże policji, albo naprawdę nadajemy się już tylko do tego, by wyrzucić nas na śmietnik historii". Któż tak precyzyjnie mógłby wyrazić stanowisko ONYCH ? Filmów o dzielnych strajkujących i pomnikowcach było już od metra i bedzie niemało, bo każda władza dokonuje rewizji wydarzeń minionych i dla partyjnych, środowiskowych celów wynosi kolejnych swojaków na cokoły, choćby nawet ich zasługi polegały na dokręceniu śrubki albo innym patriotycznym wyczynie. Są to hagiografie albo bezmyślne rewanżystowskie pamflety na wrogów z własnego obozu zdobywców i zwycięzców, którym się uroiło obalenie komuny", wbrew rozsądkowi podpowidającemu, iż rzecz dokonała się w Rosji, na Kremlu. Bez zmian tam, tutaj nic by się nie wydarzyło. Tak czy inaczej, głos drugiej strony, tych "obalonych", szukających miejsca w nowym układzie, przyzwyczajonych do władzy stupajków, teraz zmuszonych układać się z dawną opozycją, wydaje się tematem daleko bardziej interesującym, co pan Pasikowski zauważył szybciej od innych reżyserów.

              Wyprzedził ich także powołując do działania rasowego antybohatera. Istnieje wiele powodów by go nie lubić, ale tyle samo podpowiada sympatię dla niego, choćby za czystość etyczną, jakiej dochowuje wobec samego siebie. Nie sprzedaje się mafii, nie czapkuje nowej władzy, woli stracić kobietę niż dla dogodzenia jej konsumpcyjnym zachciankom pójść na współpracę z tymi złymi celem napełnienia cienkiego portfela. W świecie bez zasad on jeden im hołduje, pancerzem zewnętrznej gruboskórności chroniąc resztki honoru i wrażliwości. A pan Linda potrafi zagrać jakżę przekonująco, stworzyć kreację na tyle dobrą, by dorównała jego aktorstwu w "Przypadku", "Kobiecie samotnej" czy "Gorączce", co wyczynem samym w sobie nazwać można, wg mnie.

              Im dalej od roku 89, im bardziej trzeźwo oceniamy tamte wydarzenia, tym mniej rzeczy w "Psach" oburza, mam wrażenie, a więc tym większa nadzieja na docenienie tego filmu na równi z nieco bardziej poprawnymi politycznie analizami kondycji społecznej w czasach demokracji :]
    • grek.grek 0:35 TVN "Pierwszy śnieg" [2017] 03.12.22, 07:29
      Kryminał na podstawie powieści Jo Nesbo, dobrze ocenianej przez Małą Ciekawostkę :

      "Książka fajna, dużo zwrotów akcji, zaskoczeń, napięcia. Warto ją przeczytać:)"

      Akcja ma miejsce oczywiście w okolicach Oslo, gdzie komisarz Harry Hole prowadzi śledztwo w sprawie zabójstw znaczonych przez sprawcę postaciami bałwanów ze śniegu, co zapowiada sezonowość tych wyczynów i zdaje się stawia policjanta pod presją wytropienia mordercy nim skończy się zima.

      Pan komisarz ma oczywiście stertę osobistych zawirować do uporządkowania na marginesie głównego wątku, a dodatkowo przydzielono mu właśnie partnerkę w postaci początkującej policjantki.

      Grają : Michael Fassbender, Rebecca Ferguson, Charlotre Gainsbourg, Jonas Karlsson.
      Reżyseria : Tomas Alfredson.

      Brzmi nieźle, lecz notowania ma krępująco niskie :

      na RT :
      7 % z 196 recenzji oraz 18 % z 11 tys. opinii widzów.

      Pan recenzent Filmweb przyznał 3/10, bezlitośnie znęcając się nad słabościami filmu ;]

      Sądzę jednak, iż warto by było rzucić okiem i osobiście sprawdzić w boju te alarmistyczne wieści ?

      "Można, a niewątpliwym plusem jest skandynawski klimat, tudzież częściowo obsada. Niestety reszta, dość mocno wyeksploatowana w kinie, ucieka w zapomnienie" - Pepsic
      ;]

      W poniedziałek: o 22:40.
      • grek.grek 22:40 TVN "Pierwszy śnieg" [2017] 05.12.22, 06:27
        Kryminał na podstawie powieści Jo Nesbo, dobrze ocenianej przez Małą Ciekawostkę :

        "Książka fajna, dużo zwrotów akcji, zaskoczeń, napięcia. Warto ją przeczytać:)"

        Akcja ma miejsce oczywiście w okolicach Oslo, gdzie komisarz Harry Hole prowadzi śledztwo w sprawie zabójstw znaczonych przez sprawcę postaciami bałwanów ze śniegu, co zapowiada sezonowość tych wyczynów i zdaje się stawia policjanta pod presją wytropienia mordercy nim skończy się zima.

        Pan komisarz ma oczywiście stertę osobistych zawirować do uporządkowania na marginesie głównego wątku, a dodatkowo przydzielono mu właśnie partnerkę w postaci początkującej policjantki.

        Grają : Michael Fassbender, Rebecca Ferguson, Charlotre Gainsbourg, Jonas Karlsson.
        Reżyseria : Tomas Alfredson.

        Brzmi nieźle, lecz notowania ma krępująco niskie :

        na RT :
        7 % z 196 recenzji oraz 18 % z 11 tys. opinii widzów.

        Pan recenzent Filmweb przyznał 3/10, bezlitośnie znęcając się nad słabościami filmu ;]

        Sądzę jednak, iż warto by było rzucić okiem i osobiście sprawdzić w boju te alarmistyczne wieści ?

        "Można, a niewątpliwym plusem jest skandynawski klimat, tudzież częściowo obsada. Niestety reszta, dość mocno wyeksploatowana w kinie, ucieka w zapomnienie" - Pepsic
        ;]
    • grek.grek 0:45 TVN7 "Wykapany ojciec" [2013] 03.12.22, 07:31
      Dla zarobku albo dla draki pan oddał kiedyś swój cenny materiał genetyczny do stosownego banku i teraz dociera do niego wieść zupełnie sensacyjna : z jego pomocą urodziło się, dokładnie, 533 dzieci!, a czego 142 chce poznać jego nazwisko, dąży do tego poprzez sąd!
      Naszego bohatera, wcale nie tak podeszłego wiekiem, czeka seria spotkań z progeniturą ;] Być może będą one lekcją odpowiedzialności, amerykańskie kino uwielbia prześladować tzw.niedojrzałych dorosłych ;], gdyż w drodze znajduje się jego własne, całkiem już osobiste, dziecko, jakie mieć będzie z partnerką, oczywiście zdecydowanie bardziej od niego dorosłą mentalnie i cierpliwie czekającą na jego rozwój ;]

      Grają : Vince Vaughn, Chris Pratt, Cobie Smulders.
      Reżyseria : Kevin Scott.

      Na RT :
      40 % z 148 recenzji krytycznych - ponoć mniej udany remake przebojowego kanadyjskiego oryginału "Starbuck" - oraz 47 % z ponad 50 tys.opinii ludzkości.

      W czwartek o 21:00.
      • grek.grek 21:00 TVN7 "Wykapany ojciec" [2013] 08.12.22, 04:56
        Drugi grudniowy.

