Gość: Alla
IP: *.a2000.nl
04.05.02, 10:46
Plucie jadem na Monike, przypisywanie jej najgorszych cech charakteru bez
zadnych argumentow oprocz wlasnych wizji paranoicznych pokazuje
nieprawdopodobne ZAKOMPLEKSIENIE polskich dziewczyn i pan.
Szczegolnie oscia w gardle staje wam kariera Moniki ("ona nie jest zadna
modelka", jaka "swiatowa kariera"?), jej wyglad, sposob ubierania sie ("czy tak
ubieraja sie paryskie modelki"?), no slowem wszystko.
- sposob ubierania - teraz Monika nie jest w pracy, wiec moze sobie pozwolic na
to w czym jej jest wygodnie. Pelny bezpretensjonalny luz, a nie rewia mody. I
za to ma u mnie duzy PLUS. Jest SKROMNA w ubiorze, co jest zgodne z zachodnimi
trendami nie przejmowania sie wygladem do granic wytrzymalosci psychicznej, jak
to ma miejsce w Polsce. Moda "na kloszarda" spod mostu ciagle sie jeszcze
trzyma (mieszkam na zachodzie i widze). Nadeta "gwiazdorska" modelka przywiozla
by ze soba walizy ciuchow, butow i kosmetykow i szpanowalaby do kamer,
wypinajac sie jak Frytka. Wtedy zrodzilyby sie we mnie podejrzenia, czy
faktycznie nia jest, czy tylko chcialaby nia byc i udaje. Monika ma fajny styl
ubierania sie "po godzinach", co jest dla mnie tylko dodatkowym argumentem, ze
faktycznie pracuje na Zachodzie.
- kariera - czy tak trudno zaakceptowac fakt, ze ktos pracuje w Paryzu jako
modelka?
- chudosc - dodatkowy argument, ze Monika nie klamie co do wykonywanego zawodu.
Kazde dziecko wie, ze chorobliwa chudosc jest wpisana w ten zawod i tyle. Musi
byc chuda i koscista, bo straci prace i juz.
- charakter - Monika robi wrazenie osaczonego zwierzatka, ktore probuje sie
jakos bronic. Srodowisko w ktorym pracuje, okaleczylo ja i odebralo wiare w
ludzi i normalne kontakty. Brak jej wewnetrznego ladu i harmonii.