        Dla zarobku albo dla draki pan oddał kiedyś swój cenny materiał genetyczny do stosownego banku i teraz dociera do niego wieść zupełnie sensacyjna : z jego pomocą urodziło się, dokładnie, 533 dzieci!, a czego 142 chce poznać jego nazwisko, dąży do tego poprzez sąd!
        Naszego bohatera, wcale nie tak podeszłego wiekiem, czeka seria spotkań z progeniturą ;] Być może będą one lekcją odpowiedzialności, amerykańskie kino uwielbia prześladować tzw.niedojrzałych dorosłych ;], gdyż w drodze znajduje się jego własne, całkiem już osobiste, dziecko, jakie mieć będzie z partnerką, oczywiście zdecydowanie bardziej od niego dorosłą mentalnie i cierpliwie czekającą na jego rozwój ;]

        Grają : Vince Vaughn, Chris Pratt, Cobie Smulders.
        Reżyseria : Kevin Scott.

        Na RT :
        40 % z 148 recenzji krytycznych - ponoć mniej udany remake przebojowego kanadyjskiego oryginału "Starbuck" - oraz 47 % z ponad 50 tys.opinii ludzkości.
    • grek.grek 1:10 SuperPolsat "Ktoś całkiem obcy" [2007 03.12.22, 07:32
      Kino sensacji albo detektywistyczne ?

      Dziennikarka namawia koleżankę, aby zatrudniła się w firmie prowadzonej przez jegomościa, na którym spoczywają pewne podejrzenia natury kryminalnej.

      Pani się zgadza i, szast prast !, zostaje znaleziona martwą będąc.

      W takim układzie sama dziennikarka ubiega się o posadę w tejże samej firmie, równolegle prowadząc inwigilację podejrzanego w sieci.

      Kryminał ? Sensacja ? Thriller ?

      Grają : Halle Berry, Bruce Willis, Giovanni Ribisi,
      reżyseria : Jon Bokenkamp.

      na RT : 10 % z 142 recenzji krytycznych oraz 51 % z 336 tys. opinii widzów, lekki rozjazd ;], w podsumowaniu autorstwa krytyków - stoi druzgocące dla filmu gatunkowego : "Dreszczowiec bez dreszczy" ;]

      Kolejny seans : środa, 22:45.
      • grek.grek 23:05 Nowa TV "Ktoś całkiem obcy" [2007] 18.12.22, 07:32
        Kolejny grudniowy.

        Kino sensacji albo detektywistyczne ?

        Dziennikarka namawia koleżankę, aby zatrudniła się w firmie prowadzonej przez jegomościa, na którym spoczywają pewne podejrzenia natury kryminalnej.

        Pani się zgadza i, szast prast !, zostaje znaleziona martwą będąc.

        W takim układzie sama dziennikarka ubiega się o posadę w tejże samej firmie, równolegle prowadząc inwigilację podejrzanego w sieci.

        Kryminał ? Sensacja ? Thriller ?

        Grają : Halle Berry, Bruce Willis, Giovanni Ribisi,
        reżyseria : Jon Bokenkamp.

        na RT : 10 % z 142 recenzji krytycznych oraz 51 % z 336 tys. opinii widzów, lekki rozjazd ;], w podsumowaniu autorstwa krytyków - stoi druzgocące dla filmu gatunkowego : "Dreszczowiec bez dreszczy" ;]
    • grek.grek 1:20 TVP1 "Dziewczyna z tatuażem" [2011] 03.12.22, 07:33
      O filmie rozmawialiśmy a'propos, wraz z atrakcjami w postaci wrażeń Siostry, Pepsic, Barbasi - po wizycie w kinie, oraz również po wizycie w kinie - recenzji Manii!:

      Na samej górze :

      forum.gazeta.pl/forum/w,14,149897557,149897557,Ojej_co_tu_wybrac_2014_3_vol_41_.html?s=1#p150101126
      a tutaj - 11 wątek od góry :

      forum.gazeta.pl/forum/w,14,131980886,131980886,Ojej_co_tu_wybrac_2012_1_vol_18_.html#p132249107
      Voila :]

      PS : za pośrednictwem TV przypomniawszy sobie obie wersje : oryginał szwedzki oraz amerykański remake, tak mi się wydaje, ze właściwie są one bardzo do siebie podobne, amerykański film oczywiście posiada aktorów z Hollywood albo okolic, widać większy budżet, ale jak chodzi o dramaturgię i nastrój, to Niels Arden Oplev i David Fincher śmiało mogą sobie wzajemnie pogratulować, gdyż obaj stanęli na wysokości zadania, podobnie jak państwo aktorstwo, bo ilekroć próbuję przeforsować tezę, że para szwedzka ma ciut więcej bezpretensjonalności i swoistego wdzięku, to zaraz przypomina mi się, że duet Craig & Mara posiada go tyle samo albo wcale nie mniej :]

      Tak czy owak - kolejny świetny seans na dzisiejszy wieczór !
    • grek.grek 1:45 Kultura "Cena strachu" [1953] 03.12.22, 07:34
      Złota Palma w Cannes i Złoty Niedźwiedź w Berlinie - w jednym sezonie, niepowtarzalna sytuacja :]

      Scenariusz wzięty z powieści Georgesa Arnauda, reżyseruje francuski mistrz suspensu Henri-Georges Clouzot.

      Film ma dwie warstwy : dreszczową i egzystencjalną, rzec by można.
      W dreszczowej mamy okoliczność z najwyższej półki przeżyć kinowych : grupa mężczyzn dwiema ciężarówkami przewozi z punktu A do punktu B duży ładunek nitrogliceryny; trasa wiedzie przez dziurawe, górskie bezdroża, więc znając delikatność materii transportowanego towaru, o potencjalnie śmiertelny wypadek niezmiernie łatwo. Misja ma charakter aktywności ocierającej się o samobójstwo.

      Są więc przewidziane momenty naprawdę przesuwające widza na brzeg krzesła : forsowanie bagnistych kałuż, spróchniałych mostów, zatarasowanych ścieżek, wyjątkowo trudnych zakrętów i wiraży, kiedy skala poruszenia i stresu sięga zenitu, zarówno u bohaterów, jak oglądających ich przeprawę.

      Kiedy chodzi o wymowę społeczno-egzystencjalną, najważniejsze staje się pochodzenie i motywacje postaci : są to ludzie zrzuceni na margines, wykluczeni, spauperyzowani i gotowi na wszystko, by w zapomnianym przez Boga zaułku świata zarobić choć parę "groszy", by przetrwać. Ryzykują więc życie w akcie skrajnej desperacji, ale nie tylko dla zysku, lecz zwłaszcza dla odzyskania godności i podniesienia się z upadku.

      Przy okazji, prezentują się jako ludzie z krwi i kości : stać ich na wielkość, ale bywają również nieskończenie mali, bywają cyniczni, ale i wielkoduszni, słabi, lecz także silni, odważni , a bywa iż tchórzliwi, koniec końców zawsze jednak dążąc do odkupienia duchowego i w swoim człowieczeństwie mieniący się feerią barw.

      Tak więc, zdecydowanie można wprowadzić kategorię "kina egzystencjalnego niepokoju", aby ten thriller w całokształcie opisać i określić.

      Klasa, po prostu !

      Grają : Yves Montand, Peter Van Eyck, Charles Vanel, Vera Clouzot.
    • grek.grek 1:55 TVP2 "Jak ona to robi?" [2011] 03.12.22, 07:35
      Film oparty na pokupnej powieści Allison Pearson : rzecz o rzutkiej pani bizneswoman z Bostonu, bynajmniej nie cierpiącej na problemy z zamążpójściem czy odznaczającej się deficytem wychowawczych talentów wobec dzieci; obecna tutaj pani łączy harmonijnie wszystkie funkcje i role ze sobą : spełnia się jako żona męża z sukcesami w branży projektów architektonicznych oraz maka dwójki małoletnich dzieciaków, absolutnie nie płacać ceny na polu zawodowej skuteczności, ba! : tak jej dobrze idzie, iż szef proponuje jejmości ważną robotę w terenie, czyli : w Nowym Jorku; i tutaj dopiero zaczną się schody?

      Film ma jednak oznaczenia komediiowe, więc najpewniej pani ma dużą szansę na wybrnięcie z problemów i dowiedzenie swoich wszechstronnych kompetencji, a także kluczowego znaczenia dobrej organizacji dla ogólnego powodzenia.

      Grają : Sarah Jessica Parker, Pierce Brosnan, Greg Kinnear.
      Reżyseria : Douglas McGrath.

      Na RT :
      17 % z 113 recenzji krytycznych oraz 32 % z ponad 10 tys. opinii widowni.
    • grek.grek 2:50 Stopklatka "Lekarstwo na miłość" [1965] 03.12.22, 07:36
      Późną nocą dobre polskie filmy się złocą :]

      Sympatyczna, kameralna kryminalna komedia wg powieści Joanny Chmielewskiej.

      Pani czeka na telefon narzeczonego, ale zamiast niego wplątuje się w serię dialogów z nieznanymi głosami, koniec końców wpadając po uszy w awanturę o charakterze sensacyjnym, gdyż szajka złodziei pomyłkowo upatruje w niej łączniczki pracującej dla ich bandy, a jej mieszkanie ma być punktem kontaktowym :]

      Oczywiście, koniec końców, herszt gangu okazuje się być dobrym materiałem na narzeczonego :]

      Kalina Jędrusik, Andrzej Łapicki, Wieńczysław Gliński w głównych rolach, reżyseria : Jan Batory.
      • grek.grek 3:50 Stopklatka "Lekarstwo na miłość" [1965] 11.12.22, 06:19
        Sympatyczna, kameralna kryminalna komedia wg powieści Joanny Chmielewskiej.

        Pani czeka na telefon narzeczonego, ale zamiast niego wplątuje się w serię dialogów z nieznanymi głosami, koniec końców wpadając po uszy w awanturę o charakterze sensacyjnym, gdyż szajka złodziei pomyłkowo upatruje w niej łączniczki pracującej dla ich bandy, a jej mieszkanie ma być punktem kontaktowym :]

        Oczywiście, koniec końców, herszt gangu okazuje się być dobrym materiałem na narzeczonego :]

        Kalina Jędrusik, Andrzej Łapicki, Wieńczysław Gliński w głównych rolach, reżyseria : Jan Batory.
    • grek.grek 3:35 TVP2 "Nie jesteś sobą" [2014] 03.12.22, 07:38
      Dramat dotyczący relacji cierpiącej na stwardnienie rozsiane pani pianistki oraz jej opiekunki, młodej studentki.
      Albo zatem mamy tutaj coś na kształt historii rozwijającej się znajomości aż do głębokiej przyjaźni, opisanej już w pewnej brawurowej komedii francuskiej, albo też dreszczowiec, w którym pani studentka próbuje zawładnąć psychiką swojej podopiecznej ?

      Grają : Hilary Swank, Emmy Rossum, Josh Duhamel.
      Reżyseria : George C.Wolfe.

      Na RT :
      48 % z 23 recenzji krytycznych oraz 70 % z ponad tysiąca opinii widzów.

      Według Pepsic: "Hm... satysfakcji nie czuję, a wręcz przeciwnie. Popłuczyny po kultowych Nietykalnych, przewidywalne i schematyczne. Fatalnie poprowadzona opiekunka. Jedyny jasny punkt to Hilary Swank. W sumie szkoda, bo temat samograj"

      Wg niżej podpisanego: "Masz rację a'propos porównania z "Nietykalnymi", zwłaszcza brakowało w "Nie jesteś sobą" tego wątku społecznego, metafory jaką w tamtym filmie staje się relacja bohaterów w odniesieniu do stosunków między białą, bogatą Francją, a ciemnoskórą/arabską/chińską imigracją, szukającą dopiero swojego miejsca w rzeczywistości, nie ma również balansu między urzekającą komedią oraz inteligentnym dramatem, jaki był we francuskim filmie, a muzyka jaka organizowała jego przelot i seryjnie podawane ironiczne uwagi dotyczące splotu sztuki z wymogami rynkowymi są już poza zestawieniem składników w amerykańskiej "wersji" ;]

      Relacja między bohaterkami, w przeciwieństwie do "Nietykalnych", zaczyna się dość nieprzekonująco, bo motywacja Kate do zatrudnienia właśnie Bec, wydaje się ledwie zarysowana, a kończy chyba niepotrzebną dosłownością.

      Absolutnie zgadzam się co do Hillary Swank, wykorzystuje okazję aby aktorsko się wykazać, nauczyła się mówić jak osoba chora na stwardnienie rozsiane, a gdybym miał wskazać jeden, jedyny, albo pierwszy i drugi, powód, by film obejrzeć, bez wahania wskazałbym na jej uśmiech :]"

      Gdyby zaś szersza relacja mogła się do czegokolwiek przydać, służę zajadle:]
      14 od góry:

      forum.gazeta.pl/forum/w,14,172948973,172948973,Ojej_co_tu_wybrac_2022_1_vol_135_.html?s=16#p173035625
    • grek.grek Mała Ciekawostko :] 03.12.22, 07:40
      Czy możemy kontynuować? :]


      mala_ciekawostka Re: "Wielka woda" - parę słów po obejrzen 02.12.22, 18:11
      No tak, było sporo śniegu. Teraz to tylko wspomnienie;)

      Jakimś fartem z tej grupy wyszliśmy. Ciekawe jak będzie dalej;)

      Nie miałam nic szczególnego - makaron z sosem warzywnym:)



      grek.grek Re: "Wielka woda" - parę słów po obejrzen 02.12.22, 18:18
      mala_ciekawostka napisał(a):

      > No tak, było sporo śniegu. Teraz to tylko wspomnienie;)

      Cześć!

      Ale sychronizacja, akurat wszedłem sprawdzić, jakie mecze dzisiaj wieczorem, bom je wpisał do codziennika;]

      A widziałaś/słyszałaś prognozy na tę zimę? Od Sasa do lasa, albo syberyjska albo kalifornijska;]


      > Jakimś fartem z tej grupy wyszliśmy. Ciekawe jak będzie dalej;)

      Yes! Teraz mecz z Francją.

      Gdyby oni w tej rozpaczliwej i kurczowej obronie chociaż trzymali przeciwników 30metrów od bramki, a tutaj nie dość, że się "murują' w sposób ostentacyjny, to jeszcze nieskutecznie.

      Ale: może nie wypada zanadto krytykować i potępiać, bo jednak awansowali, jak sądzisz, w końcu bez szczęście w żadnej grze nie da się nic osiągnąć?


      > Nie miałam nic szczególnego - makaron z sosem warzywnym:)

      Coś Ty, bardzo dobra propozycja, dawno nie jadłem makaronu! :]

      A jak idą Ci aktualne lektury, jakie wrażenia?
      • mala_ciekawostka Re: Mała Ciekawostko :] 11.12.22, 13:33
        Oczywiście, że dobry makaron nie jest zły;)

        Akurat kończę S. Aleksijewicz "Ostatni świadkowie" - wspomnienia z dzieciństwa podczas II wojny światowej na Białorusi. Dobrze się ją czyta, choć to przygnębiająca lektura - wciąga i pozostaje w pamięci.
        • grek.grek Re: Mała Ciekawostko :] 11.12.22, 15:18
          mala_ciekawostka napisał(a):

          > Oczywiście, że dobry makaron nie jest zły;)

          Cześć! :]

          O, zdecydowanie, makaronom we wszelkiej postaci - mówimy zdecydowane TAK! :]


          > Akurat kończę S. Aleksijewicz "Ostatni świadkowie" - wspomnienia z dzieciństwa
          > podczas II wojny światowej na Białorusi. Dobrze się ją czyta, choć to przygnębi
          > ająca lektura - wciąga i pozostaje w pamięci.

          Dzięki!

          Jeśli gdzieś napotkam tę książkę, niezawodnie spróbuję poczytać!

          Jakie wrażenia mundialowe, Mała Ciekawostko? :]
          Czy naprawdę Maroko albo Chorwacja mają tak dobrych piłkarzy, lepszych niż my?

          A jak u Ciebie idą przygotowania do świąt? :]

          Znalazłem nowy quiz filmowy:

          kultura.onet.pl/film/wiadomosci/znasz-kultowe-filmy-lat-90-1518-to-wynik-prawdziwych-kinomanow/9s5spet
          u mnie 18/19, wpadłem na 6 pytaniu;]

          Dobrej zabawy, napisz jak Ci poszło [liczę na 19/19!] :]
          • mala_ciekawostka Re: Mała Ciekawostko :] 18.12.22, 10:54
            Sam turniej wygląda na ciekawy - z tego co uda mi się raz na jakiś czas wyłapać z relacji;) I wychodzi na to, że Chorwacja i Maroko chyba mają lepszych piłkarzy, sama nie wiem;)

            Gratuluję wyniku:) Ja też miałam 18/19, pomyliłam się przy pytaniu o "Braveheart";)
            • grek.grek Re: Mała Ciekawostko :] 18.12.22, 11:40
              mala_ciekawostka napisał(a):

              > Sam turniej wygląda na ciekawy - z tego co uda mi się raz na jakiś czas wyłapać
              > z relacji;) I wychodzi na to, że Chorwacja i Maroko chyba mają lepszych piłkar
              > zy, sama nie wiem;)

              Cześć:]

              Yes, mistrzostwa są dobre!, nawet jak na termin listopadowy, choć brak trochę nastroju święta piłkarskiego, prawda? Trudno świętować w czapce, szaliku i ślizgając się na śniegu, nieprawdaż? ;]


              > Gratuluję wyniku:) Ja też miałam 18/19, pomyliłam się przy pytaniu o "Bravehear
              > t";)

              Dzięki! Gratuluję również! :]

              Jak podoba Ci się tegoroczna zima, Mała Ciekawostko? :]

              A jak przygotowania świąteczne, został jeszcze tydzień, jak u Ciebie wygląda sytuacja? :]
              • mala_ciekawostka Re: Mała Ciekawostko :] 18.12.22, 18:50
                Dzięki:)

                Zima w miarę mi się podoba, dobrze, że jest śnieg, ostatnimi czasy różnie z tym bywało;)

                Przygotowania powoli w toku, nie planuję dużego obżarstwa, więc powinnam się wyrobić:)
                • grek.grek Re: Mała Ciekawostko :] 19.12.22, 05:42
                  mala_ciekawostka napisał(a):

                  > Dzięki:)

                  :]


                  > Zima w miarę mi się podoba, dobrze, że jest śnieg, ostatnimi czasy różnie z tym
                  > bywało;)


                  Yes:]

                  A co z tym mrozem, nie doskwiera Ci zanadto?


                  > Przygotowania powoli w toku, nie planuję dużego obżarstwa, więc powinnam się wy
                  > robić:)


                  U mnie tak samo;]

                  [ceny w sklepach - kosmos;)]

                  Jakie słodkie smakołyki/ciasta masz w planach do wykonania? :]

                  • mala_ciekawostka Re: Mała Ciekawostko :] 24.12.22, 10:05
                    Oj tak, mróz był dotkliwy, no ale teraz to już tylko wspomnienie;)

                    To prawda, ceny są bardzo wysokie...

                    Mam już zrobione dwa: biszkopt i szarlotkę:) Innych nie planuję:)
                    • grek.grek Re: Mała Ciekawostko :] 24.12.22, 14:20
                      mala_ciekawostka napisał(a):

                      > Oj tak, mróz był dotkliwy, no ale teraz to już tylko wspomnienie;)

                      Cześć:]

                      Yes, teraz mamy deszcz, wszak wciąż kalendarzowa jesień w oficjalnym obiegu:]


                      > To prawda, ceny są bardzo wysokie...

                      Otóż właśnie. Wypada albo kupować mniej albo mniej jeść/zużywać [prąd/woda], pytanie kiedy "mniej" zacznie oznaczać całkowitą rezygnację z takich, wówczas już, dóbr luksusowych?


                      > Mam już zrobione dwa: biszkopt i szarlotkę:) Innych nie planuję:)

                      Brzmi znakomicie! :]

                      A co masz nadzieję znaleźć pod choinką? :"]

                      Udanej Wigilii, Mała Ciekawostko! całych Wesołych Świąt pozwolę sobie życzyć Ci jeszcze jutro:]

                      Przy okazji, tej samej treści życzenia dla Wszystkich, Czcigodni - trzymajcie się i radośnie świętujcie! :}
                      • mala_ciekawostka Re: Mała Ciekawostko :] 24.12.22, 15:39
                        Może w końcu te wzrosty cen wyhamują...

                        Nie wiem co znajdę pod choinką, może jakąś książkę;))

                        Dziękuję i nawzajem:)!
                        • grek.grek Re: Mała Ciekawostko :] 24.12.22, 16:21
                          mala_ciekawostka napisał(a):

                          > Może w końcu te wzrosty cen wyhamują...

                          Miejmy nadzieję, że tak się stanie zanim skończą nam się oszczędności;]


                          > Nie wiem co znajdę pod choinką, może jakąś książkę;))

                          Doskonała myśl!, zatem: takiego prezentu życzę Ci z całego serca! :]

                          Czy masz może jakieś konkretne tytuły na liście, książki które chciałabyś mieć w kolekcji?

                          > Dziękuję i nawzajem:)!

                          Dzięki! :]


                        • grek.grek Re: Mała Ciekawostko :] 25.12.22, 07:27
                          Przyjemnych, zabawnych i wypoczynkowych Świąt, Mała Ciekawostko!

                          Znakomitego czasu świątecznego życzę Ci! :]
                          • mala_ciekawostka Re: Mała Ciekawostko :] 25.12.22, 10:09
                            Dziękuję:)

                            Spokojnych i udanych Świąt!

                            P. S. Nie miałam wybranego jakiegoś konkretnego tytułu;)
                            • grek.grek Re: Mała Ciekawostko :] 25.12.22, 17:42
                              mala_ciekawostka napisał(a):

                              > Dziękuję:)

                              :]


                              > Spokojnych i udanych Świąt!

                              Dziękuję! :]

                              Raz jeszcze życzę Tobie samych radości i przyjemności! :]


                              > P. S. Nie miałam wybranego jakiegoś konkretnego tytułu;)

                              Mam nadzieję, że Mikołaj sprezentował Ci książki trafiające w Twój gust? :]

                              A jak ostatnio wygląda sytuacja na odcinku seriali? Czy oglądasz aktualnie jakiś, może [również] masz w planach jakieś tytuły?
                              • mala_ciekawostka Re: Mała Ciekawostko :] 29.12.22, 12:49
                                Tak, prezenty były udane:)

                                Na ten moment czekam na nowy sezon dobrego brytyjskiego serialu "Happy Valley", który opowiada o perypetiach rodzinnych i zawodowych policjantki z West Yorkshire. Wraca po paru latach (nareszcie) i liczę, że szybko pokażą go u nas:)
                                • grek.grek Re: Mała Ciekawostko :] 29.12.22, 17:17
                                  mala_ciekawostka napisał(a):

                                  > Tak, prezenty były udane:)

                                  Cześć :]

                                  Brawo, Mikołaj! :]


                                  > Na ten moment czekam na nowy sezon dobrego brytyjskiego serialu "Happy Valley",
                                  > który opowiada o perypetiach rodzinnych i zawodowych policjantki z West Yorksh
                                  > ire. Wraca po paru latach (nareszcie) i liczę, że szybko pokażą go u nas:)


                                  Trzymam kciuki za Twoje plany obejrzenia! I liczę na Twoją recenzję w naszym wątku! :]

                                  A jak podoba Ci się wiosna na koniec roku sprezentowana nam przez klimat? :]
                                  • mala_ciekawostka Re: Mała Ciekawostko :] 31.12.22, 10:41
                                    :)

                                    Jestem tą wiosną zaskoczona;)
                                    • grek.grek Re: Mała Ciekawostko :] 31.12.22, 15:04
                                      mala_ciekawostka napisał(a):

                                      > :)
                                      >
                                      > Jestem tą wiosną zaskoczona;)

                                      :]

                                      Czy może sięgnęłaś po rolki/rower, na okoliczność tej wiosennej aury grudniowej [od razu powiem, że ja owszem! ;)] ? :]
    • grek.grek via Polsat "Wojna płci" [2017] 03.12.22, 07:43
      Złowiony! Dziś/jutro dopiszę kilka słów w a'proposie:]
      • grek.grek "Wojna płci" [2017] po filmie o filmie 1/2 03.12.22, 15:43
        Zatem, jako się rzekło w zapowiedziach, film dotyczy wydarzenia faktycznego: rozegranego w 1973 roku meczu tenisowego pomiędzy aktualną mistrzynią panią King oraz panem Riggsem, wówczas 55-letnim sportowym emerytem, wcześniej 3-krotnym mistrzem Wimbledonu; stawką meczu było 100 tys. dolarów oraz coś czego nie da się wycenić: szacunek dla kobiecego sportu.

        Oczywiście, wygrana współcześnie najlepszej tenisistki z nieaktywnym byłym mistrzem w wieku średnim nie mogła w żaden sposób dowieść, jakoby przeciętna tenisistka mogła ograć przeciętnego tenisistę, zwycięstwo pani King miało charakter symboliczny, było jednym z kamieni milowych na drodze do wyrównywania praw obywatelskich, obok walki o prawa mniejszości rasowych oraz dla społeczności LGBT, do której należała zresztą sama pani King, jakiś czas po swoim błyskotliwym triumfie zdobywająca się na odwagę oficjalnego związania się/poślubienia innej kobiety.

        Wszystko zaczyna się od zerwania tenisistek z narodową organizacją zrzeszającą mistrzów rakiety, a poszło o pieniądze: wedle pań ich mecze przyciągały jednakowo liczną widownię, więc powinny dostawać stawki wynagrodzenia równe mężczyznom, z czym decydenci się nie zgodzili, więc panie założyły własny tenisowy "tour" i odtąd jeździły razem z miasta do miasta, gdzie same organizowały turnieje, rozkładały korty, emitowały i rozprowadzały bilety, a wreszcie grały między sobą, mając oczywiście pewną grupę sponsorów finansujących te sportowe eventy; mieszkały razem, niczym jedna rodzina, choć w jej obrębie nie brakowało podskórnych animozji, w końcu na codzień rywalizowały o pieniądze na utrzymanie swoich rodzin albo swoje własne, a i pozycja w rankingu również miała tutaj swoje znaczenie.

        Pani King była wówczas zawodniczką numer jeden, z uporządkowanym życiem osobistym; towarzyszył się wyrozumiały pan mąż; kiedy jednak do zespołu dołącza nowa fryzjerka, pani Marilyn, pani King wdaje się z nią w namiętny romans, ukrywany starannie przed otoczeniem, o wszystkim wiedzą, czy raczej domyślają się prawdy, dwaj panowie geje, pełniący w kobiecym tourze role speców od stylizacji, główna rywalka pani King, konserwatystka podróżująca z mężem i dzieckiem, a także, proszę bardzo, sam pan mąż naszej mistrzyni; któregoś razu, ot po prostu, on i kochanka pani King spotykają się przy drzwiach jej pokoju hotelowego: jakoś udaje się paniom wybrnąć z tej kłopotliwej okoliczności, ale pan mąz ma na czym czapkę nosić i łapie w lot, o co tutaj chodzi; co ciekawe, on doskonale zna swoją żonę i akceptuje w pełni jej preferencje, ostrzega tylko panią Marilyn: "Dla niej tenis będzie zawsze na pierwszym miejscu, ty i ja możemy być tylko postaciami w jego cieniu, pamiętaj: odrzuci cię, jeśli staniesz między nią, a tenisem", co zresztą realizuje się w praktyce, gdy opromieniona sukcesami pani King staje w obliczu wyzwania gry z mężczyzną, zwłaszcza takim, który przed chwilą pokonał z łatwością jej najgroźniejszą rywalkę; teraz na pani King spoczywa ciężar obrony honoru kobiet i udowodnienia ich możliwości, a nade wszystko: zdobycia dla nich respektu, jak choćby u tego dziennikarza, co zaczepia panią King dowodząc, jak bardzo kobiety są za słabe fizycznie i zbyt niestabilne nerwowo, by stawać naprzeciwko mężczyzn na dowolnym boisku sportowym, na co ona odpowiada z ekspresją: "Swoją matkę, żonę, córkę też pan tak traktuje? Zmieni pan zdanie o wartości kobiet, jeśli wygram ten mecz?", na co on potwierdza, więc dodaje jej animuszu i dokłada kolejną motywację.

        Kim zaś jest przeciwnik pani KIng? Otóż, pan Riggs był kiedyś mistrzem męskiego tenisa, a teraz pogrąża się w egzystencjalnym marazmie: przez dłuższy czas musiała utrzymywać go osobista żona, teraz ma jakąś posadę w firmie teścia, a od czasu do czasu bierze udział w pokazówkach dla oldboyów za śmiesznie niskie stawki; gdyby nie hazard jego żywot byłby wydarzeniem okropnie wprost smutnym, więc gdy za namową żony, kochającej go i wybaczającej niemal wszystkie grzechy, ale pragnącej również by się jakoś wziął w karby, tak by mogła mieć w nim oparcie i pewność przyszłości, więc gdy za jej poruczeniem wybiera się na meeting uzależnionych od gier hazardowych, zamiast poddawać się terapii występuje z monologiem do innych uczestników: panowie, nie jesteście tutaj z powodu nałogu, ale dlatego, bo przegrywacie! gdybyście wygrywali, hazard przestałby być problemem!, ergo: odrzućcie wizję zerwania z czymś, co daje wam przyjemność, a nauczcie się wygrywać! - i zamaszystym gestem rzuca na stół talię kart, gotów do pierwszej lekcji; naciągane, bo przecież uzależniony nie może wygrać, on musi grać dopóki ma jakieś pieniądze w garści, kończy dopiero gdy traci wszystko.

        I w takich warunkach pan Riggs słyszy o sytuacji w tenisie, a jeden z kolegów nieopatrznie podrzuca mu koncept rozegrania meczu z kobietą, by dowieść ich niższości, a zatem absurdalności żądań zrównania ich płac z mężczyznami.

        Pan Riggs bierze na cel panią King, wydzwania do niej, zaprasza i kusi zarobkiem z takiego szoł, ale ona stanowczo odmawia, więc przenosi zainteresowanie na jej rywalkę numer jeden; udaje mu się ją nakłonić, a potem ograć bezlitośnie, co wpływa inspirująco na panią King, która drugiej propozycji nie odrzuca i przyjmuje rzuconą rękawicę, by pana Riggsa ostatecznie skosić na korcie.

        Przy tym wszystkim, pan Riggs przedstawia się jako urodzony showman, dowcipniś i choć przybiera pozę seksisty, mizogina nawet, nietrudno dostrzec w niej kabotyński gest, zresztą jego żarty na temat rzekomej marności kobiet, ich właściwego miejsca w kuchni oraz sypialni, są wygłaszane z humorem i nawet pani King śmieje się serdecznie rozbawiona jego intonacją; w rzeczywistości, pan King objawia się jako człowiek pragnący znów wrócić na scenę, aktor, odżywający w toku przedstawienia, które aranżuje zresztą w wyborny sposób, zwłaszcza wobec całkowitej nieobecności pani King, traktującej mecz śmiertelnie serio i trenującej w izolacji; pan Riggs bierze więc na siebie całą otoczkę wokół wydarzenia, brylując na konferencjach prasowych, sypiąc puentami, używając przebieranek, organizując "sparingi" w najdzikszych odmianach - z rakietą wielkości samochodu albo w stroju kurczaka, czy czegoś podobnego, w ubraniu babysitter prowadzącej wózek z niemowlakiem, etc., budząc wesołość, natomiast żadnych kontrowersji, ot chce zarobić trochę i bawić się niezgorzej; niechcący jednak ten zabawny i przemiły poczciwiec staje się figurą w grze autentycznych przeciwników emancypacji kobiet.

        Ich reprezentantem jest niejaki pan Kramer, menadżer, ekspert i komentator tenisa; elegant irytująco protekcjonalny wobec każdej napotkanej kobiety, od pani King do kelnerki podającej napoje; on nie zgrywa się i nie puszcza oka, on naprawdę widzi kobiety jako element niższy w społeczeństwie, dodatek do mężczyzn, podległy im w sypialni i w kuchni, zbyt słaby, głupi i histeryczny, by nadawać się do czegokolwiek innego, także do uprawiania tenisa w sposób zadowalający; jemu właśnie pani King musi najwięcej udowodnić; najpierw jednak wymusza na stacji telewizyjnej odsunięcie Kramera od komentowania jej meczu z Riggsem, co udaje się jej przeprowadzić, zadając mu pierwszy cios w dumę i przekonania społeczne, a potem ostatecznie dobijając, za pomocą każdej kolejnej pięknie wygranej wymiany z panem Riggsem, idąc do bezapelacyjnego zwycięstwa na boisku i poza nim.

        Drugim mistrzem dziaderstwa można okrzyknąć prezentera telewizyjnego, starszego jegomościa pod muszką, podczas komentowania meczu trzymającego władczym gestem, za szyję, młodszą panią współkomentatorkę o głowę niższą od siebie. Dzisiaj rzeczy nie do pomyślenia w telewizji.

        Przed meczem panią King wspiera pani fryzjerka, wcześniej nieco przez nią zmarginalizowana, z racji pochłonięcia uwagi sprawą meczu i jego symbolicznym znaczeniem; pani King nie może jednak zaprezentować jej jako swojej narzeczonej czy dziewczyny, nie te czasy, ten etap wolności do bycia sobą jeszcze nie nadszedł.cdn
        • grek.grek "Wojna płci" [2017] po filmie o filmie 2/2 03.12.22, 16:04
          Lepsze czasy zwiastuje zaprzyjaźniony pan gej stylista, gdy obejmuje panią King przed jej powrotem na kort, celem świętowania właśnie odniesionego sukcesu, mówiąc jej do ucha coś na temat obiecujących perspektyw wyzwolenia.

          Interesujący moment następuje po meczu, gdy pani King zbiega do szatni, gdzie zaczyna szlochać; zrzuca z siebie emocje i napięcie nerwowe, wedle komentatorów niektórych, obok niedostatków wynikających z budowy mięśni, najważniejszą rzecz różnicą kobiety od mężczyzn w kwestii jakości i klasy wyczynu sportowego; na korcie pani King dowodzi twardości psychicznej i odporności na presję, raczej pan Riggs stopniowo wpada w popłoch, gdy mu wyraźnie nie idzie i kolejne punkty zdobywa rywalka; po zakończeniu gry, pani King dowodzi swoim zachowaniem, iż nie w rzekomo uwarunkowanej biologicznie lepszej konstrukcji mentalnej mężczyzn czy gorszej kobiet leży sedno sprawy, ale w umiejętności zapanowania nad sobą i wypracowania należytej koncentracji; jeśli nawet kobietom można przypisać nadmierną emocjonalność i niestabilność nerwową w porównaniu do mężczyzn, w żaden sposób nie da się zaprzeczyć, iż są one w stanie osiągnąć poziom opanowania i zimnokrwistości na czas niezbędny do wykazania się w sportowym wyczynie, jak również nie da się na tym fundamencie budować tezy o większej wartości męskiego sportu!

          Wymowny jest też los pana Riggsa, żegnającego się z wizją rozegrania kolejnego meczu międzypłciowego, rywalką miała być pani Chris Evert, tym razem za okrągły milion; po porażce pan Riggs zachowuje rycerskość, gratuluje zwyciężczyni i szybko znika w szatni, gdzie, samotnego i rozczarowanego, znajduje go wierna do grobowej deski pani żona, a on z otchłani porażki posyła jej firmowy uśmiech.

          Podobno pan Riggs i pani King bardzo się zakolegowali i nawet pani King była matką chrzestną jego dzieci czy wnuków:]

          Co do detali filmowych: amerykańska solidność w fabularnym dokumentowaniu tego typu epizodów z losów społeczeństwa pozostaje niezrównana także tutaj, od fryzur i stylizacji przez wnętrza i scenografie, po pieczołowicie odtworzone kolejne wymiany tenisowe na boisku, nie dojrzałem tylko, czy aktorzy odgrywali te sceny czy jednak zatrudniono profesjonalnych graczy?; aktorsko, wg mnie najwięcej szans do pokazania ciekawej ekspresji dostaje Steve Carell, czyli pan Riggs, umiejscowiony pomiędzy humorystyczną naturą showmana i apatią mężczyzny w smudze cienia, natomiast Emma Stone, czyli pani King, gra swoje na wysokim poziomie, tym razem nosząc na nosie gustowne okulary i takież uczesanie na wzór swojej bohaterki:]

          Jeszcze trailer:

          www.youtube.com/watch?v=5AWP1K7FaFI
    • grek.grek 7:45 Polsat "Piotruś Królik"[2018] 04.12.22, 04:30
      Do boju! ;]

      Według nowelek dla dzieci Beatrix Potter. Adaptacja amerykańsko-australijsko-brytyjska.

      Oto sympatyczna rodzina królików staje do walki o swoje miejsce pod słońcem z właścicielem posesji, na której urządzili sobie dom; przebiegły pan posiadacz sięgnie po wszelkie możliwe metody pozbycia się niechcianych lokatorów, dzielna królicza drużyna wielokrotnie stawać będzie na krawędzi przepaści, ale czyż w finale może nie dojść do zawarcia porozumienia, a nawet przyjaźni między zwaśnionymi stronami?, zwłaszcza jeśli młody pan pozna zakumplowaną z królikami sąsiadkę-artystkę!

      Obsada; Domhnall Gleeson, Rose Byrne, Sam Neill.
      Reżyseria: Will Gluck.

      Aktorzy i postaci animowane w jednej fabule zawsze są połączeniem ustanawiającym wyzwanie dla wykonawców oraz przyjemność korzystania z zaawansowanej technologii filmowej dla speców od efektów specjalnych, zatem: na pewno będzie interesujaco!

      Na RT:
      63% z 149 recenzji krytycznych oraz 56% z ponad 2,5 tys. opinii widzów.

      Z jednej strony: rzecz wciągająca i komiczna, w rytm muzycznych przebojów [od arii operowych przez tematy z hitów muzyki filmowej po kawałki Avalanche City czy Vampire Weekend] oferująca dziarską akcję pełną eskapad, pościgów, potyczek, konfrontacji, puentę, przesłanie ekologiczne i morał obyczajowy, a z drugiej: wobec rewelacyjnego efektu ekranowego współistnienia, a nawet współpracy!, aktorów ludzkich i komputerowo wygenerowanych, każąca zadać pytanie o przyszłość kina: czy aby doskonalenie technologii cyfrowej nie sprawi, iż ludzie przestaną być potrzebni do kręcenia filmów, skoro łudząco do nich podobne i zdolne do osiągnięcia pożądanej maniery aktorskiej postaci z komputera okażą się tańsze i łatwiejsze do prowadzenia? Nadejdzie prawdziwa rewolucja w sztuce filmowej!

      Króliki animowane są plastyczne, wiarygodne kinetycznie i mimicznie, perfekcyjnie wkomponowane w przestrzeń zupełnie realistyczną, a gdy szarpią się, pojedynkują, ścigają i mocują z ludźmi, nie sposób odróżnić bohaterów żywych od sztucznych! Dookoła kręci się zresztą cała menażeria: komentujący zagadkę świtu po nocy nadchodzącego kogut, łowiący ryby pan żaba, wiecznie wystraszony borsuk, prosiak z manierami stereotypowego arystokraty, chór grecki - niekiedy rapujący - w postaci ptactwa, groźny lis, którego króliki wcale się nie boją, wiewiórki, pani jeżowa, a wreszcie jeleń doznający otumanienia na widok świateł albo samochodu.

      Dialogi i rzucane w locie komentarze sytuacyjne wypadają nieźle w polskim dubbingu, a warstwie przekazu ekologiczno-etycznego, na plan pierwszy, obok ścieżki dojścia do zupełnie naturalnej sugestii ideału przyjaznej jedności świata powściągającego swoją chęć dominacji człowieka i fauny w jego otoczeniu, pojawia się cenna propozycja bezinteresownego dzielenia się potrzebnymi zasobami ["co nasze, to wasze"] oraz apel o wykazywanie się odpowiedzialnością za swoje wyczyny, choćby nawet wstydem trzeba było opłacić przyznanie się do winy.

      Gdyby opis mógł się do czegoś przyznać, służę zajadle ! Film złowiony został , niczym nieostrożny królik, w lipcu roku pańskiego/ 13 od góry:

      forum.gazeta.pl/forum/w,14,173789132,173789132,Ojej_co_tu_wybrac_2022_7_vol_141_.html?s=4#p173796683
    • grek.grek 10:05 Kultura "Robin z Sherwood" [1984] odc.14 04.12.22, 04:33
      Ulubiony!

      Robin i jego kompania, lasy Sherwood, królewscy siepacze niezdolni do myślenia, uwodząca celtycka muzyka, nostalgia dawnych obyczajów i kostiumów.

      Koniecznie!

      W mojej robino-hierarchii, pierwsza trójka, wraz z książką "Wesołe przygody Robin Hooda" pana Howarda Pyle'a i filmem "Robin" z Errolem Flynnem, Olivią de Havilland i Basilem Rathbonem, z 1938 roku' a u Was? :]

      Obsada: Michael Praed, Peter Llewellyn Williams, Ray Winstone.
      Reżyseria: Ian Sharp.

      Odcinek 14: "Syn Herne'a część 1"

      Ogółem serial liczy sobie 3 serie i 26 odcinków.
      • grek.grek 10:10 Kultura "Robin z Sherwood" [1984] odc.15 11.12.22, 04:13
        Ulubiony!

        Robin i jego kompania, lasy Sherwood, królewscy siepacze niezdolni do myślenia, uwodząca celtycka muzyka, nostalgia dawnych obyczajów i kostiumów.

        Koniecznie!

        W mojej robino-hierarchii, pierwsza trójka, wraz z książką "Wesołe przygody Robin Hooda" pana Howarda Pyle'a i filmem "Robin" z Errolem Flynnem, Olivią de Havilland i Basilem Rathbonem, z 1938 roku' a u Was? :]

        Obsada: Michael Praed, Peter Llewellyn Williams, Ray Winstone.
        Reżyseria: Ian Sharp.

        Odcinek 15: "Syn Herne'a część 2"

        Ogółem serial liczy sobie 3 serie i 26 odcinków.
        • grek.grek 10:55 Kultura "Robin z Sherwood" [1984] odc.16 18.12.22, 06:15
          Ulubiony!

          Robin i jego kompania, lasy Sherwood, królewscy siepacze niezdolni do myślenia, uwodząca celtycka muzyka, nostalgia dawnych obyczajów i kostiumów.

          Koniecznie!

          W mojej robino-hierarchii, pierwsza trójka, wraz z książką "Wesołe przygody Robin Hooda" pana Howarda Pyle'a i filmem "Robin" z Errolem Flynnem, Olivią de Havilland i Basilem Rathbonem, z 1938 roku' a u Was? :]

          Obsada: Michael Praed, Peter Llewellyn Williams, Ray Winstone.
          Reżyseria: Ian Sharp.

          Odcinek 16: "Moc Albionu"

          Ogółem serial liczy sobie 3 serie i 26 odcinków.
          • grek.grek 11:25 Kultura "Robin z Sherwood" [1984] odc.17 25.12.22, 05:02
            Ulubiony!

            Robin i jego kompania, lasy Sherwood, królewscy siepacze niezdolni do myślenia, uwodząca celtycka muzyka, nostalgia dawnych obyczajów i kostiumów.

            Koniecznie!

            W mojej robino-hierarchii, pierwsza trójka, wraz z książką "Wesołe przygody Robin Hooda" pana Howarda Pyle'a i filmem "Robin" z Errolem Flynnem, Olivią de Havilland i Basilem Rathbonem, z 1938 roku' a u Was? :]

            Obsada: Michael Praed, Peter Llewellyn Williams, Ray Winstone.
            Reżyseria: Ian Sharp.

            Odcinek 17: "Dziedzictwo".

            Ogółem serial liczy sobie 3 serie i 26 odcinków.
    • grek.grek 10:45 TVP1 "Zmiennicy" [1986] 11/15 04.12.22, 04:36
      Dzisiaj można by się zastanowić nad sequelem, którego główne wątki traktowałyby o desperackiej rywalizacji korporacji taksówkarskich w warunkach wolnego rynku.

      Tyle, że serial taki musiałby chyba zmienić kategorię z komediowej na sensację?

      Odcinek 11: "Antycypacja".

      Reżyseruje oczywiście Stanisława Bareja, scenariusz wraz z Jackiem Janczarskim.
      Graja : Ewa Błaszczyk, Mieczysław Hryniewicz, Bronisław Pawlik, Wojciech Pokora, Kazimierz Kaczor, ale pełna obsada obejmuje dobrze ok. 60 nazwisk aktorów :]

      Tytułową piosenkę śpiewa Przemysław Gintrowski :

      www.youtube.com/watch?v=4hqFPNsyMhM
      • grek.grek 10:45 TVP1 "Zmiennicy" [1986] 12/15 11.12.22, 04:17
        Dzisiaj można by się zastanowić nad sequelem, którego główne wątki traktowałyby o desperackiej rywalizacji korporacji taksówkarskich w warunkach wolnego rynku.

        Tyle, że serial taki musiałby chyba zmienić kategorię z komediowej na sensację?

        Odcinek 12: "Obywatel Monte Christo".

        Reżyseruje oczywiście Stanisława Bareja, scenariusz wraz z Jackiem Janczarskim.
        Graja : Ewa Błaszczyk, Mieczysław Hryniewicz, Bronisław Pawlik, Wojciech Pokora, Kazimierz Kaczor, ale pełna obsada obejmuje dobrze ok. 60 nazwisk aktorów :]

        Tytułową piosenkę śpiewa Przemysław Gintrowski :

        www.youtube.com/watch?v=4hqFPNsyMhM
        • grek.grek 10:45 TVP1 "Zmiennicy" [1986] 13/15 18.12.22, 06:13
          Dzisiaj można by się zastanowić nad sequelem, którego główne wątki traktowałyby o desperackiej rywalizacji korporacji taksówkarskich w warunkach wolnego rynku.

          Tyle, że serial taki musiałby chyba zmienić kategorię z komediowej na sensację?

          Odcinek 13: "Spotkania z Temidą".

          Reżyseruje oczywiście Stanisława Bareja, scenariusz wraz z Jackiem Janczarskim.
          Graja : Ewa Błaszczyk, Mieczysław Hryniewicz, Bronisław Pawlik, Wojciech Pokora, Kazimierz Kaczor, ale pełna obsada obejmuje dobrze ok. 60 nazwisk aktorów :]

          Tytułową piosenkę śpiewa Przemysław Gintrowski :

          www.youtube.com/watch?v=4hqFPNsyMhM
    • grek.grek 11:50 TV4 "Hobbit. Pustkowie Smauga" [2013] 04.12.22, 04:40
      "Największe atrakcje tego filmu są dwie - Richard Armitage jako Thorin - król krasnoludów i Aiden Turner (Poldark!) jako Kili :)"

      Mania

      :]

      A pan Benedict Cumberbatch, głosem swym obecny, jako inteligentny, elokwentny, stylowy Smok tytułowy ? ;]


      Do tego, jak zwykle [jakże łatwo przyzwyczaić się do arcywybornie stworzonego świata filmowego, tak dalece, by uznawać go za oczywistość !] : hobbity, krasnoludy, elfy i gandalfy pod kierownictwem Petera Jacksona podróżują w ważnym celu, pojedynkują się, ganiają się ze stworami o których się fizjologom nie śniło i do tego bonusowa seria efektów specjalnych wprowadzających kino na kolejne szczeble technologicznego postępu w XXI wieku :]

      Druga okazja: środa, 21:00.
      • grek.grek 21:00 TV4 "Hobbit. Pustkowie Smauga" [2013] 07.12.22, 06:23
        Druga okazja grudniowa.

        "Największe atrakcje tego filmu są dwie - Richard Armitage jako Thorin - król krasnoludów i Aiden Turner (Poldark!) jako Kili :)"

        Mania

        :]

        A pan Benedict Cumberbatch, głosem swym obecny, jako inteligentny, elokwentny, stylowy Smok tytułowy ? ;]


        Do tego, jak zwykle [jakże łatwo przyzwyczaić się do arcywybornie stworzonego świata filmowego, tak dalece, by uznawać go za oczywistość !] : hobbity, krasnoludy, elfy i gandalfy pod kierownictwem Petera Jacksona podróżują w ważnym celu, pojedynkują się, ganiają się ze stworami o których się fizjologom nie śniło i do tego bonusowa seria efektów specjalnych wprowadzających kino na kolejne szczeble technologicznego postępu w XXI wieku :]
        • grek.grek 20:00 Stopklatka "Hobbit.Pustkowie Smauga" [2013] 31.12.22, 06:08
          Kolejna okazja grudniowa.

          "Największe atrakcje tego filmu są dwie - Richard Armitage jako Thorin - król krasnoludów i Aiden Turner (Poldark!) jako Kili :)"

          Mania

          :]

          A pan Benedict Cumberbatch, głosem swym obecny, jako inteligentny, elokwentny, stylowy Smok tytułowy ? ;]


          Do tego, jak zwykle [jakże łatwo przyzwyczaić się do arcywybornie stworzonego świata filmowego, tak dalece, by uznawać go za oczywistość !] : hobbity, krasnoludy, elfy i gandalfy pod kierownictwem Petera Jacksona podróżują w ważnym celu, pojedynkują się, ganiają się ze stworami o których się fizjologom nie śniło i do tego bonusowa seria efektów specjalnych wprowadzających kino na kolejne szczeble technologicznego postępu w XXI wieku :]

          Jutro o 16:45.
    • grek.grek * 9:50 Polsat "Garfield" [2004] 04.12.22, 04:42
      Prawdziwy arystokrata wśród kotów ekranowych, oczywiście skutkiem rekordowej pobłażliwości poczciwego właściciela, znienacka wpada w wir problemów, dla rozwiązania wymagających od niego znienawidzonej dynamizacji, czyli odejścia od wylegiwania się i konsumowania frykasów:]

      Oto pan kot musi się rozprawić z nieoczekiwanie wyrosłym we własnym domu rywalem do pozycji hegemona, o dziwo, pieskiem! Plan zakłada wyprawienie go precz z chałupy, ale pojawia się nieuchronny wyrzut na sumieniu, więc zasadniczy segment fabuły polega na wysiłkach kocich, celem przywrócenia kolegi psa na łono macierzy.

      Reżyseria: Peter Hewitt.

      Z polskim dubbingiem.
    • grek.grek 11:55 TV Puls "Kraina jutra" [2015] 04.12.22, 04:44
      "ależ to świetny film! Dla całej rodziny, ale i dla dorosłych też ;)

      Historia dziewczynki, która dostaje żeton przenoszący do innego świata. Co to za świat? Stworzona przez najlepszych wynalazców i naukowców alternatywna lepsza wersja naszego. Niestety coś grozi naszemu światowi, a dziewczynka z pomocą pewnego mężczyzny (George Clooney) musi przenieść się do tamtego, żeby temu zapobiec. G. Clooney, kiedyś tam żył, ale został wygnany przez rządzącego tam gubernatora Nixa (Hugh Laurie).
      Wspaniałe efekty specjalne, świetna intryga, sporo humoru, ale i wzruszeń, w ważnej roli wieża Eiffla ;)
      Warto zobaczyć, choćby dla Clooneya w nietypowej do końca dla siebie roli, z wielkim dystansem do siebie i poczuciem humoru"

      Mania

      :]
      • grek.grek 9:15 TV Puls "Kraina jutra" [2015] 11.12.22, 04:10
        Bis :]

        "ależ to świetny film! Dla całej rodziny, ale i dla dorosłych też ;)

        Historia dziewczynki, która dostaje żeton przenoszący do innego świata. Co to za świat? Stworzona przez najlepszych wynalazców i naukowców alternatywna lepsza wersja naszego. Niestety coś grozi naszemu światowi, a dziewczynka z pomocą pewnego mężczyzny (George Clooney) musi przenieść się do tamtego, żeby temu zapobiec. G. Clooney, kiedyś tam żył, ale został wygnany przez rządzącego tam gubernatora Nixa (Hugh Laurie).
        Wspaniałe efekty specjalne, świetna intryga, sporo humoru, ale i wzruszeń, w ważnej roli wieża Eiffla ;)
        Warto zobaczyć, choćby dla Clooneya w nietypowej do końca dla siebie roli, z wielkim dystansem do siebie i poczuciem humoru"

        Mania

        :]

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka